IvyKat Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 (edited) @szanelka Moim skromnym zdaniem rozsądniej byłoby przemyśleć sprawę, zastanowić się, czego się właściwie od psa oczekuje i wybrać jedną rasę maksymalnie dopasowaną do upodobań, a nie - mopsik bo słodki, ale do niego chciałabym jeszcze JRT bo z nim można na rower. Może jeszcze do tego rottweiler bo obroni i alaskan żeby na sankach pociągnął. Pewnie, że są osoby, które potrafią odpowiedzialnie zająć się kilkoma psami. Tylko że do tego trzeba mieć głowę na karku i umieć realnie oceniać RZECZYWISTOŚĆ - nie należy tego mylić z bujaniem w obłokach i życzeniowym myśleniem. W swoich aż za bardzo szczegółowych przemyśleniach nie bierzesz pod uwagę paru spraw - na przykład tego, że psy o diametralnie różnym temperamencie mają też różne potrzeby. Pogodzisz to? Pewnie sobie wyobrażasz, że po południu zrobisz trening agility z jednym psiakiem, wieczorem przytulanko z drugim - i git. Dam ci radę: NAJPIERW zamieszkaj w tym Krakowie, zacznij szkołę, miej tam jednego psa - a dopiero potem zacznij choćby fantazjować o następnym. Bo teraz takie gdybanie jest po prostu dziecinne. No i niestety, jak dla mnie takie podejście "kupię sobie mopsika, ale później chcę jeszcze jakąś rasę" oznacza, że tego mopsika już z góry traktujesz trochę jak "półpsa". Skoro już teraz wiesz, że wymarzony mopsik jednak nie całkiem spełni twoje oczekiwania, to po co się decydujesz na tę rasę? Bo ma słodkie fałdki? A może dlatego, że mopsiki ostatnio stały się trendy, ale agility też trendy... i co tu wybrać... Edited June 5, 2014 by IvyKat Quote
Asperges Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 szanelka, 13 05 2014: szanelka napisał(a):Skoro młode matki radzą sobie z dziećmi bez pomocy, to i ja dam sobie radę ze szczeniakiem, szczególnie, że nawet ucząc się np 3h dziennie, będę mieć przerwę, którą będę spędzać z psem (czy to spacer, czy to siedzenie i bawienie się, czy też wylegiwanie). szanelka 05 06 2014: szanelka napisał(a):porównanie mnie i mopsa do nieletniej matki? Błagam, to już śmieszne :'). Reszty jej sci-fiction story nie komentuję, same kłamstwa i bełkot. "Wylegiwanie'... trzeba miec spore doświadczenie... Quote
Amber Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Warto tez zwrócić uwagę na inną rzecz. Ludzie oglądają to co robią inni w necie i od razu uznają to za prawdę absolutną? To, ze ktoś coś robi, to jeszcze nie znaczy, że to coś jest dobre albo bezpieczne. Odnoszę się w tym przypadku do tych fot z mopsem skaczącym przez płotki. Z resztą nie tylko mopsy. Ludzie uprawiają agility i z jamnikami i wszystko spoko, ale ja osobiście bym jamnika na tor nie wysłała. Nawet szczupłego, młodego i cacy. Nie i już. Dobrze, czasem myśleć za siebie i mieć własne zdanie na jakiś temat. Jakby ktoś zobaczył taką fotę: To też by uznał, że się pójdzie podpalić, bo ktoś na focie stoi, żyje i ma się dobrze? ;) No chyba nie. Myślenie podobno nie boli, ale czasem mam wrażenie, że w przypadku niektórych jest to ból straszliwy i przerażający. Quote
Rocki Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 tojm napisał(a):Witajcie! łzy rozpaczy i bólu mieszają się z myślami, że może trzeba ten dom znowu zapełnić, dać sobie szansę, aby znów pokochać jakiegoś ogoniastego... i tu pojawia się "problem".... ponoć nie powinno się brać psa tej samej rasy, co poprzednik, bo to niedobre dla malucha, ponoć trzeba tez dłużej odczekać, żeby malucha emocjonalnie nie krzywdzić, porównując z poprzednikiem.... Kręcę się w kółko...! Chwilę rozważałam Jack Russel Terierra, ale chyba jednak to nie ma być terrier...;) W którą stronę bym nie spojrzała, tam okazuje się, że... optymalny wydaje mi się sznaucer, średni sznaucer! Jestem nienormalna? Chętnie przeczytam wszelkie Wasze rozmyślania i porady w tym temacie - czy w ogóle? Czy już? Czy ta sama rasa? Pewnie niejedna osoba wypowiadająca się w wątku ma podobne doświadczenia za sobą... więc może być z autopsji... Cześć. Współczuje i powiem ci że ja wziąłem zupełnie inną rasę i teraz chyba też tak zrobie, porównania są nieuniknione ja porównywałem mimo że inne charaktery, temperamenty, kolory (czarny -> biały) ale nie z żalem że ten nowy jest inny, wręcz z ciekawością, oczywiście każdy jest inny to są takie subtelności. Jednak jeśli sznaucer wydaje ci się być optymalny, a przecież wiesz czego się spodziewać to bym z niego nie rezygnował, może dobrym pomysłem jest jak już sugerowano inny kolor? Ewentualnie poddaje do rozważenia inne rasy, nie teriery: Pinczer średni, Shiba, Basenji jednak przede wszystkim nic na siłe. Quote
tojm Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Harley, to bardzo cenne dla mnie, co piszesz. Ta inna perspektywa, którą przedstawiasz pokrywa się z tym co ja przewiduję. Cóż, życie. gryf80, też przez chwilę pomyślałam, że czarny sznaucer zamiast pieprzaka jest wyjściem kompromisowym. Jednak doszłam do wniosku, że jeśli w ogóle, jeśli sznaucer to właśnie p&s. Nie chodzi o jakieś niewielkie różnice charakterologiczne czy też szukanie wiernej kopii... Tu akurat całkiem świadomie wiem o co chodzi... po prostu pieprzaki nie siwieją!:cool1: Rocki, dzięki za wypowiedź. Wspomniane przez Ciebie rasy są mi bliżej nieznane, jednak poczytałam, pooglądałam zdjęcia... no i nie. Poza wielkością jakoś zupełnie do moich wyobrażeń o psie nie pasują. Być może jest też tak, że ja się lekko obawiam nieznanego? Każdy nowy pies to jakaś niewiadoma, wiem, że na początku żaden nie będzie przewidywalny jak poprzednik, no ale po rasie, którą znam, przynajmniej teoretycznie wiem w jakim kierunku mogą iść reakcje i zachowania. Tak mi się przynajmniej zdaje. Quote
gryf80 Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 hmmm.tojm faktycznie-chyba wszystkie sznaucery nie siwieją. Quote
tojm Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 gryf80 napisał(a):hmmm.tojm faktycznie-chyba wszystkie sznaucery nie siwieją. No właśnie nie wiem jak jest w czarnymi...? W ogóle mało ich u siebie w okolicy widuję, ostatnio jedynie jakiś młodziak, więc trudno o siwe włosy...:shake: Quote
gryf80 Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 średniaka czarnego jakiego znam ma dopiero 5 lat,natomiast czarny olbrzym ma 13 lat i faktycznie ani siwego włoska Quote
Dioranne Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Nadchodzą wakacje, szykujcie się na większą ilość "genialnych" postów! :loveu: Chyba też sobie zacznę jakąś extra historię układać, bo chora jestem, do szkoły nie chodzę.... :diabloti: Quote
wilczy zew Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 tojm napisał(a):Witajcie! Moje rozważania w temacie tego wątku potrzebują uporządkowania... Tydzień temu pożegnałam swojego 15-letniego wiernego i kochanego przyjaciela:placz: Sznaucer średni był z nami na dobre i na złe, jeździł wszędzie i nad morze i na narty. Bardzo niewiele jest miejsc, gdzie byliśmy bez niego. Bez psa dom stał się bardzo pusty:placz: Tak chyba nie może być?!:shake: łzy rozpaczy i bólu mieszają się z myślami, że może trzeba ten dom znowu zapełnić, dać sobie szansę, aby znów pokochać jakiegoś ogoniastego... i tu pojawia się "problem".... ponoć nie powinno się brać psa tej samej rasy, co poprzednik, bo to niedobre dla malucha, ponoć trzeba tez dłużej odczekać, żeby malucha emocjonalnie nie krzywdzić, porównując z poprzednikiem.... Kręcę się w kółko...! Chwilę rozważałam Jack Russel Terierra, ale chyba jednak to nie ma być terrier...;) W którą stronę bym nie spojrzała, tam okazuje się, że... optymalny wydaje mi się sznaucer, średni sznaucer! Jestem nienormalna? Chętnie przeczytam wszelkie Wasze rozmyślania i porady w tym temacie - czy w ogóle? Czy już? Czy ta sama rasa? Pewnie niejedna osoba wypowiadająca się w wątku ma podobne doświadczenia za sobą... więc może być z autopsji... Nie ma reguł. Jesli czujesz,ze to czas na psa,to bierz. Raz uplynie kilka lat a innym razem pare dni. Po utracie sredniej sznaucerki,trzy tygodnie poźniej byla juz u mnie obecna psica-mix sredniaka sznauca. Dla mnie tylko sznaucer,tylko średniak,tylko pieprzak. Quote
wilczy zew Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 szanelka napisał(a):Sonia jedzie ze mną, ale nie zostaje na pewno, to zależy, jak ona na to zareaguje i tak dalej. Autorka uwaza,ze nie potrafimy czytac ze zrozumieniem i mozna nam wciskac takie zdanian:evil_lol: Quote
Koszmaria Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 [quote name='gryf80']średniaka czarnego jakiego znam ma dopiero 5 lat,natomiast czarny olbrzym ma 13 lat i faktycznie ani siwego włoska ja znam czarną,średnią sunię lat 14[moja kumpela,znamy się od dzieciakszczeniaka:)]-i jest siwutka.brwi też ma posiwiałe. Amber,akurat ruchliwy mops w UK nie jest zaskakującym widokiem.tam są mopsy trenujące amatorsko agi.założę się o dziesięć[groszy],że nie ma czystego mopsa,z FCI,który by startował na zawodach agi. Quote
tojm Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Koszmaria napisał(a):ja znam czarną,średnią sunię lat 14[moja kumpela,znamy się od dzieciakszczeniaka:)]-i jest siwutka.brwi też ma posiwiałe. ...czyli jednak...;) Tylko pieprz i sól nie siwieją! Quote
Pani Profesor Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 tojm, powiem Ci co sądzę o braniu drugiego psa na miejsce zmarłego na przykładzie rodziny tż-ta. mieli cudownego asta, najmądrzejszą istotę czworonożną jaką udało mi się poznać, zmarł dość wcześnie (8 lat) na gronkowca i babeszję jednocześnie... rodzina w rozpaczy, autentycznie - nieteściowa chodziła zapłakana tygodniami, w 2 miesiące podjęli decyzję o kolejnym psie bo pies był w domu od zawsze, dziwnie się czuli. kupili labradora (z pseudo, nie zdążyliśmy wytłumaczyć różnicy między hodowlą, a "domową hodowlą", uznali że hodowla, to hodowla, byle nie na targu...), właśnie po to, żeby nie porównywać do poprzedniego amstaffa. i co? porównują :cool3: cały czas, choć labek jest przefajny i nic mu nie brakuje, udał się w 100%. myśleli, że nową rasą 'zaczną od nowa', no ale często padały hasła "Brutus tak nie robił", "Brutus spał inaczej", choć nie zauważyłam, że w jakimś negatywnym kontekście. nowy pies jest po prostu inny, nie gorszy - ma swoje wady i zalety i wiadomo, że nie dorówna tamtemu, ale po jakimś czasie te "dorówna" znika, bo przyzwyczajasz się do nowego zwierza i kochasz go takiego, jakim jest. myślę więc, że nowy sznaucer byłby dobrym pomysłem, bo znacie specyfikę rasy, zwyczaje, zachowania, a to i tak będzie nowy pies, którego wg. mnie szybko się 'nauczycie', zwyczaje i rytuały wchodzą przecież szybko w krew,a dawny obraz się zaciera. myślę, że to nie jest krzywda ani dla Was, ani dla nowego psa, że będzie tej samej rasy, co poprzednik. dodam jeszcze, że nieteściowie napomknęli, kiedy labek był mały, że "można było wziąć asta i nie wydziwiać", bo trochę im zajęło nauczenie się obsługi labka, jego zwyczajów, co lubi robić, innych rozrywek, niż z astem (ast lubił się szarpać, wisieć i aportować, lab lubi taplać się w wodzie i błotku :cool3:), ale nigdy nie powiedzieli, że lab jest gorszy od asta - jest po prostu inny. brałabym sznaucera dla własnej wygody ;) bo skoro znam rasę przez 15 lat, to wiem mniej więcej, czego się spodziewać, to trochę minimalizuje ryzyko błędów wychowawczych - tak na moje oko. Quote
Pani Profesor Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 aha - myślę, że poważny dysonans i tęsknotę za tamtym psem odczuwalibyście tylko wtedy, kiedy nowy trafiłby się Wam trefny, tj. wybitnie niegrzeczny, agresywny czy niekontaktowy, ale myślę, że to marginalna sytuacja i może się zdarzyć w każdej rasie (albo nie-rasie). normalny, fajny piesek wg. mnie szybko zastąpi miejsce starego, jak weźmiecie szczeniaka, to w ogóle wsiąkniecie ;) ja myślę, że moim następnym psem (czy jako kolega Patryka, czy następca) będzie właśnie ttb (ast/bull/staff), bo taki miał być wybór na początku, ale się nie odważyłam na pierwszy ogień brać trudnej rasy (miał być z adopcji), a pewnie skończy się tak, że polazę do schroniska i wezmę co mi wpadnie w ręce, tak jak zrobiłam z pierwszym psem ;) mam do niego mnóstwo "ale", co nie zmienia faktu, że rozczulają mnie sznupowate mordki na ulicy ;) Quote
tojm Posted June 6, 2014 Posted June 6, 2014 Pani Profesor, nie znam forumowych psiaków, bo za krótki mam staż... ale oczywiście znalazłam wątek o Patryku:) Super morda - to jest pies! Co do reszty - cholercia masz rację (znów mnie ktoś rozszyfrował..;)). Faktycznie ja się chyba nieco obawiam, że trafie na jakiś trefny egzemplarz, bo choć pewnie nie uwierzycie, nasz poprzedni sznup był ... behawioralnym ideałem. Może nie sam z siebie, bo zapylałam z nim na zajęcia tresury na PT, bo za wczesnego młodu miewał "jazdy", ale jak już dojrzał, to pełne zrozumienie - bez słów. Wiem jak chciałabym sprawdzić psa przed zakupem, tyle, że... ofert sprzedaży nie widzę... Nawiasem mówiąc, ludzie czasem narzekają na starsze psy, - ja sobie ten okres chwalę - bo żyliśmy w pełnej symbiozie i zrozumieniu, znając własne nawyki i reakcje na wylot. Inna sprawa, że Poker był aktywny właściwie do ostatnich dni, więc nie znamy widoku psa, który nie może wstać, który załatwia się w domu czy popiskuje z bólu. Quote
kropi124 Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 tojm- jak trafisz na innego "ezgemplarza" to możesz się wiele nauczyć, a może nawet natrafisz na błędy które nie były widoczne. Zawsze warto podjąć ryzyko. Skoro mieliście jednego psiego ideała wychowasz następnego. Trzeba myśleć pozytywnie ;) Quote
klaki91 Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 tojm napisał(a): Wiem jak chciałabym sprawdzić psa przed zakupem, tyle, że... ofert sprzedaży nie widzę... a dzwoniłaś do jakiejkolwiek hodowli? Hodowcy najlepiej się orientują kto, gdzie i kiedy będzie miał miot. Quote
Spiska Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Hej, jakiś czas temu zdecydowałam, że to już "czas" na psa (marzyłam o własnym czworonogu odkąd pamiętam) i od paru miesięcy szukam rasy dla siebie, ale niczego nie jestem pewna i tak naprawdę to bardzo sobie namieszałam. Może pomożecie? :) Moja lista "wymagań" odnośnie psa nie jest długa: ma być średniej wielkości (20-25 kilogramów), z krótką sierścią, aktywny i pozytywnie nastawiony do wszystkich ludzi, także tych obcych, łatwo aklimatyzujący się w różnych miejscach i sytuacjach. Natomiast jeśli chodzi o mnie, to jestem świeżo po studiach, pracuję, wynajmuję kawalerkę, którą dzielę z Azim, dachowcem, który pewnego zimowego wieczora przypałętał się na klatkę, wyglądając jak siedem nieszczęść no i na razie nie wygląda na to, żeby gdzieś się wybierał. Jestem osobą raczej aktywną, codziennie biegam (i pies miałby mi w tym towarzyszyć), sporo jeżdżę po Polsce, nadrabiając pięć lat siedzenia nad książkami, weekendy raczej spędzam poza miastem, jeśli pogoda pozwoli. Quote
katasza1 Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Jakos wyzelek wegierski mi pasuje, albo pointer. Quote
guciak Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 A ja bym poleciła boksera. 1. Suki mają ok 25kg. 2. Nadają się świetnie do mieszkania/kawalerki. 3. Uwielbiają wyjazdy. 4. Są aktywne, ale nie potrzebują tyle aktywności co wyżły, czyli bieganie + spacerki i wyjazdy to dla bokserów wystarczająca aktywność, choć nie mówię, że nie może być tego więcej. - wysokość (53-59 suki). Quote
Unbelievable Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Spiska napisał(a):Hej, jakiś czas temu zdecydowałam, że to już "czas" na psa (marzyłam o własnym czworonogu odkąd pamiętam) i od paru miesięcy szukam rasy dla siebie, ale niczego nie jestem pewna i tak naprawdę to bardzo sobie namieszałam. Może pomożecie? :) Moja lista "wymagań" odnośnie psa nie jest długa: ma być średniej wielkości (20-25 kilogramów), z krótką sierścią, aktywny i pozytywnie nastawiony do wszystkich ludzi, także tych obcych, łatwo aklimatyzujący się w różnych miejscach i sytuacjach. Natomiast jeśli chodzi o mnie, to jestem świeżo po studiach, pracuję, wynajmuję kawalerkę, którą dzielę z Azim, dachowcem, który pewnego zimowego wieczora przypałętał się na klatkę, wyglądając jak siedem nieszczęść no i na razie nie wygląda na to, żeby gdzieś się wybierał. Jestem osobą raczej aktywną, codziennie biegam (i pies miałby mi w tym towarzyszyć), sporo jeżdżę po Polsce, nadrabiając pięć lat siedzenia nad książkami, weekendy raczej spędzam poza miastem, jeśli pogoda pozwoli. a jak jeździsz, samochodem, pociągami? jeżeli nie masz swojego samochodu raczej polecałabym psy mniejsze niż 20kg, życie z takim jest dużo łatwiejsze ;) Quote
Spiska Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 katasza1 napisał(a):Jakos wyzelek wegierski mi pasuje, albo pointer. Trochę się boję psów myśliwskich - są opisywane jako demony aktywności, a to też nie do końca jest to, o co mi chodzi. guciak napisał(a):A ja bym poleciła boksera. 1. Suki mają ok 25kg. 2. Nadają się świetnie do mieszkania/kawalerki. 3. Uwielbiają wyjazdy. 4. Są aktywne, ale nie potrzebują tyle aktywności co wyżły, czyli bieganie + spacerki i wyjazdy to dla bokserów wystarczająca aktywność, choć nie mówię, że nie może być tego więcej. - wysokość (53-59 suki). Boksery są gdzieś na liście, chociaż ciężko mi znaleźć takiego, jaki mi się podoba, czyli lekkiego, z dłuższą kufą. Unbelievable napisał(a):a jak jeździsz, samochodem, pociągami? jeżeli nie masz swojego samochodu raczej polecałabym psy mniejsze niż 20kg, życie z takim jest dużo łatwiejsze ;) Jeżdżę akurat różnie, ale mam swój samochód ;) Quote
guciak Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 Boksery raczej nie mają problemów takich jak buldogi, jak każdemu psu przeszkadzają im upały, ale są przystosowane do aktywnego trybu życia. Co masz na myśli mówiąc "lekki"? Z wyglądu czy z wagi? Porozglądaj się po hodowlach, a mogę się założyć, że znajdziesz boksera, jaki Ci pasuje :-). Quote
Spiska Posted June 15, 2014 Posted June 15, 2014 To znaczy dłuższej kufy szukam również dlatego, że bardziej mi się podobają ;) Lekki i z wyglądu i z wagi - te 25 kg to górny limit, a boksery są chyba cięższe? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.