Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak.
Rodowód nie jest potrzebny tylko na wystawy i do hodowli - to gwarancja, że rodzice szczeniaka są rasowi, nie mają wad lub cech nietypowych dla rasy (co oceniane jest na wystawach), a dodatkowo dobry hodowca bada rodziców szczeniąt na choroby dziedzicze, czego właściwie nigdy nie robią osoby rozmnażające bez rodowodu. Osoby prywatne, ot tak dopuszczające suczkę zazwyczaj nie mają wiedzy o wadach typowych dla rasy i możesz otrzymać szczenię chore, z wadą dziedziczną, o której nawet sama osoba przedająca ci szczenię nie będzie miała pojęcia bo sama się natym nie zna.
Możesz popytać w dobrych hodowlach o szczeniaka niewystawowego, na kolanka - są o wiele tańsze niż te rokujące nadzieje na medale na wystawach, cenowo zbliżone do psów bez rodowodu - a nadal masz gwarancję, że szczenię jest rasowe, no i fachową pomoc hodowcy na przyszłość.
Nie daj sobie wmówić, że szczeniak nie ma metryki bo jest piąty czy siódmy z miotu - od kilkunastu lat wszystkie szczeniaki w miocie dostają metryki.
Tak więc poszuakj na forum opinii o hodowlach, podzwoń do dobrych i popytaj o szczenię niewystawowe :)

Posted

loginner napisał(a):
A jakbym brał od prywatnego właściciela (czyt. który nie ma hodowli), to też musi być z rodowodem?


każdy hodowca musi mieć psy z rodowodem, jeżeli nie ma- jest pseudohodowcą, u którego możesz nawet kupić pomieszanie psa z królikiem i nie bedziesz o tym wiedział, dopóki nie wyrośnie ci pies z długimi uszami i z dwiema parami siekaczy. Nigdy nie wierz hodowcy ''na słowo''. Jeżeli mówi że szczeniaki są z rodowodem- niech pokaże papier, jeżeli mają badania- też musi mieć na to dowód, jeżeli nie ma wiesz że kłamie. Nie warto ryzykować- psy z rodowodem kosztują więcej, ale najczęściej są o wiele bardziej zadbane i wypieszczone, poza tym wiesz co z nich wyrośnie, i wiesz że będzie to pies którego chciałeś, a nie coś podobnego ;) mają robione badania więc wiesz że pies jest wolny od najczęstszych chorób genetycznych.
poza tym dużo psów w typie rasy ląduje w schroniskach, możecie też tam poszukac, szczególnie jeżeli nie zależy wam na szczeniaku.

Posted

Furciaczek dziękuję za szczególową informację o CC ale i tak po mimo,że są uparte, dominujace itp. to i tak mnie strasznie do nich ciagnie - co nie oznacza,ze zakupu nie przemyśle.
Poradzcie jakiego psa mamy kupić. Ja już jestem troche zdezorientowana, mam taki mętlik w głowie,że juz nic nie wiem.
Mąż b. lubi rottweilery i o dziwo starszej córce też sie podobaja i dobermany - tak wiem też trudna rasa w ułożeniu, dużo konsekwencji itp. - ale taka wielkość psa nam odpowiada (nie zamierzam kupic psa tylko dlatego ze ma odp.wielkoś-zeby ktos mnie zle nie zrozumiał) no niestety jest na liście ras agresywnych - choć nie wiem dlaczego.
Nie chceny "poduszkowca",golden, labrador tez fajne ale co druga rodzina go ma :-/ i nie chce tez psa którego wszyscy chętnie będa głaskać - bo taki milusi.
Nawet przez myśl nam przeszedł bullterrier ale Ja wiem, nie znam ich dobrze (musze poczytac na innych postach o nich).
Help!!!!

Posted

Dobrze ze ciagnie, to wspaniale psy sa przeciez :) Ja tez lubie molosy i psy o nieco trudniejszym bardziej skomplikowanym charakterku.
Tez nie lubie jak ktos pcha sie z lapami do glaskania mojego psa. Ale majac psa takiego jak CC trzeba liczyc sie z roznego rodzaju reakcjami. Juz sie uodpornilam na teksty o mordercach itp, wkurzaja mnie tylko ciagle zaczepki dresow i ich pytania a co to za rasa, i czy agresywne i czy by mial sznase w walce z np astem. Odpowiadam zawsze ze to ciiiapy straszne, ze one tylko tak wygladaja, ze to psy do dogoterapii i muchy nie skrzywdza. Miny na ich twarzach zabawne hihi

Posted

Jag13, zobacz może czy tu na dogo lub na forum molosy jest ktoś kto ma CC z Twojej okolicy. Może spotkałby sie z Toba i powiedział Ci co nieco na temat rasy, a Ty poznałabyś bliżej te psiaki.

Posted

Na wiosne przyszlego roku planowane jest krycie w jednej hodowli. Suka jest rewelacyjna, nie dosc ze piekna to charakter ma cudowny. Zrownowazona bardzo, nieufna w stosunku do obcych ale do agresji jej daleko. Dzieciaki z poprzedniego jej miotu odziedziczyly charakterki po mamusce. Hodowczyni starannie dobiera repa, tez zwraca duza uwage na charakter. Bardzo fajna, rozsadna babeczka, jak chcesz moge podeslac Ci namiary do niej :)

Posted

Widzisz Talia, nie pomyślałam o tym,a są w mojej okolicy napewno dwa, nawet blisko mnie "rzut beretem". Jednego widze tylko wiecznie za ogrodzeniem,nawet czasem zwalniam samoch.,zeby na niego popatrzeć,a drugiego widuje na spacarze i do tego jego właścicielka jest moja dawną nauczycielką z podstawówki. Chodzi z nim do sklepu, wygląda na tekigo co go to nic w ogóle nie interesuje ;-)
Tylko moje córki - starsza (10 l.)jest na NIE, młodszej (7 l.) się nawet podobaja i własnie dlatego się zastanawiam nad kupnem takiego psa, jak będzie już dorosły to mogą sobie nie dać rady z prowadzeniem , wychodzeniem na pole :-(
I dlatego mamy straszne dylematy jakiego psa wybrać, bo powinnein być też odpowiedni do naszych dzieci.

Posted

furciaczek napisał(a):
Na wiosne przyszlego roku planowane jest krycie w jednej hodowli. Suka jest rewelacyjna, nie dosc ze piekna to charakter ma cudowny. Zrownowazona bardzo, nieufna w stosunku do obcych ale do agresji jej daleko. Dzieciaki z poprzedniego jej miotu odziedziczyly charakterki po mamusce. Hodowczyni starannie dobiera repa, tez zwraca duza uwage na charakter. Bardzo fajna, rozsadna babeczka, jak chcesz moge podeslac Ci namiary do niej :)

Chętnie, bo chyba będę musiała sobie wcześniej porozmawiać z kimś co b. dobrze zna tą rasę. :-)

Posted

Jag13 napisał(a):
Widzisz Talia, nie pomyślałam o tym,a są w mojej okolicy napewno dwa, nawet blisko mnie "rzut beretem". Jednego widze tylko wiecznie za ogrodzeniem,nawet czasem zwalniam samoch.,zeby na niego popatrzeć,a drugiego widuje na spacarze i do tego jego właścicielka jest moja dawną nauczycielką z podstawówki. Chodzi z nim do sklepu, wygląda na tekigo co go to nic w ogóle nie interesuje ;-)
Tylko moje córki - starsza (10 l.)jest na NIE, młodszej (7 l.) się nawet podobaja i własnie dlatego się zastanawiam nad kupnem takiego psa, jak będzie już dorosły to mogą sobie nie dać rady z prowadzeniem , wychodzeniem na pole :-(
I dlatego mamy straszne dylematy jakiego psa wybrać, bo powinnein być też odpowiedni do naszych dzieci.

Żeby dzieci same wychodziły to żaden pies nie jest odpowiedni.

Posted

Talia napisał(a):
Żeby dzieci same wychodziły to żaden pies nie jest odpowiedni.

10 letnie dzeicko jest w stanie wyprowadzic a nawet wybiegac i zadbac o malego psa mowie tu o takim do 10kg a nawet 15 kg
na dogomani nawet mamy kilka 11 latek ktore z psami trenuja aglitty i wystawiaja je .
wiadomo z cane corso nie da rady

Posted

Znalazłem jedną hodowlę w internecie, rodzice tych sznaucerów mają wyszkolenie PT. Czy z racji tego szczeniaki są rodowodowe, czy jednak może to być jakaś "podpucha"? Nie znam się na hodowlach, więc pytam.

Posted

loginner napisał(a):
Znalazłem jedną hodowlę w internecie, rodzice tych sznaucerów mają wyszkolenie PT. Czy z racji tego szczeniaki są rodowodowe, czy jednak może to być jakaś "podpucha"? Nie znam się na hodowlach, więc pytam.


Szczeniaki są rodowodowe, jeśli ich rodzice mają rodowody i uprawnienia hodowlane. Szkolenia, egzaminy posłuszeństwa, PT czy cokolwiek innego, nie mają z tym nic wspólnego ;)

Posted

Pies Towarzyszący czy Towarzysz jak kto woli...świadczy o tym, że trochę się przyłozyli do wychowania psiaków, rodzice poza rodowodem muszą mieć uprawnienia hodowlane... żeby szczylki dostały metrykę co w później daje mozliwość wyrobienia rodowodu :) to tak w mini skrócie...ale o tym już tu wyzej często było....nie mam nic do psów bez rodowodu....zapraszam Cię serdecznie do pierwszego lepszego schroniska lub fundacji zajmujacej się adopcją psaków...w każdej miejscowosci cos takiego znajdziesz...Sznaucera pewnie też

Posted

gops napisał(a):
10 letnie dzeicko jest w stanie wyprowadzic a nawet wybiegac i zadbac o malego psa mowie tu o takim do 10kg a nawet 15 kg
na dogomani nawet mamy kilka 11 latek ktore z psami trenuja aglitty i wystawiaja je .
wiadomo z cane corso nie da rady

Tylko dziecko w wieku 7 lat nic nie zrobi jak np. psy zaczną się gryźć. A tym bardziej w przypadku CC.

Posted

gops napisał(a):
10 letnie dzeicko jest w stanie wyprowadzic a nawet wybiegac i zadbac o malego psa mowie tu o takim do 10kg a nawet 15 kg
na dogomani nawet mamy kilka 11 latek ktore z psami trenuja aglitty i wystawiaja je .
wiadomo z cane corso nie da rady



Talia napisał(a):
Tylko dziecko w wieku 7 lat nic nie zrobi jak np. psy zaczną się gryźć. A tym bardziej w przypadku CC.


Nie wyobrazam sobie dziecka wyprowadzajacego CCta albo innego wiekszego psa na spacer.... Juz nawet ten Cc moze byc lagodna ciapa ale niech jakis mniejszy nawet psiak podbiegnie i zacznie awanture...duzy nie bedzie stal i patrzyl jak go male po nogach dziabie, co dziecko wtedy zrobi??
Male psiaki i owszem ale tez nie kazde dziecko, i nie w miejscach gdzie inne wieksze psy biegaja luzem. W ekstremalnej sytuacji dziecko nie jest w stanie nic zrobic.
Rodzice ktorzy puszczaja dzieci z duzymi psami sa dla mnie po prostu nieodpowiedzialni, nie maja za grosz wyobrazni.

Posted

no cóz ja sobie w ogóle nie wyobrazam 7-latka wędrującego po miescie bez opieki kogoś starszego...
A pies coś zmienia? - owszem, tylko zwiększa ryzyko, że dziecku coś się może przytrafić.
I wielkość psa nie ma tu nic do rzeczy- atak innego psa, pogoń za uciekającym psiakiem ( bo sie np. zerwał, przestraszył...) - błagam, trochę wyobraźni i poczucia odpowiedzialności

Posted

Talia napisał(a):
Tylko dziecko w wieku 7 lat nic nie zrobi jak np. psy zaczną się gryźć. A tym bardziej w przypadku CC.

dlatego ja pisalam o 10-letnim dziecku a nie 7 :)
i o malym psie a nie cane corso :)

Posted

gops napisał(a):
dlatego ja pisalam o 10-letnim dziecku a nie 7 :)
i o malym psie a nie cane corso :)


A jak uważasz, co zrobi 10-letnie dziecko, kiedy na spacerze na jego pupilka rzuci się duży agresywny pies bez opieki? Rozpłacze się, ucieknie i zostawi psa na pożarcie? Czy może skończy z pogryzioną twarzą/ręką, bo będzie chciało bronić pupila?
Tyle pisałaś w wątku o chamstwie psiarzy o swoich przejściach z atakami agresywnych psów - i nie widzisz nic złego w wypuszczeniu 10-latka samego na spacer z psem na osiedle?
Niestety żyjemy w takim fajnym kraju, gdzie wypuszczenie nawet 12-latka na spacer z yorkiem nie jest bezpieczne :roll:
U mnie idioci wypuszczają na spacer 7-latka z zaczepnym samcem boksera bez kagańca; chłopiec ma skłonności do straszenia kolegów pieskiem - i jak myślisz, co się stanie, jak wypuszczę swoje hipotetyczne dziecko na spacer z małym pieskiem? Mam się zastanawiać, czy wróci z krwawą szmatką na końcu smyczy, czy z poszarpaną ręką, bo tamten bachor chciał postraszyć malucha swoim psiskiem i smycz mu się wyślizgnęła...?

Posted

taks napisał(a):
no cóz ja sobie w ogóle nie wyobrazam 7-latka wędrującego po miescie bez opieki kogoś starszego...

Więc dlatego się b. zastanawiamy na zakupem takiego psa bo zdajemy sobie sprawe,że dzieci nie dadzą sobie rady z takim psem ważacym 50 kg (pomimo tego,że dzieci rosną i wiecznie 10 l. nie beda miały ;-))
Chcemy psa ale Yoków nie tolerujemy,kawałek futerka będzie mi sie platało pod nogami... :-( i w związku z tym mamy problem...
Niestety w większych psach gustujemy.
I prosze mi tu nie pisac o braku odpowiedzialności - bo tego nam nie mozna zarzucic.
Oboje z mężem mielismy psy w domy i zdajemy sobie sparwy z odpowiedzialności tym barzdiej,że mamy dzieci.

Posted

Martens napisał(a):
A jak uważasz, co zrobi 10-letnie dziecko, kiedy na spacerze na jego pupilka rzuci się duży agresywny pies bez opieki? Rozpłacze się, ucieknie i zostawi psa na pożarcie? Czy może skończy z pogryzioną twarzą/ręką, bo będzie chciało bronić pupila?
Tyle pisałaś w wątku o chamstwie psiarzy o swoich przejściach z atakami agresywnych psów - i nie widzisz nic złego w wypuszczeniu 10-latka samego na spacer z psem na osiedle?
Niestety żyjemy w takim fajnym kraju, gdzie wypuszczenie nawet 12-latka na spacer z yorkiem nie jest bezpieczne :roll:
U mnie idioci wypuszczają na spacer 7-latka z zaczepnym samcem boksera bez kagańca; chłopiec ma skłonności do straszenia kolegów pieskiem - i jak myślisz, co się stanie, jak wypuszczę swoje hipotetyczne dziecko na spacer z małym pieskiem? Mam się zastanawiać, czy wróci z krwawą szmatką na końcu smyczy, czy z poszarpaną ręką, bo tamten bachor chciał postraszyć malucha swoim psiskiem i smycz mu się wyślizgnęła...?



10-letnie odpowiedzialne dziecko zrobi dokaldnie to samo co ja bym zrobila
bedzie chcialo bronic pupila
naprawde uwierz znam mase 10-12 latkow wychodzacych ze swoimi pupilami , trenujacych z nimi psie sporty i bardzo odpowiedzialnych
zalezy jeszcze jakie ma sie osiedle :)
moja suka jak pewnie wiesz jest bardzo agresywna do innych psow i najmniejsza tez nie jest kolo 17kg a moj 12-letni kuzyn przychodzi dwa razy w tyg i wyprowadza moja suke bo ja jestem do pozna w szkole, chodzi z nia do parku nawet na kilka godz . a sam ma w domu 30kg mixa owczarka i asta z ktorym takze wychodzi i o niego dba , daje sobie znakomicie rade
nigdy krzywda sie jej nie stala ani zadnemu psu z jej winy gdy on z nia byl , jak widzi psy to sie cofa i idzie w inna strone
ja wiem ze jakby juz zaatakowal ich jakis zalozmy amstaf to on nie mialby by szans psow rozdzielic ,ale takie sytuacje zdarzaja naprawde zadko i mysle ze nawet ja mialabym marne szanse zeby psy rozdzielic

wiec podsumowujac dla mnie 10 latek moze wychodzic z psem oczywiscie zalezy jaki 10 latek i jaki pies

Posted

A więc po co w ogóle rozważania z jakim psem dziecko da sobie radę na spacerze?
Ja uważam, że z żadnym , bo z żadnym ( w tym i Yorkiem) nikt odpowiedzialny dziecka z domu samopas nie wypuści.
Raczej widziałabym pytania czy mając 2 małych jeszcze dzieci będę w stanie DODATKOWO zająć się psem ( w tym i wyprowadzaniem). Jeśli w 100% nie mogę przejąć pełnej opieki nad psem to raczej nie liczyłabym na to, że dziecko mnie w tym wyręczy/zastąpi.
I słusznie - dzieci rosną ale na razie są moim zdaniem zbyt małe aby sprawować samodzielnie opiekę nad psem - zwłaszcza poza domem.
Dlatego radziłabym szukać rasy mało wymagającej i łatwej w układaniu aby dorosli domownicy byli w stanie ogarnąć wszystkie obowiązki...

Posted

[quote name='gops']
moja suka jak pewnie wiesz jest bardzo agresywna do innych psow i najmniejsza tez nie jest kolo 17kg a moj 12-letni kuzyn przychodzi dwa razy w tyg i wyprowadza moja suke bo ja jestem do pozna w szkole, chodzi z nia do parku nawet na kilka godz .


I dlatego pojawiają sie takie przepisy:

http://www.bip.krakow.pl/_inc/rada/uchwaly/show_pdf.php?id=48932

bo jak zdrowy rozsądek wysiada to trzeba paragrafem

Posted

gops napisał(a):
10-letnie odpowiedzialne dziecko zrobi dokaldnie to samo co ja bym zrobila
bedzie chcialo bronic pupila
naprawde uwierz znam mase 10-12 latkow wychodzacych ze swoimi pupilami , trenujacych z nimi psie sporty i bardzo odpowiedzialnych


Tylko, że nie chodzi już nawet o odpowiedzialność dziecka,tylko odpowiedzialność reszty świata - a wiesz jak z nią jest...
Ryzykowałabyś, że Twoje dziecko może zostać poważnie pogryzione przy ataku innego psa na Waszego?!
Dobrze, może z atakiem amstaffa i dorosly nie da sobie rady, ale prędziej zachowa zimną krew, pomyśli jak rozdzielić psy, żeby nie zostać samemu pogryzionym, zadzwoni na policję czy SM... A dziecko w pierwszym odruchu zasłoni psiaka, będzie odciągać agresora - rozumiesz że może stać się tragedia, ale dziecku?!


I faktycznie, jak jest takie podejście, to może i lepiej że takie przepisy są wprowadzane.

Posted

Do rodziny z dziećmi , nadaje się także Golden Retriever , oraz Alaskan Malamut , no ale z nim trzeba ciągle biegać także obstawiam Goldena i Labradora , choć z labradorami to trzeba raczej uważać , bo lubią dużo jeść.

Posted

Martens napisał(a):
Tylko, że nie chodzi już nawet o odpowiedzialność dziecka,tylko odpowiedzialność reszty świata - a wiesz jak z nią jest...
Ryzykowałabyś, że Twoje dziecko może zostać poważnie pogryzione przy ataku innego psa na Waszego?!
Dobrze, może z atakiem amstaffa i dorosly nie da sobie rady, ale prędziej zachowa zimną krew, pomyśli jak rozdzielić psy, żeby nie zostać samemu pogryzionym, zadzwoni na policję czy SM... A dziecko w pierwszym odruchu zasłoni psiaka, będzie odciągać agresora - rozumiesz że może stać się tragedia, ale dziecku?!


I faktycznie, jak jest takie podejście, to może i lepiej że takie przepisy są wprowadzane.



moze inaczej
ja akurta bym 10-letniej dziewczynki nie puscila z moim psem
ale jesli dziecko dalam przyklad moj kuzyn ma 12 lat i wazy tyle samo co ja (ja mam 18) a mysle ze nawet ma wiecej sily niz ja a jest bardzo odpowiedzialnym dzieciakiem to nie widze przeciwskazan zeby wychodzil z psem moim czy swoim
i mysle ze wiecej jest takich dzeiciakow jak on

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...