Dioranne Posted April 8, 2016 Posted April 8, 2016 15 godzin temu, SVman napisał: Dzięki, wiem że tych psów nie uznaje FCI, więc ktoś nieobeznany nie znajdzie łatwo dobrej hodowli. To nie do końca tak. ;) Chodsky jest rasą bliską uznania przez FCI, można je spotkać na wystawach oraz hodowle tej rasy mogą być zrzeszone w ZKwP/FCI. Quote
a_niusia Posted April 9, 2016 Posted April 9, 2016 Moje psy chodzą po górach dużo, a najstarsza suka była jedynym psem, który rok temu wziął udział w sztafecie sudeckiej. to są zdrowe, wysportowane zwierzęta stworzone do mega aktywnego trybu życia. Nigdy w życiu bym się nie zdecydowała na kaukaza ani innego molosa, gdybym planowała takie a nie inne aktywności z psem. Ewentualnie na cc czy coś w tym stylu, ale na pewno na nic z grupy tych dużych puchatych molosow. Po prostu to nie jest pies stworzony do tego. Zaraz zacznie się spondyloza i inne takie kłopoty ras dużych. To nic dobrego. I absolutnie nie do bloku. Quote
SVman Posted April 9, 2016 Posted April 9, 2016 21 godzin temu, Dioranne napisał: To nie do końca tak. ;) Chodsky jest rasą bliską uznania przez FCI, można je spotkać na wystawach oraz hodowle tej rasy mogą być zrzeszone w ZKwP/FCI. Ach, to chyba coś starszego przeczytałem, dziękuję :) Quote
Mylukier Posted April 9, 2016 Posted April 9, 2016 Jestem właścicielką samoyeda to może się wypowiem. Zaznaczę, że wszystko co teraz napisze opiera się głównie na charakterze mojego psa, a jak wiadomo każdy jest inny :D. Co do sierści: Nie zgodzę się z tym, że samoyedy na co dzień są żółte czy szarawe z brudu :D . Moja jest zazwyczaj kąpana raz na 3-4miesiące i ludzie zawsze się mnie pytają czy właśnie wracam od fryzjera bo taka czyściutka. Uwielbia błotne kąpiele, ale jak już ktoś napisał "jak się wysuszy to się wykruszy", a nam pozostaje odkurzacz, chyba że lubimy mieć w domu plaże ;). Po szaleństwach w wysokiej trawie trzeba być wiadomym że przy np wieczornych czułościach trochę chrustu wyłuskamy z tego futra . Co do linienia dziewczyny nie przesadzały... jest wszędzie, a po czesaniu spokojnie z tego co wyleciało można wypchać kilka kompletów pościeli. Najgorzej jest po kąpieli... przez średnio 3 dni mieszkanie wygląda jakby przeszła przez nie śnieżyca. Jeśli chodzi o czesanie (pomijając czas linienia) nie jest pracochłonne. Wszystko zależy od struktury futra, na stronach opisujących rasę zazwyczaj jest napisane żeby szczotkować 1 na tydzień- ja robię 1 na miesiąc i kołtunów nie ma, no... może sporadycznie za uszami, ale malutkie ;) Charakter: Zawsze miło nastawiona do innych, obcych chce zacałować, inny pies pokazujący jej zęby to nic.. ona chętnie je mu wyliże- jednak trzeba uważać gdy inny pies spróbuje ją dominować bo może się zrobić nieprzyjemnie, tej jednej rzeczy nie toleruje. Jak mówiłam do ludzi przychodzi się bawić, pieścić, ale wybierze sobie tylko 1 którego będzie słuchać (może jest to skutek tego, że to ja ją chciałam i to ja wypełniałam wszystkie obowiązki właściciela, a teraz jak podrosła nagle domownicy chcą by się ich słuchała a tu figa z makiem). Jest bardzo uparta i trzeba się nagłowić jak do niej dotrzeć, a to na pewno nie może być sam krzyk, a nie daj boże bicie bo... popadnie w depresje :P takie to delikatne. Przy szkoleniu nie dawaj się nabrać na te słodkie minki! A najtrudniejsza komenda do nauczenia to przywołanie :P Jeżeli nie chcesz zniszczeń to musisz mu jakoś zorganizować czas i uwierz że nie wystarczy wypuszczenie psa na ogród. Sam będzie się nudzić i jest baardzo wysokie prawdopodobieństwo, że przekopie Ci cały ogród bo uzna że np. róża kwiatem w dół, a korzeniami w górze lepiej wygląda Edit. Przepraszam, ze sie tak wciełam, ale nie zauważyłąm że wątek ma jeszcze jedną stronę :D 1 Quote
skurcz Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 Dzień dobry Rodzice budują dom jednorodzinny za miastem, parę dni temu temu zapadła przy rodzinnym obiedzie magiczna decyzja. Będzie pies! W tym miejscu zaczynają się schody. Jesteśmy ludźmi świadomymi faktu, że przyjęcie psa to decyzja na wiele lat. Że pies to ciągły obowiązek i odpowiedzialność. I co za tym idzie, chcemy jak najlepiej dopasować rasę i charakter psa do otoczenia i warunków, w jakich spędzi swoje życie. W domu mieszkać będą rodzice oraz brat (15 lat). Ojciec prowadzi firmę budowlaną, co za tym idzie czasami zagląda do domu co godzinę, a czasami nie ma go od 6 do 19. Mama pracuje z domu, ale średnio 2-3x w tygodniu wyjeżdża w trasę na mniej więcej 5h-6h. Teoretycznie może więc zdarzyć się sytuacja, że nikogo nie będzie w domu przez około 8h-10h, ale myślę, że nie częściej jak dwa razy w miesiącu. Ja i drugi brat mieszkamy w innym mieście, ale zazwyczaj zjeżdżamy na weekendy do domu, możemy więc zająć się psiakiem na wypadek weekendowego wyjazdu rodziców. Przechodząc do konkretów - chcielibyśmy psa średnio-dużego / dużego. Nie chcemy trzymać go w kojcu, plan jest taki, żeby psiak za dnia buszował po ogrodzie, a noce spędzał w domu, w hallu. Fajnie by było, gdyby w lecie udało się go namówić do spania w budzie na powietrzu - ale to już osobny temat, nie jestem znawcą w dziedzinie psów, i rozumiem, że ciężko będzie zmienić przyzwyczajenia psa wychowanego w określony sposób. Moja mama w kółko powtarza o Golden Retrieverze, ale z tego co czytałem taki pies nie będzie dobrym rozwiązaniem w naszej sytuacji, chyba nie będzie zachwycony perspektywą leżenia przez pół dnia ogonem do góry w ogrodzie? :) Nie chciałbym zostać źle zrozumiany, nie szukamy typowo stróżującego molosa, nie chodzi mi o dystyngowanego bernardyna, który będzie leżał w trawie i obserwował godzinami okolicę. Powyżej przedstawiłem pesymistyczną wersją, prawda jest taka, że zazwyczaj ktoś będzie w domu, mama uwielbia długie wieczorne spacery, wszyscy dużo jeździmy na na rowerach w sezonie... Szukamy po prostu rasy psa, który będzie aktywny i przyjacielski, a który nie będzie nieszczęśliwy, gdy będzie musiał posiedzieć sam w ogrodzie. Nie napisałem jeszcze jednej ważnej rzeczy - pies będzie mógł kręcić się za dnia po domu na parterze, z tym nie ma problemu - wszyscy kochamy psy... :) Zawsze marzyłem o tym, żeby mieć owczarka niemieckiego - byłbym wdzięczny, gdyby ktoś oblatany w temacie odniósł się do tej rasy, napisał czy ON odnalazłby się w naszych warunkach. Znajomi straszą, że ON zniszczy ogród i wydepta wszędzie swoje ścieżki, a pod nieobecność domowników będzie wył z nosem przyklejonym do drzwi od tarasu. Ja w to nie wierzę, w takiej sytuacji psy mogliby brać tylko starsi ludzie na emeryturze... Czekam na Wasze rady jaki pies będzie z nami szczęśliwy, i z góry przepraszam za swój całkowity brak wiedzy na temat psów. pozdrawiam Quote
Paulina94 Posted April 21, 2016 Posted April 21, 2016 Golden retriever nie będzie dobrym wyborem dla osób, które chcą trzymać psa głównie na dworze. To pies typowo rodzinny, zdecydowanie bardziej potrzebuje towarzystwa swoich ludzi niż przestrzeni ogrodu. On raczej wolałby spędzać cały dzień z Wami i tylko czasem pokręcić się po ogrodzie :P Co do owczarka niemieckiego... To jest aktywny pies, rasa pracująca, potrzebuje dużo ruchu i zajęć umysłowych. Piszesz, że Twoja mama lubi długie wieczorne spacery i że jeździcie dużo na rowerach. Super! Zabierajcie ze sobą psa, a taki wybiegany ONek nie będzie Wam nic niszczył ani wył pod płotem. One to robią z nudów. Jak słyszę takie głupie opowieści od osób, które mają psa tej rasy albo ma go np. sąsiad, a trzyma tego psa wiecznie zamkniętego w kojcu to aż mnie szlag trafia... Pozbawienie ONka ruchu i pracy umysłowej i zamknięcie go na całe życie w kojcu niszczy mu psychikę. Nic dziwnego, że taki pies staje się nieznośny dla otoczenia... Zastanówcie się nad berneńskim psem pasterskim :) Jest co prawda mniej aktywny od goldena, a tym bardziej od owczarka, ale za to lepiej się odnajdzie w roli psa podwórkowego. Nie jest oczywiście leniwy, chętnie wybierze się na spacer. Jedynie w jeździe rowerem nie będzie Wam towarzyszył :P Jest jeszcze "krótkowłosa wersja", czyli duży szwajcarski pies pasterski ;) Quote
marta1624 Posted April 22, 2016 Posted April 22, 2016 Hmm, z częścią o owczarkach w większości się muszę zgodzić... Zostawione same będą ślęczeć pod drzwiami, bo chcą być tam gdzie pan, albo w miejscu gdzie pana straciły z oczu (jak wyjeżdżam pies stoi pod bramą z wyrzutem póki nie wrócę); wydeptają swoje ścieżki, zwłaszcza jak niewymęczone, a pod płotem idzie inny pies, bo jak on może tu przechodzić? (Tu wymiennie- idzie pies, kot, auto, człowiek, rowerzysta itp. Znam jednego owczarka który to zlewa kompletnie, ale ponad 20 owczarków które nie omieszkają pogonić, poszczekać, więc trzeba to wziąć pod uwagę). I zrujnowany ogród- w pewnym sensie też, mam pozakopywane różne "skarby" odłożone na później :D Za to długi spacer i rower uwielbiają- aczkolwiek nie oszukujmy się, moja suka dziennie spaceruje około 10km po południu i 2km rano, i nie jest zmęczona ani trochę :) Za to 30minut aportu, 20minut tropienia, i 20 minut sztuczek to psa mam z głowy na cały dzień :) Myślę jednak, że w takiej sytuacji owczarek by się nadał- ale pewne "wady" możliwe że trzeba przełknąć :) Może się trafić świetny egzemplarz, ale trzeba brać pod uwagę że może się trafić mniej spokojny :) Quote
Kocurkotka Posted April 22, 2016 Posted April 22, 2016 O 21.04.2016o02:00, skurcz napisał: Dzień dobry Rodzice budują dom jednorodzinny za miastem, parę dni temu temu zapadła przy rodzinnym obiedzie magiczna decyzja. Będzie pies! W tym miejscu zaczynają się schody. Jesteśmy ludźmi świadomymi faktu, że przyjęcie psa to decyzja na wiele lat. Że pies to ciągły obowiązek i odpowiedzialność. I co za tym idzie, chcemy jak najlepiej dopasować rasę i charakter psa do otoczenia i warunków, w jakich spędzi swoje życie. W domu mieszkać będą rodzice oraz brat (15 lat). Ojciec prowadzi firmę budowlaną, co za tym idzie czasami zagląda do domu co godzinę, a czasami nie ma go od 6 do 19. Mama pracuje z domu, ale średnio 2-3x w tygodniu wyjeżdża w trasę na mniej więcej 5h-6h. Teoretycznie może więc zdarzyć się sytuacja, że nikogo nie będzie w domu przez około 8h-10h, ale myślę, że nie częściej jak dwa razy w miesiącu. Ja i drugi brat mieszkamy w innym mieście, ale zazwyczaj zjeżdżamy na weekendy do domu, możemy więc zająć się psiakiem na wypadek weekendowego wyjazdu rodziców. Przechodząc do konkretów - chcielibyśmy psa średnio-dużego / dużego. Nie chcemy trzymać go w kojcu, plan jest taki, żeby psiak za dnia buszował po ogrodzie, a noce spędzał w domu, w hallu. Fajnie by było, gdyby w lecie udało się go namówić do spania w budzie na powietrzu - ale to już osobny temat, nie jestem znawcą w dziedzinie psów, i rozumiem, że ciężko będzie zmienić przyzwyczajenia psa wychowanego w określony sposób. Moja mama w kółko powtarza o Golden Retrieverze, ale z tego co czytałem taki pies nie będzie dobrym rozwiązaniem w naszej sytuacji, chyba nie będzie zachwycony perspektywą leżenia przez pół dnia ogonem do góry w ogrodzie? :) Nie chciałbym zostać źle zrozumiany, nie szukamy typowo stróżującego molosa, nie chodzi mi o dystyngowanego bernardyna, który będzie leżał w trawie i obserwował godzinami okolicę. Powyżej przedstawiłem pesymistyczną wersją, prawda jest taka, że zazwyczaj ktoś będzie w domu, mama uwielbia długie wieczorne spacery, wszyscy dużo jeździmy na na rowerach w sezonie... Szukamy po prostu rasy psa, który będzie aktywny i przyjacielski, a który nie będzie nieszczęśliwy, gdy będzie musiał posiedzieć sam w ogrodzie. Nie napisałem jeszcze jednej ważnej rzeczy - pies będzie mógł kręcić się za dnia po domu na parterze, z tym nie ma problemu - wszyscy kochamy psy... :) Zawsze marzyłem o tym, żeby mieć owczarka niemieckiego - byłbym wdzięczny, gdyby ktoś oblatany w temacie odniósł się do tej rasy, napisał czy ON odnalazłby się w naszych warunkach. Znajomi straszą, że ON zniszczy ogród i wydepta wszędzie swoje ścieżki, a pod nieobecność domowników będzie wył z nosem przyklejonym do drzwi od tarasu. Ja w to nie wierzę, w takiej sytuacji psy mogliby brać tylko starsi ludzie na emeryturze... Czekam na Wasze rady jaki pies będzie z nami szczęśliwy, i z góry przepraszam za swój całkowity brak wiedzy na temat psów. pozdrawiam A może Biały Owczarek Szwajcarski Pies towarzyski oddany aktywny wpatrzony w właściciela świetny stróż :) samce są dosyć dużymi przedstawicielami :) ale też należą do psów rodzinnych bardzo przywiązane do właścicieli ale odkąd jestem w rasie to wiem że te psy dostosują się do każdych warunków choć wiadomo jak każdy owczarek muszą mieć trochę zajęć bo będą demolować podwórko ;) Quote
MateuszEn Posted April 23, 2016 Posted April 23, 2016 [ Nie wiem czy to dobry dział :D ] Hej Mój kochany pekińczyk ma nowotwór kości i za niedługo będzie musiał być uśpiony ;( Głównym jego problemem była przeszłość gdyż nie mam go od szczeniaka, ale wiem ,że coś musiało się wydarzyć bo jest strasznie nie ufny do facetów, uwielbia kobiety, nie chce się niczego uczyć ( może to wiek ) i ogólnie był bardziej moich rodziców niż mój. Po jego śmierci chciałbym mieć nowego pieska, ale takiego którego mógłbym wychować :D Chciałbym abyście napisali mi jaka będzie najlepsza rasa małego pieska domowego. Chodzi mi o zwierzaczka którego będę mógł od szczeniaka wychować, mimo tego ,że jeszcze chodzę do szkoły i będę poświęcał mu czas dopiero po niej to który by się do mnie przywiązał , witał przy drzwiach, cieszył się jak przyjdę itp. a zarazem inteligentnego do uczenia różnych sztuczek, zabawy i przyjacielskiego aby nie chciał nikogo z moich znajomych zaatakować ( Co pekińczyk już aprobował ) Jestem otwarty na wszelkie propozycje :) Quote
Milena9 Posted April 23, 2016 Posted April 23, 2016 BOS może się sprawdzić. Moja teraz, gdy jest ciepło to w dzień w domu nie chce siedzieć, biega po ogrodzie ;) U mnie praktycznie cały czas ktoś jest w domu, ale jak zostaje sama to nie ma problemu, w wycieczkach rowerowych tez mi towarzyszy Quote
Beatrx Posted April 23, 2016 Posted April 23, 2016 a przed szkołą to co? pies musi wyjść i rano, nawet małemu trzeba poświęcić te minimum pół godziny. pamiętaj też, ze pies będzie żył nawet i 15 lat, więc zdążysz skończysz szkołę i znaleźć pracę, a on będzie z Tobą. jesteś tego świadomy i nie wywalisz psa z domu, bo np. praca czy kobieta? jak chcesz małego pieska to jakiś maltańczyk, shih tzu czy inny biszon, może rosyjski toy? albo chiński grzywacz? Quote
MateuszEn Posted April 23, 2016 Posted April 23, 2016 Czas rano dla psa mam itd. Chodził o mi głównie o to czy rodzice kiedy będę w szkole nie nastawią psa bardziej na siebie niż na mnie ;) Tak wiem ,że będzie ze mną długo, dlatego to ja chcę go wychować :D Co do tych ras szukałbym dosłownie małego pieska z cechami Collie, czyli : spokojny, towarzyski, grzeczny, nie agresywny, i inteligentny :P Quote
Sowa Posted April 24, 2016 Posted April 24, 2016 Owczarek szetlandzki? Bywa nieufny i szczekliwy, ale jest bardzo nastawiony na właściciela, na współpracę i szkolenie. Nie ma tak, aby pies mieszkając razem z Tobą i Twoimi rodzicami nie darzył ich także głębokim uczuciem. Nie będziesz miał psa tylko dla siebie - ale w psim sercu możesz mieć pierwsze miejsce, jeśli będziesz szkolić psa tak, aby było to dla niego radością. Quote
Beatrx Posted April 24, 2016 Posted April 24, 2016 albo cavalier. te wszystkie psy będą spokojne, towarzyskie, grzeczne, łagodne i inteligentne. sam fakt, że pies zostanie z rodzicami w domu nie oznacza, że będzie ich wolał od Ciebie. a rodzice w ogóle z domu nie wychodzą? pamiętaj, żeby psa nauczyć zostawania samemu, bo jak np. 10 lat ktoś z nim non stop będzie to po Twojej wyprowadzce będziesz miał olbrzymi problem. Quote
skurcz Posted April 26, 2016 Posted April 26, 2016 Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Chyba dobrze (pomimo zerowego doświadczenia) szukałem po internecie, bo od kilku dni zastanawiam się pomiędzy wymienionymi przez Was rasami. Przy Berneńczyku przeraża trochę średnia długość życia - około 8 lat... Trafiłem na takie powiedzenie - "berneńczyk 3 lata dorasta, 3 lata żyje, i 3 lata umiera". Jestem świadom, że duże psy zazwyczaj żyją krócej od mniejszych, ale pespektywa pożegnania przyjaciela po 6 latach jego życia z powodu np. nowotwora jest straszna. Duży szwajcarski pies pasterski i BOS są świetne, i opis charakteru obu ras też nieziemski. Ciekaw jestem, czy jest to propaganda fundowana społeczeństwu przez napędzających interes hodowców, czy rzeczywiście te wszystkie rasy są takie idealne, wierne i oddane rodzinie, inteligentne i wspaniałe :) jeśli tak, to posiadanie psa musi być najpiękniejszą sprawą na świecie :) Quote
Monieq Posted April 26, 2016 Posted April 26, 2016 19 minut temu, skurcz napisał: Ciekaw jestem, czy jest to propaganda fundowana społeczeństwu przez napędzających interes hodowców, czy rzeczywiście te wszystkie rasy są takie idealne, wierne i oddane rodzinie, inteligentne i wspaniałe :) jeśli tak, to posiadanie psa musi być najpiękniejszą sprawą na świecie :) Nie wydaje mi się, żeby tu miała miejsce jakakolwiek propaganda. Akurat na te rasy nie ma boomu, nie są zbyt popularne i chwała im za to. To owczarki, a owczarki z definicji mają być nastawione na kontakt z człowiekiem, wykonywanie zadań i uszczęśliwianie opiekuna. Ale mimo wszystko pies to pies. Najlepszego da się banalnie łatwo zepsuć, a przy solidnej pracy można z rozbójnika zrobić super psa. Wybierasz rasę po charakterze, predyspozycjach, ale czy je wykorzystasz i nie zepsujesz- to już w twoich rękach :) Quote
Beatrx Posted April 27, 2016 Posted April 27, 2016 9 godzin temu, skurcz napisał: Ciekaw jestem, czy jest to propaganda fundowana społeczeństwu przez napędzających interes hodowców, czy rzeczywiście te wszystkie rasy są takie idealne, wierne i oddane rodzinie, inteligentne i wspaniałe :) jeśli tak, to posiadanie psa musi być najpiękniejszą sprawą na świecie :) rasy stworzone do współpracy z człowiekiem po prostu takie są... musisz pamiętać, że one potrzebują nie tylko ruchu (czyli tego spaceru wieczornego i biegu przy rowerze), ale przede wszystkim zajęcia umysłowego. dla tych psów jeden spacerek dziennie i sporadyczny rower to będzie po prostu mało i macie duże szanse na "przebudowę" ogrodu. musisz zapytać mamę czy minimum te 2 spacery z psem zrobi, na których będzie z psem ćwiczyła posłuszeństwo, aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów. czy może np. w ciągu dnia znajdzie na to czas, a wieczorem po prostu sobie połażą. nawet jeśli któryś dzień będzie mniej aktywny dla psa to nic się nie stanie, byle tylko takie dni nie były za często;) a co, jeśli pies nie będzie chciał zostawać sam na podwórku? jeśli będzie leciał za wami do domu i pchał się między nogami w drzwi? celujesz w rasy, które po prostu chcą spędzać czas z właścicielem i tak pewnie będzie;) czemu w lato ma spać na dworze? Quote
Sowa Posted April 27, 2016 Posted April 27, 2016 Skurcz, jesteś ciekaw, czy to tylko propaganda? Sprawdź sam. Wybierz się na wystawy, zawody, obserwuj zajęcia w psich szkółkach, poodwiedzaj wiele hodowli, szukaj suki o takim charakterze, jaki uważasz za odpowiedni dla siebie i trzymanej w podobnych warunkach, jakie będzie miał Twój pies. I dopiero wtedy zamawiaj szczeniaka, Każdy pies jest indywidualnością - nie tylko w tej samej rasie, ale i w jednym miocie. Są pewne predyspozycje typowe dla rasy - a i tak konkretny szczeniak może prezentować akurat to, co jest uważane za wadę rasy. A i tak złym odchowem od pierwszych chwil w nowym domu można zepsuć najlepszego szczeniaka.. Więc może najpierw zainwestuj w siebie - we własną wiedzę o tym, co to jest dobrostan psa, jakie wymagania najczęściej stawiają przed właścicielem psy poszczególnych ras i o tym, jak powinno się odchowywać szczeniaka. Quote
Cerro Posted May 5, 2016 Posted May 5, 2016 @Mylukier, pardon, teraz zauważyłam, że odpisałaś do mnie. Dzięki za info z pierwszej ręki. ;) Że psu trzeba zagospodarować czas, to chyba prawda dla większości ras, ale też nie chcę psa na ozdobę. Quote
Nexave Posted May 15, 2016 Posted May 15, 2016 Witam wszystkich Dogomaniaków, Na samym wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem nowy na forum (dlatego proszę o wyrozumiałość), ale psy u mnie w domu były od zawsze, specjalistą co prawda nie jestem, ale laikiem chyba również nie. Były to 2 boksery oraz kilka kundelków ze schroniska. Tak czy inaczej z każdą rasą sobie poradzę. Naświetlę po krótce moją sytuację i bardzo proszę o pomoc w trafnym wyborze nowego przyjaciela - członka rodziny. Zanim zdecydowałem się umieścić post poczytałem trochę poradników i internetowych portali żeby poszerzyć wiedzę, i w związku z tym chciałbym sformułować wszystko co mnie nurtuje i ciekawi w jednym poście. No i dodatkowo bardzo oczekuję wypowiedzi właścicieli wybranych przeze mnie ras. Otóż niedawno włamano nam się do domu i wybór psa jest podyktowany przede wszystkim aspektem stróżująco - obronnym. Mieszkamy w jednorodzinnym domu z działką 30x50 (15 arów) więc miejsca w miarę wystarczy. Od razu zaznaczam, że nie jestem z typu ludzi "cieszących się na początku", każdy mój czworonóg był przez całe swoje życie doglądany i kochany, a nie jak zabawka odstawiony w kąt kiedy przestał był słodkim maluchem. Aspekty żywienia, utrzymania, wyprowadzania na spacery (mimo ogrodu), specjalistycznego szkolenia, systematycznej kontroli weterynarza etc. to sprawa oczywista i nie trzeba tu się rozwodzić. Ja mam bardziej skonkretyzowane pytania. Na początku rasy wokół których będziemy się obracać - BERNARDYN (narazie mój nr 1), OWCZAREK KAUKASKI, ROTTWEILER. Moje kryteria: - duży silny stróżujący pies, łagodny ale jednak spełniający role obrońcy posesji, nie łaszący się do każdego kto do niego "cmoka" - mogący przebywać cały rok na dworze - duża ocieplana buda, jeżeli będzie konieczność zrobię mu także kojec (chociaż nie jestem zwolennikiem zamykania psa za kratą), w lecie uchylony chłodny garaż oraz wiata, dużo drzew - nie dewastujący ogrodu (to bardzo ważny aspekt, ponieważ moja mama jest zakochana w swoim ogrodzie) - nie przywiązujący się i respektujący tylko jedną osobę, a raczej wszystkich domowników jednakowo (aktualnie jeszcze żyję z rodzicami, ale w przeciągu roku - dwóch ulegnie to na pewno zmianie) - w związku z powyższą kwestią, moi rodzice nie są już najmłodszego wieku (60+) i kiedy mnie nie będzie pies nie może im wejść na głowę, a raczej być pomocą i poczuciem bezpieczeństwa - nie może być dla niego problemem kiedy nikogo nie ma w domu (np.: cały dzień lub cała noc) - chciałbym mieć pewność, że w sytuacji kiedy nikogo nie ma, a ktoś będzie się próbował włamać to pies odpowiednio zareaguje, nie mylić z agresją wobec gości i znajomych - tolerujący inne psy i koty w domu - spokojny i opanowany podczas spacerów, ja sobie dam radę, ale moja mama to drobna kobitka 45kg .. żeby nie musiała się z nim szarpać kiedy zobaczy kota czy innego psa (kolczatek nie uznajemy) - nie przeskakujący przez ogrodzenie (1.5m) To są takie najważniejsze aspekty którymi kieruję się przy wyborze. Według zebranych przeze mnie informacji najbardziej odpowiedni byłby BERNARDYN, ale wolę to jeszcze skonsultować ze specjalistami. Z góry dziękuję za pomoc i rzeczowe odpowiedzi, i wybaczcie że tak się rozpisałem. Pozdro ... Quote
bou Posted May 15, 2016 Posted May 15, 2016 Powiem tyle - bernardyn kocha człowieka I przebywanie z nim,więć życie poza domem nie będzie mu służyć.(zresztą...każdy pies chce być blisko człowieka,najcudowniejszy kojec nie zastąpi podłogi).Jeśli chodzi o ogród ,to róznie bywa,ale np. moja bernardynka nic nie dewastuje,a rabaty nie sa ogrodzone,ale to kwestia nauki I wychowania.A wychowanie bernardyna to trudne zadanie,jeśli się nie powiedzie - to klęska dla wszystkich,poza tym- to pies wcale niełatwy do ułożenia,mający własne zdanie I 'kalkulujący' co mu sie opłaca zrobić,a czego nie. Widzę tu jeszcze jeden minus - rodzice są starsi (I będą coraz starsi..),a benek to pies ogromny,silny I przy zwykłym obróceniu się,czy poderwaniu cielska np.do bramy - łatwo mogący wyrządzić krzywdę,a potrafi być bardzo szybki I "zrywny".Wtedy lekkie nawet "zawadzenie psem" - może być smutne w skutkach dla drobnej pani.Podobnie rzecz sie ma ze spacerem,w przypadku słabej osoby,bo nawet lekkie pociągnięcie w wykonaniu benka - lekkim nie jest. Co do reszty Twoich wymagań - nie ustosunkuję się,bo to kwestia treningu I ułożenia oraz cech osobowych danego osobnika.Jeszcze jedno - bernardyn wymaga sporych nakladow finansowych,u weta mozna zostawić fortune...przelicz sobie koszt lekarstwa na kg.masy ciała u yorka i u benka (moja wazy 70 kg.) Quote
Zarka Posted May 15, 2016 Posted May 15, 2016 Ale masz wymagania:) Duży i silny, stróżujący, jednocześnie łagodny i opanowany, pomocny i posłuszny, spokojny i odpowiednio reagujący, tolerancyjny i nie dewastujący oraz oczywiście bezproblemowy w nocy i w dzień...po prostu super pies ;))) Quote
Talia Posted May 15, 2016 Posted May 15, 2016 Mi też się wydaje, że niektóre kryteria się wykluczają. Jednocześnie chcesz żeby pies całą rodzinę respektował jako swoich przewodników i się ich słuchał, ale ma to być pies niezależny i nie wymagający stałego kontaktu z człowiekiem (mieszkający na dworze) i nawet nie nudzący się przy tym i nie dewastujący ogrodu. Jeśli pies ma być w ogrodzie szczęśliwy to musi to być rasa o mocnym instynkcie stróżującym, co za tym idzie, nie będzie to łatwy pies. Ogólnie przy wszystkich psach stróżujących nie nastawiałabym się na to, że posłuchają kogoś kto nie jest ich jedynym opiekunem i nie jest na tyle silną osobą żeby pies ją respektował. Nie oszukujmy się, ale pies nie będzie się słuchał tego kogo nie musi. Jeśli wie, że ktoś nie będzie miał siły żeby się z nim użerać i wymusić dane zadanie, to będzie miał taką osobę gdzieś. A z drugiej strony, pies jest dobrym stróżem wtedy kiedy ktoś go obserwuje i widzi jego reakcje, jak kogoś nie ma w domu to co da pies w ogrodzie? Zostanie albo uśpiony albo otruty. Quote
kropi124 Posted May 15, 2016 Posted May 15, 2016 A mi tu od razu do głowy wpadł dobry owczarek pirenejski... Znaleźć dobrą hodowle, zająć się wychowaniem i cieszyć się życiem z psim miśkiem ;) Quote
IlonaS Posted May 15, 2016 Posted May 15, 2016 Ten pies nie obroni domu, choćby był największy, najodważniejszy, najmądrzejszy. No, chyba że przed drobnym złodziejaszkiem, który nieświadomy i nieprzygotowany wtargnie. W dzisiejszych czasach są skuteczne sposoby, by psa znokautować. Są też różne, skuteczniejsze sposoby, by chronić dom przed włamaniem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.