cavecanem Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 A_nusia ma po prostu najbardziej wymagającą rasę na świecie, wykonującą najtrudniejsze próby pracy, startować w zawodach niegdy nie startowała, ale to wyłącznie z litości dla konkurencji. Ludziom, którzy chcą psa oduczyć zachowań nie tolerowanych w cywilizowanym świecie, czyli gonienia za zwierzyną, może poradzić....no nic nie może poradzić, ale wytłumaczy, że jej pies respektuje zwierzynę bo on jest genialny i do tego stworzony z natury. Nie przeszkadza jej to w kolejnym zdaniu zaznaczyć, że jej psy są jakie są bo to ona je tak wyszkoliła. Gordon jest w ogóle naj, psychicznie żelbeton, fizycznie stal, i żaden pies nie jest bardziej psem niż gordon. I nikt o gordonach nie wie więcej niż A_nusia bo miała trzy, albo cztery i dwa z nich zdały......próby pracy. No i ma jeszcze gwizdek. Jak go zgubi to straci czarodziejską moc, jej psy ogłuchną, osiwieją i z obłedem w oczach znikną za horyzontem. Albo i nie, przecież ona nad nimi doskonale panuje ( to co z tym gwizdkiem?) Ps. A_nusiu, ilu wspólnych przodków ma wyżel niemiecki i gordon? 2 Quote
Majkowska Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Przykra prawda jest taka że te wszystkie przepychank irodem z piaskownicy dają chory wygląd rasy i sądzę że połowa forum jest już zrażona do gordona konsekwentnie... Quote
Harley Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Bo graniczy. Przecietny Kowalski 8 godzin pracuje, dwie poswieca na dojazd i powrot z pracy, ok 6-7 spi. Poza tym jest tak wykonczony, ze wiecej mu sie nie chce. Jak poswieci na aktywnosc z psem 2 godziny dZiennie codziennie, co wcale dla psa jakims wypasem wielkim nie jest, to z trudem ten Kowalski ogarnie wlasna fizjologie, kontakty towarzyskie, rodzinne i problemy biezace. To jest strasznie przykre, ale to niestety o mnie. Pies dostaje 2 godziny dziennie z mojego czasu, a ja jest chu**** panią domu, nie mam wiecznie na nic czasu i mój mąż jak wychodzę z psem to zawsze mówi "tylko nie wracaj zbyt późno". Inna sprawa, że ten czas poświęcony psu jest dla mnie taką niezbędną odskocznią od pracy(nie odbieram telefonów, nie myślę o pracy etc.) i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez takiego psychicznego zaworu bezpieczeństwa. Quote
cavecanem Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Harley, ale tu jest mało przeciętnych Kowalskich, większość osob chyba wie, ile czasu potrzebuje pies, i nie jest to dla nich obciażeniem, tylko sposobem życia i radością. Jednak poza murami psich forów jest realny świat spacerków koło bloku. Quote
Harley Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 U mnie w mieścinie realnym światem to nie jest nawet spacer koło bloku tylko "wylata się po ogrodzie". Quote
a_niusia Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 A_nusia ma po prostu najbardziej wymagającą rasę na świecie, wykonującą najtrudniejsze próby pracy, startować w zawodach niegdy nie startowała, ale to wyłącznie z litości dla konkurencji. Ludziom, którzy chcą psa oduczyć zachowań nie tolerowanych w cywilizowanym świecie, czyli gonienia za zwierzyną, może poradzić....no nic nie może poradzić, ale wytłumaczy, że jej pies respektuje zwierzynę bo on jest genialny i do tego stworzony z natury. Nie przeszkadza jej to w kolejnym zdaniu zaznaczyć, że jej psy są jakie są bo to ona je tak wyszkoliła. Gordon jest w ogóle naj, psychicznie żelbeton, fizycznie stal, i żaden pies nie jest bardziej psem niż gordon. I nikt o gordonach nie wie więcej niż A_nusia bo miała trzy, albo cztery i dwa z nich zdały......próby pracy. No i ma jeszcze gwizdek. Jak go zgubi to straci czarodziejską moc, jej psy ogłuchną, osiwieją i z obłedem w oczach znikną za horyzontem. Albo i nie, przecież ona nad nimi doskonale panuje ( to co z tym gwizdkiem?) Ps. A_nusiu, ilu wspólnych przodków ma wyżel niemiecki i gordon? moge zapytac, dlaczego konkretnie do mnie skaczesz? serio, to, ze nie wiesz, do czego konkretnie sluzy gwizdek w przypadku wyzlow, swiadczy tylko o tobie, nie o mnie. aa i warto dodac, ze nie wpominalam o gordonach w kontekscie aktywnosci sznaucera sredniego. jesli jednak chcesz o nich pogadac, to zapraszam na pw. chetnie ci powiem, na czym polegaja te "najtrudniejsze proby pracy" i dlaczego psy niewyszkolone ledwo je zdaja itd. tylko wiesz...kulturalnie, bez slomy z butow, twojego niepotrzebnego unoszenia sie i jadu. o gwizdku tez moge ci powiedziec. bo to troche siara nie znac jego zastosowania, serio. Quote
cavecanem Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Próby A_nusiu mają słuzyc ocenie wrodzonych cech, szkolenie maskuje braki, stąd przygotowywanie psa do prób jest oszustwem. To są próby, nie egzaminy i dlatego są wymagane dla psow użytkowych, żeby bubli nie mnożyć. I gdyby rozmnażane były te psy, które bez przygotowania przeszły próby pracy to byłoby nieźle. Ale rozmnaza sie te przygotowane, ciekawe po co? Zakładając, że cechy nabyte będą dziedziczone? Czy może próby pracy są źle przygotowane skoro wymagają szkolenia? Podobnie jest z BH i podobnie ludzie na potęgę szkolą psy do BH, głównie do sparwdzianów socjalizacji. A czemu odzywam się konretnie do ciebie? Bo jakiego by pytania nie zadać, wszedzie znajdzie się odpowiedź: bo moje wyżly.... Odpowiesz na pytanie o pochodzniu ras? 2 Quote
cavecanem Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Odpowiedzialas kiedykolwiek na jakies pytanie? Quote
a_niusia Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 już Ci napisałam - to nie jest wątek o moich psach, o pp, o wyzlach. Nie ja przytoczylam tu gordony jako psy aktywniejsze niż sznaucer mimo że są to psy aktywniejsze i o większych potrzebach. Jeśli masz do mnie jakieś pytania, nie potrafisz znaleźć na nie odpowiedzi, interesują cię próby pracy itd, zapraszam na pw. Quote
Furie Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 A co powiecie na taki pomysł, gdyby każda/-y kto tu pisze / zagląda, a ma psa określonej rasy, scharakteryzował pokrótce tę rasę (tak jak ją widzi) i jaki typ człowieka - właściciela najbardziej pasuje do takiego psa? Plus jakieś przestrogi, z czym się trzeba liczyć, na co uważać, ile ruchu i jakiego rodzaju taki pies potrzebuje. Bez przygadywania sobie, bez licytowania? Fajny poradnik mógłby się z tego zrobić :) 1 Quote
Sowa Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Pomysł dobry, ale gdyby tak odwrócić psa ogonem w krzywym lustrze. Niechby o konkretnej rasie wypowiadał się ktoś, kto nie chciałby takiego psa - nawet za comiesięczną dopłatą... Oczywiście musiałby uzasadnić dlaczego, jakie ma negatywne doświadczenia związane właśnie z tą rasą. Quote
FredziaFredzia Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 No juz tu była taka, co jak wyszła na głupka to odwracala kota ogonem. Weź daj spokój:-) panelas głupotę, wysililas się na złośliwość...lecz nie wyszło. Oszczędź sobie :smile: Ktoś nie przeczytał ze zrozumieniem i mu głupio! Ale spoko, wybaczam. ;) A co powiecie na taki pomysł, gdyby każda/-y kto tu pisze / zagląda, a ma psa określonej rasy, scharakteryzował pokrótce tę rasę (tak jak ją widzi) i jaki typ człowieka - właściciela najbardziej pasuje do takiego psa? Plus jakieś przestrogi, z czym się trzeba liczyć, na co uważać, ile ruchu i jakiego rodzaju taki pies potrzebuje. Bez przygadywania sobie, bez licytowania? Fajny poradnik mógłby się z tego zrobić :) Pomysł dobry, w wolnej chwili postaram się coś takiego wymyślić. Wiadomo, super znawcą nie jestem mając po jednym czy dwóch osobnikach danej rasy. Ale co nieco można powiedzieć. ;) Quote
cavecanem Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Jesteś w stanie po jednej malinie powiedzieć jakie są maliny? Ja po dwóch ketlach moge powiedzieć jaki jest kazdy z nich, ale nie rasa jako taka. Dla mnie to są bezproblemowe psy, ale wiem, że bywają z nimi problemy. Wcześniejsze psy to kundle były, jeden w drugiego, najszczersze, żadne tam "w typie" rasy. Ja nie miałam malinois, i mieć nie będę. Nie mam zlych doświadczeń, mam wystarczająco dobrych, żeby rozsądku słuchać. Jestem słabo zorganizowanym cholerykiem, a życie z młodym belgiem przerasta mnie. Może jakbym na palcach stanęła to bym ogarnęła siebie dostatecznie, żeby belg mi oknem nie wyskoczył albo w inny spktakularny sposób nie oszalał. Ale po co mam na palcach stawać, jak mam idealnego, ketla, który jest cierpliwy i wytrzymały? Quote
Furie Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Myślałam, żeby przy wolniejszej chwili opisać hovawarta, bo to trochę bardziej adekwatne do ewentualnego spektrum zainteresowań człowieka, który szuka rasy poprzez przeglądanie postów na forum. W tym kontekście i dla w/w grupy docelowej, na temat maliny, z mojej strony: ODRADZAM i koniec tematu ;) Jeśli kogoś to bardziej zainteresuje - zapraszam na priva. Nie, nie uważam że po jednym psie danej rasy można powiedzieć jaka jest cała rasa. Mogłam dodać "(...) jak widzi rasę z perspektywy własnych obserwacji na temat własnego psa, a więc zakładając dużą dozę subiektywizmu osądu i wielkość badanej próby w ilości szczątkowej" ;) Uznałam to za dość oczywiste, zwłaszcza, że było już o tym pisane. No i zapodałam pomysł, żeby przekierować dyskusję na inne tory. Jeśli komuś się nie chce tworzyć wypracowania, to może link do jakiegoś artykuły z krótkim komentarzem z czym się zgadza, a z czym nie. Sowo, z perspektywy Twojego doświadczenia i znajomości różnych ras, to co proponujesz byłoby i ciekawe i konstruktywne. Z mojej strony niezbyt, bo za mało wiem o innych rasach. Poza tym jak znam forumowe klimaty, sympatie i antypatie, pewnie zaraz ktoś by się poczuł urażony, innego by wyśmiali że głupi i się nie zna, a psa o którym pisze to może przez dziurkę od klucza oglądał. Ale spróbować zawsze można :) Cavecanem, jakie problemy przez pryzmat posiadanej przez Ciebie wiedzy sprawiają ketle? Ja w swoim życiu widziałam tylko jednego, w doświadczonych i pracujących rękach, konkretnie na zawodach z tropienia sportowego. Więc jedyne co mogę powiedzieć, to że podobał mi się obraz pracy tego psa i pies wizualnie. FredziaFredzia, super! Chętnie przeczytam. Lubię się dowiadywać nowych rzeczy :) Quote
Clavia Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Generalnie Furie możesz założyć nowy temat i zobaczyć co z tego będzie, bo uważam, że tutaj to się zgubi. Pomysł nie jest zły i może uda Ci się temat rozkręcić, ale jak mówię, załóż nowy wątek ;) Quote
cavecanem Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Ketle sa niezlomne, a to oznacza, ze zamiast sie zlamac to sie uginaja, odksztalcaja po czym wracaja do formy pierwotnej. Posluszenstwo w style "yes, my lord" osiaga sie ciezka krwawica, a jak przyjdzie co do czego i tak pies pokaze srodkowy palec ( Guerra na stoliku do wysylania, na ostatnim, na ostatnim zadaniu w calym posluszenstwie zdobila kupe ). W zamian mozna miec pewnosc, ze do zdania egzaminu gruzowego wystarczy psu jedna para sprawnych lap, zeby sie przemieszczac ( tak zdala kulawa i poobijana Guerrina) albo tez mozna miec pewnosc, ze kompletnie zdrowy pies powie ci, bujaj sie, jak wiesz lepiej to sobie rob sama (Orso, zeby to raz...) jezeli usilujesz wchodzic w jego kompetencje. Ale, jak cos zepsuje, to naprawie, albo zrobie to inaczej, a jak ja nie wymysle jak to wymysli to pies. Z najwiekszych problemow wsrod ludzi slysze o agresji, w wersji light tylko do psow, w wersji kompletnej do wszystkiego co nie jest panem i jego bydlem ( w wersji miejskiej dzieci, zona, maz i kot). Plus uszy w dupie, co w kombinacji z agresja staje sie problematyczne. Quote
Sowa Posted May 14, 2015 Posted May 14, 2015 Furie, masz racje, zaraz ktoś poczułby się urażony. A psy niewinne temu, że rozmnażamy je tak, jakbyśmy chcieli preferować te cechy, które nie gwarantowałyby przetrwania bez pomocy człowieka. I to nie tylko w tak zwanych ozdobnych rasach. Więc żeby nie urażać właścicieli innych ras napiszę tylko, że w maliniakach moim zdaniem zaczyna brakować błyskawicznego przełącznika włącz/wyłącz, zbytnio nasila się "włącz". Quote
a_niusia Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 No, to jest spoko pomysł na wątek! Ja nawet na swojej stronie, która ciągle jest w procesie twórczym, bo nie mam czasu się tym zająć, opisałam jak się żyje z Gordonami, bo nie chciałam w dziale o rasie dawać tego, co jest wszędzie i co maja na stronach wszyscy czyli wzorzec fci i historię rasy. Mi strasznie zależy, żeby każdy był świadomy jakie one naprawdę są i nawet jak ostatnio w Opolu moja młoda nieopierzona dziewczyna zeszła z ringu z cacibem i zaraz pojawiła się rodzina z dziećm, mama zachwycona psem, pies tez zachować się potrafi, wiec i tacie się spodobał i dziecio, wiec zapytali czy to są Raczej grzeczne i spokojne psy:-) to musiałam opowiedzieć kilka historyjek o tym jak są spokojne i grzeczne. Quote
Harley Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 W ostatni wtorek spotkałam panią z Niemiec(mieszkam w małej turystycznej miejscowości) z młodym maliniakiem na spacerze. Zagadałam, pozachwycałam się, pies cudnie się ruszający, dynamiczny, chętnie przyjął głaski od obcej osoby, pobawił się z moją suką(widać, że jej też przypadł do gustu, bo równie szybki i szalony co ona). Popytałam o psa, pani nie interesuje się sportem, nie chodzi na szkolenia, ale wyglądała na taką konkretną kobitę. - Bardzo mi się podobają te owczarki, ale nie wzięłabym sobie takiego, bo bym się bała że nie dam rady go wychować - - A gdzie tam, żaden problem, mój jest bardzo ułożony i grzeczny - stwierdziła na to pani. Kiedy po chwili się rozeszłyśmy jej pies pomknął za moją suką i zupełnie nie dawał się zwołać. Dwa razy musiałam wracać ze swoją suką do pani żeby go odholować. Koniec końców został zapięty na smycz i dopiero tak udało się pani odejść w swoją stronę. A ja tylko się utwierdziłam w swoim wcześniejszym przekonaniu. Quote
dog193 Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Eeee, odwołanie od psa to chyba nie jest najtrudniejsza rzecz do wypracowania, obojętnie czy malina czy nie :) Quote
REVOLUTION Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Oj tak zdecydowanie jedna z najtrudniejszych rzeczy obok, u mojego, odwołania od wwąchiwania się lub jak zaczyna kopać, uciekającego kota lub zająca. Przywołanie jest jednak jedną z najważniejszych umiejętności psa, ja poświęcam na ćwiczenia mnóstwo czasu. Quote
Harley Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Miałam na myśli to, że jeśli ktoś mnie przekonuje że wychowanie takiego pieska jest łatwe, a potem nie może go odwołać to chyba jego opinia nie jest miarodajna. Quote
cavecanem Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Taka jedna historia z życia: na pewnym spotkaniu z niewidomymi mającymi psy przewodniki padło pytanie: jakie macie Państwo problemy z psami? Jedna z pań odpowiedziała: Żadnych problemów nie mam, moj pies jest idealny. Czasem tylko mam problem na przejściu dla pieszych, kiedy jestem na środku, a mój pies zobaczy psa po drugiej stronie i wtedy nie mam się czego przytrzymać. Na chodniku to zawsze coś złapię, słup, albo samochód... I tak to często bywa z bezproblemowymi psami. Opisy właścicieli są subiektywne. Powyższa historia jest przerażająca. Patrząc na pania Mrzewińską spacerujacą z idealnie spokojnym malinois można by od razu popędzić do hodowli i kupić swojej własnej babci uroczego pieska do towarzystwa. 1 Quote
dog193 Posted May 15, 2015 Posted May 15, 2015 Ja mam na myśli to, że jeśli pies nie odwołuje się od innych psów, to to nie jest jeszcze argument na to, że rasa jest trudna w obejściu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.