vizzaamore Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Ja z wyżłów rozważałam weimara, węgra i munsterlandera (inne rasy nie-wyżłowe pomijam :P) Ostatecznie wybrałam munsterlandera, ponieważ są mniejsze, ładniejsze i nie mają w sobie cienia agresji. Są wyjątkowo inteligentne, łatwo wybaczają błędy i nadają się dla początkującego wyżłowicza. Znam kilka osób, które wzięły mm-ki jako pierwszego psa i radzą sobie, są zadowoleni. Tylko, że mają trochę bardziej ogarnięte osobniki niż mój :P Weimary są fajne, ale dużo zależy na jakiego się trafi, poza tym są całkiem spore jak na moje warunki. Węgry z kolei miewają trudny charakter i jak pytałam to mówiono, że to raczej dla osób, które miały już doświadczenie z wyżłem. Nawet spotkałam się kilka razy ze stwierdzeniem, ze to psy dla elity, cokolwiek to znaczy ;) Ja też jestem aktywnym mieszczuchem także... :P Co do biegania czy roweru to musisz zagadać do weta bo tu chodzi o kwestie zdrowotne Niestety mój narzeczony kręci nosem na długowłosego psa :( a jak to jest z pielęgnacją małego munsterlandera? Często swoja suczkę musisz czesać? Co sądzicie o wyżłach niemieckich krótkowłosych? Sa łatwiejsze od tych węgierskich? A może pointer? Quote
Bellis_perennis Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Wszystkie które znam żyją w swoim świecie ;) ale stanowczo są to psy polujące, nastawione na pracę. Natomiast węgry prostsze w obsłudze, bardziej nastawnione na człowieka. Kolega hodowca niemieckich zawsze początkującym wskazuje węgierskie. Quote
vizzaamore Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Wszystkie które znam żyją w swoim świecie ;) ale stanowczo są to psy polujące, nastawione na pracę. Natomiast węgry prostsze w obsłudze, bardziej nastawnione na człowieka. Kolega hodowca niemieckich zawsze początkującym wskazuje węgierskie. Mówisz o wyżłach niemieckich czy o pointerach? :) Quote
Talia Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Ja poznałam ostatnio bliżej dwa węgry, są świetnymi psami, ale jak dla mnie za bardzo wrażliwe i zbyt przejmujące się wszystkim dookoła. Te które poznałam nie były zbyt pewnymi siebie psami, przynajmniej w porównaniu z Meridą dla której cały świat jest super. Quote
Talia Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Tu w sumie można powiedzieć, że są wrażliwe na kilku płaszczyznach. Moim zdaniem bardziej reagują np na hałasy, dziwne odgłosy, odniosłam nawet wrażenie że są dość spięte jak dużo się dzieje dookoła. Te które poznałam były też ostrożne w kontaktach z psami, musiały trochę się przełamać żeby pobawić się z moją sunią. Z początku była raczej niepewność na pograniczu z kłapaniem zębami + zjeżony grzbiet. Patrząc na to jak są traktowane dużo bardziej się przejmują tym co myśli o nich właściciel i jak ktoś reaguje np "Kur*aaaa!!!" gdy pies robi coś nie tak to węgier prędzej się tym przejmie niż np mój młotek. Jeden z nich podobno tylko w mieście jest taki spięty, w polu zupełnie inny pies. Quote
Bellis_perennis Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Pisałam o wyżłach niemieckich, nie znam żadnego pointera. Za to nie mogę zgodzić się z tym co napisała Talia na temat węgrów. Owszem są wrażliwsze od niemieckich ale nie aż tak jak te o których pisałaś. Są przyjeźnie nastawione do innych psów i nie są nieśmiałe. Jeśli chodzi o nadwrażliwość na dźwięki to też nie mogę się zgodzić bo oba psy na testach polowych nie miały problemów z wystrzałami z broni. No ale to importy od myśliwego z Węgier. Quote
Talia Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Pisałam o wyżłach niemieckich, nie znam żadnego pointera. Za to nie mogę zgodzić się z tym co napisała Talia na temat węgrów. Owszem są wrażliwsze od niemieckich ale nie aż tak jak te o których pisałaś. Są przyjeźnie nastawione do innych psów i nie są nieśmiałe. Jeśli chodzi o nadwrażliwość na dźwięki to też nie mogę się zgodzić bo oba psy na testach polowych nie miały problemów z wystrzałami z broni. No ale to importy od myśliwego z Węgier. Nie napisałam, że one boją się huków! Absolutnie - jeden jeździ na polowania. Chodzi mi o wrażliwość na dźwięki związane z życiem w mieście. Wyżłom zazwyczaj dźwięk strzału kojarzy się z gotowością do pójścia w pole i większość się go nie boi. Z resztą nie pisałam ogólnie o rasie, opisałam osobniki te które znam, a nie znam ich wiele niestety. Quote
Bellis_perennis Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Źle zrozumiałam :) A bo węgrów wciąż mało ;) ja dobrze znam dwa, słabo trzeciego. Quote
kropi124 Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Znam wegra i pies wrażliwy, delikatny i bardziej karny niż weimar. Weimar moim zdaniem by sie u was sprawdził. Siersć bardzo mało wymagająca, wrażliwy żołądek ( da sie do tego przyzwyczaić). Z ruchem też byłby przeszcześliwy. Mój jest spokojny po spacerze przed moim wyjsciem. Strzały, huki czy inne dzwięki nie robią na nim wrażenia- przyzwyczajenia z hodowli. Quote
Clavia Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Munsterlandery nie są długowłose :P Ja swoją czeszę raz na miesiąc? Teraz jak liniała to dodatkowo furminatorem, też raz na miesiąc. I to tyle. Czasem jak ma ogon skołtuniony to rozczeszę. Też spotkałam się z wrażliwym węgrem. Na próbach polowych był tak przerażony wszystkim, że cały czas miał podkulony ogon i jak przyszło do pola to nie chciał odejść od nogi właścicielki. Ostatnio miałam również kiepskie doświadczenie z weimarami na wystawie. Ja wystawiałam młodą w klasie szczeniąt jeszcze. Była to jej pierwsza wystawa Super się zachowywała, cały czas machała ogonem, próbowała polizać sędzinę.Była w siódmym niebie, że sędzina ją podotykała. Weimary? Były 2 suczki i 1 pies w klasie szczeniąt. Obie suczki próbowały cały czas wiać z ringu (jednej się udało) , były przerażone, w ogóle nie dały się dotknąć sędzinie, świrowały już jak próbowała podejść. Piesek dużo lepiej, widać, że właściciele zadbali o socjalizację. Trochę rzuciło to cień na moje zdanie o weimarach (generalnie bardzo je lubię) Co do tej sytuacji to a_niusia może to potwierdzić, chyba, że akurat nie patrzyła :P Dlatego myślę, że kluczowy jest wybór hodowli i socjalizacja Quote
nichya&nazir Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Podczytuję co jakiś czas wątek, więc teraz też dodam coś od siebie. Zaczęło być pisane o wyżłach w kategorii psów dla każdego, jeśli pies będzie miał spacery - a dla mnie to jest podstawą w ogóle posiadania psa. Od kilku postów jest tak słodko i przyjemnie, że czas pokazać też prawdziwą stronę, a tak naprawdę to, o co chodzi. Mówi się tutaj o dorosłych już osobnikach, a trzeba przyjąć, że samo wychowanie wyżła jest nie lada wyzwaniem i co najlepsze nie kończy się wcale z osiągnięciem przez psa dojrzałości płciowej, bo psy te dojrzewają znacznie później co skutkuje tym, że nawet dwu- trzy-letni już pies może nagle zmienić swoje zachowanie, zachować się totalnie nie tak jak dotychczas wobec ludzi, innych psów etc., kiedy już myśleliśmy, że mamy dorosłego psa i wiemy, czego można się po nim spodziewać. Opis z wystawy Clavi tylko potwierdza jaką psychikę mają te psy. Nawet jedna wystawa nie gwarantuje, że pies ma już zaliczone i na następnej nie będzie stresu, czy nie odwali nam jakiegoś numeru. Naprawdę nie wystarczy ich zmęczyć fizycznie, żeby nie sprawiały kłopotów. Owszem, jest to możliwe ale kiedy mamy już dorosłego psa z którym przepracowaliśmy wcześniejsze lata. Wyżły są mieszanką wybuchową ponieważ są z jednej strony delikatne psychicznie, wrażliwe emocjonalnie, mają niski próg pobudzenia i były hodowane w wiadomym celu, w związku z czym są bardzo podatne na zmiany w otoczeniu - jednym słowem mając wyżła trzeba mieć oczy w doopie. Potrzeba pracy, żeby taki pies kochał wszystkich ludzi i jednocześnie nie pobudzał się rowerami, piłkami, kotami i listkami na wietrze.. a sama socjalizacja nie kończy się z okresem szczenięcym psa.. a z tego co pamiętam miał być pies z natury całkowicie bezproblemowy wobec ludzi i psów (?) I co najważniejsze, instynkt. Nawet najspokojniejszy pies z miotu będzie go posiadał i wcześniej czy później da się to we znaki w codziennym życiu. Tego się nie wyeliminuje ani nie zgasi tak żeby obie strony były zadowolone. Na pierwszego psa, a tym bardziej wyżła nie polecałabym weimara, a przynajmniej nie tutaj. Akurat weimary są trudne do ułożenia i zdecydowanie silniejsze niż wyżły niemieckie, czy węgry. Żeby się podporządkował to naprawdę potrzeba konsekwencji, stanowczości i cierpliwości, a jednocześnie trzeba zwracać uwagę na swoje emocje. Wcześniej coś było o agresji weimarów wobec innych psów - zdarza się coraz częściej. Weimar jest psem stróżującym, więc wiążą się z tym plusy i minusy. Zresztą jest jeszcze bardzo częste dla rasy pilnowanie zasobów i lęk separacyjny.. Nie wiem, czy jest sens brać takiego psa, by komuś próbować coś udowodnić, bo teraz to tak wygląda - teść mówi nie. to my mu udowodnimy, a chyba chodziło o fajne dopasowanie psa do swojego trybu życia i możliwości. ;) Pointery jeszcze nie zostały zepsute, więc tym bardziej praca, praca, praca. Proponuję podczytać galerię Waldka od Majkowskiej. Quote
vizzaamore Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 A jakiego wyżła byś polecała na pierwszego psa z tej grupy? Quote
adiiszek Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 A ja Ci wysłałem fotki wyżla niemieckiego, napisałem co nieco -pamiętaj, na Dogomanii każdy pisze to, co uważa. Spotkaj się z paroma przedstawicielami rasy, spędźcie trochę czasu, zobacz jak te psy się zachowują, jakie są, a potem podejmij decyzję o wyborze :) Wybór ostateczny należy do Ciebie. Quote
vizzaamore Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Widziałam i odpisałam :) Spotkałam i weimary i niemieckie i prawdę mówiąc nie widzę większej różnicy w zachowaniu (w terenie). Teść obecnie ma niemieckiego i dwa mieszańce wyżłowate, siostra mojego faceta ma weimara i bracco italiano, druga siostra ma z kolei dwa weimarskie i sama już nie wiem. Wizualnie najbardziej mi się podobają niemieckie krótkowłose i szorstkowłose, no i węgierskie też niebrzydkie. Quote
nichya&nazir Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 A jakiego wyżła byś polecała na pierwszego psa z tej grupy? Z VII grupy węgra, albo setera irlandzkiego. A ja Ci wysłałem fotki wyżla niemieckiego, napisałem co nieco -pamiętaj, na Dogomanii każdy pisze to, co uważa. Spotkaj się z paroma przedstawicielami rasy, spędźcie trochę czasu, zobacz jak te psy się zachowują, jakie są, a potem podejmij decyzję o wyborze :) Wybór ostateczny należy do Ciebie. Tak dokładnie, każdy pisze to co uważa. Czasem zaczyna się demonizować daną rasę, ale tutaj piszę ze swojego punktu widzenia, jak to wygląda. Trochę słabo dawać opinie na temat danej rasy znając tylko jednego dorosłego osobnika - gdybym miała opisywać weimara tylko i wyłącznie na podstawie doświadczeń z własnym psem i już na dzień dzisiejszy to faktycznie byłaby sielanka. Tylko, żeby to osiągnąć potrzeba naprawdę wielkiego wkładu, a i to nie gwarantuje sukcesu. Zgadzam się, że najlepiej byłoby zobaczyć na żywo kilka wyżłów i pogadać z takimi właścicielami. 1 Quote
nichya&nazir Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 Widziałam i odpisałam :) Spotkałam i weimary i niemieckie i prawdę mówiąc nie widzę większej różnicy w zachowaniu (w terenie). Teść obecnie ma niemieckiego i dwa mieszańce wyżłowate, siostra mojego faceta ma weimara i bracco italiano, druga siostra ma z kolei dwa weimarskie i sama już nie wiem. Wizualnie najbardziej mi się podobają niemieckie krótkowłose i szorstkowłose, no i węgierskie też niebrzydkie. No to wyżły do podpatrywania masz "pod nosem" ;) Jak się żyje z takimi psami też chyba powinnaś wiedzieć. Tak jak zostało powiedziane - decyzja należy do Ciebie :) Quote
vizzaamore Posted March 5, 2015 Posted March 5, 2015 A do kogo miałaby należeć ta decyzja jak nie do mnie? :) Tak jak pisałam- znam sporo osób mających wyżły, ale wszystkie są w rękach ludzi, którzy mają zawody związane z przebywaniem w terenie albo mieszkają w takich miejscach, że pies może właściwie od razu wyjść z domu bez smyczy i ruszyć w pole. Wyżej przytoczyłam jak wygląda dzień z życia psów teścia ;) jeśli wyżeł nadaje się tylko do takich warunków to sobie odpuszczę tę grupę, bo najwyraźniej jest przeznaczona dla osób, które albo nie pracują albo pracują w lasach (terenie). Mój narzeczony, który wychowywał się z wyżłami twierdzi, że taki pies da radę w mieście przy zapewnieniu mu odpowiedniej dawki ruchu, z kolei teść i siostry mówią że rozniesie nam mieszkanie. Gdzie mogę szukać tych, którzy mają wyżły, biurową pracę i mieszkają w mieście a nie na przedmieściach/na wsi? Quote
Czekunia Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 [...] jeśli wyżeł nadaje się tylko do takich warunków to sobie odpuszczę tę grupę, bo najwyraźniej jest przeznaczona dla osób, które albo nie pracują albo pracują w lasach (terenie). Mój narzeczony, który wychowywał się z wyżłami twierdzi, że taki pies da radę w mieście przy zapewnieniu mu odpowiedniej dawki ruchu, z kolei teść i siostry mówią że rozniesie nam mieszkanie. Gdzie mogę szukać tych, którzy mają wyżły, biurową pracę i mieszkają w mieście a nie na przedmieściach/na wsi? Ależ już kilka osób, w tym ja, Talia czy Clavia, napisało Ci, do jakich warunków nadaje się wyżeł;). Gdyby było tak jak piszesz, psy myśliwskie mogliby mieć tylko ludzie pracujący w wolnym zawodzie/ na pół etatu/ nie pracujący w ogóle/ emeryci... Co do wyboru rasy to wydaje mi się, że nikt tutaj nie podejmie się aż takiego zadania. Musisz pojeździć, poprzebywać, poobserwować. Myślę, że w temacie zostało wiele powiedziane, pozostaje poznanie kilku ras, które Was zainteresują. Choć jak dłużej Cię "czytam" to przychylam się do zdania kilku osób, że w Waszym przypadku lepszym chyba pomysłem byłby już dorosły pies z fundacji. Podsyłałam Ci namiary na SOS dla wyżłów - działają tam naprawdę fajne, konkretne dziewczyny, które na pewno pomogą. Quote
Talia Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 Gdzie mogę szukać tych, którzy mają wyżły, biurową pracę i mieszkają w mieście a nie na przedmieściach/na wsi? Na wystawkach! :) Nie oszukujmy się, dziś większość wyżłów mieszka albo w mieszkaniach albo w domkach jednorodzinnych i dają radę :) Nawet psy myśliwego nie wychodzą codziennie na polowanie, więc jak nasze wyjadą tylko 2-3x w tygodniu w pola to nic im się nie stanie ;) Trzeba dostosować psa do siebie i siebie do psa, tak żeby jakoś to grało. Ja np ostatnio wstałam punkt 5 żeby przed wyjściem na zajęcia żeby zaliczyć ok 1,5h spacer. Nie pomyślałam, że będzie ciemno za oknem i Meridka wyśmieje mój pomysł :D 1 Quote
a_niusia Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 Ja uważam, że jak ktoś prowadzi normalne, dorosłe życie, pracuje na pełny etat u mieszka w mieście, gdzie nie ma pod nosem odpowiednich terenów spacerowych tylko parczki i zakłada, że będzie trzy razy w tygodniu jeździł "na pole" to nie powinien mieć wyzla ani nawet się nad tym zastanawiać. I powtórzę raz jeszcze: opinie osób, które mają jednego i to jeszcze niezbyt dorosłego przedstawiciela gr 7 nie są w ogóle miarodajne jeśli o to chodzi. Mój pies np ma wystawach jest zajebiście grzeczny, a wczoraj na cruftsie cały dzień siedział sobie w boksie bez klatki i tylko spał lub się rozglądaL. Ale Gdyby 3 razy w tygodniu chodziła na normalny spacer, a resztę do parku to mimo że też lubi aporcik i zabawki, zniszczylaby mi życie. Dla mnie małe mieszkanie w mieście i 3 razy w tyg spacer to nie są warunki dla wyzla i nie rozumiem czemu ktoś oferując takie warunki zastanawia się nad takim psem mając do wyboru mnóstwo ras miejskich Quote
Czekunia Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 [...] Myślę, że miałby codziennie zagwarantowane tak ze 2-3 godziny luźnego biegania. Który z wyżłów waszym zdaniem zupełnie nie nadaje się na psa do miasta, a który najszybciej się w nim odnajdzie? Oczywiście dalej mowa jest o psie, który będzie miał weekendowe kilkugodzinne spacery w terenie, no i w tygodniu też się postaramy zabierać go za miasto, ale częściej będzie musiał zadowolić się Polami. Tu Vizzaamore napisała, że będzie miał (prawie) codziennie zagwarantowane 2-3 godziny biegania. Moje tyle mają i są szczęśliwe. Nie dajmy się zwariować. Kiedyś pracowałam na pół etatu, Sajan był młokosem, więc potrafiłam łazić z nim po 4-5 godzin dziennie. Teraz pracuję normalnie na etat, mimo tego moje psy nie cierpią z tego tytułu. Powtórzę się: to kwestia organizacji czasu. Inna sprawa: Vizzaamore - chyba masz zbyt dużo wątpliwości co do grupy VII, więc abstrahując od całej reszty chyba nie będzie to dobry wybór. Quote
Unbelievable Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 Akurat był problem w tym że pies był wyjątkowo nie do owieczek za to skakał jak szalony. Z tego co wiem to wybrany został inny pies, a czy tamten w końcu wyjeździł nie wiem. Pamiętam tylko że były cyrki z zrobieniem tego.Wiesz ten ogon w górze może nie w rasie ale w obi bardzo pożądany :P Ale tak serio to się da to zrobić, tylko nie lepiej barć też psy z ch.pracy lub sportowymi tak samo do uwagę w hodowli jak te ocenione po okrążeniu kułsem? jak nie do owieczek, to co to za border ;) że tak powiem, szanujmy się, jak ktoś chce rozmnażać psa rasy pasterskiej, który nie ma instynktu, do tego jest brzydko zbudowany, to coś tu jest nie tak :D ale to też, kolejna kwestiaale my mówimy o wystawach ;) na wystawie panuje zupełnie inne pobudzenie niż na obi, a przynajmniej powinno panować.Od brania psów do pracy jest ISDS. No ale jak się chce robić obi czy agility, to trxzeba się z tym pogodzić, i może jednak wziąć psa innej rasy ;) Quote
a_niusia Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 Powiem Wam tak-moj pies jest serio durny. Jest tak zajarany na swe przeznaczenie, że naprawdę ciężko opanować jego instynkty. Za to na wystawce ma totalnie wylane. Żeby się dobrze pobudzić na ringu to potrzebuje, żeby go rozbawić itd. A tak to tam głównie śpi i zachowuje się jakby miał wszystko w dupie. Quote
cavecanem Posted March 6, 2015 Posted March 6, 2015 A mamy jakieś rasy do: - frisbee - agility - obedience - PT i PTT - IPO - mondioringu - ratownictwa - narkotykow - materiałow wybuchowych -zwłokowe - przewodnikow i asysty? Mamy rasy pasterskie, mysliwskie, zaprzegowe. To anachronizm hodowla psa do pasienia owiec, bo 95% populacji bordera owieczke zobaczy na obrazku. 95 % labradorow i retriverow w zyciu nie zaaportuje kaczki, a wiekszosc wyżłów nie pojdzie na polowanie. Może warto patrzeć na rozwój kynologii, na to, że psy nie pracują w swoich specjalńościach, do których były selekcjonowane. Powstały za to ńowe możliwości i zapotrzebowanie. Mowmy o popędach i predyspozycjach. Jeżeli labradora interesuje aport, to bedzie aportował i koziołek i kaczke. Nie musi być sprawdzany na kaczkach, to absurd. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.