Gezowa Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Podengo też charakterki mają ;) Pies musi lubić chodzenie w terenie polno-leśnym, nie może to być rasa która uchodzi za nielubiącą się brudzić i omijającą szerokim łukiem kałuże a na widok błota prosząca o wzięcie na ręce Co do whippetów to zdarzają się takie przypadki ;). Te psy ogólnie nie lubią zimna, czy taplania się w kałużach, ale są wyjątki, jak wszędzie. Mój uwielbia wodę, uwielbia pływać, ale błoto mu przeszkadza i wlecze się za mną jak zbity pies :P. Do kałuży wejdzie, jak musi, ale woli ją omijać. To whippet, tego nie ogarniesz :D No i trzeba uważać przy spacerach w lesie, żeby nie pogonił czegoś. Psy raczej delikatne, ale bez przesady. Zarówno u nich, jak i u charcików normą są urazy mechaniczne. Poobcierana skóra, sporadycznie rozcięta łapa itd. Zależy od włosa i charakteru psa. Ja mam łajzę, która nie patrzy gdzie biegnie i często kończy się to rozcięciami. Większość da się wyleczyć, popsikując regularnie tylko octeniseptem, rzadziej wymagają szycia. Jak się przejść po ringu chartów, prawie każdy whippet ma blizny na ciele czy to po zabawie z psem, czy po pogryzieniu. No chyba, że nie wychodzi kompletnie z domu, bo są i takie przypadki :diabloti: I whippet w sumie na te warunki byłby fajnym psem, ale jest to przede wszystkim psiak, który wymaga nieco więcej pracy i cierpliwości. Ogólnie powinny być niekonfliktowe, ale znam całkiem sporo "dominujących" samców. W Polsce raczej ciężko o dobrą hodowlę, gdzie rodzice szczeniaka nie są przesadnie strachliwi czy histeryczni... No i boli mnie, że niewielu hodowców bada swoje psy, bo nawet ostatnio była sytuacja, że 7mio miesięczna suczka po prostu padła, bo serce nie wytrzymało (podobno wada, ale nie mam co do tego pewności). Ja mam akurat psa, który jest totalną ciapą, nie szuka sam z siebie kłopotów, ale na wyzwanie odpowie (jest w takim głupim wieku, bo ma niecałe dwa lata, a charty dojrzewają naprawdę długo, często do 4 lat, przynajmniej samce). Quote
Koszmaria Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 maartaa_89 napisał(a):Koleżanka szuka dla siebie drugiego psa :) ma już west highland white terriera (2-letniego) który jest dobrze wychowany i raczej niezbyt dominujący choć nie daje się też tyrać przez inne psy ;) Mieszkanie w bloku na jakimś wysokim piętrze. Spacery codziennie do 2 godzin plus w weekendy dłuższe wypady-piłka, rowerowe przejażdzki, rolki itd. Pies nie będzie brał udziału w żadnych sportach typu agility. Odpadają rasy z płaskimi pyskami. Pies musi lubić chodzenie w terenie polno-leśnym, nie może to być rasa która uchodzi za nielubiącą się brudzić i omijającą szerokim łukiem kałuże a na widok błota prosząca o wzięcie na ręce ;) Z racji tego, że będzie to drugi samiec (suka odpada) preferowane rasy które nie uchodzą za psich zadymiarzy- innymi słowy odpadają teriery, a przynajmniej ich większość ;) Żeby było trudniej- najlepiej żeby była to rasa o białej/kremowej/jasnej sierści. może coś z grupy 9? czyli jakiś bolończyk?bishon frise? mi się szalenie podobają coton de tulear,a zwłaszcza to,że określa się je jako psy antydepresyjne:)no i można im wyrobić kondycję. a może jakiś zadziorny szpic?pomeranian,albo po prostu szpic mały-są w wersji białej.tyle tylko,że rasa nie popularna w pl[a przynajmniej nie na 'legalu',chyba nie ma hodowli w ZKwP] Quote
maartaa_89 Posted February 28, 2014 Posted February 28, 2014 Bardzo dziękuję za wszystkie propozycje! Część z nich sama już podrzuciłam, ale dopisujecie ciągle takie o których nie pomyślałam w ogóle :) Quote
anetta Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 Zastanawiam się czy corgi to dobry pomysł. Cardi samce to takie pieski pokazujące innym psom gdzie jest miejsce w szeregu a tu mamy terriera z którym taki mały zadymiarz miały mieszkać. Nawet jak będzie wykastrowany to może nie być szansy że nie będzie pokazywał kto tu rządzi :diabloti: Nasz kumpel 2 letni, zaczyna pokazywać różki do innych psów mimo że został wykastrowany jakiś czas temu a pieski do tej pory były fajne i się z nimi bawił. Nie wiem jak z pemami, ale one są bardziej towarzyskie, więc może by to przeszło. A te wycieczki rowerowe to nie byłby dobry pomysł, chyba że z przyczepką ;) młody piesek pewnie dałby radę, ale latka lecą i ruchomość już nie ta. Widzę to po moim uszatku. Corgi to duży pies zamknięty z małym ciałku :eviltong: i ludzie się na to nabierają. Quote
czarnykapturek Posted March 1, 2014 Posted March 1, 2014 No i znalazlam, bedzie prawie Onek :) psiaczek sierota z DT, uffff, alez sie denerwuje Quote
awers Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka. Quote
Koszmaria Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 jeśli pies ma towarzyszyć Ci na przejażdżkach,to wykreśl wszelkie husky,malamuty.one się nie pilnują właściciela kiedy są spuszczone,idą w długą.na dodatek mają mocny instynkt myśliwski-musiałabyś płacić za zaduszone kury... może seter?setery potrzebują wybiegania się,a Ty możesz to psu zapewnić:) Quote
klaki91 Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 taniaa napisał(a):Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka. Wyżeł (np. węgierski), może springer spaniel angielski? jeśli rozważasz wzięcie czworonoga bezpośrednio ze schroniska to najpierw poczytaj o najczęstszych problemach sprawianych przez te psy żeby przypadkiem się potem nie zdziwić jak się okaże, że np. przez te całe 7 godzin Twojej nieobecności rozwala mieszkanie i wyje doprowadzając do wściekłości sąsiadów Quote
Okamia Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 taniaa napisał(a):Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka. Dlaczego husky? ;) Quote
Czekunia Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 taniaa napisał(a):Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka. Mnie tu bardzo pasuje wyżeł, chociażby weimarski :) jakaś fajna sunia. Sama mam dwa wyżły (w sumie psy w typie) - niemieckiego i przygarniętą ponad rok temu sunię weimara. Obydwa chodzą ze mną w tereny, bo też jeżdżę konno i nie ma z nimi najmniejszego problemu. Tempo pięknie utrzymują, od koni trzymają się na dystans (Sajan raz dostał kopniaka i do dziś go pamięta). Quote
Cytrynaaaaa Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Od koleżanki: Przymierzam się do zakupu w przyszłym roku psa, ale już teraz chcę się zdecydować po to aby znaleźć dobrą hodowle i dużo się o tej rasie dowiedzieć. Jeśli chodzi o moje doświadczenie z psami to nie będzie to mój pierwszy pies. Pies ma być średniej wielkości np. podobają mi się Owczareki szkockie collie, Aussie, Boksery itp Najlepiej gdyby był długo włosy ale krótko też może być Na spacery będę z nim wychodziła: W poniedziałek: Rano na dwór na 10 minut żeby się załatwił, I potem tata o 12;30 wypuści na dwór żeby się załatwił. Po szkole ok 15;30 Na godzinny spacer gdzie piesek będzie latał luzem po lesie. O 17 na półgodzinny bieg po lesie, pies przy nodze ale to taki sprint jakby. I Ostatni spacer o 19.45 Na 30 minut na smyczy przy nodze. Jeszcze po pierwszym spacerze nauka sztuczek. Wtorek: Rano 10 minut a potem tata na 10 minut. Po szkole ok 16 na 1,5 godziny po lesie, potem nauka sztuczek i zabawa. O 18 Bieg 45 minutowy. Ostatni spacer o 20 na 20 min przy nodze na smyczy. Środa: Rano 10 minut a potem tata na 10 minut. I Po szkole o 15.20 Na 40 minutowy spacer po lesie. I dopiero po treningu o 18.20 Bieg, potem nauka sztuczek i zabawa. Ostatni spacer o 20, 20 minutowy Czwartek: Tak jak we wtorek Piątek: Po szkole o 14,30 Spacer po lesie 1 godzinny potem nauka sztuczek i zabawa. Potem o 19 Bieg i o 20;30 Spacer ostatni. Sobota: O 8 wyjście na półgodzinny spacer po lesie gdzie pies lata luzem. O 12 Wyjście na kolejny spacer na 1,5 godziny O 15 Sztuczki i Zabawa. O 17 Bieg i ostatni spacer o 20 półgodzinny Niedziela to 7;15 Wyjscie na spacer 20 minut. Potem o 13 Na półtora godzinny. O 16 Na bieg pół godzinny. O 17 Sztuczki i zabawa O 19 ostatni spacer na cala godzine. Na pielęgnacje czyli czesanie itp Moge poświęcić ok 1 godziny. A jeśli chodzi o wakacje to prawie całe dnie nad rzeką i na obozie z psem z koleżanką i jej psem. Chciałabym żeby pies nie miał predyspozycji dominujących bo w domu mam jeszcze jednego psa. Oraz świnkę i papugi oraz 2 koty Mieszkam na wsi, i mam ogród więc piesek rano bd miał gdzie pobiegać. Chcę też uprawiać we wakacje z psem różne sporty np Bieganie, Pływanie, Frisbee, Agility. Jeśli chodzi o karmienie to zamierzam żeby to było: Rano Karma sucha, Po szkole Ksza z kurczakiem i marchewką, wieczorem Karma. Do tego wszystkiego też dojdą różne smakołyki itp. Quote
FredziaFredzia Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 Ile koleżanka ma lat? Co ze szkołą, później studiami? Quote
Cytrynaaaaa Posted March 2, 2014 Posted March 2, 2014 14 lat więc na razie ze szkołą nie ma problemów, o studiach na razie nie myśli ale najprawdopodobniej pies jechałby z nią. Quote
Kyu Posted March 3, 2014 Posted March 3, 2014 taniaa napisał(a):Cześć! To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich serdecznie(; Sytuacja wygląda następująco. Od czerwca przeprowadzam się z Łodzi do Warszawy na studia. Mieszkanie typu pokój z kuchnią + łazienka, ale sporo wolnej przestrzeni, park niedaleko. Piszę o tym, ponieważ chciałabym przygarnąć/kupić WIĘKSZEGO psa. Obecnie mieszkam w Łodzi z rodzicami, mam 10-letnią sznaucerkę miniaturkę. Przyzwyczaiła się do obecnego trybu życia, rodziny i nie chciałabym jej stąd zabierać. Dlatego też pomyślałam o drugim piesku dla siebie. Będę mieszkać sama, a nie wyobrażam sobie codziennie wracać do pustego domu. W mieszkaniu nie będzie mnie max.7h ze względu na pracę, weekendy wolne. Zastanawiałam się nad goldenem, wyżłem, husky... Nie mam pojęcia, która rasa nadaje się najbardziej na opisane przeze mnie warunki, dlatego proszę o pomoc. Oczywiście liczę się z tym, że większy pies musi mieć więcej czasu na wybieganie- z tym nie będzie problemu (jeżdżę konno, więc będę go zabierać do stajni i w tereny). Najchętniej przygarnęłabym jakiegoś bidulka ze schroniska/DT. Do podjęcia ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, dlatego chciałabym zasięgnąć Waszej rady. Jeśli już zdecyduję się na konkretną rasę, to najpierw będę szukać w przytuliskach/DT itp. Jeśli nie znajdę, to wezmę choćby mieszańca- nie mam z tym żadnego problemu. Najważniejsze, żeby był przyjaźnie nastawiony do innych zwierząt, ludzi. Wykluczam kupno szczeniaka. Bier łyzwa ;) ale na zimowe przejażdżki polecam raczej coś szorstkiego ;) zajrzyj na sos dla wyżłów na fb :) Quote
anetta Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 [quote name='Cytrynaaaaa']Od koleżanki: [...] Nie będę cytować całego posta bo za długi. O Boże :D Czy to jakiś science fiction czy to ja jestem....eeee :evil_lol: :siara: Taniaa, ja tu bym widziała łyżwa tak jak dziewczyny piszą albo od siebie dodam rodezjana; dalmat chyba też mógłby być, w końcu biegał pod powozami ;) Quote
awers Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Dziękuję wszystkim za szybki odzew! Właśnie nad wyżłem weimarskim najbardziej się zastanawiam. Z tym, że tak jak wspomniałam, chciałabym dorosłego, bo niestety nie będę w stanie wychowywać malucha. Czekunia, przygarnęłaś skąd? Schronisko, DT...? Co do schronisk, to racja- nie przewidzi się charakteru takiego psa, dlatego nie wykluczam kupna (ostatecznie). Jednak najpierw będę szukać w DT, to chyba faktycznie bezpieczniejsza opcja niż schronisko. Kyu, dzięki za stronę! Okamia, co do husky, to zawsze mi się podobały, miałam okazję zajmować się jednym przez parę dni i dobrze się dogadywaliśmy. Wiem jednak z opowiadań (nie wiem na ile to oczywiście znajduje potwierdzenie w rzeczywistości), że to bardzo wymagająca rasa, dlatego jednak skłaniam się ku "łyżwom", jak to anetta napisała (: Quote
Okamia Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 [quote name='taniaa'] Okamia, co do husky, to zawsze mi się podobały, miałam okazję zajmować się jednym przez parę dni i dobrze się dogadywaliśmy. Wiem jednak z opowiadań (nie wiem na ile to oczywiście znajduje potwierdzenie w rzeczywistości), że to bardzo wymagająca rasa, dlatego jednak skłaniam się ku "łyżwom", jak to anetta napisała (: No łyżwy są zdecydowanie mniej skomplikowane niż husky. Bo husky są z reguły jak koty. Lubią żyć z człowiekiem ale nie zawsze czują potrzebę człowieka respektować. Z moją suką np można iść na spacer i wszystko jest pięknie i pies grzeczny dopóki nie znajdzie ciekawszego zapachu lub 'zwierzyny' na horyzoncie. Wtedy mogę krzyczeć ile wlezie suki nie odwołam - wróci jak jej się pogoń znudzi (zazwyczaj po 100-200m) dlatego np wyprawy do lasu to tylko linka/flexi. I większość haszczaków które znam ma podobnie. Dodatkowo lubią też sobie poniszczyć co nieco pod nieobecność właściciela. Dlatego też zapytałam dlaczego husky bo większość osób zachwyca się wyglądem niekoniecznie wiedząc, że sprawiają sobie potwora ;) Quote
Czekunia Posted March 5, 2014 Posted March 5, 2014 [quote name='taniaa']Dziękuję wszystkim za szybki odzew! Właśnie nad wyżłem weimarskim najbardziej się zastanawiam. Z tym, że tak jak wspomniałam, chciałabym dorosłego, bo niestety nie będę w stanie wychowywać malucha. Czekunia, przygarnęłaś skąd? Schronisko, DT...? (: Nasza Zara przybłąkała się do pacjentów mojego TZta, a ponieważ wiedzieli, że tymczasowaliśmy psy i jesteśmy wyżłofanami to od razu dali znać i tak trafiła do nas. Wzięcie jej to była najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Charakter ma cudowny, wszystko przychodzi jej naturalnie, jakby się z tym urodziła, choć u nas musiała uczyć się życia, takiego prawdziwego. Nie bardzo wiedziała, co to spacery, za wszystko "przepraszała", ze zdrowiem niestety do tej pory są problemy, no i pozostał problem zbieractwa wszystkiego, co nadaje się do zjedzenia. Piszę to, żebyś była świadoma, że biorąc psa ze schroniska/DT, będziesz musiała go nauczyć tego, czego oczekujesz. W jednej kwestii może być super, w innej - mniej kolorowo. Moja Zara bieganie przy koniach chyba miała we krwi;), pierwszy teren i zero problemów, ale w wypadku innego psa może się okazać, że będziesz musiała poświęcić więcej czasu, żeby to opanował i okaże się, że wspólne przejażdżki to temat na "za kilka miesięcy". Polecam również na FB kontakt z SOS dla wyżłów. Quote
Mary&Shena Posted March 7, 2014 Posted March 7, 2014 (edited) Cytrynaaaaa, czy Twoja koleżanka wzięła pod uwagę zajęcia umysłowe psów, szkolenie itp. ? Mam collie rough (owczraek szkocki długowłosy) i to są psy wbrew pozorom wymagające. Najlepiej, jakby ten plano bejmował nie tylko wypuszczenie na siku - bo pies nie załatwi się w ciągu 10 minut i do domu, collie musi się wybiegać - ale też pobyt w ogrodzie. Po za tym wszystko jest tak szczegółowo zaplanowane, a jak będzie w realu ? Plan przecież trzeba tez dostosowac do konkretnej rasy, do psa. Jakiej rasy jest drugi pies koleżanki ? taniaa, mówisz, że chciałabyś przygarnąć dorosłego wyżła weimarskiego... Zobacz, proszę, tę suczkę, znalałam w czyimś bannerku, wprawdzie nie weimarska, ale może będzie chociaż trochę ok :) Czasem się zdarza, że pies trochę odbiegający od naszych planów okazuje się strzałem w dziesiątkę. http://www.dogomania.pl/forum/threads/251307 Edited March 7, 2014 by Mary&Shena dodatkowe informacje Quote
awers Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 Mary&Shena, piękna sunia, niestety na chwilę obecną nie mogę przygarnąć żadnego psa. Dopiero za 2-3 miesiące będzie to możliwe, ale chcę mieć po prostu jakieś rozeznanie, żeby nie podejmować tej decyzji pochopnie. Okamia, niestety ale ludzie biorą psy często ze względu na ich wygląd, nie mając pojęcia o specyfice rasy... Dla mnie są nieodpowiedzialni i po prostu głupi. Nigdy nie wiadomo, z jakim psim charakterem trzeba będzie się zmierzyć, to deklaracja na naście lat... Czekunia, to miałaś wyjątkowe szczęście:) Jestem jak najbardziej świadoma tego, co napisałaś o psach ze schroniska. Dlatego wszystko przemyślę jeszcze ze 100 razy, zanim ostatecznie się zdecyduję. Stronę SOS dla wyżłów już polubiłam i obserwuję na bieżąco Teraz mam poważniejszy problem, bo moja sznaucerka zachorowała. Bardzo złe wyniki wątrobowe (prawdopodobnie coś złapała na dworze), do tego cukrzyca... Wszystko zaczęło się jakiś tydzień temu. Zaczęła popuszczać w domu, pije dwie miski wody dziennie. Od razu zapaliła mi się w głowie lampka "cukrzyca!". Miałam jednak nadzieję, że to nie to... a jednak. Wczoraj robiliśmy badania krwi no i wszystko się wyjaśniło... Dziś jedziemy na dłuższą wizytę, pewnie na kroplówkę + jeszcze mocz do badania. Jestem załamana:( Mamy jakiś wątek dot. cukrzycy i żywienia przy chorej wątrobie? Wyszukiwarka nic mi nie wypluwa;/ Quote
Marttin86 Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 jeżeli długo będzie sam to powiem Ci jakiej rasy nie polecam - baegle - potwornie źle znoszą samotność - w tym sensie że znajdzie sobie sam zajęcie dla wypełnienia czasu wolnego i dom zdemolowany jak nic:P Quote
Pysia Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 taniaa napisał(a): Teraz mam poważniejszy problem, bo moja sznaucerka zachorowała. Bardzo złe wyniki wątrobowe (prawdopodobnie coś złapała na dworze), do tego cukrzyca... Wszystko zaczęło się jakiś tydzień temu. Zaczęła popuszczać w domu, pije dwie miski wody dziennie. Od razu zapaliła mi się w głowie lampka "cukrzyca!". Miałam jednak nadzieję, że to nie to... a jednak. Wczoraj robiliśmy badania krwi no i wszystko się wyjaśniło... Dziś jedziemy na dłuższą wizytę, pewnie na kroplówkę + jeszcze mocz do badania. Jestem załamana:( Mamy jakiś wątek dot. cukrzycy i żywienia przy chorej wątrobie? Wyszukiwarka nic mi nie wypluwa;/ A jest wysterylizowana? Bo to typowe objawy zatrucia organizmu przez ropomacicze. Quote
gryf80 Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 Marttin86 napisał(a):jeżeli długo będzie sam to powiem Ci jakiej rasy nie polecam - baegle - potwornie źle znoszą samotność - w tym sensie że znajdzie sobie sam zajęcie dla wypełnienia czasu wolnego i dom zdemolowany jak nic:P ale chyba to kwestia osobnicza,sasiedzi maja beagle obecnie 7 mio letniego,zostawal sam na 8 godz w domu.nic nie zniszczył. Quote
FredziaFredzia Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 Koleżanki beagle sunia też nie niszczy w domu. Quote
czi_czi Posted March 8, 2014 Posted March 8, 2014 U mnie dla odmiany- koleżanka ma dwa beagle i roznoszą chatę. Kolega jednego i problemy mieli długi czas z psem wyjącym pół dnia gdy byli w pracy. Trening klatkowy nie pomagał, behawiorysta był zszokowany że nic nie przynosi efektu. Przeszło dopiero jak mu załatwili kumpla z adopcji. Beagle to jednak mocno towarzyskie psy, lepiej grupowo trzymać Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.