Veah Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 Napisałam "z nimi nie pracować, się nie da" Co ma do rzeczy wiek? Chyba liczy się wiedza i świadomość, a nie wiek. Bo równie dobrze może się trafić nieuświadomiona, robiąca krzywdę psu dwudziesto-trzydziestoparolatka przekonana, że robi dla psa dobrze, jak i dziesięcioletnie dziecko, które wie, że pies to nie zabawka, że zanim się psa kupi trzeba się bardzo, bardzo dobrze zastanowić, żeby przypadkiem nie zrobić mu krzywdy a sobie przy okazji życia nie uprzykrzyć. Co do siły i wielkości anatoliana: wiem, widziałam, miałam kontakt oraz okazję do sprawdzenia moich możliwości. Zresztą, aby anatoliana mieć, trzeba uzyskać odpowiednią zgodę urzędu miasta, w naszym urzędzie płaci się 82zł. Nie chodzi o pieniądze, ale chociażby biorąc pod uwagę finanse, zastanowiłabym się wiele wiele razy, zanim wydałabym tyle pieniędzy i jeszcze później miała kłopoty. Quote
vege* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 MaLLLiiNoWa665 dziewczyno nie lepiej sobie kupić 'yorka' na baterie? :angryy: To ma być twój wybór nie nasz :/ np. my ci powiemy, że łatwiejszy w prowadzeniu jest maltańczyk, ale ty wolisz kupić yorka no i co teraz? :/ może na razie odpuść sobie zakup psiaka co? :/ Quote
toyota Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Z tego co wiem to maltańczyka wystawowego trzeba często wycierać z przodu i z tyłu :razz: - po każdym kupkaniu i jedzeniu . Czy masz tyle cierpliwości ? I do tego papiloty ( zarówno maltańczyki i yorki ). Jeśli zaniedba się pielęgnację u tych ras to może być nieciekawie . Ja z maltańczyków najbardziej lubię podhalany , a z yorków- kaukazy ;) Quote
Kisses Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Nie wiem, czy myślisz o yorku, który,niestety przez wielu,przedstawiany jest TAK lub TAK, ale York to terrier, który MUNI biegać, mieć zarówno zapewniony wysiłek fizyczny jak i umysłowy. York w życiu codziennym nie wygląda jak z obrazka czy z zeszytu szkolnego, każdy pies się wybrudzi tak, że ręce Ci sie załamią, będzie szalał po polach, nie ominie kałuży czy błota [oczywście, że są psy czyściochy, które taplać sie nie lubią]. A jeżeli terrierowi od razu nie pokażesz, że to Ty jesteś wyżej na nim. Tak jak juz tu wspominano - szczeniaczki są słodkie, aż szkoda im niczego nie dać, prawda? Tylko, że potem pies nie będzie wiedzial, dlaczego jest karany za żebranie, skoro kilka miesięcy temu jeszcze mu to sie udawało, a wszyscy sie tylko z tego pwoodu cieszyli. Gdy tylko pytasz, jaką rase wybrać od razu dodajesz zdjęcia, co świadczy o tym, że szukasz psa ładnego wyglądem, bo o charakterze nie wspomniałaś jakoś więcej... Quote
LadyBell Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 York to nie jest pies na poduszkę!! To pies o mocnym charakterze i sądzę że na pierwszego psa się nie nadaje... Lubi dominować o ile się mu tego nie zabroni, owijać wszystkich wokoło łapy i stawiać na swoim. Owszem, jest niezwykle dumny i ma urodę "porcelanowej lali" ale uwierz mi to tylko pozory za którymi się kryje własne zdanie , żywiołowość, często szczekliwość.. Nie wspomnę już o pielęgnacji długowłosego eleganta! Kąpiele, profesjonalne kosmetyki, czesanie, wyjmowanie każdej gałązki z "podwozia" i żmudne oczyszczanie łap z ubitego na łapach śniegu który wcale łatwo nie schodzi... Yorki uwielbiają ruch, więc jeśli przewidujesz tylko spacerki na smyczy po asfaltowym chodniku kilka razy dziennie i raz na tydzień zabawa na polanie możesz zapomnieć o tym że będzie szczęśliwy. O i może jeszcze będziesz go odciągać od wszystkich psów żeby broń boziu nie nadepnęły na Twojego szczeniaczka?! Tak oto wychowasz bojaźliwego psa, który w przyszłości wyrośnie na znerwicowanego i lękliwego ... Niestety jest to błąd wielu zielonych właścicieli szczególnie małych ras... Jednakże Yorkshire terrier to pies o wielkim serduchu w malutkim ciałku. Oddany do granic możliwości, wesoły i zawsze chętny do zabawy i harców. A zadbany jest bardzo piękny... Ja polecam koleżance MaLLLiiNoWa zagłębienie sie trochę w psie środowisku a plany o psie odłożyła na jakiś czas... Pies to nie zabawka a po rozbieżności i stylu Twoich postów domyślam się że jesteś jeszcze dzieckiem/nastolatkiem który nie bardzo wie w co się pakuje..... Quote
metaxa Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 [quote name='MaLLLiiNoWa665']Sorki ze was zameczam ale nie moge sie zdecydowac :angryy::angryy::angryy::angryy: Który lepszy ????????? Maltanczyk : [LINK] [LINK] York: [LINK] [LINK] Jak wybierasz psa po zdjęciach to najlepiej kup sobie plakat- wtedy mozesz nawet dwa! :mad: Quote
asymetria Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 ...bry dzień! ;) Rodziców przeraża mój wyjazd na studia – dotarło do nich, że będą całkowicie sami w wielkim domu i stwierdzili, że bez psa to oni nie wytrzymają. Poprosili mnie o pomoc w wyborze rasy a ja jakoś nie jestem przekonana do żadnej. Zależy mi na tym, żeby pies się szybko uczył, nie miał skłonności do włóczenia się, czy podążania za tropem. Rodzice lubią spacery, ale wiadomo, że biegać z tym psem nie będą po kilka godzin dziennie, bo to już nie ten wiek ;) Chcą jakiegoś większego psa (takiego 45-65cm w kłębie) Myślałam nad ogarem polskim, dużym szwajcarskim psem pasterskim, berneńczykiem, białym owczarkiem szwajcarskim i spanielem angielskim <ten akurat taki mniejszy trochę, no ale…> No i nie wiem – w każdym mi cos nie pasuje a nie chcę, żeby pies się męczył. Miałby do dyspozycji cały ogród. Wyprowadzany będzie codziennie <ok. 1-2 godziny spaceru, gdzie będzie mógł być spuszczany ze smyczy oczywiście po opanowaniu komendy „do mnie”> no i jeszcze ze 2-3 godziny dziennie szaleństwa w ogrodzie z rodzicami. Dobrze by było, gdyby był to psiak posłuszny, karny, i raczej uległy, wolałabym, żeby był bez instynktu obronnego. Rodzice o szkoleniu mają małe pojęcie, ale jeśli się im powie co i jak mają robić, to się do tego dostosują. Ważne jest tu stopniowe przekazywanie im informacji i wskazówek, bo jeśli tego wszystkiego jest za dużo na raz, to się gubią. Psa w miarę możliwości będę szkoliła ja – czyli piątki, soboty i niedziele, gdy będę w domu. Najbardziej pasowałby mi tu leonberger/landseer, ale to już za duże psy. Ślinić się nie może – rodzice są pedantami, ale sierść już im aż tak bardzo nie przeszkadza ;) Pomóżcie proszę :roll::cool3: Quote
vege* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 A wolałabyś pieska czy suczkę? Mi się strasznie, ale to strasznie podobają nowofundlandy i pod względem charakteru jak i wyglądu :loveu: może pomyśl o niufie co? :) Uczy się co prawda trochę wolniej niż owczarek niemiecki, ale jak coś mu się wpoi to zapamięta to na całe życie a owczarkowi trzeba co jakiś czas przypominać i ćwiczyć z nim te same komendy co jakiś czas, żeby nie zapomniał o co chodzi ;) BOS potrzebuje bardzo dużo ruchu, tak samo jak i berneńczyk, nowofundland bardziej się nadaje dla osób 'starszych' ponieważ ten pies woli się położyć i spać niż biegać 2-3h na spacerze, zdecydowanie wystarczy 1,5h spacer, tylko fakt trochę śie ślini, ale za to miłość jaką obdarza człowieka jest ogromna :loveu: Quote
asymetria Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 vege* napisał(a):A wolałabyś pieska czy suczkę? Ja osobiście wolę psy - jakoś tak lepiej się z nimi dogaduję i wolę z psami pracować, ale myślę, że jeśli to ma być pies dla rodziców to lepiej chyba wybrać suczkę. No nie wiem - jak wybierzemy rasę to potem pomyślę o płci ;) vege* napisał(a):może pomyśl o niufie co? :) Myślałam, ale niufki są za duże. Te ich kilogramy mnie przerażają... Wolałabym, żeby to był pies poniżej 40 kg ;) vege* napisał(a):BOS potrzebuje bardzo dużo ruchu, tak samo jak i berneńczyk Do niedawna mieliśmy sznaucera olbrzyma <11 miesięcy> i rodzice sobie doskonale radzili z dostarczaniem mu odpowiedniej ilości ruchu. Ja się zajmowałam męczeniem psa umysłowo a jeśli do tego zmęczył się fizycznie z moim tatą podczas rozrabiania, gonienia, aportowania i grania w piłkę - to psa nie było. Spał jak niemowlę przez 10 godzin. No nie wiem - ani BOSa ani ONa ani berneńczyka nie miałam, ale wydaje mi się, że nie potrzebują one tak strasznie dużo ruchu. Ważne, żeby miały zajęcie typu szkolenie (tak myślę) i te 2 godziny spacerów, 2 godziny zabawy i godzina szkolenia dziennie im wystarczą... Czy nie? :oops: Quote
vege* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Powinno wystarczyć ;) ale z tych ras co podałaś to bym berneńczyka wybrała, nie za duży kg mierzy do 67 cm w kłębie (pies) suczka mniej tak do 64cm i też waży mniej, ale niektóre berneńczyki (psy) dochodzą i do 50kg wagi a napisałaś, że wolałabyś pieska do 40kg BOS i ON też ważą ponad te 40kg :eviltong: A piesek ma mieć długą czy krótką sierść bo jeśli obojętnie to łatwy w prowadzeniu jest Bearded Collie, szybko się uczy mierzy max 55-57 cm (pies) i waży ok 25 kg, zero agresji, może mieszkać i w mieszkaniu i w domu z ogrodem :) pomyśl nad nim bardzo fajne z charakteru pieski i bardzo przymilne, nie za duże wzrostem i wagowo w sam raz :) Quote
LadyBell Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 A myślałaś nad labradorem? Pielęgnacja nie jest trudna, ruchu nie potrzebują jakoś szczególnie dużo, ale na pewno samo bieganie po podwórku ich nie zaspokoi, więc trzeba będzie wziąć pod uwagę te 3-4 godziny na wymęczenie go poza domem ( aport, zabawy, bieganie, może pływanie?) Laby to psy myśliwskie ale myślę że dobrze ułożony nie będzie sprawiał jakiś większych problemów wychowawczych. Najlepiej by było żeby posłać rodziców ze szczeniakiem do "psiego przedszkola" Jakoś pasuje mi do Twoich rodziców labrador, może ze względu na jego łagodny i medytacyjny charakter.. Ale to tylko moje dumania. Najlepiej żeby się wypowiedział ktoś kto laby ma i się lepiej zna ;) Quote
vege* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Moja koleżanka ma laba i to jest istny horror :angryy: niewychowany, umie tylko siad, daj łapę, leżeć, nie reaguje na wołanie, jest nadpobudliwy, demoluje cały dom, zjada wszystko co mu się pod pysk podwinie, gryzie wszystko włącznie z właścicielami, nie zna wyczucia swojej wagi i dlatego nie umię się ani ładnie bawić z właścicielem, ani z innymi pieskami :/ (mojej suczce prawie żebra połamał chociaż jest ona tylko o 10kg mniejsza od niego) :angryy: wyprowadza ON martyne na spacer a nie ONA jego, na smyczy chodzic nie potrafi, więc lab w domu to musi być naprawdę przemyślana decyzja i to nie prawda, że lab się na prawdę łatwo uczy, bo on też lubi być dominujący i owija sobie każdego wokół łapy :/ Quote
asymetria Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Sama nie wiem co o labradorach myśleć i czy brać je w ogóle pod uwagę. Z goldenami jest podobnie. Wszyscy w kółko trąbią o tym jakie to wulkany energii i jak to trudno takiego psa zmęczyć. A boję się tego, że jeśli nie będzie dobrze wybiegany i zmęczony, to narobi dużo szkód. Jakie są labradory i goldeny to nie wiem. Ale jak sznaucera nie wybiegałam i nie zmęczyłam psychicznie (w szpitalu byłam a nie, że mi się nie chciało ;) ), to pomarudził trochę, pobawił się sam i poszedł spać a zmęczył się dopiero za kilka dni. vege* - to o czym piszesz to nie jest wina psa a właściciela. Pies jest niewychowany, nikt z nim nie pracował - dlatego zna tylko kilka komend. Niszczy, bo ma za dużo energii, której nie potrafi zużytkować. BOS ważący 40 kg ma nadwagę :cool3: Pisałam o 40 kg, które są normalną wagą. Nie chcę mieć psa otyłego, ani nawet grubego. Ma być szczuplutki :cool3: Wolę, żeby mu było trochę żebra widać, niż żeby musiał utrzymywać te zbędne kilogramy tłuszczu na łapkach... Bearded Collie jest zbyt wymagający pielęgnacyjnie... Jak collie to ewentualnie border, ale rodzice go w życiu nie wybiegają. Nie - border będzie się męczył... Dalej tak myślę o ogarze polskim.. To ja poczytam jeszcze trochę o ogarkach ;) Quote
vege* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Albo gończy polski ;) tylko, że krótka sierść to masakra, wbija się we wszystko i później trudno ją usunąć z czego kolwiek (wiem po własnym doświadczeniu) ja wolałabym psa długowłosego, niż krótkowłosego, ale jak chcesz :) Quote
asymetria Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 vege* napisał(a):Albo gończy polski ;) A no właśnie! Skoro już jesteśmy przy polskich rasach, to mogę zadać takie głupie, laickie pytanie? Czym się różni gończy polski od ogara polskiego? Nie wiem czemu, ale gończego skreśliłam z listy a ogara nie... No więc - są jakieś różnice w charakterze? :oops: vege* napisał(a):krótka sierść to masakra, wbija się we wszystko i później trudno ją usunąć z czego kolwiek U nas nie ma się w co wbijać, więc nie ma problemu ;) Fotele mamy skórzane a dywany są dwa w całym domu <z tego na jeden pies nie będzie miał wstępu...>. Tak sobie myślę, że jak psa się będzie codziennie wyczesywać, to tego włosa będzie dużo mniej, więc to już w ogóle boooosko ;) Quote
vege* Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 I jak się wytrymuje psa to praktycznie nie linieje :) jak się jednak zdecydujesz na psa krótkowłosego to polecam ci szczotkę gumową (w kształcie zgrzebła dla koni taka zakładana na rękę) świetna wyczesuje wszystkie martwe włosy i po ok 5 min czesania w czasie linienia psa można wyczesać z psa kupe kłaków :) chodzi mi, że krotka sierść wbija się w skarpetki i ubrania, co strasznie kuje i dywany też :eviltong: No to czym się różni ogar polski od gończego polskiego? a tym, że GP jest mniejszy, lżejszy, jest nieufny wobec obcych i potrafi bronić właściciela gdy zajdzie taka okazja, potrzebuje stanowczo dużo więcej ruchu niż OP, lubi się wybiegać z innymi psami, szybciej się uczą, nie mają skłonności do włóczęgostwa. OP jest większy, cięższy, jest bardziej zrównoważony, spokojny, kocha dzieci, lubi się lenić, ale wybiegać i pobawić też :) OP trochę wolniej się uczą niż GP, nie mają skłonności do włóczęgostwa. Może trochę pomogłam :) pozdrawiam Quote
karjo2 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Asymetria, a bralas pod uwage pinczera sredniego badz sznaucerka sredniaka? Co do lapania tropu, rozwiazaniem moga byc spacery z linka treningowa, pies sie wyspaceruje, a nie zginie. Quote
toyota Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 vege* napisał(a):niewychowany, umie tylko siad, daj łapę, leżeć, nie reaguje na wołanie, Ojej , to zupełnie tak jak mój , a ja myślałam , że jest super wyszkolony , tyle , że indywidualista ;) Quote
asymetria Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 karjo2 napisał(a):Asymetria, a bralas pod uwage pinczera sredniego badz sznaucerka sredniaka? Wolę psy masywniejsze, potężne, grubokościste. Pinczery są takie za chudziutkie :oops: A jeśli sznaucer to tylko olbrzym. Ale jeśli olbrzym to tylko dla mnie. Rodzice sobie nie poradzą. karjo2 napisał(a): Co do lapania tropu, rozwiazaniem moga byc spacery z linka treningowa, pies sie wyspaceruje, a nie zginie. No tak, ale wiesz jak wyglądają spacery na lince. Pies się w nią zaplątuje, właściciel nie chce, żeby psisko sobie zrobiło krzywdę i w końcu połowa spaceru jest poświęcona na wyplątywanie psa z linki... Na początku, to oczywiście - będzie na lince, ale nie mogę całe życie psa trzymać na smyczy, bo zwariuje... To znaczy - on się może oddalać na spacerze, mogę go nawet z oczu stracić, ale muszę mieć pewność, że on sobie gdzieś lata i ma mnie na oku a nie, że wywęszył króliczka i już jest na drugim końcu miasta... Wiem, wiem - wytrwałe ćwiczenie komendy "do mnie" :mad: Jakoś tak mnie ten gończy coraz bardziej intryguje... :loveu: Quote
karjo2 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 To jednak moze wg wymagan BOS, bialy owczarek, karniejszy, nastawiony bardziej na czlowieka i prace z nim. Goncze beda dosc niezalezne, w koncu prace wykonuja z dala od przewodnika, beda szly za tropem (przywara psow mysliwskich i nie tylko, ale tu widoczna szczegolnie). Co do linki, demonizujesz, pies i wlasciciel szybko sie ucza nia poslugiwac ;). A dla informacji, proponuje watek (tez odnosniki, jak uczyc psa odwolan - dom, okolice, a wypad do lasu, na nieuzytki - to dwie rozne historie) http://www.dogomania.pl/forum/f1060/mysliwy-zabil-mi-psa-103216/ Quote
asymetria Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 karjo2 napisał(a):To jednak moze wg wymagan BOS, bialy owczarek, karniejszy, nastawiony bardziej na czlowieka i prace z nim. No właśnie - nastawiony na pracę. Gdyby to był pies dla mnie, to brałabym go bez zastanowienia, ale szkoda mi jakoś BOSa. No niby ja go będę szkoliła, wiem, że będzie posłuszny, bo ja sobie z nim poradzę, ale to nie będzie mój pies, a rodziców. Tak trochę szkoda, żeby pies, który uwielbia pracować z człowiekiem przez większość czasu był "nieużywany". Jakiegoś takiego leniucha bym proponowała :loveu: Jaki pies jest jeszcze średniej wielkości, leniuchowaty, nieśliniący się i bez instynktu obronnego? Hmmm... A duży szwajcarski pies pasterski? No dobra - chciałam średniego a DSPP jest wielkości małej krówki :loveu: karjo2 napisał(a): Co do linki, demonizujesz, pies i wlasciciel szybko sie ucza nia poslugiwac ;). Łoo matko. No pięknie :mad: Ja linki obsługiwać nie umiałam. Zgodnie z psem stwierdziliśmy, że wolimy kabanosy niż linkę. Działają równie skutecznie :cool3: Quote
marta23t Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Asymetria a co stało się ze sznaucerkiem jeśli można zapytać?:oops: Quote
asymetria Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 marta23t napisał(a):Asymetria a co stało się ze sznaucerkiem jeśli można zapytać?:oops: masz PM... Quote
Rauni Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 Gończego w tej sytuacji stanowczo bym odradzała, to nie są najłatwiejsze psy, mają bardzo silny instynkt myśliwski (a że to gończy, to raczej sobie pracuje samodzielnie, czytaj idzie za tropem i tyle go widzieli, a przy tym zawzięty jest na tyle, że na przykład sarenkę podobno potrafi zagonić na śmierć), mają też instynkt obronny, bywają nieufne do obcych, niezbyt przyjacielskie w stosunku do innych psów etc. Ja gończe bardzo lubię, ale to są psy, które potrzebują mnóstwo ruchu i zajęcia i raczej doświadczonego przewodnika. Berneńczyk wydaje mi się bardzo odpowiedni, tylko trzeba się przyłożyć do poszukania dobrej hodowli, bo trafiają się w rasie poważne problemy zdrowotne, jak też egzemplarze lękliwe. Ale berneńczyk z dobrej hodowli jest naprawdę fajny i stosunkowo bezproblemowy i łatwy do prowadzenia. Owczarki właściwie wszystkie oprócz samego biegania wymagają też zajęcia umysłowego, ale za to na ogół pilnują się na spacerach... Spaniele (nie wiem, czy myślałaś o cocker spanielu angielskim czy springer spanielu angielskim?) są urocze, przyjacielskie, radosne, ale też mają mnóstwo energii (z moich czterech psów siedmioletnia spanielka jest najbardziej nie do zdarcia), no i co tu kryć, to psy myśliwskie, więc nad przywołaniem też się trzeba napracować. Większość jest dość wrażliwa i łatwa do układania, ale w jednej i drugiej rasie trafiają się też sztuki mocno dominujące, wymagające dużej konsekwencji w prowadzeniu. Quote
vege* Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Tez bym chyba polecała Berneńczyka bo właśnie on, niuf i leonberger są najłatwiejsze w wychowaniu z grupy molosów ;) niuf i leonek to straszne lenie jeśli chodzi o bieganie :) ale berneńczyk kocha ruch i nie zadowoli się małym ogródkiem i 30min spaceru na 'siusiu' (wiem pisałaś, ze twoi rodzice będą z psem chodzić na długe spacery ale ja tylko tak ogolnie pisze ;)) nie mają skłonności do włóczęgostwa, dobrze wychowane są strasznie posłuszne i co najważniejsze kochają się uczyć nowych rzeczy i kochają pracę z właścicielem :) ale możesz napisać do madziulik_13 ona ma berna (suczkę) i może ci podpowie w wyborze co do berneńczyka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.