Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem czy to odpowiedni temat do tego pytanie, ale zapytam. Z razie czego proszę o przeniesienie lub usunięcie. Jakiej rasy pies nadawał by się do mieszkania w bloku, z trzema kotami, dwoma królikami i kanarkiem. I wystarczył by mu jeden 1,5 godzinny spacer, lub dwa-trzy krótsze. Nie zrobił by krzywdy kotom i byłby dosyć łatwy w wychowaniu. Czy labrador był by odpowiedni, a z psami tej rasy trzeba chodzić na szkolenia itp? ;)

Posted

Kazdego psa, kazdej rasy trzeba szkolic. Natomiast osobiscie wydaje mi sie, ze mniej niz te 1,5 godziny biegania polaczonego z jakas nauka to moze byc za malo dla laba. I mysle tu tylko o tym jednym dluzszym spacerze do ktorego dochodza jeszcze 2-3 na siku

Posted

Animals napisał(a):
Nie wiem czy to odpowiedni temat do tego pytanie, ale zapytam. Z razie czego proszę o przeniesienie lub usunięcie. Jakiej rasy pies nadawał by się do mieszkania w bloku, z trzema kotami, dwoma królikami i kanarkiem. I wystarczył by mu jeden 1,5 godzinny spacer, lub dwa-trzy krótsze. Nie zrobił by krzywdy kotom i byłby dosyć łatwy w wychowaniu. Czy labrador był by odpowiedni, a z psami tej rasy trzeba chodzić na szkolenia itp? ;)

Z tego co wiem to laby są żywiołowe i potrzebują dużo ruchu... Wydaje mi się, że 2,5h to minimum...:razz:

Posted

Może któraś z ras płaskonosych, np. mops albo buldog francuski? Nie potrzebują wiele ruchu (właściwie duży wysiłek jest niewskazany ze względu na ten płaski nochal), ale są bardzo wesołe i kochane:loveu:
Przeskoczył:angryy:

Posted

Animals napisał(a):
Nie wiem czy to odpowiedni temat do tego pytanie, ale zapytam. Z razie czego proszę o przeniesienie lub usunięcie. Jakiej rasy pies nadawał by się do mieszkania w bloku, z trzema kotami, dwoma królikami i kanarkiem. I wystarczył by mu jeden 1,5 godzinny spacer, lub dwa-trzy krótsze. Nie zrobił by krzywdy kotom i byłby dosyć łatwy w wychowaniu. Czy labrador był by odpowiedni, a z psami tej rasy trzeba chodzić na szkolenia itp? ;)


labrador to pies myśliwski, pozjadałby ci zwierzaki ;)

Posted

Pies wychowywany z kotem od małego, niezależnie czy to labek, chart nie zaatakuje, nie zje kota.
Co innego z kotami na podwórku, to inna bajka.
Chart, reaguje błyskawicznie :diabloti: !, labrador nie wiem, nigdy nie miałam labka.

Posted

Everybody_Lies napisał(a):
Może któraś z ras płaskonosych, np. mops albo buldog francuski? Nie potrzebują wiele ruchu (właściwie duży wysiłek jest niewskazany ze względu na ten płaski nochal), ale są bardzo wesołe i kochane:loveu:
Przeskoczył:angryy:


No nie wiem :evil_lol: Mój bulwik jakoś potrzebuje dużo ruchu, bo inaczej głupieje w domu. Codziennie jest zabierany na długie spacery, biega, pływa, goni patyki, biega z psami, wdrapuje się wszędzie, wykonuje jakieś komendy, a i tak często wraca, kładzie się spać i za chwilę znowu ma chęć na zabawę itd.
W wakacje przeszedł/ przetruchtał plażą 10km i było ok.

W sumie wszystko zależy od psa. Można go tak wychować i dostosować, by potrzebował mniejszej ilości ruchu, ale u nas od początku miał być to pies żywotny i energiczny.

Posted

Tinka:) napisał(a):
labrador to pies myśliwski, pozjadałby ci zwierzaki ;)


Nie demonizujcie, są różne typy psów myśliwskich, lab jest aporterem, pracuje po strzale i nie ma nawet w połowie tak silnego instynktu pogoni i zabicia jak charty czy teriery. Zresztą jak pisze Diana S, właściwie każdy pies wychowany od szczeniaka akceptuje inne zwierzęta obecne już w domu.

Co do tego ruchu - półtorej godziny intensywnego spaceru to wcale nie jest jakoś tak mało, żeby tylko mopsik się nadawał. Myślę że spokojniejszemu labkowi wystarczy z powodzeniem. Bo z tą ilością ruchu to nie tylko predyspozycja rasowa, ale również danego osobnika. Nie każdy pies użytkowy jest takim pracusiem jak przewidują we wzorcu i potrzebuje pół dnia intensywnego wysiłku. Trzeba porozmawiać z dobrymi hodowcami, oni wyjaśnią jak wyglądają potrzeby ruchowe rasy i pomogą wybrać odpowiedniego psiaka.

Jakie rasy jeszcze Ci się podobają, masz jakiś konkretny typ?

Posted

Martens napisał(a):
Nie demonizujcie, są różne typy psów myśliwskich, lab jest aporterem, pracuje po strzale i nie ma nawet w połowie tak silnego instynktu pogoni i zabicia jak charty czy teriery. Zresztą jak pisze Diana S, właściwie każdy pies wychowany od szczeniaka akceptuje inne zwierzęta obecne już w domu.

dobrze że napisałaś właściwie każdy- bo nie każdy ;) mój mimo że był przyzwyczajany do królika tak naprawdę go zabił(zawał najprawdopodobniej), a mordercza walka z chomikiem przez klatkę to była codzienność. I nie da się wytłumaczyć ;) szczytem był spokojny pies w jednym pokoju z chomikiem, ale klatka stała na szafie. Może labradory tak nie mają- i pewnie nie, ale ja bym nie ryzykowała, szczególnie z taką ilością zwierząt w domu.

Posted

Tu akurat doskonale rozumiem, bo miałam psa w typie terriera i świnkę morską - pies nie szalał, tylko czaił sie, kiedy otworzę klatkę, a świniak wyjrzy. Po błysku w oczach i jednej nieudanej próbie doskoku wiedziałam, że najzwyczajniej w świecie na niego poluje i nijak nie udało się go przekonać, że świnka jest członkiem stada. Z tym, że najpierw był pies, potem doszła świnka.

Posted

Animals napisał(a):
Podoba mi się też owczarek szetlandzki, york, jamnik, chihuahua i pinczer miniaturowy.


O jamniku na pewno nie można powiedzieć, że jest łatwy w szkoleniu :evil_lol: Ma też silny instynkt myśliwski, moim zdaniem nie będzie odpowiedni.

Najsensowniejszy z tego wszystkiego wydaje mi się owczarek szetlandzki, pod warunkiem, że na spacerach będziesz z nim pracować, bawić się, poświęcać czas na szkolenie, bo bardzo potrzebuje współpracy z człowiekiem.

York, pinczer, chi... Dwa pierwsze to pieskie dość terrierowate z charakteru, czyli "z charakterkiem"; chi jest nieco łatwiejszy w ułożeniu, ale dość delikatny, no i drogi. Wszystkie te rasy lubią szczekać, trzeba je od małego przyzwyczajać do uciszania się na komendę.

Posted

Sheltie doskonale dogaduje się z kotami. Mam kolaka i szelciaka i swoich kotów nie gonią-z cudzymi różnie bywa. Raczej na małego psiaka-szczeniaka trzeba uważać bo kot nowemu lakotarowi może chcieć spuścić wp. Miałam dwa szelciaki w życiu i żaden z nich nie wykazywał się agresją ani w stosunku do zwierząt ani do ludzi (ze szkockim collie mam troszkę inne doświadczenia, to pies nieco ostrzejszy)
Szelciak raczej nie ma morderczych instynktów-lubi pogonić ale dla zabawy. Moje koty lubią się bawić z psami i nawet czasami śpią w jednym kojcu tworząc przedziwną piramidę.
Mam też mysz i świnkę morską, ale tu raczej nie dopuszczam do swobodnych kontaktów ale są ludzie, którzy bez oporów puszczają świnki z szelciakami.
Moje psiaki nie atakują klatek, nie czają się, spokojnie wąchają zwierzątka ale trochę dziwnie się oblizują:razz: tak jak na widok smakołyku (może dlatego, że lubią łykać świnkowe bobki więc często obwąchują świński zadek czy czegoś nowego nie wyprodukował).
Niektóre szelciaki tak jak i terriery lubią zapolować na myszy np. w ogrodzie.

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Moja nieprzyzwyczajona do zwierzątek małych, futerkowych nie świrowała bardzo jak się pojawił na trochę królik. Powąchała kocyk, powąchała koszyczek, powąchała królika i olała koncertowo. Za to po wyniesieniu królika było piszczenie i szukanie - bo on był jej! :lol:


ale toja nie ma rodowodu jak mój arstokrata więc się nie liczy:cool1: :diabloti::evil_lol:
w planach jest kolejny królik, może do tego go przyzwyczaję? ale najbardziej mnie ciekawi jak zareaguje na gada ;)

Posted

Tinka:) napisał(a):
dobrze że napisałaś właściwie każdy- bo nie każdy ;) mój mimo że był przyzwyczajany do królika tak naprawdę go zabił(zawał najprawdopodobniej), a mordercza walka z chomikiem przez klatkę to była codzienność. I nie da się wytłumaczyć ;) szczytem był spokojny pies w jednym pokoju z chomikiem, ale klatka stała na szafie. Może labradory tak nie mają- i pewnie nie, ale ja bym nie ryzykowała, szczególnie z taką ilością zwierząt w domu.


Moja nieprzyzwyczajona do zwierzątek małych, futerkowych nie świrowała bardzo jak się pojawił na trochę królik. Powąchała kocyk, powąchała koszyczek, powąchała królika i olała koncertowo. Za to po wyniesieniu królika było piszczenie i szukanie - bo on był jej! :lol:

Posted

Tinka, ale Grami to terier , niektórych rzeczy takiemu nie wytłumaczysz :diabloti::evil_lol:

Mi się wydaje, że labrador zwierzątek nie pozjada - a już na pewno nie kota!
Czasem trudno jest przyzwyczaić psa do gryzoni i małych drapieżników np fretki, ale nie znam psa , który by polował na kota mimo, że zna go od szczenięcia. ;) A nawet jak nie zna od szczeniaka kotów to będzie się bardziej interesował niż zjadał, chociaż niektóre rzeczywiście są cięte i mogę się mylić co do tych 'statystyk'.
Ale np mój pies nie znał w dzieciństwie kotów, poznał pierwszego jak był młody gniewny i nic mu nie zrobił tylko całego oblizał od stóp do głów i chciał się bawić :evil_lol: Potem kot na jego widok za każdym razem robił PAC na dywan i dawał się Bzikowi tak lizać i trącać nosem :evil_lol:
I generalnie z kotami on chce się bawić (mimo, że z psami się nie bawi prawie NIGDY), przypada na łapki i dziwi się,że kotek ucieka albo prycha.
A jak ucieka to pies goni, wiadomo :evil_lol:

ALE np królika chciał ewidentnie zeżreć. Zdecydowanie nie miał miłych zamiarów no i widziałam w jego oczach , że na widok królika pomyślał "zdobycz!", ew. "mięsko!". Innych zwierzątek tego typu Bezik nie zna ale nie odważyłabym się żadnego wziąć, bałabym się o nie.

Posted

Tinka:) napisał(a):
ale toja nie ma rodowodu jak mój arstokrata więc się nie liczy:cool1: :diabloti::evil_lol:
w planach jest kolejny królik, może do tego go przyzwyczaję? ale najbardziej mnie ciekawi jak zareaguje na gada ;)


Tym bardziej nie wiadomo co za ZUO w niej drzemie:diabloti::diabloti:
ostatecznie będzie pasztet na święta, lub lekkostrawny posiłek dla Grama:evil_lol:
Jakiego gada planujesz?

Posted

[quote name='Diana S']Pies wychowywany z kotem od małego, niezależnie czy to labek, chart nie zaatakuje, nie zje kota.
Co innego z kotami na podwórku, to inna bajka.
Chart, reaguje błyskawicznie :diabloti: !, labrador nie wiem, nigdy nie miałam labka.
Jak kot zaczyna uciekać to instynkt nakazuje psu go gonić,Brutek zanim się skapnie że kot biegnie to kota już nie ma :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

I nie piszcie , że pies zjadłby zwierzaki...moja znajoma zabiera swojego laba do pracy, a pracuje w sklepie zoologicznym gdzie króliki biegają luzem....Brutus w sklepie tez patrzy się z ciekawością na króliki ale jestem pewna, że nigdy by nie zaatakował...jak kupisz szczeniaka obojętnie jakiej rasy to zwierzaki się dogadają :p

ps. Labrador potrzebuje min 2 godzin dziennie...jeszcze zależy jaki egzemplarz Ci się trafi...ale to są ok35 kg zwierzaki, które maja niesamowicie dużo energii którą muszą gdzieś spożytkować...

i szkolenie obowiązkowe...

Posted

Latika napisał(a):
Witam serdecznie. Chcialabym poprosic doswiadczonych forumowiczow o pomoc. Pol roku temu razem z rodzinka zamieszkalam w domu na wsi. Bardzo chcialabym miec psa. Ale nie moge zdecydowac sie na konkretna rase. Warunki, jakie powinien spelniac: krotka siersc, cierpliwosc w stosunku do dzieci (mam 5-letnie blizniaczki), inteligencja, szybkie uczenie sie, posluszenstwo, brak tolerancji w stosunku do intruzów, zlodziei;) - generalnie ma informowac nas, ze ktos obcy sie zbliza do domu i nie cieszyc sie na widok kazdego czlowieka:).
Mieszkamy wsrod pol i łąk, 200 m od naszego domu jest zalew, lasy - i co za tym idzie - zwierzyna:) Codziennie rano budzi nas piekny bazant - nie chcialabym,zeby stal sie ofiara naszego psa:) Tzn.chodzi mi o to,zeby pies,pomimo instynktu potrafil mnie posluchac i nie biec za zajacem czy inna kuropatwa:)
Rasy, ktore mi sie bardzo podobaja to:
wyzel weimarski i wegierski, beagle i owczarki-niemiecki i szwajcarski.
Beagle chyba odpada, co??:)
Jesli ktos zna dobre hodowle z Malopolski - prosze o sugestie.
Prosze o pomoc, bede wdzieczna za wszelkie sugestie i rady.
Pozdrawiam!

sznaucer miniatura/średni pasuje w 100%:p [FONT=&quot][/FONT]

Posted

Witam. Zwracam się z pilną prośbą o pomoc w wyborze rasy psa. Mieszkam w niedużym mieszkaniu w bloku. Szukam psa, który nie sprawiałby wiele kłopotów i mógłby zostawać sam w domu kilka godzin (w ciągu roku szkolnego w dni robocze niemal codziennie nikogo nie będzie w domu przez kilka godzin). Początkowo planowany był zakup westa, ale z tego, co mi wiadomo, pies ten wymaga częstego trymowania co wiąże się z dużym wydatkiem oraz jest bardzo ruchliwy i głośny. Początkowo wydawał mi się dobrym pomysłem głównie ze względu, że jest mały i przystosowany do życia w mieście. Proszę o radę! Zakup psa planowany za kilka tygodni. Będzie to mój pierwszy pies, dlatego też chętnie posłucham rad, aby nie popełnić błędu. :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...