Czekunia Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Brezyl']Nie, ale chciałam pokazać wszechstronność tej rasy, bo każdemu wydaje się, że to tylko ozdóbka.[/QUOTE] To nie był przytyk w Twoim kierunku:) Evel (chyba) chodziło o to, że kilka stron wcześniej Understandme prosiła o poradę, bo szukała psa m.in. do IPO. Quote
Qeeriefire Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='OraK']Jak tylko będę miała możliwość pojechania na wystawę to koniecznie to zrobię! Dzięki za informację- na zdjęciach wyglądają na giganty! Ale może to tez kwestia osobliwej fryzury :) A co sądzicie o beaglu i parson russell terrierze?[/QUOTE] Jeszcze tak odnośnie parsonów. Mam małego w domu, są to psy naprawdę kontaktowe, aktywne. Jednak trzeba pamiętać, że to teriery, te psy mają charakterek, ale przy odpowiedniej pracy będą idealnymi towarzyszami, tym bardziej długich wycieczek. Ruch to ich żywioł. Jeżeli wypracuje się z nimi dobrze dane zachowania to nie będą sprawiać problemów. Trzeba liczyć się z tym, że bywają uparte, stąd być może do najłatwiejszych w szkoleniu nie należą. Mam też drugiego psa, starszego, mieszankę teriera i zawsze, gdzie nie jeździliśmy to z nią, pokonywała długie dystanse, biegała ze mną przy rolkach, uwielbia pływać, choć to z nią miałam najwięcej pracy (ale to ze względu na braki w socjalizacji). Quote
Brezyl Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Ja po prostu uwielbiam, jak coś się robi ze swoim psem. Podziwiam Czechów i Skandynawów, którzy próbują uprawiać po kilka sportów na raz, Angoli - tu głównie starsze panie ćwiczące obi. U nas to ciągle trzeci świat. Oczywiście rozwija się dogtreking, coraz więcej osób uprawia agility, obi, rally - ale to ciągle niewielki procent właścicieli. Reszcie psów musi wystarczyć krótki spacerek. I aby pokazać co potrafią przedstawiciele danej rasy, trzeba się posiłkować zdjęciami z zagranicy. Swoją drogą ciekawe, czy w Polsce ktoś próbował myślistwa z pudlem ? Quote
Unbelievable Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Brezyl']Ja po prostu uwielbiam, jak coś się robi ze swoim psem. Podziwiam Czechów i Skandynawów, którzy próbują uprawiać po kilka sportów na raz, Angoli - tu głównie starsze panie ćwiczące obi. U nas to ciągle trzeci świat. Oczywiście rozwija się dogtreking, coraz więcej osób uprawia agility, obi, rally - ale to ciągle niewielki procent właścicieli. Reszcie psów musi wystarczyć krótki spacerek. I aby pokazać co potrafią przedstawiciele danej rasy, trzeba się posiłkować zdjęciami z zagranicy. Swoją drogą ciekawe, czy w Polsce ktoś próbował myślistwa z pudlem ?[/QUOTE] nie wiem, w jakim świecie żyjesz, ale większość osób, które znam i robi coś z psem, robi dwie rzeczy na raz ;) i to, że ktoś nie robi czegoś konkretnego z psem, nie znaczy, że nic nie robi. Znam wielu ludzi, którzy wychodzą na zwykłe długie spacery, albo na przykład idą porzucać piłeczkę, i to jest zupełnie normalne, trochę za bardzo wrzucasz wszystkich do jednego wora. Quote
omry Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Trochę nie rozumiem. Albo robienie czegoś konkretnego z psem, albo krótki spacerek? Nie ma czegoś pomiędzy? Quote
Brezyl Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Unbelievable'] trochę za bardzo wrzucasz wszystkich do jednego wora.[/QUOTE] Wiesz ja nie patrzę przez pryzmat swoich znajomych, tylko statystycznie. Tez się obracam w takim środowisku, że ludzie coś robią z psami. Ale porównaj psy na wsiach czy w niewielkich miasteczkach w Polsce, spędzające całe życie albo na łańcuchu albo samopas, a na przykład w Szwecji gdzie w zawodach, na terenach naprawdę słabo zaludnionych są znacznie większe stawki niż u nas, na dużych imprezach. Pokaż mi w Polsce takie starsze panie jak jak w GB spełniające się w obi. Na Zachodzie nawet w agi biega dużo ludzi starszych, u nas to głównie młodzież. Przejrzyj sobie strony czeskich hodowli i zobacz na jakim poziomie sportowym są tam psy i mówię o zwykłych wystawówkach, a nie hodowlach użytków. Tam takich hodowli jest większość, u nas to są nadal wyjątki. Quote
OraK Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Teraz to takie modne robić coś z psem :roll: ja na przykład chcę psa jako towarzysza długich spacerów i rowerowych wycieczek, nie mam zamiaru chodzić z nim na agility, obi czy inne zajęcia:roll: Słuchajcie, jeszcze co do tego pudla średniego/królewskiego.....martwi mnie jedna rzecz, a mianowicie ich sierść. Wiem, że można je ostrzyc na krótko, ale dalej będzie to owieczka i to mnie trochę zniechęca. Jak pisałam- jeżdżę w stylu MTB, z dużym naciskiem na typowo terenową jazde (woda, błoto, łąka, dużo nierówności i powrót do domu w mało atrakcyjnym stanie- cała umorusana), boję się czy pudel mnie nie przerośnie z pielęgnacją. Mój sznaucerek był trymowany i po błotnej jeździe wystarczało, że się otrzepał (miał perfekcyjnie szorstki włos), ewentualnie trochę go spłukiwałam....a tu czytam o pudlach, że owszem- nie gubią sierści, ale za to przynoszą do domu patyczki, igliwie, błotko i inne bo wszystko idealnie się przyczepia do ich włosów...i że można je oczywiście opłukac pod prysznicem, ale najpierw trzeba powyciągać z sierści wszystkie rzepy, trawki i patyczki :( sorry, ale jeśli codziennie miałabym to robić (a ja na rowerze jestem praktycznie codziennie/co drugi dzień oprócz typowej zimy jeśli leży śnieg) to bym chyba sobie w łeb strzeliła :( nie wiem więc czy to dobry wybór dla takiej osoby jak ja... Quote
gryf80 Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 MOze dlatego tak jest u nas w polsce bo ludzzie w wieku produkcyjnym tyraja od rana do nocy w pracy.ludzie bedacy na emeryturze czy mlodziez w wieku szkolnym maja wiecej czasu.przychodzac po robocie do domu nie ma czasu ani checi na nic a co dopiero na sporty z psem.moze to z tego wynika Sory za pisownie bez polskich znakow Quote
al'akir Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='OraK']Teraz to takie modne robić coś z psem :roll: ja na przykład chcę psa jako towarzysza długich spacerów i rowerowych wycieczek, nie mam zamiaru chodzić z nim na agility, obi czy inne zajęcia:roll: Słuchajcie, jeszcze co do tego pudla średniego/królewskiego.....martwi mnie jedna rzecz, a mianowicie ich sierść. Wiem, że można je ostrzyc na krótko, ale dalej będzie to owieczka i to mnie trochę zniechęca. Jak pisałam- jeżdżę w stylu MTB, z dużym naciskiem na typowo terenową jazde (woda, błoto, łąka, dużo nierówności i powrót do domu w mało atrakcyjnym stanie- cała umorusana), boję się czy pudel mnie nie przerośnie z pielęgnacją. Mój sznaucerek był trymowany i po błotnej jeździe wystarczało, że się otrzepał (miał perfekcyjnie szorstki włos), ewentualnie trochę go spłukiwałam....a tu czytam o pudlach, że owszem- nie gubią sierści, ale za to przynoszą do domu patyczki, igliwie, błotko i inne bo wszystko idealnie się przyczepia do ich włosów...i że można je oczywiście opłukac pod prysznicem, ale najpierw trzeba powyciągać z sierści wszystkie rzepy, trawki i patyczki :( sorry, ale jeśli codziennie miałabym to robić (a ja na rowerze jestem praktycznie codziennie/co drugi dzień oprócz typowej zimy jeśli leży śnieg) to bym chyba sobie w łeb strzeliła :( nie wiem więc czy to dobry wybór dla takiej osoby jak ja...[/QUOTE] W sumie nie ma aż takiej wielkiej tragedii (tylko te iglaki to przekleństwo (!!!), patyczki też się zdarzają). Błoto każdy pies przyniesie, to już bardziej wina pogody. W zimie natomiast - kulki śniegu... Czasem cały pies jest tym oklejony.. Jeżeli będziesz mieć pudla strzyżonego na krótko nie ma jakiegoś większego problemu z tym. Nawet jeżeli coś się przyczepi łatwo to ściągnąć, natomiast długi włos u pudla i wyciągania różności może zając trochę czasu. Nie jest też tak, że za każdym razem będziesz wyciągać z niego te gałązki (lub cały las), ale jak już wejdzie w jakieś krzaki iglaste to.. No, pewnie trochę tego będzie. W zimie jak jest duży śnieg, trzeba się przyszykować na te kulki. Jak pies będzie miał krótki włos, czy jakiś ochronny kombinezon, kulek nie będzie. A jeżeli chciałabyś pudla w długim włosie to musisz się przyszykować na sporo pracy i wydatków przy pielęgnacji sierści. Tutaj faktycznie trzeba trochę czasu poświęcić. Quote
OraK Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='gryf80']MOze dlatego tak jest u nas w polsce bo ludzzie w wieku produkcyjnym tyraja od rana do nocy w pracy.ludzie bedacy na emeryturze czy mlodziez w wieku szkolnym maja wiecej czasu.przychodzac po robocie do domu nie ma czasu ani checi na nic a co dopiero na sporty z psem.moze to z tego wynika Sory za pisownie bez polskich znakow[/QUOTE] To też swoją drogą. Ja jestem młodą osobą i nie miałabym czasu na zajęcia z psem, a co dopiero ma powiedzieć osoba, która ma na głowie jeszcze dzieci i dom... U mnie wygląda to tak, że wstaję o 5-6 rano, jadę w teren na rower, wracam koło 7, szykuję się i o 8-9 jestem w pracy/na uczelni, na ogół do 14, zanim wrócę jest już 15 a tu jeszcze trzeba obiad zrobić/zamówić, porobić projekty na kolejny dzień, załatwić to, co zadali na kolejne zajęcia itd....w weekendy zamiast lecieć na agility wolę się wybrać na długi spacer z chłopakiem i jego psem, pojechac sobie nad jezioro na rowerach czy pojeździc na rolkach. No i uczyć się też trzeba....:roll: teraz zawiesiłam pracę z uwagi na sesję, ale marne to pocieszenie, bo ciągle w domu po kilkanaście nad książkami siedzę, z przerwami na dogomanię :) [quote name='GPooLCLD']W sumie nie ma aż takiej wielkiej tragedii (tylko te iglaki to przekleństwo (!!!), patyczki też się zdarzają). Błoto każdy pies przyniesie, to już bardziej wina pogody. W zimie natomiast - kulki śniegu... Czasem cały pies jest tym oklejony.. Jeżeli będziesz mieć pudla strzyżonego na krótko nie ma jakiegoś większego problemu z tym. Nawet jeżeli coś się przyczepi łatwo to ściągnąć, natomiast długi włos u pudla i wyciągania różności może zając trochę czasu. Nie jest też tak, że za każdym razem będziesz wyciągać z niego te gałązki (lub cały las), ale jak już wejdzie w jakieś krzaki iglaste to.. No, pewnie trochę tego będzie. W zimie jak jest duży śnieg, trzeba się przyszykować na te kulki. Jak pies będzie miał krótki włos, czy jakiś ochronny kombinezon, kulek nie będzie. A jeżeli chciałabyś pudla w długim włosie to musisz się przyszykować na sporo pracy i wydatków przy pielęgnacji sierści. Tutaj faktycznie trzeba trochę czasu poświęcić.[/QUOTE] Dziękuję za odpowiedź :) trochę mnie to zniechęca- to wkręcanie się wszystkiego w psią sierść, ale może trzeba przecierpieć jeśli pudlowy temperament i charakter jest tego wart! Quote
Majkowska Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 Wiecie co wydaje mi się że to że ktoś nie trenuje w klubie czy nie goni po placu nie znaczy że nie ma spełnionego psa. A porównywanie polskiej wsi ze Szwecją... cóż. Akuratnie mam kuzynkę mieszkającą tam i jest trochę inaczej, ale to co pokazują statystyki niekoniecznie jest prawdą. Wieś i nudzące się psy są wszędzie, nawet u nich. Widzę różnicę chociażby patrząc w świecie pointerzym - rozmawiałam kiedyś z hodowcami z różnych krajów i oni są np zaskoczeni że u nas cięzko znaleźć teren do biegania. Słowacja czy Węgry mają przestrzenie, można psa puścić, można z psem ćwiczyć i nikogo to nie oburza. U nas spotkałam się nawet na konkursach że w szczerym polu wylatują ludzie i wrzeszczą. Na osiedlu z kolei puszczone psy przeszkadzają, nie wiadomo z czym, amatorsko robię czasem coś z psem, przeskoczy murek, słupek czy coś i nieraz spotkałam się z oburzeniem że demoluję, że to nie dla psa ma słuzyć... Podpinam psa do roweru i oburzenie, bo to nie koń. Poza szkołami nie ma miejsca na ćwiczenie , nie ma takich fajnych wybiegów z całym osprzętem gdzie ktoś chociażby może odkryć że np psa można puścić na tor przeszkód. U nas zwyczajnie to słabo rozwinięte. Słucham też relacji ludzi którzy byli z psem zagranicą i tam też jest inaczej - jak idziesz z psem luzem to pierwsza lepsza wyglądająca przez okno baba nie dzwoni na SM że nie masz kagańca , tam normalne jest że pies biega sobie wolno pomiędzy ludźmi. Są też zasady, ale też inne realia, ludzi też się traktuje bardziej po ludzku. Mimo wszystko patrząc na nasze polskie realia nie widzę aż takiego dramatu że psy nic nie robią - znam mnóstwo osób emerytów chociażby którzy jeżdżą na rowerach z psami, interesują ich sztuczki czy posłuszeństwo, są szkoleniowcami, hodowcy promują rasy jako psy do "czegoś", młodzi też działają i to dobrze, bo zarażają. Nie jest tak źle ;) Quote
evel Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='Brezyl']Nie, ale chciałam pokazać wszechstronność tej rasy, bo każdemu wydaje się, że to tylko ozdóbka.[/QUOTE] [quote name='Czekunia']To nie był przytyk w Twoim kierunku:) Evel (chyba) chodziło o to, że kilka stron wcześniej Understandme prosiła o poradę, bo szukała psa m.in. do IPO.[/QUOTE] Absolutnie nie był to przytyk! :) Ja bardzo pudle lubię i być może za X lat u mnie takowy zagości, najwyżej będzie golony na łysą pałę :P Quote
Czekunia Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 [quote name='evel']Absolutnie nie był to przytyk! :) Ja bardzo pudle lubię i być może za X lat u mnie takowy zagości, najwyżej będzie golony na łysą pałę :P[/QUOTE] Ja po dosłownie dwóch spotkaniach (takich, że porozmawiałam z właścicielem i pomyziałam pudlicę:loveu:, bo wcześniej podziwiałam z daleka) też wpadłam po uszy i pudel królewski stanął w kolejce:eviltong:. No z tym, że ja kochliwa jestem...:evil_lol: Quote
OraK Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 A co sądzicie o spanielu bretońskim? :) mniejszy od proponowanego mi springer spaniela, ma też mniej sierści z tego co widzę na zdjęciach :) co prawda to podobno nie spaniel, a wyżeł (co mnie zdziwiło! :)) Quote
dance_macabre Posted May 14, 2014 Posted May 14, 2014 (edited) [quote name='OraK']A co sądzicie o spanielu bretońskim? :smile: mniejszy od proponowanego mi springer spaniela, ma też mniej sierści z tego co widzę na zdjęciach :smile: co prawda to podobno nie spaniel, a wyżeł (co mnie zdziwiło! :smile:)[/QUOTE] To psy które pracują jak wyżły z nazwy to spaniele. Nie mnie są to psy których większość jest w rękach myśliwych i bardzo pracujące zwierzątka. Myślę że dla osoby która nie ma ambicji pracować z psem(i nie widzę w tym nic złego jeżeli pies ma zapewniony dobrobyt) jakoś specjalnie to raczej nie ta rasa. sama jestem zafascynowana bretonkami ale to już poziom hard instynktów wyżłów. A spriger spaniel walijczyk jest mniejszy niż braton chyba(cięższy ale mniejszy) Co do sportów w Polsce. Wiele zawodników pracuje i uprawia sport z psem, na zasadzie hobby jak każde inne. Ja rozumiem że nie każdy musi, tak jak nie każdy posiadający gitarę zakłada zespół ale też nie wymaga to bezrobocia albo pracy w klubie. Tacy strasznie ciemni nie jesteśmy, w obi w tym roku naprawdę fajne seminaria są i były z skandynawskimi czołowymi trenerami i zawodniczkami, mamy naprawdę dobre programy szkoleniowe naszych polskich szkoleniowców(oczywiście nie wszystkie ale jak ktoś chce to da radę) a największy problem to ZK. Polecam lekturę tego co się działo na weryfikacjach w Rzeszowie. Z Agility wcale nie jesteśmy za murzynami, frisbee mamy bardzo wysoki poziom na Europę a z fly też coraz więcej ekip jest. Więc nie jest źle . Tylko trzeba chcieć, sama nie mam placu szkoleniowego a jakoś daję radę(co prawda raz na jakiś czas przylezie pies w środku ćwiczeń ale traktuje jak rozproszenie). A ludzie najczęściej raczej krzyczą że podoba im się jak chodzi lub mam wyszkolonego psa/stoją i się gapią/chcą rady albo pytają gdzie się tego nauczyć i ile trwa. A czasem ćwiczę w samym centrum, w tym tuż pod urzędem miejskim :) Za granicą nie jest lepiej tak znowu, mam znajomą mieszkającą w Niemczech i miała prawie proces bo pies w lesie spojrzał się na ludzi z daleka. Tam żeby na wybiegu puścić psa musisz mieć ichniejsze PT1. Tylko cały fenomen jest taki że aby mieć psa to się trochę wysilić musisz a nie jak u nas prawie każdy ma psa. A ludzie trzymający psy jako element krajobrazu zawsze się trafią tylko w tych krajach z obostrzeniami człowiek się dwa razy zastanowi czy warto się tak gimnastykować. Edited May 14, 2014 by dance_macabre Quote
Gezowa Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 (edited) [quote name='Brezyl']Ja po prostu uwielbiam, jak coś się robi ze swoim psem. Podziwiam Czechów i Skandynawów, którzy próbują uprawiać po kilka sportów na raz, Angoli - tu głównie starsze panie ćwiczące obi. U nas to ciągle trzeci świat. Oczywiście rozwija się dogtreking, coraz więcej osób uprawia agility, obi, rally - ale to ciągle niewielki procent właścicieli. Reszcie psów musi wystarczyć krótki spacerek. I aby pokazać co potrafią przedstawiciele danej rasy, trzeba się posiłkować zdjęciami z zagranicy. [/QUOTE] Ja co prawda w praktyce, w psich sportach siedzę dopiero dwa lata, ale w porównaniu nawet do tego co było w zeszłym roku, wydaje mi się, że popularność nawet takiego agility znacznie wzrosła. Szczerze - wolę, żeby psie sporty były mało popularne, ale żeby uprawiali je ludzie z głową, niż dzieciak na wsi, który zrobi psu więcej szkody niż będzie to warte... Co do zawodów, niektóre są też bojkotowane, jak chociażby zawody obedience w Gdyni (w kwietniu to było bodajże?), gdzie uczestniczyło... 7 osób. Ogólnie u nas jest jedna wielka komedia jeśli chodzi o GKSP, blokowanie możliwości, "zabranianie" uczestniczenia w MŚ itd. [quote name='OraK']Teraz to takie modne robić coś z psem :roll: ja na przykład chcę psa jako towarzysza długich spacerów i rowerowych wycieczek, nie mam zamiaru chodzić z nim na agility, obi czy inne zajęcia:roll:[/QUOTE] I dobrze. Naprawdę, nie jestem zwolennikiem tego, żeby każdy robił coś ze swoim psem. Ostatnio na facebooku wysypało się "fanpejczów" dzieciaków po 11-12 lat, które po prostu psom szkodzą, bo "chcą uprawiać agility, ale nie wiedzą jak". W efekcie west skacze przez 70cm tyczkę, ONek skacze niewiele niżej, oczywiście obowiązkowo na betonie. Przeszkody, które sami robią nie są po prostu bezpieczne (kładka z trzech desek podłogowych to hit :roll:), brak umiejętności, brak wiedzy... Niestety, popularność jak w każdym wypadku ma też i swoją mroczną stronę. Z kolei pierwsze zdanie jest tak naprawdę podsumowaniem całego problemu. "Teraz to takie modne robić coś z psem" - i to widać nawet przy hodowlach, czy to borderów, czy innej rasy, gdzie psy bez osiągnięć są rozmnażane i ich mioty obnoszą się słowem "sportowe". Edit, bo stwierdziłam, że muszę sprecyzować :D. Ze zdaniem: "Naprawdę, nie jestem zwolennikiem tego, żeby każdy robił coś ze swoim psem" chodzi mi o przypadek kiedy ktoś na chama coś robi z psem, bo taka moda. Nie chodzi mi o podstawowe posłuszeństwo, sztuczki, czy nawet bieganie za patykami, bo każda forma zabawy zmuszająca psa do myślenia jest super i na pewno wpłwa korzystniej na psa niż spacer na smyczy dookoła bloku. Edited May 15, 2014 by Gezowa Quote
Szura Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 Odnośnie włosów pudla - mam psiaka w typie i bedlingtona, oba psy aktywne, a jeden uwielbiający się ubrudzić. ;) Jeśli pies jest obcięty na kilka cm, to naprawdę nie jest problemem spłukać go po powrocie prysznicem. Takie krótkie futro zazwyczaj schnie samo, do tego szybko, bo nie ma podszerstka. Przeczesać też nie problem. Quote
Mary&Shena Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 [quote name='OraK']A co sądzicie o spanielu bretońskim? :) mniejszy od proponowanego mi springer spaniela, ma też mniej sierści z tego co widzę na zdjęciach :) co prawda to podobno nie spaniel, a wyżeł (co mnie zdziwiło! :))[/QUOTE] Swego czasu byłam w nich zakochana po uszy ^^ I dalej uważam je za jedne z ładniejszych ras psów. Z tym "szczegółem", że są one pracusiami i faktycznie, pochodzą od wyżłów właśnie. Quote
czarkowa Posted May 18, 2014 Posted May 18, 2014 A co sądzicie o flat coated retrieverach? Są dużo trudniejsze do ułożenia niż goldeny? Słyszałam, że inteligentniejsze a przez to uparte :) Ale zastanawia mnie sprawa z polowaniem. U psów myśliwskich zwykle istnieje obawa, że spacery mogą być uciążliwe. Nie wiem ile w tym prawdy :) Quote
Harley Posted May 18, 2014 Posted May 18, 2014 Znam jednego flata. Jest psem bardzo chętnym do współpracy, ale miękkim, więc właścicielka musi się pilnować by go nie zgasić przy szkoleniu. Niestety ten kokretny pies się mega panicznie boi wystrzałów i burzy, co się podobno rzadko zdarza w tej rasie. I co do jego instynktów myśliwskich, to był bardzo łatwy do opanowania. Zaznaczam, że to wiedza o jednym konkretnym flacie. Quote
Majkowska Posted May 18, 2014 Posted May 18, 2014 Ja znam kilka flatów. Wszystkie są miodziki , bardzo grzeczne, ale są dobrze prowadzone. Posłuszne, większośc czasu bez smyczy, wykonują sztuczki i dogadują się dobrze w stadzie. Nie zauważyłam jakichś szalonych instynktów myśliwskich, z tego co własciciele mówią to czasem się gdzieś zdarza im wskoczyć w wodę i popędzić kaczkę, ale nie słyszałam żeby sprawiały problemy. Znam też mixy flatów i mają znacznie więcej energii, ale tu już różnie może być bo diabli wiedzą co tam w nich siedzi. Quote
Koszmaria Posted May 18, 2014 Posted May 18, 2014 czarkowa napisał(a):A co sądzicie o flat coated retrieverach? Są dużo trudniejsze do ułożenia niż goldeny? Słyszałam, że inteligentniejsze a przez to uparte :) Ale zastanawia mnie sprawa z polowaniem. U psów myśliwskich zwykle istnieje obawa, że spacery mogą być uciążliwe. Nie wiem ile w tym prawdy :) interesuję się flatkami,moim zdaniem[osoby która czyta,jest z zewnątrz] mają dwie zasadnicze wady:duża część populacji chorowało,choruje,lub będzie chorować na nowotwór.niestety,ale w pl flat,który umiera z tego powodu w wieku 5lat nie należy do rzadkości. a druga-większość jest gównojadami,czego nie zwalczają rumentabsy,ani prawidłowa dieta o.o Quote
Ty$ka Posted May 18, 2014 Posted May 18, 2014 czarkowa, napisz też do betty_labrador - myślę, że jako posiadaczka flatki będzie umiała Ci podać informacje z pierwszej ręki ;) Dla mnie wadą flatów jest faktycznie ich chorowitość, w tym skłonność do nowotworów. Quote
gryf80 Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 ja znam tylko jedeno flata,za miesiąc kończy 9 lat.do tej pory na szczeście nic poważnego mu się nie działo. Quote
Kyu Posted May 19, 2014 Posted May 19, 2014 OraK napisał(a):A co sądzicie o spanielu bretońskim? :) mniejszy od proponowanego mi springer spaniela, ma też mniej sierści z tego co widzę na zdjęciach :) co prawda to podobno nie spaniel, a wyżeł (co mnie zdziwiło! :)) jeśli nie miałaś wcześniej myśliwskiego psa, chcesz jeździć po lesie, możesz nie ogarnąć ;) to psy przy selekcji, których nacisk jest właściwie tylko na użytkowość, przy nieumiejętnym szkoleniu możesz mocno żałować tego wyboru, jeśli nie masz zamiaru bawić się w szkolenie myśliwskie, choć parę razy miesiącu nie wyjdziesz z tym psem w pole, możesz mieć mocno sfrustrowanego zwierzaka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.