Maghda Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 GPooLCLD, czy mogłabyś mi napisać na PW godne uwagi hodowle pudli średnich i królewskich w PL? Jak w ogóle teraz kształtują się ceny pudli? Ja też bardzo proszę :) Quote
evel Posted January 15, 2015 Posted January 15, 2015 Kurde, nie wiem, czemu - nowe dogo ze mną nie współpracuje... A na maila da radę? evelu@poczta.fm Quote
ALMADOG Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 A może dorosły, młody kundelek ze schroniska? Albo z domu tymczasowego, bo tam zwykle dokładniej znają charakter psa, jego wady i zalety, zachowanie wobec dzieci/kotów/rowerzystów itp.. W przypadku takiego psiaka już będzie wiadomo "co z niego wyrosło", więc nie będzie obaw, że mała kulka przeobrazi się w brytana wielkości stodoły. Kundelki są super, popatrz na mojego z awatarka - bida adoptowana ze schroniska, a ma cudny charakter i z wyglądu też niezły przystojniak :) Raczej nie sądzę, aby w schronisku czy w domu tymczasowym znali dokładnie psa, myślę że wręcz przeciwnie. Pies który trafia do ośrodka pomocy psom, trafia tam z pesnym bagażem doświadczenia i raczej nie bedzie miał okazji do prezentacji wszystkich zachowań jakich się wyuczył, co raczej może stanowić potencjalny problem z psem w przyszłości. Po prostu dopiero na przestrzeni długiego czasu możemy oceniać jak dany pies zachowa się w danej sytuacji. Quote
IvyKat Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Z całym szacunkiem - bzdura :) Jeśli pies spędza w dobrym DT parę miesięcy, to spokojnie można poznać jego charakter. Nawet w (dobrym) schronisku jest to możliwe. Oczywiście nie da się tam poznać psa "na wylot", ale ogólny rys charakterologiczny, a zwłaszcza wady (lękliwość, agresja, awersja do dzieci itp.) można bez trudu określić. Quote
Naklejka Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 W schronisku pomagam od 4lat. Miałam psa na DT i znam go bardzo dobrze. Wiem jakiego domu szuka, jakie ma problemy nad którymi trzeba popracować. Również w ciągu tych 3tyg nauczył się kilku sztuczek i szlifował posłuszeństwo, samokontrolę. U mnie był tylko chwilę, obecnie przebywa w innym DT. W schronisku też można poznać psa, ale nie tak dobrze. My zabieramy psy na różne akcje, więc wiemy jak zachowują się w samochodzie, w tłumie ludzi itd. Sprawdzamy reakcje na koty, dzieci. Ale Rafciu w schronisku był ideałem, w DT okazał się bardzo problemowym psem :P Quote
al'akir Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Ja też bardzo proszę :)Niestety, nie mogę PW wysyłać... Kurde, nie wiem, czemu - nowe dogo ze mną nie współpracuje... A na maila da radę? evelu@poczta.fmposzło Quote
Kazuro Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 GpooLCLD, ja też bym mogła poprosić? Chciałabym mieć kiedyś pudelsona, a w ogóle się nie orientuję w hodowlach ;) fanta@op.pl Quote
al'akir Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 GpooLCLD, ja też bym mogła poprosić? Chciałabym mieć kiedyś pudelsona, a w ogóle się nie orientuję w hodowlach ;) fanta@op.pl Możesz napisać mi PW o jakiego pudla Ci chodzi. Wychodzi na to, że mogę odpisywać, a z wysyłaniem jest coś nie tak. A jak nie to wieczorem, albo jutro rano napiszę maila, bo mam jeszcze coś do zrobienia dzisiaj. Quote
Majkowska Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 W schronisku pomagam od 4lat. Miałam psa na DT i znam go bardzo dobrze. Wiem jakiego domu szuka, jakie ma problemy nad którymi trzeba popracować. Również w ciągu tych 3tyg nauczył się kilku sztuczek i szlifował posłuszeństwo, samokontrolę. U mnie był tylko chwilę, obecnie przebywa w innym DT. W schronisku też można poznać psa, ale nie tak dobrze. My zabieramy psy na różne akcje, więc wiemy jak zachowują się w samochodzie, w tłumie ludzi itd. Sprawdzamy reakcje na koty, dzieci. Ale Rafciu w schronisku był ideałem, w DT okazał się bardzo problemowym psem :P Mnóstwo psów wychodząc ze schroniska zmienia się i to chyba fakt nie do obalenia. Ile jest aniołków którym po trafieniu do domu rosną rogi. Aleee, przecież to ludzie nadal są za nie odpowiedzialni. Czasem czytam wymagania, że ktoś chce adoptować już "gotowego" "zrobionego " psa i bierze go po szkoleniu itd, a potem jest zaskoczony że nic nie robiąc ( a czasem wręcz go psując bo wiele osób ma nadal to głupie przekonanie że pieskowi trzeba wynagrodzić schronisko bezstresowym życiem) pies się zmienił i nie jest taki jak w opisie. Jak ktoś adoptuje psa i włoży w niego serce , czas, pracę, da mu to czego ten pies potrzebuje i oceni prawidłowo jego charakter to nie wierzę żeby pies się nie spisał. Tylko wiadomo , zawsze jest łatwiej powiedzieć że dom tymczasowy zawalił, choć wszyscy zdają sobie sprawę że dt to nie idealistyczne wyszkolone pod wszystkimi względami osoby tylko zwykli ludzie, którzy często decydują się przechować psa z odruchu serca i nie zawsze potrafią z tymi psami postępować albo robią to na czuja.A choćby nawet dobrze robiły to i tak im się oberwie. A to że się go w nowym domu prowadziło zupełnie odwrotnie niż powinno się, nie istotne. Quote
Brezyl Posted January 20, 2015 Posted January 20, 2015 Raczej nie sądzę, aby w schronisku czy w domu tymczasowym znali dokładnie psa, myślę że wręcz przeciwnie. Pies który trafia do ośrodka pomocy psom, trafia tam z pesnym bagażem doświadczenia i raczej nie bedzie miał okazji do prezentacji wszystkich zachowań jakich się wyuczył, co raczej może stanowić potencjalny problem z psem w przyszłości. Po prostu dopiero na przestrzeni długiego czasu możemy oceniać jak dany pies zachowa się w danej sytuacji. W schronie wiele rzeczy pies ukryje, w dobrym DT znacznie mniej. Myślę, że tu większy wpływ na "złe" zachowanie psa ma późniejszy właściciel, czasem pies lubiący dzieci, ląduje w DS, a po jakims czasie okzuje się, ze ma fobię do dzieci. To nie psu się zmieniło, tylko dzieci w DS "zmieniły" psa. Naprawdę, poziom wiedzy o psiej psychice w Polsce jest niewielki, za to przekonanie ludzi, że wiedzą o psach wszystko olbrzymie. Ogólnie, zawsze ze schronu brałam psy dorosłe i trudniejsze, których zaufanie trzeba było później zdobywać miesiącami (ale takie wybierałam) i nigdy tego nie żałowałam. Na szkoleniach często zostawiały psy rasowe w tyle i bardzo żałowałam, że nie mogłam zostawić sobie po nich potomstwa. Dlatego przeszłam na rasowce, choć jak dotąd nie trafiłam na ideał, po którym chciałabym zostawić szczenię, a wśród schroniskowców takie były. Inna sprawa, że w tamtych czasach w schroniskach nie lądowały psy z pseudo, bo takiej rzeszy "producentów" psiego nieszczęścia nie było. Quote
fokus13 Posted January 28, 2015 Posted January 28, 2015 Zawsze chciałam przygarnąć psa ze schroniska, ale jakoś nigdy się nie złożyło, chyba przez obawę, że będzie miał problemy z adaptacja w nowym miejscu, z obcymi ludźmi. Co do pracowników schronisk uważam że na tyle ile mogą angażują się, mój wuja zaadoptował pieska, dostał dla niego całą wyprawkę a po kilku dniach pani ze schroniska dzwoniła i pytała jak się miewa pies, czy potrzebują pomocy itd Quote
Robsonn Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Hej, witajcie! Może potrafilibyście nam coś doradzić, podpowiedzieć w kwestii naszego pomysłu? Od niedawna dyskutujemy z drugą połową o wyborze rasy naszego pierwszego wspólnego psiego towarzysza (lub dwóch :). To że zwierzak pojawi się u nas w domu nie ulega wątpliwości, ale chcemy żeby to był przemyślany wybór. Bardzo podoba nam się rasa Landseer - przeczytaliśmy wszelkie artykuły dotyczące tej rasy które google nam podpowiedziało i widzieliśmy wiele zdjęć, ale na żywo nigdy. "Rezerwowym" wyborem byłby jego kuzyn Nowofunland- w tym przypadku mieliśmy z tą rasą kontakt "na żywo" i Border Collie, ale rozważamy też inne rasy. Tak jak wspomniałem - nasz pierwszy pies, ale prawdopodobnie nie ostatni. Jesteśmy aktywnymi ludźmi, ale nie atletami, lubimy spacery, czasem wycieczki rowerowe. Mieszkamy na piętrze w domu z dużą działką, niestety nie sami - pod nami mamy sąsiadów z dzieckiem w wieku 8 lat (którzy jednak planują wyprowadzkę, ale póki co - są :). Oboje pracujemy, mamy ruchome godziny pracy, więc czasem jesteśmy w domu oboje, czasem jedno z nas, a czasem nie ma nas obojga - bardzo różnie. W okolicy mamy mnóstwo miejsc na spacery - głównie lasy, jak też kilka stawów, które kiedyś były hodowlanymi, teraz na jednym jest niestrzeżone kąpielisko, pozostałe są obrośnięte szuwarami. Niestety, po sąsiedzku, na działce obok jest niewychowany piesek pinczer mini. Czy wymienione rasy będą dla nas odpowiednie? Chcemy wziąć szczeniaka koniecznie z rodowodem, na pewno będziemy chcieli go szkolić przynajmniej w podstawowym zakresie - PT, tylko pytanie, czy psa, czy suczkę i czy jednego, czy dwa? A jeśli dwa, to jakie? No i jeszcze istotne pytanie, czy w przyszłości zaakceptowałyby powiększenie stada o psa/suczkę innej rasy? Z góry dzięki za podpowiedzi! :) Quote
adiiszek Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Nie wiem jak to bywa z psami rasy Nowofunland czy Landseer - znajomi mają Nowofunlanda i jedyne co wiem to to, że jak zobaczy otwartą furtkę to psa nie ma bo lubi ucieczki. Za dziecka chodziliśmy (wiem, głupota) dokarmiać też jednego Nowofunlanda jabłkami i gruszkami - pies jadł nam z ręki, istny okaz spokoju, miłości i niesamowity pieszczoch. Border Collie.... pies o którym marzyliśmy ale którego ADHD się wystraszyliśmy- psy bardzo chętne do pracy, szybko łapią to, czego od nich wymagamy, niesamowicie towarzyskie, choć z rożnymi przypadkami się spotkałem (przykład - dziennie przechodzę obok domu,gdzie mieszka Border Collie. Wystarczy wieczorem zbliżyć się do bramy czyt. przejść obok niej z zakupami np, to pies szaleje, biega od jednego końca do drugiego, szczeka, jakby miał nas zaraz zabić. Rozumiem pilnowanie Swojego podwórka ale aż tak?). My postawiliśmy wszystkie za/przeciw i wybralismy Owczarka Szkockiego, może i Wy skusilibyście się na taki wybór? Ew. owczarek australijski? :) Psy również aktywne, choć bez ADHD typowego dla Borderów :P Quote
Pysia Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Trzy rasy znane mi doskonale. Landseer i nowofundland - tu już mistrzowsko. Border colie też znam dobrze.1. Landseer - pies duzy, z chęcią do pracy, żywiołowy umiarkowanie, ale potrafiacy ten żywioł wykorzystać. Mają też chęci do stróżowania. Szata wymaga szczotkowania a w chwilach wylinek szczotkowania częstego. Jako pierwszy pies średnio polecam.Nowofundland - psy o umiarkowanym temperamencie. Z łagodnym charakterem. Nie majace tendencji do stróżowania. Pragnace bliskości człowieka. O stabilnym charakterze. Dobrze wychowane nawet przez laika ( potrafiacego czytać ;) ) sa świetnymi towarzyszami nawet dla początkujących. Szata gruba, wymagajaca dokladnego wyczesania raz na tydzień, w okresie wylinki codziennie a przy tym aby pies był schludny okresowego podcinania niektórych partii futra ( łałok, pióra na łapach, portki itp)Border colie- psy bardzo aktywne, wymagajace dużej dawki ruchu i pracy umysłowej. Delikatne psychicznie i nie wybaczajace błędów wychowawczych. Tu juz absolutnie nie polecam jako pierwszego psa.Nowofundlandy nie mają skłonności do ucieczek. To nie są powsinogi. A jak pies jest na placu to żadnemu sie furtki otwartej nie zostawia. Wyspacerowany pies wyjdzie, powacha i wróci nawet w takiej sytuacji. Niewyspacerowany i ciekawy swiata- pójdzie pozwiedzać bo na codzień zwiedzania nie ma.No i ani landseer ani nowofundland na wycieczki przy rowerze sie nie nadają. Z powodu gabarytów nie są to psi sportowcy na długie dystanse. Quote
adiiszek Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Pysia - ten całe zycie spędzał przed domem, więc natrafia się okazja to idzie pozwiedzać, wiadoma sprawa :)) Dokładnie - do Borderów trzeba mieć dużo czasu, chęci, aktywności i cierpliwości. Z TEGO CO WIEM (a mogę się mylić) - psa biegami przy rowerze POWINNO SIĘ obciążać dopiero po ukończeniu okresu wzrostu. Owszem, jakieś zabawy, biegi, krótkie wycieczki rowerowe ok - ale coś dłuższego - warto poczekać do zakończenia okresu wzrostu u psa. Jesli szukacie psa łatwiejszego w ułożeniu, bardziej uległego, choć równie aktywnego, pojętnego i mądrego - polecam Owczarki Szkockie. Jest to również mój pierwszy psiak, aktywny, bez skłonności do psychicznych wybryków, łatwy do ułożenia, kochający biegi, zabawę, aktywność umysłową i również dobrze pilnujący własnego terenu. :) Pozdrawiam :) Quote
Robsonn Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 No właśnie w kwestii Border Colie, to właśnie to ADHD jest trochę odstraszające - ale nie po lekturze, tylko dlatego że rodzice drugiej połowy mają suczkę "w typie" BC i ma energii tyle, że po 2 godzinach spaceru i biegania za piłką bez przerwy, nadal chce więcej. No i skłonność do ucieczek, przynoszenia do domu ptactwa i pogoniami za listonoszem :) - ale może to kwestia tej konkretnej suczki. Z drugiej strony ten pies nas urzekł inteligencją i opiekuńczością - małym kociakiem opiekowała się jakby to był jej skarb. Quote
adiiszek Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Każdy NORMALNY PIES ma w Sobie instynkt opiekuńczy - moja mała goni gołębie, gdy zobaczyła takiego ze złamanym skrzydłem, połozyła się obok niego i pilnowała oraz goniła koty, które chciały go hapsnąć :) Jest to urocze ale wszystko zależy od psiaka chyba. Ogólnie BC mają to do Siebie, że chcą więcej, więcej - do nas przyjechali znajomi z BC kiedyś, to byliśmy 3.5h na dworze - psy zabawa, biegi (obie suczki po 5 miesięcy miały wtedy), przeciąganie się patykami, moja poszła spać, zmęczona jak nie wiem, a tamta drzemka 10minut i od nowa - w jedną i drugą po mieszkaniu, z piłką, tu hops, tam, znowu tu :D Ja byłem przerażony nadpobudliwością :D Quote
Robsonn Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Ok, a więc cenna rada od kogoś, kto zna i wie, że BC jako pierwszy pies - nie bardzo. Tak myślałem, ale wolałem zapytać. Szkoda, ale rzeczywiście, czytałem że ta rasa często trafia do schronisk... Co do Landseera, to w takim razie byłem w błędzie, bo myślałem, że charakterem są bardzo bliskie Nowofunlandom - tyle że tych ostatnich jest chyba w Polsce dużo, a tych pierwszych - nie. @Pysia: ale nie polecasz ze względu na te rowery o których pisałem, czy inne sprawy? Wiem, że nie można mieć wszystkiego. Znajomy właściciel 2 Wilczarzy irlandzkich polecał mi tę rasę jako odpowiadającą naszym wymaganiom i przyznam, że przez chwilę się nad tym zastanawiałem, ale zawsze było w nich coś niepokojącego :) niby oaza spokoju, ale za dużo w nich widziałem "bestii" :) (jakkolwiek to zabrzmi). Edit: a w kwestii, czy jedno szczenię, czy dwa? Quote
IlonaS Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Jeśli ma być to Wasz pierwszy wspólny pies, to ja bym proponowała na początek wziąć jednego, ułożyć go i po pewnym czasie, może po kilku latach wziąć następnego. Jeśli ma to być pies aktywny, dla aktywnych ludzi. Ja mam belga i adoptowaną suczkę w tym typie, wiadomo, wzmożone ADHD i nie wyobrażam sobie bym na raz miała dwa takie szczeniaki. Trzeba takim psom poświęcić wiele uwagi, czasu i samego siebie, takiego psa nie oszukasz, on zawsze upomni się o swoje. Piszę o psie z ADHD, pod kątem bordera, któremu tego akurat nie brakuje. Landseer - piękny pies, zbieraj o nim jak najwięcej informacji. Kocha wodę, idealny stróż i towarzysz człowieka, same pozytywy tu czytam o tej rasie, ale najlepiej pogadać z ludźmi, którzy go mają. Pies, czy suczka, to zależy od upodobań - ja zawszy miałam samce, teraz przygarnęłam sunię i też jestem bardzo zadowolona. Quote
Pysia Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Landseery są bardziej aktywne i nadają sie do stróżowania. Tutaj częściej sie trafiąją twarde osobniki niż u nowofundlandów.Biegi przy rowerze przez kilka km po prostu odpadają bo tto nie są wyczynowcy. Z niufem dojdziesz spacerowym krokiem na kraniec swiata, ale jak pobiegniesz 500 m to on się zmeczy ;) Za to plywać może kilometrami- może rowerek wodny dla odmiany ;) Quote
Pysia Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Landseery są bardziej aktywne i nadają sie do stróżowania. Tutaj częściej sie trafiąją twarde osobniki niż u nowofundlandów.Biegi przy rowerze przez kilka km po prostu odpadają bo tto nie są wyczynowcy. Z niufem dojdziesz spacerowym krokiem na kraniec swiata, ale jak pobiegniesz 500 m to on się zmeczy ;) Za to plywać może kilometrami- może rowerek wodny dla odmiany ;) Quote
Robsonn Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Ale np. z ćwiczeniami Agility powinien sobie Landseer radzić lepiej niż Nowofunland? :) No bo z frisbee to oba chyba nie bardzo? :) Quote
Clavia Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 A chodsky pes? Niech się znawcy wypowiedzą bardziej, ale mi się wydaje, że odpowiada Waszym wymaganiom ;) Quote
Robsonn Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Uroczy, ale naprawdę bardzo mało o nim informacji i chyba niewiele sztuk w Polsce, a my na 100% będziemy chcieli zobaczyć na żywo, potem przemyśleć, a potem znowu zobaczyć i ewentualnie wybrać :) Quote
Pysia Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Ani Landseer ani niuf na aagility sie nie nadają. Ani żaden ciężki pies. To chodzi o wage i obciążenie stawów.Jak chcecie psa do agility to cos mniejszego, lżejszego i sprytniejszego.Z niufem można robić wiele bardzo ciekawych rzeczy. Uwielbiają prace pociągowe. Można szkolić do pracy wodnej. Co roku organiizowany jest obóz pracy wodnej gdzie uczą jak to robic a przy okazji spotyka się wiele zakreconych ;) To takie aktywne wczasy z psem.Co do tego czy jeden czy dwa to pytanie- chcecie je trzymać same na podwórku? Jak tak, to niufa odradzam. Tylko same problemy. Niewychowany niuf ( a psa mieszkajacego na dworze raczej sie nie wychowa...) to naprawdę pies sprawiajacy problemy i...nieszczęśliwy. Jak do domu to po co wam dwa? Na początek jeden wystarczy. A jak sie zakochacie to poszukacie za chwile i tak drugiego bo wam mało będzie hahaha Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.