Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W Mysłowicach jest kilka wyzlow, w tym ten, z którym bawi się moja młoda i tak jak pisałem - odpowiednia dawka ruchu, poświęcenie czasu i dobre łąki ew las niedaleko. Bez tego jest destrukcja, a wyżeł jest bardzo, bardzo szybki i szkoda mieszkania ;p

Posted

Widzę, że tutaj też nie ma zgody, co do warunków w jakich powinien żyć wyżeł :) nie pozostaje mi zatem nic innego jak polować na właścicieli tych psów na spacerach i pytać jak to w końcu z tymi wyżłami jest :)

Posted

Narzeczony jeszcze rozważa springer spaniela angielskiego, one też są podobno dość aktywne, ale lepsze dla mieszczuchów od wyżłów. Przypominają mu wyglądem setery angielskie, do których ma ogromny sentyment. Tylko ta sierść.... :(

Posted

jak nie do owieczek, to co to za border ;) że tak powiem, szanujmy się, jak ktoś chce rozmnażać psa rasy pasterskiej, który nie ma instynktu, do tego jest brzydko zbudowany, to coś tu jest nie tak :D ale to też, kolejna kwestia
ale my mówimy o wystawach ;) na wystawie panuje zupełnie inne pobudzenie niż na obi, a przynajmniej powinno panować.
Od brania psów do pracy jest ISDS. No ale jak się chce robić obi czy agility, to trxzeba się z tym pogodzić, i może jednak wziąć psa innej rasy ;)

 

Zacznijmy od początku... rasa była hodowana bo ktoś miał zapotrzebowania na daną czynność, np. potrzebował bordery do pasienia. Teraz dochodzą zapotrzebowania na sporty więc ludzie chcęcy psy o cechach przydatnych do danego sportu to wybiera dangeo psa do tego. Może rasą nie jest już ale tak jak w frisbee to olać to w agi i obi żeby pies konkurował na poziomie mistrzowkim potrzebny jest ten papierek.


 

 

Mamy rasy pasterskie, mysliwskie, zaprzegowe. To anachronizm hodowla psa do pasienia owiec, bo 95% populacji bordera owieczke zobaczy na obrazku. 95 % labradorow i retriverow w zyciu nie zaaportuje kaczki, a wiekszosc wyżłów nie pojdzie na polowanie.

Może warto patrzeć na rozwój kynologii, na to, że psy nie pracują w swoich specjalńościach, do których były selekcjonowane. Powstały za to ńowe możliwości i zapotrzebowanie.

Mowmy o popędach i predyspozycjach. Jeżeli labradora interesuje aport, to bedzie aportował i koziołek i kaczke. Nie musi być sprawdzany na kaczkach, to absurd.

To nie do końca  tak że koziołek i kaczka to to samo.

posiadam retrivera który ćwiczy przynoszenie koziołka i próbował przynoszenia dummy(które tak naprawde też nie jest 100% tym czym jest aport zwierzyny) i nawet to nie jest to samo. Wsytępują zupełnie inne emocje które przekłądają się na zachowania. Ogólnie dużo tollerów które na codzień noszą piłeczkę czy koziołek totalnie się podnieca na dummy. Tak samo pies który normalnie podnosi aporcik już nie koniecznie z taką samą radością podniesie jeszcze ciepłą, zakrwawioną kaczuszkę(albo co gorzej postanowi ją zjeść...)

Posted

vizzaamore siersc u takie psa, który jest dobrze karmiony i zadbany nie jest problemem. Pielegnacja ogarnicza się do trymowania psa co jakis czasi wyczesania. 
Krótkowłose psy wcale nie są jakoś super bezproblemowe-szczegolnie w okresie linienia, kiedy masz igiełki powbijane WE WSZYSTKO. A otwierając jogurt świeżo wyjęty z lodówki znajdujesz w nim psie kłaki ;) 

Majac psa, trzeba się pogodzić z obowiązkiem pielęgnacji, dbania o zwierza i tyle. 
 

  • Upvote 2
Posted

Wiem, ale nie ma co ukrywać, że takiego wyżła krótkowłosego przejedzie się ręcznikiem i po sprawie. Długowłosego trzeba wrzucić do wanny, długowłosy łatwiej też zbiera wszystko na spacerze. Moja koleżanka ma cocker spaniela angielskiego i po każdym intensywniejszym spacerze musi go kąpać, nakładać odżywkę, rozczesywać, a i tak później jeszcze wybiera te rzepy i gałązki z jego sierści. My dzisiaj rano byliśmy kilka godzin na zadupiu nad Wisłą i błoto mieliśmy nawet na twarzach, pies teścia (wyżeł niemiecki krótkowłosy) był cały umorusany, ale wystarczyło go mocno przetrzeć mokrym ręcznikiem i nie zostawił specjalnie piasku w samochodzie :)

 

Jedziemy dzisiaj do schroniska obejrzeć pieski, może jakiś skradnie nam serce.

Posted

Zacznijmy od początku... rasa była hodowana bo ktoś miał zapotrzebowania na daną czynność, np. potrzebował bordery do pasienia. Teraz dochodzą zapotrzebowania na sporty więc ludzie chcęcy psy o cechach przydatnych do danego sportu to wybiera dangeo psa do tego. Może rasą nie jest już ale tak jak w frisbee to olać to w agi i obi żeby pies konkurował na poziomie mistrzowkim potrzebny jest ten papierek.



To nie do końca tak że koziołek i kaczka to to samo.
posiadam retrivera który ćwiczy przynoszenie koziołka i próbował przynoszenia dummy(które tak naprawde też nie jest 100% tym czym jest aport zwierzyny) i nawet to nie jest to samo. Wsytępują zupełnie inne emocje które przekłądają się na zachowania. Ogólnie dużo tollerów które na codzień noszą piłeczkę czy koziołek totalnie się podnieca na dummy. Tak samo pies który normalnie podnosi aporcik już nie koniecznie z taką samą radością podniesie jeszcze ciepłą, zakrwawioną kaczuszkę(albo co gorzej postanowi ją zjeść...)


Tak, to co "kazemy" nosic psu zalezy od nas. Od nas zalezy jak wykorzystamy pasje aportu. Pies pierdola nie bedzie bral w zeby metalowego koziolka, pies ktory nie rozumie roznicy miedzy zabawa a praca nie bedzie nosil drewnianego aportu skoro moze pomemlac pilke. Wiekszosc psow na swoje preferencje co do aportu. Zaleza od rasy, wychowania, wieku (!). Sam fakt czy pies biegnie po cos, czy to podejmuje i przynosi daje nam podstawy do pracy.
Jezeli mielismy szczeniaka, ktory chetnie biegl za wyrzuconym przedmiotem, bral go do pyska, przynosil i spokojnie oddawal a potem mamy psa, ktory wybiera sobie co wezmie do pyska, co z tym potem zrobi, to znaczy ze my spartolilismy robote.
Posted

vizzaamore siersc u takie psa, który jest dobrze karmiony i zadbany nie jest problemem. Pielegnacja ogarnicza się do trymowania psa co jakis czasi wyczesania. 
Krótkowłose psy wcale nie są jakoś super bezproblemowe-szczegolnie w okresie linienia, kiedy masz igiełki powbijane WE WSZYSTKO. A otwierając jogurt świeżo wyjęty z lodówki znajdujesz w nim psie kłaki ;) 
Majac psa, trzeba się pogodzić z obowiązkiem pielęgnacji, dbania o zwierza i tyle.


:D czyli też masz czasem wrażenie, że Burbon wysyła do różnych fabryk swoje kłaki i oni przy produkcji ich używają :P??
A tak serio: pierwszym moim psem był breton i szczerze to nie widzę różnicy (jakiejś strasznej) między syfem, który robił on, a który zostawiają obecne psy :p.
Wykrusza się na pewno tak samo, natomiast plusem dłuższej sierści jest to, że w przeciwieństwie do igieł można ją łatwo zebrać z podłogi.
Wyczesywać trzeba tak samo psy krótkowłose: ja ostatnio wyszudrałam Zarę i jak zobaczyłam, ile kłaków z niej wyszło to byłam w ciężkim szoku.
Posted

:D czyli też masz czasem wrażenie, że Burbon wysyła do różnych fabryk swoje kłaki i oni przy produkcji ich używają :P??
A tak serio: pierwszym moim psem był breton i szczerze to nie widzę różnicy (jakiejś strasznej) między syfem, który robił on, a który zostawiają obecne psy :P.
Wykrusza się na pewno tak samo, natomiast plusem dłuższej sierści jest to, że w przeciwieństwie do igieł można ją łatwo zebrać z podłogi.
Wyczesywać trzeba tak samo psy krótkowłose: ja ostatnio wyszudrałam Zarę i jak zobaczyłam, ile kłaków z niej wyszło to byłam w ciężkim szoku.

Burbon jest z tych krótkowłosych, które nie robią tragedii w temacie kłaków. Tylko okres linienia jest intensywny, ale to rekawica-2 czesania i jest ok. Chociaż kłaki jednak są np w tapicerce w aucie, czy jak się dobrze przyjrzeć na kanapie :P  

To jest nie do uniknięcia. Tyle, ze mam porównanie z Polą (która ma kłak coś jak labek) i Joko (kaukaz) i milion razy bardziej wolałalam sprzatac kłaki kaukaza niz Poli, czy Burbona. Dużo łatwiej to bylo ogarnąć sierść po kaukazie i przyjemniej się to sprzątało. 

Moi rodzice mają suke spaniela i to w ogole poezja pod kątem kłaka w domu. Suke trymują co jakiś czas, a w domu nie ma zadnego problemu. Poza tym, że faktycznie po spacerze psa trzeba doprowadzić do porzadku ;) 

Dla mnie posiadanie psa wiąże się z dbaniem o niego i tyle. Pies w domu wiąże się z dodatkowymi obowiązkami i nie da się przed tym ucieć i juz ;) 

Posted

Dla mnie kłaki w domu spoko, ale ton piachu, gałęzi i innego badziewia przynoszonych ze spacerów do domu i obowiązkowych kąpieli zawsze po to bym nie przeżyła i nigdy w życiu nie chcę żadnego kudłacza, także rozumiem vizz :P

Posted

Wiem, ale nie ma co ukrywać, że takiego wyżła krótkowłosego przejedzie się ręcznikiem i po sprawie. Długowłosego trzeba wrzucić do wanny, długowłosy łatwiej też zbiera wszystko na spacerze. Moja koleżanka ma cocker spaniela angielskiego i po każdym intensywniejszym spacerze musi go kąpać, nakładać odżywkę, rozczesywać, a i tak później jeszcze wybiera te rzepy i gałązki z jego sierści. My dzisiaj rano byliśmy kilka godzin na zadupiu nad Wisłą i błoto mieliśmy nawet na twarzach, pies teścia (wyżeł niemiecki krótkowłosy) był cały umorusany, ale wystarczyło go mocno przetrzeć mokrym ręcznikiem i nie zostawił specjalnie piasku w samochodzie :)

 

Jedziemy dzisiaj do schroniska obejrzeć pieski, może jakiś skradnie nam serce.

powodzenia,trzymam kciuki,pochwalcie się,,,

Posted

Narzeczony jeszcze rozważa springer spaniela angielskiego, one też są podobno dość aktywne, ale lepsze dla mieszczuchów od wyżłów. Przypominają mu wyglądem setery angielskie, do których ma ogromny sentyment. Tylko ta sierść.... :(

A dlaczego akurat angielskiego, a nie walijskiego? Z ciekawości pytam, bo jestem ciekawa, czym się te rasy różnią (poza wyglądem rzecz jasna;) )

Posted

Bo angielskie przypominają z wyglądu setery, a walijskie nie :) angielskie są też bardziej popularne (przez co często tańsze) i bardziej się nam podobają.

 

Dzisiaj w schronisku wyszliśmy na godzinny spacer z suczką- niby labradorem. Była bardzo fajna, ale niestety raz już adoptowana i oddana, bo wykazuje agresję terytorialną i jest zaborcza wobec swoich zabawek. Podeszliśmy do tego z przymrużeniem oka, bo wiadomo, że ludzie często wymyślają różne bzdury oddając psa, ale niestety, gdy mój narzeczony chciał się z nią pobawić i próbował zabrać jej piłkę to pokazywała zęby i warczała, nawet gdy przekupowaliśmy ją kiełbaską :( taki pies przy dzieciach jest jednak słabym pomysłem.

Podobała nam się też suczka o wyżłowej sylwetce, ale strasznie szczekała i warczała na widok mojego bratanka, którego zabraliśmy ze sobą, żeby wiedzieć jak reaguje na dzieci we wczesnoszkolnym wieku. Nawet po godzinnym spacerze w jego obecności, gdy tylko się odezwał albo na naszą prośbę podskoczył, coś głośniej krzyknął/zaśmiał się zaczynała się dość agresywnie zachowywać. Z kolei ta pierwsza chciała go zalizać na śmierć, ale też warczała, gdy zbliżał się do piłki uznanej przez nią za jej własność.

Jutro weekend więc odwiedzimy jeszcze inne schroniska.

Posted

Bo angielskie przypominają z wyglądu setery, a walijskie nie :) angielskie są też bardziej popularne (przez co często tańsze) i bardziej się nam podobają.

 

No proszę...wydawało mi się, że jest odwrotnie, wg.mnie angielskie są bardziej podobne do cocker spanieli, a walijskie właśnie z seterami mi się kojarzyły. No ale jestem laikiem, nie znam się, więc proszę mi wybaczyć :) całkiem możliwe, że namieszałam

Jakiś czas temu pytałam o psa dla aktywnej rodziny z dziećmi i ktoś polecił springer spaniela walijskiego i jakoś tak mi się spodobały :) ale nie drążyłam tematu

Posted

Jak już mówimy w kategoriach porównywania, to walijskie przypominają mi setera irlandzkiego czerwono-białego, a angielskie faktycznie bardziej angielskiego ;)

Posted

Vizzaamore skąd jesteś ?
Mam na dt fundacyjnego szczeniora dla aktywnych.
Mega wysportowana suczkę 5 miesięcy. Skacze jak sprężyna:-)
Matka była bardzo mocno w typie husky. Mała to dlugonogi kundel ze sporymi uszami.
Mieszka teraz ze mną, moim dzieckiem, psem i kotami więc socjalsocjalizacja pełną gębą.

Posted

Vizzaamore skąd jesteś ?
Mam na dt fundacyjnego szczeniora dla aktywnych.
Mega wysportowana suczkę 5 miesięcy. Skacze jak sprężyna:-)
Matka była bardzo mocno w typie husky. Mała to dlugonogi kundel ze sporymi uszami.
Mieszka teraz ze mną, moim dzieckiem, psem i kotami więc socjalsocjalizacja pełną gębą.

 

Jestem z Warszawy :) możesz podać maila/napisać na mojego? Vizza.amore@onet.eu

  • 2 weeks later...
Posted

Pierwszy post od wieków i od razu ląduję w takim temacie :)

 

Sprawa jest taka: w perspektywie roku-dwóch-pięciu mam wyniesienie się z mojej podmiejskiej wioski do takiej wiochy-wiochy, co to do najbliższej chałupy będzie 200m przez pola, a drogą jeszcze dalej. Terenu tak ok. 2ha, planuję tam (poza ogrodem i sadem) drób i kozy, w dalszej perspektywie może i alpaki. Będę potrzebował psa, który może nawet nie tyle będzie zwierzyńca pilnował (aż tyle tych zwierząt nie będzie, chociaż jakby lisa przegonił, to się nie obrażę), co po prostu by latał po terenie i informował, jakby coś się działo, że ktoś po drodze dojazdowej łazi, a jednocześnie nie pyszczył na każdy listek spadający. Odpadają raczej myśliwskie itp. Wagowo absolutny max. to te 30-35kg, chociaż nie ukrywam, że im lżejszy, tym lepiej. Czy jest jakaś rasa, którą możecie mi polecić?

 

Jak nie ma takiej konkretnie rasy, czy są jakieś DT w Zachpomie, gdzie byłaby możliwość sprawdzenia, czy pies gania kury, czy zostaje tylko branie szczeniora ze schronu i przyuczanie go od małego, że kurki są fe?

Posted

Terier nie, raczej coś z pasterskich niedużych, entlebucher już bardziej, może corgi, cattle dog czy coś w tym typie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...