Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gops to nie kwestia wagi czy siły fizycznej czy nawet "obycia" z takim psem. Jak myslisz dlaczego nie daje sie np. prawa jazdy 12-to latkowi nawet bardzo "odpowiedzialnemu" ?
Fizjologii nie przeskoczysz - człowiek tez musi dojrzeć do pewnych zadań

Posted

No cóż, ja pisałam kiedyś, jak to 12 letnia dziewczynka wyprowadzała na spacer swojego młodego psa w typie labradora, kiedy zaatakował ich amstaff. Szczeniak przerażony rozłożył się na ziemi, brzuchem do góry, na co ast złapał go za nogę i szarpał... Cud, że lab przeżył. A dziecko stało i patrzyło, zamurowane. Trauma na całe życie. Wyprowadzili się stąd, ale zanim to nastąpiło z psem wychodził tylko ojciec dziewczynki... Masakra, po co dziecku fundować takie przeżycia? Nie mówiąc o tym, że lab chodził na kolczatce + łańcuchu, bo się ciągnie i smycz przegryza... No tak, a jak się ciągnie, to takie 12 letnie dziecko leeeciiii...

Znajoma dziewczynka też raz miała twarz przeoraną, bo jej inteligentni rodzice dali jej potrzymać agresywnego ONka. ON zobaczył innego psa... I dziewczynka wyglądała makabrycznie.

Nieodpowiedzialność rodziców czasem aż boli... Sama też nie zawsze zachowuję zimną krew w sytuacji kryzysowej, ale zawsze wszystko nagrywam na komórkę, rozmowę z właścicielem, atak, biegające psy luzem. Nigdy nic poważnego się nie stało, ale w razie czego mam dowód "zbrodni" ;) Dziecko raczej o tym nie pomyśli, zwykle pies to dodatek do wyjścia na podwórko, dziecko gada z koleżankami, przywiąże psa do ławki i idzie grać w piłkę... I tragedia gotowa. Wiadomo, że są odpowiedzialne dzieci, ale to mimo wszystko - dzieci. Ja pamiętam siebie w wieku 12 lat i mimo że byłam raczej odpowiedzialna to nie dałabym sobie psa ;) Lukę miałam od mojego 15 r. życia i też moim zdaniem za wcześnie (akurat w moim przypadku - głupia byłam i nie próbowałam tego zmienić :P)

Dlatego jeśli ktoś z dziećmi planuje psa to myślenie w sposób - dziecko będzie go wyprowadzało, dziecko się nim zajmie - to nieodpowiedzialność po prostu... Trzeba uwzględnić to, że to z dzieckiem powinno się chodzić na spacery z tym psem, że to dorosły musi mieć cały czas nadzór nad tym, co się dzieje. Nawet jeśli dziecko czasem wyjdzie z tym psem samo, to jednak obowiązek wychodzenia z psem powinien spoczywać na rodzicach, prawnych właścicielach. I tyle... Żeby nie było potem takiej sytuacji jak u mnie - 14 letnia dziewczyna odpięła swojego szczeniaka ze smyczy, kazała mu (sic!) zostać i czekać, aż wróci ze sklepu. Szczeniak wyszedł na drogę - straszny pisk i po psie.

Posted

[quote name='taks']no cóz ja sobie w ogóle nie wyobrazam 7-latka wędrującego po miescie bez opieki kogoś starszego...

A kto tu mówi i wypuszczaniu dziecka po mieście z psem??!!
Wychodzenie dziecka z psem to nie znaczy,że ma iść na 2-godz.spacerze po parku pełnych psów!! Większość nas,pracuje po 8 godz., mówiąc,że dziecko mogło wyjść miałam na myśli wyjście z psem na szybkie siku pod blokiem zaraz po szkole,zeby wytrzymał do przyjscia rodziców do domu,a potem iść razem z rodzinka na długi spacer. Wychodzenie z psem przez dorosłego czy dziecko zawsze jest ryzykowne, namet majac yorka bo i dorosły sobie nie poradzi jak bedzie mijał nas gostek z duzym psem,który nie lubi futrzanych kulek itp. sytuacje.
Niestety jest b. dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy chodza z psami, amstafy, pittbule czy nawet inne nie uważane za agresywne BEZ KAGAŃCÓW czy na luźnej smyczy!!!
Jako dziecko - od 7 roku życia - wychodziłam z dwoma psami -co prawda małymi -na raz w tym jeden nie chodził na smyczy bo się dusił i nigdy mi się nie zdażyła taka drastyczna sytuacja - ale może czasy się zmieniły...
Wypadało by nie mieć żadnego zwierza w domu jak by człowiek myślał tylko o najgorszym.
Wszystko zależy od tego jak się psa wychowa, nauczy.

Posted

ewuśś napisał(a):
Do rodziny z dziećmi , nadaje się także Golden Retriever , oraz Alaskan Malamut , no ale z nim trzeba ciągle biegać także obstawiam Goldena i Labradora , choć z labradorami to trzeba raczej uważać , bo lubią dużo jeść.

Właśnie też bierzemy pod uwagę te rasy. Z goldim nie miałam bliższej styczności ale z labradorem owszem - siostra ma labradorke i miewamy ja u siebia jak gdzies wyjezdzaja, swietna sunia choc 40 kg zywej wagi i swietnie wytresowana, nie wejdzie na tapczan jak sie jej nie pozwoli - spróbuj pozwolic to juz po tobie,zostanie ci podłoga, rozlozy się na calym tapczanie ;-) - nic nie wezmie ze stołu, ładnie chodzi na smyczy, b. mądry pies choc czasem zachomuje się jakby była głucha hehe ;-) i poluje na myszy ale ich nie zjada tylko chce sie z nimi bawić - wariatka :-)
Są naprawde super!

Posted

[quote name='Jag13']A kto tu mówi i wypuszczaniu dziecka po mieście z psem??!!
Wychodzenie dziecka z psem to nie znaczy,że ma iść na 2-godz.spacerze po parku pełnych psów!! Większość nas,pracuje po 8 godz., mówiąc,że dziecko mogło wyjść miałam na myśli wyjście z psem na szybkie siku pod blokiem zaraz po szkole,zeby wytrzymał do przyjscia rodziców do domu,a potem iść razem z rodzinka na długi spacer. Wychodzenie z psem przez dorosłego czy dziecko zawsze jest ryzykowne, namet majac yorka bo i dorosły sobie nie poradzi jak bedzie mijał nas gostek z duzym psem,który nie lubi futrzanych kulek itp. sytuacje.
Niestety jest b. dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy chodza z psami, amstafy, pittbule czy nawet inne nie uważane za agresywne BEZ KAGAŃCÓW czy na luźnej smyczy!!!
Jako dziecko - od 7 roku życia - wychodziłam z dwoma psami -co prawda małymi -na raz w tym jeden nie chodził na smyczy bo się dusił i nigdy mi się nie zdażyła taka drastyczna sytuacja - ale może czasy się zmieniły...
Wypadało by nie mieć żadnego zwierza w domu jak by człowiek myślał tylko o najgorszym.
Wszystko zależy od tego jak się psa wychowa, nauczy.
I wiesz dlaczego nie miała miejsca żadna drastyczna sytuacja, gdy jako dzieciak wyprowadzałaś dwa psy, w tym jeden chodził notorycznie bez smyczy i bez kontroli? Bo inni byli rozsądniejsi od Twoich rodziców, mieli swoje psy pod kontrolą, na smyczy i pewnie Cię omijali na wszelki wypadek, wszak psy reagujące w sposób niepewny, w tym agresywny były, są i będą. Najwyraźniej tego nie zarejestrowałaś i dziś nie pamiętasz, ale cóż dzieci mają ograniczoną percepcję w wielu względach.

Dziecko 7-letnie nie nadaje się do sprawowania opieki nad jakimkolwiek psem, bo samo wymaga opieki. Nawet znacznie starsze dzieci, wczesna młodzież (11, 12 lat) ma problem z przewidywaniem i odpowiednim reagowaniem, co w kwestii bezpiecznych spacerów z psem ma kluczowe znaczenie.
Gdybym takiego dzieciaczka siedmioletniego spotkała na swojej drodze, to na pewno bym odpowiednio zainterweniowała, a rodzicom odechciałoby się takich pomysłów.
Podejście Twoich rodziców porażające, nie ma to jak dla wygody dzieciaka wypuścić z piesiami, w tym jeden bez smyczy, bo się biedaczek dusi (w szelkach pewnie też, co? Swoją drogą psa się diagnozuje, gdy się dusi, a nie wymyśla przyczyny) a inni niech swoje psy w kagańcach i na 10 cm smyczy prowadzą, na wypadek, jakby dzieciakowi wpadło do głowy podejść, albo gdyby ten piesek, co ma zdrowotne przeciwwskazania do noszenia smyczy podbiegł tam, gdzie nie powinien.

Poważnie zastanów się nad chomikiem, osoby uważające, że ich pies nie musi być na smyczy, ani pod odpowiedzialną opieką, nie powinny mieć żadnego psa, dla dobra swojego i przede wszystkim innych.

Posted

[quote name='ewuśś']Do rodziny z dziećmi , nadaje się także Golden Retriever , oraz Alaskan Malamut , no ale z nim trzeba ciągle biegać także obstawiam Goldena i Labradora , choć z labradorami to trzeba raczej uważać , bo lubią dużo jeść.

Taaak, dominujący malamut świetnie się sprawdzi do rodziny z dziećmi, przy założeniu, że dzieci mają go wyprowadzać :roll: Jak masz tak doradzać to sobie daruj może?
Każdy pies lubi jeść, o co chodzi w "z labradorami to trzeba uważać"? :cool1:

[quote name='Jag13']
Niestety jest b. dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy chodza z psami, amstafy, pittbule czy nawet inne nie uważane za agresywne BEZ KAGAŃCÓW czy na luźnej smyczy!!!

Ekhm? Jak ktoś śmie mieć amstaffa (o Boże! to na pewno dewiant jakiś! zabić go a psa zastrzelić!) to ma go prowadzać na byczej kolczacie a jak mija innego psa to może sobie go podnieść do góry żeby mieć jego łeb gdzieś pod pachą? I to mówi osoba, która chce mieć CC...

Chodzą z psami na luźnej smyczy, no jak tak mogą, ja nie wiem... :shake:

Czemu masz jakieś dziwaczne uprzedzenia rasowe? Typu york to debil, amstaff to morderca itp?

Posted

[quote name='Jag13']A kto tu mówi i wypuszczaniu dziecka po mieście z psem??!!
Wychodzenie dziecka z psem to nie znaczy,że ma iść na 2-godz.spacerze po parku pełnych psów!! Większość nas,pracuje po 8 godz., mówiąc,że dziecko mogło wyjść miałam na myśli wyjście z psem na szybkie siku pod blokiem zaraz po szkole,zeby wytrzymał do przyjscia rodziców do domu,a potem iść razem z rodzinka na długi spacer. Wychodzenie z psem przez dorosłego czy dziecko zawsze jest ryzykowne, namet majac yorka bo i dorosły sobie nie poradzi jak bedzie mijał nas gostek z duzym psem,który nie lubi futrzanych kulek itp. sytuacje.
Niestety jest b. dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy chodza z psami, amstafy, pittbule czy nawet inne nie uważane za agresywne BEZ KAGAŃCÓW czy na luźnej smyczy!!!
Jako dziecko - od 7 roku życia - wychodziłam z dwoma psami -co prawda małymi -na raz w tym jeden nie chodził na smyczy bo się dusił i nigdy mi się nie zdażyła taka drastyczna sytuacja - ale może czasy się zmieniły...
Wypadało by nie mieć żadnego zwierza w domu jak by człowiek myślał tylko o najgorszym.
Wszystko zależy od tego jak się psa wychowa, nauczy.

Pragne zauwazyc ze CC rowniez bywa uwazane za gresywne, podobnie jak ast itp Z tym ze asty, pity stanowia zagrozenie glownie dla innych psow a CC jak poczuje sie zagrozony nie zawacha sie zaatakowac czlowieka w obronie swojej czy rodziny. Naturalnie zarowno asty, pity, cc odpowiednio prowadzone nie sa psami ktore morduja wszystko co sie rusza. Mialam pita, najlagodniejsze stworzenie pod sloncem, kochal wszystko co zywe. Psy mordercy to stereotyp taki sam jak to ze rotkki zagryzaja swoich wlascicieli, pies karmiony surowym miesem bedzie agresywny a kot wysysa dusze z niemowlecia.
Czasy sie zmienily, teraz ludzie biora psy nie majac pojecia o wychowaniu, psy sa w posiadaniu ludzi nieodpowiedzialnych czy idiotow ktorzy dla zabawy szczuja psa na innych, czy wlasnie masa psow ktore sa wyprowadzane przez dzieci, dzieci ktore nie panuja nad psem, nie potrafia sie zachowac w pewnych sytuacjach i nieswiadomie prowokuja niebezpieczne akcje.
Racja nie mozna myslec tylko o najgorszym, ale trzeba brac pod uwage rozne ewentualnosci. Kupujac CCta myslalam o tym ze teraz juz zadnen wiekszy pies nie zrobi krzywdy mojemu sznupowi bo bedzie mial obronce, ze ja bede bezpieczna i juz zaden typ dziwny mnie nie zaczepi. Teraz po prawie 4 latach posiadania CC zweryfikowalam nieco podejscie do zycia. Bo to ja teraz musze uwazac zeby to moj pies nie zrobil krzywdy innemu, ze jak ten inny pies zaatakuje to ja musze miec kontrole nad swoim psem, musze mojego psa opanowac, odwolac zeby nie zagryzl mniejszego rozpuszczonego psiaka. Jak pies sobie ubzdura ze czlowiek pytajacy o zapalniczke jest zagrozeniem to ja musze doprowadzic go do porzadku zeby nie doszlo do tragedii. Sucz moja posluszna, kochana, nie agresywna ale nawet na 10min spacer bym z 15 latkiem jej nie puscila. Wiem do czego jest zdolna, mam tego swiadomosc i po prostu niechce ryzykowac. Ok, moze przesadzam ale wole dmuchac na zimne niz pozniej jeczec "moglam ich nie puszczac samych...." Pies chocby nie wiem jak rewelacyjnie wychowany jest tylko psem i nie mozna mu ufac w 100% ze zachowa sie tak jak myslimy ze sie zachowa.

Posted

Ekhm? Jak ktoś śmie mieć amstaffa (o Boże! to na pewno dewiant jakiś! zabić go a psa zastrzelić!) to ma go prowadzać na byczej kolczacie a jak mija innego psa to może sobie go podnieść do góry żeby mieć jego łeb gdzieś pod pachą? I to mówi osoba, która chce mieć CC... [/QUOTE]
Jest obowiązek prowadzic psa w kagańcu i koniec - bez względu na rasę i każdy mądry właściciel tak powinien postepować,a nie iść i zlewać wszystko - bo ja mam amstaffa to mi wolno bo nikt mi nie "podskoczy". Niestety więszkośc włascicieli takich psów to ludzie młodzi, mało wrażliwi na możl. niebezpieczeństwo.
Ja omijam tego rodzaju psy szerokim łukiem, nie ufam im bo ich nie znam,a nawet jak bym miala takiego psa to bez wzgledu na to czy by był łagodny to by miał kaganiec i tyle w tej kwesti!!
A to,że chciałabym mieć CC to nie znaczy,że go kupię.
Nie lubie yorków bo mi się kojarzą z psinkami dla pan,które je traktuja jak córeczki - złe wrażenie i tyle - i w większości przypadków tak jest.
Gdybym była nieodpowiedzialna to bym już dawno miała psa nie licząc się z możliwościami, dziecmi itp.,a dlatego jeszcze nie mam bo rozważam wszystkie za i przeciw posiadania większego psa i chce rase odpowiednia dla naszej rodziny i naszych warunków, możliwości!!

Posted

[quote name='Jag13']Jest obowiązek prowadzic psa w kagańcu i koniec - bez względu na rasę i każdy mądry właściciel tak powinien postepować,a nie iść i zlewać wszystko - bo ja mam amstaffa to mi wolno bo nikt mi nie "podskoczy". Niestety więszkośc włascicieli takich psów to ludzie młodzi, mało wrażliwi na możl. niebezpieczeństwo.
Ja omijam tego rodzaju psy szerokim łukiem, nie ufam im bo ich nie znam,a nawet jak bym miala takiego psa to bez wzgledu na to czy by był łagodny to by miał kaganiec i tyle w tej kwesti!!
A to,że chciałabym mieć CC to nie znaczy,że go kupię.

Nieprawda. Np. u mnie w mieście nie ma takiego obowiązku - duży pies niezależnie od rasy ma mieć ALBO kaganiec ALBO być na smyczy. Co nie znaczy, że każdego psa większego niż york trzeba prowadzać na wiecznie napiętym postronku. Kwestia odpowiedzialności, wyszkolenia, podejścia do swojego psa. A amstaffy to świetne psy, ta swoją drogą. I nie, nie jestem dresiarą, która się lansuje po dzielni ze swoim mordercą :diabloti:

Posted

[quote name='Jag13']A kto tu mówi i wypuszczaniu dziecka po mieście z psem??!!
Wychodzenie dziecka z psem to nie znaczy,że ma iść na 2-godz.spacerze po parku pełnych psów!! Większość nas,pracuje po 8 godz., mówiąc,że dziecko mogło wyjść miałam na myśli wyjście z psem na szybkie siku pod blokiem zaraz po szkole,zeby wytrzymał do przyjscia rodziców do domu,a potem iść razem z rodzinka na długi spacer. Wychodzenie z psem przez dorosłego czy dziecko zawsze jest ryzykowne, namet majac yorka bo i dorosły sobie nie poradzi jak bedzie mijał nas gostek z duzym psem,który nie lubi futrzanych kulek itp. sytuacje.
Niestety jest b. dużo nieodpowiedzialnych ludzi,którzy chodza z psami, amstafy, pittbule czy nawet inne nie uważane za agresywne BEZ KAGAŃCÓW czy na luźnej smyczy!!!
Jako dziecko - od 7 roku życia - wychodziłam z dwoma psami -co prawda małymi -na raz w tym jeden nie chodził na smyczy bo się dusił i nigdy mi się nie zdażyła taka drastyczna sytuacja - ale może czasy się zmieniły...
Wypadało by nie mieć żadnego zwierza w domu jak by człowiek myślał tylko o najgorszym.
Wszystko zależy od tego jak się psa wychowa, nauczy.

A przepraszam bardzo, na jakiej smyczy powinny wychodzić asty i pitbulle? Jeśli nie na luźnej? Na napiętej, żeby właściciel przekazywał psu informację "coś się dzieje złego, denerwuję się", co prowokuje do ataku? I co z tego, że bez kagańca? Jeśli właściciel panuje nad psem na smyczy, to po co psu kaganiec? Twój i tak nie ma prawa do takowego psa podbiegać, więc co Ci za różnica, czy ten pies ma kaganiec czy nie... Pod warunkiem, że sam pierwszy nie atakuje oczywiście.

O, z tym że jako dziecko od 7 roku życia wychodziłaś z dwoma psami to w ogóle odzwierciedlenie sytuacji na moim podwórku. Jedna dziewczynka od przedszkola wychodzi z dwoma psami. Teraz ma chyba 13 lat. Jeden pies na smyczy (po tym jak pogryzł kilku ludzi), a jeden luzem (bo się ciągnie na smyczy i się nie rzuca na ludzi, tylko na psy). I ta mała pewnie też może powiedzieć, że jeeej to się niiiigdy nic nie zdarzyło, tylko że w tym akurat moja głowa - jej psa muszę unikać z daleka, zwiewać jak tylko zobaczę sylwetkę niskiej blondynki z dwoma małymi psami, bo z tego jej Maksia to by pasztet został, jakby podbiegł do Frotka (Frotek nosi kaganiec i jest zawsze na smyczy, ale od tego psa jest z 4 razy większy, no i tamten nie odpuszcza i jest nieodwoływalny... Sam "prosi się" o łomot, tylko dlaczego ma na tym cierpieć moja praca z psem?). Dlatego pewnie sama nawet nie wiesz, ilu złych sytuacji uniknęłaś dzięki temu, że inni musieli zrezygnować z trasy, omijać cię z daleka, uciekać, tupać na twojego psa (ostatnio znalazłam nowy patent - rzucana pod łapy gazeta, na tego Maksia podziałało, kiedy raz jednak nas zauważył i podleciał...) i tak dalej.

Co do labradora. Jeśli będziesz się nad nim zastanawiać, błagam, poczytaj trochę o rasie. Lab to pies pracoholik, pies myśliwski, wymaga jakiegoś zajęcia, przy tym to pies naprawdę silny. Nie ma tendencji do nadmiernej agresji, ale to nie znaczy, że nie umie być agresywny. Lepszy w Twoim przypadku labek niż CC, ale i tak nadal jest to pies duży, silny i dziecko, które samo będzie z takim psem wychodzić, może mieć trochę problemów. (Widziałam jak labradorka przeciorała swojego dziesięcioletniego właściciela po chodniku, niezbyt ładny to widok... Oczywiście, to dzieciak dostał opieprz od rodziców, tylko nie wiem za co - za ich nieodpowiedzialność? :/)

Posted

Moje psy (kundel i jagterrier)- róznica między nimi była 8 lat - były psami spokojnym, nie skakały do innych psów czy ludzi - to było bardzo dawno temu i nie ma co tego rozpatrywać teraz...

I tak dziękuje za wszystko jak również i za nic, bo chciałam tylko porady co do rasy psa dla mojej rodziny,a tu z tego się zrobiła nagonka na mnie :-( no cóż...

Posted

Zamiast pomagać, szkodzicie i to bardzo, wszsyscy są tacy mądrzy, ciekawę co Wy zrobicie jak Wasze psy zaczną się gryść, wejdziecie między nie i rękoma je rozdzielicie.... Powodzenia.
Pomóżcie a jak nie macie ochoty to nie przeszkadzajcie!!! Kwestia gryzienia iwychowania to inny dział.

Jak Ktoś chce żeby pomóc mu dobrać odpowiednią rasę, to najlepiej jakby napisał jakim jest człowiekiem, co lubi a czego nie, niech opisze sie psychicznie, tak szczerze, następnie niech napisze jaka rasa podoba sie exterierowo, wtedy można pomóc w wyborze rasy.
Reszta to juz pozakupowa praca, socjalizacja, szkolenia, treningi...

Posted

Chcialem dopisać ale w tym nowym fejsie nie dziala edycja przynajmniej mi i poprawić ort, Przepraszam.
- mieszkanie czy dom
- ilość poświęconemy psu czasu
- środowisko życia, dzieci/rodzina
- zamiar szkolenia
- oczekiwania od psa
- miesięczne środki finansowe jakie można przeznaczyć
- ale najważniejszy oczywiście opis psychiczny i fizyczny przewodnika - człowieka (dla przykadu, ociężały Pan któremu nie chce sie przejść 1km dziennie z chartem afgańskim, w ciasnym osiedlu ....)

Posted

Jag13 napisał(a):
Moje psy (kundel i jagterrier)- róznica między nimi była 8 lat - były psami spokojnym, nie skakały do innych psów czy ludzi - to było bardzo dawno temu i nie ma co tego rozpatrywać teraz...

I tak dziękuje za wszystko jak również i za nic, bo chciałam tylko porady co do rasy psa dla mojej rodziny,a tu z tego się zrobiła nagonka na mnie :-( no cóż...

Ale jak Ci pomóc kiedy nie słuchasz rad ??A na dodatek teraz się żalisz że poTobie jadą ?:angryy:

Posted

[quote name='black spirit']Zamiast pomagać, szkodzicie i to bardzo, wszsyscy są tacy mądrzy, ciekawę co Wy zrobicie jak Wasze psy zaczną się gryść, wejdziecie między nie i rękoma je rozdzielicie.... Powodzenia.
Pomóżcie a jak nie macie ochoty to nie przeszkadzajcie!!! Kwestia gryzienia iwychowania to inny dział.

Jak Ktoś chce żeby pomóc mu dobrać odpowiednią rasę, to najlepiej jakby napisał jakim jest człowiekiem, co lubi a czego nie, niech opisze sie psychicznie, tak szczerze, następnie niech napisze jaka rasa podoba sie exterierowo, wtedy można pomóc w wyborze rasy.
Reszta to juz pozakupowa praca, socjalizacja, szkolenia, treningi...
Treningi, socjalizacja i szkolenia rzecz b. istotna i fundamentalna, ale co to ma do faktu, że powierzanie psa (jakiegokolwiek) DZIECKU, by je wyprowadzało, jest nieodpowiedzialne i może zagrażać tak dziecku, wyprowadzanemu przez nie psu, jak i innym ludziom i zwierzętom?
Zanim się komuś doradzi takiego czy innego psa, należy się przyjrzeć jego stanowisku i dotychczasowym doświadczeniom w kwestii odpowiedzialności za zwierzę i sposobu jego utrzymywania. Odpowiedzialny "psiarz" nigdy nie zgodzi się z tym, że dziecko może wychodzić sobie samo z psem, choćby tylko na siku przed blok, że jedne psy muszą być w kagańcu i na smyczy, tak na wszelki wypadek dla komfortu osoby, której pies chodzi i bez smyczy i bez kagańca. Jeśli ktoś postępował tak w przeszłości i dziś nadal uważa to postępowanie za absolutnie w porządku, to jedyne co można doradzić, to refleksję nad swoim stanowiskiem, a wybór psa i pomoc w tym to etap kolejny, pod warunkiem, że osoba, której się doradza, pójdzie po rozum do głowy i wyzbędzie się stereotypowych wygodnickich i szkodliwych poglądów, które, co prawdopodobne, znów wprowadzi w czyn.
Chętnie się dowiem jakie to rasy psów nadają się dla osób deklarujących bądź co bądź nieodpowiedzialność.

Posted

gops napisał(a):
10-letnie odpowiedzialne dziecko zrobi dokaldnie to samo co ja bym zrobila
bedzie chcialo bronic pupila
naprawde uwierz znam mase 10-12 latkow wychodzacych ze swoimi pupilami , trenujacych z nimi psie sporty i bardzo odpowiedzialnych
zalezy jeszcze jakie ma sie osiedle :)
moja suka jak pewnie wiesz jest bardzo agresywna do innych psow i najmniejsza tez nie jest kolo 17kg a moj 12-letni kuzyn przychodzi dwa razy w tyg i wyprowadza moja suke bo ja jestem do pozna w szkole, chodzi z nia do parku nawet na kilka godz . a sam ma w domu 30kg mixa owczarka i asta z ktorym takze wychodzi i o niego dba , daje sobie znakomicie rade
nigdy krzywda sie jej nie stala ani zadnemu psu z jej winy gdy on z nia byl , jak widzi psy to sie cofa i idzie w inna strone
ja wiem ze jakby juz zaatakowal ich jakis zalozmy amstaf to on nie mialby by szans psow rozdzielic ,ale takie sytuacje zdarzaja naprawde zadko i mysle ze nawet ja mialabym marne szanse zeby psy rozdzielic

wiec podsumowujac dla mnie 10 latek moze wychodzic z psem oczywiscie zalezy jaki 10 latek i jaki pies

Litości !!! Żaden 10 latek nie jest na tyle rozwinięty psychicznie ,nie ma takiej wyobraźni (doroslym jej brakuje)żeby zapanować i odpowiednio zareagować w sytuacjach ekstremalnych .Moja córka ma 10 lat jest bardzo odpowiedzialna jak na 10 latkę mase moich znajomych ma dzieci w tym wieku i żadne nie wypuścilo by 10 latka choćby z yorkiem na spacer bez opieki .Nie róbmy z dzieci dorosłych ,bo narażamy dzieci ,psy i otoczenie na niebezpieczeństwo .Wyobrażasz sobie traumę jaką możesz dziecku zafundować ,jesli na jego oczach w czasie kiedy opiekuje się psem pies rozszarpie innego ,albo sam zostanie rozszarpany ??

Posted

Wszyscy popełniamy błędy, wszyscy uczymy się całe życie, jedni szybciej inni wolniej, niektórym trudniej pozbyć się stereotypów innym łatwiej...
Nie ma takiego zwierzęcia, nie mówiąc o psach, jak ktoś jest nieodpowiedzialny to nie powinien niczego posiadać, a zwłaszcza dzieci...
Może zamiast na siłę i w taki sposób "uświadamiać" lepiej spokojnie wytłumaczyć, nie każdy jest super doświadczonym dogomaniakiem.
Nie jest źle skoro JAG13 pyta, to chyba dobry znak??
Jakieś tam doświadczenie ma Jagg nie jest najłatwiejszym psem w prowadzeniu, zamiast najeżdżać trzeba wytłumaczyć, po to są Fora żeby ludzie nawzajem sobie pomagali, bezinteresownie, ale niektórzy wolą uzewnętrzniać anonimowo swoje kompleksy....
Mam trzy dorosłe samce, żyją w przyjaźni, nie ma dominatora.
Mam małe dzieci, bawią się z psami, kochają się na wzajem... Wszystko się da, trzeba czasu i pracy, poświęcenia. Dlatego przed wyborem rasy powinno się samemu sobie odpowiedzieć na m.im. takie pytania jak wyżej.

LUZU i TOLERANCJI, bądźmy przyjaciółmi!!!!

Posted

Jag13 napisał(a):
Moje psy (kundel i jagterrier)- róznica między nimi była 8 lat - były psami spokojnym, nie skakały do innych psów czy ludzi - to było bardzo dawno temu i nie ma co tego rozpatrywać teraz...

I tak dziękuje za wszystko jak również i za nic, bo chciałam tylko porady co do rasy psa dla mojej rodziny,a tu z tego się zrobiła nagonka na mnie :-( no cóż...


OniISucz napisał(a):
Ale jak Ci pomóc kiedy nie słuchasz rad ??A na dodatek teraz się żalisz że poTobie jadą ?:angryy:


Jag nie przejmuj sie, na dogo to wszystko norma. Ludzi ponosza emocje, mowia co mysla, robia to w dobrej wierze.

OmoIsucz, cofnij sie troszke i zobacz ze Jag powaznie mysli nad wyborem. Przeczytala co napisalam o CC, wyciagnela wnioski, stwierdzila ze sie zastanowi. Podjedzie do hodowli, zobaczy jak w praktyce wyglada spacer z CC, zobaczy jak reaguje itp itd
Kazdy ma prawo miec swoje zdanie, i jesli wiemy ze jest w bledzie powinnismy starac sie przekonac argumentami, co tez tu robimy choc moze ciut ostro. Ale nie dziwota, tylu idiotow jest ze czlowiek traci cierpliwosc.
Wybor rasy jest mega trudnym wyborem wiec i Ci szukajacy wkurzaja sie ze zamiast konkretnych rad wywiazuje sie dyskusja w temacie niezwiazanym.
Troche mniej negatywnych emocji ludzie!!!

Posted

furciaczek napisał(a):
Jag nie przejmuj sie, na dogo to wszystko norma. Ludzi ponosza emocje, mowia co mysla, robia to w dobrej wierze.

OmoIsucz, cofnij sie troszke i zobacz ze Jag powaznie mysli nad wyborem. Przeczytala co napisalam o CC, wyciagnela wnioski, stwierdzila ze sie zastanowi. Podjedzie do hodowli, zobaczy jak w praktyce wyglada spacer z CC, zobaczy jak reaguje itp itd
Kazdy ma prawo miec swoje zdanie, i jesli wiemy ze jest w bledzie powinnismy starac sie przekonac argumentami, co tez tu robimy choc moze ciut ostro. Ale nie dziwota, tylu idiotow jest ze czlowiek traci cierpliwosc.
Wybor rasy jest mega trudnym wyborem wiec i Ci szukajacy wkurzaja sie ze zamiast konkretnych rad wywiazuje sie dyskusja w temacie niezwiazanym.
Troche mniej negatywnych emocji ludzie!!!

Tak ,do wyboru rasy może i podchodzi odpowiedzialnie ,natomiast samo założenie że dzieci mają wychodzić z psem same jest skrajnie nieodpowiedzialne .Tu nie ma znaczenia rasa psa.Wiesz nie ma się co dziwić ostrej reakcji ludzi na forum ,kiedy co chwila pojawia się wątek pies został zagryziony ,pies pogryzł.

Posted

OniISucz napisał(a):
Tak ,do wyboru rasy może i podchodzi odpowiedzialnie ,natomiast samo założenie że dzieci mają wychodzić z psem same jest skrajnie nieodpowiedzialne .Tu nie ma znaczenia rasa psa.Wiesz nie ma się co dziwić ostrej reakcji ludzi na forum ,kiedy co chwila pojawia się wątek pies został zagryziony ,pies pogryzł.


W kwesti dzieci rowniez sie juz wypowiadalam, mysle ze to temat na inny watek :)

Posted

Właśnie, nie chodzi tylko o to czy dziecko w normalnej sytuacji jest w stanie zapanować nad psem... bo przy normalnym spacerze wszystko może być ok, ale wypadki chodza po ludziach, niech zdarzy się jakaś sytuacja wymagająca zimnej krwi, błyskawicznej reakcji - cokolwiek, pies ucieknie, ktoś będzie chciał go ukraść, pogryzie się z innym, zdarzy się jakiś wypadek - w takich sytuacjach dziecko nie wie jak się zachować, a czasem ułamki sekund decydują...

Posted

furciaczek napisał(a):
W kwesti dzieci rowniez sie juz wypowiadalam, mysle ze to temat na inny watek :)

Ja myślę że to temat na inne forum ,nie wiem może "jak być odpowiedzialnym rodzicem " ?

Posted

OniISucz napisał(a):
Ja myślę że to temat na inne forum ,nie wiem może "jak być odpowiedzialnym rodzicem " ?

A ja myślę, że to jest bardzo dobry temat właśnie na to forum i na ten wątek, bo jeśli parę razy w tygodniu spotykam 12-latkę, która na nasz widok (konkretnie mojego psa) dwiema rączkami w panice łapie za kolczatkę "swojego" amstafa i zapiera się nogami w ziemię, to wolałabym, żeby zamiast niego miała na smyczy krwiożerczego jamnika, pekińczyka albo yorka. To tak w sprawie doradzania rasy, jeśli już jakieś dzieci mają wychodzić z psami na spacery. Bo że będą wychodzić, to pewne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...