Animals Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Nie wiem czy to odpowiedni temat do tego pytanie, ale zapytam. Z razie czego proszę o przeniesienie lub usunięcie. Jakiej rasy pies nadawał by się do mieszkania w bloku, z trzema kotami, dwoma królikami i kanarkiem. I wystarczył by mu jeden 1,5 godzinny spacer, lub dwa-trzy krótsze. Nie zrobił by krzywdy kotom i byłby dosyć łatwy w wychowaniu. Czy labrador był by odpowiedni, a z psami tej rasy trzeba chodzić na szkolenia itp? ;) Quote
aina155 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Kazdego psa, kazdej rasy trzeba szkolic. Natomiast osobiscie wydaje mi sie, ze mniej niz te 1,5 godziny biegania polaczonego z jakas nauka to moze byc za malo dla laba. I mysle tu tylko o tym jednym dluzszym spacerze do ktorego dochodza jeszcze 2-3 na siku Quote
Everybody_Lies Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Animals napisał(a):Nie wiem czy to odpowiedni temat do tego pytanie, ale zapytam. Z razie czego proszę o przeniesienie lub usunięcie. Jakiej rasy pies nadawał by się do mieszkania w bloku, z trzema kotami, dwoma królikami i kanarkiem. I wystarczył by mu jeden 1,5 godzinny spacer, lub dwa-trzy krótsze. Nie zrobił by krzywdy kotom i byłby dosyć łatwy w wychowaniu. Czy labrador był by odpowiedni, a z psami tej rasy trzeba chodzić na szkolenia itp? ;) Z tego co wiem to laby są żywiołowe i potrzebują dużo ruchu... Wydaje mi się, że 2,5h to minimum...:razz: Quote
Everybody_Lies Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Może któraś z ras płaskonosych, np. mops albo buldog francuski? Nie potrzebują wiele ruchu (właściwie duży wysiłek jest niewskazany ze względu na ten płaski nochal), ale są bardzo wesołe i kochane:loveu: Przeskoczył:angryy: Quote
Animals Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 A jaką inną rasę psa polecacie? Podobają mi się zresztą różne. ;) Quote
Unbelievable Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Animals napisał(a):Nie wiem czy to odpowiedni temat do tego pytanie, ale zapytam. Z razie czego proszę o przeniesienie lub usunięcie. Jakiej rasy pies nadawał by się do mieszkania w bloku, z trzema kotami, dwoma królikami i kanarkiem. I wystarczył by mu jeden 1,5 godzinny spacer, lub dwa-trzy krótsze. Nie zrobił by krzywdy kotom i byłby dosyć łatwy w wychowaniu. Czy labrador był by odpowiedni, a z psami tej rasy trzeba chodzić na szkolenia itp? ;) labrador to pies myśliwski, pozjadałby ci zwierzaki ;) Quote
Diana S Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Pies wychowywany z kotem od małego, niezależnie czy to labek, chart nie zaatakuje, nie zje kota. Co innego z kotami na podwórku, to inna bajka. Chart, reaguje błyskawicznie :diabloti: !, labrador nie wiem, nigdy nie miałam labka. Quote
Everybody_Lies Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Tinka:) napisał(a):labrador to pies myśliwski, pozjadałby ci zwierzaki ;) Kota też?:-o Quote
Unbelievable Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Everybody_Lies napisał(a):Kota też?:-o a czemu nie? gdyby chociażby wystraszył- myślę że to wystarczający argument przeciwko takiemu psu. Quote
Animals Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 No to chyba ta rasa odpada, nie chce stracić ani zastraszyć kociaków. Quote
asiol Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Everybody_Lies napisał(a):Może któraś z ras płaskonosych, np. mops albo buldog francuski? Nie potrzebują wiele ruchu (właściwie duży wysiłek jest niewskazany ze względu na ten płaski nochal), ale są bardzo wesołe i kochane:loveu: Przeskoczył:angryy: No nie wiem :evil_lol: Mój bulwik jakoś potrzebuje dużo ruchu, bo inaczej głupieje w domu. Codziennie jest zabierany na długie spacery, biega, pływa, goni patyki, biega z psami, wdrapuje się wszędzie, wykonuje jakieś komendy, a i tak często wraca, kładzie się spać i za chwilę znowu ma chęć na zabawę itd. W wakacje przeszedł/ przetruchtał plażą 10km i było ok. W sumie wszystko zależy od psa. Można go tak wychować i dostosować, by potrzebował mniejszej ilości ruchu, ale u nas od początku miał być to pies żywotny i energiczny. Quote
Martens Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tinka:) napisał(a):labrador to pies myśliwski, pozjadałby ci zwierzaki ;) Nie demonizujcie, są różne typy psów myśliwskich, lab jest aporterem, pracuje po strzale i nie ma nawet w połowie tak silnego instynktu pogoni i zabicia jak charty czy teriery. Zresztą jak pisze Diana S, właściwie każdy pies wychowany od szczeniaka akceptuje inne zwierzęta obecne już w domu. Co do tego ruchu - półtorej godziny intensywnego spaceru to wcale nie jest jakoś tak mało, żeby tylko mopsik się nadawał. Myślę że spokojniejszemu labkowi wystarczy z powodzeniem. Bo z tą ilością ruchu to nie tylko predyspozycja rasowa, ale również danego osobnika. Nie każdy pies użytkowy jest takim pracusiem jak przewidują we wzorcu i potrzebuje pół dnia intensywnego wysiłku. Trzeba porozmawiać z dobrymi hodowcami, oni wyjaśnią jak wyglądają potrzeby ruchowe rasy i pomogą wybrać odpowiedniego psiaka. Jakie rasy jeszcze Ci się podobają, masz jakiś konkretny typ? Quote
Unbelievable Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Martens napisał(a):Nie demonizujcie, są różne typy psów myśliwskich, lab jest aporterem, pracuje po strzale i nie ma nawet w połowie tak silnego instynktu pogoni i zabicia jak charty czy teriery. Zresztą jak pisze Diana S, właściwie każdy pies wychowany od szczeniaka akceptuje inne zwierzęta obecne już w domu. dobrze że napisałaś właściwie każdy- bo nie każdy ;) mój mimo że był przyzwyczajany do królika tak naprawdę go zabił(zawał najprawdopodobniej), a mordercza walka z chomikiem przez klatkę to była codzienność. I nie da się wytłumaczyć ;) szczytem był spokojny pies w jednym pokoju z chomikiem, ale klatka stała na szafie. Może labradory tak nie mają- i pewnie nie, ale ja bym nie ryzykowała, szczególnie z taką ilością zwierząt w domu. Quote
Martens Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tu akurat doskonale rozumiem, bo miałam psa w typie terriera i świnkę morską - pies nie szalał, tylko czaił sie, kiedy otworzę klatkę, a świniak wyjrzy. Po błysku w oczach i jednej nieudanej próbie doskoku wiedziałam, że najzwyczajniej w świecie na niego poluje i nijak nie udało się go przekonać, że świnka jest członkiem stada. Z tym, że najpierw był pies, potem doszła świnka. Quote
Animals Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Podoba mi się też owczarek szetlandzki, york, jamnik, chihuahua i pinczer miniaturowy. Quote
Martens Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Animals napisał(a):Podoba mi się też owczarek szetlandzki, york, jamnik, chihuahua i pinczer miniaturowy. O jamniku na pewno nie można powiedzieć, że jest łatwy w szkoleniu :evil_lol: Ma też silny instynkt myśliwski, moim zdaniem nie będzie odpowiedni. Najsensowniejszy z tego wszystkiego wydaje mi się owczarek szetlandzki, pod warunkiem, że na spacerach będziesz z nim pracować, bawić się, poświęcać czas na szkolenie, bo bardzo potrzebuje współpracy z człowiekiem. York, pinczer, chi... Dwa pierwsze to pieskie dość terrierowate z charakteru, czyli "z charakterkiem"; chi jest nieco łatwiejszy w ułożeniu, ale dość delikatny, no i drogi. Wszystkie te rasy lubią szczekać, trzeba je od małego przyzwyczajać do uciszania się na komendę. Quote
badmasi Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Sheltie doskonale dogaduje się z kotami. Mam kolaka i szelciaka i swoich kotów nie gonią-z cudzymi różnie bywa. Raczej na małego psiaka-szczeniaka trzeba uważać bo kot nowemu lakotarowi może chcieć spuścić wp. Miałam dwa szelciaki w życiu i żaden z nich nie wykazywał się agresją ani w stosunku do zwierząt ani do ludzi (ze szkockim collie mam troszkę inne doświadczenia, to pies nieco ostrzejszy) Szelciak raczej nie ma morderczych instynktów-lubi pogonić ale dla zabawy. Moje koty lubią się bawić z psami i nawet czasami śpią w jednym kojcu tworząc przedziwną piramidę. Mam też mysz i świnkę morską, ale tu raczej nie dopuszczam do swobodnych kontaktów ale są ludzie, którzy bez oporów puszczają świnki z szelciakami. Moje psiaki nie atakują klatek, nie czają się, spokojnie wąchają zwierzątka ale trochę dziwnie się oblizują:razz: tak jak na widok smakołyku (może dlatego, że lubią łykać świnkowe bobki więc często obwąchują świński zadek czy czegoś nowego nie wyprodukował). Niektóre szelciaki tak jak i terriery lubią zapolować na myszy np. w ogrodzie. Quote
Unbelievable Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 WŁADCZYNI napisał(a):Moja nieprzyzwyczajona do zwierzątek małych, futerkowych nie świrowała bardzo jak się pojawił na trochę królik. Powąchała kocyk, powąchała koszyczek, powąchała królika i olała koncertowo. Za to po wyniesieniu królika było piszczenie i szukanie - bo on był jej! :lol: ale toja nie ma rodowodu jak mój arstokrata więc się nie liczy:cool1: :diabloti::evil_lol: w planach jest kolejny królik, może do tego go przyzwyczaję? ale najbardziej mnie ciekawi jak zareaguje na gada ;) Quote
WŁADCZYNI Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tinka:) napisał(a):dobrze że napisałaś właściwie każdy- bo nie każdy ;) mój mimo że był przyzwyczajany do królika tak naprawdę go zabił(zawał najprawdopodobniej), a mordercza walka z chomikiem przez klatkę to była codzienność. I nie da się wytłumaczyć ;) szczytem był spokojny pies w jednym pokoju z chomikiem, ale klatka stała na szafie. Może labradory tak nie mają- i pewnie nie, ale ja bym nie ryzykowała, szczególnie z taką ilością zwierząt w domu. Moja nieprzyzwyczajona do zwierzątek małych, futerkowych nie świrowała bardzo jak się pojawił na trochę królik. Powąchała kocyk, powąchała koszyczek, powąchała królika i olała koncertowo. Za to po wyniesieniu królika było piszczenie i szukanie - bo on był jej! :lol: Quote
Bzikowa Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tinka, ale Grami to terier , niektórych rzeczy takiemu nie wytłumaczysz :diabloti::evil_lol: Mi się wydaje, że labrador zwierzątek nie pozjada - a już na pewno nie kota! Czasem trudno jest przyzwyczaić psa do gryzoni i małych drapieżników np fretki, ale nie znam psa , który by polował na kota mimo, że zna go od szczenięcia. ;) A nawet jak nie zna od szczeniaka kotów to będzie się bardziej interesował niż zjadał, chociaż niektóre rzeczywiście są cięte i mogę się mylić co do tych 'statystyk'. Ale np mój pies nie znał w dzieciństwie kotów, poznał pierwszego jak był młody gniewny i nic mu nie zrobił tylko całego oblizał od stóp do głów i chciał się bawić :evil_lol: Potem kot na jego widok za każdym razem robił PAC na dywan i dawał się Bzikowi tak lizać i trącać nosem :evil_lol: I generalnie z kotami on chce się bawić (mimo, że z psami się nie bawi prawie NIGDY), przypada na łapki i dziwi się,że kotek ucieka albo prycha. A jak ucieka to pies goni, wiadomo :evil_lol: ALE np królika chciał ewidentnie zeżreć. Zdecydowanie nie miał miłych zamiarów no i widziałam w jego oczach , że na widok królika pomyślał "zdobycz!", ew. "mięsko!". Innych zwierzątek tego typu Bezik nie zna ale nie odważyłabym się żadnego wziąć, bałabym się o nie. Quote
WŁADCZYNI Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tinka:) napisał(a):ale toja nie ma rodowodu jak mój arstokrata więc się nie liczy:cool1: :diabloti::evil_lol: w planach jest kolejny królik, może do tego go przyzwyczaję? ale najbardziej mnie ciekawi jak zareaguje na gada ;) Tym bardziej nie wiadomo co za ZUO w niej drzemie:diabloti::diabloti: ostatecznie będzie pasztet na święta, lub lekkostrawny posiłek dla Grama:evil_lol: Jakiego gada planujesz? Quote
Rinuś Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 [quote name='Diana S']Pies wychowywany z kotem od małego, niezależnie czy to labek, chart nie zaatakuje, nie zje kota. Co innego z kotami na podwórku, to inna bajka. Chart, reaguje błyskawicznie :diabloti: !, labrador nie wiem, nigdy nie miałam labka. Jak kot zaczyna uciekać to instynkt nakazuje psu go gonić,Brutek zanim się skapnie że kot biegnie to kota już nie ma :evil_lol::evil_lol::evil_lol: I nie piszcie , że pies zjadłby zwierzaki...moja znajoma zabiera swojego laba do pracy, a pracuje w sklepie zoologicznym gdzie króliki biegają luzem....Brutus w sklepie tez patrzy się z ciekawością na króliki ale jestem pewna, że nigdy by nie zaatakował...jak kupisz szczeniaka obojętnie jakiej rasy to zwierzaki się dogadają :p ps. Labrador potrzebuje min 2 godzin dziennie...jeszcze zależy jaki egzemplarz Ci się trafi...ale to są ok35 kg zwierzaki, które maja niesamowicie dużo energii którą muszą gdzieś spożytkować... i szkolenie obowiązkowe... Quote
WŁADCZYNI Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 ee tam nie wytłumaczysz...anielska cierpliwość i 20 lat pracy i będzie spoko:evil_lol::evil_lol: Rinuś nie zawsze pies wychowany ze zwierzakiem nie będzie polował w ogóle. Quote
olinafm Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Latika napisał(a):Witam serdecznie. Chcialabym poprosic doswiadczonych forumowiczow o pomoc. Pol roku temu razem z rodzinka zamieszkalam w domu na wsi. Bardzo chcialabym miec psa. Ale nie moge zdecydowac sie na konkretna rase. Warunki, jakie powinien spelniac: krotka siersc, cierpliwosc w stosunku do dzieci (mam 5-letnie blizniaczki), inteligencja, szybkie uczenie sie, posluszenstwo, brak tolerancji w stosunku do intruzów, zlodziei;) - generalnie ma informowac nas, ze ktos obcy sie zbliza do domu i nie cieszyc sie na widok kazdego czlowieka:). Mieszkamy wsrod pol i łąk, 200 m od naszego domu jest zalew, lasy - i co za tym idzie - zwierzyna:) Codziennie rano budzi nas piekny bazant - nie chcialabym,zeby stal sie ofiara naszego psa:) Tzn.chodzi mi o to,zeby pies,pomimo instynktu potrafil mnie posluchac i nie biec za zajacem czy inna kuropatwa:) Rasy, ktore mi sie bardzo podobaja to: wyzel weimarski i wegierski, beagle i owczarki-niemiecki i szwajcarski. Beagle chyba odpada, co??:) Jesli ktos zna dobre hodowle z Malopolski - prosze o sugestie. Prosze o pomoc, bede wdzieczna za wszelkie sugestie i rady. Pozdrawiam! sznaucer miniatura/średni pasuje w 100%:p [FONT="][/FONT] Quote
presto Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Witam. Zwracam się z pilną prośbą o pomoc w wyborze rasy psa. Mieszkam w niedużym mieszkaniu w bloku. Szukam psa, który nie sprawiałby wiele kłopotów i mógłby zostawać sam w domu kilka godzin (w ciągu roku szkolnego w dni robocze niemal codziennie nikogo nie będzie w domu przez kilka godzin). Początkowo planowany był zakup westa, ale z tego, co mi wiadomo, pies ten wymaga częstego trymowania co wiąże się z dużym wydatkiem oraz jest bardzo ruchliwy i głośny. Początkowo wydawał mi się dobrym pomysłem głównie ze względu, że jest mały i przystosowany do życia w mieście. Proszę o radę! Zakup psa planowany za kilka tygodni. Będzie to mój pierwszy pies, dlatego też chętnie posłucham rad, aby nie popełnić błędu. :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.