Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja też pierwsze co pomyślałam o jakimś psie z grupy VII. Z tym, że tu zależy jak się trafi. Naszą przed wyjściem na zajęcia wystarczy wziąć na godzinkę aportowania i latania po góreczce, wystarczy też zabawa z innym psem. Jednak przynajmniej te 2-3 razy w tygodniu musi mieć taki spacer gdzie ma wolność przez 2-3h, lata po polach, pływa i jak już wraca do domu to pada na pysk. 
Nie wiem jak w przypadku małego munsterlandera, może jest bardziej opanowanym psem :) 

Za to co do labradora, to poszukaj może czegoś z linii pracujących, żeby był to lżejszy pies. Większość labów, które znam (a znam naprawdę dużo) w wieku ok 3-4lat nie są już takimi aktywnymi psami. Pływaniem tylko odmieniec pogardzi, ale co do biegów to myślę, że wielu z nich nie miałoby przyjemności z joggingu. 

 

 

Jogging to tylko taka możliwość, nie szukamy psa który musi się nadawać do biegów :)

Najbardziej zależy nam na tym, żeby czerpał przyjemność z przebywania w błotno-łąkowych warunkach :)

 

 

Właśnie munsterlandery w domu są aniołami. Zayra przez miesiąc chodziła tylko na siku bo miała chorą łapę i nie było tragedii. A miała wtedy 7 miesięcy.
Ale wiadomo, że musielibyście wybrać odpowiedniego szczeniaka z miotu. Ja akurat brałam największą rozrabiake ale Wy spokojnie moglibyście wziąć spokojniejszego.
MM są mega przyjacielskie i do psów i do ludzi ale jak każde psy potrzebują socjalizacji. A jeżeli macie w rodzinie kogoś z doświadczeniem w wyżłach to tym bardziej polecam.

Tak jak Talia pisze, labradory juz nie są takie jak kiedyś

 

Widzisz ile osób tyle opinii, teściowie na przykład powiedzieli, że jeśli wyżeł to tylko dorosły, kilkuletni, w miarę spokojny, bo z młodym będziemy się męczyć :) to oni wyszli z propozycją suczki labradora, powiedzieli, że mamy się nie porywać z motyką na słońce i wziąć pod uwagę, że mieszkamy w mieście, nie wiadomo czy nie będziemy zmieniać lokum i co, gdy nagle zamieszkamy w samym centrum Warszawy mając pod blokiem jedynie niewielki park. Codzienne dojeżdżanie w miejsca, w których wyżeł sobie spokojnie rozwinie skrzydła nie będzie pewnie wtedy wchodziło w rachubę, a ich zdaniem labradorowi nie potrzeba tyle ruchu, spokojnie wystarczy mu ta godzina spaceru dziennie, pod warunkiem, że będzie miał możliwość poszalenia kilka razy w tygodniu na bardziej sprzyjającym ruchowi terenie :)

 

Jak z sierścią munsterlandera? Trudna jest w pielęgnacji? Linienie najmniej nas obchodzi, bo oboje wychowywaliśmy się z psami, bardziej chodzi o to, że ani ja, ani mój narzeczony nie mamy głowy do czesania psów, wolimy rasy, które raz na jakiś czas się mocniej wyczesze i tyle, są w zasadzie pod tym względem bezproblemowe.

 

Posted

bokser?

a miało któres z was wcześniej psa?

 

Boksery nam się nie podobają :)

Pewnie, że miało, od dziecka były psy w domu. Narzeczony dorastał z wyżłami, ja z typowymi kundelkami :)

Posted

Sierść nie wymaga zbytniej pielęgnacji. Każdy młody pies bywa męczący, nawet labrador :P

To ja Ci powiem tylko, że my mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu w centrum miasta. Młoda ma 2-3 spacery w tygodniu około 60 min (na smyczy) i dłuższe w weekendy bezsmyczowe. W tygodniu jak nie mamy czasu na spacer to bawimy się w domu np. w szukanie zabawek. Zostaje sama po 8-10h i jest ok. Jak w tygodniu nie pójdziesz z psem na pole to nie umrze ze smutku. Tylko trzeba mu wymyślić inne zajęcie.
Według mnie w domu gorsze są labradory bo mm potrafi przez większość dnia spać a labrador bez zajęcia jest bardzo niszczycielski.
MM mają trochę inny charakter niż reszta wyżłów kontynentalnych . Są też mniejsze i według mnie łatwiej przystosowują się do życia nie myśliwego.

Ale przejrzyjcie sobie różne rasy, jest ich tyle, że na pewno znajdziecie coś dla siebie :)

Posted

ja bym nie polecala do takich warunkow psa z gr 7, gdyz na serio...macie male doswiadczenie z takimi psami i po prostu jeszcze nie trafilyscie na prawdziwa petarde.

jak wam sie zdarzy trafic, to zrozumiecie.

Posted

ja bym nie polecala do takich warunkow psa z gr 7, gdyz na serio...macie male doswiadczenie z takimi psami i po prostu jeszcze nie trafilyscie na prawdziwa petarde.

jak wam sie zdarzy trafic, to zrozumiecie.

Tak właśnie pisałam, że zależy jak się trafi. Ale wzięcie jakiegoś z adopcji chyba nie byłoby złym pomysłem. Wyżłów do adopcji jest cała masa, naprawdę jest w czym wybierać.  
 

Posted

Chcemy mieć psa od szczeniaka :) skoro nie grupa VII (chodzi o klasyfikację FCI tak?) to która?

Czy ktoś z was zna jeszcze małe munsterlandery i wie jakie są w większości przypadków?

Posted

Pinczer też nie jest dla każdego.  ;) I nie chodzi o to, aby robić z nich 'nadpsy' czy wyjątkowo wredne mendy, ale... Trzeba lubić psa z 'charakterkiem', żeby zdecydować się na pinczera. Tym bardziej, że rozstrzał w rasie jest ogromny - zarówno jeśli chodzi o wygląd jak i o charakter. Możesz tak samo jak w seterach trafić na 'petardę', z którą początkującym może być ciężko (oczywiście jest to inny typ 'petardy', żeby nie było, że śmiem porównywać piny z swetrami), a możesz też trafić na lękliwego pina, który będzie się trząsł, bo obca osoba obok niego przeszła. To nie są 'miękkie' psy. O miniaturach teraz mówię, bo średniaków do tej pory za dużo nie widziałam/poznałam.  ;)

Posted

Pinczer do dzieci? Yyyy to chyba tylko średniak. Chociaż wszystkie pinczery są specyficzne w reakcjach i do dzieci polecałabym psa który najpierw myśli, a potem robi. Nie na odwrót.

Posted

Tylko średniak to już nie miniatura, a w określeniu 'pinczery' mieszczą się zarówno miniatury jak i średniaki. A polecasz 'pinczery' więc wiesz - nie tylko średnie.  ;) Generalnie średniaki są raczej, jakby to ująć, spokojniejsze niż miniatury, ale temperament i tak mają. Tak jak mówi Amber to psy, które często najpierw robią, potem myślą. Miniatura tu odpada, a średniaków można ewentualnie kilka poznać (chociaż na wystawach ich zazwyczaj mało - ja najwięcej widziałam 3 sztuki) i sprawdzić czy to 'to'.

Posted

Każdy pinczer jest temepramentnym indywidualistą ze skłonnością do dominacji, pies, zajeb...ty dla kogoś kto umie go poprowadzić konsekwentnie i nie będzie go rozpuszczał.

 

Średniaki są dużo spokojniejsze niż miniatury, ale to też nie jest rasa uległa.

 

Ponadto należy pamiętać o tym, że każdy pinczer to pies jednego właściciela, przywiązuje się i słucha tylko jednej osoby resztę domowników tylko toleruje.

 

Średniaków w naszym kraju jest bardzo malutko, na wystawach tak samo zazwyczaj trafiam na 1, czasem żadnego, najwięcej widziałam 7 na wystawie o Zwycięstwo Polski, teraz w Lesznie na Wystawie Championów będzie jeden, może w kwietniu na klubówce w Legionowie będzie ich więcej.

 

Polecam napisać do jakichś hodowli średniaków i popytać o więcej szczegółów na temat tego jaka jest ta rasa.

Posted

W określeniu pinczery mieszczą się też dobermany :D Ale każdy pinczer ma dość wyśrubowany system nerwowy i nie sądzę, aby żadna z 3 ras pasowała do "Oczywiście z uwagi na dzieci w rodzinie preferowana rasa, która je lubi i nie trzeba za bardzo cudować z socjalizacją, żeby znosiła dziecięce piski, wrzaski, bieganie itd." Sama mam 2 bratanków w wieku 5 i 3 lata. Ja ledwo wytrzymuje ich zachowanie, a co dopiero pies :P Nawet jak pinczer będzie znosił te piski i wrzaski, to będzie się to wiązało ze stresem. Piny mają delikatną psychikę, która reaguje bardzo gwałtownie na wszelkie bodźce zewnętrzne. Są rasy dużo bardziej stoickie pod tym względem, pinczery bym sobie odpuściła. 

Posted

Vizzamaamore, a co byście powiedzieli na jakiegoś spokojnego terriera? Manchester na przykład, bardzo fajne psy, nie aż tak pobudliwe jak np russelle czy foksy (biorę pod uwagę krótkowłose psy, bo terierów jest cała masa), ale dalej aktywne i towarzyskie.

 

A może jakiś TTB? Do dzieci mają fajny stosunek, można wybierać wśród tych aktywniejszych i spokojniejszych, psów z korbą, jak i kanapowców :)

Posted

Na początek zaznaczę, że ja cały czas piszę o miniaturach.  ;)

 

Pinczer i małe dziecko to po prostu nie jest zbyt dobry pomysł. Mam tu na myśli pina młodego, jeszcze pełnego swojego temperamentu, a akurat piny swój temperament mają bardzo długo, bo i długo żyją. Nieco inaczej sprawa wygląda, gdy dziecko jest w wieku szkolnym, bo wtedy zarówno pies jak i dziecko powinny się dogadać. Moja pierwsza sucz, była w typie pin mina (ale jeśli chodzi o charakter to 100% pin) i miałam ją od 6 roku życia. I było pomiędzy nami OK. Podejrzewam, że gdyby moi rodzice mieli wówczas większą wiedzę kynologiczną to byłoby jeszcze lepiej.  ;) Poza tym to nie są psy, które traktują równo całą rodzinę. Wybierają jednego właściciela, którego wręcz ubóstwiają, a całą resztę domowników po prostu tolerują. Aczkolwiek czasami i tej 'reszcie' idą pokazać, że jakoś tam ją lubią. Jednak kluczowa w tym wszystkim jest socjalizacja, która nie może być zawalona - ani w hodowli, ani w nowym domu. Piny są z natury psami nieufnymi do obcych, bo służyły nie tylko jako szczurołapy, ale także jako stróże. I trzeba socjalizację przeprowadzić tak, aby pin przynajmniej tolerował obcą osobę i dotykanie się przez obcą osobę. W większości przypadków niemożliwe jest 'coś więcej', tzn. radość, bo gość przyszedł do domu itp. Nie ten typ psa. Chociaż zdarzają się piny nieco, powiedzmy 'przyjaźniejsze', które jako tako się nawet ucieszą. Rozstrzał w rasie jeśli chodzi o charakter jest niestety ogromny (tak samo w eksterierze). Możesz trafić zarówno na lękliwego, acz temperamentnego szczeniaka, jak i na takiego, który będzie pewny siebie i dość 'miękki', łatwy do ogarnięcia. Niektóre hodowle cisną typowo na show i tytuły, innym zależy jednak na zdrowiu oraz charakterze. I trzeba się w tym na prawdę dobrze rozeznać, pojeździć trochę po wystawach, aby zobaczyć jak najwięcej pinów, z różnych hodowli. 

 

Ale wracając... Mi tu pin po prostu nijak nie pasuje. Przynajmniej na pewno nie miniatura. Ktoś kto oczekuje psa przyjaznego do całego świata, dzieci, nie może szukać w pinach. Nie ten typ psa - pinczer może cały świat tolerować, a wielbić swojego właściciela.  :)

Posted

Każdy pinczer jest temepramentnym indywidualistą ze skłonnością do dominacji, pies, zajeb...ty dla kogoś kto umie go poprowadzić konsekwentnie i nie będzie go rozpuszczał.

 

Średniaki są dużo spokojniejsze niż miniatury, ale to też nie jest rasa uległa.

 

Ponadto należy pamiętać o tym, że każdy pinczer to pies jednego właściciela, przywiązuje się i słucha tylko jednej osoby resztę domowników tylko toleruje.

 

Średniaków w naszym kraju jest bardzo malutko, na wystawach tak samo zazwyczaj trafiam na 1, czasem żadnego, najwięcej widziałam 7 na wystawie o Zwycięstwo Polski, teraz w Lesznie na Wystawie Championów będzie jeden, może w kwietniu na klubówce w Legionowie będzie ich więcej.

 

Polecam napisać do jakichś hodowli średniaków i popytać o więcej szczegółów na temat tego jaka jest ta rasa.

 

tylko toleruje??

 

co za bzdury.

Posted

Chcemy mieć psa od szczeniaka :) skoro nie grupa VII (chodzi o klasyfikację FCI tak?) to która?

Czy ktoś z was zna jeszcze małe munsterlandery i wie jakie są w większości przypadków?

ja to wiem tyle ze trzeba o kudły dbac,bo nie czesany zbija się w kołtuny

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...