Julia. Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 Ja się nie chcę mądrzyć i opowiadać znanych wszystkim prawd ale muszę:)..... Dziękuję bogu że wzięłam zwierzaki (nowe, młode, wymagające) jak już dziecko odchowałam. Nie dałabym rady ze wszystkim na raz. Serca, cierpliwości i nerwów brakuje. Mówi się że dziecko to rewolucja ble ble ble.....To prawda. My się też zmieniamy bardzo i sama nie wiesz czego się po sobie spodziewać w roli matki. Więc ja naprawdę radze rozłożyć to inaczej w czasie. Tak żeby szczenie / młody pies nie zahaczał o dziecko w wieku niemowlęcym. Np mój syn przez pierwsze 8 miesięcy nienawidził spacerów, darł się non stop. Gdybym musiała wtedy odbębnić z nim spacery z psem to zwariowałabym (to nie jest przenośnia) I takich małych g....n jest sporo. Nie wiemy o nich póki nie doświadczymy. 1 Quote
nika1 Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 No właśnie myślałam, żeby to rozwiązać tak, że szczeniak przed ciążą/na początku, bo jak już będę rodzić, to chciałabym 2-3 dzieci w zbliżonym do siebie wieku, to potem na psa w ogóle czasu nie będzie. Quote
Monieq Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 Jak psa dobrze wychowasz, od początku będziesz zapoznawała z dziećmi i uczyła delikatności to powinno być ok ;) Tylko prawda, lepiej jak pies będzie już podrośnięty i "stabilny", jak pojawi się dziecko. Quote
Guest TyŚka Posted August 4, 2015 Posted August 4, 2015 Dla mnie o wiele większym ryzykiem jest wzięcia szczeniaka, gdy ma się małe dziecko. Dorosły, ogarnięty wychowawczo pies przy ludzkim maluchu to najlepsze rozwiązanie. ;) Ja bym na Twoim miejscu celowała w goldeny albo w ciut mniejsze cavaliery :). 1 Quote
nadira Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Ja się nie chcę mądrzyć i opowiadać znanych wszystkim prawd ale muszę :)..... Dziękuję bogu że wzięłam zwierzaki (nowe, młode, wymagające) jak już dziecko odchowałam. A ja wręcz przeciwnie. Wymyśliłam sobie, że "najpierw dziecko, pózniej pies", co było dużym błędem poniekąd; jeżeli miałabym decydować jeszcze raz, na pewno najpierw kupiłabym psa, porządnie go wychowała i dopiero wtedy powiększyłabym rodzinę. Jednak psy dorastają znacznie szybciej, a każdy maluch czy to psi, czy ludzki wymagają kupę czasu na opiekę/ wychowanie/ inne obowiązki...nie mówię, że się nie da, ale po co utrudniać sobie życie? A w temacie rasy, bo o to było pytanie: może shiba? Quote
nenya Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 A ja wręcz przeciwnie. Wymyśliłam sobie, że "najpierw dziecko, pózniej pies", co było dużym błędem poniekąd; jeżeli miałabym decydować jeszcze raz, na pewno najpierw kupiłabym psa, porządnie go wychowała i dopiero wtedy powiększyłabym rodzinę. Jednak psy dorastają znacznie szybciej, a każdy maluch czy to psi, czy ludzki wymagają kupę czasu na opiekę/ wychowanie/ inne obowiązki...nie mówię, że się nie da, ale po co utrudniać sobie życie? A w temacie rasy, bo o to było pytanie: może shiba? Właśnie ja podobnie - chciałam najpierw psa, odchować go i ogarnąć trochę, i teraz zaczynamy się starać o dziecko, jeden pies zaraz będzie miał dwa lata, drugi 1,5 roku. Dopiero teraz udaje mi się przepracować pewne rzeczy, kupa trudu włożonego w wychowanie powoli - powoli zaczyna procentować i jakieś zapadki w mózgu zaskakują. Nie wyobrażam sobie mieć jeszcze małego dziecka w nastolatkowym okresie psa. Skoczyłabym chyba z okna :) Quote
Julia. Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Ja nie uważam że pies ma być po dziecku. Nawet lepiej jak przed. Jedyne przed czym przestrzegam to dwa niemowlaki w tym samym momencie:) Quote
nika1 Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Ja nie uważam że pies ma być po dziecku. Nawet lepiej jak przed. Jedyne przed czym przestrzegam to dwa niemowlaki w tym samym momencie:) a to już loteria, choć mam nadzieję, zę mnie bliźniaki nie czekają ^^ Quote
nadira Posted August 5, 2015 Posted August 5, 2015 Chyba chodziło o psio- ludzkie dwa niemowlaki ;) 1 Quote
IPsy Posted August 10, 2015 Posted August 10, 2015 nika1 Ja mogę wypowiedzieć się na temat labków. Labradory potrzebują mega dużo pracy, cierpliwości, zaangażowania ze strony właściciela, dużo ruchu, aktywności fizycznej i psychicznej, nauki sztuczek i ogólnego posłuszeństwa. Małe Labradory są niczym chodzące niszczarki. Gdy są same, lub gdy się nudzą obgryzają ściany, wydrapują tynk, drapią w drzwi, potrafią zjeść kanapę, lub swoje własne legowisko. Tu po części kłania się nauka zostawania samemu w domu, lecz rasa ta słabo znosi to samotność. Te psy po prostu tak mają że nad życie kochają ludzi. Nie ważne czy swoich czy obcych. Pies może zrobić totalne przemeblowanie w domu. Słyszałam nawet o labku, który z nudów porwał zasłony i przewrócił szafkę. Te psy gdy są małe (w sumie przez całe życie) są chodzącymi wulkanami energii. Potrzeba bardzo dużo cierpliwości, nakładu pracy ze strony właściciela, aby chociaż jako tako tego psa wychować. Zauważyłam że Labradory mają problemy z przychodzeniem na zawołanie (szukają śmieci aby je zjeść, lub innych ciekawych rzeczy, tylko nie właściciela) Coraz częściej widuję te psy agresywne w stosunku do innych psów, lub jazgota szczekającego godzinami. Poza tym laby kochają wszystkich ludzi prawie tak samo jak właściciela. Ma to swoje dobre i złe strony. Prawie wszystkie labki za dobry kąsek są gotowe zostawić właściciela i pójść za żarełkiem. Poza tym laby nie powinny przebywać z małymi dziećmi. To bardzo duże i silne psy, które dojrzewają ok. 3 lat. Są bardzo rozbrykane, skoczne, z łatwością mogą przewrócić dziecko. Uważam także, że labrador (tak jak każdy inny pies) nie nadaje się na "wychowam go zanim urodzę dziecko" Te psy potrzebują szkolenia i uwagi właściciela przez całe życie z naciskiem na pierwsze lata swojego życia. Matka z maleńkim dzieckiem, nie będzie miała czasu, aby zajmować się tak wymagającym psem... Poza tym laby to wspaniali przyjaciele, śmieszne, kochane psiska, które swoją radością potrafią zmienić najbardziej ponury nastrój. Dla mnie są idealne, nawet ze swoimi wadami :) Quote
czi_czi Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 ja z wlasnego doswiadczenia moge polecic dla rodziny z dzieckiem sznaucera olbrzyma. mam w bliskim otoczeniu 5 takich psow i kazdy kocha dzieci. roznie natomiast z innymi psami i obcymi ludzmi (choc obce dzieci sie dla tych psow nie kwalifikuja do kategorii obcych ludzi) w ogole moim zdaniem dla rodzin z dzieciakami najlepsze sa psy duzych ras. nie wiem jak wy ale ja znam wiecej malych psow nienawidzacych dzieci niz tych duzych. Quote
Talia Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 w ogole moim zdaniem dla rodzin z dzieciakami najlepsze sa psy duzych ras. nie wiem jak wy ale ja znam wiecej malych psow nienawidzacych dzieci niz tych duzych. To pewnie wynika z tego, że małe psy się najwyraźniej w świecie boją, Nie dziwię się, ja też się boję niektórych dzieci :) 1 Quote
czi_czi Posted August 11, 2015 Posted August 11, 2015 zeby sie baly tylko tych ktorych sie bac powinny :P moj Oszolom szczerze nienawidzi dzieci mimo ze nigdy niczego zlego z ich strony nie zaznal, po prostu lekliwy jest a dzieci dla psow zachowuja sie zwykle dosc niezrozumiale. moj wyzel z kolei uwielbia dzieciaki mimo ze sie z nimi nie wychowywal, daje ze soba zrobic wszystko a jak ma dosc to odchodzi. Oszoloma musialam nauczyc tego odchodzenia bo ciolek uznawal ze ma prawo warczec i drzec ryja bo dziecko osmielilo sie przebiec po pokoju. no i nie ma mowy zeby go maly dzieciak dotknal, takie w nastoletnim wieku szybciej z nim nawiaza kontakt a male mimo podawania smaczkow wspolnych zabaw i spacerow sa ZLE i koniec :P Bulterierka tez dzieciaki lubi ale ona sie z dziecmi chowala wiec to troche zmienia postac rzeczy Quote
Talia Posted August 12, 2015 Posted August 12, 2015 U mnie starsza ucieka od niektórych dzieci, ale te które lubi mogą ją tulić i najlepiej karmić. Za to młoda jak są dzieciaki to wbija im na trampolinie i skacze razem z nimi :) Quote
Marsza Posted August 16, 2015 Posted August 16, 2015 Witam wszystkich! Przychodzę z kwestią z tytułu wątku. Chciałabym mieć psa i rozważam wiele ras, ale nie mogę znaleźć "tej jedynej". Zacznę od siebie: mam 22 lata, studiuję, mieszkam w kawalerce, ale jestem osobą dość aktywną - lubię spacerować i spędzać czas na świeżym powietrzu, łazikuję po górach, myślę też o rozpoczęciu systematycznego biegania/jeżdżenia na rowerze, w zależności od wyniku rozmyślań. Jeśli nie zawarłam tu wszystkich ważnych informacji, chętnie odpowiem na wasze pytania. Co do psa: średniej wielkości (orientacyjnie 15-20 kilogramów), ufny i przyjazny, raczej o atletycznej sylwetce, krótkowłosy, zawsze chętny do spacerowania, robienia czegoś z właścicielem, dobrze czujący się w mieście (ale też i na wsi, bo często tam podróżuję). Quote
czi_czi Posted August 16, 2015 Posted August 16, 2015 Witam wszystkich! Przychodzę z kwestią z tytułu wątku. Chciałabym mieć psa i rozważam wiele ras, ale nie mogę znaleźć "tej jedynej". Zacznę od siebie: mam 22 lata, studiuję, mieszkam w kawalerce, ale jestem osobą dość aktywną - lubię spacerować i spędzać czas na świeżym powietrzu, łazikuję po górach, myślę też o rozpoczęciu systematycznego biegania/jeżdżenia na rowerze, w zależności od wyniku rozmyślań. Jeśli nie zawarłam tu wszystkich ważnych informacji, chętnie odpowiem na wasze pytania. Co do psa: średniej wielkości (orientacyjnie 15-20 kilogramów), ufny i przyjazny, raczej o atletycznej sylwetce, krótkowłosy, zawsze chętny do spacerowania, robienia czegoś z właścicielem, dobrze czujący się w mieście (ale też i na wsi, bo często tam podróżuję). staffik? albo jakis inny terier? na przyklad foksterier krotkowlosy? ale on chyba jednak troche za maly ;) z innych moze goncze, ale moim zdaniem srednio do miasta sie nadaja no i sa ciezkie w szkoleniu jesli ktos jest przyzwyczajony do psa ktory jest wpatrzony w opiekuna. goncze jednak maja swoj nos i swoje zycie i trzeba to lubic zeby sprawic sobie takiego psa Quote
Monieq Posted August 16, 2015 Posted August 16, 2015 Z terrierów może manchaster (chociaż jest trochę mniejszy)? Oprócz tego do głowy przychodzi mi pinczer średniak, whippet, a z nie typowo krótkowłosych ale też bez wielkiej grzywy: sznaucer, pudel. Quote
wilczy zew Posted August 16, 2015 Posted August 16, 2015 Witam wszystkich! Przychodzę z kwestią z tytułu wątku. Chciałabym mieć psa i rozważam wiele ras, ale nie mogę znaleźć "tej jedynej". Zacznę od siebie: mam 22 lata, studiuję, mieszkam w kawalerce, ale jestem osobą dość aktywną - lubię spacerować i spędzać czas na świeżym powietrzu, łazikuję po górach, myślę też o rozpoczęciu systematycznego biegania/jeżdżenia na rowerze, w zależności od wyniku rozmyślań. Jeśli nie zawarłam tu wszystkich ważnych informacji, chętnie odpowiem na wasze pytania. Co do psa: średniej wielkości (orientacyjnie 15-20 kilogramów), ufny i przyjazny, raczej o atletycznej sylwetce, krótkowłosy, zawsze chętny do spacerowania, robienia czegoś z właścicielem, dobrze czujący się w mieście (ale też i na wsi, bo często tam podróżuję). bokser Quote
marta_gp Posted August 18, 2015 Posted August 18, 2015 Tak, z ciekawości, co mi zaproponujecie. Planuję drugiego psa. Kiedy? Nie wiem. Niestety. Może za parę miesięcy da radę. Niby kontakt z hodowlą jedną już nawiązany, ale może się nie udać (szczenięta mogą być za wcześnie). Mój pierwszy pies to gończy polski. W sumie fajny, ale trafił mi się wyjątkowo trudny osobnik (opinie osób również znających znacznie więcej gończych i w ogóle psów) Tym razem szukam czegoś zupełnie innego i mniejszego. Bardzo chciałabym ćwiczyć frisbee, Może flyball, może IPO. W zawodach chętnie bym wzięła udział, ale nie muszę wygrywać. Zależy mi na pasji do aportowania i pracy, tak więc po prostu chcę z psem coś robić. Tym razem chciałabym suczkę, o wadze 5-20kg - najchętniej 10-15kg. Gończy mnie już sporo nauczył, więc myślę że dam radę z trudniejszymi rasami :) Jednak ważne jest też dla mnie, żeby była zrównoważona. Zdaję sobie sprawę, że dużo też zależy od hodowli, rodziców, wychowania itp. itd. Nie chcę aussika, ani bc. Nie chciałabym psa długowłosego. Quote
czi_czi Posted August 18, 2015 Posted August 18, 2015 jakis terier? albo whippet? sznupy tez sa niezle, maja krecka. średniak to i do IPO pewnie by sie nadal Quote
Monieq Posted August 19, 2015 Posted August 19, 2015 Z mniejszych - JRT, pudel mini/średni Z większych - kelpie, collie smooth, australian cattle dog ? Tylko pojęcia nie mam, który by się kwalifikował do IPO ;) 1 Quote
Berek Posted August 19, 2015 Posted August 19, 2015 IPO z niedużym gnojkiem który na dodatek musiałby mieć, śmiem twierdzić, zupełnie nie IPO-wski charakterek (osoby zajmujące się flyballem i frisbee są bardzo specyficzne, jeśli na pierwszym miejscu wskazujesz te sporty, to trochę pokazuje Twój "rys psychologiczny") - odpuść. Quote
marta_gp Posted August 19, 2015 Posted August 19, 2015 Szunp nie, na pewno. to jaki jest mój rys psychologiczny? :D Na pierwszym miejscu jest Frisbee, ale i tak nie wiadomo co wyjdzie. Np. do flyballu trzeba mieć drużynę. Quote
Monieq Posted August 19, 2015 Posted August 19, 2015 marta_gp, tutaj łatwo dostać stworzony profil psychologiczny na podstawie kilku słów ;) Bo przecież wszyscy ludzie są tacy sami. Zawsze może się okazać, że pies dysku do pyska nie weźmie i tyle będzie z frisbee ;) Ale jak nie uda Ci się dopasować psa pod frisbee to sportów jest od groma, coś się wybierze :) Quote
Kesja Posted August 19, 2015 Posted August 19, 2015 Czy ktoś wie może czy są na sprzedaż w jakiejś hodowli buldogów francuskich niewystawowe szczeniaki??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.