Victoria Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Mam dwie suki (jedna 2kilo - york, druga 8 kilo- mix z ulicy) i dwie siostry cioteczne. Starsza ma 5 lat, młodsza 2 i coś. Starsza uwielbia moje psy, jak tylko przychodzi do nas to się bawią z moją większą suką. I robią to genialnie! Obie mają nieziemską frajdę z szarpania się szarpakiem albo biegania za piłką. Obie bawią się tak jak lubią, przy czym młoda nie musi nadmiernie uważać, żeby piłeczka na psa nie spadła, bo mu krzywdę zrobi. Biegają po podwórku i wiem że jak któraś z moich sióstr się przewróci na psa to prawdopodobnie pies nie ucierpi. I zapewniam Cię, że nawet dla Was większym komfortem by było posiadanie grubszej kości psa, niż ciągła kontrola czy maluchom nie wpadnie nic głupiego do główek, albo czy nawet się nie przewrócą i nie skrzywdzą tym samym psiaka. Jakby spytać mojej siostry, sama powiedziałaby, że bardziej woli się bawić z moją większą suką, bo na malutką trzeba bardzo uważać. Kolejny przykład - mój sąsiad, jak kupili psa miał lat coś koło 8. Mają suczkę rasy petit basset griffon vendeen (nie wiem czy dobrze napisalam) i jakbyś widziała jak się tarzają po podlodze i przepychają.. z mniejszym psiakiem się tak nie da Serio, 10 kilo to nie jest jakoś bardzo dużo, szczególnie jak trafisz na małego a mocnej kości psa ;) Quote
omry Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Victoria']Mam dwie suki (jedna 2kilo - york, druga 8 kilo- mix z ulicy) i dwie siostry cioteczne. Starsza ma 5 lat, młodsza 2 i coś. Starsza uwielbia moje psy, jak tylko przychodzi do nas to się bawią z moją większą suką. I robią to genialnie! Obie mają nieziemską frajdę z szarpania się szarpakiem albo biegania za piłką. Obie bawią się tak jak lubią, przy czym młoda nie musi nadmiernie uważać, żeby piłeczka na psa nie spadła, bo mu krzywdę zrobi. Biegają po podwórku i wiem że jak któraś z moich sióstr się przewróci na psa to prawdopodobnie pies nie ucierpi. I zapewniam Cię, że nawet dla Was większym komfortem by było posiadanie grubszej kości psa, niż ciągła kontrola czy maluchom nie wpadnie nic głupiego do główek, albo czy nawet się nie przewrócą i nie skrzywdzą tym samym psiaka. Jakby spytać mojej siostry, sama powiedziałaby, że bardziej woli się bawić z moją większą suką, bo na malutką trzeba bardzo uważać. Kolejny przykład - mój sąsiad, jak kupili psa miał lat coś koło 8. Mają suczkę rasy petit basset griffon vendeen (nie wiem czy dobrze napisalam) i jakbyś widziała jak się tarzają po podlodze i przepychają.. z mniejszym psiakiem się tak nie da Serio, 10 kilo to nie jest jakoś bardzo dużo, szczególnie jak trafisz na małego a mocnej kości psa ;)[/QUOTE] Podpisuję się :lol: U nas jest bardzo podobnie, bo mam pięcioletnią siostrę i dwie suki, york 1,5 kg i kundel 8 kg :evil_lol: Siostra nie bawi się z Tekilą, bo wie, że ona jest zbyt delikatna. Na początku jarała się właśnie nią, bo malutka i słodziutka, ale jak przyszło co do czego, to teraz marzy o psie takim, jak Kura, bo ją może pewnie przytulać, szarpać się, ganiać i bawić bez obawy, że psa zaboli, czy że będzie się bał. Tekilę od czasu do czasu pogłaszcze, potita i tyle. Sama mówi, że nie chciałaby mieć takiego psa. A Tekila sama z siebie zresztą też dzieci unika, jak tylko może. Kura jest za to idealna do dzieci, taka niania mi się trafiła ;) Quote
kostkaaa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 no dobrze, więc jeśli możecie to dajcie mi przykłady psiaków nadających się żyć razem z dziećmi i niech maja więcej niż te 2 kg :P oczywiście żartuje. Ale które pieski by się nadawały z tych ciut większych? Quote
dog193 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Na jedno chcę zwrócić uwagę. Dowiadywałam się ile kosztują bostony w hodowlach z rodowodem i bez ( z wadą) i ani na jednego ani na drugiego mnie nie stać. Nie daj się na to nabrać. Z wadą czy bez, KAŻDY pies powinien dostać metrykę. Quote
kostkaaa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Nie daj się na to nabrać. Z wadą czy bez, KAŻDY pies powinien dostać metrykę. wiem wiem chodziło mi o to że pies z rodowodem który może brac udział w wystawach i pies który jest wykluczony z wystaw z powodu jakiejś wady. Bez wady kosztują 4000 zł a wykluczony z wystaw ale z metryką 2000 zł. Westy i maltańczyki jednak trochę tańsze. Przynajmniej tak mi się wydaję. A jakby jednak się okazało że kupię bostona to jak uważacie nadaję się? Czy też za mały... i ewentualnie proszę o te przykłady psiaków większych ciut ;) Quote
maartaa_89 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='kostkaaa']wiem wiem chodziło mi o to że pies z rodowodem który może brac udział w wystawach i pies który jest wykluczony z wystaw z powodu jakiejś wady. Bez wady kosztują 4000 zł a wykluczony z wystaw ale z metryką 2000 zł. Westy i maltańczyki jednak trochę tańsze. Przynajmniej tak mi się wydaję. A jakby jednak się okazało że kupię bostona to jak uważacie nadaję się? Czy też za mały... i ewentualnie proszę o te przykłady psiaków większych ciut ;)[/QUOTE] Bostona dostaniesz spokojnie za 2000 zł ;) i to bez żadnej wady. Natomiast maltańczyk z hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym to koszt jakichś 2000 zł i w górę :) więc ceny są porównywalne. Boston bardziej nadaje się do domu z dziećmi :) nie jest moim zdaniem za mały, to duży pies w małym ciałku, nie ma jakiejś przesadnej nadwrażliwości (jak mają znane mi maltańczyki), w ogóle lubią dość brutalnie się bawić. W mojej okolicy widuję jednego pana z parką bostonów, ten pan ma też synków w wieku na oko 5-6 lat i 10 lat i chłopaczki często z nimi w piłkę grają na osiedlowym boisku :) psiaki co rusz zarabiają kopa z piłki (robią za bramkarzy :)) i nawet nie pisną, co chwilę też widuję je w towarzystwie innych dzieci (kolegów tych chłopców),więc chyba dają radę jako towarzysze dla dzieci :) Cairn terrier podobny jest do westa, tylko występuje w innych kolorach, co do zasady jest zdrowszą rasą (bo mniej popularną), w Polsce są praktycznie same dobre hodowle tych psów. Można go dostać za 1500 zł Quote
katasza1 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Jesli celowalas w maltany to bostony nie powinny wydawac Ci sie drogie. Czesto zdazaja sie psy w łaty lub w wiekszosci czarne i za 2 tys spokojnie powinnas dostac takiego 'na kolanka'. Bostony maja korbe, ale z tego co zauwazylam dosc latwo je 'wylaczyc'. One potrzebuja kontaktu z wlascicielem, to takie wlazidupki ktore chca byc tam gdzie pan. I wszystko co robi wlasciciel jest super. Lezenie na kanapie tez, chociaz no trzeba sie psem zajac. Jednak to rasa ktora zadowoli sie tez szarpaniem zabawka w domu, nie musi przebiec 10 km. Wiec wg mnie do domu z dziecmi jak najbardziej sie nadaje. Jak kogos znaja to kochaja calym swym malym serduszkiem, ale sa psami jednego wlasciciela. Moj kocha cala rodzine ale za mna lazi, ze mna lubi sie bawic itd. One sa naprawde malutkie, a jednoczesnie swoje waza bo maja taka budowe, ze trudno im krzywde zrobic. Raczej uwazalabym zeby dziecko nie dostalo z glowki w twarz, bo ja od swojego juz pare razy dostalam :P Tylko tu tez trzeba poczytac o rasie, pojechac na wystawe, poogladac, pogadac z hodowcami. Albo chociaz napisac maila do hodowcow. Napisz skad jestes to moge polecic jakas dobra hodowle z okolic. Jesli chcesz malego, szczuplego bostonka to we Wroclawiu jest fajna hodowla. Quote
wilczy zew Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Gezowa']Ja znam trzy terviki i kilka malin, wszystko psy agilitowe co to za rasa? Quote
Victoria Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='wilczy zew']co to za rasa? https://www.google.pl/search?q=owczarek+belgijski+tervueren&oq=owczarek+belgijski+t&aqs=chrome.1.69i57j0l2j69i60l2j0.6576j0j4&sourceid=chrome&es_sm=93&ie=UTF-8 ;) Quote
wilczy zew Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Victoria']https://www.google.pl/search?q=owczarek+belgijski+tervueren&oq=owczarek+belgijski+t&aqs=chrome.1.69i57j0l2j69i60l2j0.6576j0j4&sourceid=chrome&es_sm=93&ie=UTF-8 ;) Dzieki :-) Quote
kostkaaa Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 W Bostonach się zakochałam, ale wydawały mi się nie na moja kieszeń... Dlatego potem tak ciężko było mi znaleźć odpowiednią rasę. Dużo już o nich czytałam, niestety na wystawie nigdzie nie byłam, ale będzie niedaleko Rzeszowa chyba pod koniec maja - z tego co czytałam na stronie ZKwP. Tylko nie wiem czy tam akurat Bostony będą. Może faktycznie warto poczekać, uzbierać odpowiednią ilość gotówki i kupić tego wymarzonego psa. A jak w dodatku spełnia moje oczekiwania to ...hmmmm- chyba tak zrobię. Zresztą i tak bez pośpiechu :) Jestem z Rzeszowa, woj. podkarpackie :) Quote
katasza1 Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 [FONT=Tahoma, Calibri, Verdana, Geneva, sans-serif]A to dosc dziwne, bo maltanczyki sa w podobnych cenach, o ile nie drozsze. Nie zrazaj sie cenami w ogloszeniach, bo to sa przewaznie psy po importowanych rodzicach, z super umaszczeniem i zapowiadajce sie dobrze wystawowo. Jesli zalezy Ci na piesku tylko jako towarzyszu to pytaj w hodowlach. Ostatnio np urodzil sie piesek z cala biala mordka i wydaje mi sie ze max 2 tys mogl kosztowac. W Rzeszowie beda bostony bo to krajowka 9 grupy ;) Ja np placilam za psa w dwoch ratach. Najpierw zaliczka przy pierwszej wizycie u maluchow, potem reszta po 3 miesiacach - przy odbiorze. Zawsze mozna sie jakos dogadac, hodowcy to tez ludzie ;) Bostony jak kazda rasa maja sklonnosci do niektorych chorob, warto poczytac. http://bazabt.republika.pl/hodowle.htmlJa od siebie moge polecic hodowle 'Nefre' z Poznania, 'Canin Souris' tez z Poznania, ' Z gdańska rodem' - z... Gdańska i 'Inferior Silesia Canis' z Wrocławia. No i 'Alikana' z Zielonej Góry i 'Vigor Gemini' z Koszalina, ale oni maja najczesciej psiaki po importach i ladne wystawowo, zazwyczaj sa drozsze ale warto napisac. Tez nie przekreslaj innych hodowli, bo ja za krotko w bostonach siedze, a hodowli narobilo sie tyle, ze moge ne byc na biezaco. Np. wizualnie podobaja mi sie tez bostonki 'Z Czańca' ale nie wiem czy sa badane genetycznie itd, to juz sama musialabys sie dowiadywac. [FONT=Noteworthy] [/FONT] [/FONT] Quote
gryf80 Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 wydaje mi sie ze ceny za szceniaki są odwrotnie proporcjonalne do wielkości psa :evil_lol: Quote
kostkaaa Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 katasza1 dziękuję za informacje odnośnie hodowli i podesłany link - na pewno poczytam. A możesz mi napisać coś więcej o bostonach?Czytałam że są dwie grupy wagowe i wzrostowe. Zależy to od czegoś czy tak po prostu jest? I w oóle charakter, temperament itp. wiem że to wszystko jest na stronach, ale wiesz zawsze lepiej się dowiedzieć z pierwszej ręki ;) Quote
katasza1 Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Sa trzy grupy wagowe. Do 6,8 kg Od 7 do 9 kg i od 9 do ok 11,5 Z tego co mi wiadomo to kupujac szczeniaka musisz zwracac uwage na rodzicow, szczeniaki bede prawdopodobnie tej kategorii co rodzice. Charaker bostony maja najlepszy, wiadomo Mi sie trafil boston ktory jest grzeczny i ja przykladam sie tylko do nauki posluszenstwa (chodzenie przy nodze, wracanie na komende, dostawianie do nogi, czyli rzeczy ktore baaaardzo ulatwiaja zycie, ale chyba nie sa jakies niezbedne), sam z siebie sie nie oddala, odwoluje sie od psow itd. Latwo wlacza mu sie tryb 'odpoczywamy', przy podrozach, cale przesypia a podrozujemy duzo i po 10 godzin na przyklad. Nie musialam go tego uczyc. Tylko, musisz miec swiadomosc, ze moze trafic Ci sir boston ktory bedzie mial korbe. Chociaz, to wszystko kwestia podejscia do psa. Bostony nie sa malutkimi slodziutkimi pieskami ktore same sie wychowaja, trzeba od poczatku pokazac im ze cos jest fajne a czegos nie mozna. Jesli od poczatku beda wprowadzone zasady to powinien wyrosnac na fajnego psiaka. Tzn oczywiscie przy kazdym psie trzeba wprowadzic zasady, ale np. z obserwacji moich zaobserwowalam ze chihuahua, shi-tzu czy maltanczyk ktory nie jest konsekwentnie prowadzony, bedzie szczekal duzo, uciekal na spacerach itd, bostony wychowane na zasadzie 'robta co chceta' dostanie zajoba i bedzie latal jak podlaczony pod prad, najarany na wszystko itd. I moze byc koszmarem a nie przyjacielem. Nie wiem jakie sa Twoje dzieci, ale przed sproawdzeniem pieska powinnas wytlumaczyc im, ze to ze pies chce sie bawic 10 godzin na dobe, nie oznacza ze trzeba sie z nim bawic. Nie powinnas pozwalac od poczatku na wtracanie sie psa w zabawy dzieci bo one maja sklonnosci do przesadnego podniecania sie otoczeniem, wiec jak bedzie w domu w ktorym non stop ktos sie nim zajmuje, kazdy pretekst jest dobry do zabawy to bedzie latal caly dzien z jezorem na wierzchu i dzieciaki nei beda mialy spokoju. Bo dla bostonkow zabawa to najlepsza rzecz na swiecie, aportowanie, pileczki, szarpanie, wszystko jest super. Tylko trzeba psu wytlumaczyc, ze ok, teraz sie bawimy i jest na maksa super, ale potem dzieci graja np w pilke ale to juz nie jest czas dla psa, on ma isc spac. Ta rasa ogolnie nie powinna miec sklonnosci do agresji i tak tez jest we wszystkich przypadkach ktore znam. Moj jak kogos zna to zalizal by na smierc z milosci. Mimo ze teraz jest w dosc trudnym wieku, to nigdy na mnie nie warknal, nie mial problemow z oddawaniem pokarmu, zabawek. Raczej jak mu cos nie odpowiada to sie wycofuje, nie stawia sie do ludzi. Jest ulegly i najwieksza dla niego kara jest niezwracanie na niego uwagi. Uwielbia byc gdzies blisko, tulic sie, na spacerach od poczatku sie pilnuje i nawet jak odejdzie daleko to tak zeby nie tracic mnie z oczu. Taki maminsynek, dla ktorego wszystko jest fajne, ale to co ja robie, proponuje mu jest naprawde super. Nie jest takim cwaniakiem i kombinatorem jak moj kundelek. Raczej jak mu powiem raz, drugi ze czegos nie mozna to przyjmuje do wiadomosci i nie probuje pozniej. Nie wiem jak dlugo mialby zostawac sam w domu, bostony dosc ciezko znosza samotnosc ( z tego tez powodu baaardzo duzo bostoniarzy ma dwa psy). Nie maja duzych sklonnosci do niszczenia, moj nie zniszczyl mi nic za szczeniaka, ale ma drugiego psa do towarzystwa. Majac jednego musicie sie przylozyc do tego zeby zostawiac go na poczatku w domu zmeczonego zabawa, z jakimis gryzakami, ktorymi moze sie zajac. Trzeba by bylo przylozyc sie do dobrego kontaktu z innymi psami na poczatku. To juz musisz poczytac, zeby nie pozwalac mu witac sie z kazdym to nakreci sie na psy i spacer bedzie koszmarem, ale musi miec zinnymi kontakt bo bostony maja sklonnosci do dominowania innych psow, a jak 8 kg pies zechce zdominowac doga niemieckiego np ( a jestem pewna ze nie bedzie dla niego problemem ze jest 10 razy mniejszy) to mozesz miec problem ;) Tak podsumowujac to bostony ktore sa konsekwentnie prowadzone to fajne rodzinne pieski, zawsze chetne do zabawy, kochajace rodzine calym psim serduszkiem, powinny byc dobrymi kompanami dla dzieci. Jednak rozpieszone moga wejsc nam na glowe i biegac nakrecone od rana do nocy. Troche chaotycznie mi wyszlo, ale pisze na szybko. Jak masz jakies pytania to pisz smialo ;) Quote
porast Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Witam :). Razem z narzeczoną chcielibyśmy kupić sobie psa, ale nie wiemy, jaka rasa do nas pasuje. Czego szukamy, co oczekujemy? - Pies przez jakiś czas musiałby mieszkać w mieszkaniu, ale w weekendy (i w inne wolne dni) miałby ogródek tylko dla siebie. - Szukamy psa aktywnego, uwielbiamy jeździć na rowerach (np w górach, w lesie) i chcielibyśmy, by pies mógł nam towarzyszyć. - Spacery wspólne to dla nas podstawa - Nie mamy wielkiego doświadczenia w tresurze psa - Możliwe, że będziemy mieć jeszcze jednego psa, buldoga francuskiego lub mopsa, a zastanawiamy się jeszcze nad innymi rasami (podobają nam się takie pyszczki), więc musiałby akceptować inne psy - Rasa musiałaby być nie za droga, ponieważ własnych pieniędzy mamy nie za wiele, oboje się uczymy, sporadycznie pracujemy, a jeszcze płacimy za mieszkanie (oczywiście na psa zawsze się pieniądze znajdą, rodzina też pomoże, więc o to proszę się nie martwić) - Dostępny wet w okolicy. Czekamy na wasze propozycje i pozdrawiamy! :) Quote
Vailet Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 porast co do tego drugiego psa, buldoga lub mopsa, one raczej nie mogą za dużo biegać i chodzić właśnie ze względu na swoje płaskie pyszczki Quote
porast Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Vailet, jesteśmy zapoznani z wszelkimi chorobami psiaków z takimi pyszczkami, dlatego tez chcemy drugiego, kontrastowego psa- kundelka nie za bardzo weźmiemy, bo nigdy nie wiadomo, jaki wyrośnie, a nam zależy bardzo, by drugi pies miał cechy, których oczekujemy, szczególnie chęć do sportów. Zastanawiamy się nad adopcją, ale psy, które nam sie podobają w większości miały trudną przeszłość i nie czujemy się na siłach, by przeprowadzać z nimi pewnego rodzaju terapię (mówię tu o kundelkach, nie rasowych z organizacji). Quote
kostkaaa Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 katasza1 dziękuje Ci serdecznie za wspaniały opis psiaka. Zdecydowałam że jednak będzie to Boston koniec i kropka. Dowiadywałam się w hodowlach i ceny są dość podobne czyli 3000zł :placz: Czyli na tą chwilę dla mnie masakra. Ale, ale... stwierdziliśmy że warto poczekać i uzbierać pieniążki i kupić tego wymarzonego pieska, a niżeli kupić w zastępstwo i potem mieć więcej problemów ;) Więc dziękuję Wam serdecznie za podpowiedzi,które dużo mi dały. Na pewno za jakiś czas tu wrócę ;) Pozdrawiam :) Quote
gryf80 Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 porast może pekińczyk skoro lubicie małe z płaskimi pyskami,a psa do koszyka na rowerze mozna wsadzić... Quote
Gezowa Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 Whippet dla osoby, która nie miała wcześniej styczności ze szkoleniem to raczej średni pomysł, ale nie do końca kiepski. Ewentualnie nadałby się tutaj jakiś spokojny, wręcz flegmatyczny pies z linii wystawowej, który będzie chodził jak cień za człowiekiem, taki najbardziej tulaśny z miotu. Grzeczny, nie sprawiający problemów. No ale whippet to whippet i jednak może uciec za sarną albo innym stworzeniem, chyba, że trafi się jeden z tych, które popędu nie mają w ogóle... Ciężka sprawa, bo z charakterem whippeta to tak naprawdę loteria :roll:. A nie wiem czy ogólnie dobrym pomysłem jest polecać psa mega flegmatycznego, który swoją mina i postawą wyraża jedno wielkie "mam wszystko w d...". Quote
katasza1 Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 To moze jakis owczarek? Bearded albo pon? One powinny dac rade przy rowerze. Ale to tez zalezy ile przy tym rowerze jezdzicie, ja jezdze czesto ale max 10 km, z przystankami i nad jezioro, to nawet moj boston powinien dac rade. Quote
matyj713 Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 Witam. Mam zamiar kupić jakiegoś rasowego psa ale nie moge sie zdecydowac jakiego. zakochalem sie w rottweilerze, ale obawiam sie ze moge nie miec dla niego wystarczajaco czasu :/ mieszkam na wsi, mam duzy ogrod i ogolnie duzo miejsc gdzie moglbym zabrac psa aby sie wyszalal, tylko slyszalem ze rottweilery sa troszke leniwe i potrzebuja bodzcow zewnetrznych zeby byly aktywne, a ja jednak wolalbym gdyby moj pies w razie mojego chwilowego zaniedbania moglby np. sam sobie pobiegac po ogrodzie, pobawic sie jakimis przedmiotami, zabawkami. generalnie chce aktywnego i "zywego" psa. nie ukrywam ze wyglad ma dla mnie duze znaczenie. rottweiler jest dla mnie idealem :) moze nie musi byc tak duzy jak on, ale musi budzic respekt no i musi miec "to cos". chcialbym psa ktory w razie koniecznosci moglby obronic sie przed innymi psami/ innymi zwierzetami, ale nie tez jakiegos agresora, ktory na sam widok innych zwierzat od razu wpadal by w furie ( chociaz sam uwazam ze to kwestia wychowania). ogolnie to chcicalbym psa z charaterem dominujacym. rottweiler spelnia wiele moich "zachcianek", ale niestety ja moge nie spelnic jego, a nie chce zeby moj pies byl nieszczesliwy i sfrustrowany. jak narazie w oko wpadl mi jeszcze bulterier, ale niewiele wiem o tej rasie. moze macie dla mnie jakies propozycje? Quote
katasza1 Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 Amstaf? ale pies aktywny tym bardziej sam soba sie nie zajmie i nie wybawi. Jak aktywnego psa zostawisz na podworku to ci go zdemoluje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.