umberto_eco Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='Kyu']Co mam na myśli... Że trzeba sobie zdawać sprawę co się ma w domu ;) Ja poleciłabym Petit Basset Griffon Verdeen, w domu nie sprawiają kłopotów, a aktywność opisana wyżej będzie jak najbardziej ok. Trzeba mieć na uwadze, ( generalnie tyczy się to prawie wszystkich psów myśliwskich) trzeba je szkolić od chwili, w której przybywają do naszego domu. W Polsce są hodowle, jedna z resztą bardzo dobra. Gończe to nie są psiaki popularne, więc w większości ras nie zatraciły na szczęście swoich cech myśliwskich. Napisz nad psiakiem jakiej konkretnej rasy się zastanawia to coś wymyślimy ;) Myślę, że nie trudno się domyślić że chodzi o tak popularnego obecnie beagle :cool1: bardzo jej się podoba ale nie chce wtopić z wyborem rasy, bo jej znajoma ma beagla i sobie z nim zupełnie nie radzi. Boi się, że też nie podoła, ale z drugiej strony znajoma z beaglem wychodzi na spacery na flexi kilka razy dziennie po kilkanaście minut więc nie ma co się dziwić że pies tej rasy wariuje. Nie słyszałam nic o tych bassetach, tzn wiem że istnieją ale nigdy się nimi nie interesowałam. Dzięki za propozycję na pewno jej podrzucę! Quote
NightQueen Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='umberto_eco']Myślę, że nie trudno się domyślić że chodzi o tak popularnego obecnie beagle :cool1: bardzo jej się podoba ale nie chce wtopić z wyborem rasy, bo jej znajoma ma beagla i sobie z nim zupełnie nie radzi. Boi się, że też nie podoła, ale z drugiej strony znajoma z beaglem wychodzi na spacery na flexi kilka razy dziennie po kilkanaście minut więc nie ma co się dziwić że pies tej rasy wariuje. Nie słyszałam nic o tych bassetach, tzn wiem że istnieją ale nigdy się nimi nie interesowałam. Dzięki za propozycję na pewno jej podrzucę![/QUOTE] Bo z beaglami łatwego życia nie ma, są nakręcone cały czas. Dorę nie męczą ani spacery kilku kilometrowe, ani bieganie za motocyklem którego zresztą dogania, ani praca umysłowa z którą sobię świetnie radzi, do tego ma do dyzpozycji sporo arów działek a mimo to chodzi wiecznie pobudzona, taka rasa ;) Do tego warto poinformować koleżankę że beagle mają ogromne zapędy niszczycielskie, zjadają dosłownie wszystko, od zabawek, legowisk (8 miesięczna Dora ma już 4 z kolei), po odrzwia, narzędzia z warsztatu, wszelkiego rodzaju plastiki, opony, lampki choinkowe itd., nie ma rzeczy której by się nie chwyciła pozostawiona na 5 minut sama i wcale nei robi tego bo jest niewybiegana, robi bo lubi :diabloti: Warto też wspomnieć że z beagla się okrutnie sypie włos, więc jak ktoś uwielbia porządek to nie polecam, po za tym nie wiem czy tylko mój czy wszystkie ale beagle to straszne fleje :evil_lol: wiecznie śmierdzi i wiecznie jest brudna, zjada notorycznie swoje kupy i załatwia się do swojego legowiska :loveu: ale Dora jest szczeniakiem po rodzicach polujących więc wszystko ma bardziej nakręcone. Ale żeby nie było że same wady to to ma to powiem że są mega towarzyskie, chętne do współpracy (zwłaszcza jak masz smakołyk w ręce), nigdy nie odmawiają ruchu i lubią towarzystwo człowieka, ale jak koleżanka już boi się że nie da rady z tą rasą to prawdopodobnie tak będzie więc nie polecam ;) Quote
Tree Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='NightQueen']ale jak koleżanka już boi się że nie da rady z tą rasą to prawdopodobnie tak będzie więc nie polecam ;)[/QUOTE] Zawsze są jakieś obawy, to niekoniecznie znaczy że jeśli się obawia to już ta rasa się dla niej nie nadaje. Zwłaszcza, że jeśli dobrze się przygotuje na szczeniaka, wybierze dobrą hodowlę i poświęci się wychowaniu od samego początku, to dlaczego miałaby rezygnować tylko dlatego, że jeszcze nie jest pewna? Po prostu potrzeba czasu na zastanowienie się Quote
NightQueen Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='Tree']Zawsze są jakieś obawy, to niekoniecznie znaczy że jeśli się obawia to już ta rasa się dla niej nie nadaje. Zwłaszcza, że jeśli dobrze się przygotuje na szczeniaka, wybierze dobrą hodowlę i poświęci się wychowaniu od samego początku, to dlaczego miałaby rezygnować tylko dlatego, że jeszcze nie jest pewna? Po prostu potrzeba czasu na zastanowienie się[/QUOTE] Jeśli ktoś mówi że ma obawy oznacza to że ma pełną świadomość tego na co się decyduje, oraz tego jakie ma warunki i predyspozycję. Ja nie pakowałabym się w azjatę bo wiem że bym nie dała radę z tą rasą i wolę nie sprawdzać tego tylko po to żeby przekonać się na właśnej skóze że to rasa nie dla mnie Quote
motyleqq Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 można mieć też obawy, bo się właśnie nie do końca wie, "z czym to się je" i po zgłębieniu tematu dojść do wniosku, że się da radę ;) Quote
umberto_eco Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='NightQueen']Bo z beaglami łatwego życia nie ma, są nakręcone cały czas. Dorę nie męczą ani spacery kilku kilometrowe, ani bieganie za motocyklem którego zresztą dogania, ani praca umysłowa z którą sobię świetnie radzi, do tego ma do dyzpozycji sporo arów działek a mimo to chodzi wiecznie pobudzona, taka rasa ;) Do tego warto poinformować koleżankę że beagle mają ogromne zapędy niszczycielskie, zjadają dosłownie wszystko, od zabawek, legowisk (8 miesięczna Dora ma już 4 z kolei), po odrzwia, narzędzia z warsztatu, wszelkiego rodzaju plastiki, opony, lampki choinkowe itd., nie ma rzeczy której by się nie chwyciła pozostawiona na 5 minut sama i wcale nei robi tego bo jest niewybiegana, robi bo lubi :diabloti: Warto też wspomnieć że z beagla się okrutnie sypie włos, więc jak ktoś uwielbia porządek to nie polecam, po za tym nie wiem czy tylko mój czy wszystkie ale beagle to straszne fleje :evil_lol: wiecznie śmierdzi i wiecznie jest brudna, zjada notorycznie swoje kupy i załatwia się do swojego legowiska :loveu: ale Dora jest szczeniakiem po rodzicach polujących więc wszystko ma bardziej nakręcone. Ale żeby nie było że same wady to to ma to powiem że są mega towarzyskie, chętne do współpracy (zwłaszcza jak masz smakołyk w ręce), nigdy nie odmawiają ruchu i lubią towarzystwo człowieka, ale jak koleżanka już boi się że nie da rady z tą rasą to prawdopodobnie tak będzie więc nie polecam ;)[/QUOTE] Dziękuję za opinię właściciela beagla :cool1: Akurat ta osoba nie boi sie ogólnie rasy, myślę, że chodzi jedynie o to że znany jest beagle jest dość nieusłuchany. Ona bardzo tego psa lubi, jak jej znajoma gdzieś wyjeżdża to oddaje go właśnie tej dziewczynie na kilka dni/tydzień/max dwa i stąd to jej zauroczenie beaglami :) On akurat nauczony jest zostawać w domu i nie niszczy ale za to na spacerach jest wcielonym szatanem i zapomnij o puszczeniu go ze smyczy, no chyba że na lince :) stąd głównie te obawy. Gubienie sierści akurat nie jest niczym strasznym, ta dziewczyna miała już w swoim życiu psy i wszystkie tonęły w kłakach, a najbardziej labrador :) beagle chyba pod tym względem nie jest gorszy? Quote
NightQueen Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='umberto_eco']Dziękuję za opinię właściciela beagla :cool1: Akurat ta osoba nie boi sie ogólnie rasy, myślę, że chodzi jedynie o to że znany jest beagle jest dość nieusłuchany. Ona bardzo tego psa lubi, jak jej znajoma gdzieś wyjeżdża to oddaje go właśnie tej dziewczynie na kilka dni/tydzień/max dwa i stąd to jej zauroczenie beaglami :smile: On akurat nauczony jest zostawać w domu i nie niszczy ale za to na spacerach jest wcielonym szatanem i zapomnij o puszczeniu go ze smyczy, no chyba że na lince :smile: stąd głównie te obawy. Gubienie sierści akurat nie jest niczym strasznym, ta dziewczyna miała już w swoim życiu psy i wszystkie tonęły w kłakach, a najbardziej labrador :smile: beagle chyba pod tym względem nie jest gorszy?[/QUOTE] Bealge ogólnie są problemowe, to nie kwestia jednego psa a większości, polecam zalogowanie się na forum o beaglach, wypowiadają się tam właściciele, łatwo zweryfikować że z takimi problemami boryka się 90% właścicieli tej rasy ;) Ja beagle lubię ale z racji tego że wiem jakie bywają upierdliwe wolę nie namawiać ludzi do tej rasy, bo później psów tej rasy do adopcji jest naprawdę sporo. Jeśli chodzi o spuszczanie ze smyczy to ja np. o tym mogę zapomnieć, bo mam psa o silnym instynkcie, który przy pierwszej lepszej okazji ucieka i owszem pracujemy cały czas nad tym ale nie jest to takie łatwe, a dodam że to nie kwestia tego że z psem pracować nie potrafię bo druga suka jest odwoływalna w 99%, nawet jak rozpocznie pogoń na zwierzyną. Dora śmiga na lince 25 metrów i wiem że sporo osób właśnie tak wyprowadza swoje beagle. hmm labradora w domu nie miałam, ale kudły beagla są wszędzie :p Jeżeli ta rasa tak bardzo się koleżance podoba i nie zraża się tymi oczywistymi minusami, to może dobrze by było żeby poznała więcej przedstawicieli tej rasy, są organizowane spotkania/zloty i spacery dla beaglomaniaków i można wtedy zobaczyć i usłyszeć jak wygląda życie z bealgem oczami innych właścicieli ;) Duży wpływ ma hodowla z jakiej psa się bierze, jak mówiłam Dora po polujących rodzicach, gdzie zwierzęta żyły w większym stadzie, była mega socjalizowana, zachowuje się świetnie w stosunku do innych psów, ale ma to też minusy bo zostawiona sama sobie świruje błyskawicznie i jest cały czas nakręcona, ale są hodowle które mają psy kanapowe, zwierzęta są spokojniejsze i łatwiej je wyciszyć, oczywiście też mają swoje przeboje, bo taka już rasa... ale stawiając obok siebie Dorę i też rasowego ale właśnie z kanapowej hodowli psa to jakby postawić obok siebie dwie zupełnie odmienne rasy ;) ale rozmawiając z właścicielem właśnie tamtego psa doszłam do wniosku że problemy mamy takie same Quote
Majkowska Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 A czy ktoś z was ma /lub zna jakiegoś bretona? Od zawsze mi się podobały cholernie, tyle że wszystko co widziałam to była fixacja na pracę w polu,więc zrezygnowałam i...wzięłam pointera :evil_lol: Jak wygląda w praktyce praca z takim psem, jest cięzki w szkoleniu,czy nadaje się np tylko do sportu czy naprawdę ma taką fixację na pole że bez polowania nie może żyć? Poznałam kilka bretonów i bardzo sympatyczne pieski, żywiołowe, kontaktowe, sprawiają dobre wrażenie, widywałam je (rzadko bo rzadko) też w sporcie i były fajne, bardzo skupione na przewodniku i posłuszne. W polu nie widziałam bretona nigdy prawdę mówiąc, choć znam i polujące bretony... Quote
umberto_eco Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 [quote name='NightQueen']Bealge ogólnie są problemowe, to nie kwestia jednego psa a większości, polecam zalogowanie się na forum o beaglach, wypowiadają się tam właściciele, łatwo zweryfikować że z takimi problemami boryka się 90% właścicieli tej rasy ;) Ja beagle lubię ale z racji tego że wiem jakie bywają upierdliwe wolę nie namawiać ludzi do tej rasy, bo później psów tej rasy do adopcji jest naprawdę sporo. Jeśli chodzi o spuszczanie ze smyczy to ja np. o tym mogę zapomnieć, bo mam psa o silnym instynkcie, który przy pierwszej lepszej okazji ucieka i owszem pracujemy cały czas nad tym ale nie jest to takie łatwe, a dodam że to nie kwestia tego że z psem pracować nie potrafię bo druga suka jest odwoływalna w 99%, nawet jak rozpocznie pogoń na zwierzyną. Dora śmiga na lince 25 metrów i wiem że sporo osób właśnie tak wyprowadza swoje beagle. hmm labradora w domu nie miałam, ale kudły beagla są wszędzie :p Jeżeli ta rasa tak bardzo się koleżance podoba i nie zraża się tymi oczywistymi minusami, to może dobrze by było żeby poznała więcej przedstawicieli tej rasy, są organizowane spotkania/zloty i spacery dla beaglomaniaków i można wtedy zobaczyć i usłyszeć jak wygląda życie z bealgem oczami innych właścicieli ;) Duży wpływ ma hodowla z jakiej psa się bierze, jak mówiłam Dora po polujących rodzicach, gdzie zwierzęta żyły w większym stadzie, była mega socjalizowana, zachowuje się świetnie w stosunku do innych psów, ale ma to też minusy bo zostawiona sama sobie świruje błyskawicznie i jest cały czas nakręcona, ale są hodowle które mają psy kanapowe, zwierzęta są spokojniejsze i łatwiej je wyciszyć, oczywiście też mają swoje przeboje, bo taka już rasa... ale stawiając obok siebie Dorę i też rasowego ale właśnie z kanapowej hodowli psa to jakby postawić obok siebie dwie zupełnie odmienne rasy ;) ale rozmawiając z właścicielem właśnie tamtego psa doszłam do wniosku że problemy mamy takie same[/QUOTE] Dzięki za wszystkie sugestie, na pewno przekażę :) Quote
Beatrx Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 z tymi beaglami to różnie bywa. ostatnio poznałam uroczą bigielkę, która po mieście porusza się bez smyczy, nie ucieka, nie podchodzi do innych psów (chociaż może i by podeszła, ale właściciel ją łapie jak psica stanie i patrzy się na jakiegoś), ogólnie pilnuje się właścicieli. druga i trzecia znajoma bigielka nawet jak coś tam wyniuchała to właściciele dawali radę suki odwołać (oczywiście nie na jedno ciche słowo, ale faktem jest to, ze wracały). czwarta uciekała, ale obleciała co miała oblecieć (albo znudziło jej się kopanie nor) i wracała w to samo miejsce, z którego zwiała. piąty, samiec nigdy nie jest puszczany, bo ucieka i może nie wrócić. szósty tak samo, z tym, ze on do kompletu jest agresywny i rzuca się na inne psy. i jeszcze pamiętam bigielkę, z którą bawił się mój pies na sporym placu zieleni w pomiędzy niby parczkiem, blokowiskiem, boiskami i placem zabaw. suczka ta nie zwiewała tylko cały czas pilnowała się tego miejsca i właścicielki, bawiąc się co kawałek z innym przechodzącym psem. no ale nie ma się co oszukiwać, łatwe w obsłudze te psy nie są;) Quote
Kyu Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen'] Jeśli chodzi o spuszczanie ze smyczy to ja np. o tym mogę zapomnieć, bo mam psa o silnym instynkcie, który przy pierwszej lepszej okazji ucieka i owszem pracujemy cały czas nad tym ale nie jest to takie łatwe Sory, mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale oznacza to , że pies nie jest wystarczająco zajęty i może zmień technikę wychowawczą... instynkt to jedno, a wychowanie drugie. Nie bez powodu na KAŻDYM konkursie ocenia się pkt. posłuszeństwo, jakoś właściciele psów pracujących, tą pracą braku posłuszeństwa nie tłumaczą. Wkurza mnie jak ktoś mówi coś takiego, bo się zdecydował na psa po użytkach i swoje nieumiejętne postępowanie z psem w ten sposób tłumaczy. Majkowska- od 3:30 ;) https://www.youtube.com/watch?v=XXBknSQ5zSQ https://www.youtube.com/watch?v=dgHjoPwxNnA Dla mnie niepolujący breton to nieszczęśliwy breton ;) Pointer pracuje głównie przed strzałem, breton miał być superelastyczny i megawszechstronny, pies na każde warunki i każde łowisko, więc do szczęścia nie wystarczy mu okładanie pola i parę stójek, potrzebuje aportu lub doprowadzenia do postrzałka, które jest niejako zwieńczeniem jego pracy ;) Ja właśnie aktualnie mam wyżła, któremu łatwiej i chętniej przychodzi praca po strzale, o ile dla pointera samo wskazanie zwierzyny jest samonagradzające (takie mam wrażenie, choć przyznam, że nie znam wielu polujących pointerów) o tyle u mojej pełnia szczęścia następuje dopiero, gdy przynosi mi aport. Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Kyu']Sory, mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale oznacza to , że pies nie jest wystarczająco zajęty i może zmień technikę wychowawczą... instynkt to jedno, a wychowanie drugie. Nie bez powodu na KAŻDYM konkursie ocenia się pkt. posłuszeństwo, jakoś właściciele psów pracujących, tą pracą braku posłuszeństwa nie tłumaczą. Wkurza mnie jak ktoś mówi coś takiego, bo się zdecydował na psa po użytkach i swoje nieumiejętne postępowanie z psem w ten sposób tłumaczy. [/QUOTE] Nie obrażę się bo nie mam powodu. Dora jest zajęta cały czas, jak nie praca fizyczna to umysłowa, cały czas jest ktoś w domu i nie zostaje dłużej sama niż 3 h więc nie jest to kwestia tego że pies nie jest zajęty czy się nudzi. W ogródku jest odwoływalna, na terenie otwartym już nie, a nie rzucę się z psem na głęboką wodę i nie spuszczę jej ot tak żeby sprawdzić czy nie ucieknie bo dom stoi pomiędzy lasami, rzeką a polami, terenie bardzo bogatym w dziką zwierzynę. A kto tu tłumaczy brak posłuszeństwa użytkowością? bo nie ja... pisałam że my nad tym pracujemy, tyle że Dora to jeszcze dzieciak i daleka droga przed nią. Jeśli chodzi o jego pracę to bealge są bardzo samodzielne i mają ogromną samowole, pójdzie za każdym śladem, bo do takiej pracy były wyhodowane to nie jest wyżeł czy seter, inaczej pracuje, to jest rasa gończa i nie mówię że się nie da, bo się da ale wymaga to znacznie więcej czasu niż w przypadku innych ras, ale na pewno nie będę polecać rasy każdemu bo prosta w obsłudze nie jest, więc wolę omówić wszystko z tej gorszej strony, niż tylko ach i och Quote
maartaa_89 Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen']Nie obrażę się bo nie mam powodu. Dora jest zajęta cały czas, jak nie praca fizyczna to umysłowa, cały czas jest ktoś w domu i nie zostaje dłużej sama niż 3 h więc nie jest to kwestia tego że pies nie jest zajęty czy się nudzi. W ogródku jest odwoływalna, na terenie otwartym już nie, a nie rzucę się z psem na głęboką wodę i nie spuszczę jej ot tak żeby sprawdzić czy nie ucieknie bo dom stoi pomiędzy lasami, rzeką a polami, terenie bardzo bogatym w dziką zwierzynę. A kto tu tłumaczy brak posłuszeństwa użytkowością? bo nie ja... pisałam że my nad tym pracujemy, tyle że Dora to jeszcze dzieciak i daleka droga przed nią. Jeśli chodzi o jego pracę to bealge są bardzo samodzielne i mają ogromną samowole, pójdzie za każdym śladem, bo do takiej pracy były wyhodowane to nie jest wyżeł czy seter, inaczej pracuje, to jest rasa gończa i nie mówię że się nie da, bo się da ale wymaga to znacznie więcej czasu niż w przypadku innych ras, ale na pewno nie będę polecać rasy każdemu bo prosta w obsłudze nie jest, więc wolę omówić wszystko z tej gorszej strony, niż tylko ach i och[/QUOTE] Trochę brzmi jakbyście jej gwarantowali aż za dużo wrażeń i niekoniecznie uczyli że w trakcie doby powinna też odpoczywać. Oczywiście mogę się mylić, taki tylko wniosek wysnułam z tego co piszesz- a napisałaś że ma codziennie możliwość ganiania po dużej działce, ma długie spacery, non stop ktoś jest i jest zajęta cały czas. Beagle nie został wyhodowany żeby chodzić za każdym śladem, to jedna z większych bzdur głoszonych przez osoby które z beaglami nie polują :) Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 (edited) [quote name='maartaa_89']Trochę brzmi jakbyście jej gwarantowali aż za dużo wrażeń i niekoniecznie uczyli że w trakcie doby powinna też odpoczywać. Oczywiście mogę się mylić, taki tylko wniosek wysnułam z tego co piszesz- a napisałaś że ma codziennie możliwość ganiania po dużej działce, ma długie spacery, non stop ktoś jest i jest zajęta cały czas. Beagle nie został wyhodowany żeby chodzić za każdym śladem, to jedna z większych bzdur głoszonych przez osoby które z beaglami nie polują :)[/QUOTE] pies zmęczony to pies szczęśliwy - Dory zmęczyć się nie da :diabloti::evil_lol: Chyba jasną sprawą jest że poza życiem psa mamy też własne życie i potrzebujemy czasu dla siebie, wtedy też pies ma czas na wyciszenie. Beagle ma iść za śladem np. królika bo do tego jest był wyhodowany, a nie polujący, nie przyuczony do biegania za konkretnym zapachem beagle, pójdzie za każdym śladem i to nie jest jakaś tajemnica, tylko oczywista sprawa. Psy nie mające nic wspólnego z polowaniami idą po zapachu np. moja druga suka - kundel, a Dora po polujących rodzicach nie pójdzie? Mówimy tu o psach które polować nie będą, a będą raczej kanapowcami, ale nie zmieni to jednak faktu, że beagl jest psem gończym i ma duże predyspozycję żeby pójść w długą. Mam wrażenie że albo bierzesz wszystko zbyt dosłownie, po za tym jeszcze tego nie było na dogo żeby ktoś zarzucił mi że za dużo czasu psu poświęcam :evil_lol: Zaraz będę tym złym człowiekiem który sprawił sobie użytka a teraz nie potrafi go ogarnąć... Dora nie ma nawet jeszcze roku ! Po za tym nie sądzę bym miała problemy wychowawcze z nią, zresztą nie inne niż każdy właściciel szczeniaka, z tym że nieco bardziej intensywne, nie przyszłam tutaj po porady, więc nie potrzebuje ani ich ani oceniania mojej pracy z psem, bo to nie ten wątek. Edited January 31, 2014 by NightQueen Quote
maartaa_89 Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen'] Beagle ma iść za śladem np. królika bo do tego jest był wyhodowany, a nie polujący, nie przyuczony do biegania za konkretnym zapachem beagle, pójdzie za każdym śladem i to nie jest jakaś tajemnica, tylko oczywista sprawa. Psy nie mające nic wspólnego z polowaniami idą po zapachu np. moja druga suka - kundel, a Dora po polujących rodzicach nie pójdzie? Mówimy tu o psach które polować nie będą, a będą raczej kanapowcami, ale nie zmieni to jednak faktu, że beagl jest psem gończym i ma duże predyspozycję żeby pójść w długą. Jasne, rozumiem to, ale napisałaś, że pójdzie za każdym śladem, bo do takiej pracy były wyhodowane i z tym się absolutnie nie mogę zgodzić ;) Mam wrażenie że albo bierzesz wszystko zbyt dosłownie, po za tym jeszcze tego nie było na dogo żeby ktoś zarzucił mi że za dużo czasu psu poświęcam :evil_lol: Zaraz będę tym złym człowiekiem który sprawił sobie użytka a teraz nie potrafi go ogarnąć... Dora nie ma nawet jeszcze roku ! Po za tym nie sądzę bym miała problemy wychowawcze z nią, zresztą nie inne niż każdy właściciel szczeniaka, z tym że nieco bardziej intensywne, nie przyszłam tutaj po porady, więc nie potrzebuje ani ich ani oceniania mojej pracy z psem, bo to nie ten wątek. Wypowiadasz się w wątku dotyczącym wyboru rasy i sugerujesz ludziom, że sobie nie poradzą skoro się boją ;) przytaczasz własne doświadczenia i nie dziw się że ktoś je skomentuje, zwłaszcza jeśli ma zupełnie inne doświadczenia ;) Jeśli nie chcesz byc komentowana to po prostu nic nie pisz. Nikt ci w końcu rad nie daje, tylko są stwierdzane fakty Quote
Unbelievable Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 dziewczyny dobrze piszą, co za dużo, to niezdrowo. Ona musi się nauczyć odpoczywać. Klateczka, klateczka i jeszcze raz klateczka ;) Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='maartaa_89']Jasne, rozumiem to, ale napisałaś, że i z tym się absolutnie nie mogę zgodzić ;) Wypowiadasz się w wątku dotyczącym wyboru rasy i sugerujesz ludziom, że sobie nie poradzą skoro się boją ;) przytaczasz własne doświadczenia i nie dziw się że ktoś je skomentuje, zwłaszcza jeśli ma zupełnie inne doświadczenia ;) Jeśli nie chcesz byc komentowana to po prostu nic nie pisz. Nikt ci w końcu rad nie daje, tylko są stwierdzane fakty[/QUOTE] źle to sformułowałam ale chodziło mi o to co wyżej napisałam ;) Mam beagla, mam kontakt z innymi właścicielami tej rasy, wiem jak to wygląda i piszę z własnej perspektywy, masz inne - lepsze doświadczenia, fajnie! tym bardziej możesz je opisać, zainteresowana osoba będzie miała szerszy zakres wiedzy w tej kwestii. Natomiast ja nigdzie nie napisałam że sobie z psem nie radzę, że wybór tej rasy to była totalna porażka itp., po postu mówię, że rasa nie jest prosta w obsłudze, że występować mogą (nie pisałam że muszą) takie i takie problemy, sama je na własnej skórze doświadczam, ale nie napisałam że nie jest do pokonania, wątek dotyczy tematu wybierania rasy, wiec ktoś kto szuka psa, lepiej żeby poczytał te złe strony rasy, niż te które są w większości literatury czyli "beagl fajny pies rodzinny" i tyle w tym temacie, a później jest wielkie zdziwienie, dlaczego on zachowuje się tak a nie inaczej. I nie - nie przyszłam sobie tutaj pojojczeć na swojego pieska, jaki on to zły nie jest, bo jojczeć to sobie mogę w galerii... A jakbym chciała usłyszeć porady to napisałabym w innym wątku, a nawet na innym forum beaglowym, wiec nie rozumie potrzeby jaka w was powstała aby dawać mi rady dotyczące mojego psa, skoro o nie nie prosiłam [quote name='Unbelievable']dziewczyny dobrze piszą, co za dużo, to niezdrowo. Ona musi się nauczyć odpoczywać. Klateczka, klateczka i jeszcze raz klateczka ;-)[/QUOTE] Martyna ale powiedz mi po co? Mam wsadzać do klatki psa (btw ma duży kojec w ogrodzie i w nim się wycisza), tylko po to że przeszkadza to ludziom z forum? bo nam ona nie przeszkadza zupełnie ;) ma swoje jazdy - owszem, ale nie utrudnia nam to życia kompletnie, a skoro możemy i chcemy jej poświęcać tyle czasu to w czym problem? Quote
Unbelievable Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen'] Martyna ale powiedz mi po co? Mam wsadzać do klatki psa (btw ma duży kojec w ogrodzie i w nim się wycisza), tylko po to że przeszkadza to ludziom z forum? bo nam ona nie przeszkadza zupełnie ;) ma swoje jazdy - owszem, ale nie utrudnia nam to życia kompletnie, a skoro możemy i chcemy jej poświęcać tyle czasu to w czym problem?[/QUOTE] żeby pieskowi w główce poukładać ;) będziesz chciała gdzieś z nią pojechać, zostawić ją w hotelu- i co, kojca nie weźmiesz, a sama jak zostanie pewnie zje pół pokoju :diabloti: albo przesadzasz opisując ile to ten pies się nie rusza, albo faktycznie ma problem. Jak chcecie ją cały czas zajmować to spoko, gratulacje, ale nie uważam, że to coś dobrego. Normalne, domowe psy, powinny spać ok. 16-18 godzin na dobę... ludzie od beagli pewnie tacy sami, jak ludzie od russelli, "on wróci kiedy chce", "nie mogę mu zabronić własnej natury" i tak dalej. Ja bym się nie sugerowała ludźmi ześwirowanymi na punkcie rasy ;) oni mają inne podejście do nich, zwykle duuuuuuużo bardziej pobłażliwe :evil_lol: Quote
maartaa_89 Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='NightQueen']A jakbym chciała usłyszeć porady to napisałabym w innym wątku, a nawet na innym forum beaglowym, wiec nie rozumie potrzeby jaka w was powstała aby dawać mi rady dotyczące mojego psa, skoro o nie nie prosiłam Ale co ty sobie uroiłaś, ja ci żadnych rad nie daję i nie mam najmniejszego zamiaru :cool1: wysunęłam po prostu z twojego postu takie a nie inne wnioski i je napisałam, żeby umberto_eco przypadkiem nie przekazała tej dziewczynie, że na beagla niech się nie decyduje bo duze szanse są na to że bedzie wiecznie pobudzony. A kwestia pobudzenia to tak na prawdę kwestia nauczenia psa wyciszania się. Jasne, są rasy które potrzebują większego nacisku na to, bo czesciej sie trafiaja tam psy które mają z tym problemy, są i takie których wyciszać nie trzeba. Quote
motyleqq Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 zgadzam się z Martyną. to nie chodzi o to, czy Wam przeszkadza, czy nie taki ześwirowany pies, tylko o komfort psa. a umiejętność odpoczywania wlicza się w ten komfort ;) Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Unbelievable']żeby pieskowi w główce poukładać ;) będziesz chciała gdzieś z nią pojechać, zostawić ją w hotelu- i co, kojca nie weźmiesz, a sama jak zostanie pewnie zje pół pokoju :diabloti: albo przesadzasz opisując ile to ten pies się nie rusza, albo faktycznie ma problem. Jak chcecie ją cały czas zajmować to spoko, gratulacje, ale nie uważam, że to coś dobrego. Normalne, domowe psy, powinny spać ok. 16-18 godzin na dobę... ludzie od beagli pewnie tacy sami, jak ludzie od russelli, "on wróci kiedy chce", "nie mogę mu zabronić własnej natury" i tak dalej. Ja bym się nie sugerowała ludźmi ześwirowanymi na punkcie rasy ;) oni mają inne podejście do nich, zwykle duuuuuuużo bardziej pobłażliwe :evil_lol:[/QUOTE] Ale po co ona ma gdzieś jeździć? :diabloti: oficjalnie to pies mojej siostry więc ja nie poczuwam się do obowiązku zabierania jej wszędzie ze sobą ;) A z drugiej strony moja siostra nigdy nie zostawia domu bez opieki i to nie ze względu na zwierzęta, a z innych przyczyn. Pora spania u Dory zaczyna się ok 22, rano 7 wszyscy są na nogach, więc pies też. W tym domu prowadzi się taki a nie inny tryb życia, pies się wpasował w ten system całkowicie i nie dzieje się nikomu krzywda z tego powodu. Pies jak ma ochotę się przespać co się zdarza sporadycznie to po prostu to robi, ale zwykle zawsze coś się dzieje, ktoś się szwęda i pies towarzyszy ludziom. Jak faktycznie co też zdarza się sporadycznie, Dora robi się upierdliwa bo roznosi ją energia to odsyłamy ją do kojca i tam siedzi, albo się położy albo się bawi, decyduje sama. tak, tak a ja zawsze słucham wszystkich rad :loveu: Obie wiemy że to nie jest mój pierwszy pies, nawet nie pierwszy myśliwski i jak ja mówię że nie mam problemu z tym że mój pies świruje to tak jest, gdyby mi to przeszkadzało to coś bym z tym zrobiła to chyba oczywista sprawa. Jakoś nie mam potrzeby pisania wszystkiego na forum (może czasem w przypływie nudy), Moli też miała problemy co prawda innej natury ale nie analizowałam ich z gronem doradców dogomani, tym bardziej tych ludzi których nie ogarniają swojego psa a prawią morały innych (spokojnie nie ciebie mam na myśli :loveu:) więc i z Dorą robić tego nie będę. [quote name='motyleqq']zgadzam się z Martyną. to nie chodzi o to, czy Wam przeszkadza, czy nie taki ześwirowany pies, tylko o komfort psa. a umiejętność odpoczywania wlicza się w ten komfort ;-)[/QUOTE] umiejętność zostawania psa bez stresu na kilka godzin samemu też wlicza się jako komfort dla psa. Quote
Gezowa Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Unbelievable']ludzie od beagli pewnie tacy sami, jak ludzie od russelli, "on wróci kiedy chce", "nie mogę mu zabronić własnej natury" i tak dalej. Ja bym się nie sugerowała ludźmi ześwirowanymi na punkcie rasy ;) oni mają inne podejście do nich, zwykle duuuuuuużo bardziej pobłażliwe :evil_lol:[/QUOTE] Nie zapominaj o 90% charciarzy :evil_lol: "On się nie słucha, bo to chart", "nie szkolę go, bo to chart, on nie pracuje z człowiekiem", "nie jest wychowany, bo to chart" i tak dalej :loveu: Albo hejt na sportowe charciole, że to niszczenie ich natury i w ogóle było sobie wziąć "ograniczonego bordera" (cytat jednej z hodowczyń łipetów) :loveu: Quote
Unbelievable Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='Gezowa']Nie zapominaj o 90% charciarzy :evil_lol: "On się nie słucha, bo to chart", "nie szkolę go, bo to chart, on nie pracuje z człowiekiem", "nie jest wychowany, bo to chart" i tak dalej :loveu: Albo hejt na sportowe charciole, że to niszczenie ich natury i w ogóle było sobie wziąć "ograniczonego bordera" (cytat jednej z hodowczyń łipetów) :loveu:[/QUOTE] o chartach też chciałam napisać w pierwszym momencie, ale nie znam aż tak dobrze :diabloti: wiem tylko, że niuniają, titają, głaszczą, karmią do samego pyszczka i tak dalej :evil_lol: tyle, że charty nie zmieniają się w nieznośne stworzenia, tylko są uroczo, po swojemu, delikatnie, przywódcami wszechświata :evil_lol: Quote
evel Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 Gdybym miała żyć z psem pobudzanym przez całą dobę poza kilkugodzinnym wypoczynkiem nocnym to chyba bym oszalała :evil_lol: Więc może nie taki beagle straszny, jak go malują? ;) Edit: dopiszę może, żeby nie było niedomówień - tak, beagle nie są na pewno "prostą" rasą, ale gros ludzi nie potrafi im zapewnić zaspokojenia ich potrzeb w jakiś normalny sposób, przy wyborze rasy lecąc tylko na sarnie oczka i milusie osiołkowe uszyska, więc jak do tej pory na kilkunastu przedstawicieli rasy czy typu rasy spotykanych przeze mnie regularnie na spacerach to normalne były ze dwa. Quote
NightQueen Posted January 31, 2014 Posted January 31, 2014 [quote name='evel']Gdybym miała żyć z psem pobudzanym przez całą dobę poza kilkugodzinnym wypoczynkiem nocnym to chyba bym oszalała :evil_lol: Więc może nie taki beagle straszny, jak go malują? ;) Edit: dopiszę może, żeby nie było niedomówień - tak, beagle nie są na pewno "prostą" rasą, ale gros ludzi nie potrafi im zapewnić zaspokojenia ich potrzeb w jakiś normalny sposób, przy wyborze rasy lecąc tylko na sarnie oczka i milusie osiołkowe uszyska, więc jak do tej pory na kilkunastu przedstawicieli rasy czy typu rasy spotykanych przeze mnie regularnie na spacerach to normalne były ze dwa.[/QUOTE] zapraszam do bliższego poznania ;) w sumie jeszcze nie podjełam decyzji którą sukę na zlot wezmę, ale być może Dorę :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.