gryf80 Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 no to ci własnie sąsiedzi októrych pisałam wyżej,wzięli po tych 7 latach sunie 3 letnia ze schroniska-myśleli że temu beaglowi dodadza"troche energii",nic sie nie zmieniło w jego zachowaniu -jak był refleksyny tak i jest... Quote
Homere Posted March 17, 2014 Posted March 17, 2014 szukam rasy w miarę łagodnej, ale dość żwawej, energicznej. Lubię długie spacery, ogólnie prowadzę dość sportowy tryb życia i fajnie by było gdyby pies też miał bakcyla do leśnych wypraw, pływania, jazdy na rowerze, biegania, wypadów poza miasto, aportowania piłki. Jednocześnie musi to być piesek nadający się do mieszkania w bloku w niezbyt dużym mieszkanku, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci. Będzie musiał spędzać ok 30-40 godzin w tygodniu sam. Nie chcę psiego stróża, nie zależy mi na rasie która stanie w mojej obronie, wręcz przeciwnie. Ma to być pies wzbudzający ciepłe uczucia wśród ludzi a nie niechęć sąsiadów. Fajnie by było jakby nie gubił dużej ilości sierści. Wcześniej miałam dwa owczarki niemieckie, ale mieszkałam w domku jednorodzinnym a teraz sytuacja się trochę zmieniła i mieszkam w bloku. Kilka miesięcy temu pożegnałam moją suczkę owczarka i nie ma co ukrywać, ale trochę odetchnęłam z ulgą bo jednak taki pies niezbyt nadawał się do bloku. Gubiła duże ilości sierści, miała tendencje do pilnowania mieszkania, pod koniec życia miałam trudności z noszeniem jej po schodach gdy wysiadała winda itd. Było to dla nas męczące, zwłaszcza że nie było na miejscu męża który mógłby mi przy tym pomagać. Mimo to jestem całym sercem za owczarkami i liczę na to że kiedyś jeszcze takiego będę mieć. Póki co szukam jednak psa o trochę innej psychice, wielkości i wyglądzie. Trafiłam na bardzo fajną rasę- terier pszeniczny ale cena szczeniąt trochę mnie podłamała. Można odłożyć, wiadomo, ale chciałabym się rozejrzeć jeszcze za innymi rasami które może są nieco tańsze....co byście mi polecili? Wielkość tak do 20 kg i nie więcej bo nie wiem czy dam radę pieska nosić w razie czego :( nie mam wymagań co do koloru i sierści poza tym że wolałabym rasę, która nie linieje tak mocno jak owczarek. Jestem w stanie zabierać psa do fryzjera, mogę go czesać te 2-3 razy w tygodniu. Quote
Pysia Posted March 17, 2014 Posted March 17, 2014 Owczarek węgierski puli. Pasuje do wymagań. Sierści nie gubi. Ba... Czesać nie trzeba a nawet nie wolno ;) Waży do 15 kg. Super nadaje się właśnie dla aktywnych ludzi. Lubi pływać, biegać, spacerować itd. Świetny do szkolenia. W bloku się sprawdza i nie pilnuje jak go się tego nauczy. Niby we wzorcu ma nieufność do obcych, ale dobrze zsocjalizowany obiera odwrotny kierunek.... Moja puliczka uwielbia ludzi i dostaje małpiej radości do kazdego :) I jeszcze jeden plus ;) To też owczarek, choć dość różny od ONka ;) Quote
Vanilia94 Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 Witajcie. Chcę sprawić sobie szczeniaka, ale nie bardzo wiem, jaką rasę wybrać. Zacznę od tego, że przez 12 lat byłam posiadaczką wyżła, z którego byłam zadowolona. Teraz, gdy jestem jednak starsza myślę o innym psie, którym sama mogłabym się zająć, bez pomocy rodziców. Zastanawiam się nad haskim syberyjskim oraz owczarkiem niemieckim długowłosym. Problem polega na tym, że chciałabym, aby mój pies potrafił bronić mojego podwórka, czego niestety nie może mi zagwarantować husky. Chciałabym, by wiadomo, szczekał na obcych, jednak naczytałam się wielu opinii o tym, że haskie nie szczekają, lecz wyją. Od razu mówię, pies musiałby spędzać czas na podwórzu, które jest spore i ogrodzone, jednak niezbyt wysokim płotem. Spałby nie w domu, ale w innym zamkniętym i ogrzewanym pomieszczeniu. Miałby również kojec, w którym byłby zamykany w momencie, kiedy na podwórzu przebywaliby jacyś goście czy w podobnych sytuacjach. Pies miałby zapewnione codziennie spacery, czasem dłuższe, czasem krótsze, codziennie mógłby się wybiegać i wybawić ze mną czy resztą domowników na działce. Pytam Was o zdanie, ponieważ nie chcę kupić sobie psa, którego "unieszczęśliwie". Mam nadzieję, że mi pomożecie. Od razu uprzedzam, że nie jestem znawcą, dlatego jeśli coś wyżej napisałam źle, uświadomcie mnie, proszę. Quote
gryf80 Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 z opisu wynika ze podobaja ci sie psy o "wilczym"wygladzie.nie sugeruj sie urodą.husky nie będzie bronił podwórka.to pewne, z reszta sama to juz napisałaś.zapewne wierz że husky potzrebuje kontaktu z człowiek(jak większość ras psów) i dobrego wychowania,spacerów dośc długich itd.niski płot-może przeskoczyc albo prędzej-jeśli nie masz podmórówki moze się podkopać. Quote
Vanilia94 Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 Ten płot nie jest taki niski, jest po prostu normalny, mój wyżeł nigdy go nie przeskoczył. Wiem o tym, dlatego mimo, iż husky bardzo mi się podoba, nie wezmę go "na siłę" bo po co ma się u mnie męczyć, albo po co ma mi uciec. Jestem za to bardzo przekonana do owczarka niemieckiego, myślę, że miałby u mnie dobrze, zorganizowałabym mu zajęcie, bo wiem, że nie są to psy do "leżenia" tylko chętnie pobiegają, pospacerują, pobawią się, ale jednocześnie będą dość dobrymi stróżami domu. Quote
gryf80 Posted March 18, 2014 Posted March 18, 2014 to nie tak że husky ma w naturze uciekanie-owszem maja takie predyspozycje ale właśnie po to sa szkolenia.byc może odezwa sie osoby który posiadaja w domu psy tej rasy i pomoga rozwiac twoje watpliwości. ale jeśli chcesz stróża to faktycznie,raczej skłaniabym się ku owczarkowi niem. Quote
malorie66 Posted March 19, 2014 Posted March 19, 2014 Husky także szczekają :P tzn tak naprawdę wszystko zależy jeśli chodzi o tę rasę od wyboru szczeniaka. Jeśli byś brała szczeniaczka od osoby, która faktycznie zna się na tej rasie, a przede wszystkim na psach, to mogłaby ocenić temperament psa i dobrać go do Twoich potrzeb. Każdy ma inny charakter, aktualnie mam trzy husky. Każdy z nich jest inny. Dwa szczekają/wyją, trzeci w sumie tylko wyje. Nie uciekają, mój płot ma 1,80, czyli jak uniwersalne ogrodzenie. Ale faktycznie mają do tego tendencje- niestety tylko sunie mogę spuścić ze smyczy i nie bać się, że będę musiała za nią ganiać po całej okolicy. Jeśli nie boisz się o swój ogródek, to zachęcam, ale jeśli masz mało czasu/ ładny ogródek- który naprawdę każde z moich psów usilnie demoluje (kopiąc, przesadzając krzaki, wyciągając lampki słoneczne przy oczku wodnym, zadeptują trawę nieustannie poruszając się) to nie zachęcam ;p Nie wymieniłabym ich nigdy na owczarka, wnoszą bardzo dużo życia. Nie sposób się czuć z nimi źle, aczkolwiek bywają upierdliwe i spacery niestety to zwykle udręka. Szkole je od małego, ale i tak w jakimś minimalnym stopniu chęć ciągnięcia zostaje. Może to wina tego że także jeżdżę z nimi w zaprzęgu, a może tak jest i już, tego nie umiem określić. Jednak z Twojego opisu wydaje mi się że powinnaś wziąć owczarka niemieckiego, te psy są łatwiejsze w ułożeniu, nie potrzebują 3/4 Twojego życia, aby normalnie funkcjonować- bez smutnych serenad, gdy Cie przy nich nie ma. A do tego faktycznie owczarek jest typowym psem stróżującym, husky - moja suka pilnuje podwórka mimo rasy, ale mam wrażenie, że to jakiś szczęśliwy traf, nie cecha :) Jakbyś jednak skłaniała się ku Husky, służę pomocą- to naprawdę wspaniałe psy. Quote
malorie66 Posted March 19, 2014 Posted March 19, 2014 a i zapomniałam o czesaniu- dwa razy do roku wymieniają cały podszerstek, co też jest uciążliwe, ale to wszystko zależy od podejścia, ja już chyba po prostu tego nie zauważam. Z czasem ich temperament, sposób funkcjonowania, staje się czymś zwykłym. I jeszcze ważna rzecz- Husky nie znosi samotności/ dobrze gdy ma kompana na czterech łapach w gratisie :) Quote
orass Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 Zgadzam się, labrador to super pies. Wychowuje się u nas razem z dzieckiem. Polecam:) Dla mnie jednak najlepsze są łajki i haskie - ale z dzieckiem...hmm nie bardzo :) Quote
Okamia Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 Vanilia94 napisał(a):Witajcie. Chcę sprawić sobie szczeniaka, ale nie bardzo wiem, jaką rasę wybrać. Zacznę od tego, że przez 12 lat byłam posiadaczką wyżła, z którego byłam zadowolona. Teraz, gdy jestem jednak starsza myślę o innym psie, którym sama mogłabym się zająć, bez pomocy rodziców. Zastanawiam się nad haskim syberyjskim oraz owczarkiem niemieckim długowłosym. Problem polega na tym, że chciałabym, aby mój pies potrafił bronić mojego podwórka, czego niestety nie może mi zagwarantować husky. Chciałabym, by wiadomo, szczekał na obcych, jednak naczytałam się wielu opinii o tym, że haskie nie szczekają, lecz wyją. Od razu mówię, pies musiałby spędzać czas na podwórzu, które jest spore i ogrodzone, jednak niezbyt wysokim płotem. Spałby nie w domu, ale w innym zamkniętym i ogrzewanym pomieszczeniu. Miałby również kojec, w którym byłby zamykany w momencie, kiedy na podwórzu przebywaliby jacyś goście czy w podobnych sytuacjach. Pies miałby zapewnione codziennie spacery, czasem dłuższe, czasem krótsze, codziennie mógłby się wybiegać i wybawić ze mną czy resztą domowników na działce. Pytam Was o zdanie, ponieważ nie chcę kupić sobie psa, którego "unieszczęśliwie". Mam nadzieję, że mi pomożecie. Od razu uprzedzam, że nie jestem znawcą, dlatego jeśli coś wyżej napisałam źle, uświadomcie mnie, proszę. Ja husky mieszkającego całe życie na podwórku nie widzę. Pomijając już wszystko inne są to psy, które potrzebują towarzystwa - nie zawsze drugi pies jest rozwiązaniem ;) Ucieczki też są bardzo prawdopodobne. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że może Ci się trafić osobnik z silnym instynktem łowieckim - a wtedy każda wycieczka na nowy teren będzie się kończyć szukaniem psa. Quote
Vanilia94 Posted March 20, 2014 Posted March 20, 2014 Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, myślę, że moim wyborem będzie owczarek niemiecki :) Quote
Mary&Shena Posted March 21, 2014 Posted March 21, 2014 [quote name='Homere']szukam rasy w miarę łagodnej, ale dość żwawej, energicznej. Lubię długie spacery, ogólnie prowadzę dość sportowy tryb życia i fajnie by było gdyby pies też miał bakcyla do leśnych wypraw, pływania, jazdy na rowerze, biegania, wypadów poza miasto, aportowania piłki. Jednocześnie musi to być piesek nadający się do mieszkania w bloku w niezbyt dużym mieszkanku, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci. Będzie musiał spędzać ok 30-40 godzin w tygodniu sam. Nie chcę psiego stróża, nie zależy mi na rasie która stanie w mojej obronie, wręcz przeciwnie. Ma to być pies wzbudzający ciepłe uczucia wśród ludzi a nie niechęć sąsiadów. Fajnie by było jakby nie gubił dużej ilości sierści. Wcześniej miałam dwa owczarki niemieckie, ale mieszkałam w domku jednorodzinnym a teraz sytuacja się trochę zmieniła i mieszkam w bloku. Kilka miesięcy temu pożegnałam moją suczkę owczarka i nie ma co ukrywać, ale trochę odetchnęłam z ulgą bo jednak taki pies niezbyt nadawał się do bloku. Gubiła duże ilości sierści, miała tendencje do pilnowania mieszkania, pod koniec życia miałam trudności z noszeniem jej po schodach gdy wysiadała winda itd. Było to dla nas męczące, zwłaszcza że nie było na miejscu męża który mógłby mi przy tym pomagać. Mimo to jestem całym sercem za owczarkami i liczę na to że kiedyś jeszcze takiego będę mieć. Póki co szukam jednak psa o trochę innej psychice, wielkości i wyglądzie. Trafiłam na bardzo fajną rasę- terier pszeniczny ale cena szczeniąt trochę mnie podłamała. Można odłożyć, wiadomo, ale chciałabym się rozejrzeć jeszcze za innymi rasami które może są nieco tańsze....co byście mi polecili? Wielkość tak do 20 kg i nie więcej bo nie wiem czy dam radę pieska nosić w razie czego :( nie mam wymagań co do koloru i sierści poza tym że wolałabym rasę, która nie linieje tak mocno jak owczarek. Jestem w stanie zabierać psa do fryzjera, mogę go czesać te 2-3 razy w tygodniu. Przyszły mi do głowy dwie rasy : cavalier king Charles spaniel i welsh corgi pembroke. Cavalier king Charles spaniel "szukam rasy w miarę łagodnej, ale dość żwawej, energicznej. Lubię długie spacery, ogólnie prowadzę dość sportowy tryb życia i fajnie by było gdyby pies też miał bakcyla do leśnych wypraw, pływania, jazdy na rowerze, biegania, wypadów poza miasto, aportowania piłki." Nim cavaliery stały się psami do towarzystwa, tak jak inne spaniele brały udział w polowaniach, były psami myśliwskimi, z racji tego są dosyć aktywne i nadają się do aportowania, potrafią się też dostosować do trybu życia właściciela. "Jednocześnie musi to być piesek nadający się do mieszkania w bloku w niezbyt dużym mieszkanku, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci. Nie chcę psiego stróża, nie zależy mi na rasie która stanie w mojej obronie, wręcz przeciwnie. Ma to być pies wzbudzający ciepłe uczucia wśród ludzi a nie niechęć sąsiadów." Cavaliery słyną z łagodnego charakteru, są przez to idelanymi psami do towarzystwa. Przy zapewnieniu im regularnych spacerów nadają się do mieszkania w bloku, są przyjaźnie (czasem wręcz zbyt ufnie) i optymistycznie nastawione do świata, ludzi i obcych psów, co niestety czasem jest powodem pogryzień przez inne psy. Po prostu niektóre zbyt radośnie podbiegają nawet do agresorów. Są też nieduże ( chociaż w rasie bywają mniejsze i większe psy), przy tym niewymagające w pielęgnacji, mimo długiego włosa. Dbać trzeba m.in. o długie uszy, cavaliery linieją też cały rok. Niestety, chyba największą wadą tej rasy jest skłonność do chorób dziedzicznych, w szczególności serca - jest to rasa bardzo obciążona genetycznie, ale przy wyborze dobrej hodowli można wyeliminować ryzyko do pewnego stopnia. Występują w czterech umaszczeniach: tricolor, blencheim (rudo-biały), ruby (rudy), black&tan (czarny podpalany). Wspaniała rasa, sama kiedyś chciałam mieć cavika, ale ta rasa nie pasuje do mnie aż tak bardzo, za to śiwetnie nadaje się do opisanych przez Homere warunków i wymagań. Welsh corgi pembroke O tej rasie wiem niewiele, tyle, że są to nieduże pieski pastesrkie, czasem ze skłonnością do dominacji, pembroke podobno lepsze na pierwszego corgi, mogą mieszkać w mieszkaniu, nie są wymagające w pielęgnacji, ale na pewno bardziej szczekliwe niż cavaliery. Cavalier king Charles spaniel >> https://www.google.pl/search?q=cavalier+king+charles+spaniel&client=firefox-a&hs=2zQ&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=34ssU93HPM6UhQeeooDwBw&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1200&bih=631 Welsh corgi pembroke >> https://www.google.pl/search?q=welsh+corgi+pembroke&client=firefox-a&hs=NL6&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=DIwsU6T5MpKrhQfKroCQCQ&ved=0CAkQ_AUoAQ&biw=1200&bih=631 Quote
razed_in_black Posted March 21, 2014 Posted March 21, 2014 (edited) Mary&Shena napisał(a):Przyszły mi do głowy dwie rasy : cavalier king Charles spaniel i welsh corgi pembroke. Nim cavaliery stały się psami do towarzystwa, tak jak inne spaniele brały udział w polowaniach, były psami myśliwskimi, z racji tego są dosyć aktywne i nadają się do aportowania, potrafią się też dostosować do trybu życia właściciela. Kiedy brały udział w polowaniach? w XVI wieku. Teraz to głównie pies do towarzystwa. Niestety cavaliery dosyć szybko się męczą jeżeli chodzi o wysiłek, nie wyobrażam sobie cavika biegnącego przy rowerze :P Oczywiście długi spacer jak najbardziej, ale w granicach rozsądku (w sensie, że bez kilku-kilkunastu km biegów;)) Serduszko, cały czas trzeba kontrolować, nieważne czy z dobrej hodowli czy nie, bo tu akurat jeżeli wyeliminowane zostaną choroby dziedziczne nawet w niewielkim stopniu, niestety może wystąpić chociażby pospolita arytmia, która utrudni życie. Nie mam zamiaru nikogo zniechęcać, ale mam psa tej rasy i naprawdę są delikatne jeżeli chodzi o wysiłek i choroby. Edited March 21, 2014 by razed_in_black Quote
aussie&husky Posted March 23, 2014 Posted March 23, 2014 Vanilia94 napisał(a):Witajcie. Chcę sprawić sobie szczeniaka, ale nie bardzo wiem, jaką rasę wybrać. Zacznę od tego, że przez 12 lat byłam posiadaczką wyżła, z którego byłam zadowolona. Teraz, gdy jestem jednak starsza myślę o innym psie, którym sama mogłabym się zająć, bez pomocy rodziców. Zastanawiam się nad haskim syberyjskim oraz owczarkiem niemieckim długowłosym. Problem polega na tym, że chciałabym, aby mój pies potrafił bronić mojego podwórka, czego niestety nie może mi zagwarantować husky. Chciałabym, by wiadomo, szczekał na obcych, jednak naczytałam się wielu opinii o tym, że haskie nie szczekają, lecz wyją. Od razu mówię, pies musiałby spędzać czas na podwórzu, które jest spore i ogrodzone, jednak niezbyt wysokim płotem. Spałby nie w domu, ale w innym zamkniętym i ogrzewanym pomieszczeniu. Miałby również kojec, w którym byłby zamykany w momencie, kiedy na podwórzu przebywaliby jacyś goście czy w podobnych sytuacjach. Pies miałby zapewnione codziennie spacery, czasem dłuższe, czasem krótsze, codziennie mógłby się wybiegać i wybawić ze mną czy resztą domowników na działce. Pytam Was o zdanie, ponieważ nie chcę kupić sobie psa, którego "unieszczęśliwie". Mam nadzieję, że mi pomożecie. Od razu uprzedzam, że nie jestem znawcą, dlatego jeśli coś wyżej napisałam źle, uświadomcie mnie, proszę. Na owczarkach niemieckich się nie znam, więc nie wypowiem. Ale mogę Ci powiedzieć jedno: broń boże nie husky! W takich warunkach, jakie powyżej opisałaś, husky to katastrofa! Frustrować będą się wszyscy: pies, bo będzie mu brakowało ruchu i zajęcia. Husky to nie jest jakiś robot i potrafi się wyłączyć, ale pod warunkiem, że zaspokoi się jego potrzeby. A te są niemałe. Jemu nie wystarczy podwórko plus "codzienne spacery, czasem dłuższe, czasem krótsze" Ten pies potrzebuje intensywnej pracy umysłowej i ruchowej, a w sezonie jesienno-zimowym wręcz wyczerpujących fizycznie zajęć np. sportu zaprzęgowego. A nade wszystko wymaga b. dużej porcji kontaktu z ludźmi. Może oczywiście zostać sam na parę godzin, ale brak możliwości przebywania w domu, wśród domowników to dla przedstawiciela tej rasy po prostu dramat. Ty, bo pies nie spełni Twoich oczekiwań. Haszczak nigdy nie stróżuje, nie broni, nie szczeka na obcych (właściwie prawie wcale nie szczeka). Jest przyjazny, co najwyżej zachowuje lekki dystans, a i to nie zawsze. Quote
Bakteria Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Gdzieś w przyszłości myślę nad psem, takim pierwszym swoim własnym. Do tej pory były tymczasy, przeróżne, w sumie kilkanaście odmiennych charakterów, pod opieką rodziców też od zawsze są i były psiaki, poza tym dochodzi opieka nad zwierzakami znajomych itp. W międzyczasie zdążył mi się wyczarować taki pies idealny... Zastanawiam się teraz pod jaką rasę to podpiąć chociaż pewnie i tak skończy się na jakimś kundelku... No ale może ktoś coś wymyśli fajnego i w takim typie będę szukać albo może i takiej hodowli :) Jaki ma być? Zrównoważony, raczej nieufny do obcych, wpatrzony we właściciela, w swoje "stado". Podatny na szkolenie, chciałabym poćwiczyć jakieś agility, frisbee. Na pewno nie może mieć silnego instynktu pogoni, czyli wszelkie myśliwskie, polujące odpadają. Co do wielkości, max do 20 kg. Wygląd właściwie nie ma znaczenia, chociaż podobają mi się np. aussie, collie. Wulkan energii niekoniecznie- taki, który czasami zadowoli się krótkim spacerem bez roznoszenia domu na strzępy... :) Nie dominujący, raczej uległy. Miło byłoby gdyby do tego pieszczoch, chociaż to chyba cecha osobnicza :) Przychodzi coś komuś na myśl? Ja do tej pory myślałam chyba najbardziej intensywnie o aussie właśnie. Jest jakaś rasa która Wam się nasuwa? Quote
Dink Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 mi przyszedł do głowy sznaucer średni, tylko uległość trochę nie pasuje Quote
Pysia Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Bakteria napisał(a):Gdzieś w przyszłości myślę nad psem, takim pierwszym swoim własnym. Do tej pory były tymczasy, przeróżne, w sumie kilkanaście odmiennych charakterów, pod opieką rodziców też od zawsze są i były psiaki, poza tym dochodzi opieka nad zwierzakami znajomych itp. W międzyczasie zdążył mi się wyczarować taki pies idealny... Zastanawiam się teraz pod jaką rasę to podpiąć chociaż pewnie i tak skończy się na jakimś kundelku... No ale może ktoś coś wymyśli fajnego i w takim typie będę szukać albo może i takiej hodowli :) Jaki ma być? Zrównoważony, raczej nieufny do obcych, wpatrzony we właściciela, w swoje "stado". Podatny na szkolenie, chciałabym poćwiczyć jakieś agility, frisbee. Na pewno nie może mieć silnego instynktu pogoni, czyli wszelkie myśliwskie, polujące odpadają. Co do wielkości, max do 20 kg. Wygląd właściwie nie ma znaczenia, chociaż podobają mi się np. aussie, collie. Wulkan energii niekoniecznie- taki, który czasami zadowoli się krótkim spacerem bez roznoszenia domu na strzępy... :) Nie dominujący, raczej uległy. Miło byłoby gdyby do tego pieszczoch, chociaż to chyba cecha osobnicza :) Przychodzi coś komuś na myśl? Ja do tej pory myślałam chyba najbardziej intensywnie o aussie właśnie. Jest jakaś rasa która Wam się nasuwa? Puli.... ASerio. Jezeli wygląd nie gra roli to pasuje idealnie. Zrównoważony jak kupisz z dobrej hodowli i zsocjalizujesz ( jak zresztą każdego psa każdej rasy ;) ) Nieufny do obcych we wzorcu. Przy czym tutaj bywaja wyjątki ;) Ale nowofundlanda z niego tak czy siak nie zrobisz ;) Wpatrzony we właściciela jak każdy owczarek. PODATNY na szkolenie! BARDZO! Agility- cud miód i orzeszki, bo są to bardzo skoczne psy. Instynkt pogoni na spacerach nie zauwazyłam. Zbyt pilnuje sie stada aby biec za czymś. To owczarek ;) Max wazy 15 kg. Wulkan energii...Aussie to nie jest ( chodzi mi o temperament bo aussie dla mnie jest jednak zbyt w tym punkcie wymagający i ruchliwy). Ruchu wymaga bo jest to ciekawy świata pastuch. Ale zadowoli się czasami i spacerkiem. Dopasuje sie jak bedzie to czasami :) Szczeniak jak kazdy może coś zniszczyc w okresie ząbkowania, ale domu nie rozniesie. Moja smarkula nic nie zniszczyła, ale obiecać tego nie mogę bo dziecko to dziecko. Ale nie wyobrażam sobie znajac puli aby dom rozniosły :) Cecha dominująca jak u każdego owczarka. Wybrać szczeniaka odpowiedniego i będzie ok :) Pieszczoch... Oj kazdy puli którego znam osobiście lub z opowiadań uwielbia pieszczoty ale...od swoich. Część lubi od wszystkich, ale to niewielki procent ;) Quote
badmasi Posted March 24, 2014 Posted March 24, 2014 Bakteria napisał(a):Gdzieś w przyszłości myślę nad psem, takim pierwszym swoim własnym. Do tej pory były tymczasy, przeróżne, w sumie kilkanaście odmiennych charakterów, pod opieką rodziców też od zawsze są i były psiaki, poza tym dochodzi opieka nad zwierzakami znajomych itp. W międzyczasie zdążył mi się wyczarować taki pies idealny... Zastanawiam się teraz pod jaką rasę to podpiąć chociaż pewnie i tak skończy się na jakimś kundelku... No ale może ktoś coś wymyśli fajnego i w takim typie będę szukać albo może i takiej hodowli :) Jaki ma być? Zrównoważony, raczej nieufny do obcych, wpatrzony we właściciela, w swoje "stado". Podatny na szkolenie, chciałabym poćwiczyć jakieś agility, frisbee. Na pewno nie może mieć silnego instynktu pogoni, czyli wszelkie myśliwskie, polujące odpadają. Co do wielkości, max do 20 kg. Wygląd właściwie nie ma znaczenia, chociaż podobają mi się np. aussie, collie. Wulkan energii niekoniecznie- taki, który czasami zadowoli się krótkim spacerem bez roznoszenia domu na strzępy... :) Nie dominujący, raczej uległy. Miło byłoby gdyby do tego pieszczoch, chociaż to chyba cecha osobnicza :) Przychodzi coś komuś na myśl? Ja do tej pory myślałam chyba najbardziej intensywnie o aussie właśnie. Jest jakaś rasa która Wam się nasuwa? Collie może też być tylko jeśli to ma być dynamiczny pies i łatwy w obsłudze jeśli chodzi o sierść to raczej stawiałabym na gładkowłosego lub półdługowłosego, może w typie klasycznym. albo jakiś mix z fundacji np. dr Lucy lub "sos z collie" z facebooka? Collie to straszne pieszczochy, przeokropne…aż czasami ma się dość tej atencji, mruczą, mówią do właściciela, nie spuszczają z oka. Z aussie miałam do czynienia tylko na treningach i to są psy bardziej energiczne niż collie i lepsze do frisbee, collie jest chyba trochę zbyt "długi" nie ma takiej zwrotności i wyskoku jak aussie ale co do szybkości w bieganiu to raczej porównywalne. Quote
wilczy zew Posted March 27, 2014 Posted March 27, 2014 Dink napisał(a):mi przyszedł do głowy sznaucer średni, tylko uległość trochę nie pasuje i instynkt pogoni oraz spora dawka ruchu :) Quote
Tascha Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Homere napisał(a):szukam rasy w miarę łagodnej, ale dość żwawej, energicznej. Lubię długie spacery, ogólnie prowadzę dość sportowy tryb życia i fajnie by było gdyby pies też miał bakcyla do leśnych wypraw, pływania, jazdy na rowerze, biegania, wypadów poza miasto, aportowania piłki. Jednocześnie musi to być piesek nadający się do mieszkania w bloku w niezbyt dużym mieszkanku, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci. Będzie musiał spędzać ok 30-40 godzin w tygodniu sam. Nie chcę psiego stróża, nie zależy mi na rasie która stanie w mojej obronie, wręcz przeciwnie. Ma to być pies wzbudzający ciepłe uczucia wśród ludzi a nie niechęć sąsiadów. Fajnie by było jakby nie gubił dużej ilości sierści. Wcześniej miałam dwa owczarki niemieckie, ale mieszkałam w domku jednorodzinnym a teraz sytuacja się trochę zmieniła i mieszkam w bloku. Kilka miesięcy temu pożegnałam moją suczkę owczarka i nie ma co ukrywać, ale trochę odetchnęłam z ulgą bo jednak taki pies niezbyt nadawał się do bloku. Gubiła duże ilości sierści, miała tendencje do pilnowania mieszkania, pod koniec życia miałam trudności z noszeniem jej po schodach gdy wysiadała winda itd. Było to dla nas męczące, zwłaszcza że nie było na miejscu męża który mógłby mi przy tym pomagać. Mimo to jestem całym sercem za owczarkami i liczę na to że kiedyś jeszcze takiego będę mieć. Póki co szukam jednak psa o trochę innej psychice, wielkości i wyglądzie. Trafiłam na bardzo fajną rasę- terier pszeniczny ale cena szczeniąt trochę mnie podłamała. Można odłożyć, wiadomo, ale chciałabym się rozejrzeć jeszcze za innymi rasami które może są nieco tańsze....co byście mi polecili? Wielkość tak do 20 kg i nie więcej bo nie wiem czy dam radę pieska nosić w razie czego :( nie mam wymagań co do koloru i sierści poza tym że wolałabym rasę, która nie linieje tak mocno jak owczarek. Jestem w stanie zabierać psa do fryzjera, mogę go czesać te 2-3 razy w tygodniu. Moze basenji ? Wesoly, zawsze chętny do zabawy i wypraw w teren, w zła pogode, lub gdy nikogo nie ma w domu bardzo chętnie przespi wiekszośc dnia w cieplym miejscu. Długie spacery, rower, lesne wyprawy, bieganie jak najbardziej. Nie lubi jednak wody-wiekszośc, choc zdażaja sie pojedyńcze wyjatki które plywaja i cięzko je wyciagnąc z bajorka,ale to naprawde pojedyńcze. Aportowanie niekoniecznie-za iłka lubia biegac ale nie po to zeby przynoisic włascicielowi,ale bardziej go zachecic do wspólnej zabawy,ganiania sie z piłka. Nie sa agresywne,albo przyjda sie witac włacznie ze sprawdzaniem kieszeni i toreb /czy ktos cos dla nich przyniósl/,albo sobie pójda i nie pozwola głasac jesli ktos sie im nie podoba/ maja w sobie cos jakby szósty zmysl, bezbłednie rozrózniaja dobrych i złych ludzi,albo ludzi ze zlymi intencjami-od nich sie odsuwaja/ Od malego prawidlowo socjalizowane chetnie bawią sie ze wszystkimi psami. Basek izolowany od towarzystwa wyrosnie na dzikuska. Maja duzy instynkt mysliwski, gdy sa luzem chetnie pogonia dzikiego zwierza,ale nigdy nie uciekaja w sina dal.Maja swietna orientacje w terenie i zawsze po chwili wracają. Mało tego same z siebie potrafia odnaleśc czlonków stadka, jesli ktos sie gdzies chwilowo zagubi :) Wielkośc ok 10-12 kg, srednio 40 cm w kłebie, bez podszerstka,sierśc nie ma zapachu /nawet jak zmoknie/ i nie łapie brudu. Basenji nie szczeka, czasami w chwilach ekscytacji jodluje, ma w sobie duzo z kota, kociej natury. Do czlowieka jest bardzo przywiązany,uczuciowy i wrazliwy, ale nie jest typem psa nachalnego i nie depcze po pietach na kazdym kroku w domu. Quote
anula322 Posted March 29, 2014 Posted March 29, 2014 Witam Was serdecznie* Nie miałam pojęcia w jakim wątku zadać moje pytanie i podzielić się wątpliwościami.* Mam marzenie które tłumie i jednocześnie co trochę dochodzi do głosu. Chciałam zapytać co o tym myślicie.* Pracuje w służbie zdrowia i nie wyobrażam sobie świata bez zwierząt. Chciałam połączyć pasje i dogoterapia jest właśnie tym co mogło by mi to umożliwić.* Jednak pracuje na zmiany mam 12 h dyzury, około 9 x w miesiącu więc nie ma mnie w ciągu dnia przez 12h i około 4x nie ma mnie przez noc. Mieszkam sama (prawie, tzn z dwoma kotami*Wink*) Zastanawiam się nad tym jak połączyć marzenia z rzeczywistością. Czy uważacie że w mojej sytuacji odpowiedzialne było by kupno psa ? Myślałam nad tym że w dniu kiedy mam 12 h mogła bym poprosić przyjaciół żeby zajeli się psem albo "wynająć" kogoś na godzinny spacer w ciągu dnia. Za to mogła bym mu to zrekompensować na następny dzień.* Mam wymarzoną rasę Barbeta która sprawdza się w dogoterapii ale chciałam się dowiedzieć czy psy kundelkowe , schroniskowe tez maja szanse. Wiem że potrzebna jest bardzo dobra psychika psa więc o nią napewno trudniej u psów po przejściach. Tylko serducho aż mnie boli jak myślę ile takich psów czeka na dom, a ja kierując się logiką powinnam wybrać rasowca żeby nadawał się do pracy.* Quote
gojka Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 Mary&Sheena mam znajomą, ktora wychowuje już trzeciego Cavisia i ona twierdzi,że psy te nie potrafią nauczyć się nie wybiegania na ulicę.Jej pies chodzi zawsze na smyczy- puszcza go gdy jest w lesie- raz w tygodniu.Czy to prawda? Myślałam o cavalierze ale po tej opinii przeszła mi jednak ochota na takiego psiaka. Quote
razed_in_black Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 gojka napisał(a):Mary&Sheena mam znajomą, ktora wychowuje już trzeciego Cavisia i ona twierdzi,że psy te nie potrafią nauczyć się nie wybiegania na ulicę.Jej pies chodzi zawsze na smyczy- puszcza go gdy jest w lesie- raz w tygodniu.Czy to prawda? Myślałam o cavalierze ale po tej opinii przeszła mi jednak ochota na takiego psiaka. Nauczyć się da, ale te psy po prostu tak kochają ludzi i zwierzęta, że czasami lecą na oślep jak zobaczą kogoś znajomego. Wiele cavalierów zginęło pod kołami niestety... Mój co prawda się słucha, ale jestem rozsądną właścicielką i psa przez ulicę przeprowadzam na smyczy (przy ulicy też chodzi na smyczy), nawet najlepiej wyszkolony pies może się czegoś przestraszyć i wbiec pod auto. Quote
evel Posted March 31, 2014 Posted March 31, 2014 [quote name='anula322'] Mam wymarzoną rasę Barbeta która sprawdza się w dogoterapii ale chciałam się dowiedzieć czy psy kundelkowe , schroniskowe tez maja szanse. Wiem że potrzebna jest bardzo dobra psychika psa więc o nią napewno trudniej u psów po przejściach. Tylko serducho aż mnie boli jak myślę ile takich psów czeka na dom, a ja kierując się logiką powinnam wybrać rasowca żeby nadawał się do pracy.* Tak i nie. Są psy, które mają tak "ułożone w głowie", że nawet jakieś przykre przeżycia tego nie zmieniają. Bardziej niż na problemie "rasowość lub jej brak" skupiłabym się na odpowiednich predyspozycjach do takiego typu pracy z ludźmi. I jeśli ma być adopcyjniak - to raczej nie prosto ze schroniska a z dobrego DT, gdzie psa "wytestują" na wszelkie możliwe sposoby :) nawet najlepiej wyszkolony pies może się czegoś przestraszyć i wbiec pod auto Zgadzam się. Dlatego psy pod moją opieką przy ulicach są zawsze na smyczy - strzeżonego... i tak dalej ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.