Radskorpion Posted December 15, 2014 Posted December 15, 2014 Tak jak pity, amstaffy, rottki itp maja złą sławę tak laby i goldeny maja az ZA DOBRĄ, i o przez tą slawe sa kupowane na potęgę jako psy idealne, do wszystkiego, milusińscy na kanape. Czytalam sobie kiedyś pytania za zapytaj czy czyms podobnym brzmiące "jaki pies do dzieci?" "jakiego milego pieska moge kupic"? "jaka rasa według was jest najlepsza?" Itp zgadnijcie jaki procent odpowiedzi brzmialo "golden!" "labrador!"? 99? A argumenty oczywiście: bardzo mile pieski, stworzone dla dzieci, bardzo latwy w ułożeniu, nie potrzebuje dlugich spacerów, nie ma w nim cienia agresji, i mozna tak wymieniac same superlatywy. No pies idealny! Szkoda ze w praktyce wyglada to troche mniej różowo. Pewnie feralne egzemplarze, no bo przeciez powinien byc juz tego nauczony w lonie matki. W ogóle to wynika z bardzo niskiej świadomości kynologicznej wśród ludzi... A zresztą zauważyłam, że ludzie na forach, zwłaszcza takich typu "zapytaj" piszą by pisać, niezależnie od tego, czy mają wiedzę na dany temat, czy nie... Ale ta powszechna ignorancja nie powinna chyba mnie dziwić biorąc pod uwagę statystyki czytelnictwa w Polsce. Jesteśmy w tyle za większością krajów Europy, w porównaniu np. z Czechami to jedna wielka porażka, a te i tak fatalne statystyki zawyżają w dużej mierze panie zaczytane w harlequinach i tam innych "Greyach", które po fachową książkę o zwierzaku i tak by nie sięgnęły, więc w sumie chyba nie ma co się dziwić, że ludzie jacyś tacy niekumaci, jak chodzi o psy :( ja zawsze przed zakupem dowolnej rzeczy czy nawet zwierzaka się dowiaduję, informuję, nawet przed zakupem myszek kupiłam sobie o nich książkę, przeczytałam, zaczerpnęłam inspirację do budowy dla nich przyjaznego, wygodnego, ciekawego i zarazem bezpiecznego pomieszczenia. A znam ludzi, którzy przed zakupem trudnej rasy psa nie zajrzeli do ani jednej książki o psach i ich własna niewiedza w temacie ich nie uwierała (a potem wielkie zdziwienie, że pies nie rozumie, jak mu po ludzku tłumaczą)... Quote
Bruna Posted December 15, 2014 Posted December 15, 2014 isabelle301 - jak sobie wychowasz psa, tak mieć będziesz. Goldeny to żywe psy, ale nie znam nadpobudliwego przypadka nawet u osób nie szkolących. Nie miałam co prawda tej rasy, ale opieram się na doświadzeniach osób pracujących z nimi, więc jeśli ich dobrze ułożone pieski są jak "z książki" przepraszam za błędy. Quote
isabelle301 Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 Akurat szczęśliwie mam cudnego Goldasa... ale obracam się wsród tej rasy a raczej ludzi z goldenami. Tak jak napisałas - jak sobie wycjhowasz takiego masz. I zapewniam Cię w jednym - wychowanie owczarka to pryszcz w porównaniu z wychowaniem tej jakże "bezobsługowej rasy" Quote
fanatyk876543 Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 dla wszystkich osób mieszkających w bloku polecam Buldoga francuskiego. Mały pies wymagający niezbyt dużej uwagi, idealny dla rodzin z dziećmi. Nie polecam posiadania pod jednym dachem 2 samców. Quote
Ania :) Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 dla wszystkich osób mieszkających w bloku polecam Buldoga francuskiego. Mały pies wymagający niezbyt dużej uwagi, idealny dla rodzin z dziećmi. Nie polecam posiadania pod jednym dachem 2 samców. To bardzo ciekawe... posiadam buldozka samca, uwagi potrzebuje bardzo duzo, ruchu rowniez, nie zaspokoi go rzucanie patyczka przez 15min dziennie czy tez 5-10minutowe spacerki. Z drugim samcem rowniez w domu dogaduje sie dobrze (mialam przez jakis czas na przechowanie). Ale to pewnie wyjatek? ;) Quote
angineuuka Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 A jak w bloku nie mieszkam to kupić nie mogę? 1 Quote
katasza1 Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 To bardzo ciekawe... posiadam buldozka samca, uwagi potrzebuje bardzo duzo, ruchu rowniez, nie zaspokoi go rzucanie patyczka przez 15min dziennie czy tez 5-10minutowe spacerki. Z drugim samcem rowniez w domu dogaduje sie dobrze (mialam przez jakis czas na przechowanie). Ale to pewnie wyjatek? ;) Jakaś podróbka Ci się trafiła :P Ale tak btw to właściciele buldożków zauważyłam, że lubia demonizować czas poświęcany na spacery :P Serio, widuję buldogi na spotkaniach i każdy na naszym spacerze wysiadłby ;) Quote
Ania :) Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 Kurcze ja mieszkam w domku... Nie demonizuje, nie mowie, ze potrzebuje tyle ruchu co husky czy inny aktywny pies, chodzilo mi o to, ze to nie sa psy, ktoremu wystarczy 10minut spaceru dziennie. Co pare dni (czasem codziennie) spotykamy sie z kuzynem i jego labradorem na 1.5-2h spaceru (w tym czasie psy sie bawia, troszke szkolenia plus aportowanie) i po takim spacerze pada na pysk. Sa tez leniwe buldozki, ktorym nie potrzeba tyle ruchu, ale nie mozna mowic, ze kazdy taki jest. Quote
katasza1 Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 No jasne. Wg mnie nie ma psow ktore potrzebuja 10 minut spaceru dziennie. Mieszkam nawet kolo mopsa, chodzi ze swoja 'babcia' na spacerki do lasu i sobie daje dziewczynka rade. Ale zauwazylam, juz nie chodzi mi o Ciebie, ze duzo osob mowi jakie to buldogi sa ruchliwe itd. Ostatnio bylam na wystawie, byli ludzie zainteresowani kupnem buldoga i jakas wlascicielka jednego opowiadala im, jakie to one sa ruchliwe, jak nie wyjda na dlugi spacer codziennie to rozwalaja dom, aportuja jak wsciekle i nigdy sie nie mecza. Usmialam sie do lez :P Quote
Ania :) Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 Haha no to faktycznie lubia ludzie koloryzowac :) moze chciala zniechecic do rasy, albo faktycznie troche lubi bajki pisac :P Quote
katasza1 Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 Ludzie wydawali sie bardzo wporzadku, wiec nie widze powodu zeby miala zniechecic. Zastanawiam sie w takim razie jacy ludzie powinni miec np wyzly? 10 godzin spaceru dziennie? :P Quote
Ania :) Posted December 16, 2014 Posted December 16, 2014 To moze faktycznie dziwna babeczka :) Ale serio, jak Leon sie porzadnie w dzien nie wybiega, bo nie raz zdarzaja sie dni, ze ani ja ani tz nie mamy czasu wyjsc na dluzszy spacer to Leon wieczorem lazi za mna z zabawka zebym choc na chwile sie nim zajela :P Co do wyzlow, nie wiem, nie mialam i nigdy nie chcialam miec :D Oczywiscie ja nie chce tu porownywac aktywnosci buldozka do aktywnosci terrierow, wyzlow czy innych. Po prostu chcialam uswiadomic, ze buldozek nie tylko lezy na kanapie ;) Quote
fanatyk876543 Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 A jak w bloku nie mieszkam to kupić nie mogę? jak nie mieszkasz w bloku to nie polecam...są fajniejsze rasy Quote
Vailet Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 Haha ja naprawdę nie rozumiem dopasowywania psa do wielkosci domu, mieszkania czy ogrodu. Prawie kazda rasa moze mieszkac i w domu z ogrodem* jak i w mieszkaniu. W obu przypadkach trzeba poswiecic tej konkretnej rasie tyle samo czasu czy to ma do dyspozycji wille z basenem czy kawalerke. Pies sam sie nie zmęczy, i naprawdę znam o wiele wiecej psow mieszkajacych w duzych domach, gdzie to wlasciciel wychodzi z psem raz na miesiąc, albo w ogole, bo przeciez ma ogród to po co? Wlasciciele psow w mieszkaniach muszą z nimi wychodzic, chcac nie chcac przynajmniej te trzy razy dziennie. W skrócie, w domu pies powinien po prostu spac wykończony po spacerze. Liczy sie czas poswiecany psu, a nie liczba posiadanych m2. *W DOMU z ogrodem, nie w ogrodzie. Jednak lista ras nadajaca sie do mieszkania tylko na zewnatrz bez szkod fizycznych i psychicznych dla psa jest węższa. Quote
katasza1 Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 Ale buldoga nie mozna miec w domku z ogrodem, bo jak bedzie za czesto wychodzic na podworku i jak wiadomo, tak jak wszytskie psy, bedzie sam sie 'wybiegiwal' to moze sie za bardzo zmeczyc :klacz: No ja np. widze ze moje sa bardziej zmeczone w ciagu dnia, bedac u tesciow w domku z ogrodkiem, bo moga sie na tym ogrodku bawic wtedy kiedy maja na to ochote, a w domu im nie pozwalam. Ale dzieje sie to tylko wtedy kiedy sa we dwojke. Frodo jak byl sam znajdowal sobie rozrywke na wlasna lape - stal pod brama i darl jape, wiec mial zakaz siedzenia na ogrodku samemu, taki nieszczesliwy piesel :P Ale ta rozrywka podworkowa cieszy ich jak jestesmy tam 2-3 dni, na trzeci dzien jest marudzenie, przynoszenie zabawek i warowanie pod furtka, bo pieski chca na spacerek! Quote
Vailet Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 Te buldogi to najlepiej w klatce trzymac bo przecież w mieszkaniu tez mogą np podbiec :o a wtedy zgon murowany... jeżdżę z moimi na dzialke to nie ma mowy o bawieniu sie samemu. Jak ktorys chce sie bawic to przynosi mi zabawke i bawimy sie razem. Jak chca na spacer to tez wysiaduja pod bramą. Wiadomo w ogródku mozna robic z psem więcej rzeczy niz w mieszkaniu, no ale to mozna robic to tez na dowolnym skrawku trawnika :p Quote
Pysia Posted December 17, 2014 Posted December 17, 2014 Haha ja naprawdę nie rozumiem dopasowywania psa do wielkosci domu, mieszkania czy ogrodu. Prawie kazda rasa moze mieszkac i w domu z ogrodem* jak i w mieszkaniu. W obu przypadkach trzeba poswiecic tej konkretnej rasie tyle samo czasu czy to ma do dyspozycji wille z basenem czy kawalerke. Pies sam sie nie zmęczy, i naprawdę znam o wiele wiecej psow mieszkajacych w duzych domach, gdzie to wlasciciel wychodzi z psem raz na miesiąc, albo w ogole, bo przeciez ma ogród to po co? Wlasciciele psow w mieszkaniach muszą z nimi wychodzic, chcac nie chcac przynajmniej te trzy razy dziennie. W skrócie, w domu pies powinien po prostu spac wykończony po spacerze. Liczy sie czas poswiecany psu, a nie liczba posiadanych m2.*W DOMU z ogrodem, nie w ogrodzie. Jednak lista ras nadajaca sie do mieszkania tylko na zewnatrz bez szkod fizycznych i psychicznych dla psa jest węższa.Ja też tak myślałam. Mając nowofundlandkę w bloku widziałam ze jest szczęśliwa. Potem kupiłam dom i była mniej szczęśliwa, bo na spacer poza plac chodziła tylko raz dziennie. Potem były dwie niufki. I tak sobie trwałam w myślach ze nie jest ważne gdzie jaki pies mieszka, ale ile mu się czasu poświęca.Do czasu.... Jedna z moich niufek zachorowała. Już w słusznym wieku. Problemy ze wstawaniem. Pies ważący więcej ode mnie.... I błogosławiłam to, że parter mojego domu jest dokładnie na tym samym poziomie co podwórko. Że nie mam nawet małego schodka! I wtedy moja myśl o mieszkaniu w bloku z niufem upadła. Fajnie jak pies młody. Ale jak stary?Druga niufka ma juz ponad 12 lat. Chodzi. Ale na schody juz nie wejdzie. Gdybym nadal mieszkała w bloku ( miałam winde) to wejście do klatki schodowej na 12 schodów byłoby niemożliwe dla mnie z nią.... I co wtedy?Dlatego jednak przy wielkim psie trzeba pomyśleć o możliwościach za lat ileś. Albo załatwic sobie duzego faceta do pomocy ;) Quote
Rinuś Posted December 19, 2014 Posted December 19, 2014 Czy ktoś z tutaj obecnych miał bliższą relację może z wyżłem węgierskim? Quote
Clavia Posted December 19, 2014 Posted December 19, 2014 Rinuś wpisz w wyszukiwarce dogomanii "wyżeł węgierski" i wejdź w temat "HELP niecierpie swojego psa...". Tam była bogata dyskusja o vizslach z tego co pamiętam Quote
Rinuś Posted December 19, 2014 Posted December 19, 2014 Dzięki :) no zastanawiam się w przyszłości nad węgrem :) Quote
Czekunia Posted December 19, 2014 Posted December 19, 2014 Edit: znalazłam http://www.dogomania.com/forum/topic/144003-help-niecierpię-swojego-psa/ Quote
Rinuś Posted December 20, 2014 Posted December 20, 2014 Edit: znalazłamhttp://www.dogomania.com/forum/topic/144003-help-niecierpię-swojego-psa/ Noi dzięki, znowu się dowiedziałam, że grupa 7 to nadpsy dla koneserów :jumpie: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.