dog193 Posted December 6, 2013 Posted December 6, 2013 [quote name='Dardamell']Inteligentny pies to pies szybko łapiący związki przyczynowo skutkowe a nie pies, który się szybko uczy. To są dwie różne rzeczy. Jakby patrzeć po tych bardzo inteligentnych rasach to ich łatwość szkolenia jest odwrotnie proporcjonalna do inteligencji.[/QUOTE] To nie do końca dwie różne rzeczy. Pies, który szybko się uczy, szybko łapie "aha, czyli jak zrobię to, to dostanę nagrodę". A jak to nazwać inaczej, niż związek przyczynowo skutkowy? Dla mnie pies inteligentny to taki, który samodzielnie myśli i tyle. Quote
Beatrx Posted December 6, 2013 Posted December 6, 2013 [quote name='Fauka'] Gdyby taki owczarek niemiecki serio byłby inteligentny, to odmawiałby wykonywania poleceń w momencie, kiedy wycofuje się nagrody. sęk w tym, że dla ONka, a więc psa stworzonego do współpracy z człowiekiem, sama możliwość robienia czegoś jest nagrodą. już nie mówiąc o tym, że w bardziej zaawansowanym stadium szkolenia nagroda typu żarcie, zabawa czy głaskanie jest po prostu przesunięta w czasie i dobrze zmotywowany pies o tym wie. Quote
katasza1 Posted December 6, 2013 Posted December 6, 2013 [quote name='Pani Profesor']mój sznupowaty-terrierowaty ma to samo - jest aż za bardzo inteligentny, uczy się przez obserwowanie, zapamiętuje co gdzie leży, żeby później to wykorzystać kiedy będzie sam w domu. tak ogarnął np. otwieranie drzwi 'do wewnątrz', umie otworzyć piekarnik i szafki bokiem, o szufladach nie wspomnę. kulę-smakulę rozpracował momentalnie i nawet ma swoją własną technikę, dzięki której wypada więcej chrupek naraz :cool3: trzeba być krok przed nim non-stop,na szczęście to tylko pies, więc czasem się bezwiednie zdradza i np. jak zbieram się do wyjścia, to gapi się na którąś półkę, a ja odkrywam,co mi się tam zostawiło przypadkiem... :diabloti: inna sprawa, że on również dosyć chętnie pracuje, ale odpowiednio zmotywowany - umie wszystkie sztuczki, ale bez smakołyka mogę się wypchać - zrobi co prawda, ale na odwal się i pójdzie dalej. u takiego psa, który jest jednocześnie inteligentny i sprytny trzeba mieć naprawdę dobrą kartę przetargową, żeby zechciał pracować - u nas na szczęście jest to żarcie :diabloti:, ale gdyby był niejadkiem, to mogłabym się autentycznie wypchać. dowodem na to, że jest to pies inteligentny jest wg. mnie fakt, że kiedy wprowadzam nową sztuczkę i chcę wywołać konkretną czynność (np. dotknij łapą czegoś), to przechodzę litanię wszystkich sztuczek po kolei - pies skacze, szczeka, turla się, później robi kombinacje typu "łapy w górę i szczekam" :diabloti: albo "leżę z jedną łapą na pysku", aż wreszcie się uspokaja bo wykminia w małym łebku, że chodzi o coś innego. i wtedy mam autentycznie 5 minut na nauczenie go sztuczki. i on ją umie. najlepsze jest to, że niektóre triki (np. "wstydź się") początkowo nie wychodziły - psu się nudziło, trochę się najadł i stwierdzał, że za takie badziewie jak sucha karma nie będzie błaznował :diabloti: nie wykonał poprawnie 'wstydź się' ani razu, minęły dwa dni, zobaczył w ręku parówkę... mój TŻ tak totalnie od czapy rzucił komendę, a pies idealnie wykonał to, czego dwa dni wcześniej niby nie załapał... czasem jednak myślę, że fajniej byłoby mieć trochę prostszego w obsłudze zwierza :diabloti: ale to dobry nauczyciel porządku i chowania rzeczy :D jemu jak się nie chce, to nic prócz jedzenia go nie zmusi - włącznie z karą, bo dodatkowo jest charakterny i lubi się postawić. Eeee mieszkasz z moim psem? :crazyeye: Quote
Pani Profesor Posted December 6, 2013 Posted December 6, 2013 Twój Frodo jest nawet wizualnie podobny ;) może te terrierowato-sznupowate tak mają:D Quote
barbarasz49 Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 [quote name='Dardamell']Inteligentny pies to pies szybko łapiący związki przyczynowo skutkowe a nie pies, który się szybko uczy. To są dwie różne rzeczy. Jakby patrzeć po tych bardzo inteligentnych rasach to ich łatwość szkolenia jest odwrotnie proporcjonalna do inteligencji.[/QUOTE] Moim subiektywnym zdaniem pies inteligentny bardzo szybko i łatwo się uczy,wręcz ciągle pragnie uczyć się czegoś nowego. Piszę to na podstawie obserwacji tak mojej obecnej labradorki jak i poprzednich owczarków niemieckich. Quote
czi_czi Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 [quote name='barbarasz49']Moim subiektywnym zdaniem pies inteligentny bardzo szybko i łatwo się uczy,wręcz ciągle pragnie uczyć się czegoś nowego. Piszę to na podstawie obserwacji tak mojej obecnej labradorki jak i poprzednich owczarków niemieckich.[/QUOTE] No to mamy zupełnie inne spojrzenie na psią inteligencję. Dla mnie pragnienie uczenia się czegoś nowego to nie inteligencja tylko po prostu zwykła chęć nauki, wpatrzenie w przewodnika itd. Moja suka bulteriera nie jest psem zapatrzonym we mnie do tego stopnia że każda komendę opanowywała w kilkanaście minut. A mimo to uważam ją za inteligentną i to mocno. Bo myśli, pięknie potrafi odtwarzać pewne schematy, bardzo szybko zrozumiała do czego służą różne przedmioty i potrafi z nich robić użytek ;) taka rochę człowiek-małpa na pewnym etapie ewolucji :D Jest bardziej inteligentna od drugiego psa który jest we mnie zapatrzony, wykonywałby wszystko o co go poproszę i uczy się w lot nowych sztuczek. Ale nie potrafi skumać do dzisiaj że klamką otwiera się drzwi, gałkę należy przekręcić itd ;) Quote
gryf80 Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 skąd ja to znam...chyba większośc ttb'ów jest taka... Quote
Beatrx Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 [quote name='czi_czi']Ale nie potrafi skumać do dzisiaj że klamką otwiera się drzwi, gałkę należy przekręcić itd ;)[/QUOTE] no to mój owczar jest we mnie zapatrzony, szybko się uczy i robi za darmochę, a drzwi też niestety otwierać umie:eviltong: Quote
czi_czi Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 [quote name='Beatrx']no to mój owczar jest we mnie zapatrzony, szybko się uczy i robi za darmochę, a drzwi też niestety otwierać umie:eviltong:[/QUOTE] a łapie cię za rękę i prowadzi w miejsce w którym potrzebne są ludzkie dłonie żeby gdzieś się dostać? :D przynosi koc jak jest mu zimno i chce być ładnie opatulony? przynosi ręcznik po spacerze bo nie lubi być mokry? :D smycz jak chce mu się siku? moja suka to prawie jak filmowy dalmatyńczyk :evil_lol: muszę ją nagrać choć i tak lepiej to zobaczyć na własne oczy żeby nie wyszło że reżyserowane haha niczego jej nie uczyłam żeby nie bło, sama sobie takie skojarzenia wyrobiła :) Oszołoma natomiast nauczyłam prznosić smycz, ale on się szybko uczy sztuczek, jednak nie załapał że ma ją przynosić jak go ciśnie w porze niespacerowej Quote
motyleqq Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 a moja suczka nauczyła się znajdować kapcie :loveu: które zresztą sama roznosi po chacie :diabloti: teraz już nie musimy biegać w jednym kapciu szukając drugiego, robi to za nas pies :loveu: Quote
Beatrx Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 [quote name='czi_czi']a łapie cię za rękę i prowadzi w miejsce w którym potrzebne są ludzkie dłonie żeby gdzieś się dostać? :D przynosi koc jak jest mu zimno i chce być ładnie opatulony? przynosi ręcznik po spacerze bo nie lubi być mokry? :D smycz jak chce mu się siku?[/QUOTE] on nigdy nie chciał się dostawać tam gdzie ludzkie dłonie są potrzebne (tak nawiasem, o jakich miejscach mówisz?), i nigdy mu nie jest w domu zimno, bo ma podszerstek i jak już to jest mu gorąco i kocykiem okryłam go raz to zaraz uciekł:evil_lol:, po spacerze od razu idziemy do piwnicy i ja go wycieram, a jemu po wytrzepaniu trochę wilgoci na sierści nie przeszkadza. no poza głową, bo jej nie lubi mieć mokrej i od razu ją do wycierania nastawia i sam próbuje wycierać. a jak chce mu się siku czy coś grubszego to smyczy nie przynosi (smycze mam pochowane w szufladzie to by nie miał jak ich przynosić) tylko przychodzi do mnie, zaczepia i patrzy się takim wzrokiem, że od razu wiem o co mu chodzi;) Quote
Liv_ola Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Witam wszystkich! :) szukam dla siebie rasy psa. Kilkanaście dni temu pochowałam suczkę, która spędziła ze mną 10 lat swojego życia :( może to trochę za szybko na taką decyzję, ale dom bez psa jest tak strasznie pusty! Mam 22 lata, mieszkam razem z chłopakiem i przyjaciółką w dużym mieszkaniu w Warszawie, zaraz przy Polach Mokotowskich :) Szukam rasy małej albo średniej, ale niezbyt dużej, nadającej się do mieszkania w bloku i nie zajmującej wiele miejsca. Koniecznie suczka! Jestem osobą bardzo konsekwentną, upartą, mój chłopak zresztą też, gorzej jeśli chodzi o przyjaciółkę :) moja kochana suczka weszła jej trochę na głowę, ale i tak to na mnie spoczywała i będzie spoczywać opieka nad psem więc chyba nie jest to zbyt istotne :) rasa krótkowłosa albo szorstkowłosa, na pewno nie chcę psa z długimi włosami ani takiego którego trzeba strzyc! Chciałabym żeby był to pies nadający się do sportowego trybu życia,bo ja jestem raczej aktywną osobą i zanudziłabym się z psem, któremu nie chce się chodzić na długie spacery, biegać przy rowerze czy wyjść ze mną i z moim chłopakiem na rolki :) staramy się też dość często wyjeżdżać w góry i nad morze, więc pies musiałby być dość kompaktowy żeby można było go wcisnąć do pociągu bez stresu i nerwów że jak będą tłumy to pociąg odjedzie bez nas :) Pies musiałby niestety wytrzymywać te 6 godzin sam, czasami dłużej bo nawet do 10 :( moja suczka wytrzymywała bez problemu ale ona była już dość starutka i nie potrzebowała tyle ruchu, myślicie że młody pies nie będzie miał z tym problemu? Chcemy żeby nasz pies bardzo lubił odwiedziny gości i to w różnym wieku, był wobec nich wylewny, lubił być w centrum uwagi, głaskany, przytulany i tak dalej :) jednocześnie nie chcemy psa, który będzie za bardzo się emocjonował w taki niezdrowy sposób choć domyślam się, że to kwestia wychowania :) ale moja koleżanka ma jack rusel teriera i ten pies mimo że przyjaźnie nastawiony do ludzi to dostaje szajby jak ktoś przychodzi w odwiedziny do niej- strasznie się nakręca, a my byśmy woleli jednak bardziej zrównoważonego, stonowanego psa. Stosunek do innych psów jest nam w zasadzie obojętny, ale chcielibyśmy móc go normalnie puszczać ze smyczy bez stresu że wda się w bójkę z pierwszym lepszym psem który mu się nie spodoba! Czy to głównie kwestia socjalizacji czy też może wszystko zależy od konkretnej rasy albo konkretnego osobnika? Co byście nam polecili? Aha! moja poprzednia suczka była mieszańcem dalmatyńczyka, tyle że o wiele od prawdziwego dalmatyńczyka mniejszym :) Quote
gryf80 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 wolicie wielorasowca(wtedy moze cos ze schroniska albo z adopcji tak wiele psiaków czeka na dom),czy szukacie rasowego? Quote
Liv_ola Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='gryf80']wolicie wielorasowca(wtedy moze cos ze schroniska albo z adopcji tak wiele psiaków czeka na dom),czy szukacie rasowego?[/QUOTE] Tym razem chcemy rasowego :) choć przeglądamy stale ogłoszenia, bo może jakiś psiak nam wpadnie w oko? :) Quote
Rinuś Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='Liv_ola']Witam wszystkich! :) szukam dla siebie rasy psa. Kilkanaście dni temu pochowałam suczkę, która spędziła ze mną 10 lat swojego życia :( może to trochę za szybko na taką decyzję, ale dom bez psa jest tak strasznie pusty! Mam 22 lata, mieszkam razem z chłopakiem i przyjaciółką w dużym mieszkaniu w Warszawie, zaraz przy Polach Mokotowskich :) Szukam rasy małej albo średniej, ale niezbyt dużej, nadającej się do mieszkania w bloku i nie zajmującej wiele miejsca. Koniecznie suczka! Jestem osobą bardzo konsekwentną, upartą, mój chłopak zresztą też, gorzej jeśli chodzi o przyjaciółkę :) moja kochana suczka weszła jej trochę na głowę, ale i tak to na mnie spoczywała i będzie spoczywać opieka nad psem więc chyba nie jest to zbyt istotne :) rasa krótkowłosa albo szorstkowłosa, na pewno nie chcę psa z długimi włosami ani takiego którego trzeba strzyc! Chciałabym żeby był to pies nadający się do sportowego trybu życia,bo ja jestem raczej aktywną osobą i zanudziłabym się z psem, któremu nie chce się chodzić na długie spacery, biegać przy rowerze czy wyjść ze mną i z moim chłopakiem na rolki :) staramy się też dość często wyjeżdżać w góry i nad morze, więc pies musiałby być dość kompaktowy żeby można było go wcisnąć do pociągu bez stresu i nerwów że jak będą tłumy to pociąg odjedzie bez nas :) Pies musiałby niestety wytrzymywać te 6 godzin sam, czasami dłużej bo nawet do 10 :( moja suczka wytrzymywała bez problemu ale ona była już dość starutka i nie potrzebowała tyle ruchu, myślicie że młody pies nie będzie miał z tym problemu? Chcemy żeby nasz pies bardzo lubił odwiedziny gości i to w różnym wieku, był wobec nich wylewny, lubił być w centrum uwagi, głaskany, przytulany i tak dalej :) jednocześnie nie chcemy psa, który będzie za bardzo się emocjonował w taki niezdrowy sposób choć domyślam się, że to kwestia wychowania :) ale moja koleżanka ma jack rusel teriera i ten pies mimo że przyjaźnie nastawiony do ludzi to dostaje szajby jak ktoś przychodzi w odwiedziny do niej- strasznie się nakręca, a my byśmy woleli jednak bardziej zrównoważonego, stonowanego psa. Stosunek do innych psów jest nam w zasadzie obojętny, ale chcielibyśmy móc go normalnie puszczać ze smyczy bez stresu że wda się w bójkę z pierwszym lepszym psem który mu się nie spodoba! Czy to głównie kwestia socjalizacji czy też może wszystko zależy od konkretnej rasy albo konkretnego osobnika? Co byście nam polecili? Aha! moja poprzednia suczka była mieszańcem dalmatyńczyka, tyle że o wiele od prawdziwego dalmatyńczyka mniejszym :)[/QUOTE] jakoś tak whippet mi do Was pasuje :p Quote
barbarasz49 Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 Muszę Ci napisać,że bardzo mi się podoba Twoje rozsądne podejście do odejścia suni i fakt,że znowu chcesz mieć nową.To świadczy o Twojej prawdziwej miłości do zwierzaków.Ja też uważam, że najlepszym lekarstwem na żal po odejściu ukochanego zwierzaka,jest następny do kochania i opieki nad nim. Każdy musi sobie uświadamiać że psy żyją niestety krócej niż ludzie i ten nieszczęsny dzień musi nadejść i na prawdę nie musi on być traktowany jak koniec świata.Co do rasy nowego psa nie potrafię Ci pomóc,bo mnie zawsze interesowały duże psy,miałam owczarki niemieckie,doga a teraz labradorkę.Na mniejszych psach kompletnie się nie znam. Quote
Liv_ola Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='Rinuś']jakoś tak whippet mi do Was pasuje :p[/QUOTE] Dzięki za propozycję, zabieram się do pochłaniania stron internetowych o whippetach! :) [quote name='barbarasz49']Muszę Ci napisać,że bardzo mi się podoba Twoje rozsądne podejście do odejścia suni i fakt,że znowu chcesz mieć nową.To świadczy o Twojej prawdziwej miłości do zwierzaków.Ja też uważam, że najlepszym lekarstwem na żal po odejściu ukochanego zwierzaka,jest następny do kochania i opieki nad nim. Każdy musi sobie uświadamiać że psy żyją niestety krócej niż ludzie i ten nieszczęsny dzień musi nadejść i na prawdę nie musi on być traktowany jak koniec świata.Co do rasy nowego psa nie potrafię Ci pomóc,bo mnie zawsze interesowały duże psy,miałam owczarki niemieckie,doga a teraz labradorkę.Na mniejszych psach kompletnie się nie znam.[/QUOTE] Byłam przekonana, że po śmierci mojej psinki nie będę mieć długi czas kolejnego psa....a tu taka pustka, nikt nie wita człowieka gdy wraca się z pracy, z zajęć, nikt nie marudzi że chce kolejnego smakołyka :( jak czwartą noc z rzędu nie pchał mi się do łóżka jej mokry nochal nie wytrzymałam i podjęłam decyzję o szukaniu kolejnego towarzysza. I tak te poszukiwania pewnie długo potrwają! Quote
Rinuś Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='Liv_ola']Dzięki za propozycję, zabieram się do pochłaniania stron internetowych o whippetach! :) [/QUOTE] Nie wiem czy się wstrzeliłam bo wszak to jednak delikatne psiaki :) z racji na swoją posturę :) ale potrzebują ruchu, są otwarte w stosunku do ludzi, do innych psów także, uwielbiają spać na kanapie - takie ciepłe kluchy :) krótka sierść:) tylko zimą trzeba je ubierac no bo za zimno :evil_lol: Quote
czi_czi Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='Liv_ola']Witam wszystkich! :) szukam dla siebie rasy psa. Kilkanaście dni temu pochowałam suczkę, która spędziła ze mną 10 lat swojego życia :( może to trochę za szybko na taką decyzję, ale dom bez psa jest tak strasznie pusty! Mam 22 lata, mieszkam razem z chłopakiem i przyjaciółką w dużym mieszkaniu w Warszawie, zaraz przy Polach Mokotowskich :) Szukam rasy małej albo średniej, ale niezbyt dużej, nadającej się do mieszkania w bloku i nie zajmującej wiele miejsca. Koniecznie suczka! Jestem osobą bardzo konsekwentną, upartą, mój chłopak zresztą też, gorzej jeśli chodzi o przyjaciółkę :) moja kochana suczka weszła jej trochę na głowę, ale i tak to na mnie spoczywała i będzie spoczywać opieka nad psem więc chyba nie jest to zbyt istotne :) rasa krótkowłosa albo szorstkowłosa, na pewno nie chcę psa z długimi włosami ani takiego którego trzeba strzyc! Chciałabym żeby był to pies nadający się do sportowego trybu życia,bo ja jestem raczej aktywną osobą i zanudziłabym się z psem, któremu nie chce się chodzić na długie spacery, biegać przy rowerze czy wyjść ze mną i z moim chłopakiem na rolki :) staramy się też dość często wyjeżdżać w góry i nad morze, więc pies musiałby być dość kompaktowy żeby można było go wcisnąć do pociągu bez stresu i nerwów że jak będą tłumy to pociąg odjedzie bez nas :) Pies musiałby niestety wytrzymywać te 6 godzin sam, czasami dłużej bo nawet do 10 :( moja suczka wytrzymywała bez problemu ale ona była już dość starutka i nie potrzebowała tyle ruchu, myślicie że młody pies nie będzie miał z tym problemu? Chcemy żeby nasz pies bardzo lubił odwiedziny gości i to w różnym wieku, był wobec nich wylewny, lubił być w centrum uwagi, głaskany, przytulany i tak dalej :) jednocześnie nie chcemy psa, który będzie za bardzo się emocjonował w taki niezdrowy sposób choć domyślam się, że to kwestia wychowania :) ale moja koleżanka ma jack rusel teriera i ten pies mimo że przyjaźnie nastawiony do ludzi to dostaje szajby jak ktoś przychodzi w odwiedziny do niej- strasznie się nakręca, a my byśmy woleli jednak bardziej zrównoważonego, stonowanego psa. Stosunek do innych psów jest nam w zasadzie obojętny, ale chcielibyśmy móc go normalnie puszczać ze smyczy bez stresu że wda się w bójkę z pierwszym lepszym psem który mu się nie spodoba! Czy to głównie kwestia socjalizacji czy też może wszystko zależy od konkretnej rasy albo konkretnego osobnika? Co byście nam polecili? Aha! moja poprzednia suczka była mieszańcem dalmatyńczyka, tyle że o wiele od prawdziwego dalmatyńczyka mniejszym :)[/QUOTE] a jakiś terier? na przykład cairn? albo irlandzki (chociaż nie wiem jak z nimi bo nie znam zbyt dobrze i żadnego nie znam osobiscie :)) albo dobrze zsocjalizowany staffik? chociaż może tu trochę poleciałam :D ale niech się wypowiedzą ci co z nimi mają styczność Quote
Rinuś Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 [quote name='czi_czi']a jakiś terier? na przykład cairn? albo irlandzki (chociaż nie wiem jak z nimi bo nie znam zbyt dobrze i żadnego nie znam osobiscie :)) albo dobrze zsocjalizowany staffik? chociaż może tu trochę poleciałam :D ale niech się wypowiedzą ci co z nimi mają styczność[/QUOTE] w sumie ten staffik to też spoko opcja :) przecież to sa psy już rodzinne :) Quote
Gezowa Posted December 11, 2013 Posted December 11, 2013 (edited) Whippet nadaje się z racji ruchu, ale co komu pasuje... Od czego by tu zacząć... chyba sobie zacznę pisać jedną formułkę, którą będę wklejać za każdym razem jak ktoś zapyta mnie o whippeta :grins: Zacznę może od tego, że hodowcy znacznie idealizują tą rasę. To nie jest taki super spokojny pies, do każdego sportu, dla każdej osoby i rodziny. Boli mnie to, że ludzie idą za taką reklamą, oczekują takiego psa (wiadomo, każdy jest inny) i dostają coś zupełnie innego. Znam przynajmniej 4 osoby, które się nacięły na taką reklamę. Jedną z nich jestem ja ;) Bardzo dużo opisów mówi, ze whippet to spokojny pies. Nie, to nie jest spokojny pies. W większości wypadków nie jest. Już spokojniejszy jest greyhound, nie mówiąc o flegmatycznym borzoju. Whippet ma temperament, ten pies to taka... mniej nastawiona na człowieka i lżejsza pod względem wagi, wersja labradora ;). Nie każdy! Powtarzam - nie każdy. Chart z natury powinien być nieufny i zazwyczaj tak jest - do znajomych z kolei jest szał ciał i w ogóle "łał". Jako szczeniak jest mega aktywnym psem, cieszy się do każdego ( mojemu to przeszło dopiero koło roku... teraz cieszy się tylko do tych, którzy zaczną cieszyć się do niego - gdzie tu nieufność? :D ), i stety lub też nie - whippet bardzo źle znosi samotność. Spora część z nich ma lęk separacyjny, więc albo drugi pies, albo będzie kiepsko... Nie widzę samotnego whippeta, siedzącego 10h w domu... Chyba cały blok miałby Was dość :D Oczywiście z czasem się przyzwyczai, ale te początki mogą być mega ciężkie ;) Dalej... Whippet przez brak podszerstka nie pachnie, nie ma psiego zapachu, ale niestety trzeba takiego psa ubierać na zimę, czy nam się to podoba czy nie. Urazy mechaniczne (rozcięte łapy itd) to norma, z reguły nawet do weterynarza nie jeżdżę, bo nauczyłam się co robić. Przez 18 miesięcy życia, tylko dwa razy był szyty... nie jest to taki zły wynik. Należy pamiętać, ze whippet to przede wszystkim chart, na którego trzeba mieć zezwolenie od urzędu. Z tą wrażliwością psychiczną bym nie przesadzała, bo owszem, są takie psy, na które źle spojrzysz i już przepraszają za to, że zyją, ale przeważnie spotykam psy, które nawet z krzyku sobie niewiele robią ;) Wyraźna korekta, impuls, dopiero jest odczuwalny i zauważalny. Posiadanie posłusznego whippeta, który przyjdzie na każde Twoje zawołanie, jest bardzo ciężką sprawą, dla wielu nieosiągalną :) Wymaga to wiele pracy, cierpliwości i... zmotywowanego do pracy psa. Co też nie jest takie proste... Nie wiem, może to mój uraz do hodowli w Polsce, ale z Polski bym ni cholery nie brała whippeta. Strasznie wkurza to idealizowanie rasy, która później trafia w byle jakie ręce, do byle kogo. A najbardziej rozwala mnie, jak hodowcy, którzy w życiu nie mieli styczności ze sportami kynologicznymi, piszą, że whippety super nadają się do agility, frisbee i obedience... Owszem, nadają się, ale nie te wystawowe kluchy, które w 95% nie mają popędu... Edited December 11, 2013 by Gezowa Quote
Rinuś Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 Gezowa fajny ten Twój opis :) chociaż ja spotykałam w swoim mieście same posłuszne whippety, chodzące bez smyczy przy nodze :) no ale wiadomo w każdej rasie są jakieś odlutki :eviltong: Quote
Mozartino Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 Gezowa, przesadzasz z tym zostawaniem w samotnosci, nie straszmy az tak ludzi :evil_lol: Ja mojego zostawialam nie majac pojecia o leku separacyjnym i o prawidlowym przyzwyczajeniu do tego :p Liv_ola, generalnie duzo zalezy od psa, a jak dla mnie ciezko jest znalezc stabilnego psychicznie whippeta, choc jest to osiagalne ;) Jest to dosc specyficzna rasa i zdazaja sie w niektorych liniach strachulce, gdzie nawet super socjalka malo pomoze oraz z przegieciem w druga strone. Quote
ELanora75 Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 Ja od zawsze kochałam duże psy. Teraz mam owczarka niemieckiego i bernardyna. Bałam się, że może nie jest to najlepsze połączenie ale chłopaki się dobrze dogadują bo w sumie same się nawzajem sobą opiekowały jak były małe. Quote
isabelle301 Posted December 12, 2013 Posted December 12, 2013 [quote name='ELanora75']Ja od zawsze kochałam duże psy. Teraz mam owczarka niemieckiego i bernardyna. Bałam się, że może nie jest to najlepsze połączenie ale chłopaki się dobrze dogadują bo w sumie same się nawzajem sobą opiekowały jak były małe.[/QUOTE] to może zdecyduj się jakiego psa masz... raz labka Luna a był ON, a teraz jest ON i do tego inne psy...błehehehehe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.