Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Laby które znam są dość... flegmatyczne, na spacerze pobiegają, pobawią się, ale przy moim tybetanie wymiękają. 
Jedną z suczek znam dość dobrze, czasem jestem skazana na mieszkanie z nią, zero agresji, tylko jest słodkim, nieuważnym klocem.  A długich spacerów nie ma codziennie, nie roznosi mieszkania, nie sprawia kłopotów. 

Dla mnie ten pies jest zdecydowanie za nudny :P 
 

Posted

NN serio nie załapałaś o co mi chodzi? Czy raczej kwestia tego, ze ten przykładowy Pinmin się pojawia w postach przysłania ogolny sens? ;) 

Serio zakładam, ze ktos szukający psa, rejestrujący się na forum, zadający SENSOWNE pytania, nie jest przysłowiowym kowalskim. I warunki, które chcą psu zapewnić, z cała pewnością, by zaspokoiły potrzeby pinczera, czy nawet rotka. Nikt nie ujmuje, ani nie dodaje pinom w tym temacie. 

Po prostu śmieszne są trochę wypowiedzi, "nienienie! Pinczer was pożre, z dzieckiem nie, do lasu nie nigdzie nie!" Bo serio, ktoś kto ma łeb na karku da sobie rade i z pinem i rotem i foksem i astem itd. ;)

Posted

Jasne, że jak ktoś ma "łeb na karku", to da sobie radę z wieloma sprawami. :)

Chyba mnie nie zrozumieliście. W opisach wielu ras są podane same superlatywy. A ja uważam, że trzeba mówić również o negatywach. Bo ludzie nie zawsze wiedzą wszystko sami z siebie. :) I nie ma w tym nic złego. Za to wiedząc więcej, łatwiej podjąć świadomą decyzję. By potem nie było takich przypadków jak w tamtym roku akcja ratowania pięknego pinczera. Kupiła go rodzina z dzieckiem. Całkiem sensowna rodzina. W rozmowach. Hodowczyni (długoletnia) nie miała do ludzi obiekcji. Potem okazało się, że pies był domową "maskotką". Był pod opieką 4 latki. Przez pół roku nie wychodził WCALE na dwór. Załatwiał się na matę. Jak zaczął dorastać i okazywać agresję (której jak wiadomo mała dziewczynka nie da rady skorygować) został po prostu sprzedany. Na jego szczęście odkupili go hodowcy i trafił nieodpłatnie w ręce miłośnika rasy. Niestety jest z nim problem. Nie wiadomo czy wyjdzie na prostą.

 

P.S. :D A propo "pinczer Was pożre" widziałam ludzi, którzy bali się przejść koło własnego jedzącego pinczerka miniaturki. Także wiesz, różne są ludzkie obawy. Jak widać, można się bać i pożarcia. :P :D

Posted

Jasne, że jak ktoś ma "łeb na karku", to da sobie radę z wieloma sprawami. :)
Chyba mnie nie zrozumieliście. W opisach wielu ras są podane same superlatywy. A ja uważam, że trzeba mówić również o negatywach. Bo ludzie nie zawsze wiedzą wszystko sami z siebie. :) I nie ma w tym nic złego. Za to wiedząc więcej, łatwiej podjąć świadomą decyzję. By potem nie było takich przypadków jak w tamtym roku akcja ratowania pięknego pinczera. Kupiła go rodzina z dzieckiem. Całkiem sensowna rodzina. W rozmowach. Hodowczyni (długoletnia) nie miała do ludzi obiekcji. Potem okazało się, że pies był domową "maskotką". Był pod opieką 4 latki. Przez pół roku nie wychodził WCALE na dwór. Załatwiał się na matę. Jak zaczął dorastać i okazywać agresję (której jak wiadomo mała dziewczynka nie da rady skorygować) został po prostu sprzedany. Na jego szczęście odkupili go hodowcy i trafił nieodpłatnie w ręce miłośnika rasy. Niestety jest z nim problem. Nie wiadomo czy wyjdzie na prostą.


Ale takich przypadków można mnożyć na pęczki ;) i wcale nie są one zależne od rasy tylko od tego, że ludzie bywają imbecylami.
Posted

Ależ ja nie traktuję ludzi jak imbecyli tylko dlatego, że nie mieli nigdy jakiejś rasy! :) Nawet do głowy mi to nie przyszło. Po prostu piszę uczciwie minusy psa, tak jak i ja chciałabym zostać poinformowana o różnych sprawach przed zakupem. Bo plusy to sobie każdy sam znajdzie. Zwłaszcza jak wybrał jakąś tam rasę i o niej szuka info i pyta na forum. :)

Posted

Nie no spoko, opisywanie rasy rzetelnie to obowiązek, szczególnie hodowcy. 

Tyle, ze tu padło, ze pin mini i dzieci kategorycznie nie, bo NA PEWNO sobie nie poradzą (inna kwestia, ze pin nie był w ogóle brany pod uwagę ;) ) 
Lab NIE bo adhd i te dzieciaki wgniecie w podłogę. Coś tam NIE bo bla bla bla, czyli co? polecamy pudle? cavisie? mopsy? Bo reszta ZBYT trudna i tylko dogomania sobie radzi? :D 

Posted

Eeee, nie. To nie tak, że pinczerek NA PEWNO jada dzieci. :D

Ale fakt, że jest to pies trudniejszy. I małe aktywne, impulsywne dziecko plus reaktywny (działający zanim pomyśli) pies, będący przy tym bardzo pewny siebie wymaga więcej uwagi, pracy i dozoru. Więcej niż przykładowy caviś czy mops, który w sytuacji zagrożenia nie kłapie zębami na prawo i lewo. Oczywiście pinczerek nie zje dziecka, nawet jakby bardzo się starał. :D Całkiem sensownie daje się go wychować. Bywają egzemplarze (bardzo rzadko) praktycznie "bezobsługowe". Moje suki są spokojne, ale nie mogę generalizować, że każdy pinczer jest grzeczny i że na pewno nie będzie z nim problemów.

 

 

Właśnie odchowuje się ONka mojej siostry. Zupełnie inny poziom aktywności. :) Dla mnie wychowanie takiego młodego owczarka jest jak czysty relaks. Przyjemność. Suka łapie wszystko w lot i jest tak powolna, że zanim nabroi już jest odwołana. Ona nawet biega w "zwolnionym tempie" (dla nieprzyzwyczajonych). Oczywiście,  nie twierdzę tym jednym przykładem, że KAŻDY owczarek jest łatwy w obsłudze. Tak jak nie twierdzę, że każdy pinczerek to potwór.

Posted
"Po prostu piszę uczciwie minusy psa, tak jak i ja chciałabym zostać poinformowana o różnych sprawach przed zakupem. Bo plusy to sobie każdy sam znajdzie. Zwłaszcza jak wybrał jakąś tam rasę i o niej szuka info i pyta na forum."

 

 

N&N dobrze pisze - pamiętam  w "Moim Psie" (tym papierowym) serię "Zanim kupisz..." - to był fajny pomysł, dowcipnie i z humorem przedstawiać wady rasy.

 

Ale! Kiedy MP zaczął ten cykl, w środowisku hodowców zawrzało - to znaczy, niektórzy dostali histerii. :-)

  • Upvote 1
Posted

Pamiętam, jak jako dziecko zakochałam się w rottweilerach. Kiedyś jak mama wyszła zadzwoniłam w sprawie ogłoszenia o szczeniakach do "hodowli" (teraz już wiem, że to nie była hodowla). Odebrał przemiły pan. Szukałam suczki. Pan zachwalał, że 8 tyg. szczeniaki są bardzo agresywne i "cięte", po bardzo agresywnych rodzicach. Ze smutkiem westchnęłam, że szkoda, bo ja szukam nieagresywnego psa. Na co pan entuzjastycznie: "Ależ to wspaniale. Proszę sobie wyobrazić, że mamy też i takie psy". I zaczął wychwalać swoje psiaki jako cudowne opiekunki do dzieci i przewodników niewidomych. :D

 

 

Gryf80, to nie rozterki. :) Cieszę się, że vizzaamore dokonała wyboru. Myślę, że dobrze wybrała. Mam nadzieję, że za jakiś czas pokaże na forum swojego szczeniaka. :)

Piszemy "ogólnie".

  • Upvote 1
Posted

) i kurde felek, kto mnie poznał, moje psy widział, to chyba potwierdzi, że zbyt wiele zastrzeżeń do nich mieć nie można c'nie? ;) 

 

Ja mam jedno :D

 

A tak poważnie to w dyskusji chyba najbardziej mnie rozśmieszył lab z ADHD, no rzeczywiście :D

Posted

serio polecasz tą hodowlę??? Pika miot rok w rok.... rozumiem gdyby suka była jakaś mega utytuowana, samce dobierane chyba z przypadku, bo też nie jakieś mega zajebiste...widzę, że tendencje mają na wypisywania tytułów dziadków szczeniąt, a nie rodziców... no tak bo rodzice ich nie maja... masakra jakaś.

Eliza też miot rok w rok.  ZERO informacji o jakichkolwiek badaniach, mają 3 rasy w hodowli, jak dla mnie miejsce nastawione na kasę a nie na HODOWLĘ. Rep ma tylko HD i ED, nie ma oczu , nie ma EIC.... 

 

dlaczego polecasz tą hodowlę? bardzo mnie to ciekawi. 

Posted

Rinuś bo drzwi obok mnie mieszka Berneńczyk z tej hodowli, a 2 bloki dalej labrador (właśnie ten z ADHD, z którego się tak smiejecie :P ).

Psy może nie po wystawowych rodzicach, może nie wystawowe, może nie jakieś 'idealne' ale zdrowe, zdrowo się rozwijające, nie chorują i są bardzo, bardzo towarzyskie, bez krzty agresji.

Choćby dlatego również, że hodowlę prowadzą teściowie mojego sąsiada (przyjaciela z dzieciństwa) :)))


'' jak dla mnie miejsce nastawione na kasę a nie na HODOWLĘ'' - takie miejsce nie powinno być w FCI, a jednak jest, więc nie do końca prawda jest to, co piszesz :)

Posted

Rinuś bo drzwi obok mnie mieszka Berneńczyk z tej hodowli, a 2 bloki dalej labrador (właśnie ten z ADHD, z którego się tak smiejecie :P ).

Psy może nie po wystawowych rodzicach, może nie wystawowe, może nie jakieś 'idealne' ale zdrowe, zdrowo się rozwijające, nie chorują i są bardzo, bardzo towarzyskie, bez krzty agresji.

Choćby dlatego również, że hodowlę prowadzą teściowie mojego sąsiada (przyjaciela z dzieciństwa) :)))


'' jak dla mnie miejsce nastawione na kasę a nie na HODOWLĘ'' - takie miejsce nie powinno być w FCI, a jednak jest, więc nie do końca prawda jest to, co piszesz :)

O tak ocena hodowli na podstawie 2 sztuk, ktore mieszkają obok. Pozdro! Mają te zdrowe pieski porobione badanka? Czy zdrowe " na oko" ? :D 
Na tyle miotów ile od nich wyszło to delikatnie mówiąc "niepoważne" podejście. 

A pseudo znajdziesz wszedzie, pod egida ZK, FCI tez ;) 

Brak badań dyskwalifikuje hodowlę na dzien dobry. Osiągnięcia wystawowe to inna mańka, natomiast jaki jest cel hodowli psów, ktore z założenia są "petami"?
I to jeszcze u labków, gdzie no kurde nie ma wyśrubowanych wymagań? 



 

Posted

Rinuś bo drzwi obok mnie mieszka Berneńczyk z tej hodowli, a 2 bloki dalej labrador (właśnie ten z ADHD, z którego się tak smiejecie :P ).

Psy może nie po wystawowych rodzicach, może nie wystawowe, może nie jakieś 'idealne' ale zdrowe, zdrowo się rozwijające, nie chorują i są bardzo, bardzo towarzyskie, bez krzty agresji.

Choćby dlatego również, że hodowlę prowadzą teściowie mojego sąsiada (przyjaciela z dzieciństwa) :)))


'' jak dla mnie miejsce nastawione na kasę a nie na HODOWLĘ'' - takie miejsce nie powinno być w FCI, a jednak jest, więc nie do końca prawda jest to, co piszesz :)

Jaja sobie robisz??????

Psy nie mają podstawowych badań... a suka jest rozmnażana rok w rok, więc nie pitol mi tutaj, że oni hodują dla rozwoju rasy, bo widać, że na kasę lecą! W ZKwP jest wszystko, od naprawdę zajebistych hodowli hodujących z pasją, uwazniie dobierających repa do suki, badających swoje psy na wszystko itd, po pseudo które mają w dupie zdrowie psów a liczy się tylko hajs, I tutaj właśnie ta hodowla mi podchodzi pod to. 

a czemu niewystawowe? Bo dobierają na pałę i rozmnażają jak leci byle hajs w portfelu się zgadzał.

Posted

Nie oceniam hodowli, tylko piszę o tym, że psy sa zdrowe i dobrze się rozwijają :)

Na rodowodzie widziałem, że ojciec ma HD-A, a matka ma HD-B i jest to wg. mnie jedyna wada tej hodowli.

Chyba każdy zainteresowany hodowlą sam zapyta o badania, nie trzeba ich udostępniać w internecie, prawda?

Edit.
Czy wg. Was, jeśli nie ma informacji w internecie o badaniach tzn, że psy ich nie mają? Zadzwoń, zapytaj, potem się do mnie rzucaj :)

Posted

Nie oceniam hodowli, tylko piszę o tym, że psy sa zdrowe i dobrze się rozwijają :)

Na rodowodzie widziałem, że ojciec ma HD-A, a matka ma HD-B i jest to wg. mnie jedyna wada tej hodowli.

Chyba każdy zainteresowany hodowlą sam zapyta o badania, nie trzeba ich udostępniać w internecie, prawda?

Edit.
Czy wg. Was, jeśli nie ma informacji w internecie o badaniach tzn, że psy ich nie mają? Zadzwoń, zapytaj, potem się do mnie rzucaj :)

Stary, dysplazja to nie jedyne badanie jakie psy powinny mieć ;) 
Jeżeli ktoś rozmnaża sukę z biodrami B, przy TAK DUŻEJ populacji danej rasy, to sam sobie odpowiedz o co chodzi. I tak ja wiem, ze można, nawet i bioderko C można. Pytanie tylko po co? ;) 


 

Posted

Wiem, że można.

Wiem również, że nie jedyne, z racji tego, że u mojej Collie samych badań były z 4 jeśli się nie mylę, które sam robiłem gdy ją odebrałem z pseudo.

W sumie, jeśli mnie pamięć nie myli - ceny berneńczyków rok temu zaczynał się od 1800, a labradorów od 1500, więc w sumie masz rację.

Posted

czy ty troche nie przesadzasz z tymi biodrami?

 

juz na ten temat bylo mnostwo tu na forum.

nie bede miec czasu na gadke, bo zaraz spadam na wystawke, ale chcialam tylko powiedziec, ze biodra b to sa normalne, zdrowe biodra i sama nie mialabym zadnych rozkminek, czy uzycw hodowli psa z biodrami b jesli on spelnialby moje standardy. a zdrowie rasy jest dla mnie ekstremalnie wazne i mam przebadane na wszystko, co trzeba nawet psa, ktory nigdy nie bedzie miec dzieci.

 

to jest troche tak, ze bu rozmnaza sie bioder A tylko psy. genotyp to nie jest to samo, co fenotyp. a psa do suki dobiera sie nie tylko pod wzgledem bioder. hodowcy tam, gdzie hoduje sie zajebiscie, juz dawno to zrozumieli. i wcale nie maja wiecej przypadkow dysplastycznych szczeniat niz w polsce, gdzie kazdy pies ma hd a, a jak ma hd b to jest strasznosc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...