Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szetlandy mają tendencje do szczekliwości, dlatego trzeba wygaszać od małego - uciszać, nie nakręcać. Jak się jest konsekwentnym to można mieć szetlanda bez tendencji do nadmiernej szczekliwości. Trzeba zawsze pamiętać, że szczekliwość u sztlanda była cechą pożądaną i wzmacnianą, szetland przy pasieniu musi szczekać inaczej owce nie traktują go serio :)

Posted

Kiedyś, zanim na mojej drodze pojawił się sweter, myślałam o szetlandzie. Znajoma hodowczyni powiedziała, że jeśli myślę o sheltie to muszę wiedzieć, że nie ma psa który szczeka głośniej. :) 

 

Co do pudla, to moim zdaniem da radę biec, w końcu łapki ma :) Tylko trzeba wziąć pod uwagę odległość. Wszak miniaturę zawsze można zapakować do koszyka jak się zmęczy ;)

Posted

Eee, bzdura szetland nie szczeka głośno tylko upierdliwie, to są wysokie dźwięki. Ja tam swojego nauczyłam komendy "cicho" i daję radę. Wkręca się przy frisbee ze szczekaniem, ale to już moja wina bo słabo reagowałam. No i nie szczeka jak ćwiczy tylko jak ćwiczy inny pies. w domu wogóle nie szczeka i nie jest nadpobudliwy, szczeka kiedy trzeba :) Znacznie głośniej szczeka moja collie a już jamnik to był dopiero koncert...Moja koleżanka jak go usłyszała przez drzwi a nie wiedziała jakiego psa mam to myślała że to gabarytowo coś w okolicy owczarka niemieckiego :/

Posted

To prawda, w hodowli można się wystraszyć :) Tak naprawdę to w szczekanie wkręca moja collie, zaczyna zawodzić i stukać sztlanda nosem żeby szczeknął, więc moje upominanie ogranicza się najczęściej do upominania collie a nie szetlanda.

Posted

 I czy uważacie że pudel miniaturka dałby radę biec przy rowerku czy może raczej powinnam celować w średniaka?

 

Każdy pies da radę się przebiec, tylko pytanie jak długo i szybko. Mam sznaucera miniaturę, rozmiary podobne jak pudel, treningi biegu przy rowerze skończyliśmy na 8 km, bo psa przestało to bawić, ale znam miniki biegające po kilka razy dłuższe dystanse, więc to, czy pies będzie biegał chętnie i daleko, zależy też od charakteru.

Posted

W takim razie myślę że oba psiaki powinny dać radę bez większych problemów przy moim rekreacyjnym tępię. Najwyżej tak jak radziłyście zaopatrzę się w koszyk :)
A mogłybyście mi jeszcze powiedzieć jak by to było w dni kiedy bd miała mniej czasu? Pies może mi zdemolować dom czy raczej jakoś to wytrzyma? Myślę tu głównie o szetlandzie, bo to jednak owczarek :)

A i jeszcze jedno, myślicie że to za wcześnie (rok zanim bd mogła przygarnąć papisia) żeby zacząć zadręczać hodowców pytaniami czy niekoniecznie?

Posted

Każdy pies da radę się przebiec, tylko pytanie jak długo i szybko. Mam sznaucera miniaturę, rozmiary podobne jak pudel, treningi biegu przy rowerze skończyliśmy na 8 km, bo psa przestało to bawić, ale znam miniki biegające po kilka razy dłuższe dystanse, więc to, czy pies będzie biegał chętnie i daleko, zależy też od charakteru.

 

To dla porównania ja mam suczkę a la podengo mini ważącą 7-8 kg, która bez problemu przebiega dystanse >20 km (a łapki ma krótkie) i nawet po takim zasuwaniu jest gotowa iść jeszcze na dłuuugi spacer połączony z aportowaniem, pływaniem itd. Po prostu jest bardzo żywiołowa i wręcz trzeba ją stopować i wyciszać.

 

Z kolei moja poprzednia psina (30 kg) nie lubiła biegać zbyt długo przy rowerze, nie bawiło jej to, podobnie jak psa LeCoyotte :)

 

 

 

W takim razie myślę że oba psiaki powinny dać radę bez większych problemów przy moim rekreacyjnym tępię. Najwyżej tak jak radziłyście zaopatrzę się w koszyk  :)
A mogłybyście mi jeszcze powiedzieć jak by to było w dni kiedy bd miała mniej czasu? Pies może mi zdemolować dom czy raczej jakoś to wytrzyma? Myślę tu głównie o szetlandzie, bo to jednak owczarek  :)

A i jeszcze jedno, myślicie że to za wcześnie (rok zanim bd mogła przygarnąć papisia) żeby zacząć zadręczać hodowców pytaniami czy niekoniecznie?

 

 

 

Pies przyzwyczaja się do trybu życia właściciela tak naprawdę :) generalnie większość ludzi nie ma problemu z przyzwyczajeniem psa do tego, że są dni w które dzieje się więcej, jest więcej aktywności i dni, w które leży się na kanapie, bo pani akurat nie ma czasu albo się jej nie chce zasuwać na rower czy wieczorne bieganie :)

 

Moja bardzo aktywna suczka bez problemu wytrzymywała nawet 3 tygodnie spacerów po 15 minut (w weekendy dłużej), gdy miałam nawał zajęć, sesję itd. Oczywiście dostawała pod koniec trochę jobla, ciągle przynosiła zabawki, gapiła się na mnie wyczekująco czy zabiorę ją na spacer, no ale nie demolowała chaty ani nic z tych rzeczy.

 

To zadręczanie pytaniami jest bardzo mile widziane przez hodowców :D

Posted

Szetlandy nie mają skłonności do demolek, to dość elastyczne psy i dostosowują się do trybu życia właściciela. Słyszałam o jednym szetlandzie "demolce", ale te jego wyskoki to była raczej wina właściciela - rozpieszczenie, brak zajęć, jasnych zasad w domu. 
Tutaj krótki wywiad z hodowcą http://www.szkola-doberman.pl/szkolenie-psow/wywiad-z-hodowca-lovesome-sheltie/
Zacznij się juz rozglądać w wybranych hodowlach, pytać o planowane mioty z zaznaczeniem, że psa chcesz mieć za rok. Forum sheltie 
http://www.shelties.pl/forum/index.php
http://little-star.pl/forum/
Nie polecam zupełnie świeżych hodowli - w stylu pierwszy miot, widziałam psy kompletnie nieudane pochodzące z takich miejsc. Sheltie to nie taka łatwa rasa jeśli chodzi o eksterier i zdarzają się psy bardzo odbiegające wyglądem od wzorca np. przypominające szpica lub kulę z sierści.

Posted

Szetlandy nie mają skłonności do demolek, to dość elastyczne psy i dostosowują się do trybu życia właściciela. Słyszałam o jednym szetlandzie "demolce", ale te jego wyskoki to była raczej wina właściciela - rozpieszczenie, brak zajęć, jasnych zasad w domu. 
Tutaj krótki wywiad z hodowcą http://www.szkola-doberman.pl/szkolenie-psow/wywiad-z-hodowca-lovesome-sheltie/
Zacznij się juz rozglądać w wybranych hodowlach, pytać o planowane mioty z zaznaczeniem, że psa chcesz mieć za rok. Forum sheltie 
http://www.shelties.pl/forum/index.php
http://little-star.pl/forum/
Nie polecam zupełnie świeżych hodowli - w stylu pierwszy miot, widziałam psy kompletnie nieudane pochodzące z takich miejsc. Sheltie to nie taka łatwa rasa jeśli chodzi o eksterier i zdarzają się psy bardzo odbiegające wyglądem od wzorca np. przypominające szpica lub kulę z sierści.

Lepszy sheltie przypominający szpica niż piękniś trzęsący się ze strachu ;) Tym bardziej, że omnop raczej wystawami nie jest zainteresowana, więc eksterier schodzi na dalszy plan. 

Omnop, nie wiem czy jesteś tego świadoma, ale sheltie bywają strachliwe, co można wnioskować po ilości zaginionych psów z powodu wystraszenia się np innego psa. Na pewno nie każdy egzemplarz ma z tym problem, ale zdarza się ich dość sporo. 

Posted

Z tą strachliwością to racja, jakiś czas temu w Poznaniu była wielka akcja łapania szetlanda, który się czegoś wystraszył. Pies nie reagował zupełnie na nic był tak przerażony.... Wypowiadali się hodowcy, którzy twierdzili, że to "cecha rasy" i że "one takie są", więc pewnie ten pies nie był jakimś wyjątkiem.

Posted

Lepszy sheltie przypominający szpica niż piękniś trzęsący się ze strachu ;) Tym bardziej, że omnop raczej wystawami nie jest zainteresowana, więc eksterier schodzi na dalszy plan. 

Omnop, nie wiem czy jesteś tego świadoma, ale sheltie bywają strachliwe, co można wnioskować po ilości zaginionych psów z powodu wystraszenia się np innego psa. Na pewno nie każdy egzemplarz ma z tym problem, ale zdarza się ich dość sporo. 

 

Nie, szetland małego wzrostu, z zakręconym do góry ogonem, krótkim, wiotkim ciałem, puszystą sierścią i szpiczastą kufą nie będzie szetlandem tylko nieudanym eksperymentem hodowalanym :) Trzeba szukać psa zgodnego ze wzorcem zarówno z eksterierem jak i cechami charakteru. Eksterier szetlanda to wcale nie piękniś tak jak piszesz, moim zdaniem nie masz pojęcia o rasie. Szetlandy tak jak i inne psy bywają źle wychowane, rozpieszczone, źle socjalizowane i to cała lękliwość...Szetland nie ma lękliwości zapisanej w genach. Ludzie często traktują szeltika jak maskotkę, bo taki ładny, ale to duży błąd, który odbija się potem w nieprawidłowych zachowaniach. To podobnie jak z borderami - kupowany bo ładny i sam z siebie robi sztuczki...
Jest kilka fajnych hodowli szetlandów, gdzie hodowcy przykładają dużą wagę do odpowiedniego wyglądu, popędów, socjalizacji szczeniaków. 

Posted

Z tą strachliwością to racja, jakiś czas temu w Poznaniu była wielka akcja łapania szetlanda, który się czegoś wystraszył. Pies nie reagował zupełnie na nic był tak przerażony.... Wypowiadali się hodowcy, którzy twierdzili, że to "cecha rasy" i że "one takie są", więc pewnie ten pies nie był jakimś wyjątkiem.

Jacy konkretnie hodowcy? Ciekawa jestem :) 

Posted

Jacy konkretnie hodowcy? Ciekawa jestem :)

 

Niestety nie pamiętam :( a wydarzenie już dawno nieaktualne, bo pies koniec końców dał się złapać. W każdym bądź razie wyrażany był podziw dla tego pieska, że mimo tak dużej liczby poszukujących jest w stanie wszystkich wyprowadzić w pole i że ta nieufność i strachliwość to właśnie cechy rasy :) ja stwierdziłam że nigdy szetlanda sobie nie sprawię jeśli one rzeczywiście takie są :D

Posted

Niestety nie pamiętam :( a wydarzenie już dawno nieaktualne, bo pies koniec końców dał się złapać. W każdym bądź razie wyrażany był podziw dla tego pieska, że mimo tak dużej liczby poszukujących jest w stanie wszystkich wyprowadzić w pole i że ta nieufność i strachliwość to właśnie cechy rasy :) ja stwierdziłam że nigdy szetlanda sobie nie sprawię jeśli one rzeczywiście takie są :D

Uczestniczyłaś w tych poszukiwaniach, poznałaś tych "hodowców"?

Posted

Przez chwilę tak, ale raz dwa zrobiło się z tego bagno i wyzywanie ludzi, którzy starali się pomóc (a nieświadomie szkodzili, np. puszczali do psa swoje psy licząc na to, że to go przekona do podejścia), więc się ulotniłam.

Hodowców nie poznałam, czytałam tylko to co pisali na wydarzeniu :) 

Posted

Przez chwilę tak, ale raz dwa zrobiło się z tego bagno i wyzywanie ludzi, którzy starali się pomóc (a nieświadomie szkodzili, np. puszczali do psa swoje psy licząc na to, że to go przekona do podejścia), więc się ulotniłam.

Hodowców nie poznałam, czytałam tylko to co pisali na wydarzeniu :)

i na podstawie tego jednego wydarzenia oceniłaś, że szetlandy to lękliwa rasa :) ten pies był u nowego właściciela, uciekł i nie dał się złapać i tyle w tym z lękliwości...zachował się jak większość psów, które uciekły nowym właścicielom

Posted

Bardzo dziękuję za linki i rady. Chętnie wszystko przejrzę :)

Jeszcze a propo eksterieru. Czy takie szpicowate szetlandy nie są aby bardzo kłopotliwe przy pielęgnacji? Bo z sierści szetlanda brud się powinien skruszać czy może się mylę?
(pytam głównie z ciekawości, bo pomimo że wygląd nie jest dla mnie sprawą priorytetową, to nie podobają mi się takie napuszone owczarki i raczej bym takiego sb nie sprawiła ;))

Posted

badmasi, czemu za wszelką cenę chcesz przekonać wszystkich, że shetlandy nie są lękliwymi psami. To, że nie powinny takie być i być może jest to wina wychowania to nie znaczy, że rasa nie ma problemów z lękliwością. Znajoma ma kilka sheltie i tylko jeden z nich jest lękliwy, czy to znaczy że wychowywała go inaczej niż resztę? 

Nie zrozumiałaś mojego postu, jeśli ktoś nie szuka psa na show to może nawet ten "nieudany eksperyment" będzie dla niego lepszym wyborem, niż wzorcowy pies, ale lękliwy. Nie twierdzę, że jedno wyklucza drugie, ale po co pisać osobie, która szuka partnera do spacerów i jazdy na rowerze, żeby uważała na małe, niedoświadczone hodowle, bo może mieć psa z zakręconym do góry ogonem. 

Posted

i na podstawie tego jednego wydarzenia oceniłaś, że szetlandy to lękliwa rasa :) ten pies był u nowego właściciela, uciekł i nie dał się złapać i tyle w tym z lękliwości...zachował się jak większość psów, które uciekły nowym właścicielom

 

 

Nie wiem czemu cię tak ubodło to, że ktoś może mieć o rasie inne zdanie niż ty, nie ja jedna w końcu twierdzę, że w tej rasie występuje problem z lękliwością. Być może wybór odpowiedniej hodowli i miotu po odpowiednich rodzicach daje gwarancję tego, że szczeniak lękliwy nie będzie.

Posted

Nie wiem czemu cię tak ubodło to, że ktoś może mieć o rasie inne zdanie niż ty, nie ja jedna w końcu twierdzę, że w tej rasie występuje problem z lękliwością. Być może wybór odpowiedniej hodowli i miotu po odpowiednich rodzicach daje gwarancję tego, że szczeniak lękliwy nie będzie.

Wystarczy zerknąć na ogłoszenia o zaginionych sheltie (nawet na forum rasy), większość z nich uciekła, bo się czegoś wystraszyła. Nawet na forach wśród znawców rasy, hodowcy wypowiadają się o problemie lękliwości wśród sheltie, ale jak widać to pomówienia ;) 

Posted

Bardzo dziękuję za linki i rady. Chętnie wszystko przejrzę :)

Jeszcze a propo eksterieru. Czy takie szpicowate szetlandy nie są aby bardzo kłopotliwe przy pielęgnacji? Bo z sierści szetlanda brud się powinien skruszać czy może się mylę?
(pytam głównie z ciekawości, bo pomimo że wygląd nie jest dla mnie sprawą priorytetową, to nie podobają mi się takie napuszone owczarki i raczej bym takiego sb nie sprawiła ;))

Tak, są. Miękka, puszysta sierść nie ma właściwości samooczyszczających. Tak, dlatego eksterier jest ważny, porządny hodowca będzie się trzymać wzorca, czyli psa do roboty o proporcjonalnej budowie, silnych łapkach i twardej sierści ;) Jak masz jakieś pytania to możesz pisać na skrzynkę.

Posted

badmasi, czemu za wszelką cenę chcesz przekonać wszystkich, że shetlandy nie są lękliwymi psami. To, że nie powinny takie być i być może jest to wina wychowania to nie znaczy, że rasa nie ma problemów z lękliwością. Znajoma ma kilka sheltie i tylko jeden z nich jest lękliwy, czy to znaczy że wychowywała go inaczej niż resztę? 

Nie zrozumiałaś mojego postu, jeśli ktoś nie szuka psa na show to może nawet ten "nieudany eksperyment" będzie dla niego lepszym wyborem, niż wzorcowy pies, ale lękliwy. Nie twierdzę, że jedno wyklucza drugie, ale po co pisać osobie, która szuka partnera do spacerów i jazdy na rowerze, żeby uważała na małe, niedoświadczone hodowle, bo może mieć psa z zakręconym do góry ogonem. 

Nie tylko z zakręconym ogonem, ale z całym mnóstwem wad, między innymi charakteru. Szetlandy to trudna rasa do hodowli ze względu na typy i domieszki ras, które się pojawiły w dziesiątkach lat hodowli np. collie

 

Nie wiem czemu cię tak ubodło to, że ktoś może mieć o rasie inne zdanie niż ty, nie ja jedna w końcu twierdzę, że w tej rasie występuje problem z lękliwością. Być może wybór odpowiedniej hodowli i miotu po odpowiednich rodzicach daje gwarancję tego, że szczeniak lękliwy nie będzie.

 

Bo piszesz nieprawdę

Wystarczy zerknąć na ogłoszenia o zaginionych sheltie (nawet na forum rasy), większość z nich uciekła, bo się czegoś wystraszyła. Nawet na forach wśród znawców rasy, hodowcy wypowiadają się o problemie lękliwości wśród sheltie, ale jak widać to pomówienia ;)

Problem lękliwości występuje w słabych hodowlach. Pojawia się czasami jako efekt złej socjalizacji. Szetland to owczarek, jedna z najinteligentniejszych ras, a to rodzi problemy...tak jak i z borderem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...