Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobki potrzebują bardzo dużo ruchu i to konkretnego. nie spacerku na smyczy, tylko porządnego zajęcia umysłowego, więc jeśli nie masz siły/chęci/czasu na spacer, gdzie cały czas dajesz psu zajęcie to lepiej go sobie daruj, dla waszego i jego dobra. nie powiedziałabym, że potrzebują mniej ruchu jak samojed, po prostu potrzebują innego rodzaju zajęcia.

w sumie nie ma się co dziwić, ze szwajcar Ci się spodobał, jak podoba Ci się rottek, patrząc na historię tych ras;)

a z tym lnieniem to też zależy od konkretnego przypadku. bo ktoś np. odkurza dwa razy dziennie, w tym przed przyjściem gości i jak przychodzisz do takiej osoby to widzisz, ze jest czysto i kłaków nie ma. tak samo ktoś może wyczesywać psa codziennie, a ktoś inny w ogóle tego nie robi, więc wiadomo, ze ten drugi pies będzie się bardziej sypał. do tego dochodzi jeszcze dieta psa, temperatura, indywidualne predyspozycje.

Posted

Chyba jednak zrezygnuje z psów północy bo nie wiem czy dałbym radę spełnić ich wymagania. 

Najbardziej podobają mi się większe psy molosowate i chyba skupie swoje poszukiwania w tym kierunku :). Z drugiej strony podobno molosowate nie szkolą się zbyt dobrze ( z tego co czytałem najinteligentniejszy z nich to właśnie rottweiler)  ale pozostałe kryteria raczej spełniają wiec jakby ktoś miał jakiś pomysł na psa tego typu to proszę pisać :)

Posted

Ja mam rottka. fakt do socjalu trzeba podejść poważnie i pożądnie bo braki mogą być opłakane w skutkach. Hiro to moj pierwszy rott. Jako iż mieszkam w Norwegii a psa brałam z hodowli w PL pies był o miesiąc dłużej w hodowli... i juz tego miesiecznego socjalu ze światem zewnętrznym zabrakło.. pies jest lekliwy. Teraz juz większość jest wypracowana, ale Hiro czuje lęk przed obcymi ludźmi. W domu nowy znajomy musi sie odpowiednio zachować, by nie sprowokować szarży psa. Jak juz Hiro pozna to lubi sie bawic i zaczepia nowych znajomych. Pod sklep go nie zabieram bo wtedy wlaśnie ujawnia sie ten jego lęk... szarżuje na każdego kto podchodzi do sklepu, przechodzi przez parking, parkuje rower itp... zdaża mu sie jeszcze bacznie obserwować mijanych na spacerze ludzi, choć coraz częściej olewa i nie zwraca uwagi. Wzmożoną czujnosć muszę wykazywać ja gdy na trasach spacerowych są dzieci... tu w Norge na szczescie raczej nikt sie z łapami nie pcha do obcego psa, ale dzieci i tak są nieco bardziej nieobliczalne niż dorośli. Dla domowników jest kochany, przychodzi sie poprzytulać, wpatruje sie w nasze twarze z miłością i oddaniem... paca łapą gdy chce nam cos powiedzieć, albo powarkuje znudzony gdy mu sie nudzi albo nie ma wody w misce :D 

chciałam jeszcze cos o użytkowości.... bo to w codzienności też ma znaczenie... te psy jak cos robią to robią to na 100%. jak aportuje to czesto ma obtartą brodę czy tylne łapy bo on biegnie po ten aport z pełnym zaangażowaiem... jak plynie po piłkę to też wkłada w to całą swoją energię. jak szarpie sie szarpakiem to też..... wkłada w to całego siebie.... to jest istotne, że one jeśli juz cos robią to robią to z pasją... a siły im nie brak. Wazne jest też to żeby te psy coś robiły na codzień... choćby tropienie... Hiro jak ma nudny spacer to chce mieć w pysku np piłeczkę albo choćby moją czapkę, żeby mieć poczucie ze on cos robi, ma cel, zadanie... poczucie ze wspolpracuje z opiekunem. To im daje poczucie przynależności  i spełnienia, że ma swoje miejsce w stadzie i czegos sie od nich wymaga.

  • Upvote 1
Posted

Dziwne, że miesiąc dłużej w hodowli spowodował, że pies jest lękliwy. Powinno być raczej odwrotnie bo dobry hodowca im dłużej ma szczeniaka tym ma szansę lepiej go socjalizować. Myślałam, że ta hodowla jes dobra i dba o dobry socjal szczeniąt. Ode mnie jak odchodziły nawet 3-4 mies. szczeniaki to były normalne, bardzo towarzyskie, garnęły się do ludzi.

Dobrze, że trafił w twoje ręce i potrafiłaś z nim postępować, jest szansa że powoli zacznie mieć więcej zaufania do obcych.

Posted

Hodowla jest na wiosce, psy w sumie chyba poza szczepieniami nie miały kontaktu z obcymi, tylko domownicy. Hiro byl ze swoją miotową siostrą Irmą. Jak przyjechałam do hodowli to psy nie wykazywały lękliwości, bo były w znanym otoczeniu i byly razem. (byłam w hodowli 6 dni) Dla Hiro traumą był przelot. Gdy wyszedł z klatki i sie wysikał to tylko mnie poznał a reszta ludzi była zła i straszna.... Bartkowi (mój tż) dał sie dotknąć dopiero na 3 dzień po przelocie... i tak sie to za nami ciągnie... każdy obcy jest traktowany z dużą rezerwą. Obojętnych ludzi mija w większości równie obojętnie, ale jeśli ktoś sie mu przygląda, albo sie zatrzyma czy niedajboże wyciągie ręke czy zagada.. jako niespałna dwu latek od razu szarżuje ostrzegawczo. Jak był młodszy to się wycofywał, podkulał ogon, teraz gdy jest starszy wybiera pozorowany atak w postaci szarży z jeżeniem sierści, basowym warko-szczekiem i macha wściekle ogonem jak szablą... obcy myślli to co Hiro chce żeby myślał :D ja wiem, że on robi to dla siebie w bezpieczniej odległości i ani myśli podbiegać bliżej żeby rzeczywiście ugryźć... obcy myśli, że cudem uniknął śmierci :D oczywiście takich szarż było zaledwie kilka i pies nikogo nawet nie drasnął ale ja już wiem na co Hirka stać. Do psów i wszelakich zwierząt jest przyjaźnie nastawiony, wiec tu problemów nie mamy żadnych. Hirek bał sie jeszcze ruchu ulicznego i wsiadania do samochodu, ale to też oczywiście juz wypracowane, Hiro chętnie sie pakuje do nawet obcych aut bo wie ze one zawiozą go na fajną wycieczke, to samo z autobusami, bał sie bardzo osiołki, panika..., zabrałam raz, drugi na wycieczke busem i teraz jak mijamy przystanek to pies chce czekać na autobus.... zwalnia, wchodzi pod daszek i patrzy na mnie porozumiewawczo, czy przypadkiem nie pocczekamy na jakiś? :)

Myślę, że kluczową rolę odegrało to, że  nie był nigdzie zabierany, samochodem z np jednym domownikiem,

wychodzil na spacery w las, gdzie obcych jak na lekarstwo i zawsze w towarzystwie siostry. szczenię w wieku dowch miesiecy całkowicie zmienia otoczenie i ten miesiąc to milowy krok...  

może cos sie wydażyło gdy obsługa lotniska psa zabrała.... może piszczał czy szczekał, może kogoś tym zdenerwował... nie wiem i sie już tego nie dowiem ... mnóstwo szczeniąt jest przewożonych samolotami i nie wszystkie tak sie zachowują po przelocie więc nie wiem czy kwestia obsługi czy charakteru psa spowodowała aż taką traumę.... 

Posted

Wracam do tematu. Dawno dawno temu pytałem o psa. Dokładnie jaka rasę kupić. Wtedy jednak temat ucichł, bo byłem często w delegacjach i tyle z tego wyszło.

Może opisze obecnego pieska, a dokładnie suczkę. Wtedy będzie podgląd czego oczekuje. Jest to mix Kaukaza z Goldenem. Mądra psina, ładna najlepszy pies jaki mi się trafił. Dlatego teraz w moim domku też chce takeigo :D Gdy sama jest na zewnątrz, nikogo nie wpuści na teren posesji. Gdy jest ktoś z nas koło niej to pozwala, ciągle idąc obok. Po za jej terenem lata sobie (wyprowadzamy na tereny rolne), gdy ktoś pojawi sie to wystarczy zawołać i przychodzi. Potrafi otwierać drzwi, 1 dzień uczyła się przekręcać kulkę (zamiast klamki, taka obracana). Opłaca mi sie? Gdy coś jej proponuje, a nie opłaca sie jej to, to ma mnie gdzieś. :D Oczywiście jak powiem stanowczo to robi co chce, ale widać jej niechęć :D

Na początku nie było tak wesoło, bo robiła co chce nie słuchała. :D Teraz tylko ojciec i ja mamy nad nią władzę. Reszty domowników nie słucha tak jak nas. Ogólnie mają z nią problemy.

Ogólnie to taki członek rodziny, wszyscy odbierają go jako człowieka w skórze psa. Takiego sierściuszka nigdy nie mieliśmy. Przeważnie był to takie zwykłe psy.

Powiem tak, nie musi to być rasowy pies, bo obecny taki nei jest. Głownym faworytem jest Owczarek kaukaski - suka. Z tego co wiem to w jego przypadku trzeba mieć jakieś pozwolenie. Jak to dokładnie wygląda? Może jakieś polecane hodowle?

Nie wiem czy trafiliśmy na takiego inteligentnego pieska czy takie są psy które mmają tą rase w sobie. Dlatego ogólnie interesuje nas podobny.

Czekam na propozycje :)

 

Edit: Zależy mi na tych kudłatych, podobnych do niedźwiedzi. :)

 

Posted
24 minut temu, qasu123 napisał:

Wracam do tematu. Dawno dawno temu pytałem o psa. Dokładnie jaka rasę kupić. Wtedy jednak temat ucichł, bo byłem często w delegacjach i tyle z tego wyszło.

Może opisze obecnego pieska, a dokładnie suczkę. Wtedy będzie podgląd czego oczekuje. Jest to mix Kaukaza z Goldenem. Mądra psina, ładna najlepszy pies jaki mi się trafił. Dlatego teraz w moim domku też chce takeigo :D Gdy sama jest na zewnątrz, nikogo nie wpuści na teren posesji. Gdy jest ktoś z nas koło niej to pozwala, ciągle idąc obok. Po za jej terenem lata sobie (wyprowadzamy na tereny rolne), gdy ktoś pojawi sie to wystarczy zawołać i przychodzi. Potrafi otwierać drzwi, 1 dzień uczyła się przekręcać kulkę (zamiast klamki, taka obracana). Opłaca mi sie? Gdy coś jej proponuje, a nie opłaca sie jej to, to ma mnie gdzieś. :D Oczywiście jak powiem stanowczo to robi co chce, ale widać jej niechęć :D

Na początku nie było tak wesoło, bo robiła co chce nie słuchała. :D Teraz tylko ojciec i ja mamy nad nią władzę. Reszty domowników nie słucha tak jak nas. Ogólnie mają z nią problemy.

Ogólnie to taki członek rodziny, wszyscy odbierają go jako człowieka w skórze psa. Takiego sierściuszka nigdy nie mieliśmy. Przeważnie był to takie zwykłe psy.

Powiem tak, nie musi to być rasowy pies, bo obecny taki nei jest. Głownym faworytem jest Owczarek kaukaski - suka. Z tego co wiem to w jego przypadku trzeba mieć jakieś pozwolenie. Jak to dokładnie wygląda? Może jakieś polecane hodowle?

Nie wiem czy trafiliśmy na takiego inteligentnego pieska czy takie są psy które mmają tą rase w sobie. Dlatego ogólnie interesuje nas podobny.

Czekam na propozycje :)

 

Edit: Zależy mi na tych kudłatych, podobnych do niedźwiedzi. :)

 

Może te inne psy były zwykłymi psami bo nikt się nimi nie interesował, ten jest super psem bo jednak ktoś się nim zajmuje?

 

Posted
22 minut temu, al'akir napisał:

Może te inne psy były zwykłymi psami bo nikt się nimi nie interesował, ten jest super psem bo jednak ktoś się nim zajmuje?

 

To nie to, bo każdego psa traktowaliśmy tak samo. Zawsze w domu, spacery. Czy to mały kundel, czy duży psiak. Razem z Arią mieliśmy Bumbla - jej młodszy brat. Tak samo traktowany, a nie taki sam. Brak charakteru i inteligencji. Taki zwykły czworonóg. Ale on miał mniej kaukaza w sobie. :)

Każdy psiak w łóżku, jedynie z Arią był problem. Gdy podrosła to musiałem zmienić łóżko na większe, bo wykopywała mnie. Do dzisiaj śpi ze mną. :)

Jak wspomniałem... nie potrzebuje najlepszego Psa z rodowodem i jakimiś nagrodami. Zależy mi, aby to była suka (łatwiej wychować) i miała wspomniane cechy. Z tego co kiedyś czytałem to często można kupić szczeniaka który np. nie pasuje w 100% do wzoru. Wszystko z nim ok pod względem stanu zdrowia, tylko nie wygląda jak powinien. Cena jest niższa, podobno mniejszy popyt. Dlatego łatwiej zdobyć takiego. :)

Posted

Witam forumowiczów jestem tu nowy :) zamierzam kupić psa podobają mi się 

Saarlooswolfhond

Wilczak czeskosłowacki

Biały Owczarek Szwajcarski

Alaskan Malamute

Akita

Nie znam się zależy mi na wiedzy z którym trzeba wychodzić najmniej (wiem, że z każdy wymaga sporo aktywności). Musi być to pies przyjazny dzieciom, od razu mówię, że pies będzie w ogródku.  Linienie i czesanie u którego najmniej uciążliwe? Co do wychodzenia z psem fajnie jak bym wiedział mniej więcej czasowo ile trzeba wychodzić z dorosłym osobnikiem. Jak ktoś ma to niech się wypowie.  Z góry dzięki za pomoc :)

Posted

Sarlosy i wilczaki zmienią życie niedoświadczonego właściciela w piekło. Wymagają bardzo doświadczonych przewodników, dużych nakładów pracy oraz finansów(na remonty domu oraz solidne kojce). Kiedy mam zły nastrój lubię sobie poczytać forum właścicieli wilczaków, żeby wiedzieć że są ludzie którzy mają naprawdę przesrane ;-P. Akity też potrafią nieźle wejść na głowę właścicielowi, który nad nimi nie zapanuję. Najprędzej z tej ekipy dla początkującego widziałabym szwajcara lub ewentualnie alaskana. Alaskany wymagają dużo ruchu, a szwajcary ruchu połączonego z myśleniem. Z całej tej ekipy szwajcar jest chyba najmniej niezależny i najbardziej wpatrzony w przewodnika(jak to owczarek), a więc najmniej skłonny do stwarzania problemów. Niemniej dobrze byłoby z nim pójść na szkolenie lub szkolić samemu i nastawić się na około 2 godziny poświęcanego mu czasu dziennie(kiedy będzie już dorosły i ogarnięty).

Nie mam żadnej z wymienionych ras, ale mam wśród znajomych posiadaczy każdej z wymienionych oprócz sarlosa. Piszę na podstawie ich narzekań/zachwytów oraz ogólnej wiedzy o psach. Co do kłaczenia to wszystkie beznadziejne przypadki dużej ilości podszerstka.

Posted
46 minut temu, Barney13 napisał:

Witam forumowiczów jestem tu nowy :) zamierzam kupić psa podobają mi się 

Saarlooswolfhond

Wilczak czeskosłowacki

Biały Owczarek Szwajcarski

Alaskan Malamute

Akita

Nie znam się zależy mi na wiedzy z którym trzeba wychodzić najmniej (wiem, że z każdy wymaga sporo aktywności). Musi być to pies przyjazny dzieciom, od razu mówię, że pies będzie w ogródku.  Linienie i czesanie u którego najmniej uciążliwe? Co do wychodzenia z psem fajnie jak bym wiedział mniej więcej czasowo ile trzeba wychodzić z dorosłym osobnikiem. Jak ktoś ma to niech się wypowie.  Z góry dzięki za pomoc :)

3 godziny dziennie to minimum dla każdej z tych ras. jeśli pies ma być na podwórku to od razu wykreśl sobie BOSa, bo ten pies potrzebuje bardzo dużo kontaktu z człowiekiem, więc zostawiony sam na podwórku po prostu będzie się męczył. noi spacery - tu musisz z psem pracować, ćwiczyć posłuszeństwo, tropienie, aportowanie. Akita też nie powinna być sama, bo z tego co mówią to ten pies dziczeje zostawiony na dworze. pozostałe rasy możesz wziąć, tylko też nie jako pojedyncze osobniki, bo żaden z tych psów nie powinien być zostawiony sam na podwórku, więc jeśli już to weź dwa (tylko też po kolei, najpierw jednego, wychowaj go i potem drugiego). noi pamiętaj, ze malutki szczeniaczek w ogóle nie powinien zostawać sam na podwórku, zwłaszcza w nocy. ale ogólnie to trudne rasy, nie są to pieski, które będą posłuszne tak jak owczarek, ale też nie będą miały spacerów wymagających non stop wymyślania zajęcia.

 

Posted
O 1.09.2016 o 12:50, qasu123 napisał:

Powiem tak, nie musi to być rasowy pies, bo obecny taki nei jest. Głownym faworytem jest Owczarek kaukaski - suka. Z tego co wiem to w jego przypadku trzeba mieć jakieś pozwolenie. Jak to dokładnie wygląda? Może jakieś polecane hodowle?

musisz po prostu zarejestrować psa w urzędzie miasta/gminy. tylko pamiętaj, ze przepisy mogą Cię obligować do tego, żeby psa wyprowadzać ZAWSZE na smyczy i w kagańcu. zobacz też, czy na terenie Twojego miasta/gminy nie ma rozszerzenia tych przepisów na psy w typie rasy.

a chcesz szczeniaka czy może np. starszego psa z domu tymczasowego?

Posted
O 2.09.2016 o 17:55, Beatrx napisał:

musisz po prostu zarejestrować psa w urzędzie miasta/gminy. tylko pamiętaj, ze przepisy mogą Cię obligować do tego, żeby psa wyprowadzać ZAWSZE na smyczy i w kagańcu. zobacz też, czy na terenie Twojego miasta/gminy nie ma rozszerzenia tych przepisów na psy w typie rasy.

a chcesz szczeniaka czy może np. starszego psa z domu tymczasowego?

 

Sprawdzę przed kupnem. Popatrzę jeszcze za jakimiś hodowlami.

Raczej szczeniak. Boje się, że z innymi mogę sobie nie poradzić. A tak od małego to zawsze łatwiej. Tym bardziej, że rasa wymagająca.

Posted
O 2.09.2016 o 23:23, Barney13 napisał:

Wychodzenie z psem to nie problem ,ale nie zamierzam psa trzymać w domu , linieje to by była masakra. Kurde czyli muszę chyba sobie darować te rasy, szkoda.

wiesz, codzienne odkurzanie plus wyczesywanie podszerstka i nie jest źle;) pies, który sam mógłby siedzieć na podwórku to któryś z tych ras typowo stróżujących takich jak kaukaz czy azjata. inaczej to minimum dwa osobniki.

albo w ogóle poszukaj w rasach małych, takich które ostrzyżesz i nie będą się sypać.

Posted
O 3.09.2016 o 18:29, qasu123 napisał:

 

Sprawdzę przed kupnem. Popatrzę jeszcze za jakimiś hodowlami.

Raczej szczeniak. Boje się, że z innymi mogę sobie nie poradzić. A tak od małego to zawsze łatwiej. Tym bardziej, że rasa wymagająca.

znaczy wiesz, te przepisy to tyle, zebyś miał na uwadze. a ze szczeniakiem to nie do końca jest łatwiej, bo możesz dużo błędów popełnić. to nie jest tak, ze jak sobie wychowasz to tak będzie, szczeniak też rodzi się z jakimś charakterem i pewne rzeczy możesz wygaszać, pewne wzmacniać, ale niestety to nie jest tak, ze wszystko zależy do ciebie.

Posted
5 godzin temu, Beatrx napisał:

wiesz, codzienne odkurzanie plus wyczesywanie podszerstka i nie jest źle;) pies, który sam mógłby siedzieć na podwórku to któryś z tych ras typowo stróżujących takich jak kaukaz czy azjata. inaczej to minimum dwa osobniki.

albo w ogóle poszukaj w rasach małych, takich które ostrzyżesz i nie będą się sypać.

Z dużych niesypiących się jakoś mocno to strzyżony sznaucer duży lub airedale terrier trymowany. O charakterze tej dwójki to już ktoś inny musi się wypowiedzieć, bo ja znałam z tych ras tylko mocno starsze osobniki(opisywane przez właścicieli jako psy idealne ;-) ).

  • 2 weeks later...
Posted

Witam

Potrzebuje pomocy. Jakiś czas temu musieliśmy uśpić owczarka niemieckiego (15 lat). Ojciec był bardzo przywiązany do psa, a pies do niego. Widzę po ojcu, że bardzo to przeżywa i chodzi strasznie przybity. Wiem, że skłania się ku kupnie drugiego owczarka, ale ja nie jestem przekonany, że to dobry pomysł (kiedyś psem zajmowało się także moje rodzeństwo i ja oprócz ojca - teraz nas nie ma w domu). Gdy przypomnę sobie ile energii, a także ile uwagi należało poświęcać owczarkowi to tego po prostu nie widzę w wersji gdy psem zajmuje się tylko mój ojciec.

Proszę o doradzenie jakiejś rasy psów podobnej charakterem do owczarka (inteligentny), o mniejszej posturze i łagodniejszego - tak żeby ojciec mógł zabierać go ze sobą do pracy (ogrodzony teren z obszernym magazynem i biurem) i by nie straszył klientów.

Pies będzie trzymany na zewnątrz w kojcu (mamy dom z dużym ogrodem). Mój poprzedni pies z racji jego usposobienia, postury i dzieci w sąsiedztwie był z zasady zamykany w kojcu na noc i gdy nikogo nie było, a czasami gdy ktoś siedział w domu i był zajęty (nie mógł skontrolować co jakiś czas co robi pies). Zresztą nawet gdy kojec był otwarty to pies najczęściej kładł się koło drzwi wejściowych i czekał aż któryś domownik przyjdzie i raczej nie miał w zwyczaju chodzić po ogrodzie sam.

Myślałem, żeby ojcu zaproponować border collie, ale z tego co przeczytałem to wymaga on jeszcze częstszych interakcji z domownikami i jeszcze gorzej będzie znosił samotność przez część dnia. Plusem byłby fakt, że ojciec mógłby zabierać go ze sobą do pracy.

Myślałem również nad jakimś psem stróżującym, ale ze względu na dzieci w sąsiedztwie, które nie raz przechodziły przez płot po piłkę raczej taka opcja odpada. Poza tym nowy pies żeby zostać zaakceptowanym przez mojego ojca (jeżeli nie będzie owczarkiem niemieckim) będzie musiał być na prawdę inteligentny i szybko się uczyć. 

 

Posted

bo owczarek niemiecki nie łazi sam po podwórku tylko czeka na właściciela. to nie jest pies, który dobrze znosi samotność i nie powinien mieszkać sam na podwórku. na dobrą sprawę nie ma rasy, która będzie szczęśliwa sama na podwórku, a którą będzie można zabrać do pracy, żeby ludzie się nie bali. z resztą jeśli często wskakują do was dzieci to jakikolwiek pies stróżujący odpada, więc albo pies będzie mieszkał w domu, z domownikami albo darujcie sobie psa, bo po co męczyć zwierzaka?

Posted

Ja sobie nic nie muszę darować bo już nie mieszkam w domu rodzinnym tak jak moje rodzeństwo i stąd się właśnie wziął problem bo nie wierzę, że jedna osoba pracująca zawodowo jest w stanie poświęcić wystarczającą ilość czasu owczarkowi (mówię z perspektywy współwłaściciela owczarka, który wtedy miał więcej czasu niż osoba pracująca zawodowo)

Poza tym co za różnica czy zostawiasz psa na 8-10 godzin w pokoju, w domu czy w kojcu w samotności? W zasadzie w kojcu/ogrodzie się przynajmniej coś dzieje od czasu do czasu.

Cytuj

nie ma rasy, która będzie szczęśliwa sama na podwórku, a którą będzie można zabrać do pracy, żeby ludzie się nie bali

Czyli rozumiem, że według Ciebie nie istnieje rasa, która znosiłaby zimę w budzie, a jednocześnie nie ważyła 40kg i miała wielkie kły?  

Cytuj

z resztą jeśli często wskakują do was dzieci

Nie wskakują często, ale co to za różnica?

 

Posted

różnica jest taka, ze jeśli masz psa stróżującego to on takie dziecko ugryzie, bo od tego jest. tak samo postąpi z każdym obcym na jego terytorium. dlatego branie sobie takiego psa, jeśli wiesz o tym, ze ktoś wam regularnie na podwórko wchodzi jest proszeniem się o kłopoty.

cała masa ras zniesie zimę w budzie, w końcu cała masa psów ma futro z podszerskiem. mi chodzi o kwestię psychiki tego psa, o to czy on lubi spędzać długie godziny samotnie. 8-10 godzin to jest nic, tylko jak pies mieszka na podwórku to z tych 8-10 godzin robi się prawie cała doba, bo przecież ten pies ma człowieka tylko wtedy, kiedy ten znajduje dla niego czas. a nie uwierzę, ze zawsze mieliście 14 godzin dziennie dla psa. piszesz, że bordera nie weźmiesz, bo będzie ciężko znosił samotność - ONek tak samo ciężko znosi samotność, bo obie te rasy zostały stworzone do współpracy z człowiekiem i tego człowieka potrzebują jak tlenu. nawet jeśli aktualnie nie pracują to sam fakt, ze obok jest ich stado (obok, nie za murami domu) dużo daje.

ONek potrzebuje minimum 3 godziny dziennie ruchu i konkretnego zajęcia umysłowego i da się to spokojnie pogodzić z pracą i zajęciem się domem. i mówię to z perspektywy pracującego właściciela owczarka. tylko jak potem ma 21 godzin siedzieć sam to szkoda tego psiny.

i zamiast się oburzać to wszystko sobie przemyśl. czy serio ten pies musi mieszkać na podwórku? bo jeśli może mieszkać w domu, Twój tata znajdzie dla niego te 3 godziny dziennie, w weekendy więcej, będzie dawał mu konkretne zajęcie, a nie same spacery na smyczy, w dodatku jest zdrowy i silny to ja bym się wcale nie czaiła tylko brała ONka. jeśli sił czy zdrowia ma mniej, ale pies może mieszkać w domu to ja bym pomyślała nad jakimś małym pieskiem np. pudlem. a jeśli nie może mieszkać w domu i nie musi być szczeniakiem to w ogóle bym poszukała jakiegoś pieska z domu tymczasowego, który lubi siedzieć sam na podwórku i nie ma "strasznego" wyglądu.

  • Upvote 3
Posted

Przygotowuję się na przyjęcie nowego członka rodziny :) co prawda dopiero będzie z nami na początku grudnia, ale chciałabym zasięgnąć waszej opinii :)

Tak więc będzie to doberman. Mój partner miał przez ok 13 lat dobermana i 3 lata temu musiał go uśpić niestety i nadeszła pora aby sprawić kolejnego psa. Chciałabym się dowiedzieć od Was coś na temat potrzeb tej rasy. Czytałam sporo itp. ale chciałabym od obcej osoby dowiedzieć się co nieco. Wspomnę, że mieszkam w mieście dużym, na mieszkaniu 50mkw, niedaleko mam duży park z wyznaczoną zagrodą dla psów, mam dziecko prawie 5 lat, pracuje między 7 a 15, do pracy mam 10 minut :) moje poprzednie psy to był albo mały kundelek, albo mieszanka BOSa z czymś ;)   

Posted
O 9.08.2016 o 21:03, Chesti napisał:

Boston ma mz zbyt krótki pysk. Nie będzie miał kłopotów z termoregulacją podczas biegania? Popytaj właścicieli/hodowców bostonów.

No chyba, że już wybraliście? :)

Hej, 

W sumie zatrzymało się obecnie na Bostonach.

 

Obserwuję grupy staffikowe na fb i ta rasa jednak dla nas odpada. Miałam do czynienia z rasami typu bull w schronisku, w którym pracowałam. Wiadomo, psy są różne, ale jednak problemy, z którymi zmierzają się osoby posiadające staffiki są bardzo podobne do tych, które my mieliśmy w schronie. A nie chcę w domu tykającej bomby. Wiem, że każdego psa można wychować, ale geny to geny. Boję się ryzyka i tego, że nie podołam tresurze i żelaznemu rygorowi. Tutaj nie ma miejsca na błędy.

Mały boston z pewnością poczyniłby mniejsze szkody niż staffik w przypadku ewentualnego ugryzienia. 

 

Jeśli chodzi o beagle'a, urocze są i pasowałyby nam, mam jednak obawy co do nadaktywności. Weryfikując swój czas i planując "dzień z psem" w różnych scenariuszach, wychodzi mi, że mogą być dni, kiedy spacer powyżej godziny, mógłby nastąpić raczej późnym popołudniem. Biorąc pod uwagę ich poziom aktywności i problemy zgłaszane na forach, psiak tej rasy będzie się męczył i być może zamęczał sąsiadów :)

 

Pozostałe rasy odpadły w konfrontacji z Bostonem. Rasa ta ukazała nam się jako pieski żywiołowe, ale jednocześnie rodzinne, łagodne, rzadko szczekające. Zdajemy sobie sprawę, że to rasa "krótkopyszczna", ale znamy to ryzyko. Widzieliśmy doniesienia o Bostonach aktywnych, mamy nadzieję utrzymywać psa w dobrej kondycji od początku, zwiększając stopniowo jego wydolność przez przemyślane treningi. Jeśliby okazało się, że piesek nie będzie w stanie biec całą trasę, będziemy uzbrojeni w koszyk na rower. Chcemy suczkę z typu lżejszego. 

 

Miałam przyjemność poznać dotąd dwa Bostony. Z narzeczonym jesteśmy już zakochani w rasie. 

Obecnie bardzo wstępnie poszukujemy hodowli, która sprzedaje pety, lub pieski z obowiązkiem kastracji. Chcemy suczkę rodowodową, niekoniecznie wystawową, którą planujemy wykastrować - nie ukrywam, że chodzi tutaj również o względy ekonomiczne (planujemy wydać nie więcej niż 3kPLN), aczkolwiek jest to na końcu dość długiej listy "wymagań" co do hodowli i może ulec zmianie, jeśli trafimy na "tę jedyną".

 

I na koniec: przyjęcie nowego członka naszej rodziny planujemy zorganizować na wiosnę/lato przyszłego roku. Wówczas chcemy zaplanować również dłuższy urlop, żeby przygotować ją do naszego kocura i odwrotnie, klatki kennelowej i chociażby wstępnie pozostawania w samotności przez jakiś czas.

 

Dziękuję Wam za pomoc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...