Gezowa Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Unbelievable']o chartach też chciałam napisać w pierwszym momencie, ale nie znam aż tak dobrze :diabloti: wiem tylko, że niuniają, titają, głaszczą, karmią do samego pyszczka i tak dalej :evil_lol: tyle, że charty nie zmieniają się w nieznośne stworzenia, tylko są uroczo, po swojemu, delikatnie, przywódcami wszechświata :evil_lol:[/QUOTE] Aaaj, nie wszystkie, ale przytłaczająca większość - tak :D Ostatnio jedna właścicielka azawakh'a skarżyła się na privie, na fejsie, że jej 7mio miesięczna suka na nią warczy i zaraz po tym dostaje w ryj :loveu: Quote
evel Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Gezowa']Ostatnio jedna właścicielka azawakh'a skarżyła się na privie, na fejsie, że jej 7mio miesięczna suka na nią warczy i zaraz po tym dostaje w ryj :loveu: Ejże, na dogo dość niedawno była dyskusyjka o tym, że jak pies warczy to musi dostać po ryju, bo inaczej przejmie władzę nad światem :diabloti: Quote
evel Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen']zapraszam do bliższego poznania ;)[/QUOTE] Zdarza nam się szwędać stadnie po naszym pięknym kraju, więc kto wie, może kiedyś będzie okazja ;) Jednak mnie zupełnie nie przekonuje system wychowywania psa, który się szwęda po domu całymi dniami i się czepia wszystkiego "bo lubi" - jeśli komuś innemu to odpowiada to good for him, że tak powiem ;) Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='evel']Zdarza nam się szwędać stadnie po naszym pięknym kraju, więc kto wie, może kiedyś będzie okazja ;) Jednak mnie zupełnie nie przekonuje system wychowywania psa, który się szwęda po domu całymi dniami i się czepia wszystkiego "bo lubi" - jeśli komuś innemu to odpowiada to good for him, że tak powiem ;)[/QUOTE] to nie jest system - zaczepia bo lubi tylko raczej my zaczepiamy bo lubimy ;) edit: coś mi się zdaje że pożałuje tego zdania zaraz, bo zapewne każdy odbierze to po swojemu :evil_lol::diabloti: Quote
evel Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen']to nie jest system - zaczepia bo lubi tylko raczej my zaczepiamy bo lubimy ;)[/QUOTE] Dlatego widzisz, napisałam, że ja osobiście bym oszalała, bo pies bez wyłącznika to dla mnie coś straszliwego i każdy burek u mnie w chacie prędzej czy później to ogarnia, ale jeśli Wam to odpowiada to spoko. Tylko teraz - czy twierdzenie jakoby beagle był najgorszą zarazą świata przy takim ciągłym pobudzaniu młodziutkiej suki jest OK? Bo moim skromnym zdaniem, gdyby jej po pierwsze zapewnić porządną robotę stosownie do potrzeb, a po drugie nauczyć odpoczywania, wyciszenia - czy nie byłaby łatwiejsza do życia na co dzień? ;) To trochę jakby stwierdzić, że maliniak czy border musi chodzić po ścianach 24h/dobę, bo to "taka rasa, pracująca przecież, nie?" ;) Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='evel']Dlatego widzisz, napisałam, że ja osobiście bym oszalała, bo pies bez wyłącznika to dla mnie coś straszliwego i każdy burek u mnie w chacie prędzej czy później to ogarnia, ale jeśli Wam to odpowiada to spoko. Tylko teraz - czy twierdzenie jakoby beagle był najgorszą zarazą świata przy takim ciągłym pobudzaniu młodziutkiej suki jest OK? Bo moim skromnym zdaniem, gdyby jej po pierwsze zapewnić porządną robotę stosownie do potrzeb, a po drugie nauczyć odpoczywania, wyciszenia - czy nie byłaby łatwiejsza do życia na co dzień? ;) To trochę jakby stwierdzić, że maliniak czy border musi chodzić po ścianach 24h/dobę, bo to "taka rasa, pracująca przecież, nie?" ;)[/QUOTE] ale czy ja gdzieś napisałam że beagle są okropną rasą? nie napisałam, pisałam że są problematyczne i upierdliwe (pierwszy mój post w tym wątku o rasie) bo takie właśnie są, wszystkie bez wyjątku, nie znam beagla który nie robiłby numerów, ale taka już rasa. Za długo by opisywać system pracy nasz i Dory ale akurat ten system nie ma nic wspólnego z tymi typowymi dla rasy problemami,chociażby ucieczki np. mistrzyni tropowców Emma, zwiała i nie było jej 2 tygodnie, mimo że jest wyszkolona i na zawodach jest wszystko pięknie i ładnie, jest też masa innych beagli które przeszły szkolenia a mimo to zdarzy się że nie wrócą na zawołanie i nie jest mowa o niewychowanych psach, tylko o psach szkolonych i pracujących, a przypadków jest wiele. Innym problemem jest niszczenie i to też nie kwestia tego że się z psem nie pracuje. Ja mam problemy typowe czyli te wyżej wymienione, ale fakt że D. jest cały czas w ruchu nie ma na to wpływu, wręcz odwrotnie bo przy takiej ilości ruchu wg. statystycznego poradnika powinna już nie mieć ochoty na ucieczki,a ma się to nijak do rzeczywistości. Problemy są ale nie są one powodowane stylem życia jaki prowadzi, a jej naturą, zacięciem myśliwskim itd., ograniczając ilość ruchu, zajęć itd., osiągnęłabym jedynie to, że zamiast spędzać czas z psem to spędzałabym go więcej przed komputerem. Ale jedno jest pewne... póki człowiek nie ma tego czegoś w domu to nie wie jak to wygląda faktycznie, rozmawiając z innymi właścicielami beaglów przed D. twierdziłam że przesadzają i że to nie jest możliwe, do czasu... Quote
evel Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Ale ja zupełnie nie piszę o ograniczaniu ilości ruchu a o nauce odpoczynku - to dwie różne rzeczy i takie mam luźne przemyślenia właśnie, czy gdyby bigle traktować jak każdego innego psa w tym temacie (czyli - jak trzeba, to coś robimy, ale jak nic nie robimy to odpoczywamy a nie kopiemy tunel do Chin czy zjadamy wszystko, co się nawinie pod mordę), czy zmieniłoby to coś na plus w związku z ich upierdliwością w życiu codziennym. Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='evel']Ale ja zupełnie nie piszę o ograniczaniu ilości ruchu a o nauce odpoczynku - to dwie różne rzeczy i takie mam luźne przemyślenia właśnie, czy gdyby bigle traktować jak każdego innego psa w tym temacie (czyli - jak trzeba, to coś robimy, ale jak nic nie robimy to odpoczywamy a nie kopiemy tunel do Chin czy zjadamy wszystko, co się nawinie pod mordę), czy zmieniłoby to coś na plus w związku z ich upierdliwością w życiu codziennym.[/QUOTE] być może i tak w przypadku innych osób i innych psów ;) Quote
Obama Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='NightQueen'] Dora nie ma nawet jeszcze roku ! .[/QUOTE] Wnioskuję,że to Twój pierwszy pies tej rasy?Przy tak młodym psie, który nie jest jeszcze do końca ukształtowany,byłabym ostrożna z wysnuwaniem wniosków dotyczących całej rasy. Mimo wszystko, temperament psa zmienia się po pewnym czasie. Mój do około 30 miesiąca życia był psem, który niemal nie spał,nie odpoczywał, tylko wiecznie w ruchu. Był nieznośny, a jedyne sytuacje, kiedy ustał w miejscu dłużej niż 3 sek, to były te kiedy był 'klatkowany'. To był koszmar, pies, który wracał po kilku h spaceru z innymi psami, a mimo tego, w domu chciał nadal broić. Ćwiczyliśmy różne sporty,szkolenie, zabaw z psami, spacery wyjazdowe, a on jak gdyby nigdy nic, zawsze w pełnej gotowości. Potem dojrzał i życie stało się łatwiejsze. Mimo,że w rasie 'siedziałam' jedenaście lat nim miałam psa, miałam na przechowanie psy tej rasy i wiedziałam czego się spodziewać, to jednak własny pies o wybujałym temperamencie to nowa jakość życia.:mad: :diabloti: Mój ówczesny odbiór rasy był inny aniżeli teraz i wiem,że ten czas dojrzewania u psa trzeba przetrwać :cool3:Czasem w bólu, ale jednak przetrwać i wykorzystać na kształtowanie w psie zachowań, które zaprocentują w dalszym wspólnym życiu. Uważam po prostu, że ocenianie rasy przez pryzmat szczeniąt i młodzików, daje jej wypaczony obraz. Quote
NightQueen Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='Obama'] Uważam po prostu, że ocenianie rasy przez pryzmat szczeniąt i młodzików, daje jej wypaczony obraz.[/QUOTE] Też tak uważam, dlatego swojej opinii nie opieram na własnych doświadczeniach ale i doświadczeniach ludzi którzy z beaglami żyją długie lata. Dla mnie każdy szczeniak jest okropny ;) ale nie zmienia to faktu że pewne zachowania u beagli nie zmieniają się z wiekiem Quote
Kocurkotka Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 Witam wszystkich! Potrzebuje pomocy od miłośników terrierowatych :) niedawno odeszła z tego świata moja najukochańsza psinka - mój York Tosia Mam w domu jeszcze 2 duże by Owczarka niemieckiego i białego owczarka Szwajcarskiego. Na początku mieliśmy nie brać już żadnych psów po jej stracie (żeby odpocząć i zapomnieć o ostatnich wydarzeniach)... ale z czasem bardzo za nią tęsknimy i bardzo boleśnie odczuwamy brak małego wesołego psiaka w domu... Brakuje nam psiaka który wskakuje na kolana i się przytula i który jest cały czas w domu i domaga się pieszczot i zabaw. Duże też kocham ale to nie to samo co taki maluch w domu. Bardzo tęsknię też za kluchą która w nocy się wtula i przytula i szuka ciepłego konta... I ciężko nam się żyje z tym że tego brak. Więc zaczęliśmy poszukiwania kolejnego psiaka, już takiego z predyspozycjami na wystawę. i Terriera - max do 10 kg żywy chętny do ciągłych zabaw i kochana klucha :lol: Myśleliśmy nad kolejnym Yorkiem ale te "wystawowe" muszą mieć zapuszczaną długą włos itp. a ja wolę ostrzyżone psiaki tej rasy. Podobają mi się Cairn Terriery - tylko muszę się więcej o nich dowiedzieć bo gdzieś czytałam że kąpiel ma brać 1 na rok? - to prawda ? Norwich terrier - bardzo wpadły naw w oko, i to samo muszę się dowiedzieć o pielęgnacji Norfolk terier - troszkę się różnią od norwicha ale mam problem ze znalezieniem hodowli o.o Iii może wy mi polecicie jakiegoś psiaka ? bardzo miła była by pomoc :) Quote
katasza1 Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='Kocurkotka']Witam wszystkich! Potrzebuje pomocy od miłośników terrierowatych :) niedawno odeszła z tego świata moja najukochańsza psinka - mój York Tosia Mam w domu jeszcze 2 duże by Owczarka niemieckiego i białego owczarka Szwajcarskiego. Na początku mieliśmy nie brać już żadnych psów po jej stracie (żeby odpocząć i zapomnieć o ostatnich wydarzeniach)... ale z czasem bardzo za nią tęsknimy i bardzo boleśnie odczuwamy brak małego wesołego psiaka w domu... Brakuje nam psiaka który wskakuje na kolana i się przytula i który jest cały czas w domu i domaga się pieszczot i zabaw. Duże też kocham ale to nie to samo co taki maluch w domu. Bardzo tęsknię też za kluchą która w nocy się wtula i przytula i szuka ciepłego konta... I ciężko nam się żyje z tym że tego brak. Więc zaczęliśmy poszukiwania kolejnego psiaka, już takiego z predyspozycjami na wystawę. i Terriera - max do 10 kg żywy chętny do ciągłych zabaw i kochana klucha :lol: Myśleliśmy nad kolejnym Yorkiem ale te "wystawowe" muszą mieć zapuszczaną długą włos itp. a ja wolę ostrzyżone psiaki tej rasy. Podobają mi się Cairn Terriery - tylko muszę się więcej o nich dowiedzieć bo gdzieś czytałam że kąpiel ma brać 1 na rok? - to prawda ? Norwich terrier - bardzo wpadły naw w oko, i to samo muszę się dowiedzieć o pielęgnacji Norfolk terier - troszkę się różnią od norwicha ale mam problem ze znalezieniem hodowli o.o Iii może wy mi polecicie jakiegoś psiaka ? bardzo miła była by pomoc :)[/QUOTE] jesli ma byc zywy, chetny do ciaglych zabaw i kochana klucha i ma dac sobie rade z dwoma duzymi psami, to boston terrier...tyle ze to nie terrier :P a z tych takich w typie jaki podalas, to mi pasuje dandie dinmont terrier. One sa cudowne. Quote
a_niusia Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='evel']Ale ja zupełnie nie piszę o ograniczaniu ilości ruchu a o nauce odpoczynku - to dwie różne rzeczy i takie mam luźne przemyślenia właśnie, czy gdyby bigle traktować jak każdego innego psa w tym temacie (czyli - jak trzeba, to coś robimy, ale jak nic nie robimy to odpoczywamy a nie kopiemy tunel do Chin czy zjadamy wszystko, co się nawinie pod mordę), czy zmieniłoby to coś na plus w związku z ich upierdliwością w życiu codziennym.[/QUOTE] z beaglami jest taki problem, ze sa to psy, dla ktorych naturalna praca, do torej zostaly wyhodowane jest polowanie w sforze. dlatego bardzo, bardzo trudno znalezc im zamiennik. mnostwo beagli "miejskich" przez cale swoje zycie cierpi na ogromny, nieuleczalny lek separacyjny, bo samotne zostawaniee w chacie dla tych psow jest czyms skrajnie nienaturalnym. jak dla mnie jesli ktos bierze sobie beagla jako "psa domowego" to nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi. po pierwsze nie ma mozliwosci zapewnienia takiemu psu odpowiedniej pracy, to nie sa psy, ktore zadowola sie pileczka, rowerem. nawet tropienie sportowe czy mysliwskie tojest dla nich za malo. poza tym nie wymagajny od psa, ktory powinien mieszkac w psiarni z grupa czworonoznych pobratymcow, aby byl oddanym czlowiekowi mistrzem sztuczek i aby swiata poza panciem nie widzial. wiadomo: nie bedzie tak. ja sama znam ludzi, ktorzy maja wyzly i sforke beagli. ich psy sa polujace. w chacie sa w ogole nieklopotliwe, z polowaia wracaja wszystkie, rzadko kiedy ktorys sie zgubi-ale tez wraca do samochodu. wydaje mi sie, ze traktowanie bigla jak kazdego innego psa i tak moze nie przyniesc efektu. to troche tak jakby kupic sobie kaukaza do mieszkania i rzucac mu pilka, zeby "pracowal". pewne rzeczy trzeba po prostu przemyslec wczesniej. oczywiscie sa bigle, ktorym udalo sie jakos przystosowac itd. tak jak i sa kukazy zyjace w mieszkaniach. tylko po co... Quote
gryf80 Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 niestety ostatnie zdanie a_niusi to prawda...obok mnie mieszkaja 2 beagle(w rozdzielnych gospodarstawach),mimo 7 lat jeden z psów jest masakrycznie siwy,zastanawiam się czy przypadkiem to wczesne siwienie(dosłownie cała głowa)nie jest spowodowane nuda:zostaje w domu na 8 h,na spacery wychodzi bardzo rzadko,czasem za furtke na siku,czasem wyjdzie na ogród poszczekac,ot tak mu upływa cały dzień....i chyba się do tego przyzwyczaił Quote
Dink Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 [quote name='Kocurkotka']Witam wszystkich! Potrzebuje pomocy od miłośników terrierowatych :) niedawno odeszła z tego świata moja najukochańsza psinka - mój York Tosia Mam w domu jeszcze 2 duże by Owczarka niemieckiego i białego owczarka Szwajcarskiego. Na początku mieliśmy nie brać już żadnych psów po jej stracie (żeby odpocząć i zapomnieć o ostatnich wydarzeniach)... ale z czasem bardzo za nią tęsknimy i bardzo boleśnie odczuwamy brak małego wesołego psiaka w domu... Brakuje nam psiaka który wskakuje na kolana i się przytula i który jest cały czas w domu i domaga się pieszczot i zabaw. Duże też kocham ale to nie to samo co taki maluch w domu. Bardzo tęsknię też za kluchą która w nocy się wtula i przytula i szuka ciepłego konta... I ciężko nam się żyje z tym że tego brak. Więc zaczęliśmy poszukiwania kolejnego psiaka, już takiego z predyspozycjami na wystawę. i Terriera - max do 10 kg żywy chętny do ciągłych zabaw i kochana klucha :lol: Myśleliśmy nad kolejnym Yorkiem ale te "wystawowe" muszą mieć zapuszczaną długą włos itp. a ja wolę ostrzyżone psiaki tej rasy. Podobają mi się Cairn Terriery - tylko muszę się więcej o nich dowiedzieć bo gdzieś czytałam że kąpiel ma brać 1 na rok? - to prawda ? Norwich terrier - bardzo wpadły naw w oko, i to samo muszę się dowiedzieć o pielęgnacji Norfolk terier - troszkę się różnią od norwicha ale mam problem ze znalezieniem hodowli o.o Iii może wy mi polecicie jakiegoś psiaka ? bardzo miła była by pomoc :)[/QUOTE] Co do tych terierków co wymieniłaś to myślę, że wszystkie spełnią twoje wymagania, z tym że Cairn jest bardziej aktywny od pozostałych. Rasy te wymagają regularnego trymowania, zwłaszcza że planujesz wystawy. Co do kąpieli, to brudnego psa po spacerze wystarczy wyczesać, brud się nie trzyma szorstkiego włosa, niewskazane jest go często kąpać, ale to też kwestia indywidualna. Quote
Kocurkotka Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 najbardziej mi zależy żeby był bardzo uczuciowy i kochany bo teriery same w sobie to wariaci :) Quote
tibby Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 Do Waszych wymagań mnie najbardziej pasuje cavalier, ale to nie terier ;) Quote
katasza1 Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 A ten dandie ? Wg mnie pasuja idealnie. Bo male, maja charakter terriera, a z tego co sie dowiadywalam to sa wlasnie uczuciowe i nie tak na maksa zeswirowane jak niektore terriery. Quote
dog193 Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 Nie wiem co masz na myśli mówiąc uczuciowy, ale mój mi się ładuje na kolana przy każdej możliwej okazji, generalnie zawsze chce być blisko mnie (jeśli oczywiście nie ma innej rozrywki), taki mój mamisynuś ;) Sporo terierów jakie znam zachowuje się w ten sposób :) Stawiałabym na cairna, może jeszcze szkocki? Quote
Kocurkotka Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 znam terriery które nie lubią pieszczot XP a ja chce małego pieszczocha :D i myślę że Cairn terrier spełnia moje wymagania :) na pewno da se radę z "dużymi" teraz tylko muszę po odwiedzać hodowle :) i też pewnie na wystawie psów w Katowicach jakieś zobaczę :) Quote
dog193 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='Kocurkotka']znam terriery które nie lubią pieszczot XP[/QUOTE] To już raczej zależy od konkretnego psa, a nie rasy. Quote
Szura Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 Niby tak, ale są takie rasy, gdzie niemalże 100% to przytulaki. ;) Quote
dog193 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 Tak, chodziło mi o to, że z tego co zauważyłam, to teriery to właśnie mamisynki i królewicze nakolankowe :) I jeśli jakiś pieszczot nie lubi, to to jest raczej osobnicza cecha. Quote
maartaa_89 Posted February 2, 2014 Posted February 2, 2014 [quote name='Szura']Niby tak, ale są takie rasy, gdzie niemalże 100% to przytulaki. ;)[/QUOTE] Cavaliery na przykład :) ja osobiście nie znam ani jednego cavisia który nie byłby psią przylepą, ale już niedotykalskich terierów trochę się przewinęło przez moje życie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.