Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Świat się zmienił. Coraz mniej ludzi wstaje rano i z bronią idzie w las po mięso, albo wdziewa kalosze i zasuwa na
pastwisko. Ludzie nie potrzebują już psów do pracy. Pies kiedyś był potrzebny jako zwierzę robocze. Teraz w 80 % psy służą wyłącznie zaspokajaniu ludzkich potrzeb emocjonalnych.
 

Tyle, ze niekoniecznie pies mysliwski musi byc u mysliwego. Jest tyle róznych mozliwosci wykorzystania popędów psiego "robola", że po prostu żenujące jest to, jak to wyglada w dniu dzisiejszym. 

Ttb uzywano kiedyś jako psy bojowe, logiczne, ze nikt nie bedzie teraz żądał przywrócenia ringów. Można te predyspozycje fajnie przekierować na inne zajęcia. Z pastuchami to samo. niekoniecznie muszą biegać za owcami. 

A jak ktoś chce pieska do towarzystwa, to helloł mamy cała grupę 9, gdzie do wyboru do koloru piesków do leżenia na kanapie. 

Ja wiem, ze to co pisze to utopia i raczej nie ma szans, zeby w tym kierunku poszła hodowla, ale kurde jak można o sobie mowić, "miłośnik psów/ras" i twierdzić, ze hodowanie psów bez charakteru jest spoko? Czy tez być hodowcą takich "wybitnie rokujacych" egzemplarzy? ;) 

Owszem z perspektywy psa, który trafia do leniwego człowieka, który go wziął tylko dlatego, że ładny-to lepiej, żeby mu wystarczał spacer dookoła bloku. Tyle, ze to znowu sprowadza się do tego o czym pisze-pies to przywilej. Nie obowiązkowe wyposażenie chaty...

Posted

Nie napisalam, ze pies mysliwski ma byc u mysliwego. Bo ratownik pozostalby bez psa, nie mamy grupy psow ratowniczych. Nie mamy tez grupy psow asystujacych ani sluzbowych policji, strazy granicznej czy sluzby celnej.
Napisalam, ze sa psy, ktore kiedys pracowaly. I teraz ilosc miejsc pracy dla psow bardzo sie zmniejszyla, a wiekszosc z psow musi sie przekwalifikowac. W tym czesc na bezpopedowe maskotki.

Posted

 I teraz ilosc miejsc pracy dla psow bardzo sie zmniejszyla, a wiekszosc z psow musi sie przekwalifikowac. W tym czesc na bezpopedowe maskotki.

A ja się z tym nie zgadzam ;) 

Dla mnie istnienie "bezpopedowych maskotek" to działanie na szkodę rasy. I niestety mam świadomość tego, ze moje poglądy są mocno utopijne. I wiem też, że trend jest taki, a nie inny. 

Sama jestem na etapie szukania szczyla i znalezienie psa, o odpowiednim dla rasy temperamencie i wyglądzie, jest delikatnie mówiąc trudne. Nie pojmuję idei robienia miotów pod kątem tego, ze pies ma ładnie wyglądać w ogródku. Mija się to z wzorcem, użytkowością rasy.

Także znowu posiadanie psa to NIE obowiązek. To przywilej. Jeżeli nie mam warunków/wiedzy/możliwości nie biorę psa danej rasy, tylko takiego, któremu umiem zapewnić warunki potrzebne do szczęścia. :) 

Mieszkając w bloku nie biorę kaukaza-chociaż kocham tą rasę i na pewno znalazła bym psa, który by sobie świetnie radził w mieście. Nie mając czasu/chęci/warunków na wyżła nie biorę takie psa. Itd. 

Posted

a_niusia to super że w twojej rasie tak jest. U tollerów jest tak samo, poprawinie zbudowany pies nie ma problemów z dostaniem dokonałej. Jednka z rozmów z ludzmi posiadającymi laby z którymi chcą polować i mają budowę taką żeby sprawdzać się jak najlepiej w pracy w tej rasie nie jest tak lekko.  Tak samo mam zajomą która wypatrzyła sobie psa do sportowego miotu, ale za nic nie mógł wytrzaskać hodowlanki był chydy, łysy i składał się w 70% z łap. Tylko że wykazywał naprawde fajne predyspozcje w sporcie.

 

W temacie mojego "mentorskiego" języka. Nie jest to żaden specjalny zabieg. Ja poprostu mam taką składnie zdań i sposób wypowiadania się. W realu też się sporo ludzi nabiera :P Następnym razem będę używać wykrzykników i mówić do ludzi jak do znajomych z pod bloku. Obiecuje.

 

Fajnie jest powiedzieć że podział work/show nie ma sensu. Tylko jak dokładnie wyobrażacie sobie takiego labradora który jest zbudowany aby jak najefektywniej wykonywał pracę i jednocześnie wygrywał wystawy(nie dodaję charakteru i popędów bo chodzi mi typowo o wystawy)?

Takie wszystko razem jest fajne jeżeli na wystawach kultywuje się psy tak zbudowane żeby nie utrudniało im to pracy. Wtedy mądrzy hodowcy dokładają fajny popęd i mamy psa dobrego do wszystkiego. Gorzej jak budowa przeznaczona do tej pracy jest określana na wystawie jako chudy lub brzydki.

Posted

A ja się z tym nie zgadzam ;)

Dla mnie istnienie "bezpopedowych maskotek" to działanie na szkodę rasy. I niestety mam świadomość tego, ze moje poglądy są mocno utopijne. I wiem też, że trend jest taki, a nie inny.

Sama jestem na etapie szukania szczyla i znalezienie psa, o odpowiednim dla rasy temperamencie i wyglądzie, jest delikatnie mówiąc trudne. Nie pojmuję idei robienia miotów pod kątem tego, ze pies ma ładnie wyglądać w ogródku. Mija się to z wzorcem, użytkowością rasy.

Także znowu posiadanie psa to NIE obowiązek. To przywilej. Jeżeli nie mam warunków/wiedzy/możliwości nie biorę psa danej rasy, tylko takiego, któremu umiem zapewnić warunki potrzebne do szczęścia. :)

Mieszkając w bloku nie biorę kaukaza-chociaż kocham tą rasę i na pewno znalazła bym psa, który by sobie świetnie radził w mieście. Nie mając czasu/chęci/warunków na wyżła nie biorę takie psa. Itd.


Bonpatrzysz przez pryzmat swoich potrzeb i swoich poglądów nt psa. Ja też uważam, ze pies powinien być świadomą decyzją, dostosowany do moich możliwości.
Ale możliwości wielu ludzi kończą się na okrążeniu bloku i głaskańiu psa przed tv. I choćbyśmy się skichali, ludzi nie zmienimy, i tacy ludzie też będą kupować psy.
Posted

Są rasy gdzie każdy pies jest w stanie dostać tą doskonałą, ale są rasy gdzie tak nie jest. Szczególnie te w których jest duża różnica w liniach użytkowych i show. Zobacz sobie labradory gun dogi, w polsce 99% przypadków jakby taki pies się pojawił na wystawie to by go odesłano do wyżłów :P, tak samo mają problem krótkowłose bordery lub po prostu łyse na długaśnych łapach.
I jak suka to jeszcze mniejszy problem bo potrzebuje bdb, to dosk dla samca jest często trudna jeżeli w stawce ma same show. Nadzieja jest w klasie użytkowej gdzie większość sędziów patrzy inaczej, tylko problem rozpoczyna się przy sportowych psach bez popędów typowych w rasie.

Nie zgodzę się z tym. Może i taki pies nie będzie zgarniał pierwszych lokat, ale jak będzie dobrym psem to nawet najlepsza konkurencja nie przeszkodzi mu w otrzymaniu oceny doskonałej. Nawet jeśli u jednego sędziego mu nie pójdzie to można spróbować u innych, wystaw w Pl jest całkiem sporo.  

Posted

Bonpatrzysz przez pryzmat swoich potrzeb i swoich poglądów nt psa. Ja też uważam, ze pies powinien być świadomą decyzją, dostosowany do moich możliwości.
Ale możliwości wielu ludzi kończą się na okrążeniu bloku i głaskańiu psa przed tv. I choćbyśmy się skichali, ludzi nie zmienimy, i tacy ludzie też będą kupować psy.

Spoko, pisałam o utopii ;)

Tylko nie widzę sensu usprawiedliwiania takich ludzi hasłami typu "to miot wystawowy/ workingowy" (w zależności od "zarzutu"). Nie widzę najmniejszego sensu w dostosowywaniu się do lenistwa ludzi. I jeszcze dorabiania do tego ideologii. 

Posted

a_niusia to super że w twojej rasie tak jest. U tollerów jest tak samo, poprawinie zbudowany pies nie ma problemów z dostaniem dokonałej. Jednka z rozmów z ludzmi posiadającymi laby z którymi chcą polować i mają budowę taką żeby sprawdzać się jak najlepiej w pracy w tej rasie nie jest tak lekko.  Tak samo mam zajomą która wypatrzyła sobie psa do sportowego miotu, ale za nic nie mógł wytrzaskać hodowlanki był chydy, łysy i składał się w 70% z łap. Tylko że wykazywał naprawde fajne predyspozcje w sporcie.

 

 

Może po prostu ten pies jest wyjątkowo brzydki???i w bardzo małym stopniu Labradora przypomina ,a już prędzej mu do wyzła? Albo na ringu jest bojaźliwy??  Bo ja tutaj widzę przesadyzm w drugą stronę. Sama jest przeciwniczką grubych Labradorów, ale idealizowanie rasy w drugą stronę aby wyglądały jak wyzły to już lekka przesada. 

To jest matka mojej Salmy Inter.ch. I co chyba nie jest tłustym psem? A wystawy wygrywa i to nie tylko te w Polsce, ma budowę taką, że spokojnie mogłaby pracować w terenie kilka h.

mila4y31.jpg

I to jest dla mnie idealny labrador, dobra klata, idealne kątowania, nie jest przesadzona ani w jedną stronę ani w drugą stronę. No ale każdy ma inne pojęcie jak powinna wyglądać dana rasa, tylko czy wtedy to będzie nadal ta sama rasa??

 

Aha dodam, że sama ubolewam nad faktem, że nie jest potrzebne do hodowlanki czy repa posiadanie chociażby ukończenia Dummy z E, no ale takie mamy realia a nie inne.

 

 

ps. Nie wiem w jakim kontekście Wy rozumiecie wyprane z popędów, bo Labradory to w większości zaaportują dummy, potem bażanta czy kaczkę, tylko ludziom nie chce się tego robić po prostu, bo ich to nie jara, ale to nie znaczy, że rasa jest totalnie wyprana z popędów i te całe szołki jak to mówicie nie umieją aportować dummy, nie ogarniają makingu czy co tam jeszcze. bo znam psy, które zrobiły ch. w normalnych klasach i mają skończone konkursy.  A to, że ludziom nie chce się w to bawić z psami to druga sprawa, ja np nie miałam czasu na to, ale teraz się za to biorę, a przynajmniej nie pitolę, że psy z ringów są wyprane z popędu.

Posted

Owszem, część z nich jest już na tym etapie że nie interesuje się poruszanymi przedmiotami, na dodatek robią się coraz bardziej strachliwe.

 

Bądź łaskawa powściągnąć język - nawet jeśli ktoś kto ma inne zdanie niż Ty budzi w Tobie aż takie emocje.

 

"I co chyba nie jest tłustym psem? A wystawy wygrywa i to nie tylko te w Polsce, ma budowę taką, że spokojnie mogłaby pracować w terenie kilka h."

 

 

Rinuś, daruj, ale ktoś to sprawdzał, tę kilkugodzinną pracę w ciężkich warunkach, czy to tylko takie gadanie "no mógłby"?

 

To jak wszyscy hodowcy ONków super-hiper wystawowych opowiadają że psy od nich na spoko mogłyby wygrywać MS Shutzhund. :-))

A nie wygrywają, no bo nie ma czasu na treningi. Hue hue.

Posted

Ten labrador na zdjeciu jest o wiele chudszy od tego co sie zazwyczaj na ringach widzi, jakby to mial byc pies pracujacy - ma duza nadwage. Taki pies nie popracuje nawet 15 minut w terenie. Moze by i mogla pracowac kilka godzin, gdyby schudla !

Posted

Ten labrador na zdjeciu jest o wiele chudszy od tego co sie zazwyczaj na ringach widzi, jakby to mial byc pies pracujacy - ma duza nadwage. Taki pies nie popracuje nawet 15 minut w terenie. Moze by i mogla pracowac kilka godzin, gdyby schudla !

Ty tak naprawdę serio? 

 

To ja w takim razie nie widzę już sensu dalszej rozmowy tutaj. 

 

Dodam tylko,że moja suka nieco grubsza od swojej matki, zapitala po 2h w ciężkim terenie i po niej to serio spływa. No ale najlepiej zdemonizować , że taki pies nie bo nie wystają mu żebra, kocham dogomanię. 

Aha i chyba zapomniano też , że zalezy też od kondycji psa, bo może być gundog, który nie ma kompletnie kondycji i szybko się męczy, a może być normalny budową Labrador z kondycją i spokojnie da radę. 

No ale tutaj widzę znawcy są, więc nie mieszam się już w Waszą histerię na temat labradorów :)

 

 

ps. jakiego Ty masz psa?

Posted

We wzorcu labradora jest dużo słów typu "mocny" czy "silny". Labrador jest z natury mocny i grubokościsty więc wymaganie od niego budowy wyżła to już totalna skrajność.
Labradorka, którą pokazała Rinuś ma według mnie optymalną wagę. Z boku nie widać ani grama nadwagi, ostatecznie trzeba by spojrzeć z góry na grzbiet ale myślę, że wynik byłby oczywisty. Jak chcecie lekkiego i delikatnego psa to szukajcie innej rasy bo to nie są cechy labradora.
Na wystawach widać spasłe labki, bez widocznego wcięcia w talii, ze zwisającymi fałdami tłuszczu

Posted

Ty tak naprawdę serio?

To ja w takim razie nie widzę już sensu dalszej rozmowy tutaj.

Dodam tylko,że moja suka nieco grubsza od swojej matki, zapitala po 2h w ciężkim terenie i po niej to serio spływa. No ale najlepiej zdemonizować , że taki pies nie bo nie wystają mu żebra, kocham dogomanię.
Aha i chyba zapomniano też , że zalezy też od kondycji psa, bo może być gundog, który nie ma kompletnie kondycji i szybko się męczy, a może być normalny budową Labrador z kondycją i spokojnie da radę.
No ale tutaj widzę znawcy są, więc nie mieszam się już w Waszą histerię na temat labradorów :)


ps. jakiego Ty masz psa?

Tak, na serio. Mam cattledogi. Szkolę psy ratownicze i taki kaban w pierwszej kolejnosci musialby zostac solidnie odchudzony. Jak bedziesz miec czas wejdz na mcgpr.pl i zobacz jak wyglada pracujacy labrador. Rasowy. FCI.
W ratownictwie troche labow jest, czesc nawet tak zatuczona. I czasem nawet daja rade zdac egzamin trwajacy 20 minut. I nic poza tym. Mowie o tych spasionych, te normalne pociagna dluzej, ale do owczarkow, borderow czy ketli to im daleeeeko. Nie mowie o mozliwosci przemieszczania sie po lesie, tylko o efektywnej pracy.

edit.
tak wygląda pracujący labrador
JRS Wrocław
89_zpslf2ypyb1.jpg

MCGPR
552522_4611891137730_305810538_n_zpstavn
  • Upvote 1
Posted

 

Niestety nie mogę się zgodzić z tym, że psy z DT mają znany charakter. Czasami DT ściemniają tylko żeby opchnąć psa.

"Przy adopcji z dobrego DT..." ;)

Posted

rinus, a dlaczego nie zrobisz z suka czegos z uzytkowosci zanim bedzie miala miot, tylko "ubolewasz"?

A skąd wiesz, że nie robię? Wszechwiedząca Aniusia? 

Posted

oh oh, mój ulubiony temacik <3

moim zdaniem, każdy, kto hoduje psy nijakie, tzn. do żadnego konkretnego celu i bez wyraźnej idei, powinien mieć zakaz hodowania. I to wcale, nie dlatego, że tak mi się podoba, albo nie lubię jakichśtam psów, tylko dlatego, że za hodowlę zabierają się ludzie bez żadnej wiedzy, ani teoretycznej, ani, tym bardziej, praktycznej, i robią z ras gunwo na czterech łapach. No sory, ale jak słyszę, że ktoś zrobił rodzinny miot borderów, albo rodzinny miot rottweilera czy dobermana, to mnie szlag trafia. No bo zdrowy. Faktycznie, super zdrowy, mamusia i tatuś HD A, ale rodzeństwo, dziadkowie, C, D, E.... No bo super charakterek, bo się przytula i chodzi przy nodze, ojejku. Bo psy zapasione do granic i nie mają siły kroku zrobić.
Jak ktoś chce psa na kanapę, rasy pracującej, no to niech weźmie inną rasę, albo wybierze jakieś lelum polelum z prawdziwego miotu, bo takie też się zdarzają, i to wcale nie tak rzadko.


Niestety moja utopia, może się utopić, bo każdy może hodować psy </3




jeszcze coś dodam na temat osiągnięć.
Bo to, że pies ich nie ma, czy wystawowych, czy sportowych, to nie ma wpływu na tego psa wartość hodowlaną, i geny. Każdy porządny hodowca, który robi coś z głową, będzie wiedział, czy jego pies dałby radę na zawodach/ wystawie, czy by coś wygrał, jaką ocenę by dostał(albo powinien dostać, zakładając, że w tym świecie sędziowie są zupełnie obiektywni, znają regulaminy, wzorce i się do nich stosują), ergo- czy jest wartościowym psem. W jakim stopniu, to mogą ocenić tylko faktyczne próby, próby takie są też jedyną opcją, aby udowodnić innym co taki pies sobą reprezentuje. Ale nie zmienią mu genów ;)

Posted

"Przy adopcji z dobrego DT..." ;)

Zwróciłam uwagę na to słówko-klucz ;)

I nadal nie mogę się zgodzić. Skąd szary Kowalski ma wiedzieć, że DT jest DOBRY? Kurcze ja nawet do pewnego czasu uważałam pewną fundację za dobrą dopóki nie zaczęłam z nią współpracy i okazało się, że wszystko pięknie w necie z realna współpraca z nimi to jeden wielki GNÓJ a ludzi się najzwyczajniej okłamuje. Bo zatajanie to rodzaj kłamstwa. I to nie tylko moje doświadczenie, znajoma ma dokładnie to samo, walczy w pewną fundacją aby nie zatajała np, że pies pozostawiony sam niszczy mieszkanie. Taki szczególik, można zapomnieć ;)

Posted

Może po prostu ten pies jest wyjątkowo brzydki???i w bardzo małym stopniu Labradora przypomina ,a już prędzej mu do wyzła? Albo na ringu jest bojaźliwy??  Bo ja tutaj widzę przesadyzm w drugą stronę. Sama jest przeciwniczką grubych Labradorów, ale idealizowanie rasy w drugą stronę aby wyglądały jak wyzły to już lekka przesada. 

To jest matka mojej Salmy Inter.ch. I co chyba nie jest tłustym psem? A wystawy wygrywa i to nie tylko te w Polsce, ma budowę taką, że spokojnie mogłaby pracować w terenie kilka h.

mila4y31.jpg

I to jest dla mnie idealny labrador, dobra klata, idealne kątowania, nie jest przesadzona ani w jedną stronę ani w drugą stronę. No ale każdy ma inne pojęcie jak powinna wyglądać dana rasa, tylko czy wtedy to będzie nadal ta sama rasa??

 

Aha dodam, że sama ubolewam nad faktem, że nie jest potrzebne do hodowlanki czy repa posiadanie chociażby ukończenia Dummy z E, no ale takie mamy realia a nie inne.

 

 

ps. Nie wiem w jakim kontekście Wy rozumiecie wyprane z popędów, bo Labradory to w większości zaaportują dummy, potem bażanta czy kaczkę, tylko ludziom nie chce się tego robić po prostu, bo ich to nie jara, ale to nie znaczy, że rasa jest totalnie wyprana z popędów i te całe szołki jak to mówicie nie umieją aportować dummy, nie ogarniają makingu czy co tam jeszcze. bo znam psy, które zrobiły ch. w normalnych klasach i mają skończone konkursy.  A to, że ludziom nie chce się w to bawić z psami to druga sprawa, ja np nie miałam czasu na to, ale teraz się za to biorę, a przynajmniej nie pitolę, że psy z ringów są wyprane z popędu.

 

Akurat pis który nie mógł wyjeżdzić hodowlanki był borderem, nie jasno napisałam :P

 

Ja jestem zwolenniczką myślenia "made to work". Pies danej rasy powinien być tak zbudowany aby jak najefektywniej wykonywać tą pracę. I jeżeli np. ma dużo futra które z pracy nie przeszkadza, jest piękny wystawowo ale bez żadnego problemu z taką samą jakością jest w stanie wykonać tą samą pracę co "work" to nie widzę sensu żeby rozdzielać na work/show.Jednak jeżeli pies który na wystawie jest dobrze oceniany ale jago budowa zmniejsza jakość jego pracy to jest to dla mnie pomyłka. Dlatego, tak suka da radę robić dummy lyb WT o ile ma psychikę do tego ale czy będzie to taka sama jakość pracy co pies o dużo lepszej budowie? Nie wydaje mi się żeby czołowe hodowle użytkowych labardorów szły w bardzo lekkie psy bo nie lubią wygrywać na wystawach, a raczej dlatego że lubią mieć psy wygrywające na WT, dummy...Pies ma być mocny żeby unieść zwierzynę i przedzierać sie przez przeszkody terenowe bez żadnych problemów a nie żeby sobie był.

 

Nie zgodzę się z tym. Może i taki pies nie będzie zgarniał pierwszych lokat, ale jak będzie dobrym psem to nawet najlepsza konkurencja nie przeszkodzi mu w otrzymaniu oceny doskonałej. Nawet jeśli u jednego sędziego mu nie pójdzie to można spróbować u innych, wystaw w Pl jest całkiem sporo.  

 

Właśnie opisałaś przypadek wyjeżdzania hodowlanek, czyli coś co jest niesamowicie wkurzające dla ludzi któży mają psy do roboty a muszą to zrobić. Za te same pieniądze można pojechać za zawody albo w tym samym czasie pójść na spacer/trening. Większość tych"brzydkich" psów właśnie tak uzyska hodowlankę o ale ile to wydanej bez sensu kasy i zmarnowanego czasu.

 

Posted

Jeśli nie mógł wyjeździć hodowlanki to musiał być naprawdę bardzo brzydkim psem. Dużo jest BC, które wymiatają w sportach i nie mają problemu z dostaniem dosk, myślę że jest w czym wybierać. 

Posted

w borderach akurat trzeba trafić do dobrego sędziego i mieć zrobione HWT, i da się nawet dostać CWC krótkowłosemu psu ze stojącymi uszami. Za to kwadratowe i z ogonem w górze wylatują z ringu z oceną db, ku, oczywiście, oburzeniu właścicieli, że pies sportowy nie dostanie dobrej oceny bo nie :D A border nie może być kwadratowy i mieć ogona w górze : P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...