Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kamil, myślę, że tu bardziej chodzi o zapewnienie owczarkowi jakiegoś zajęcia, a nie koniecznie dodatkowej godziny na zwyczajny spacer. 3 godziny dziennie na spacer to wg mnie dużo i jeżeli w tym czasie zapewnicie mu także zajęcie umysłowe (jakieś sztuczki, nauka posłuszeństwa, skoki przez przeszkody - nie wiem co tam owczarki lubią :) ) to pies powinien być bardzo zadowolony. Zastanówcie się też, czy taka forma spędzania czasu z psem wam odpowiada (inaczej wygląda spacer z owczarkiem, a inaczej np ze spanielem, który woli ganianie po polach i węszenie od intensywnych treningów umysłowych).

Kilka miesięcy to sporo czasu na zastanowienie się, także odwiedź hodowlę, umów się dodatkowo z jakąś osobą, która ma collie na wspólny spacer i będziesz mniej więcej wiedział jak to wygląda :). Powodzenia!

Posted

Najlepiej, abyś poznał osobiście sukę, po której chcesz brać szczeniaka i wtedy podejmiesz najlepszą decyzję.. Sam zobaczysz, jak zachowuje się w domu. Suka wpaja szczeniakom wzorce zachowania w najwrażliwszym okresie. Znałam rewelacyjnego collie - chował się w domu z dzieckiem, był uosobieniem zrównoważenia, startował w zawodach i pokazach posłuszeństwa, był bardzo dobry w pracy węchowej.. Ale znałam też bardzo hałaśliwego  collie. Więc poznaj przyszłą mamusię - niedaleko pada jabłko od jabłoni:-))

 

Posted

Kurde...czasem to jest tak, ze "sasiad ma super pieska, wiec chcialbym takiego samego", a to nie jest proste, zeby ten piesek byl taki fajny.

wiecie...gdy do mnie ktos przyjdzie do chaty i zalozmy lubi psy, to zwykle lubi je jeszcze bardziej i zaraz pyta, czy seter to do konia sie nada albo do joggingu albo do dzieci...

nada sie, wiadomka. ale zeby sie nadal, to najpierw ty musisz dac z siebie naprawde wiele.

u nas jak ktos nigdy nie mial w zyciu setera, to musi przyjechac na spacer zanim zaczniemy w ogole zaczniemy gadac o szczeniaczkach. bo to, ze zobaczysz w domu pieski lizace dzieci po twarzach i wylegujace sie na kanapach, to nie jest nic nadzwyczajnego - wiadomo, ze psy w domu sa grzeczne i slodkie, bo w domu sie nie dziczy.

 

Posted

Święta prawda:) Ważne też, żeby poznać te "negatywne" cechy danej rasy. Jak jest dobrze, sympatyczne i wesoło, to nie ma problemu. Kłopoty zaczynają się, jak coś jest nie tak, jak myśleliśmy. A to sierść do częstej i czasami kosztownej pielęgnacji, a to dzikus na spacerach, albo uciekinier w lesie, albo szczekacz domowy...albo miłośnik wszystkich kałuż (najlepiej z błotkiem lub gliną).

Posted
10 godzin temu, Zarka napisał:

Święta prawda:) Ważne też, żeby poznać te "negatywne" cechy danej rasy. Jak jest dobrze, sympatyczne i wesoło, to nie ma problemu. Kłopoty zaczynają się, jak coś jest nie tak, jak myśleliśmy. A to sierść do częstej i czasami kosztownej pielęgnacji, a to dzikus na spacerach, albo uciekinier w lesie, albo szczekacz domowy...albo miłośnik wszystkich kałuż (najlepiej z błotkiem lub gliną).

no weź, przecież to nie problem:D

Posted

Nie no wiadomo, jak ktoś wcześniej wspomniał mamy sporo czasu na zastanowienie się i sprawdzenie wszystkiego. Z pewnością wybiorę się do tej hodowli poznać rodziców, mam nadzieje, że pozwolą też z nimi nieco dłużej posiedzieć i skoczyć na jakiś spacerek, a nie tylko 30 min w domu i papa. Jakby na to nie patrzeć pies dość spory, kosztowny, no ale przede wszystkim będzie to nowy członek rodziny na wiele lat - no po prostu to musi być to, ten "ideał", inaczej to nie ma sensu. Zanim się zdecydujemy na 100% jeszcze długa droga, niemniej będę informował o postępach :) Dzięki jeszcze raz wszystkim za rady.

Posted
3 godziny temu, Beatrx napisał:

no weź, przecież to nie problem:D

:))))))

Glina i blotko jak wyschną, to ładnie odpadają w formie pisaku ;))))) Uwielbiam mojego brudasa, jest taki zadowolony jak sie upaćka w bagnie:)))

Posted

Tjaaaa .... moje sunie też kochają błotko :)) .... obie mają łapy czarno-białe, tj. białe na dole, czarne na górze, jak skorzystają z błotnego SPA, to łapy wyglądają na jednolicie czarne :)))

Posted

cóż... teoretycznie jest to kwestia hodowli na innych liniach niż "zwykły" onek, w praktyce to są po prostu ONki tylko inaczej nazwane i za większą kasę. wystarczy popatrzeć po rodowodach psów i żaden problem natknąć się na sytuację, kiedy jeden reproduktor jest ojcem i DONków i OSów;)

Posted
Dnia 15.12.2016 o 15:00, KamilNT napisał:

OK, już wiem o co chodzi. Znalazłem hodowlę ACTIS (http://www.actis.collie.pl/index.html), wydaje się porządna i mają mieć młode za kilka miesięcy. I kurczę byłoby idealnie, bo wymiękłem przy tym owczarku, żonie też się podoba i w sumie na tyle duży, że by mu młodszy krzywdy przez przypadek nie zrobił. No ale martwi mnie to, co napisała Mary&Shena. Pogadam jeszcze z tymi hodowcami, co i jak, może ich psiaki są cichsze. Co do czasu, to jeszcze dodatkową godzinkę dziennie na spacery i zabawy byśmy wynaleźli, bo akurat mam fajową pracę w domu, najwyżej by się później chodziło spać :) Tak czy siak, zabujałem się po uszy w tej rasie. Myślicie, że ma szansę się to udać?

O tak, zakochać się łatwo ;D Warto zerknąć jeszcze na owczarki szetlandzkie, z wyglądu to takie mniejsze kopie collie :)

Dnia 15.12.2016 o 15:22, Maghda napisał:

Kamil, myślę, że tu bardziej chodzi o zapewnienie owczarkowi jakiegoś zajęcia, a nie koniecznie dodatkowej godziny na zwyczajny spacer. 3 godziny dziennie na spacer to wg mnie dużo i jeżeli w tym czasie zapewnicie mu także zajęcie umysłowe (jakieś sztuczki, nauka posłuszeństwa, skoki przez przeszkody - nie wiem co tam owczarki lubią :) ) to pies powinien być bardzo zadowolony. Zastanówcie się też, czy taka forma spędzania czasu z psem wam odpowiada (inaczej wygląda spacer z owczarkiem, a inaczej np ze spanielem, który woli ganianie po polach i węszenie od intensywnych treningów umysłowych).

Kilka miesięcy to sporo czasu na zastanowienie się, także odwiedź hodowlę, umów się dodatkowo z jakąś osobą, która ma collie na wspólny spacer i będziesz mniej więcej wiedział jak to wygląda :). Powodzenia!

Dokładnie tak! Ja ze swoimi psami chodzę w ciągu tygodnia na spacery znacznie krótsze niż te 3 godziny, bo zwyczajnie nie mam na to czasu, raczej chodzi o zajęcie się psem w ciągu dnia, bo gdzieś pisałeś (Kamil), że nie macie na to za wiele czasu ;) To nie jest tak, że kolak wymaga aktywnego zajęcia i uwagi przez cały dzień, po prostu przebywania z opiekunem, a że wobec "swoich" to bardzo wylewne psiaki, to potrafią być trochę nachalne czasem. Jeśli jednak zdecydujecie się na tę rasę, to upatrzcie sobie jakąś dobrą, sprawdzoną hodowlę albo nawet kilka, poznajcie psy z tej hodowli, wypytajcie hodowców o wady i zalety rasyi charaktery ich własnych psów (bo oczywiście psy się różnią, tak jest też i ze szczekliwością). Jeśli się dobrze przygotujecie, weźmiecie psa ze sprawdzonej hodowli z psami o stabilnym charakterze i nastawicie na wychowanie czworonoga, ale weźmiecie pod uwagę, że ZAWSZE może się wam jednak trafić bardziej szczekliwy czy delikatny zwierzak, to na pewno będziecie mieć wspaniałego towarzysza, zwłaszcza, jeśli już zdążyliście się w tej rasie zakochać :)

Posted
6 godzin temu, Mary&Shena napisał:

O tak, zakochać się łatwo ;D Warto zerknąć jeszcze na owczarki szetlandzkie, z wyglądu to takie mniejsze kopie collie :)

Jeśli się dobrze przygotujecie, weźmiecie psa ze sprawdzonej hodowli z psami o stabilnym charakterze i nastawicie na wychowanie czworonoga, ale weźmiecie pod uwagę, że ZAWSZE może się wam jednak trafić bardziej szczekliwy czy delikatny zwierzak, to na pewno będziecie mieć wspaniałego towarzysza, zwłaszcza, jeśli już zdążyliście się w tej rasie zakochać :)

Szetlandzkie też fajne, ale jednak większe szkockie fajniejsze :) Co do hodowli to z tego co się zorientowałem, to Actis wydaje się super opcją, zresztą już pisałem z panią stamtąd. Poza tym Magiczny Szkot tez wydaje się OK i też mają mieć wkrótce miot, chyba na wiosnę. Myślę, że będzie spoko i uda się znaleźć odpowiedniego psiaka. Obecnie studiuję wszystko jak leci na temat tej rasy i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to będzie dobry wybór.  Zobaczymy jeszcze po odwiedzinach hodowli i konkretnej rozmowie z właścicielami. O ile oni nie odwiodą mnie od tego pomysłu, w co w sumie wątpię, w końcu to rodzinne pieski, to już zdania nie zmienię, zwłaszcza, że żonie też się bardzo podoba ta rasa.

Swoją drogą, może znasz jakieś ciekawe książki na temat tych owczarków. Chętnie bym poczytał :)

Posted
Dnia 19.12.2016 o 21:16, KamilNT napisał:

Szetlandzkie też fajne, ale jednak większe szkockie fajniejsze :) Co do hodowli to z tego co się zorientowałem, to Actis wydaje się super opcją, zresztą już pisałem z panią stamtąd. Poza tym Magiczny Szkot tez wydaje się OK i też mają mieć wkrótce miot, chyba na wiosnę. Myślę, że będzie spoko i uda się znaleźć odpowiedniego psiaka. Obecnie studiuję wszystko jak leci na temat tej rasy i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to będzie dobry wybór.  Zobaczymy jeszcze po odwiedzinach hodowli i konkretnej rozmowie z właścicielami. O ile oni nie odwiodą mnie od tego pomysłu, w co w sumie wątpię, w końcu to rodzinne pieski, to już zdania nie zmienię, zwłaszcza, że żonie też się bardzo podoba ta rasa.

Swoją drogą, może znasz jakieś ciekawe książki na temat tych owczarków. Chętnie bym poczytał :)

Oj niestety z literaturą ubogo w tym temacie ;) Samej udało mi się drować tylko jedną książkę p. Evy Marii Kramer i nie polecam, raczej lakoniczne infoirmacje, których można dowiedzieć się z Internetu czy książek poświęconych rasom psów ogólnie, a do tego przestarzałe metody wychowania. Przy kolaku polecałabym jakąś dobrą książkę o wychowaniu psa i szkoleniu pozytywnym (opartym na pozytywnym wzmocnieniu i poztywnych metodach, to bardzo inteligentne i chętne do współpracy psy, szkolą się łatwo z odpowiednim podejściem i to lubią).

Posted

Pierwszy post wiec witam wszystkich miłośników czterech łap
 

Temat mojej wiadomości będzie oczywisty - wybór psa. Poszukuję psa większego, chociaż niestety wybiegu nie mogę mu zapewnić - mieszkam w 39 metrowej kawalerce, w centrum miasta. Mieszkam sam, więc problem dzieci odpada. Goście pojawiają się od czasu do czasu, ale to zazwyczaj te same osoby więc pies nie będzie narażony na stres i obecność "wrogów". Poszukiwany pies musi znosić codzienną 8 godzinną rozłąkę. Dziennie bez problemu wygospodaruję 1-2h na zewnątrz (niestety parku w okolicy nie mam, ale małych skwerków nie brakuje). Od psa wymagam spokojnego charakteru, typ posłusznego i leniwego kanapowca (o ile dostanie pozwolenie na wdrapanie sie na kanape :)). W weekendy rozważam też opcje uczestnictwa w zajeciach tresury (w Łodzi lub Warszawie).

 

Tyle ogólnych informacji. Idąc w szczegóły bardzo podobają mi sie Tosy. Jednak im więcej znadjuje informacji, tym wiekszy mam metlik w glowie (chociażby tu na forum wyczytałem, że psy tej rasy bardzo ciężko ułożyć - a na wielu stronach opisujacych rase znalazlem info jakoby psy te byly posluszne i bardzo pojetne). Jestem otwarty na porady i wskazówki.

 

Pozdrawiam.

Posted

Doradzam psa z grupy molosów bo te faktycznie są bardzo inteligentne, spokojne, zrównoważone, dobrze zsocjalizowane i ułożone są przyjazne i opiekuńcze w stosunku do słabszych. Sama 35 lat mam rottweilery w mieście, w bloku, szkolone na obronne a mimo to a może właśnie dlatego nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia. Mogły chodzić bez smyczy i kagańca, oczywiście tam gdzie można było je spuścić nie strasząc otocenia choć większość sąsiadów nigdy nie bała się moich psów.

No i moje rottki zawsze były kanapowcami domowymi, ja im pozwalałam wchodzic na kanapę bo nigdy nie usiłowały zagarnąć jej na wlasność, na komendę schodziły bez protestu.

Tosy też są fajne ale bardzo duże i trudniejsze do szkolenia. Ale poczytaj o molosach w dobrych książkach albo na forach danych ras może sobie coś wybierzesz.

 

Posted

Może uogólniam, ale dla mnie rasy wpisane na listę niebezpiecznych wymagają szczególnej uwagi, szkolenia i doświadczenia właściciela. To, jak piszesz "ułożenie" to codzienna mozolna praca i szkolenie pod okiem specjalisty. Nie wiem, jakie masz doświadczenie w "posiadaniu" psa, ale nigdy nie kupiłabym psa niebezpiecznego nie mając praktycznej wiedzy i czasu, żeby z psem pracować. Dlaczego? Bo z jakiś przyczyn wpisano go na w/w listę.

Posted

Doświadczenie z psami mam, bo właściwie przez całe życie towarzyszyły moim rodzicom, więc póki z nimi mieszkałem obcowałem z nimi na codzień. Doświadczenia z psami agresywnymi nie mam, ale ciężko je zdobyć póki takiego psa się nie kupi. Mozolna praca i szkolenie pod okiem specjalisty? Jak pisałem, chcę w weekendy poświęcać czas na tresure pod okiem profesjonalistów, a nie poradników z YT. A co do wiedzy teoretycznej, jestem otwarty na wszelkie porady odnośnie lektur czy artykułów. Na pewno nie zdecyduję się na taką rasę, jeśli nie będę się czuł w 100% pewny.

 

Co do postu wyżej. Rottweiler wymaga znacznie więcej ruchu niż tosa, to trochę w moim przypadku odpada (pisałem, że mieszkam w centrum miasta więc nie mam w okolicy żadnego poważniejszego parku).

Posted

W opisach rasy podkreślana jest agresja tosy wobec innych psów. A to trochę trudno pogodzić z wyprowadzaniem na mały skwerek, gdzie niełatwo minąć się z innymi psami.  

Posted

A psie przedszkole nie zagwarantuje wystarczej socjalizacji, zeby pokrecic sie po tym skwerku i pozwolić mu się załatwić swoje potrzeby w spokoju bez awanturowania się?

Posted

Pani Genetyki przechytrzyć się nie da. Można kontrolować psie zachowania, można ograniczać skłonności do pewnych zachowań gdy pies jest pod naszą kontrolą, ale wystarczy sekunda nieuwagi, aby pies zachował się zgodnie z wrodzonymi popędami. Są psy, które wymagają nieustannej uwagi i kontroli - jeśli trafisz na tosę  agresywną do innych psów - co jest bardzo prawdopodobne - to w środowisku zatłoczonego miasta i malutkich skwerków nie oczekuj na relaksowe spacerki.

Posted

Nie przepełnione jadem tylko szokiem, że ktoś chce kupić psa rasy agresywnej i pyta czy psie przedszkole wystarczy do socjalizacji. To jaką Ty masz wiedzę na temat tej rasy? Do psiego przedszkola to z yorczkiem, tosę trzeba szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić.

Posted
10 godzin temu, Rillas napisał:

Dzięki za profesjonalne i oczywiście nie przepełnione jadem rady. Wybór już podjąłem, pozdrawiam

Jadu nie zauważyłam, po prostu nie każdy radośnie poparł Twój pomysł. Może warto go jeszcze raz przemyśleć, tym bardziej że radę od profesjonalisty dostałeś.

A jeśli chodzi o psie przedszkole, to w żadnym razie nie "załatwia sprawy". Z własnego doświadczenia wiem, że dwa razy w tygodniu po dwie godziny ze szczeniakiem to wstęp do pracy na co dzień.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...