SZPiLKA23 Posted May 3, 2015 Posted May 3, 2015 U nas najwiecej ONkow i labkow, ale labek nie odpowiada mi charakterem, mysle ze bylabym za "twarda". Posłucham rad doswiadczonych i pewnie postawie na ONka :) a narazie pojezdze poobserwuje i bede sie uczyla ;) Quote
cavecanem Posted May 3, 2015 Posted May 3, 2015 Eee, u w Storacie nie ma chyba labradora. Jest golden. Quote
SZPiLKA23 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Nie pisze o psach po egzaminach ;) ja mam kontakt ze wszystkimi nie tylko tymi po szkoleniu ale tymi w trakcie, sa labki biszkopt i czarny, jest nawet flat :) i kundelki Quote
Sowa Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Wszyscy członkowie Storatu pracują na zasadzie wolontariatu. Nie ma ani jednego płatnego etatu. Szpilka, Ty jesteś członkiem Storatu, kandydatem, czy na razie okazjonalnie pozorujesz? Quote
Brezyl Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Szpilka, poszukaj na francuskich stronach, niestety oni nie lubią pisać po angielsku. Nie zaryzykowałabym natomiast baucerona nawet z linii sportowej do poszukiwań, to nie ten rodzaj psychiki, ale linie do poszukiwań w tej rasie są. Trochę psów ratowniczych jest w USA, możesz nawet napisać, choćby do Chiodo Kennels i zapytać, czy ktoś kupił od nich szczeniaka na nasz kontynent i w ten sposób szukać dobrego materiału. Ale na pierwszego psa ratowniczego, też raczej proponuję rasę, która została już u nas przetestowana na paru osobnikach. Quote
SZPiLKA23 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Sowa znam statut... zadnej funkcji nie mam i jak psa nie bede miala to nic sie nie zmieni bo na nawigatora sie nie nadaje i raczej nie wniose swoja osoba wiele, a wiec bede chciala na statucie pozoranta pozostac. Pytalam tu o psa, a nie oglaszalam sie jako ktos kto w storacie jest, a wiec nie wiem w czym jest problem i skad to przesluchanie, jakie to ma znaczenie w moim pytaniu o psa? Brezyl lepiej wiedziec jakie pies ma minusy bo to nad nimi trzeba pracowac ;) Nic na sile, szczegolnie ze doswiadczenie mam amatorskie, nie bede sie porywala z motyka na slonce ;) Quote
Sowa Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Szpilka, przepraszam, jeśli odebrałaś to jako przesłuchanie - z mojej strony to zwykła ciekawość i tyle. Ciekawi mnie też, czy wymagane podwójne "wilcze pazury" beaucerona nie przeszkadzałyby w trudnym leśnym terenie czy na gruzach - nie widziałam tych psów w tego rodzaju pracy. Quote
SZPiLKA23 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Zdzwila mnie dociekliwosc ;) Pazury mozna usunac, moj pies obecny ma wilczy pazur i o ile we wczesnym szczeniectwie potrafil go "podciac" obecnie od 2 lat nie bylo z nim problemow. Beauceron nie jest koniecznością tylko bardziej proba "czegos" innego, nawet pies predysponowany do pewnych celow czesto nie osiaga statutu psa ratowniczego i nie zdaje egzaminow, a powody sa rozne czego raczej Ci tlumaczyc nie musze ;) w kazdej rasie i w kundelu mozna trafic na ta perelke, ktora podola, czesto niestety to nie pies jest problemem tylko czlowiek i chyba o to mam najwieksze obawy. Narazie jezdze i obserwuje i sie wciagam :) Quote
cavecanem Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Szpilka,sama piszesz " u nas w Storacie" , a że jednak Storat anonimowy nie jest, ani jego ludzie, to się mozna zastanawiać czy się znamy na przykład, albo co... A co cie wyklucza z bycia nawigatorem? Quote
SZPiLKA23 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Mieszkam w Rzeszowie, a wiec poniekąd sie utożsamiam z miastem i jego instytucjami :). Co do nawigatora to mam slaba orientacje w terenie, dodatkowo nie jestem dobra z matematyki, oczywiscie wszystkiego mozna sie wyuczyc tylko czy robic to na sile Quote
cavecanem Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 ale bycie przewodnikiem wcale nie zwalnia od orientowania sie w terenie i umiejetnosci korzystania z GPS. Nie wiem dokladnie jak to w Storacie, straż pożarna wymaga tej umiejętności od przewodników. U nas (MCGPR) też dążymy do tego,żeby przewodnik potrafił sam trafic sobie palcem w...mapę. Egzamin PSP co prawda łatwy, ale mapke trzeba mieć, uzupełnić ją o dane, czyli miejsca oznaczania przez psa. Trochę inaczej jest na gruzach, tam obowiązuje szkic i oznaczanie INSARAGu. Quote
SZPiLKA23 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Oczywiscie ze znac musi ale nie jest to jego glowne zadanie :) obecnie jest nabor na nawigatora, może cos popróbuje, narazie sie miotam bo z jednej strony chcialabym a boje sie Quote
Furie Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Sorry za mały off-top, ale nie mogłam się powstrzymać, bo się bardzo ucieszyłam ;) Wiedziałyście, że Szwedzi wypuścili instrukcję MH i kartę oceny po angielsku?! Bo ja dopiero dzisiaj odkryłam :D Przeoczyłam, czy wcześniej nie była podwieszona? Quote
Berek Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 "Beauceron nie jest koniecznością tylko bardziej proba "czegos" innego, nawet pies predysponowany do pewnych celow czesto nie osiaga statutu psa ratowniczego i nie zdaje egzaminow, a powody sa rozne czego raczej Ci tlumaczyc nie musze ;) w kazdej rasie i w kundelu mozna trafic na ta perelke, ktora podola, czesto niestety to nie pies jest problemem tylko czlowiek i chyba o to mam najwieksze obawy." Prawdę powiedziawszy, to jest tylko wishful thinking, z tymi perełkami, z tym czynnikiem ludzkim i tak dalej. To jak niewidomi którzy ciągle by chcieli czegoś nowego i atrakcyjnego i wyciągają mi np. jedynego na świecie akitę pracującego (źle, nota bene) jako przewodnik i oni też chcą, a czemu, "mają swoje powody" *. Pogadam ze znaną mi hodowczynią beauceronów, może się zgodzi żeby podać Ci jej mail, pokorespondujecie, może Ci wytłumaczy dlaczego ta rasa NIE. Zdecydowanie NIE. *) najczęściej jak podrążyć to okazuje się, że uważają że labki, goldeny i mieszanki tych ras są "nudne i opatrzone" - czyli potrzeba oryginalności, wsparta, niestety, czytaniem tysięcy nie mających wiele wspólnego z prawdą informacji zamieszczanych przez miłośników ras na internetowych stronach. Quote
Brezyl Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 http://www.aboutbeaucerons.com/sar.phpwcześniej podałam namiary na inną hodowle w USA, która hoduje baucerony i ON-ki użytkowe pod kątem ratownictwa. Oczywiście tez uważam, że lepiej zacząć od czegoś łatwiejszego, ale nie jest tak, ze ta rasa jest w ratownictwie niewykorzystywana i kompletnie się do tego nie nadaje. Quote
Berek Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Wiesz, jeśli czegoś nie zobaczę na własne oczy, nie mam okazji poobserwować dłużej, JAK zwierzak pracuje, to i tak zachowuję duża dawkę sceptycyzmu. To jak z psimi trenerami - zobacz na topik "Filmiki na youtube", film z "egzaminu praktycznego" - ktoś kto to-to zaliczył będzie uczył klientów i ich psy... i będzie się to nazywało że to jest "trener". W Stanach z pisz-pan-ratownictwem jest chyba większy jeszcze problem, niż u nas, internet jest dość cierpliwy, radzę zachowywać daleko posuniętą ostrożność. P.S. Pod linkiem jest historia jednej dzielnej beauceronki. Wypisz wymaluj jak z tym akitą przewodnikiem. Quote
evel Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Berek, a może kilka słów dla "osób trzecich", dlaczego boski NIE do ratownictwa? Z ciekawością przeczytałabym na ten temat parę słów ;) Quote
Brezyl Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 P.S. Pod linkiem jest historia jednej dzielnej beauceronki. Wypisz wymaluj jak z tym akitą przewodnikiem. http://chiodokennels.com/chiodokennels/Home.htmltych hodowli jest parę. Oczywiście nie orientuje się w różnicach miedzy grupami poszukiwawczymi w Europie, a w USA, ale z drugiej strony raczej kilku hodowli mastifów tybetańskich, czy kuwaszy hodujących te rasy do poszukiwań, raczej bym nie znalazła. Quote
Sowa Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Mamy już, podobnie jak w IPO - ratownictwo i ratownictwo sportowe. To ostatnie tylko dla egzaminów, dla zabawy czy klasy użytkowej. I tak jak egzamin IPO nie czyni z psa i przewodnika członków brygady antyterrorystycznej, tak sam egzamin IRO nie czyni z pary pies-przewodnik zespołu ratowniczego. Choćby dlatego, że poszukiwanie w terenie na egzaminie trwa dość krótko, a i emocje przewodnika psa są nieco inne i raczej mało prawdopodobne, aby pies doprowadził przewodnika do zwłok samobójcy wiszących na drzewie drugi tydzień. Albo do starego schorowanego człowieka na granicy głębokiej hipotermii, leżacego od dwoch dni w rowie we własnych odchodach. Hodowle w różnych krajach i profile ras idą w różnych kierunkach - warunki pracy ratowników też w każdym kraju są odmienne. Więc chyba rozsądniej szukać dla siebie psa na miejscu lub za bliższymi granicami. Quote
Berek Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 "Berek, a może kilka słów dla "osób trzecich", dlaczego boski NIE do ratownictwa? Z ciekawością przeczytałabym na ten temat parę słów" Choćby z przyczyn czysto fizycznych - źle, na przykład, znoszą ekstremalne warunki pogodowe. Psychika też ma znaczenie. Powiem, dyplomatycznie, tak - z podobnych przyczyn jak masowo nie są kupowane pod obi oraz IPO. Dzielna Małgosia wyorała posłuszeństwo u Viatora, ale to niesłychanie pracowita osoba. I wytrwała. I owszem, mamy więc beauceronka który sięgnął nawet po wysokie laury w posłuszeństwie - tylko jego przewodniczka sprawiła sobie następnie bc. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. O! Polecam ten tekst, udało mi się go odnaleźć w sieci - hodowczyni beauceronów go napisała, więc można mieć nadzieję że wie co pisze: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6532.html Quote
Sowa Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 I oczywiście pod tekstem komentarze właścicieli, których pies jest naj., naj., naj... Mało kto widzi wady własnego zwierzaka - trzeba by zapytać sąsiadów. 1 Quote
Furie Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Dziękuję za link - przeczytałam z zainteresowaniem :) Quote
Dura Posted May 5, 2015 Posted May 5, 2015 Idąc za radą użytkownika @Tyśka postanowiłem prze kleić tutaj swój post, tak więc:Witam serdecznie. W końcu doczekałem się tego momentu i stoję przed wyborem rasy. Postaram się tutaj opisać czego od psa wymagam, czego się już dowiedziałem, ale wciąż nie potrafię sobie sam odpowiedzieć. Dom z ogrodem jest już na wykończeniu, ogród jak i sam dom niewielki jednak nie ma to znaczenia. Nie jestem z tych którzy uważają iż jako że mamy ogród psu to wystarczy- w końcu ma gdzie biegać. Pies będzie często wyprowadzany, okolica temu sprzyja. Potrzebuję psa przede wszystkim stróżującego, średniej wielkości. Nie mylę ras stróżujących z obronnymi w żadnym wypadku jednak nie chciałbym aby pies należał do strachliwych. W razie konieczności powinien się postawić. Chcę psa średniego ponieważ nie ukrywając, wielkość psa nie zależy tylko od mojej osoby ale również od reszty domowników. Powiedzmy że "widełki wielkości" to +/- BC - ONK. Chcę aby była to rasa uległa, raczej szybko ucząca się. Po długich przemyśleniach idąc od początku rasy jakie do mnie przemawiały to był bokser- niestety odpada zdecydowanie, winę za to ponoszą domownicy ;). Dalej był ogar polski. Stanęło następnie na owczarku australijskim i w gruncie rzeczy wydaje się być naprawdę świetnym psem, jednak jest kilka martwiących rzeczy. Jako iż ja nie zawsze będę w stanie zapewnić mu wystarczającą ilość "dobrej jakości rozrywki" a wiem że zwykły spacer i rzuty frisbee czy piłeczką nie wystarczą (tutaj mam na myśli wyprowadzanie przez inne osoby) martwi mnie to. Kolejną rzeczą jest nadmierna mania sprzątania przez matkę; trudno to raczej pogodzić z sierścią aussie. Proszę o rady :). Dopisując kilka uwag. Trochę estetyki ;) pies o typowo "psiej" urodzie. Z w pełni rozwiniętym ogonem, prostej sierści nie sprawiającej wielu problemów. Odważny, po przemyśleniach stwierdzam że niestety ozik na 99% odpada. Nie chce aby się okazało że np. w przyszłości nie będę mu w stanie zapewnić takiej ilości ruchu do jakiej go przyzwyczaję wcześniej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.