Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kostkaaa']Mam jeszcze takie pytanie odnośnie kuf u bostonów. Ponieważ nie za bardzo mogę rozróżnić, czy macie jakieś fotki z przykładami tych krótszych i tych dłuższych kuf? Najlepiej juz szczeniaków, żebym wiedziała jak to mniej więcej wygląda.
Cos nie chca mi sie zdjecia wgrac
tu masz zdjecie psa o imieniu Hoss ( w drugim rzadku po prawej stronie) ktory wg mnie ma katastrofalnie krotka kufe http://www.paloozabostons.com/males.html
I Mores z hodowli Nefre
http://www.nefre.eu/images/Mores/obraz19.html ktory ma wg mnie fajna kufe, krotka wiadomo, jak dla mnie moglaby byc jescze dluzsza, ale przy najmniej ja ma a nie zapadniety nos ;)
u szczeniakow niestety slabo widac bo to jaka bedzie mial kufe widac jak skonczy mu sie glowa rozbudowywac ok 14 miesiaca, trzeba patrzec na rodzicow. Tzn jesli matka bedzie miala baaardzo krotka a ojciec normalna to nie znaczy se mlode urodza sie z wyposrodkowana, ale jesli matka bedzie miala ok i ojciec no to raczej dzieciaki tez.

Posted

[quote name='Brezyl']Hmm, wynika z z tego, że większość psów których pierwotna użytkowość związana była z końmi, przetrwała tylko cudem niestratowana przez końskie kopyta. :evil_lol: Wiadomo, ze na początku jeżdzi się wolno, krótkie dystanse, ale naprawde pies nie jest zwierzeciem jakoś szczególnie ułomnym i raczej pod koła własnego właściciela nie wpada. Wyjdzie na to, ze wszelkie sporty z rowerami i sankami powinny zostać zabronione, bo stanowia zagrożenie dla psiego życia.
Nie wyobrażam sobie wzięcia psa do lasu i przywiązania go do drzewa, aby samemu szaleć na rowerze. To dopiero byłoby znecanie się nad zwierzęciem.[/QUOTE]
Nie wiem jakie masz doświadczenie z końmi ale ja mając ponad dzieisioletnie mogą naliczyć przynajmniej trzy psy które zginęły pod kopytami i jeszcze więcej które stanowią poważne zagrożenie dla jeżdżących jak i dla siebie. W terenie gdzie pies podąża za koniem nie ma problemu ale kiedy jest to plac i pies ma biegać luzem w około niego jest to zwyczajnie niebezpieczne. Tak samo z sytułacją jaką ja zrozumiałam czyli jeziecie do lasu i tam pies ma biegać sobie za zapachami a wy szalejecie na torze. Wystarczy że z drugiej strony przebiegnie sarna, pies się zawącha, zobaczy innego psa i wpadnie na tor, niebezpieczne dla psa i ciebie. Inaczej jak pies biegnie przy rowerze i podąża za nim( btw.nie każdy pies z przydziału umie biec przy rowerze ładnie) i ma robotę niż jest na zupełnym luzie i może robić co chce.

Posted

[quote name='dance_macabre'] btw.nie każdy pies z przydziału umie biec przy rowerze ładnie [/QUOTE]
Prawie żaden tego nie potrafi, trzeba go nauczyć. :razz: A po co pies ma biegać przy koniach po placu ? Tego za bardzo nie rozumiem. Psa się bierze w teren, na ujeżdzalni tylko przeszkadza, no chyba że chce się przećwiczyć obieganie konia przez psa. Osobiście nie jestem tego zwolennikiem, w odróżnieniu do obiegania na rozkaz roweru. Koń to jednak żywe zwierzę i wolę, aby pies nie kręcił mu się między nogami. Natomiast przy rowerze moje psy znały komendy zmiany strony zarówno od tyłu roweru, jak i z przodu.
W czasach przedpotopowych jak jeździłam konno, czesto towarzyszyły nam psy i muszę przyznać, że w nigdy nie wydarzył się żaden wypadek, ani o takim nie słyszałam, a niektórzy naprawdę jeździli dość ostro. Ale wtedy jakoś tak psy były znacznie posłuszniejsze, teraz jak patrzę na niektóre na szczecińskich wybiegach, to raczej się nie dziwię, ze mogłyby wpaść pod konia, bo ogólnie sprawiają wrażenie dość niezrównoważonych, a właścicieli olewają równo.

Posted

[quote name='Brezyl']Prawie żaden tego nie potrafi, trzeba go nauczyć. :razz: A po co pies ma biegać przy koniach po placu ? Tego za bardzo nie rozumiem. Psa się bierze w teren, na ujeżdzalni tylko przeszkadza, no chyba że chce się przećwiczyć obieganie konia przez psa. Osobiście nie jestem tego zwolennikiem, w odróżnieniu do obiegania na rozkaz roweru. Koń to jednak żywe zwierzę i wolę, aby pies nie kręcił mu się między nogami. Natomiast przy rowerze moje psy znały komendy zmiany strony zarówno od tyłu roweru, jak i z przodu.
W czasach przedpotopowych jak jeździłam konno, czesto towarzyszyły nam psy i muszę przyznać, że w nigdy nie wydarzył się żaden wypadek, ani o takim nie słyszałam, a niektórzy naprawdę jeździli dość ostro. Ale wtedy jakoś tak psy były znacznie posłuszniejsze, teraz jak patrzę na niektóre na szczecińskich wybiegach, to raczej się nie dziwię, ze mogłyby wpaść pod konia, bo ogólnie sprawiają wrażenie dość niezrównoważonych, a właścicieli olewają równo.[/QUOTE]
Po co nie rozumiem też ale tacy ludzie się trafiają, dla mnie podobnie jak jak niezrozumiem dlaczego ma ganiać przy torze gdzie jeżdżą rowery dość ekstremalnie.
w potopowych czasach pamiętam jak pies studentowi poszedł w lasu (obok placu)gość pojechał go szukać a ten wyskoczył niespodziewanie tak że koń stanął dęba. Facet spadł kawałek od wielkiego głazu więc się na szczęście tylko się po obijał ale mogło być gorzej.
na wybiegach nie bywam właśnie z tego powodu.

Posted

Brezyl, tu chodzi chyba o to, że właściciele będą z psem dojeżdżać do pewnego miejsca, w którym uwiążą psa, a sami będą uprawiać jakieś ekstremalne zjazdy czy licho wie co, bo sami dokładnie nawet nie napisali. I tu zgadzam się z dance, dla wspólnego bezpieczeństwa (psa i ludzi) lepiej, żeby psiak był gdzieś przywiązany/w klatce/pilnowany przez kogoś, niż biegał dookoła bez kontroli :)

Posted (edited)

[quote name='dance_macabre']Po co nie rozumiem też ale tacy ludzie się trafiają, dla mnie podobnie jak jak niezrozumiem dlaczego ma ganiać przy torze gdzie jeżdżą rowery dość ekstremalnie.

Przy jakim torze ? Bawiłaś sie kiedyś w bikejoring ? http://www.youtube.com/watch?v=cnxNf3dD2HI wybieramy psa dla osoby, która dość poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swojego, psa, swojej przyszłej rodziny. Przecież normalne jest że nie puści psa luzem, czy nie podepnie pod rower, kiedy będzie to niebezpieczne. Ale zanim przystąpi się do ekstremalnego zjazdu, trzeba się rozgrzać , zrobic troche km na spokojniejszej trasie. Błagam, nie traktujcie wszystkich jak idiotów, o radę nie prosiła tu blondi, chcąca wiedzieć, jaki pies najlepiej zmieści sie jej w torebce, ale osoba, która chce dać psu i sobie szanse na wspólny fun, wspólne choć ekstremalne przeżycia. Szło o wybór rasy, która bedzie spokojna i przyjazna ludziom w mieszkaniu i na spacerach miejskich i "wariatem" w pozytywnym znaczeniu w terenie. Zrwócie uwagę, na mijanki, na to jak wąską ścieżką między ogrodzeniami porafi biec pies.
A tu pies luzem http://www.youtube.com/watch?v=dm5B_pyPd20 , rzeczywiscie straszne zagrożenie, dla pustego lasu, własciciela i psa.

[quote name='Karoola']Brezyl, tu chodzi chyba o to, że właściciele będą z psem dojeżdżać do pewnego miejsca, w którym uwiążą psa, a sami będą uprawiać jakieś ekstremalne zjazdy czy licho wie co, bo sami dokładnie nawet nie napisali. I tu zgadzam się z dance, dla wspólnego bezpieczeństwa (psa i ludzi) lepiej, żeby psiak był gdzieś przywiązany/w klatce/pilnowany przez kogoś, niż biegał dookoła bez kontroli :)
Wiesz, jesli mają jechać do lasu, by trzymać tam psa w klatce, czy na uwięzi, to lepiej, aby pies został w domu. Po co sie nad nim znęcać psychicznie ?

Edited by Brezyl
Posted

Bazyl ja zrozumiałam że nie chodzi o bikejoring a tor do akrobacji. Z jakiegoś powodu zostało napisane że najpierw jadą na miejsce a potem pies ma jakby zająć się sobą. Tak zrozumiałam to ja, mogę się mylić. Wielokrotnie napisałam podążanie za rowerem/koniem nie jest dla mnie niebespieczne ale bieganie obok toru lub placu tak.
pies odpowiednio nauczony odpoczywać po prostu pójdzie spać i zregeneruje siły na drogę powrotną i nie odczuje dyskofortu psychicznego.

Posted

Zrozumiałam to tak samo:
[quote name='porast']Bardzo podobają nam się whippety, ale tak jak już ktoś pisał, nie wiem, czy damy radę z wychowaniem psa jako laicy. Pekińczyki jakoś nam się nie podobają (przez sierść/włosy, raczej wolimy, by psiak miał krótką sierść). Owczarki to samo.
Co myślicie o bokserze amerykańskim? My zajmujemy się dziwną i rzadko spotykaną dyscypliną sportową w jeździe na rowerze, wyczynowo raczej. Ale chodzi nam o to, by psiak mógł z nami jechać do lasu, a później w cieniu sobie odpoczywać, gdy my tam będziemy działać niedaleko niego (dlatego musiałby być też przywiązany do nas, by nie uciekał, bo nie chcemy go przywiązywać).

porast, może napisz coś więcej o tej dziwnej dyscyplinie :P

Posted

[quote name='Brezyl']Przy jakim torze ? Bawiłaś sie kiedyś w bikejoring ? http://www.youtube.com/watch?v=cnxNf3dD2HI wybieramy psa dla osoby, która dość poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swojego, psa, swojej przyszłej rodziny. Przecież normalne jest że nie puści psa luzem, czy nie podepnie pod rower, kiedy będzie to niebezpieczne. Ale zanim przystąpi się do ekstremalnego zjazdu, trzeba się rozgrzać , zrobic troche km na spokojniejszej trasie. Błagam, nie traktujcie wszystkich jak idiotów, o radę nie prosiła tu blondi, chcąca wiedzieć, jaki pies najlepiej zmieści sie jej w torebce, ale osoba, która chce dać psu i sobie szanse na wspólny fun, wspólne choć ekstremalne przeżycia. Szło o wybór rasy, która bedzie spokojna i przyjazna ludziom w mieszkaniu i na spacerach miejskich i "wariatem" w pozytywnym znaczeniu w terenie. Zrwócie uwagę, na mijanki, na to jak wąską ścieżką między ogrodzeniami porafi biec pies.
A tu pies luzem http://www.youtube.com/watch?v=dm5B_pyPd20 , rzeczywiscie straszne zagrożenie, dla pustego lasu, własciciela i psa.


Wiesz, jesli mają jechać do lasu, by trzymać tam psa w klatce, czy na uwięzi, to lepiej, aby pies został w domu. Po co sie nad nim znęcać psychicznie ?

Ja zrozumiałam, że oni bawią się w jakiś rodzaj kolarstwa grawitacyjnego. A nie w bikejoring

Posted

[quote name='maartaa_89']Ja zrozumiałam, że oni bawią się w jakiś rodzaj kolarstwa grawitacyjnego. A nie w bikejoring[/QUOTE]

Ja wiem, że uprawiają coś innego, alo skoro szukaja psa, który ma im towarzyszyć, to myślę, ze zajmą się też bikejoringem, choćby w wersji amatorskiej. ;) No i jesli to coś co uprawiają, jest bardzo ekstremalne, to rozgrzać się trzeba, poterenować ogólnorozwojowo trzeba i wtedy można to zrobić z psem. Nie mówię o jakiś eksteremach, które mogłoby zagrozić zdrowiu psa czy człowieka.

Posted

[quote name='Brezyl']Ja wiem, że uprawiają coś innego, alo skoro szukaja psa, który ma im towarzyszyć, to myślę, ze zajmą się też bikejoringem, choćby w wersji amatorskiej. ;) No i jesli to coś co uprawiają, jest bardzo ekstremalne, to rozgrzać się trzeba, poterenować ogólnorozwojowo trzeba i wtedy można to zrobić z psem. Nie mówię o jakiś eksteremach, które mogłoby zagrozić zdrowiu psa czy człowieka.[/QUOTE]

Zrozumiałam, że oni chcą psa, który pobiega przy rowerze i dobiegnie z nimi do miejsca, w którym odbywają treningi czy jak zwał tak zwał i w tym miejscu pies ma się zająć samym sobą i nie zasuwać z nimi po trasie. Rozgrzewką byłby w takiej sytuacji przejazd do miejsca, w którym chcą szaleć.
Może autor się pojawi i wytłumaczy o co chodzi.

Posted

https://www.youtube.com/watch?v=5uslwIp48Bw taka dyscyplina, a tu jest świetny psiak, o coś takiego nam chodzi, a bikejoring też nas interesuje, ale raczej nie będziemy startować w zawodach :)
Dlatego też podkreślam, że moja dziewczyna jeździ wolniej i na łatwiejszych trasach, gdzie pies nie będzie mieć problemu, a sama sprawa bikejoringu to dla nas nowa sprawa i chcemy się tym również zająć z psem, ale nie tak, by szykować go do zawodów, tylko dla zabawy wspólnej :)

Posted

Widzę, że ktoś szuka rasy psa i ma bardzo podobne wymagania do moich hehe! :)
Tez jeżdżę na rowerze, co prawda nie DH, a MTB-ogólnie terenowo-lasy,łąki i te sprawy. W wakacje zawsze obowiązkowo w rejony górskie się wybieram z chłopakiem i tam też szalejemy sobie na rowerach. Oprócz tego biegam kilka razy w tygodniu, kocham dłuuuuuugie spacery, pływanie, windsurfing, kitesurfing, no ogólnie sport! Do niedawna we wszystkim towarzyszył mi...sznaucer miniaturowy! :) Niestety ale Frodo zginął tragicznie pół roku temu w wypadku samochodowym (dachowanie) :( długo nie mogłam się pozbierać, zwłaszcza, że mieszkał ze mną na studiach i strasznie ciężko się było przestawić na brak psa!
Szukam teraz pieska obojętnie jakiego wzrostu, byle nie ważył więcej niż 25 kg! Wolałabym suczkę, im mniejszy(drobniejszy) piesek tym lepiej! Musi jednak być wytrzymały i spokojnie nadawać sie na wycieczki do lasu, na łąki itp Musi bez problemu dawac sobie radę na dystansach do 30-40 km (oczywiście z przerwami! na pływanie i inne rozrywki :) i po odpowiednim przygotowaniu). Musi nadawać się do mieszkania w bloku na piętrze.
Jednocześnie ma być milutki, łagodny, nie musi mieć instynktu obronnego, wręcz przeciwnie, bo czasami będę musiała go podrzucać czy to znajomym czy rodzinie (raz na 5 tygodni jestem zmuszona wyjeżdzac na kilka dni za granicę i nie mogę brać psa ze sobą). Dobrze by było gdyby to była rasa, która przyzwyczai się do braku intensywnego ruchu (poza weekendami) przez jakieś 2-3 tygodnie raz na jakiś czas- w okresie mojej sesji itd.
Musi być łagodny, przyjazny do innych psów i stosunkowo łatwy do wychowania. Najlepiej krótkowłosy, a jak długowłosy to nieliniejący!
Co radzicie?
Kumpel od MTB ma polecanego tu wyżła węgierskiego i ma pies powera! Trasy 50 km przebiega bez większego problemu! Ale niestety jest agresywny wobec obcych psów i mocno nieufny do obcych :( nie wiem na ile to kwestia wychowania, ale kumpel mówi, że zna jeszcze 3 inne takie wyżły, więc wolę nie ryzykować, może ciężko się je szkoli :(
Co proponujecie?

Posted

Orak może flat coated retriever, ma nieco dłuższy włos wprawdzie, ale nie wymaga czasochłonnej pielęgnacji jeśli chodzi o sierść. Jest to rasa raczej przyjazna dla ludzi i psów, łagodna. To pies aktywny, ale myślę, że okresowo każdy pies jest w stanie znieść mniejszą aktywność. Jeśli chodzi o wagę to może przekraczać te 25 kg, ale można znaleźć jakąś drobniejszą suczkę

Posted

[quote name='OraK']Widzę, że ktoś szuka rasy psa i ma bardzo podobne wymagania do moich hehe! :)
Tez jeżdżę na rowerze, co prawda nie DH, a MTB-ogólnie terenowo-lasy,łąki i te sprawy. W wakacje zawsze obowiązkowo w rejony górskie się wybieram z chłopakiem i tam też szalejemy sobie na rowerach. Oprócz tego biegam kilka razy w tygodniu, kocham dłuuuuuugie spacery, pływanie, windsurfing, kitesurfing, no ogólnie sport! Do niedawna we wszystkim towarzyszył mi...sznaucer miniaturowy! :) Niestety ale Frodo zginął tragicznie pół roku temu w wypadku samochodowym (dachowanie) :( długo nie mogłam się pozbierać, zwłaszcza, że mieszkał ze mną na studiach i strasznie ciężko się było przestawić na brak psa!
Szukam teraz pieska obojętnie jakiego wzrostu, byle nie ważył więcej niż 25 kg! Wolałabym suczkę, im mniejszy(drobniejszy) piesek tym lepiej! Musi jednak być wytrzymały i spokojnie nadawać sie na wycieczki do lasu, na łąki itp Musi bez problemu dawac sobie radę na dystansach do 30-40 km (oczywiście z przerwami! na pływanie i inne rozrywki :) i po odpowiednim przygotowaniu). Musi nadawać się do mieszkania w bloku na piętrze.
Jednocześnie ma być milutki, łagodny, nie musi mieć instynktu obronnego, wręcz przeciwnie, bo czasami będę musiała go podrzucać czy to znajomym czy rodzinie (raz na 5 tygodni jestem zmuszona wyjeżdzac na kilka dni za granicę i nie mogę brać psa ze sobą). Dobrze by było gdyby to była rasa, która przyzwyczai się do braku intensywnego ruchu (poza weekendami) przez jakieś 2-3 tygodnie raz na jakiś czas- w okresie mojej sesji itd.
Musi być łagodny, przyjazny do innych psów i stosunkowo łatwy do wychowania. Najlepiej krótkowłosy, a jak długowłosy to nieliniejący!
Co radzicie?
Kumpel od MTB ma polecanego tu wyżła węgierskiego i ma pies powera! Trasy 50 km przebiega bez większego problemu! Ale niestety jest agresywny wobec obcych psów i mocno nieufny do obcych :( nie wiem na ile to kwestia wychowania, ale kumpel mówi, że zna jeszcze 3 inne takie wyżły, więc wolę nie ryzykować, może ciężko się je szkoli :(
Co proponujecie?[/QUOTE]
a musi byc rasa?? ;)
moze w schronisku cos takiego by sie znalazlo, i kompaktowe by bylo.
Ja mam suczke z ulicy, wazy 8 kilo, pływa, biega przy rowerze. Spokojnie przebiega na raz 12-15 km, jezdzimy tak nad rzeke wiec w miedzyczasie plywa i spoko sobie radzi.

Posted

[quote name='Victoria']a musi byc rasa?? ;)
moze w schronisku cos takiego by sie znalazlo, i kompaktowe by bylo.
Ja mam suczke z ulicy, wazy 8 kilo, pływa, biega przy rowerze. Spokojnie przebiega na raz 12-15 km, jezdzimy tak nad rzeke wiec w miedzyczasie plywa i spoko sobie radzi.[/QUOTE]
Rozważam ten pomysł, nawet mam zamiar pojechać do pobliskiego schroniska się rozejrzeć, ale martwi mnie jedna rzecz- ja chcę pieska, którego od małego będę socjalizować z dziećmi, to musi być psisko, które dzieci będzie lubić i będzie kompletnie pozbawione agresji, bo nie wyobrażam sobie trzymać go na smyczy w terenie na rowerze, a wiadomo ze ludzi mijać będziemy :) Boję się, że takiego schroniskowca nie sprawdzę pod tym kątem tak jakbym chciała, zwłaszcza, że ten prawdziwy charakter wychodzi po kilku tygodniach od przygarnięcia pod dach! I co potem? Przecież bym pieska nie oddała, a z drugiej strony męczyć się z pieskiem, który nie podpasował mi charakterem :(



Szukam informacji o flatach i niestety, ale ważą więcej niż 25 kg a kupować i liczyć na to, że wyrośnie mniejszy nie zamierzam :(
Myślałam o beaglu, ale wyczytałam, że lubią uciekać i nie nadają się do życia w bloku, więc odpada. Patrzyłam tez na jack russell terriera to z kolei wyszło, że często są agresywne wobec innych psów, że do dzieci też średnio, bo są mocno pobudliwe i łatwo je wyprowadzić z równowagi :(

Posted

Można jeszcze z DT adoptować psa :)
My w schronisku bardzo często sprawdzamy psy na dzieci, zabieramy psy na różne akcje np. dogtrekkingi, do centrum miasta, do centrum handlowego, na festyny.

Posted

[quote name='Naklejka']Można jeszcze z DT adoptować psa :)
My w schronisku bardzo często sprawdzamy psy na dzieci, zabieramy psy na różne akcje np. dogtrekkingi, do centrum miasta, do centrum handlowego, na festyny.[/QUOTE]

Powiem szczerze, że z DT nie chcieli mi ostatnio pieska dać, bo studiuję i mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu ;)
W jakim schronisku jestes wolontariuszką? Może mielibyście jakiegoś pasującego do moich wymagań pieska?

Posted

[quote name='OraK']Powiem szczerze, że z DT nie chcieli mi ostatnio pieska dać, bo studiuję i mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu ;)
W jakim schronisku jestes wolontariuszką? Może mielibyście jakiegoś pasującego do moich wymagań pieska?[/QUOTE]

ehh...
Psitulmnie w Zabrzu, aktualnie mam przerwę w wolontariacie, ale pracownicy, wolontariusze na pewno pomogą. Mamy też wątek na dogo :)

Posted

[quote name='Naklejka']ehh...
Psitulmnie w Zabrzu, aktualnie mam przerwę w wolontariacie, ale pracownicy, wolontariusze na pewno pomogą. Mamy też wątek na dogo :)[/QUOTE]

Oj to strasznie daleko! :( ja jestem z pomorza :(

Posted

[quote name='OraK']Oj to strasznie daleko! :( ja jestem z pomorza :([/QUOTE]

Może schronisko w Szczecinku? Baaardzo fajne schronisko z indywidualnym podejściem do każdego psa.

Posted

[quote name='omry']Może schronisko w Szczecinku? Baaardzo fajne schronisko z indywidualnym podejściem do każdego psa.[/QUOTE]

Dzięki! Postaram się tam podjechać jeszcze w tym tygodniu :)

Gdyby ktoś jednak miał jakieś propozycje określonych ras albo jakieś sugestie co do psów w typie określonych ras, których powinnam szukać po schroniskach (bo byłyby największe szanse trafienia na pieska lubiącego ruch) to niech śmiało pisze!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...