gojka Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 [quote name='Pani Profesor']matko jedyna, o co tu znowu się toczy wojna? :D o WZIĄŚĆ? gojka, masz pełno błędów interpunkcyjnych w swoich wypowiedziach, a się czepiasz - to chyba trochę hipokryzja, co? po co w ogóle ta dyskusja? to, że ktoś walnął jednego woła nie oznacza, że wpycha błędy do tego stopnia, że nie da się czytać, bo i takie kwiatki nieraz się "wypowiadają" na forum. (uprzedzę zarzut o moich wielkich literach, bo to takie fajne do spienienia się - to tylko forum!:D) Żadna wojna.Ot po prostu czasem płakać mi się chce jak czytam wypowiedzi z bykami ot co.Drodzy- szanujmy się po prostu- takie miało być moje przesłanie;) Co do interpunkcji-zapewne masz rację ale często u mnie jest to spowodowane nieznajomością tego forum. Nie piszę za dużo i gdy widzę brak znaku interpunkcyjnego edytuję a potem czekam,czekam, czekam...Myślałam,że to coś z moim internetem ale zauważyłam,że mimo wszystko da się edytować u mnie więc zabieg będę stosować.Prawdopodobnie muszę też zwiększyć czcionkę bo zwyczajnie nie widzę też znaków diakrytycznych. Fajnie,że uprzedziłaś o swoich błedach- nikt się już czepiać nie będzie.Właściwie to swoją wypowiedź odniesioną do Gryf powinnam od tego zacząć i było z głowy :) :) Quote
Pani Profesor Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 nadal podtrzymuję, że wytykanie błędów na forum, pod warunkiem, że nie jest to rażące chalo witam prosze pomuc mojim pieską, to zwyczajne czepialstwo :) nie mówię, że nie można tego zauważyć, ale po cóż cytować jedno źle napisane słowo i nakręcać aferę o braku szacunku do innych użytkowników? Quote
IvyKat Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Ja tam wolę jedno "wziąść" niż całe posty pisane bez spacji po kropce. Po prostu źle się to czyta. A to też "jedna z zasad pisowni, o której uczą w podstawówce". Quote
kesencja Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 No i jeszcze dorzucę, oprócz tych kropek bez spacji, że przy półpauzach również dajemy spację, skoro już mamy się czepiać takich drobnostek :). Nie rozumiem totalnie tego, że napisanie "wziąść" to brak szacunku dla drugiej osoby:evil_lol: gojka, nie jesteś czasem fanką Mówiąc Inaczej? :cool3: Quote
Kesja Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 [quote name='Pani Profesor']nadal podtrzymuję, że wytykanie błędów na forum, pod warunkiem, że nie jest to rażące chalo witam prosze pomuc mojim pieską, to zwyczajne czepialstwo :smile: nie mówię, że nie można tego zauważyć, ale po cóż cytować jedno źle napisane słowo i nakręcać aferę o braku szacunku do innych użytkowników? Dokładnie się z tym zgadzam. Robi się aferę z niczego, naprawdę mam wrażenie, że niektórzy to nie mają czym się zająć... [quote name='IvyKat']Ja tam wolę jedno "wziąść" niż całe posty pisane bez spacji po kropce. Po prostu źle się to czyta. A to też "jedna z zasad pisowni, o której uczą w podstawówce". :fadein: :-D Quote
motyleqq Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 [quote name='Dioranne']Ordżinalnym trzeba być! :evil_lol:[/QUOTE] phiii, ja tak piszę od wielu lat, więc PP nie jest oryginalna! :cool3::evil_lol: Quote
kesencja Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Tak myślałam, ale właśnie dziwiłam się, że tak dziwnie wygląda xD Quote
Dioranne Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Zanim rozpęta się kolejna wojna o to dlaczego ten pies jest tak dziwnie obcięty. :evil_lol: Jego "dziwaczny" fryz jest spowodowany tym, że został odebrany ze złych warunków, jego włosy to była istna tragedia - kołtuny itp., więc zdecydowano się na takie ścięcie malucha. motyleqq to jesteś bardziej ordżinalna! :evil_lol: Quote
kesencja Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Ojeju, serio? Myślałam, że to dlatego, że swag i w ogóle :oops: Quote
Dioranne Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Taki był powód pierwszego, nietypowego ścięcia. Teraz być może sierść nadal nie jest w odpowiednim stanie, aby zapuścić Boo na "normalnego" pomeriana, ale nie mogę tego powiedzieć na sto procent. Psisko ma swój fanpage na facebook'u także być może zrobił się z tego także swag. Ale fryzura narodziła się z powodów zaniedbanej sierści. ;) Quote
havanese Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 (edited) [quote name='gojka']Wolo Istnienia- istotnie zgadłaś.Owszem popełniam błędy ale nie w pisowni.Taki błąd przez wzgląd na szacunek do czytających- można łatwo edytować. Jeśli ktoś mnie nie szanuje waląc byki to nie mam zwyczajnie ochoty czytać jego wypowiedzi.Nie można przymykać oka- uwierz.Zasad pisowni uczymy się w podstawówce.Dorosły,ukształtowany człowiek- jesli chce być odbierany poważnie-powinien przynajmniej w ojczystym języku porozumiewać się bezbłędnie.Sorki-takie jest moja zdanie.I naprawdę nie chcę tu nikogo obrażać.Warto się trochę postarać. Zacznij od siebie i sprawdzaj "twoja" zdania :D Edited July 19, 2014 by havanese Quote
FigabaS Posted July 19, 2014 Posted July 19, 2014 Nie powinnaś wybierać w rasach stworzonych do pracy (np. rzeczony basset), rozejrzyj się wśród ras ozdobnych, psów do towarzystwa, potocznie zwanych kanapowymi. Jamnik to też pracujący pies a jego budowa raczej wyklucza codzienne łażenie po schodach. Maltańczyk, shih-tsu, lhasa-apso, buldożek francuski... Quote
Pani Profesor Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='Dioranne']Taki był powód pierwszego, nietypowego ścięcia. Teraz być może sierść nadal nie jest w odpowiednim stanie, aby zapuścić Boo na "normalnego" pomeriana, ale nie mogę tego powiedzieć na sto procent. Psisko ma swój fanpage na facebook'u także być może zrobił się z tego także swag. Ale fryzura narodziła się z powodów zaniedbanej sierści. ;)[/QUOTE] wg. mnie wraz z promocją Boo w necie wzrosło zainteresowanie pomeranianami, już kilka razy zostałam spytana co to za rasa przez znajomych średnio zagłębiających się w psie tematy. pokazywałam fotki dorosłego pom w necie i było "eee, to on taki nie zostaje?" albo czy nie można go tak non-stop strzyc żeby był puchata kulką. wg. mnie to jedna z tragedii rasy, tak samo jak Hachiko czy nieszczęsne dalmatyńczyki kilkanaście lat temu, moja babcia adoptowała młodzika ze schronu bo "wnusia lubi bajkę", pies robił z nią co chciał i wylądował na wsi... Quote
tojm Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 (edited) [quote name='iwigrig']Cos czuje, ze nie znajde psa:( a my tylko chcemy ze wzgledu na dziecko zeby w nocy sie nie rozszczekal pies... Dzwonek dzwonkiem to rozumiem. Ale obszczekiwanie co popadnie to juz odpada... Kurcze myslalam, ze moje wymagania nie sa za wysokie;) [/QUOTE] No bez przesady! ja miałam wprawdzie sznaucera średniaka, ale znam osobiście ze 3 miniatury i o ile zgodzę się, że są dość gadatliwe, to nie ma mowy o szczekaniu w nocy czy ujadaniu przez dzień cały bez powodu. Nie popadajmy w paranoję. Jeśli ktoś opowiada, że słyszy u sąsiada psa, który szczeka przez kilka godzin bez przerwy, to bez względu na to jaka to rasa, pies jest po prostu nie wychowany, nie ułożony, nie wpojono mu zasad od małego. O błąd wychowawczy nie jest trudno zwłaszcza osobom bez doświadczenia - ot szczeniak szczeka, bo chce zwrócić uwagę, albo coś dostać, albo jest podekscytowany i chce już wyskoczyć z samochodu, bo ten dojechał do celu... szczeka, a niedoświadczony właściciel, aby szybko ten szczek zakończyć - oferuje psu, to czego on chciał - dla psa to tworzy łańcuch przyczynowo -skutkowy - szczekam to dostaję co chciałem. To są proste i podstawowe zachowania, które warto sobie przyswoić. Wiele kłopotów wychowawczych w tym jakieś kosmiczne szczekanie przestaje istnieć. Dla mnie sznaucer miniatura to pies, który potwierdzi dzwonek do drzwi, ale już po wejściu gości do domu (i ich akceptacji przez właściciela) przestaje "gadać", na hałasy na klatce schodowej nie reaguje o ile nie dotyczą bezpośredniego otoczenia własnych drzwi, czasem zaszczeka z radości w domu i poza domem, czasem na spacerze spróbuje w ten sposób sprowokować do zabawy. Średniak będzie szczekać mniej (czasem jedynie pomruczy jak coś na klatce go zaniepokoi), za to zrobi to donośniejszym głosem - jak psa nie widać (np zza drzwi) to można pomyśleć, że tam dużo większy pies pilnuje domu. Nie odrzucałabym sznaucera miniatury, można też się przyjrzeć psychice rodziców szczeniaka. Nie odrzucałabym też pudla - piszesz, że Ci się nie podoba - domyślam się, że chodzi o sposób strzyżenia, który robi z tych mądrych psów....pośmiewisko;)? 100% rasowego pudla można strzyc po domowemu - fajny misiek wtedy z takiego psa, z tym, że wiadomo wystawy wtedy odpadają. Pudel średni (standardowy) to nieduży piesek. PS Mało kto o tym wspomina, ale warto też poczytać o typowych chorobach nękających psy danej rasy. Zachorować może każdy pies i praktycznie na wszystko, jednak pewne rasy mają większe predyspozycje do większej niż u innych zapadalności na choroby. Warto ten aspekt wziąć pod uwagę. Edited July 21, 2014 by tojm Quote
Wola istnienia. Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='tojm'] Nie odrzucałabym sznaucera miniatury, można też się przyjrzeć psychice rodziców szczeniaka.[/QUOTE] Miałam kiedyś znajomą, która miała sznaucera miniaturkę. Szczekała tylko jak usłyszała dzwonek. Nie wiem czy miało to co do rzeczy- ale pomimo 4 spacerów dziennie miała sporą nadwagę, więc może przez wagę była rozleniwiona i nie czuwała tak jak jej rasowi koledzy? Quote
tojm Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 Wspomniane wcześniej miniatury sznupa są absolutnie szczuple, spacerują umiarkowanie, a szczekają tyle co opisałam wyżej. Jeden z nich (suka) nigdy nie była jakoś specjalnie tresowana. Mieszka na parterze, często przebywa na balkonie, ludzie i psy przechodzą jek tuż pod nosem - praktycznie nie reaguje. Quote
Pysia Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 Każdego psa trzeba nauczyć pewnych zasad. Ja mam puliczke mającą rok. Czyli smarkula. Do tego podwórko. Mówi się, że to psy silnie stróżujące. Ale ja nie lubię bezsensownych szczekaczy, więc wychowałam małą tak, że szczeka jedynie podczas zabawy ( całkowite przyzwolenie!), w chwilach najradośniejszego podniecenia ( całkowite przyzwolenie!) i jedynie w chwilach, kiedy ktoś staje pod naszą bramą. Doszło do tego, że ja na podwórku, listonoszka pod bramą dzwoniąca dzwonkiem ( wiadoo- nie słyszę tego bom na dworze ;) ) a Zira jako że listonoszke zna to ani me ani be ani kukuryku..... Kobieta kombinowała żeby zaszczekała choć chwilkę- guzik ;) W końcu sama sie wydarła :evil_lol: Wychowanie i prowadzenie psa bardzo wiele znaczy ;) Jak pozwolimy stróżowi szczekać to będzie to robił. Jak nauczymy delikatnie że nas to nie interesuje to nie będzie. Quote
Czekunia Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 (edited) [quote name='IvyKat']Ja tam wolę jedno "wziąść" niż całe posty pisane bez spacji po kropce. Po prostu źle się to czyta. A to też "jedna z zasad pisowni, o której uczą w podstawówce".[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: Popieram! Nic tak mocno mnie nie wpienia jak brak spacji w odpowiednim miejscu i problemy z interpunkcją:eviltong:. Co do tematu: Majkowska - Weimar:loveu:!! :diabloti: Ktoś tu wspomniał, że ma złe doświadczenia z terierami walijskimi (bodajże), bo zna dwa, które potrafią całą noc ujadać na podwórku. Ja myślę, że gdyby większość psów zostawić na podwórku to z nudów darłyby japę ile wlezie i oczywiście w tej "większości" nie mam na myśli ras typowo stróżujących. Moje kundle na działce, jeśliby im pozwolić, będą udawać, że stróżują (to "udawać" specjalnie po to, żeby nie wywołać zbędnych dyskusji:eviltong:) i piłować gdy nadarzy się okazja, ale wystarczy ryknąć i milkną od razu. Edited July 21, 2014 by Czekunia Quote
Majkowska Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='Czekunia'] Co do tematu: Majkowska - Weimar:loveu:!! :diabloti: [/QUOTE] Nie nie nie :D Nie z deszczu pod rynnę :diabloti: Jeśli już jakiś mysliwiec miałby być to epagneul breton, ale raczej myślałam o czymś spoza kręgu :D Quote
Wola istnienia. Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='Majkowska']Nie nie nie :D Nie z deszczu pod rynnę :diabloti:[/QUOTE] Czemu "nie z deszczu pod rynnę"? Nie przepadasz z weimarami? :lol: Quote
nichya&nazir Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='Czekunia']:evil_lol::evil_lol: Popieram! Nic tak mocno mnie nie wpienia jak brak spacji w odpowiednim miejscu i problemy z interpunkcją:eviltong:. Co do tematu: Majkowska - Weimar:loveu:!! :diabloti: Ktoś tu wspomniał, że ma złe doświadczenia z terierami walijskimi (bodajże), bo zna dwa, które potrafią całą noc ujadać na podwórku. Ja myślę, że gdyby większość psów zostawić na podwórku to z nudów darłyby japę ile wlezie i oczywiście w tej "większości" nie mam na myśli ras typowo stróżujących. Moje kundle na działce, jeśliby im pozwolić, będą udawać, że stróżują (to "udawać" specjalnie po to, żeby nie wywołać zbędnych dyskusji:eviltong:) i piłować gdy nadarzy się okazja, ale wystarczy ryknąć i milkną od razu. Ja napisałam o dwóch walijczykach, co odnosiło się do postu kesencji, ale nie miało to na celu generalizowania zachowania całej rasy, tylko jednostkowego przykładu, gdzie się tak dzieje jak psy pozostawione są same sobie. Nie nie nie :-D Nie z deszczu pod rynnę :diabloti: Jeśli już jakiś mysliwiec miałby być to epagneul breton, ale raczej myślałam o czymś spoza kręgu :-D Majkowska, masz coś do weimarka?:cool3::mad: Quote
Czekunia Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='nichya&nazir']Ja napisałam o dwóch walijczykach, co odnosiło się do postu kesencji, ale nie miało to na celu generalizowania zachowania całej rasy, tylko jednostkowego przykładu, gdzie się tak dzieje jak psy pozostawione są same sobie. Majkowska, masz coś do weimarka?:cool3::mad: rozumiem;-) i mnie również o to chodziło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.