Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A u mojego JRT zrzucanie sierści doprowadza mnie do białej gorączki, a co gorsza, podszerstek jest gubiony w jakimś tam stopniu cały rok. Białe igły są piekielnie trudne do usunięcia np. z obić, auto musiało przejść przez ręce fachowców, żeby można było doczyścić tapicerkę... No i sierść jest wszędzie, na ciuchach, w komputerach, łazience. Zdaje się, że to nie tylko moje zdanie, bo bywali u nas moi rodzice, znajomi, i wszyscy właśnie o tym wspominali, a często mają własne psy.

JRT mają podszerstek?

Posted

JRT mają podszerstek?

 

Owszem. Wprawdzie najbardziej szorstkie i złamane - tyle że one trymowane nie gubią go tak bardzo. Ale gładkowłose w mniejszym i większym stopniu też. Szczególnie te, które mieszkają w domach, gdzie mają dostęp do podwórka. Jakby porównać Jaxa i np. jego matkę, też gładką, to jak dwie inne odmiany :lol: No i zależy to też od przodków - gładkie nadal mają w dość bliskim pokrewieństwie szorstkie i złamane psy, w miotach rodzą się takie i takie. Np. w porównaniu do dobermanów czy dalmatów (?) sierść jest gęstsza, sztywniejsza - ja byłam pod wrażeniem, jak młody został ogolony, bo nie spodziewałam się tak wielu warstw sierści. Dlatego super sprawdza się u JRT gładkich i złamanych furminator, który właśnie ten podszerstek wyczesuje :)

Posted

A z ciekawości, jak to jest z gubieniem sierści u szorstkich terrierków? Bo spotkałam się z opiniami przeróżnymi, od tych, że nie gubią wcale, po takie, że gubią normalnie. A może to różnie wygląda u różnych ras? Interesują mnie przede wszystkim JRT i foksy.

Posted

A u mojego JRT zrzucanie sierści doprowadza mnie do białej gorączki, a co gorsza, podszerstek jest gubiony w jakimś tam stopniu cały rok. Białe igły są piekielnie trudne do usunięcia np. z obić, auto musiało przejść przez ręce fachowców, żeby można było doczyścić tapicerkę... No i sierść jest wszędzie, na ciuchach, w komputerach, łazience. Zdaje się, że to nie tylko moje zdanie, bo bywali u nas moi rodzice, znajomi, i wszyscy właśnie o tym wspominali, a często mają własne psy.

A w świeżo otwieranym jogurcie też? :evil_lol: Bo mi czasami się to zdarzyło :p

Posted

Mam dwa gładkowłose psy. Bez podszerstka. Małe. W okresie najintensywniejszego linienia, po całym dniu, z całego mieszkania nie wiem czy uzbieram  ...... łyżeczkę do herbaty sierści! :-D Psy gubią włos w ilościach iście aptekarskich. :-D Po ONku to sterylna czystość. Miałam przyjemność jechać samochodem z Japan Chinem i shih tzu. Oba w kontenerku. Teoretycznie rasy mało liniejące/nie liniejące. Maluchy dały radę obkłaczyć mi tylne siedzenie.

 

Labrador, Onek, mimo, że krótkowłose linieją dość intensywnie. Jack, corgi (które poznałam) - również. A psy krótkowłose. Tyle, że na zupełnie innym poziomie "kłaczenia". Moje "gładkie" nie zostawiają kłaków na ubraniu. W mieszkaniu też włosa nie widać. Jedyne co, to czasami ....... w łóżku. ;-) Na jasnej pościeli. Na ciemniej ciężko dostrzec. :evil_lol:

Posted

To na pewno dużo od rasy zależy, ja pamiętam "koszmarek" naszego owczarka niemieckiego więc już na razie za to podziękuję:) Za to obecne psy - pudel i airedale terier nie gubią sierści praktycznie w ogóle. Oba strzyżone regularnie. (teriera tez strzyżemy, raz ze szybciej a dwa ze jakiś czas temu przestał tolerować trymowanie, a ze to pies podwórkowo domowy to jest ok).

Za to z tego co pamiętam nasz jamnik trochę sierści gubił, ale było to widać przede wszystkim w tapicerce samochodu:)

Posted

Mam dwa gładkowłose psy. Bez podszerstka. Małe. W okresie najintensywniejszego linienia, po całym dniu, z całego mieszkania nie wiem czy uzbieram  ...... łyżeczkę do herbaty sierści! :-D Psy gubią włos w ilościach iście aptekarskich. :-D Po ONku to sterylna czystość. Miałam przyjemność jechać samochodem z Japan Chinem i shih tzu. Oba w kontenerku. Teoretycznie rasy mało liniejące/nie liniejące. Maluchy dały radę obkłaczyć mi tylne siedzenie.

 

Labrador, Onek, mimo, że krótkowłose linieją dość intensywnie. Jack, corgi (które poznałam) - również. A psy krótkowłose. Tyle, że na zupełnie innym poziomie "kłaczenia". Moje "gładkie" nie zostawiają kłaków na ubraniu. W mieszkaniu też włosa nie widać. Jedyne co, to czasami ....... w łóżku. ;-) Na jasnej pościeli. Na ciemniej ciężko dostrzec. :evil_lol:

Wylinka w dużej mierze zalezy od pozywienia i wydolności organizmu. Mam goldena... a zimą po 30 minutowym szczotkowaniu w ręku mam maleńki kłebuszek kłaczków. Gdyby nie piach - mogłabym nie odkurzac cały tydzień. Wiosną gdy podszerstek zimowy "pusci" - trzeba po prostu pójść z furminatorem w ręku i wielkim workiem w drugim  na trawnik i po 2-3 takich zabiegach znowu nastaje spokój. Podszerstek letni mój pies wuymienia w drugiej połowie sierpnia nad morzem. Wiec nie ma to najmniejszego znaczenia. Mam też corga... ale u tego jeszcze zbyt wczesniej na określanie obfitości wylinki - ma dopiero 4.5mca.

Generalnie mam prównanie wsród goldenów - barfujący ma elastyczny mocny włos, podczas gdy jego koledzy sypią cały rok na okragło.

Posted

Mam dwa psy w typie wyżłów, z igiełkami i bez podszerstka, kłaki są, owszem, ale nie zdarzyło mi się, żebym znalazła je np. w komputerze czy w czystym kubku.
Wcześniej miałam psa w typie spaniela bretońskiego i jego sierść była dla mnie zdecydowanie bardziej uciążliwa. Natomiast w chwili obecnej ja gubię więcej włosów niż moje psy sierści i to akurat doprowadza mnie do białej gorączki :D.
Jakiś czas temu znalazłam owczarkę niemiecką, która biegała po ruchliwej ulicy między autami. Zgarnęłam ją do swojego auta i odwiozłam do schroniska i ten krótki kawałek wystarczył (jakieś 10km) żeby zakłaczyła mi dosłownie całą tylną kanapę w aucie, która zaczęła wyglądać jakbym nie sprzątała tam ładnych kilka miesięcy.
Posted

ja mam cztery psy o bardzo różnej sierści ;) Etna ma przedłużoną krótką(to chyba o niej było w aucie Amber ;)) i sypie się sporo. Timi ma długie, gęste loki i bardziej z niego wychodzi przy głaskaniu, czesaniu niż samo z siebie. Sonia ma króciutką, sztywną sierść i sypie się najbardziej ze wszystkich :D Pusia ma bardzo długą sierść i póki czuła się dobrze, praktycznie nie gubiła(włos gładki, śliski), potem źle się z nią porobiło i zaczęło z niej wypadać garściami, przy czym były to całe kłęby łatwe do podniesienia. teraz jednak wszystkie kłaki zbijają się u mnie w jedno i trudno dojść co jest czyje :D

Posted
Etna ma przedłużoną krótką(to chyba o niej było w aucie Amber ;))

Tak, to o Etnie było ;) Żeby nie było, wystarczyło przetrzeć ręką i sierść się ładnie zbierała. Myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia. Kogoś mogą porazić długie kłaki, a kogoś igły. Zresztą prawda jest taka, że przy jednym psie takie rzeczy mogą mieć jeszcze znaczenie w kwestii częstotliwości sprzątania, ale przy większej ilości po prostu trzeba sprzątać na bieżąco, codziennie ;)

Posted

Tak, to o Etnie było ;) Żeby nie było, wystarczyło przetrzeć ręką i sierść się ładnie zbierała. Myślę, że to też kwestia przyzwyczajenia. Kogoś mogą porazić długie kłaki, a kogoś igły. Zresztą prawda jest taka, że przy jednym psie takie rzeczy mogą mieć jeszcze znaczenie w kwestii częstotliwości sprzątania, ale przy większej ilości po prostu trzeba sprzątać na bieżąco, codziennie ;)


To o tym sprzątaniu się zgadza :D ja muszę odkurzać/zamiatać praktycznie codziennie, chociaż i tak na szczocie od odkurzacza więcej jest kołtunów z moich włosów niż psiej sierści :D no ale przy dwóch czy więcej psach wnosi się do domu sporo piachu, a trzeszczący piasek pod nogami to coś czego nie cierpię :p
Posted

Ja mam teraz 5 psów i dom z ogrodem, oczywiście wszystkie pieski mieszkają w domciu, 2 na dole i moje 3 na górze. Piach jest wszędzie :loveu: A jak pada to i błoto. W bloku, mimo, że mieszkałam na parterze, to część piachu odpadała na klatce schodowej. Tutaj wszystko się niesie prosto z ogródka, tak więc niepotrzebny mi aerobik czy siłownia... Mam codzienną serię ćwiczeń z odkurzaczem i mopem :evil_lol:

 

W przypadku jednego małego psa, zapewne sierść jest bardziej widoczna w ogólnym rozrachunku niż piach. Przy większej ilości sierść nie zdąży opaść z grzbietu, a w domu już jest piaskownica ;)

Posted

ja mam 3 dlugowloe duze psy i mam piach i klaki w chacie w miare opanowane, gdyz mam mopa i odkurzacz z turboszczotka.

najgorzej jednak,  jak trzeba cale towarzystwo wykapac i zrobic:))

Posted

Może przestalibyście spamować w każdym przypadkowym wątku?

 

Poza tym, mniemam, że wykład odbędzie się 10 (dziesiątego) (dnia) stycznia, jako, że w 2015r. z tego, co mi wiadomo, nikt nie przewiduje dziesięciu styczniów.

Posted

Witajcie :)

Szukam rasy, która świetnie sprawdziłaby się jako:

-pupil dwóch młodych aktywnych osób

-towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km)

-przyjaciel całego świata, pozytywnie nastawiony do ludzi

-pies dla osób pracujących na pełen etat (8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu w samotności, no nie licząc kota jako towarzysza)

-amator wypraw do lasów, w góry, na łąki i ogólnie na łono natury w weekendy

 

Nie może to być pies, który:

-będzie typowym stróżem

-będzie nieufny wobec ludzi

-należy do rasy, której nie można dostać w Polsce

-budzi negatywne reakcje w społeczeństwie

 

Wymagania co do sierści, umaszczenia- brak :) wymagania co do wielkości- raczej średni, może też być mały, ale na pewno nie duży (nie powyżej 30 kg). Nie podobają mi się psy typu owczarek niemiecki, husky, wilczak- generalnie psy o spiczastych uszach i długich wąskich kufach.

 

Co proponujecie? :)

Posted

A masz już jakieś doświadczenie z psami czy to będzie Twój pierwszy?

 

Mam :) wychowywałam się z jamnikiem, potem miałam psa po rodzicach sznaucerach olbrzymich i przez 2 lata był u mnie tymczasowo, dopóki nie znalazł domu, piesek w typie amstaffa :) mój chłopak miał tylko małego kundelka, ale pomagał mi w wychowywaniu tego amstaffa. Oboje jesteśmy konsekwentni, ale to raczej ja jestem bardziej stanowcza i narzucająca swoje zdanie psu.

Posted

Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera(:D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :)

Posted

Bedlington terrier pasuje - wzbudza szalenie pozytywne reakcje u ludzi. :D Pudel dowolnej wielkości, toller (Nova Scotia duck tolling retriever), flat coated retriever. To tak od razu mi się nasuwa.

Posted

Mam :) wychowywałam się z jamnikiem, potem miałam psa po rodzicach sznaucerach olbrzymich i przez 2 lata był u mnie tymczasowo, dopóki nie znalazł domu, piesek w typie amstaffa :) mój chłopak miał tylko małego kundelka, ale pomagał mi w wychowywaniu tego amstaffa. Oboje jesteśmy konsekwentni, ale to raczej ja jestem bardziej stanowcza i narzucająca swoje zdanie psu.

Pasuje dużo ras i w zasadzie jakbyś nie napisała punktu "budzi negatywne reakcje w społeczeństwie" to zastanowiłabym się nad astem/staffikiem, bo do ludzi nastawione sa bardzo pozytywnie, a ruch uwielbiają. No ale skoro punkt ten dodałaś, to może jakiś retriever?

 

Właściwie jest tyle ras, które by Ci podpasowały, że możesz przebierać :P od nova scotia duck tolling retriever, przez małego munsterlandera( :D), samoyeda, beagla, spaniele i tak można wymieniać i wymieniać :)

No beagle to tak średnio skoro "towarzysz długich spacerów (bezsmyczowych w miarę możliwości) i joggingu (do 15 km)"

Posted

Czemu nie? Znam beagle, które są usłuchane i wracają na wołanie. Znam też grubiutkie beagle diabełki ale to zależy od wychowania i szkolenia. Jak w każdej rasie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...