Clavia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Ciężko o uciekającego psa o niespozytej energii jeżeli się tej energii nie rozładuje, zwłaszcza u szczeniaka. A chcecie z rodowodem coś? Bo jak nie to na pewno w schronisku znaleźlibyście coś odpowiedniego dla siebie. Ja, mało obiektywnie, polecam małego munsterlandera, zwłaszcza, że miałaś już do czynienia z ogarem czy terierem. Quote
dog193 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Ja, mało obiektywnie, polecam małego munsterlandera, zwłaszcza, że miałaś już do czynienia z ogarem czy terierem. A co ma wyżeł do teriera i gończego? ;) Przecież to całkowicie różne psy, do czego innego zostały stworzone. Quote
Clavia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 A co ma wyżeł do teriera i gończego? ;) Przecież to całkowicie różne psy, do czego innego zostały stworzone. Tak, ale mi chodzi o to, że u wszystkich trzech trzeba sobie poradzić z instynktami myśliwskimi ;) Quote
dog193 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Tak, ale mi chodzi o to, że u wszystkich trzech trzeba sobie poradzić z instynktami myśliwskimi ;) Te "instynkty" są całkowicie różne, więc jeśli ktoś sobie poradził z terierem nie oznacza, że sobie poradzi z wyżłem i odwrotnie. Poza tym nie polecałabym psa myśliwskiego komuś, kto chce raczej spokojnego pieska. Quote
Clavia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Te "instynkty" są całkowicie różne, więc jeśli ktoś sobie poradził z terierem nie oznacza, że sobie poradzi z wyżłem i odwrotnie. Poza tym nie polecałabym psa myśliwskiego komuś, kto chce raczej spokojnego pieska. Uważam, że ktoś kto miał w domu psa myśliwskiego jakiejkolwiek "kategorii" jest lepiej przygotowany na przybycie kolejnego psa myśliwskiego niż ktoś kto miał wcześniej psa z grupy np. psów do towarzystwa nawet jeżeli instynkty poszczególnych ras są inne. I tu i tu jest ryzyko pójścia za tropem czy parcia na zwierzynę. Zaproponowałam munsterlandera, ponieważ jest to jeden z najspokojniejszych wyżłów. Nie poleciłabym tu np. weimara. Quote
dog193 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 A ja dalej tak nie uważam, bo w kwestii uciekania za zwierzyną inaczej trzeba podejść do teriera, a inaczej do wyżła. Quote
Clavia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 A ja dalej tak nie uważam, bo w kwestii uciekania za zwierzyną inaczej trzeba podejść do teriera, a inaczej do wyżła. No nie dogodzisz człowiekowi. Przyznaję, że wyżeł z ogarem ma więcej wspólnych mianowników niż z terierem. W porządku, Ty masz swoje zdanie, ja swoje. Szanuję to. A teraz zamknijmy ten offtop i skupmy się na tym, żeby pomóc koleżance :) Quote
Clavia Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Mi przychodzi jeszcze do głowy labrador ale jest dość duży i żywiołowy. I jeszcze owczarek szkocki krótkowłosy. Może sprecyzujesz konkretnie jak dużego psa szukasz? :) Quote
gryf80 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Na pewno Jani nie polecalabym szczeniaka,proponowalabym psa doroslego,moze z dt sprawdzonego na dzieci,jest cala masa zwierzakow spkkojnych.metraz domu moim zdaniemnie ma tu znaczenia,bo pies powinien miec ruch na dworze.Janiu rozumiem ze spacery z psem nie tylko na smyczy. 1 Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Dzięki za odpowiedź. Ogara mieliśmy w domu jak miałam 10 lat, więc nie uczestniczyłam w jego wychowaniu - teraz nie czułabym się chyba na "siłach" aby nad jego instynktem zapanować. A nasz obecny terier który mieszka u moich rodziców trochę problemów nam przysporzył. Zwiewał bo rodzice mają dom koło lasu. Teraz ma już 10 lat więc i chęć do ucieczek mu minęła. Mieszkanie mamy dość spore, bo 90 metrów ale tez uważam ze pies musi się wybiegać do woli. Chciałabym mieć mozliwość chodzić na spacery bez smyczy szczególnie ze mam gdzie. I nie mieć stresa ze pies mi ucieknie bo ma taką wizję:) Dlatego tez raczej psa myśliwskiego bym nie chciała choć są piękne. Co do wielkości - uwielbiam duże psy, im większy tym lepszy ale wiem tez ze na takiego nie mogę sobie pozwolić. Jednak w mieszkaniu wolałabym coś mniejszego - powiedzmy wielkości średniego sznaucera. Nie musi to być od razu szczenię, spokojnie mógłby być kilkumiesięczny pies. O schronisku jeszcze poważnie nie myślałam, nie dlatego ze mam coś przeciwko psom nierasowym ale dlatego ze przy dzieciach jednak chciałabym mieć możliwość wybrać psa odpowiadającego nam wszystkim pod względem charakteru. Jestem typową psiarą, uwielbiam psy i traktuje je jak członka rodziny. Mam obawy ze jeśli pies miałby zbyt silny dla mnie charakter to go "zepsuje". Labrador choć cudny to jednak przede wszystkim temperamentem nie wchodzi w moje "ramki" :)) Quote
isabelle301 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Jania - przy dwójce małych dzieci zapomnij o adopcjach. I nie wierz w cuda - DT, sprawdzony pies i terefere... nawet tu na dogo był juz niejeden taki przypadek. Celuj w psa z hodowli który z róznych przyczyn ma 4-5 miesięcy. Nie będe polecac ŻADNEJ konkretnej rasy. Sama musisz sobie znaleźć tą własciwą. I nikt za Ciebie zriobić tego nie może. Natomiast... sama piszesz że kochasz duże psy. W mieszakniu jak Twoje dla wielkiego psa jest miejsca aż za dużo.... wielkopsy to lenie i domowe kanapowce... jak go zmęczysz na spacerze - a chodzisz z dziecmi wiec kłopotu nie powinno z tym być, to w domu masz wiecznie śpiący dywan zmieniający czasem bok i konfuigurację. Dużego psa znacznie łatwiej "wylatać" (może oprócz Chartów oraz stereów które jednak dużymi psami nie są) niż psa małego który po paru godzinach ganiania za piłką wciąż bedzie mędził i medził. Jedyne co musisz = od poczatku włożyć ogrom pracy w to, by na spacerach było miło i aby nie zamieniły sie one w wieczne utrapienie. Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 No właśnie tak po cichu sobie myślałam - pies z hodowli, z rodowodem właśnie taki 5 mies. Dlatego napisałam o tym schronisku - bałabym się przy dzieciach. Mówisz...wielkopies? :) No może mam na niego miejsce ale z takim psem pewnie i trudniej gdzieś wyjechać (chciałabym aby z nami podróżował) i trudniej upchać go w aucie z dwoma fotelikami z tyłu:) Ale dzięki - przemyślę. Quote
isabelle301 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Przy dwóch fotelikach i tak musisz zmienić samochód bo małopies tez tam nie wejdzie :-) Wielkopsy bardzo ekonomicznie się "upychają". Mój w zwyklej osobówce, na tylnej kanapie, siedząc przy dziecku, zrobił jeszcze miejsce dla drugiego psa... I jechali tak ponad pincet km i było im wygodnie. :-) Myslałas o leonbergerze? Cudne psy! Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Nie myślałam bo duzy i włochaty:) teraz będę mieć zagwozdkę. Bo planowałam niedużego psa! :)) A Ty jakiego masz psa? Moja przyjaciółka parę dni temu wzięła od znajomych 8 tyg spaniela - nigdy jakoś nie przepadałam za tymi psami, nie wiem dlaczego ale wczoraj jak spał mi godzinę na kolanach, taka mała wiewiórka to się zakochałam. Oczywiście nie na tyle aby myśleć o spanielu (a może?) ale słodki jest. Ok, to teraz przerzucam się na szukanie ciut większego psa niż zakładałam:) Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Nie myślałam bo duzy i włochaty:) teraz będę mieć zagwozdkę. Bo planowałam niedużego psa! :)) A Ty jakiego masz psa? Moja przyjaciółka parę dni temu wzięła od znajomych 8 tyg spaniela - nigdy jakoś nie przepadałam za tymi psami, nie wiem dlaczego ale wczoraj jak spał mi godzinę na kolanach, taka mała wiewiórka to się zakochałam. Oczywiście nie na tyle aby myśleć o spanielu (a może?) ale słodki jest. Ok, to teraz przerzucam się na szukanie ciut większego psa niż zakładałam:) Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Nie myślałam bo duzy i włochaty:) teraz będę mieć zagwozdkę. Bo planowałam niedużego psa! :)) A Ty jakiego masz psa? Moja przyjaciółka parę dni temu wzięła od znajomych 8 tyg spaniela - nigdy jakoś nie przepadałam za tymi psami, nie wiem dlaczego ale wczoraj jak spał mi godzinę na kolanach, taka mała wiewiórka to się zakochałam. Oczywiście nie na tyle aby myśleć o spanielu (a może?) ale słodki jest. Ok, to teraz przerzucam się na szukanie ciut większego psa niż zakładałam:) Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Ojoj, narobiłam bałaganu!!! nie wiem dlaczego wysłało mi się 3 razy! Przepraszam! Quote
gryf80 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 umknęło mi czy chcesz do domku czy mieszkania,jak do mieszkania to mimo wsztsko leosia bym odradzała,mam takiego po sąsiedzku(zaznaczam że pies z rodowodem zkwp)-dużo kłaków mimo czesania,sporo szczeka,za to bardzo dobry stróz.obecnie to 8 mio letni pies,zaczęły mu sie problemy ze stawami ok rok temu,więc dobrze że sąsiedzi mieszkaja w "parterówce". Jania a masz jakies swoje "typy"?konkretne rasy? Quote
isabelle301 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Spaniele to trudne psy. Przy dwójce małych dzieci możesz nie podołac. Sama kocham spaniele. Marzę o sobolowym... ale jeszcze nie teraz bo... małe jeszcze dziecko a drugi pies miał byc dla dziecka. I teraz mam swojego własnego goldena (40kg) i pembroka (w tej chwili nieco ponad 4 miesiecznego) osobistego psa mojej córki. Duet dobrany w 100% (psio-psi i ludzko - psi) gryf - ja tez mam po sąsiedzku leosia. Sukę. Juz druga tych ludzi. Mieszkanie "tylko" 60m, i jedno małe dziecko (5 lat) . A sucz druga pojawiła sie gdy dziecko miało lat całe 3. Urodziło sie przy poprzedniej suczy. Kłaki są... i wcale nie wiecej niż przy psie 20kg... natomiast znacznie łatwiejsze sa to kłaki bo nie wbijaja się we wszystko. Sa miękkie i wełniste - wystarczy zrobić wiatr gazetą nad podłogą i zebrac koty pod ścianami. Miejsca nieco więcej zajmuje bo jak rozwali sie w drzwiach to trzeba akrobacjii żeby przejść. Ale generalnie... bardzo fajny piechol. Sąsiedzi z drugiej strony mają 2 berneny... tez cudaki. Ale tam jest nieco starsze dziecko. Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Do mieszkania chcę psa, niby dom w planach ale kiedy to będzie to nie wiem. Może za 4 lata a może za 14:) Kłaków się trochę boje bo pamiętam co działo się jak zyła nasza ONka. Masakra. Wiem ze krótka sierść się wszędzie znowu wbija ale chyba wolę to niż fruwające wszędzie kłaki. Nie mam konkretnych typów - właśnie tu jest problem. Coś tam sobie myślę ale za chwilę pukam się w głowę. Jeszcze kilka lat temu myśląc o psie brałam pod uwagę tylko schronisko, ale teraz jednak się boję. Szczególnie jak przypomnę sobie naszą niemiłą przygodę ze wspomnianym wcześniej ogarem. Skończyło się źle i tego się boję. Jak są dzieci w domu to inaczej do różnych spraw się podchodzi. Słuchajcie a bokser? Chyba jest na ogół zyczliwie do dzieci nastawiony? czy się mylę? Quote
gryf80 Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 ha,ha-czytajac początek twojego ostatniego postu właśnie pomyślałam o bokserze,jeśli nie przestyraszyłby cie wigor,chrapanie i ślinienie sie to czemu nie? po wizycie kolezanki z bokserką-myłam ściany ze sliny(w sumie przywykłam bo mam cao,który tez jest śliniakiem i zostawia na scianach ślady ;) ) Quote
Ania :) Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 A myslalas moze o bostonie ? Albo buldozku? Chyba, ze ciut za male ? Quote
Jania Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Amstaff niestety odpada - nie chcę nikogo urazić, bo z pewnością są to super psy ale nie dla mnie:) Rozmawiałam właśnie z męzem i coś mi uświadomił, niestety ma rację...my często na weekend wyjezdzamy. Albo do siostry męza, albo do teściów albo do moich rodziców. I tak jak w przypadku moich rodziców, którzy mają gigantyczny ogród to nie ma znaczenia tak w pozostałych przypadkach jednak tak:) Nikt z nich nas z bokserem czy leonbergerem itd. nie przyjmie. Chyba musimy celować w psa MAŁEGO. Małego, wesołego którego w razie co wezmę pod pachę:) A buldozek francuski to moja licealna miłość, już od wielu, wielu lat:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.