dog193 Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 A u mojego JRT zrzucanie sierści doprowadza mnie do białej gorączki, a co gorsza, podszerstek jest gubiony w jakimś tam stopniu cały rok. Białe igły są piekielnie trudne do usunięcia np. z obić, auto musiało przejść przez ręce fachowców, żeby można było doczyścić tapicerkę... No i sierść jest wszędzie, na ciuchach, w komputerach, łazience. Zdaje się, że to nie tylko moje zdanie, bo bywali u nas moi rodzice, znajomi, i wszyscy właśnie o tym wspominali, a często mają własne psy. JRT mają podszerstek? Quote
LadyS Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 JRT mają podszerstek? Owszem. Wprawdzie najbardziej szorstkie i złamane - tyle że one trymowane nie gubią go tak bardzo. Ale gładkowłose w mniejszym i większym stopniu też. Szczególnie te, które mieszkają w domach, gdzie mają dostęp do podwórka. Jakby porównać Jaxa i np. jego matkę, też gładką, to jak dwie inne odmiany :lol: No i zależy to też od przodków - gładkie nadal mają w dość bliskim pokrewieństwie szorstkie i złamane psy, w miotach rodzą się takie i takie. Np. w porównaniu do dobermanów czy dalmatów (?) sierść jest gęstsza, sztywniejsza - ja byłam pod wrażeniem, jak młody został ogolony, bo nie spodziewałam się tak wielu warstw sierści. Dlatego super sprawdza się u JRT gładkich i złamanych furminator, który właśnie ten podszerstek wyczesuje :) Quote
Szura Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 A z ciekawości, jak to jest z gubieniem sierści u szorstkich terrierków? Bo spotkałam się z opiniami przeróżnymi, od tych, że nie gubią wcale, po takie, że gubią normalnie. A może to różnie wygląda u różnych ras? Interesują mnie przede wszystkim JRT i foksy. Quote
klaki91 Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 Szorstkowłosy JRT mojej koleżanki jest regularnie trymowany i podobno nie gubi w ogóle Quote
dog193 Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 Dziwne ;) Krótkowłosy foks ma tylko włos okrywowy, a szorstkowłosy nie gubi włosa wcale. Quote
vege* Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 A u mojego JRT zrzucanie sierści doprowadza mnie do białej gorączki, a co gorsza, podszerstek jest gubiony w jakimś tam stopniu cały rok. Białe igły są piekielnie trudne do usunięcia np. z obić, auto musiało przejść przez ręce fachowców, żeby można było doczyścić tapicerkę... No i sierść jest wszędzie, na ciuchach, w komputerach, łazience. Zdaje się, że to nie tylko moje zdanie, bo bywali u nas moi rodzice, znajomi, i wszyscy właśnie o tym wspominali, a często mają własne psy. A w świeżo otwieranym jogurcie też? :evil_lol: Bo mi czasami się to zdarzyło :p Quote
N&N Posted October 30, 2014 Posted October 30, 2014 Mam dwa gładkowłose psy. Bez podszerstka. Małe. W okresie najintensywniejszego linienia, po całym dniu, z całego mieszkania nie wiem czy uzbieram ...... łyżeczkę do herbaty sierści! :-D Psy gubią włos w ilościach iście aptekarskich. :-D Po ONku to sterylna czystość. Miałam przyjemność jechać samochodem z Japan Chinem i shih tzu. Oba w kontenerku. Teoretycznie rasy mało liniejące/nie liniejące. Maluchy dały radę obkłaczyć mi tylne siedzenie. Labrador, Onek, mimo, że krótkowłose linieją dość intensywnie. Jack, corgi (które poznałam) - również. A psy krótkowłose. Tyle, że na zupełnie innym poziomie "kłaczenia". Moje "gładkie" nie zostawiają kłaków na ubraniu. W mieszkaniu też włosa nie widać. Jedyne co, to czasami ....... w łóżku. ;-) Na jasnej pościeli. Na ciemniej ciężko dostrzec. :evil_lol: Quote
Jania Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 To na pewno dużo od rasy zależy, ja pamiętam "koszmarek" naszego owczarka niemieckiego więc już na razie za to podziękuję:) Za to obecne psy - pudel i airedale terier nie gubią sierści praktycznie w ogóle. Oba strzyżone regularnie. (teriera tez strzyżemy, raz ze szybciej a dwa ze jakiś czas temu przestał tolerować trymowanie, a ze to pies podwórkowo domowy to jest ok). Za to z tego co pamiętam nasz jamnik trochę sierści gubił, ale było to widać przede wszystkim w tapicerce samochodu:) Quote
isabelle301 Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Mam dwa gładkowłose psy. Bez podszerstka. Małe. W okresie najintensywniejszego linienia, po całym dniu, z całego mieszkania nie wiem czy uzbieram ...... łyżeczkę do herbaty sierści! :-D Psy gubią włos w ilościach iście aptekarskich. :-D Po ONku to sterylna czystość. Miałam przyjemność jechać samochodem z Japan Chinem i shih tzu. Oba w kontenerku. Teoretycznie rasy mało liniejące/nie liniejące. Maluchy dały radę obkłaczyć mi tylne siedzenie. Labrador, Onek, mimo, że krótkowłose linieją dość intensywnie. Jack, corgi (które poznałam) - również. A psy krótkowłose. Tyle, że na zupełnie innym poziomie "kłaczenia". Moje "gładkie" nie zostawiają kłaków na ubraniu. W mieszkaniu też włosa nie widać. Jedyne co, to czasami ....... w łóżku. ;-) Na jasnej pościeli. Na ciemniej ciężko dostrzec. :evil_lol: Wylinka w dużej mierze zalezy od pozywienia i wydolności organizmu. Mam goldena... a zimą po 30 minutowym szczotkowaniu w ręku mam maleńki kłebuszek kłaczków. Gdyby nie piach - mogłabym nie odkurzac cały tydzień. Wiosną gdy podszerstek zimowy "pusci" - trzeba po prostu pójść z furminatorem w ręku i wielkim workiem w drugim na trawnik i po 2-3 takich zabiegach znowu nastaje spokój. Podszerstek letni mój pies wuymienia w drugiej połowie sierpnia nad morzem. Wiec nie ma to najmniejszego znaczenia. Mam też corga... ale u tego jeszcze zbyt wczesniej na określanie obfitości wylinki - ma dopiero 4.5mca. Generalnie mam prównanie wsród goldenów - barfujący ma elastyczny mocny włos, podczas gdy jego koledzy sypią cały rok na okragło. Quote
Czekunia Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Mam dwa psy w typie wyżłów, z igiełkami i bez podszerstka, kłaki są, owszem, ale nie zdarzyło mi się, żebym znalazła je np. w komputerze czy w czystym kubku. Wcześniej miałam psa w typie spaniela bretońskiego i jego sierść była dla mnie zdecydowanie bardziej uciążliwa. Natomiast w chwili obecnej ja gubię więcej włosów niż moje psy sierści i to akurat doprowadza mnie do białej gorączki :D. Jakiś czas temu znalazłam owczarkę niemiecką, która biegała po ruchliwej ulicy między autami. Zgarnęłam ją do swojego auta i odwiozłam do schroniska i ten krótki kawałek wystarczył (jakieś 10km) żeby zakłaczyła mi dosłownie całą tylną kanapę w aucie, która zaczęła wyglądać jakbym nie sprzątała tam ładnych kilka miesięcy. Quote
motyleqq Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 ja mam cztery psy o bardzo różnej sierści ;) Etna ma przedłużoną krótką(to chyba o niej było w aucie Amber ;)) i sypie się sporo. Timi ma długie, gęste loki i bardziej z niego wychodzi przy głaskaniu, czesaniu niż samo z siebie. Sonia ma króciutką, sztywną sierść i sypie się najbardziej ze wszystkich :D Pusia ma bardzo długą sierść i póki czuła się dobrze, praktycznie nie gubiła(włos gładki, śliski), potem źle się z nią porobiło i zaczęło z niej wypadać garściami, przy czym były to całe kłęby łatwe do podniesienia. teraz jednak wszystkie kłaki zbijają się u mnie w jedno i trudno dojść co jest czyje :D Quote
Amber Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Etna ma przedłużoną krótką(to chyba o niej było w aucie Amber ;)) Tak, to o Etnie było ;) Żeby nie było, wystarczyło przetrzeć ręką i sierść się ładnie zbierała. Myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia. Kogoś mogą porazić długie kłaki, a kogoś igły. Zresztą prawda jest taka, że przy jednym psie takie rzeczy mogą mieć jeszcze znaczenie w kwestii częstotliwości sprzątania, ale przy większej ilości po prostu trzeba sprzątać na bieżąco, codziennie ;) Quote
Czekunia Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Tak, to o Etnie było ;) Żeby nie było, wystarczyło przetrzeć ręką i sierść się ładnie zbierała. Myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia. Kogoś mogą porazić długie kłaki, a kogoś igły. Zresztą prawda jest taka, że przy jednym psie takie rzeczy mogą mieć jeszcze znaczenie w kwestii częstotliwości sprzątania, ale przy większej ilości po prostu trzeba sprzątać na bieżąco, codziennie ;) To o tym sprzątaniu się zgadza :D ja muszę odkurzać/zamiatać praktycznie codziennie, chociaż i tak na szczocie od odkurzacza więcej jest kołtunów z moich włosów niż psiej sierści :D no ale przy dwóch czy więcej psach wnosi się do domu sporo piachu, a trzeszczący piasek pod nogami to coś czego nie cierpię :p Quote
Amber Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 Ja mam teraz 5 psów i dom z ogrodem, oczywiście wszystkie pieski mieszkają w domciu, 2 na dole i moje 3 na górze. Piach jest wszędzie :loveu: A jak pada to i błoto. W bloku, mimo, że mieszkałam na parterze, to część piachu odpadała na klatce schodowej. Tutaj wszystko się niesie prosto z ogródka, tak więc niepotrzebny mi aerobik czy siłownia... Mam codzienną serię ćwiczeń z odkurzaczem i mopem :evil_lol: W przypadku jednego małego psa, zapewne sierść jest bardziej widoczna w ogólnym rozrachunku niż piach. Przy większej ilości sierść nie zdąży opaść z grzbietu, a w domu już jest piaskownica ;) Quote
a_niusia Posted October 31, 2014 Posted October 31, 2014 ja mam 3 dlugowloe duze psy i mam piach i klaki w chacie w miare opanowane, gdyz mam mopa i odkurzacz z turboszczotka. najgorzej jednak, jak trzeba cale towarzystwo wykapac i zrobic:)) Quote
evel Posted November 6, 2014 Posted November 6, 2014 Może przestalibyście spamować w każdym przypadkowym wątku? Poza tym, mniemam, że wykład odbędzie się 10 (dziesiątego) (dnia) stycznia, jako, że w 2015r. z tego, co mi wiadomo, nikt nie przewiduje dziesięciu styczniów. Quote
_filo_mena_ Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Witajcie :) Szukam rasy, która świetnie sprawdziłaby się jako: -pupil dwóch młodych aktywnych osób -towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km) -przyjaciel całego świata, pozytywnie nastawiony do ludzi -pies dla osób pracujących na pełen etat (8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu w samotności, no nie licząc kota jako towarzysza) -amator wypraw do lasów, w góry, na łąki i ogólnie na łono natury w weekendy Nie może to być pies, który: -będzie typowym stróżem -będzie nieufny wobec ludzi -należy do rasy, której nie można dostać w Polsce -budzi negatywne reakcje w społeczeństwie Wymagania co do sierści, umaszczenia- brak :) wymagania co do wielkości- raczej średni, może też być mały, ale na pewno nie duży (nie powyżej 30 kg). Nie podobają mi się psy typu owczarek niemiecki, husky, wilczak- generalnie psy o spiczastych uszach i długich wąskich kufach. Co proponujecie? :) Quote
Clavia Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 A masz już jakieś doświadczenie z psami czy to będzie Twój pierwszy? Quote
_filo_mena_ Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 A masz już jakieś doświadczenie z psami czy to będzie Twój pierwszy? Mam :) wychowywałam się z jamnikiem, potem miałam psa po rodzicach sznaucerach olbrzymich i przez 2 lata był u mnie tymczasowo, dopóki nie znalazł domu, piesek w typie amstaffa :) mój chłopak miał tylko małego kundelka, ale pomagał mi w wychowywaniu tego amstaffa. Oboje jesteśmy konsekwentni, ale to raczej ja jestem bardziej stanowcza i narzucająca swoje zdanie psu. Quote
Clavia Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera(:D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :) Quote
Szura Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Bedlington terrier pasuje - wzbudza szalenie pozytywne reakcje u ludzi. :D Pudel dowolnej wielkości, toller (Nova Scotia duck tolling retriever), flat coated retriever. To tak od razu mi się nasuwa. Quote
A&L Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Mam :) wychowywałam się z jamnikiem, potem miałam psa po rodzicach sznaucerach olbrzymich i przez 2 lata był u mnie tymczasowo, dopóki nie znalazł domu, piesek w typie amstaffa :) mój chłopak miał tylko małego kundelka, ale pomagał mi w wychowywaniu tego amstaffa. Oboje jesteśmy konsekwentni, ale to raczej ja jestem bardziej stanowcza i narzucająca swoje zdanie psu. Pasuje dużo ras i w zasadzie jakbyś nie napisała punktu "budzi negatywne reakcje w społeczeństwie" to zastanowiłabym się nad astem/staffikiem, bo do ludzi nastawione sa bardzo pozytywnie, a ruch uwielbiają. No ale skoro punkt ten dodałaś, to może jakiś retriever? Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera( :D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :) No beagle to tak średnio skoro "towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km)" Quote
Clavia Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Czemu nie? Znam beagle, które są usłuchane i wracają na wołanie. Znam też grubiutkie beagle diabełki ale to zależy od wychowania i szkolenia. Jak w każdej rasie Quote
FredziaFredzia Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Z mojego buldoga sypie się non stop od trzech lat jak z choinki, wystarczy pogłaskać i ręka w sierści. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.