Berek Posted May 23, 2015 Posted May 23, 2015 "Po prostu zastanawiam się czy dla cavenacem (sory ale lecę z pamięci :) ) samo posiadanie gwizdka ją śmieszy i fakt szkolenia psa na podstawie gwizdka czy to tylko efekt odnośnie Twojej osoby" Przegapiłaś po prostu dyskusję po której się zrobiło, jak się zrobiło. Otóż jeden z użytkowników pojechał po bandzie opowiadając o Przywołaniu Awaryjnym które koniecznie trzeba wykonywać z Magicznym Gwizdkiem :smile: - a tak naprawdę chodziło po prostu o normalne, od podstaw, konsekwentnie wytrenowane przywołanie NA SPACERACH, część dyskutantów (w tym ja) zwróciła uwagę, że akurat w tym przypadku naprawdę hasło na wezwanie psa może być dość dowolne, a na dodatek nie istnieje coś takiego jak "przywołanie awaryjne" tylko albo przywołanie zrobione dobrze, albo po łebkach... po czym zmaterializowali się ludkowie od myśliwskich psów z opowieściami o gwizdkach używanych w polu i podczas field trialsów, a potem... a potem nastąpił Tradycyjny Urok Dogomanii. At, nie ma co nawet wracać. Wracając do głównego tematu: Puchu, trochę pewnie za mały, ale może terierek australijski? Te które znam wyglądają stosunkowo normalnie (zwłaszcza w porównaniu z wysoce popularnymi kuzynami yorkami). Trochę jednak mniej roboty z tym włosem, co u cairna. Żeby było śmieszniej, podobno całkiem normalnymi burusiami są smoushondy, ale wstrętni Holendrzy nie sprzedają ich za granicę. A takie przyjemne i kompaktowe, o: (źródło fotki: http://www.smoushond.nl) I jeszcze na dodatek przyjemne cenowo - 200 ojrosów za nie wołają... tylko trza być rodowitym Holandczykiem, sad but true. 2 Quote
czi_czi Posted May 23, 2015 Posted May 23, 2015 Według mnie to pies trudniejszy niż cocker angielski, dużo energiczniejszy i do tego większy. Zdecydowanie dla osób aktywnych i umiejących wychować takiego psa i potrafiących zapewnić mu zajęcie.. Ja bym się w życiu na springera angielskiego nie zdecydowała ;) W jakim sensie trudniejszy? :) ich wychowanie jest trudniejsze od wychowania cockera bo są bardziej aktywne? Quote
cavecanem Posted May 23, 2015 Posted May 23, 2015 Basia, coś w typie Szczura. Cairny są fajne, ale to nie to. Grzywek za delikatny psychicznie. Zwierzątko powinno być pewne siebie, stabilne i bez tendencji do lapania schiz Hehe, taką to już masz. Drapanko dla Mućki. W typie szczura to ja nie znam psa. Ona jest jedyna na calym bożym świecie. A może jakiś fundelek po prostu? 1 Quote
puchu Posted May 23, 2015 Posted May 23, 2015 podengo miniaturowy? te ktore ja poznalam w portugalii zrobily na mnie dobre wrazenie. pewne siebie, nie daja sobie podskoczyc, nie sa kanapowcami tylko bardzo lubia ruch Pies musi być proporcjonalny. Wracając do głównego tematu: Puchu, trochę pewnie za mały, ale może terierek australijski? Te które znam wyglądają stosunkowo normalnie (zwłaszcza w porównaniu z wysoce popularnymi kuzynami yorkami). Trochę jednak mniej roboty z tym włosem, co u cairna. Żeby było śmieszniej, podobno całkiem normalnymi burusiami są smoushondy, ale wstrętni Holendrzy nie sprzedają ich za granicę. A takie przyjemne i kompaktowe, o: (źródło fotki: http://www.smoushond.nl) I jeszcze na dodatek przyjemne cenowo - 200 ojrosów za nie wołają... tylko trza być rodowitym Holandczykiem, sad but true. Znam takiego rudzielca i charakter fajny, ale jak wyżej - wolę bardziej proporcjonalna budowę. Za to ten kudlacz by pasował :) Może za kilka lat się pozmienia i da się je kupić. Hehe, taką to już masz. Drapanko dla Mućki. W typie szczura to ja nie znam psa. Ona jest jedyna na calym bożym świecie. A może jakiś fundelek po prostu? Wizualnie w typie Szczura ;) Drugi raz podziękuję za taki charakter ;) Na razie stawiam na bedlingtona albo pudla mini Quote
gryf80 Posted May 24, 2015 Posted May 24, 2015 o rany- http://www.smoushond.nl tego typu psiaki na pęczki w schroniskach...naszych na dodatek Quote
BBeta Posted May 24, 2015 Posted May 24, 2015 o rany- http://www.smoushond.nl tego typu psiaki na pęczki w schroniskach...naszych na dodatek I nasze na pewno nie różnią się niczym od tych Holenderskich, a zwłaszcza charakterem... :P 2 Quote
Berek Posted May 24, 2015 Posted May 24, 2015 "I nasze na pewno nie różnią się niczym od tych Holenderskich, a zwłaszcza charakterem..." W punkt - bo to odrestaurowana rasa wiejskich burusiów, naprawdę. :-) Tylko Holendrowie dużo z nimi robią, włączając w to pracę w wodzie typu holowanie pontonów (co uwiecznili w galerii). Quote
Kyoshi Posted June 8, 2015 Posted June 8, 2015 Cześć, chciałabym zwrócić się o pomoc w wyborze rasy, która czułaby się u mnie najlepiej :) Przede wszystkim szukam psa małego/średniego, którego łatwiej zabierać ze sobą w podróż (mieszkam za granicą i często jeżdżę samochodem do Polski, jakieś 10 godzin jazdy) i takiego, który dostosuje się do mieszkania w domu z małym ogródkiem (w przyszłości może być mowa o wyprowadzce do mieszkania). Z racji tego, że jest tutaj sporo lasów i plaż, nie będzie problemu z częstym rozruszaniem psa, także mile widziane są rasy lubiące wodę. I teraz tak, od bardzo dawna podobają mi się corgi pembroke, jednak są to psy pasterskie, więc nie wiem, czy będę w stanie zapewnić mu wystarczającą ilość pracy. Poza tym czytałam, że mogą być wyjątkowo szczekliwe. W tym jest chyba największy problem, szukam psa który nie ma tendencji do częstego szczekania (oczywiście wiem, że podstawą tutaj będzie wychowanie). Po prostu nie zależy mi na utarczkach z sąsiadami. Poza tym brałam pod uwagę Cocker Spaniele, ale nie jestem przekonana co do zdrowia tej rasy. I na koniec mniejsze charty, gdzie minusem jest to, że potrzebuję psa, który dogada się z moich kotem. Byłoby miło dostać parę rad, w domu mieszkają jedynie dorosłe osoby i kot. Plus pielęgnacja sierści nie gra większej roli. Quote
Nette Posted June 8, 2015 Posted June 8, 2015 Jeśli lubisz corgi, to mam dla Ciebie idealna kandydatkę :) To Ksenia - cichutka, spokojna, bardzo łagodna i mądra. Nie potrzebuje dużo spacerów, ale pięknie chodzi na smyczy. Pies idealny :) Ksenia mieszka w schronisku w Augustowie. Quote
Kyoshi Posted June 8, 2015 Posted June 8, 2015 Niestety psa planuję najwcześniej za rok, ale jeśli do tego czasu sunia nie znajdzie opiekuna, to zastanowię się nad jej kandydaturą. Dzięki za odpowiedź :) Quote
Kyoshi Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 Też brałam je po uwagę, bardzo fajna rasa. Boję się tylko tego, że nie podołam z wychowaniem. Nigdy wcześniej nie miałam psa, do pomocy mam jedynie ojca, w którego domu przewinęło się parę kundelków. Powoli skłaniam się do whippeta, ma/miał ktoś? Tak jak wcześniej pisałam problemem jest kot, ale podobno wielu udało się skłonić te dwie bestie do pokojowego wspólnego życia. Kot też nie jest już młody, większość czasu wyleguje się w jakimś ciepłym kącie. Quote
Gezowa Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 To, że chart nie dogada się z kotem to mit. Oczywiście jeśli mówimy o psie, który nie służył do polowań u kłusownika. Wiadomo - zależy od samego kota i od tego jaki papiś nam się trafi. W moim przypadku jest schroniskowa, nieco strachliwa kotka, która dawała sobie wejść na głowę pierwszemu psu i zwyczajnie musiałam skracać takie "zabawy", gdzie to kot jest męczony i gnieciony, a szczeniak świetnie się przy tym bawi. Drugi ma więcej respektu, mimo, że nigdy nie dostał po nosie - jest bardzo delikatny i niesamowicie cieszy się za każdym razem jak widzi kotkę. Podobnie sprawa wygląda na zewnątrz - moje nie mają problemu z osiedlowymi kotami. Nie spotkałam jeszcze whippeta, który zagryzłby jakieś zwierzątko, nawet jeśli się z nim nie wychowywał :) Bardziej chęć pogoni może być problemem: "coś ucieka - muszę gonić!". Quote
Kyoshi Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 O, widzisz, to chyba mnie przekonałaś :) Chociaż zawsze miałam pewien dystans do wyglądu whippetów, to teraz te patykowate brzydalki powoli zyskują w moich oczach. Człowiek czyta różne rzeczy i coraz bardziej wpada po uszy. To w takim razie może widzimy się za rok, kiedy wyczekiwany pieseł się w końcu u mnie pojawi ;) Quote
Sjette Posted June 9, 2015 Posted June 9, 2015 Ja mialam whippetke w typie wyscigowym. Polecam jak najbardziej. Przede wszystkim zdrowe, nieklopotliwe w pielegnacji, czyste. Pozbawione "psiego" zapachu. Latwo sie ucza, sa posluszne. Nie sa szczekliwe. Gdy mamy od malego jak najbardziej moga zyc z kotem.Ja polecala bym typ wyscigowy - mieszkasz chyba w Niemczech? Tam jest troche wyscigowych. Sa lepiej zbudowane, zdrowsze, dla mnie bardziej proporcjonalne.No i jest mozliwosc startu w wyscigach. Quote
Kyoshi Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Mieszkam w Danii. Powoli robię research i szukam dobrych hodowli. Mały offtop, ale co myślicie o tej - http://wildandwicked.dk/? Nie mam doświadczenia w odróżnianiu tych dobrych od tych mniej dobrych, ale ta wygląda na całkiem godną zaufania. Quote
Sjette Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Witam, ja tez w danii. Niestety, wystawy mnie nie interesuja, nie wiem co w tej chwili jest dobre. Psy wygladaja fajnie.Obejzalam dokladniej, widze ze na coursingach je puszczaja. Moge dzisiaj popytac ludzi w kallerup, bo widzialam pare psow podobnych, moze z tej hodowli. Quote
Kyoshi Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 O, jak miło. Mnie specjalnie nie zależy na wystawach ani wyścigach, wyłącznie na zdrowym pupilu. Ale nie wiem, może później zmieni mi się zdanie. Takie poważniejsze poszukiwania zacznę dopiero na wiosnę, zobaczę czy są jakieś planowane mioty, itd. Dzięki za odpowiedzi! Quote
Sjette Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Bylam, ale puscilam suke i zanim ja wystudzilam to sie towarzystwo zaczelo rozjezdzac. Jak sie ma psa a biegi trwaja pol godziny to nawet nie ma kiedy pogadac. Jest swietny rudy pies, jest na zdjeciach na stronie toru. Musze faceta dorwac, bo pies wyglada dobrze i tak biega.Chce cos napisac na temat roznicy miedzy psami biegajacymi a wystawowymi, w dziale o wyscigach. Quote
rafał.m Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Witam wszystkich jako nowo zarejestrowany stary anonimowy czytelnik :) zarejestrowałem się żeby prosić o poradę. A więc od początku. Przez całe moje życie towarzyszyły mi zawsze psy (kundelki różnej maści i wielkości) ale od momentu pójścia na studia trzeba było zostawić ostatniego psa (wygląda jak mieszaniec cane corso ale tylko ostrzelam bo nie znam się na rasach) w domu rodziców (historia psa jest taka, że został znaleziony w lesie jako kilkudniowy szczeniak wraz z 7 rodzeństwa zawinięty w reklamówkę w lesie pod Piasecznem z czego przeżyło 7 sztuk). Dziś pies ma 9 lat i nadal mieszka z moją Mamą. Ponad rok temu urodziła mi się córka, która nie potrafi przejść obojętnie obok jakiekogolwiek psa i aż piszczy ze szczęścia jak jakiegoś widzi. Szukam mądrego i łagodnego psa, z którym moje dziecko mogło by się dobrze rozwijać (nie zabawki na 1 sezon). Mieszkamy z żoną w domu z ogrodem (7 arów) więc pies miałby się gdzie wybiegać nawet poza spacerami. Początkowo myśleliśmy o jakiejś miniaturce ale przy małym dziecku raczej nie jest to dobry pomysł? Pies docelowo ma przebywać w domu. Najchętniej przygarniemy psa ze schroniska bo za dużo ich tam cierpi. Żona na co dzień jest w domu więc pies nie będzie cierpiał z powodu samotności. Ja bym najchętniej widział u siebie boksera ale żona krzywo patrzy na duże rasy bo boi się o dziecko i ewentualny transport psa na urlop itp. poradzicie coś? Quote
SZPiLKA23 Posted June 10, 2015 Posted June 10, 2015 Cavalier king charles spaniel- wesoly, mily i przyjazny ale wymagajaca sporo ruchu, pewne nalecialosci genetyczne ale bez przesady, wymagajacy troche pielegnacji. Piesek srednio maly ale nie zamaly na dziecięce lapki :) Quote
Guest TyŚka Posted June 11, 2015 Posted June 11, 2015 Też miałam polecić cavisia, ewentualnie jego kuzyna kinga :) Fajne, wesołe pieski - tylko dokładnie poznajcie hodowle, na Waszym miejscu zdecydowałabym się tylko na taką, która bada psy, zwłaszcza na serce. Jeśli chcecie uratować psa, to polecam ze sprawdzonego DT - osobiście mogę Was odesłać do Psa na Zakręcie. ;) Quote
bigjack Posted June 14, 2015 Posted June 14, 2015 Siemka, szukam rasy, która spełni moje kryteria: - rozmiar mały lub ostatecznie średni - potrafiącego siedzieć w domu 10h bez szczekania (blok) - lubiący dzieci i inne zwierzęta (dziecka jeszcze nie ma) - łagodny, wesoły, zero agresji - z włosem zamiast sierści (alergia) - bardzo zdyscyplinowany, reagujący na każdą komendę z posłuszeństwem (zdaję sobie sprawę, że wymaga to ogromnej pracy) Yorki i pudle mi się nie podobają. Biorę pod uwagę Westa. Czy coś jeszcze się nadaje? Quote
Dink Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Siemka, szukam rasy, która spełni moje kryteria: - rozmiar mały lub ostatecznie średni - potrafiącego siedzieć w domu 10h bez szczekania (blok) - lubiący dzieci i inne zwierzęta (dziecka jeszcze nie ma) - łagodny, wesoły, zero agresji - z włosem zamiast sierści (alergia) - bardzo zdyscyplinowany, reagujący na każdą komendę z posłuszeństwem (zdaję sobie sprawę, że wymaga to ogromnej pracy) Yorki i pudle mi się nie podobają. Biorę pod uwagę Westa. Czy coś jeszcze się nadaje? Jeśli chodzi o Westa to jego sierść może uczulać, Westy mają szortską sierść z podszerstkiem inną niż Yorki. Chociaż ponoć niektórych alergików taka sierść nie uczula. Westy są również dosyć szczekliwe, moja suczka Westie dużo szczekała, ale nie ze względu na siedzenie w domu tylko na hałas na korytarzu lub za oknem, udało mi się to wypracować, teraz szczeka mniej. Quote
bigjack Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 a czy west nadaje się jako kompan do spokojnego biegania co drugi dzień (40 min/7 km)? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.