Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Godzinę temu, Tyś napisał:

Z tego, co zrozumiałam, dom nie szuka psiego totalnego adhd, ale świetnego towarzysza na wypady w weekend - a tu sprawdzą się wg mnie i średnio aktywne psy, zrównoważeni przyjaciele całej rodziny. 
 

Dlatego poleciłam Beagle`a, a nie psa z adhd :P Przy rowerze, bieganiu, długich pieszych wycieczkach - pies nie do zajechania. A (po zapewnieniu odpowiedniej ilości ruchu) w domu oaza spokoju i kanapowy termofor. Do tego przyjaciel psów, kotów i dzieci.

Rzadko polecam komuś bajgla, ale tu by się mz nadał.

 

Sheltie?  Pod warunkiem, że mają dobre zatyczki do uszu i cierpliwych sąsiadów ;)

Posted

Ja także myślę, że beagle by się nadał, bardzo rodzinne psiaki. West highland white terrier też mógłby być brany pod uwagę, tym bardziej, że ma włos, który nie wymaga pielęgnacji gdy jest strzyżony.

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi. Nie jestem przekonana co do beagle'a. Znam kilka psów i wszystkie zrobiły przemeblowanie w domu swoich właścicieli :)

U nas problem polega na tym, że w miesiącach zimowych, sport uprawiamy głównie pod dachem, ja mam problemy z kolanami, więc bieganie na lodzie kategorycznie odpada a boję się, że taki piesek jak staffik albo beagle nie "dostosuje się" do zmniejszonej aktywności mimo zimna i brzydkiej pogody.

 Chyba jednak pozostanę przy grzywaczu (łysa odmiana). Będziemy pakować się do koszyka.

Zmieniłam też zdanie na temat chihuahua. Znajomy mi przedstawił swojego chi i wzięłam pod uwagę również tę rasę. Biorąc pod uwagę naszą wysoką aktywność (okresową) i dużą mobilność, częste wyjazdy, pikniki, spotkania ze znajomymi, rodziną, chi może być dobrym wyborem ze względu na swoje gabaryty. Kwestia szczekliwości jest też kwestią wychowania. A bez względu na to jaki będzie to pies, chcemy go szkolić. 

 

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,

 

Mała aktualizacja:

W gąszczu poszukiwań natknęłam się na niemal zapomnianą przeze mnie rasę Boston Terrier. Miałam w życiu raz do czynienia z przedstawicielem tej rasy. W oparciu o opisy charakteru w internecie oraz wypowiedzi właścicieli tych piesków, rasa ta wydaje się dla nas idealna.

Może macie coś do dodania, doradzenia lub odradzenia w kwestii tej rasy?

Edited by coccolinka
update
Posted

Witam Was wszystkich:) po 1,5 rocznym otrzaseniu się po śmierci 15-to letniego psiaka, wraz z rodzicami podjęliśmy decyzje o nowym :) i tu pojawia sie masa pytan i watpliwości. Wybrać pieska czy suczkę? Poprzedni piesek(sznaucer) był suczka. Czy jest jakaś widoczna różnica miedzy płcią? I czy ktos mógłby doradzić co do rasy? Ktora wybrać? Chciałyśmy z mama wybrać znowu sznaucerka-ale tata obawia sie ze bedzie on bardzo przypominał nam naszego pierwszego pieska. Zależy nam na rasie ktora jest przyjazna ale jednocześnie chętna do zabawy, do spacerów po lesie. Mieszkamy w domku, ale mamy mała działkę przy domu. 10km od domu mamy ogromna dzialke z lasem i laka na ktora na weekend mozemy zabierać pieska zeby sie wyszalal :) 

myslelismy tez o russel terrierze, ale podobno sa bardzo nieposłuszne, podkopują sie pod ogrodzenie, uciekają, przynoszą myszy do domu. 

Prosze o pomoc :(

Posted

Ja też myślałam, że po stracie swojego pierwszego owczarka ciężko mi będzie wziąć następnego tej samej rasy, byłam wręcz pewna, że wybór padnie na jakiegoś innego psa. A wyszło jak wyszło, aktualnie mam już trzeciego owczara i na tym się nie skończy ;) Każdego z nich cechuje coś innego, każdy czymś się różnił. Miłość do rasy i jej znajomość wzięła górę, wiedziałam, czego mniej więcej mogłam się spodziewać, czego te psy potrzebują, jak do nich podchodzić. 

Pies czy suka. Podstawowa różnica to oczywiście w wyglądzie, suczki są mniejsze i przeważnie mają mniej obfity włos. Jeśli chodzi o charakter, to dużo zależy od konkretnego osobnika, ale z tego co zauważyłam i co mi mówią ludzie (bo sama miałam i mam jedynie płeć męską), to suczki są często łatwiejsze do opanowania, spokojniejsze, szybciej dojrzewają. Jednakże jest to bardzo indywidualna kwestia, nie ma czegoś takiego że każda suka jest taka i taka, a każdy pies taki i taki.

Nasz znajomy russelek jest bardzo wesoły, energiczny, chętny do zabaw i wszelkich aktywności, niezwykle podatny na szkolenie, i jak to terier - musi mieć zajęcie, bo inaczej znudzony sam je sobie znajdzie, niekoniecznie ku zadowoleniu właścicieli ;)

Posted

Też jestem bardzo za tym że następny pies musi być tej samej rasy, jeśli nie mamy nic konkretnego do wyboru.

Może i będzie przypominał, ale znacie już rase itd. i będzie wam tylko łatwiej w wychowaniu.

Ja mam drugiego psa całkowicie innego i było mi strasznie ciężko się przełamać.

Posted

https://zapodaj.net/ef4225535b3c8.jpg.html

no i stało sie :) padło na drugiego sznaucerka :) ale jest totalnym przeciwieństwem do mojej Lejdi-jest bialutki! No i jest mężczyzna ;) trochę smutno jak pomyśle sobie o niej, ale ten mały wariat na pewno wniesie duzo miłości do naszego domu;) Mam nadzieje ze Lejdi patrzy zza tęczowego mostu i sie nie obraza, bo była ogromna zazdrośnicą o wszystkie zwierzaki które sie pogłaskalo ;)  

poza tym Dzeki-bo tak go nazwaliśmy ma dziwna tendencje do piszczenia do lustra-to normalne? 

Mało tego, je kamienie, piach i trawę jak szalony, a teraz nabawił sie chyba jakiejś niestrawności bo mie moze zrobic kupki :(

Posted

Od zawsze bałem się psów, głównie dlatego że słyszałem często o pogryzieniach przez pitbulle, rottweilery i filmiki na yt też robiły swoje. Nie rozumiem po prostu dlaczego np, pies którego znam nagle zaczyna na mnie szczekać gdy przechodzę obok albo coś. 
Wielkość i waga psa raczej obojętna, ale nie chciałbym skrajności, typu chiuaua którego można nie zauważyć i podeptać ani jakiegoś grubego że nie będzie sie dało go przesunąć. 
Dom z ogrodem.
Ma być łagodny do bólu i przyjacielski do mnie i domowników, do innych obojętny (może być i pies obronny choć wiem że w większości ras bym sobie nie poradził), łagodny do innych zwierząt. Aktywność umiarkowana, nie chce cielska uwalonego na łóżko przez cały dzień ani takiego który cały czas będzie chciał biegać. Ogólnie wszystko umiarkowane poza łagodnością, która ma nie mieć granic. 
Koszty utrzymania małe lub umiarkowane.
Jeżeli czegoś nie podałem to zwyczajnie o tym zapomniałem. Dodam, że nie chcę psa na teraz bo zobaczyłem fajnego misiowego małego psa na yt, 

 

Chce takiego, który zmieni moje zdanie nt. psów, i kompana do towarzystwa, takiego który wszędzie za mną pójdzie ale nie zawsze. 

A z racji że ostatnio o złodziejach(rower mi już podpieprzyli) i włamywaczach głośno w moim mieście to dodatkowa okazja. Mam 16 lat. 

Posted

Pitersoon...kup sobie  na razie chomika,co? (Będą koszty małe lub umiarkowane i jest łagodny do bólu).

A poważniej mówiąc, moze skorzystaj z wakacji I zostań wolontariuszem w najblizszym schronisku,nauczysz się tam wiele o psach,bardzo wiele.

Posted

utrzymanie każdego psa nie są małe
każdy pies potrzebuje dużo ruchu i zajęć i dyscypliny żeby być idealnym psem

socjalizacja - nauka zasad w domu i poza nim - szczenie to mnóstwo pracy żeby pies był taki jak opisujesz
nie ma rasy idealnej - każda rasa z opisem pies idealny dla rodziny łagodni nie agresywny - to prawda o ile wiesz jak wychować psa, jeśli nie wiesz to pies może być przeciwieństwem opisu

jeśli masz lęk przed psami może na początek postaraj się POZNAĆ psy bo zrobisz krzywdę Sobie i psu

  • 3 weeks later...
Posted

Witam

Jestem tutaj nowy i poczytałem trochę forum na temat jakiego psa wybrać, ale chciałbym prosić o podpowiedzi indywidualnie do mojej sytuacji. Przymierzam się do zakupu psa ( dodam że w domu rodzinnym miałem Berneńczyka w mieszkaniu ) gdyż po przeprowadzce na "swoje" brakuje mi zwierzaka w domu. Jestem fanem dużych a nawet bardzo dużych psów, mam na myśli nowofunlandy, bernardyny, leonbergery, ale mieszkam w mieszkaniu z ogródkiem( około 55m2 ogródek, mieszkanie 50m2 ) dodam jeszcze że pracuje i nie ma mnie w domu około 8,5 9 godzin licząc z dojazdem. Nie ma problemu ze spacerami rano i wieczorem no i oczywiście zaraz po powrocie z pracy. Co proponujecie ?  

Posted
O 30.06.2016 o 11:57, coccolinka napisał:

Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi. Nie jestem przekonana co do beagle'a. Znam kilka psów i wszystkie zrobiły przemeblowanie w domu swoich właścicieli :)

Zgadza się. Znudzony i nie zmęczony Beagle to mistrz przemeblowań ;) Ale sama pisałaś o klatce kennelowej, dlatego zaproponowałam łaciatka ;)

Nie namawiam. Każdy ma jakieś swoje preferencje co do rasy :)

 

Boston ma mz zbyt krótki pysk. Nie będzie miał kłopotów z termoregulacją podczas biegania? Popytaj właścicieli/hodowców bostonów.

No chyba, że już wybraliście? :)

  • 2 weeks later...
Posted

Witam,

Jestem nowy na forum i zastanawiam się nad zakupem psa, do tej pory miałem dwa psy (małe domowe psy), jeden już nie żyje a drugi został w domu rodzinnym więc od kilku lat nie mam psa, jednak chciałbym to zmienić. Po pierwsze chciałbym psa dużego, który mógłby chodzić na dłuższe spacery czasami trochę pobiegać, dodatkowo żeby lubił wspólną zabawę i był przywiązany do właściciela (lubię spędzać czas ze zwierzętami i robić z nimi wiele codziennych czynności), najlepiej jakby mało szczekał bo mieszkam w bloku i dobrze by było, żeby sąsiadów nie denerwował szczekaniem, mam zamiar dużo czasu poświęcić na szkolenie psa (możliwe że też poszedłbym na kurs PT), nie miałem nigdy z tym problemów, bardzo dużo czasu spędzałem z pekińczykiem, który był dosyć oporny w nauce (kundelek którego też miałem łapał wszystko dużo szybciej), zawsze miałem do niego pełno cierpliwości jednak tym razem chciałbym mieć psa chętniejszego do nauki :). Do tej pory najbardziej zainteresował mnie Rottweiler jednak nie wiem jak by sobie poradził w bloku (oczywiście miałby zapewniony ruch kilka razy dziennie). Decyzję o kupnie psa chcę podjąć za kilka miesięcy(czas żeby się zastanowić i nie podjąć pochopnej decyzji), teraz jestem na etapie zbierania informacji więc byłbym wdzięczny za podanie ras psów, które odpowiadałyby moim wymaganiom i żebym mógł sobie o nich poczytać i czegoś się dowiedzieć :). 

 

PS. W domu jest duże parcie na Samojeda, który wydaje mi się średnim psem do bloku (podobnie jak Husky czy Malamut, o których znalazłem więcej źródeł) więc proszę o wypowiedź kogoś kto miał bądź ma Samojeda albo przynajmniej miał z nimi styczność (nigdy nawet nie widziałem go na żywo co dopiero jeżeli chodzi o kontakt z tą rasą a to zawsze pomaga w wyborze).

Posted

a co się kryje za stwierdzeniem "bardzo dużo czasu"? ile to godzin dziennie?

samojed może mieszkać w bloku, tylko jeśli szukasz psa chętnego do szkolenia to ja bym go odradzała. noi zostawia dużo sierści. ale jest ślicznym psem, futrzastym, miło wyglądającym;) rottek w bloku sobie poradzi, tylko zastanów się czy Ty sobie z rottkiem poradzisz? noi to pies z listy, więc będziesz musiał uzyskać zezwolenie od miasta (chociaż to tak naprawdę kwestia rejestracji psa) noi wyprowadzać będziesz musiał go w kagańcu. zostaje jeszcze kwestia sąsiadów, to jednak są psy nie mające zbyt dobrej opinii i też musisz się liczyć z ewentualnymi konfliktami.

ogólnie każda rasa, poza tymi samodzielnie stróżującymi, będzie się dobrze czuła w bloku, jeśli będzie miała zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu i zajęcia. a już na pewno będzie taki pies miał lepiej niż taki zostawiony sam sobie na podwórku czy zamknięty gdzieś w klatce, że już o łańcuchu nie wspomnę. u Ciebie wybór ras jest baaaardzo szeroki, bo to i retrievery i owczarki i wyżły i ttb i te północniaki nawet by pasowały, tylko musiałbyś sprecyzować na ile faktycznie chcesz szkolić, w jakim zakresie, jakie masz tereny spacerowe (bo np. taki wyżeł w środku miasta to kiepski pomysł), czy wyjdziesz z psem na rower/często pobiegać (bo tylko spacerki na smyczy to dla północniaków słaby temat), czy potrzebujesz psa trzymającego się tyłka (np. ONek) czy nie przeszkadza Ci, ze pies pracuje na dużych odległościach (np. seter).

Posted

Nie wiem dokładnie ile godzin dziennie bo to różnie bywa w zależności od dnia, bardziej chodziło mi o to, że nie mam problemów z tym, żeby siedzieć długo z psem aż coś zrozumie albo wykona (po prostu nie zrażam się do pracy z psem jak coś nie wychodzi i nie odpuszczam w takim sensie, że pies robi co chce a ja mu na to pozwalam bo już nie chce mi się z nim siedzieć i mu pozwalam wejść sobie na głowę dla świętego spokoju), dodatkowo nie mieszkam sam więc odpowiedzialność za organizowanie czasu pieskowi nie będzie spoczywać tylko na mnie.

Jeżeli chodzi o samojedy to właśnie ze względu na ich wygląd się nad nimi zastanawiam jednak obawiam się tej sierści w całym domu (dlatego raczej szukałem psów krótkowłosych). Dodatkowo nie jestem typem sportowca (z drugiej strony kanapowca też nie :)) ale liczę, że właśnie z psem poprawię swoją formę i nie wiem czy takie biegi raz lub dwa razy w tygodniu po około 2km to nie za mało dla takiego psa jak samojed. Jeżeli chodzi o rottweilera to z tego co wiem nie potrzebuje on tyle ruchu co psy typu husky czy samojed, jeżeli chodzi o charakter to myślę, że sobie poradzę. Psa chciałbym szkolić po to aby mieć nad nim kontrolę, chciałbym raczej dużego więc nie ma sensu się z nimi siłować na spacerze bo nie o to przecież chodzi, wolałbym też żeby pies chodził raczej przy mnie i żeby nie był za bardzo niezależny, dodatkowo chciałbym go przyzwyczajać do jazdy samochodem bo lubię podróżować i czasami chciałbym zabierać psa ze sobą.

Posted

no raz czy dwa razy w tygodniu 2 km biegu to bardzo mało, więc ja bym tu nie szukała północniaków. tak samo jeśli chcesz mieć psiego przydupasa przy sobie;) u tych psów nie jest problemem długość sierści tylko ilość podszerstka, bo to on się najbardziej sypie. chyba, że ta część rodziny naciskająca na samojeda zobowiąże się do codziennego biegania z psem czy jazdy na rowerze z psem biegnącym obok. tylko nie 2km;)

a z tym czasem dla psa to tak serio się zastanów ile godzin dziennie jesteście w stanie mu poświęcić. to nie kwestia Twojej cierpliwości do nauki, tylko tego ile realnie pies będzie miał ruchu i zajęcia, bo niewybiegany pies to nieszczęśliwy pies, tak po prostu. samochód to nie problem. a jak z resztą rodziny i rottkiem? dadzą radę wyprowadzać tak silnego psa? są w stanie zapanować nad takim psem? noi też pamiętaj o tym, że trzeba mu na spacerach szukać zajęcia, żeby sam go sobie nie znalazł. noi żelazna konsekwencja wszystkich członków rodziny, już od szczeniaka.

a nie myślałeś o berneńczyku?

Posted

Beatrix dlaczego tak straszysz rottkami. Ja mam je 35 lat, zawsze mieszkałam w osiedlu, w bloku a więc wokół zawsze miałam i mam dużo ludzi, dzieci  i zwierząt.

Poza ostatnią wszystkie szkoliłam na obronne i to policyjnie nie sportowo ale po to, żeby nad nimi panować. Nigdy nie wymagaly szkolenia siłowego, karania, one za dobre serce i miłość zrobią wszystko. Wszystkie były doskonale zsocjalizowane, bezpieczne dla otoczenia, łagodne, opiekuńcze w stosunku do slabszych stworzeń, nawet na agresję mniejszych psów nie reagowały agresją. Ostatnia rottka nie była szkolona na obronną bo jest okazem łagodności, kocha cały świat i zalizałaby każdego a male psy mogą ją zjeść.

I wszystkie moje rottki mogły ze mną chodzić bez smyczy i kagańca i nigdy nikomu nie zrobiły krzywdy. Dzieci mogły je zagłaskać, były w stosunku do nich delikatne.

Ale ktoś kto się decyduje na rottka faktycznie musi wiedzieć jak je wychowywać od szczeniaka, jak je socjalizować tak, żeby były bezpieczne dla całego otoczenia.

Trochę je kiedyś hodowałam, miałam prawie ze wszystkimi nabywcami szczeniąt kontakt i wszyscy byli bardzo zadowoleni z moich szczeniąt bo nie mieli żadnych problemów.

Posted

nie straszę. po prostu patrzę realnie, bo to nie są pieski-maskoteczki, z którymi każdy sobie bez problemu poradzi tylko silne, mocne psy. i decydując się na takiego psa trzeba mieć tego świadomość. i chyba zdajesz sobie sprawę, ze rottek to nie miał być pies kochający cały świat, więc Twoja ostatnia suka była w tym zakresie wyjątkowa?

Ty chodziłaś bez smyczy i kagańca, co nie zmienia faktu, ze przepisy są jakie są i gdyby ktoś chciał to mógłby o to się doczepić. nie ma tu znaczenia wychowanie psa, po prostu jeśli w przepisach stoi, ze psy z listy mają być zawsze na smyczy i w kagańcu to za brak któregoś grozi mandat. tak samo z sąsiadami. rottki mają opinię jaką mają i nie ma się co dziwić, ze może trafić się ktoś, kto takiego psa będzie się bał za samo jego istnienie. a wtedy tym bardziej obowiązek smyczy i kagańca będzie musiał być przestrzegany.

moim zdaniem trzeba o takich rzeczach mówić, dla dobra przede wszystkim psów.

a tak nawiasem, moi sąsiedzi mieli dwa rottki, jednego po drugim, oba od szczeniaka, oba posłuszne, na podwórku dzieciakom krzywdy nie robiły, wręcz nie zwracały na dzieci uwagi. pierwszy został oddany, bo ugryzł raczkujące dziecko właścicielki. a pies zawsze grzeczny, domowy, wychowywany, nic nie zapowiadało, że coś takiego się stanie. jakiś czas później wzięli drugiego psa, wychowywany od szczeniaka przy małym dziecku, szkolony i znowu oddany, bo ugryzł ich dziecko. więcej już psa nie brali. może to przypadek, a może po prostu oni nie byli w stanie dobrze poprowadzić psa takiej rasy i dlatego gryzły. nie wiadomo, w każdym bądź razie jestem daleka od polecania tych psów, a raczej zalecam daleko posuniętą ostrożność i przemyślenie wszystkiego przed wyborem.

 

Posted

Nad berneńczykiem się zastanawiałem bo ma go moja znajoma jednak też jest długowłosy i w związku z tym nie wiem czy nie będzie problemów z porządkiem w domu. Co do biegania z psem to raczej nikt mnie nie wyręczy, może szybciej rower tylko nie wiem ile dokładnie potrzebowałby taki pies ruchu dziennie (pewnie byłby problem żeby codziennie jeździć przy nim rowerem. Co do samego rottka to nie mam dzieci a reszcie się podoba ten pies więc problemu jakiegoś nie powinno być, a co tego samojeda właśnie to nawet przeżyłbym jego większą niezależność tylko bardziej martwię się o tą sierść w całym domu i o tą sporą dawkę ruchu którą potrzebuje.

Posted
7 godzin temu, GabiM napisał:

Jeżeli podoba Ci się berneńczyk, pozostajesz przy krótkowłosym psie i nie szukasz psa sportowca to zerknij na DSPP. Bardzo fajna rasa, charakterem zbliżone do berna, ale zdrowsza. Tylko to nie jest pies do kilometrowych biegów. 

tak dla jasności DSPP - to Duży Szwajcarski Pies Pasterski ;)


Ja chyba bardziej preferuje długą sierść - one linieją intensywnie 2-3 razy w roku a tak to cały rok się z nich sypie :) więc częste dokładnie czesanie to podstawa
ale... dobrze wyczesany pies nie syfi tak w domu - wiadomo sierści na podłodze na ubraniach pełno ale według mnie lepiej sprzątać

włos krótkowłosych psów to igły one się wbijąją w materiał i ciężko się to sprząta ;)
 

Posted

To, ze krótkowłose też gubią sierść to rzecz wiadoma ale jakoś mi się wydaje ze u znajomego który ma labradora było zawsze mniej sierści niż u mnie bo miałem długowłosego kundelka trochę mniejszego od labradora. DSPP nawet ciekawy pies chyba wezmę go pod uwagę kupując psa bo nawet z wyglądu bardziej mi się podoba niż berneńczyk a wcześniej się z ta rasa nie spotkałem. Ostatnio jeszcze zainteresowały mnie dobermany, które maja bardzo krótka sierść i podobno nie zmieniają jej na zimę, nie ma ich na liście psów agresywnych (tak jak rottweiler niestety :( ) a dodatkowo ta rasa bardzo szybko się uczy, nie wiem tylko czy spełnię potrzeby ruchu takiego psa bo z tego co czytałem to potrzebują one dużo ruchu (wprawdzie nie tyle co samojed ale jednak) i dodatkowo nikomu się nie podobają z oklapnietymi uszami :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...