infers Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 moon_light-może chcesz Bigla takiego jak ma Tinka, odporny na zimno, chapiiii to on je tylko w święta(normalnie ochłapy z pobliskiego mięsnego).Nawet budy nie potrzebuje tylko sam łańcuch przyczepiony do płotu. Bym był zapomniał, jeszcze nadaje się na szkolenie psa obronnego-prawie jak dobek ze stanów:evilbat: O albo moją pucie Ci dam tylko troszkie duże to to, ale pies obronny jak się patrzy:loveu: P.S Przez przechodniów Bigiel jest spostrzegany jako "ten groźny"(jeszcze bez szkolenia):loveu: :diabloti: Quote
ryu_o Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Witam wszystkich dogomaniaków!! :lol: Oczywiście jak w temacie, mam do prośbę. :oops: Nie wiem jaki piesek byłby dla mnie odpowiedni. JA: *Mieszkam sama w kawalerce, *pracuje ok 8 godz dziennie czasem krócej czasem dłużej :-( *Właściwie to byłby mój pierwszy psiak (właściwie bo w domu rodziców mamy psiaka - kochanego kundelka :loveu: ale nigdy go niczego nie uczyłam, ponieważ w domu mnie więcej nie było jak byłam- studia, a już po) *wiem że jestem konsekwentna w stosunku do zwierza. *Spacerki na "siusiu" przed praca i przed snem na pewno, po pracy dłuższy spacer (powiedzmy ok 1- 1,5 albo dłużej, to zależy od psiej potrzeby) *Oczywiście tresura (przynajmniej podstawowych rzeczy (może przy użyciu klikera...?? :lol:) PIES: Chciałabym pieska do kochania (nie wykluczam ze schroniska :p) ale myślę tez o rasowych, *wolałabym (co nie znaczy że tak być musi :evil_lol:) żeby w domu był spokojnym przytulaskiem. :cool3: *Zależy mi żeby się nie ślinił (czyli buldożki, dogi niemieckie, :-( itp a także pekińczyki itp odpadają) !! *żeby tolerował inne zwierzęta (wiem tego można nauczyć cieniaczka ;-) ) *Myślę ze na pierwszy raz nie może to być duża bestyja (choć marze o borzoju ale to może za wiele wiele lat ;-) ) Hmmm... jak coś jeszcze ważne to pytajcie prosze. :oops: A co myślicie o shiba inu albo akicie dla mnie?? Quote
Martens Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Akita może być trochę za trudny na pierwszego psa, no i jest duży. Może mu też nie wystarczyć 1-1,5 h spaceru przy 8 h siedzenia w samotności. Natomiast Shiba wydaje mi się całkiem dobrym wyborem, o ile zapoznasz się z tymi psiakami na żywo i poznasz ich nie do końca typowo "psi" charakter. No i te 8 h w samotności dla szczeniaka; trzeba by pomyśleć na pierwsze kilka miesięcy o możliwości podrzucania pieska na czas nieobecności komuś zaufanemu, sąsiadom, znajomym, ew. branie go do pracy na ten czas. Albo po prostu prośba do kogoś by do szczeniaczka zajrzał. Quote
ryu_o Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Na pewno nie chce pieska wielkości królika miniaturki :evil_lol: a na dużego mnie nie stać póki co (pierwsza praca i w ogóle Wrocław nie jest tani:placz:). A jakie inne rasy były by jeszcze dla mnie?? A propos spacerów to mogłyby i być dłuższe jak trzeba :-) Quote
evel Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 ryu_o napisał(a):Witam wszystkich dogomaniaków!! :lol: Oczywiście jak w temacie, mam do prośbę. :oops: Nie wiem jaki piesek byłby dla mnie odpowiedni. JA: *Mieszkam sama w kawalerce, *pracuje ok 8 godz dziennie czasem krócej czasem dłużej :-( *Właściwie to byłby mój pierwszy psiak (właściwie bo w domu rodziców mamy psiaka - kochanego kundelka :loveu: ale nigdy go niczego nie uczyłam, ponieważ w domu mnie więcej nie było jak byłam- studia, a już po) *wiem że jestem konsekwentna w stosunku do zwierza. *Spacerki na "siusiu" przed praca i przed snem na pewno, po pracy dłuższy spacer (powiedzmy ok 1- 1,5 albo dłużej, to zależy od psiej potrzeby) *Oczywiście tresura (przynajmniej podstawowych rzeczy (może przy użyciu klikera...?? :lol:) PIES: Chciałabym pieska do kochania (nie wykluczam ze schroniska :p) ale myślę tez o rasowych, *wolałabym (co nie znaczy że tak być musi :evil_lol:) żeby w domu był spokojnym przytulaskiem. :cool3: *Zależy mi żeby się nie ślinił (czyli buldożki, dogi niemieckie, :-( itp a także pekińczyki itp odpadają) !! *żeby tolerował inne zwierzęta (wiem tego można nauczyć cieniaczka ;-) ) *Myślę ze na pierwszy raz nie może to być duża bestyja (choć marze o borzoju ale to może za wiele wiele lat ;-) ) Hmmm... jak coś jeszcze ważne to pytajcie prosze. :oops: A co myślicie o shiba inu albo akicie dla mnie?? Akita na pewno nie. Mój wujek miał pana-akitę, zmieniły się warunki mieszkaniowe, wuj przeprowadził się sam z psem do mieszkania i pies ze stresu, że musiał siedzieć sam w domu dziennie po 8 godzin miał niedowagę mimo dobrego żywienia i pielęgnacji i mimo tego, że w czasie nieobecności właściciela był wyprowadzany na długie spacery. Akita to wspaniały pies, ale rodzinny. Moim skromnym zdaniem ;) Poza tym, akity się ślinią :lol:, znaczy przynajmniej ten egzemplarz, bo piciu z miski był potop, a jak chlapnął mocniej głową to mycie lustra mogłam sobie darować, bo i tak wiecznie spływała po nim ślina :eviltong: A jeszcze poza tym... Akity są dość spore a shiby mniejsze ;) Znaczy o jaką wielkość dokładnie chodzi? :cool3: Quote
Unbelievable Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Martens napisał(a): No i te 8 h w samotności dla szczeniaka; trzeba by pomyśleć na pierwsze kilka miesięcy o możliwości podrzucania pieska na czas nieobecności komuś zaufanemu, sąsiadom, znajomym, ew. branie go do pracy na ten czas. Albo po prostu prośba do kogoś by do szczeniaczka zajrzał. mój pies od 3 miesiąca życia spędzał sam w domu 8h, poza tym że gryzł klatkę bo była za mała nic mu się nie działo i nie mamy teraz problemu z zostawianiem go samego;) Quote
ryu_o Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Powtarzam się ale przynajmniej u mnie moja odp jest przed pytaniem :D Na pewno nie chce pieska wielkości królika miniaturki :evil_lol: a na dużego mnie nie stać póki co (pierwsza praca i w ogóle Wrocław nie jest tani:placz:). A jakie inne rasy były by jeszcze dla mnie?? A propos spacerów to mogłyby i być dłuższe jak trzeba :smile: Aha, i miło by było gdyby chociaż przybiegał na zwołanie do mnie, a tak to nie musi być aż tak posłuszny ;-) Quote
karjo2 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Patrzac po wymaganiach, niewielki kundelek badz rasowiec, za to paruletni, juz po szalenstwach mlodosci ;). Moze jakies futro z domu tymczasowego przypadnie do gustu, a o charakterze tez juz da sie wiecej powiedziec. Nie zostawialabym mlodziutkiego szczyla na tyle godzin, zbyt duzo uwagi potrzebuje, zbyt dlugo trwaloby uczenie czystosci. Quote
karjo2 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Jezeli rasowy, to rodowodowy, wrecz mozesz poszukac do przygarniecia takiego na np. warunkach hodowlach. Jednak niezaleznie od pochodzenia, proponowalabym doroslego kilkulatka. Quote
ryu_o Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Jeżeli zdecyduje się na kundelka to na pewno będzie to dorosły psiak a jeśli na cieniaczka to w czasie gdy będę mieć trochę więcej wolnego, bo zdaje sobie sprawę z tego, że potrzeba maluchowi towarzystwa a przede wszystkim musi się nawiązać między nami więź. Narazie zbieram możliwie jak najwięcej informacji o moim przyszłym przyjacielu :oops: Quote
Dinka Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Witajcie!;) Wierzę,że mi pomożecie. Chcialam zapytac czy West highland white terrier będzie odpowiednią rasą dla mnie? Narazie trwa proba przekonania taty do psa, ale chcialam miec jakies argumenty. Więc: Wczesniej mialam kundelka, wiec jakies doswiadczenie w wychowaniu psow mam. z reszta rodzice tez wychowywali sie z psem wiec znaja sie troche na wychowaniu psa. bardzo tesknie za Dina, ale chcialabym miec psa- nie jako zabawke, bo wiem,ze to jest duzy obowiazek. Spacery: Mam duzo czasu, więc ze spacerami nie byloby problemu. 3-4 razy dziennie Pieniadze przeznaczone na leczenie: mam oszczednosci, poza tym z oplata za leczenie psa nie byloby problemu. Wiem,ze Westy nalezy trymowac i oczywiscie nie byloby z tym wiekszegom problemu. Mieszkam w mieszkaniu(nie takim małym) ale mam krolika i dwa koty, zolwia i ryby. Rodzice zgadzaja sie tylko na psa rasowego, małego (do kolan). Zalezy mi na tolerancji przede wszytskim krolika. Rasowy- rasowy dlatego,ze rodzice nie chca kundelka.Kochaja kundelki, ale nie chca. nie umiem wyjasnic czemu. Wychowanie psa: mogę poświęcić dużo czasu na wychowanie psa. Pies zostawalby w domu sam na ok. 4-6 godzin sam. Oczywiscie pies bylby otoczony miloscia przez wszystkich. Nie wiem jeszcze co moglabym napisac wiec pytajcie. Pozdrawiam, Dinka. Quote
Bewarka Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Dinka, ja nie widzę przeciwwskazań, ale od westów specjalistką nie jestem ;) Quote
Martens Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Tinka:) napisał(a):mój pies od 3 miesiąca życia spędzał sam w domu 8h, poza tym że gryzł klatkę bo była za mała nic mu się nie działo i nie mamy teraz problemu z zostawianiem go samego;) Bo teoretycznie tak się da, ale to opóźnia naukę czystości. No i bywają problemy z godzinami posiłków, bo szczeniaka trzeba karmić na początku 4 razy dziennie, a to trochę trudne gdy nie jest się w domu 8 lub więcej godzin. Stąd mój pomysł, żeby jeśli to możliwe, przynajmniej na poczatku zapewnić mu w tym czasie opiekę lub odwiedziny w ciągu dnia. ryu_o napisał(a): Aha, i miło by było gdyby chociaż przybiegał na zwołanie do mnie, a tak to nie musi być aż tak posłuszny ;-) A to już kłania się Twoja praca z psem od pierwszego dnia w nowym domu :) Dinka ja widzę jedno przeciwwskazanie: terrier kontra królik. Jeśli jednak będą wychowywać się razem od małego (tzn. pies od szczeniaka), to raczej nie będzie problemów. Quote
Unbelievable Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Martens napisał(a):Bo teoretycznie tak się da, ale to opóźnia naukę czystości. No i bywają problemy z godzinami posiłków, bo szczeniaka trzeba karmić na początku 4 razy dziennie, a to trochę trudne gdy nie jest się w domu 8 lub więcej godzin. Stąd mój pomysł, żeby jeśli to możliwe, przynajmniej na poczatku zapewnić mu w tym czasie opiekę lub odwiedziny w ciągu dnia. czemu opóźnia? pies w tym wieku powinien już nie załatwiać się do swojego legowiska, miejsca w którym śpi- czyli w klatce, jak będzie w niej zamykany na czas nieobecności to nie powinno być problemu, a i pies cierpiał nie będzie- tylko musi być od początku przyzwyczajony do przebywania w niej i zostawania samemu, mój pies miał to w hodowli ale we własnym zakresie też można. Później, jak już będzie umiał zachowywać czystość sam w domu też zostanie i nie powinien nic zrobić nawet nie zamknięty(nie mówię tu o rozrabianiu) Quote
ryu_o Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Jakoś tak nie wyobrażam sobie zamykania psiaka w klatce... Wiecie, nigdy o tym nie myślałam i jakoś nie wiem co myśleć... Nikt z moich znajomych tego nie stosuje... A tak jeszcze wracając to jakie jeszcze rasy byłyby dla mnie dobre?? Z góry dziękuję za pomoc. Quote
Unbelievable Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 ryu_o napisał(a):Jakoś tak nie wyobrażam sobie zamykania psiaka w klatce... Wiecie, nigdy o tym nie myślałam i jakoś nie wiem co myśleć... Nikt z moich znajomych tego nie stosuje... A tak jeszcze wracając to jakie jeszcze rasy byłyby dla mnie dobre?? Z góry dziękuję za pomoc. pies uznaje klatkę za swój dom i w niej spędza czas, żadna katorga, to tylko tak źle brzmi : P może pinczer? albo sznaucer? Quote
infers Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Możesz też zostawiać psa w jakimś pomieszczeniu gdzie nie ma nic do zniszczenia(teoretycznie:eviltong:). Ja swojego psa zostawiam gdzieś w pomieszczeniu 5mx2mx2,5m i żadna krzywda się nie dzieje. Dodam jeszcze, że zostaje tam od 14 tygodnia życia. Teraz już nie mam problemów z niszczeniem(przedtem zabierała się za gryzienie ściany:cool3:). Quote
Olalolakochampsy! Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Witajcie ! :roll: Jestem 12 letnią uczennicą szkoły podst. Mieszkam w bloku z siostrą , mamą i tatą . Nie jesteśmy pewni nad wyborem psa ! :shake: Chcemy Yorka lub Shih tzu ! Proszę powiedzcie jakiego psa wybrać i dlaczego , możecie też napisać trochę informacji na temat tych psów , a także proszę o zdjęcia ! xD ;D [SIZE=2]Z góry dziękuję ! xD ;* :oops: Quote
karjo2 Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Tinka, bez urazy, przeczytaj jeszcze raz, co napisalas. Od hodowcy bierzesz ok. 2 miesieczne szczenie, od poczatku zostawiane na 8 godzin w klatce, nie ma szans wytrzymac. Rozumiem 8 -10 miesieczne, juz te 8 godzin moze (ale nie musi) dac rade z utrzymaniem czystosci. Poza tym swiadome branie mlodziutkiego psa i zostawianie na tak dlugo jest dla mnie czystym egoizmem. A klatka ma stanowic azyl, spokojny kat, gdzie zwierzak nic nie zniszczy, odpocznie i nic sobie nie zrobi. Quote
WŁADCZYNI Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Ile czasu możesz poświęcić psu na spacery, ruch i zabawę? Co chcesz z psem zrobić? Masz jakieś doświadczenie, lub rodzice mają związane z wychowaniem psa? Dlaczego te rasy, co o nich wiesz? Quote
Bewarka Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 karjo2 napisał(a):Tinka, bez urazy, przeczytaj jeszcze raz, co napisalas. Od hodowcy bierzesz ok. 2 miesieczne szczenie, od poczatku zostawiane na 8 godzin w klatce, nie ma szans wytrzymac. Rozumiem 8 -10 miesieczne, juz te 8 godzin moze (ale nie musi) dac rade z utrzymaniem czystosci. Poza tym swiadome branie mlodziutkiego psa i zostawianie na tak dlugo jest dla mnie czystym egoizmem. A klatka ma stanowic azyl, spokojny kat, gdzie zwierzak nic nie zniszczy, odpocznie i nic sobie nie zrobi.No 2 mies szczenie to może nie, ale często można spotkać u hodowcy trochę starszego psa [tzn młodego :lol:], bo np nie było chętnych (albo byli, ale hodowca nie wydał z jakiegoś powodu). Do tego jeśli wzięłaby troszkę uropu to najgorzej by nie było... Quote
anetta Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Ryu_o, po przeczytaniu Twoich wymagań i co możesz zaserwować psu od razu pomyślałam o cardiganie :cool3: Duży pies "zamknięty" w małym "opakowaniu" Quote
ryu_o Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Pinczery mi się nie podobają więc nawet jeśli są kochane i urocze to i tak odpadają...:oops: Bez urazy ale miniaturka kojarzy mi się ze szczurem :evil_lol: a chce mieć piesa bo gryzonia już miałam i to nie jednego ;-) Sznaucer jest fajny ale boję się pielęgnacji sierści, fryzjer i w ogóle... Z tego co czytałam cardigan jest bardzo szczekliwy a to mi bardzo nie pasuje... a poza tym są niby słodziutkie ale jakoś ich wygląd nie przemawia do mnie. Wiem wybredna jestem. Wygląd nie jest dla mnie ważny ale jeśli mogę wybierać to wygląd też ma znaczenie... Quote
Talia Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 ryu_o, to może po prostu uratuj jakąś bidę. Tyle jest psiaków w potrzebie :shake: Quote
Unbelievable Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 karjo2 napisał(a):Tinka, bez urazy, przeczytaj jeszcze raz, co napisalas. Od hodowcy bierzesz ok. 2 miesieczne szczenie, od poczatku zostawiane na 8 godzin w klatce, nie ma szans wytrzymac. Rozumiem 8 -10 miesieczne, juz te 8 godzin moze (ale nie musi) dac rade z utrzymaniem czystosci. Poza tym swiadome branie mlodziutkiego psa i zostawianie na tak dlugo jest dla mnie czystym egoizmem. A klatka ma stanowic azyl, spokojny kat, gdzie zwierzak nic nie zniszczy, odpocznie i nic sobie nie zrobi. ja mówiłam o psie 3-miesięcznym :razz: mój pies wytrzymywał, tak samo jak inne z miotu a było ich wtedy jeszcze 5, 4, nie pamiętam... jasne, nie zostawały same 8 godzin codziennie ale zostawały i wytrzymywały ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.