Patmol Posted October 4, 2019 Posted October 4, 2019 Pudel -świetny pomysł. Do bloku najwygodniejszy jest pies, który nie jest nieufny do obcych ani stróżujący, ale zrównoważony/pewny siebie - w takim dobrym znaczeniu/ - wtedy grzecznie mija ludzi i na klatce schodowej i na osiedlu, komfortowo dla Ciebie i tych ludzi, i nie pcha się do nich -żeby go głaskali; bo jest skupiony na Tobie. (moja suka machnie ogonem z grzeczności, jak ktoś do nas zagada, i nie odgryzie ręki -jak ktoś ją znienacka pogłaska/ dotknie - wczoraj się zdarzyło - jedynie odwróciła głowę, żeby zobaczyć kto ją dotknął, uznała, że niegroźna nastolatka - bo tak było) Jeśli taki pies byłby ciemny/czarny i ważył ponad 20 kg i tak będzie budził respekt; bo ludzie się boją ciemnych/czarnych psów, niezależnie od tego co te psy robią i jak się zachowują. i ludzie rzadko dotykają znienacka/bez pytania ciemne/czarne psy A zrównoważonego, spokojnego psa możesz wyprowadzać bez kagańca , na luźnej smyczy - i nawet jak jakieś dziecko znienacka podbiegnie i obejmie go za szyję (zdarza się) albo bez pytania poklepie po głowie - to nie będzie to problem ani dla Ciebie ani dla psa. A jeśli chodzi o kondycje psa, to moim zdaniem, liczy się genetyka ,jak napisała wyżej,Sowa, i oczywiscie trening. Chodze z psami po Sudetach i widuje psy całkiem przyzwoicie zbudowane, które nie dają rady na nieskomplikowanej trasie , bo ich nieodpowiedzialni właściciele zabierają je w góry bez wcześniejszego treningu, czyli codziennych systematycznych długich spacerów. Czyli biorą takiego psa, z którym robią tylko krótkie rundki dziennie, typu te 40 minut, po osiedlu, i tak przez cały rok, a potem w wakacje są w Karpaczu i ciągną psa na Śnieżkę, np w upał latem. I potem narzekają, ze ich rasa psa jest beznadziejna , bo ich pies sie zmęczył i lezy i dyszy, a moje idą normalnie. Psa można też wziąć z dobrego domu tymczasowego, jeśli niekoniecznie ci zależy na jakiejś rasie, ale raczej ogólnie na charakterze psa. Wtedy osoba, która się zajmuje psem może ci dużo powiedzieć o jego charakterze i jego zachowaniu , bo mieszka na co dzień z psem. A jeśli chodzi o to alarmowanie przez psa, że jest ktoś obcy - na pewno, mieszkając szczególnie na 1 pietrze, nie chciałbyś żeby Twoj pies alarmował/ czyli szczekał/ za kazdym razem jak ktoś wejdzie/ wyjdzie z budynku/ lub przejdzie koło Twojego mieszkania, lub będzie widoczny/ słyszany przez okno. Zrównoważone psy, które nie sa nieufne wobec obcych, i z zasady łagodne, tez potrafią zauważyć i sygnalizować właścicielowi /niekoniecznie szczekaniem, ale raczej gestem, ruchem/ ze zaobserwowały cos dziwnego - nie tyle obcego, bo obcych w mieście nie brakuje, ale dziwnego obcego - bo dziwnie idzie, albo dziwnie pachnie, inaczej niz normalni obcy. 2 Quote
qasu123 Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Powracam z pytaniem. Dom na wsi, ogrodzony, blisko mała rzeczka. Szukam psa ktory jest kudłaty, duży, nie wpuścił każdego na teren ogrodzony. Nadaje się do dzieci ale sam będzie pilnował. Oczywiście owczarek kaukaski to faworyt, ale z racji dzieci wolę nie ryzykować. Nowofunland jest kolejnym pomysłem, ale piszę że przyjacielski, boję się, że ktoś mi pol domu wyniesie. xD No i niestety tyle pomysłów. Miałem mieszkańca kaukaski świetny pies. Niezależny, potrafił ocenić co bardziej mu się opłacało. Przy mnie mógł ktoś wejść, ale gdy mnie nie było to szans nie było. Ułożony, spokojny, bardzo inteligentny. Obecnie u rodziców został mieszaniec owczarka podhalanskiego (jakis lipny rodowód). Masakra, pies ma ponad 2 lata, a ciagle zachowuje się jak szczeniak. Pies moze mieć ADHD? Nie jest tak inteligentny jak poprzednik. Choć moze to wynika z tego, że nie jest tak niezależny. Z pewnymi odchyleniami robi co chcemy. No i tu się boję. Bo zależy mi na psie, który nie będzie wiecznym dzieckiem, ale znowu nie smutasa, który ma tylko pilnować. Wiem, że to mieszance i ciężko mieć jakies odniesienie do pełnym rasowych psów. Nowofunland mi odpowiada z wyglądu, fajnie bo jest aktywny i lubi wodę, a sam lubię popływać. Do dzieci się nadaje, ( wiem, że gabartysmi może zrobić krzywdę). Tylko czy będzie jak kaukaski? Czy bardziej jak kolejne dziecko? Quote
Tyśka) Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 quasu123, najważniejsze pytanie - czy pies będzie non stop przebywał na dworze? Bo np. nowofundlandy czy berneńskie psy pasterskie absolutnie nie nadają się do życia w izolacji od rodziny, one muszą przebywać z człowiekiem i cierpią odizolowane od stada. Fajnymi są też duże szwajcarskie psy pasterskie, ale ze względu na sierść nie nadają się na dwór na cały rok. Leonbergery to fajne rodzinne psy - łagodne miśki, odstraszające wyglądem (bo przypominają laikom kaukazy), ale nie nadają się też do życia bez człowieka. Itd. itd. Psy stricte stróżujące jak kaukaz to bardzo silne charakterologicznie psy: twarde i nie nadają się na niańki dla dzieci i raczej Tobie proponowałabym łagodnego psa, który jedynie odstraszy wyglądem, a nie stróża domu. Trzeba mieć niezłe doświadczenie i wiedzę teoretyczną, aby nie zepsuć psa takiego jak kaukaz. No i NIGDY pod żadnym pozorem nie można zostawiać jakiegokolwiek psa, a zwłąszcza dużego sam na sam z dzieckiem, nie pozwalać dziecku kłaść się na psie czy mu przeszkadzać. Nawet najbardziej spolegliwy pies (a psy stróżujące nie są spolegliwe) tworzy realne zagrożenie dla dziecka. Poza wyborem odpowiedniej hodowli z ZKwP trzeba więc nieźle się napracować przy wychowaniu. Musisz też wiedzieć, że molosy długo zachowują się jak szczeniaki, bo długo dojrzewają. Średnio jest to około 2,5-3lat, co powoduje że przez długi czas będą wariować, szaleć i zachowywać się infantylnie. A przy tym wymagają kosztownej diety, aby zapobiec niedoborom i opieki, aby dorastające osobniki nie szarżowały za bardzo (ze względu na stawy). Molosy są bardzo kosztowne i nie można na nich oszczędzać: dobre jedzenie, zakup psa z odpowiedniego skojarzenia, odchowanie malucha (suplementy, badania kontrolne), wychowanie i socjalizacja wymagają sporo wyrzeczeczeń. korop, dostałeś fantastyczne porady. Ja tylko dodam, że poznałam kilka małych munsterlandów i te psy są niedocenione w Polsce. Jeżeli pudel Ci jednak nie przypasował to znajdź grupę miłośników MM, umów się na spacery, pojedź na zlot miłośników rasy i wystawy, porozmawiaj z hodowcami i zapoznaj się z rasą. Wydaje mi się, że być może to to, czego szukasz. Na dogomanii swego czasu było paru włąścicieli i hodowców, ale pouciekali na fejsbuka, a szkoda. 1 Quote
iza121 Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 4 godziny temu, qasu123 napisał: Nowofunland jest kolejnym pomysłem, ale piszę że przyjacielski, boję się, że ktoś mi pol domu wyniesie. xD Eee, co by to nie był za pies nigdy nie masz gwarancji, lepiej alarm założyć - poważnie, przytoczę ostatnie przypadki, które mi się przytrafiły. 1 pies po szkoleniu obronnym... weszłam przez bramkę na posesję, doszłam do drzwi do których zadzwoniłam otworzył właściciel w tym czasie pies ani razu nie zdążył nawet zaszczekac. 2 pies, który podobno nikogo nie wpuszcza weszłam przez bramkę (właściciele wiedzieli, że mam przyjść ale zapomnieli zamknąć go w kojcu) - pies biegł na mnie ja nie miałam gdzie uciec... i psisko przybieglo się przywitać i wtulic mi w nogi ( to był pierwszy mój kontakt z nim). Także pies jako obrona posesji, to nie najlepszy pomysł :) Zresztą rasa tu nie gra roli ostatnio Golden pogryzl w Polsce dziecko - tu rasa nie ma znaczenia 4 godziny temu, qasu123 napisał: Obecnie u rodziców został mieszaniec owczarka podhalanskiego (jakis lipny rodowód). Masakra, pies ma ponad 2 lata, Zachowanie w dużej mierze zależy również od wychowania i szkolenia. Quote
qasu123 Posted October 6, 2019 Posted October 6, 2019 Pies będzie miał dostęp na parter. Nauczymy go, że do sypialni na piętrze nie ma dostępu. Nie ma to być pies - tylko członek rodziny. Jak poprzednie psy. Jesteśmy w domu, pies przeważnie też. Chyba, że nie chce. W drugą stronę też to działa. Ma z nami jeździć na wycieczki. Czasami do kogoś. Leoberger myślałem, ale jednak to nie to. Mam wrażenie, że to taka mniejsza wersja kaukaskiego. Dokładnie wiem, że kaukaski to wymagający pies. Z racji, że dopiero chcemy mieć dzueci to boję się, że może ich nie zaakceptować jako swoje stado. Tym bardziej, że często jest u nas rodzina z dziećmi. Dlatego to nie jest dobra opcja. A to wiele wyjaśnia... Podhalański tak długo lubi się bawić. Bierzemy pod uwagę dietę psa. Choć zawsze staramy się też mieszać trochę z normalnym jedzeniem. W sensie przygotowujemy jedzenie dla psa. Gotowanie. Rozumiem, słuszna uwaga - pies ma odstraszac. Bardziej tu mam na myśli, że ma szczękac I wyglądać grozno. Też nie chce żeby ktoś wszedl I zostaky po nim tylko buty. Zawsze psa szkolimy sami. Może nie jest wytresowany jak po prawdziwym szkoliniu, ale to członek rodziny. Pracujemy nad nim z czasem i udaje się. No jedynie teraz ten podhalański jest bardziej szalony. Choć mnie nie widzi za często. To też ma znaczenie. Hmm... Czyli nowofunland byłby ok? Może wiecie o nim coś czego nie piszą w internecie a warto wspomnieć. Quote
iza121 Posted October 7, 2019 Posted October 7, 2019 Te nowofunlandy, które ja znam generalnie są przytulnymi misiami, ale długo nie zdającymi sobie sprawy ze swojej siły, także jeśli chodzi o dziecko to w tym wypadku spodziewalabyn się raczej zmiazdzenia aniżeli zjedzenia ;) Quote
korop Posted October 7, 2019 Posted October 7, 2019 Po pierwsze dziękuję za wiele sensownych, wartościowych odpowiedzi. Niestety pudle mi nie przypadły z wyglądu, nawet bez strzyżenia. Mały musterland jak najbardziej, zwłaszcza że jest lekkim psem, co partnerce ułatwi wyprowadzanie. Zacznę poszukiwania hodowli, zapoznam się możliwie najdokładniej z rasą i zobaczymy, czy to na pewno pies dla mnie. Bo wolę poczekać, bardzo dokładnie przemyśleć, niż podjąć pochopną decyzję. Bo od oglądania zdjęć i szukania, jeszcze żaden zwierzak nie ucierpiał. Quote
RamboBambo Posted October 8, 2019 Posted October 8, 2019 Witam, jestem nowy a na forum przyciągnęła mnie konieczność zasięgnięcia opinii odnośnie sprowadzenia do domu czworonoga. Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat. Wracając do tematu sprowadzenia kolejnego czworonoga chciałbym aby teraz była to rasa duża może coś z grupy molosow ponieważ od zawsze o takim psie marzyłem. Po naszym podwórku, domu przewija się sporo osób doroslych oraz dzieciaczkow tak więc najważniejszym aspektem dla mnie jest akceptacja dzieci oraz znajomych. Kolejną sprawą jest tolerancja dla suczki, która już posiadam. Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Z góry dziękuję za wszelkie cenne rady i informacje. Pozdrawiam Quote
bou Posted October 8, 2019 Posted October 8, 2019 9 godzin temu, RamboBambo napisał: Witam, jestem nowy a na forum przyciągnęła mnie konieczność zasięgnięcia opinii odnośnie sprowadzenia do domu czworonoga. Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat. Wracając do tematu sprowadzenia kolejnego czworonoga chciałbym aby teraz była to rasa duża może coś z grupy molosow ponieważ od zawsze o takim psie marzyłem. Po naszym podwórku, domu przewija się sporo osób doroslych oraz dzieciaczkow tak więc najważniejszym aspektem dla mnie jest akceptacja dzieci oraz znajomych. Kolejną sprawą jest tolerancja dla suczki, która już posiadam. Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Z góry dziękuję za wszelkie cenne rady i informacje. Pozdrawiam Bernardyn? Pozdrowienia z avatara:) Bardzo inteligentny,bardzo przywiązany,rodzinny,nieco trudny w szkoleniu (ma 'własne zdanie'),ale da radę.Jak każdy molos bardzo kosztowny w utrzymaniu - dieta,suplementy,odrobaczanie, a czasem leczenie...dawkowanie leków zależy od wagi ciała...my, na naszą bernardynię mówimy..'nasza najdroższa'. :P Ty ,mając sunię musiałbyś wziąc samca (mówię o benku),żadna benkowa dama nie pogodzi się z rywalką. No i - to dotyczy wszystkich molosów - koniecznie sprawdzona hodowla (ZKwP) i badania w kierunku dysplazji. Powodzenia! Quote
RamboBambo Posted October 9, 2019 Posted October 9, 2019 13 godzin temu, bou napisał: Bernardyn? Pozdrowienia z avatara:) Bardzo inteligentny,bardzo przywiązany,rodzinny,nieco trudny w szkoleniu (ma 'własne zdanie'),ale da radę.Jak każdy molos bardzo kosztowny w utrzymaniu - dieta,suplementy,odrobaczanie, a czasem leczenie...dawkowanie leków zależy od wagi ciała...my, na naszą bernardynię mówimy..'nasza najdroższa'. :P Ty ,mając sunię musiałbyś wziąc samca (mówię o benku),żadna benkowa dama nie pogodzi się z rywalką. No i - to dotyczy wszystkich molosów - koniecznie sprawdzona hodowla (ZKwP) i badania w kierunku dysplazji. Powodzenia! Dziękuję bardzo za odpowiedź, przemyślę również sprowadzenie do domu bernardyna, ale poczekam jeszcze na inne opinie odnośnie ras, które wymieniłem albo ktoś zaproponuje. Quote
iza121 Posted October 9, 2019 Posted October 9, 2019 21 godzin temu, RamboBambo napisał: Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Ja brałabym owczarka niemieckiego. Obecnie mam dwa - ostatnio odoptowalam bidulke z miesiąc temu - dzieciaka podobno 11 miesięcznego. Nowy jest mocno w typie owczarka staroniemieckiego i takiego bym Ci proponowała. Ja sama jak widzę teraz różnice między moja dwójką w szybkości, zwinnosci, wytrzymałości nie wzięła bym po raz kolejny eksteriera. Po prostu uważam że te psy zostały skrzywdzone, głównie przez ten ścięty zadek, co sprawia, że poruszają się jak walec drogowy (to porównanie do staroniemieckiego :)) ogólnie istotne w tej rasie jest socjalizacja i konsekwencja (nie mylić z twarda ręką o której wiele stron, bo to dla mnie głupota), psy te są bardzo nastawione na człowieka i współpracę z nim, a dobrze socjalizowane są bezpieczne, tylko warunek jest taki, że są to psy, które nie mogą zostać pozostawione same sobie, bo zglupieja. Quote
Marysia R. Posted October 9, 2019 Posted October 9, 2019 Dnia 8.10.2019 o 12:21, RamboBambo napisał: Witam, jestem nowy a na forum przyciągnęła mnie konieczność zasięgnięcia opinii odnośnie sprowadzenia do domu czworonoga. Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat. Wracając do tematu sprowadzenia kolejnego czworonoga chciałbym aby teraz była to rasa duża może coś z grupy molosow ponieważ od zawsze o takim psie marzyłem. Po naszym podwórku, domu przewija się sporo osób doroslych oraz dzieciaczkow tak więc najważniejszym aspektem dla mnie jest akceptacja dzieci oraz znajomych. Kolejną sprawą jest tolerancja dla suczki, która już posiadam. Przyszłego czworonoga chciałbym poddać tresurze/szkoleniu tak więc musiałby to być pies "podatny" na tego typu zajęcia. Wstępnie zastanawiam się nad Owczarkiem Podhalańskim, Berneńczykiem, Owczarkiem niemieckim. Myślałem też o Cane Corso oraz Nowofunland ie. Jakie jest wasze zdanie oraz co moglibyście mi doradzić. Z góry dziękuję za wszelkie cenne rady i informacje. Pozdrawiam Jeśli akceptacja i tolerancja w stosunku do osób z zewnątrz jest jednym z ważniejszych aspektów, to z wymienionych przez Ciebie ras zdecydowanie odrzuciłabym Podhalana. To psy stworzone do obrony stada przed obcymi, mocne psychicznie i z umiejętnością podejmowania samodzielnych decyzji. Za członkami swojej rodziny skoczą w ogień, ale obecnością obcych nie będą zachwycone a jeśli uznają ich za zagrożenie dla swoich, staną w ich obronie. I ciężko je tego „oduczyć” bo po prostu do tego zostały stworzone. Chyba też w Twojej sytuacji nie zdecydowałaby się na ONka. Na ich korzyść przemawia co prawda duża podatność na szkolenie, i chęć do współpracy z człowiekiem na której Ci zależy, ale tolerancja dla obcych to nie jest mocna strona owczarków ;) Są z zasady bardzo terytorialne, więc duża ilość obcych ludzi przewijających się stałe przez ich dom i ogród może być dla nich trudna. Nawet jeśli nauczysz psa, że ma wpuszczać twoich gości bez problemów to nie wiem czy będzie się dobrze czuł w tej roli i czy to jest to na czym Ci zależy. Cane Corso - jedne z pierwszych zdań w opisach: „terytorialny, z predyspozycjami do obrony” itp., więc to też chyba nie to. Ja bym się zdecydowanie skupiła na Berneńczyku albo Nowofundlandzie. Może nie są to psy aż tak podatne i chętne do szkolenia jak owczarki, ale też psy nastawione na człowieka, będą miały satysfakcję ze wspólnej pracy z właścicielem (nawet jeśli nie zostaną nigdy mistrzami świata w obedience ;)) a w roli psa otwartego, przyjaznego i łagodnego dla gości sprawdzą się na pewno. To takie moje przemyślenia, może się przydadzą :) Quote
RamboBambo Posted October 9, 2019 Posted October 9, 2019 @Marysia R. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, dobrze że mam czas na podjęcie decyzji więc będę mógł jeszcze zasięgnąć języka z wielu źródeł. Myślę że będę zbierał informacje właśnie o Bernenczykach, Nowofundlandach i Bernardyn ach no chyba że ktoś podrzuci jeszcze jakaś propozycje. Quote
iza121 Posted October 9, 2019 Posted October 9, 2019 Może bokser? Raczej dość delikatne dla dzieci i zasadniczo przyjazne psy ( te co znam) Quote
RamboBambo Posted October 9, 2019 Posted October 9, 2019 Nastawilem się na większego psiaka, będę pytał dalej. Quote
LeCoyotte Posted October 10, 2019 Posted October 10, 2019 Poczytaj o sznaucerze olbrzymie, co prawda rasa z instynktem terytorialnym, ale jeśli dobrze wychowasz nie będzie to problemem. Znajomych osób na pewno nie będzie gonił przez pół wsi z zamiarem rozszarpania ;) Quote
dwbem Posted October 10, 2019 Posted October 10, 2019 To nieprawda, że molosy się nie zgodzą na drugiego psa tej samej płci. Miałam przez 37 lat rottweilery, po kilka w domu w mieszkaniu, zawsze różnica wieku była 4-5 lat, przeważnie suki i nigdy nie miałam problemu z dogadaniem się suk w domu. Były szkolone na obronne a jednocześnie były bardzo przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych czyli dzieci i małych psów ale z dorosłymi i dużymi też żyły w zgodzie. Tylko rottweilera trzeba rozumieć i kochać oraz nie izolować, on musi być z człowiekiem a wtedy potrafi kochać cały świat choć w razie potrzeby a zagrożenie wyczuwa prawdziwe a nie wydumane, potrafi skutecznie obronic ale nie mordując od razu, raczej stara się zdecydowanie odstraszyć. Quote
Patmol Posted October 11, 2019 Posted October 11, 2019 17 godzin temu, dwbem napisał: To nieprawda, że molosy się nie zgodzą na drugiego psa tej samej płci. Miałam przez 37 lat rottweilery, po kilka w domu w mieszkaniu, zawsze różnica wieku była 4-5 lat, przeważnie suki i nigdy nie miałam problemu z dogadaniem się suk w domu. Były szkolone na obronne a jednocześnie były bardzo przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych czyli dzieci i małych psów ale z dorosłymi i dużymi też żyły w zgodzie. Tylko rottweilera trzeba rozumieć i kochać oraz nie izolować, on musi być z człowiekiem a wtedy potrafi kochać cały świat choć w razie potrzeby a zagrożenie wyczuwa prawdziwe a nie wydumane, potrafi skutecznie obronic ale nie mordując od razu, raczej stara się zdecydowanie odstraszyć. Ale jesteś doświadczona osobą i znasz się na psach, a ktoś bez doświadczenia może nie da rady z dwoma sukami ; tym bardziej z eta druga suka będzie większa i silniejsza i od pierwszej, a nie odwrotnie. Po prostu łatwiej jest dogadać psy różnej płci; a nawet dwa samce niż dwie obce suki. Wiadomo, że się da (tez mam dwie niespokrewnione suki, ale wyszło to niezamierzenie/ nie było planowane ) ale wymaga to więcej pracy ; wiec jesli nie ma takiej potrzeby -po co sobie utrudniać? Nic tez nie wiadomo na temat obecnej suki -ani jak wygląda, ani jaki ma charakter , czy jest jakos wychowana/wytresowana itd jedynie tyle autor napisał "Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat" Quote
RamboBambo Posted October 11, 2019 Posted October 11, 2019 4 godziny temu, Patmol napisał: Ale jesteś doświadczona osobą i znasz się na psach, a ktoś bez doświadczenia może nie da rady z dwoma sukami ; tym bardziej z eta druga suka będzie większa i silniejsza i od pierwszej, a nie odwrotnie. Po prostu łatwiej jest dogadać psy różnej płci; a nawet dwa samce niż dwie obce suki. Wiadomo, że się da (tez mam dwie niespokrewnione suki, ale wyszło to niezamierzenie/ nie było planowane ) ale wymaga to więcej pracy ; wiec jesli nie ma takiej potrzeby -po co sobie utrudniać? Nic tez nie wiadomo na temat obecnej suki -ani jak wygląda, ani jaki ma charakter , czy jest jakos wychowana/wytresowana itd jedynie tyle autor napisał "Jednego już posiadam, jest to suka, mieszaniec. Ktoś porzucił niedaleko mojego domu i postanowiliśmy się nią zająć. Jest z nami 8 lat" Suczka to nieduży mieszaniec, przyjaznie nastawiona do innych zwierzaków i ludzi nigdy nie szkolona. Nigdy wcześniej nie miałem molosa, ale jest to moje ciche marzenie od bardzo dawna Quote
Patmol Posted October 11, 2019 Posted October 11, 2019 1 godzinę temu, RamboBambo napisał: Suczka to nieduży mieszaniec, przyjaznie nastawiona do innych zwierzaków i ludzi nigdy nie szkolona. Nigdy wcześniej nie miałem molosa, ale jest to moje ciche marzenie od bardzo dawna lubi szczeniaki? napiszę tak - kiepsko to widzę dla niej -jeśli molos jest twoim marzeniem, a suczka nie jest szkolona, i niewiele możesz o niej napisać - w sumie bo to znaczy, że jak przyjdzie szczeniak molosa - to suka pójdzie w odstawkę ( w senie dostanie mniej czasu i zainteresowania niż teraz, a już i teraz nie uczysz jej niczego /tego czasu jakoś dużo tylko dla niej chyba nie ma - w senie wspólne zabawy, nauka, spacery -po prostu sobie jest) bo ja to jakoś tak widzę, ze najprościej to jest -jak pierwszy pies w domu jest jakby ten ważniejszy; a kolejny pies - to kolejny pies - czyli jakby ten pierwszy nie traci przez wziecie drugiego, tylko zyskuje wiem, jak ktoś jest super doświadczony - to może sobie to inaczej ustawiać - ale to jest trudniej zawsze i oczywiscie zależy jeszcze jakie psy maja charaktery, jak spędzają czas itd. Może suczka ma do zabawy jakieś dzieci, i niewiele na tym straci, że się zaangażujesz w molosa; może bez zająknięcia mu się podporządkuje , jak on dojrzeje, trudno to tak oceniać i trudno też ocenić na ile dasz sobie radę z wychowaniem molosa, a więc na ile będzie miły dla tej suczki; bo molos to duży pies gabarytowo Quote
dwbem Posted October 11, 2019 Posted October 11, 2019 Patmol masz rację, ja mam duże doświadczenie w postępowaniu z psami i to dużymi. U mnie zawsze te starsze były i są ważniejsze, ten następny przybywający do domu był ustawiany jako drugi, nie dawałam nigdy odczuć tym starszym, że są mniej ważne bo mlody wymaga więcej uwagi. Poza tym zawsze cały wolny czas poświęcaliśmy psom - spacery, zabawy, wystawy, szkolenie i przede wszystkim socjalizacja z otoczeniem dlatego mimo, że duże i szkolone na obronne nigdy nie stanowiły zagrożenia ani dla ludzi ani dla zwierząt. Ale faktycznie to trzeba naprawdę lubić a psy naprawdę kochać. Quote
natanjel Posted October 11, 2019 Posted October 11, 2019 Według mnie to bardzo dobra postawa. Też uważam, że powinna być zachowana jakaś hierarchia by po prostu starsze psy nie poczuły się pokrzywdzone, że ktoś zajął ich miejsce Quote
ksaweri Posted October 21, 2019 Posted October 21, 2019 W końcu ktoś to napisał, że nie należy się zachwycać do bólu nowym psem i zabierać czas tym starszym. Quote
5m33q Posted November 1, 2019 Posted November 1, 2019 Witam! Piszę na tym forum ponieważ chciałbym się dowiedzieć od specjalistów jaką rasę wybrać. Konkretnie piszę w imieniu rodziców. Sprawa wygląda tak, że 13 lat mieliśmy już psa więc wiemy z czym to sie je. Teraz wraz z bratem wyjechaliśmy na studia i w domu zostali sami rodzice, którzy pracują. Bez zbędnego przedłużania..chciałbym aby ktoś pomógł mi dobrać rasę psa, która będzie się wpasowywała (choć trochę) w przedstawione warunki: - lepiej aby pies był średniej wielkości (do tej pory mieliśmy yorka i rodzice chcą teraz jakiegoś większego, ale takiego, który się spokojnie zaaklimatyzuje w mieszkaniu 100m2) - ważne żeby dla psa nie stanowiło problemu zostawanie samemu w domu (praca) - najlepiej żeby był to pies nie wymagający zbyt dużego wychowania, wiadomo podstawy, ale żeby nie wymagał ciągłego szkolenia a był po prostu posłuszny - fajnie też by było gdyby nie był aż tak hałaśliwy (kolega ma buldoga który ma lęk separacyjny i są ciągłe skargi a pies się męczy) - a no i żeby nie wymagał jakoś przesadnie dużo ruchu, wiadomo wybiega sie na podwórku u rodziny i jakieś zwykłe spacery Rodzice zdają sobie sprawę z konsekwencji, więc to nie jest żadne widzi mi się, więc proszę darować sobie niepotrzebne komentarze. Początkowo wybór padł na labradora, ale jeszcze do końca nie zdecydowali. Z góry dziękuję i pozdrawiam! Quote
uxmal Posted November 1, 2019 Posted November 1, 2019 2 godziny temu, 5m33q napisał: Witam! Piszę na tym forum ponieważ chciałbym się dowiedzieć od specjalistów jaką rasę wybrać. Konkretnie piszę w imieniu rodziców. Sprawa wygląda tak, że 13 lat mieliśmy już psa więc wiemy z czym to sie je. Teraz wraz z bratem wyjechaliśmy na studia i w domu zostali sami rodzice, którzy pracują. Bez zbędnego przedłużania..chciałbym aby ktoś pomógł mi dobrać rasę psa, która będzie się wpasowywała (choć trochę) w przedstawione warunki: - lepiej aby pies był średniej wielkości (do tej pory mieliśmy yorka i rodzice chcą teraz jakiegoś większego, ale takiego, który się spokojnie zaaklimatyzuje w mieszkaniu 100m2) - ważne żeby dla psa nie stanowiło problemu zostawanie samemu w domu (praca) - najlepiej żeby był to pies nie wymagający zbyt dużego wychowania, wiadomo podstawy, ale żeby nie wymagał ciągłego szkolenia a był po prostu posłuszny - fajnie też by było gdyby nie był aż tak hałaśliwy (kolega ma buldoga który ma lęk separacyjny i są ciągłe skargi a pies się męczy) - a no i żeby nie wymagał jakoś przesadnie dużo ruchu, wiadomo wybiega sie na podwórku u rodziny i jakieś zwykłe spacery Rodzice zdają sobie sprawę z konsekwencji, więc to nie jest żadne widzi mi się, więc proszę darować sobie niepotrzebne komentarze. Początkowo wybór padł na labradora, ale jeszcze do końca nie zdecydowali. Z góry dziękuję i pozdrawiam! Pluszak? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.