Noelle Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 dobrze, przyznaję, na szelcikach średnio się znam, tylko z opowieści znajomych, którzy takie psy posiadają. nie mówię, że są leniwe, tylko wydawało mi się, że mogą być trochę za mało "nakręcone" na sport, ale przyznaję, mogę się tu mylić. ;) z borderami miałam do czynienia, springer spaniele często spotykam i wiem, że to są psy nastawione na pracę i najczęściej aktywne. może zdarzają się wśród nich leniwce, ale po co polecać tego typu psa, jak można znaleźć mniej aktywną rasę... ja, mimo że lubię długo spacerować z psami, na te dwie rasy bym się nie zdecydowała na pewno.. Quote
klaki91 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 [quote name='Noelle'] co do IZMADO, jak dla mnie coś w stylu szelcika raczej, można próbować z cocerem, chociaż ja osobiście w schronisku, w którym jestem wolontariuszką, spotykam raczej problemowe spaniele. jeśli już uaktywni się agresja, wg mnie ta rasa jest raczej ciężka do szkolenia... no ale raczej myślałabym w tą stronę, moooooże pudel, ale jak np. czytam komentarze typu springer spaniel, czy border to mi ręce opadają!... może i domu Ci nie rozniosą, ale będą się niesamowicie nudzić, jak dla mnie te dwie propozycje odpadają całkowicie! Ja tylko się wypowiem odnośnie spanieli bo mocno się rasą interesuję i bardzo bym takiego chciała kiedyś mieć :) Rasowe cocker spaniele angielskie mocno różnią się od psów w typie cockera, zarówno wizualnie jak i charakterem. Te schroniskowe to jednak najcześciej psy w typie, bardzo często złote, a te są uważane za najbardziej problemowe. Rasowy cocker to mega pies, wyjątkowo uczuciowy, przyjacielski (choć wiadomo- to kwestia socjalu, ale cocker z zasady nie powinien być agresywny i wykazywać jakichkolwiek przejawów agresji). Ich zdecydowany minus to upór no i łatwość wchodzenia na głowę swojemu właścicielowi z uwagi na pełne emocji spojrzenie :) Moim zdaniem wcale nie są cieżkie do szkolenia, wręcz przeciwnie. Owczarek to nie jest, ale rasa raczej charakteryzuje się łatwością w szkoleniu, przynajmniej w moim odczuciu. Ale wiadomo- każdemu pasuje co innego. Ja teraz mam psa o psychice owczarka i mnie to akurat męczy :cool1: Quote
badmasi Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Noelle napisał(a):dobrze, przyznaję, na szelcikach średnio się znam, tylko z opowieści znajomych, którzy takie psy posiadają. nie mówię, że są leniwe, tylko wydawało mi się, że mogą być trochę za mało "nakręcone" na sport, ale przyznaję, mogę się tu mylić. ;) z borderami miałam do czynienia, springer spaniele często spotykam i wiem, że to są psy nastawione na pracę i najczęściej aktywne. może zdarzają się wśród nich leniwce, ale po co polecać tego typu psa, jak można znaleźć mniej aktywną rasę... ja, mimo że lubię długo spacerować z psami, na te dwie rasy bym się nie zdecydowała na pewno.. Szetland jest psem bardzo plastycznym. Jak będziemy chcieli to nakręcimy go na sport a jak nie to będzie się wylegiwał na kanapie. W przypadku szetlanda dużo zależy od właściciela bo dla szetlanda numer 1 to zawsze przewodnik. Szetland może paść, biegać w agi, trenować obi, taniec, służyć jako pies ratownik czy dogoterapeuta ale równie dobrze może tylko aportować piłkę w parku i będzie zadowolony. Jak dla mnie szetland jest mniej "problemowy" niż border collie, łatwiejszy w wychowaniu trudniej popełnić błędy i łatwiej je naprostować. Z borderami problem polega na tym, że to psy bardzo aktywne "intelektualnie", lubią kombinować. Nadaktywni właścicie narzucając psu zbyt dużo zadań nakręcają go zbyt mocno i często nie pozwalają być zwykłym psem. Border jak każdy pies wymaga odpoczynku, relaksu i zwykłego spaceru, niektórzy sami tworzą z nich pracoholików nakręconych i sfiksowanych. Moja siostra ma borderki, jest szkoleniowcem z długim doświadczeniem i świetnie sobie radzi z psami-daje im i pracę i odpoczynek. Fakt, ona pasie z borderkami więc ta praca jest jak najbliższa przeznaczeniu tych psów więc w zasadzie po robocie one same się wyłączają. Jak obserwuję moich znajomych, którzy bordery "wykańczają" nieustającą aktywnością to śmiać mi się chce jak potem narzekają, że mają psa agresywnego, nadpobudliwego etc. Dopuszczają np. do "pasienia" różnych obiektów na spacerach, brak im asertywności w psich fiksacjach tzn. dopuszczają do sytuacji nagannych z racji, że to border i nie można go "zgasić", nie pozwalają psu spokojnie poleżeć w domu tylko w kółko zadania i zadania....Nie twierdzę, że border to pies superłatwy ale przy dużej dozie rozsądku może być idealnym psem dla człowieka z żyłką sportową i zapędami szkoleniowymi. Quote
Noelle Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 (edited) dobrze wychowane spaniele to rzeczywiście mogą być super psy, mimo, że raczej typ nie dla mnie, natomiast spaniele w schroniskach (raczej pseudospaniele) to zazwyczaj tragedia i te już skrzywione, ciężko jest później wyprostować. oczywiście nie ma reguły, bo w schronach i (pseudo)spaniele do zacałowania się zdarzają, jak większość psów tam przebywających. :) ja się z Tobą badmasi zgadzam, szczerze mówiąc wkurzają mnie już niektóre filmiki na youtube, mimo że wiele osób się nimi jara, w których bordery są tak nakręcone na wykonywanie sztuczek, ect., że dla mnie to jest momentami już nienaturalne i niezdrowe dla zwierzaka, bo tak jak mówisz, rodzi się obsesja i fiksacja, brak umiejętności relaksu. bordery charakteryzują się sporą potrzebą pracy, nauki, fakt, ale nie przesadzajmy też, to nie jest robot. ale jednak mówienie, że border to nie jest pies, którego można zaliczyć do aktywnych i polecanie go osobom, które szukają psa średnio-aktywnego... no też przesada. o szelciku dobrze jest się coś dowiedzieć, już będę mądrzejsza. :) Edited November 11, 2013 by Noelle Quote
czi_czi Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 U spanieli baaardzo często się zdarzająproblemy z pilnowaniem zasobow Quote
maartaa_89 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Poszukiwana rasa do towarzystwa ;) ma być psem osoby dość zapracowanej, która często jest prawie cały dzień poza domem ale może psa zabrac ze sobą. Waga lekka, pies łatwy do zabrania w podróż bo włascicielka czesto jeździ pociagami, lata samolotami i korzysta z komunikacji miejskiej. Koniecznie rasa uchodząca za dobrego towarzysza dla dzieci bo w rodzinie tej osoby sporo jest dzieci i wiadomo- socjal socjalem, ale są rasy które nie mają odpowiedniej cierpliwości do dzieciecych wrzasków. Pies przyjacielski, dobrze nastawiony do obcych ludzi i psów. Brak skłonności do dominacji, brak nieufności. Dziennie miałby ok 2 godzin ruchu (luźne bieganie bez smyczy). Najlepiej rasa w miarę zdrowa. Ja sugerowałam cavaliera, co sądzicie? Wiecie jak u nich ze zdrowiem? No i jak z sierścią? Można jakoś mocno go przyciąć czy w inny sposób skrócić mu kłaczory? Quote
maartaa_89 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Noelle napisał(a):Cavalier w porządku, a może buldożek? No niby w porządku cavalier ale mamy wątpliwości co do jego zdrowia. Bo wszędzie się trąbi że rasa krótkowieczna :roll: a jak z buldogami i ich zdrowiem? ta dziewczyna (moja daleka kuzynka tak swoją drogą :)) boi się że pies w okresie letnim będzie wymiękał patrząc na to jakie mamy ostatnio lata....a ona sporo latem podróżuje- taka praca, pies ma jej towarzyszyć i obawia się że wykituje jak będzie upał Quote
katasza1 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 To moze boston? Tylko poszukac jakiegos z dluzsza kufa. albo cos zupelnie malego - toy rosyjski? Papilon? Quote
maartaa_89 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 katasza1 napisał(a):To moze boston? Tylko poszukac jakiegos z dluzsza kufa. albo cos zupelnie malego - toy rosyjski? Papilon? Tylko jak one się dogadują z dziećmi? Toy rosyjski i papillon wyglądaja dość krucho, żeby potem nie było hecy że na skutek dziecięcej niefrasobliwości jakiś zostanie poturbowany/nabawi się urazu do dzieci. Bostony są chyba dość dominujące? Quote
Noelle Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 hmm, to nie wiem, czy buldożek byłby dobry.... a pudel miniaturowy? Quote
maartaa_89 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Nie, pudel na pewno nie. Ja znam kilka (w tym kilka rasowych z rodowodem) i żaden nie jest dobrym kompanem dla dzieci nie mówiąc już o problemach w relacjach z innymi psami. Jasne- wszystko kwestia socjalizacji ale szukamy psa uchodzącego za dobrego kompana dla dzieci a nie psa którego można z dziećmi zsocjalizować. Wszystkie pudle które znam są przewrażliwione na swoim punkcie :) Quote
Noelle Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 sznaucer miniaturowy? moja znajoma ma malutką siostrę i dwa miniaturowe sznaucery, świetnie się dogadują. Quote
maartaa_89 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 Noelle napisał(a):sznaucer miniaturowy? moja znajoma ma malutką siostrę i dwa miniaturowe sznaucery, świetnie się dogadują. Dzięki, podrzucę :) chociaż jak mialabym sie przyczepic to sznaucery są nieufne, a przynajmniej takie powinny być :) a ona szuka psa przyjacielskiego, bez grama nieufności wpisanej w rasę Quote
Noelle Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 są odrobinę nieufne w stosunku do obcych. to już pomysły mi się wyczerpały na dziś :) jakiś buldożek/mops byłyby tu idealne, ale o ich zdrowiu i znoszeniu upałów trzeba by było doczytać, wiem, że problem z oddychaniem jest ze względu na spłaszczony pysk, ale jakoś więcej nie jestem w stanie powiedzieć. no albo może jakiś dogomaniak tutaj miał mopsa/buldożka i się jutro wypowie Quote
katasza1 Posted November 11, 2013 Posted November 11, 2013 A nie doczytalam z tymi dziecmi. to tez zalezy jakie dziecko. No bostony moga byc dosc dominujace, ale bez przesady. Lubia ludzi, dzieci, nie sa delikatne. Jakas spokojna suczka bylaby ok. A york? Quote
IZMADO Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 Dzięki wszystkim za rady! Chyba rzeczywiście przypatrzę się spanielom, bo akurat ich wielkość bardzo mi odpowiada. Szelciak odpada, bo jest jednak dla mnie trochę za mały ;( A czy one są bardzo szczekliwe? Quote
aussie&husky Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 Cavalier moim zdaniem pasowałby idealnie,gdyby nie to,że uchodzi za dość chorowitą rasę. Quote
razed_in_black Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 maartaa_89 napisał(a):Ja sugerowałam cavaliera, co sądzicie? Wiecie jak u nich ze zdrowiem? No i jak z sierścią? Można jakoś mocno go przyciąć czy w inny sposób skrócić mu kłaczory? Cavalier nie należy do ras zdrowych - choroby serca, choroby oczu, wypadanie rzepki kolanowej... W sierść cavalierów nie powinno się ingerować nożyczkami, ani maszynką bo później przy odrastaniu robi się filcowata, jedynie można ją trochę trymować. Trzeba też pamiętać, że cavaliery linieją cały rok więc jest dużo sprzątania. Quote
badmasi Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 IZMADO napisał(a):Dzięki wszystkim za rady! Chyba rzeczywiście przypatrzę się spanielom, bo akurat ich wielkość bardzo mi odpowiada. Szelciak odpada, bo jest jednak dla mnie trochę za mały ;( A czy one są bardzo szczekliwe? Bardzo dużo szczekają. Samiec szelti wcale nie taki mały, czasami to całkiem okazałe psy. Quote
czi_czi Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 razed_in_black napisał(a):Cavalier nie należy do ras zdrowych - choroby serca, choroby oczu, wypadanie rzepki kolanowej... W sierść cavalierów nie powinno się ingerować nożyczkami, ani maszynką bo później przy odrastaniu robi się filcowata, jedynie można ją trochę trymować. Trzeba też pamiętać, że cavaliery linieją cały rok więc jest dużo sprzątania. tez sie spotkalam z taka opinia, ale z drugiej strony znam dwa cavisie, oba maja teraz 7 lat i trzymaja sie dobrze :) przez te kilka lat tylko jeden poważniej zachorował, drugi poza zwykłymi mechanicznymi uszkodzeniami (rozcięte łapy i te sprawy) jest kompletnie bezwypadkowy :D Quote
maartaa_89 Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 (edited) [quote name='katasza1']A nie doczytalam z tymi dziecmi. to tez zalezy jakie dziecko. No bostony moga byc dosc dominujace, ale bez przesady. Lubia ludzi, dzieci, nie sa delikatne. Jakas spokojna suczka bylaby ok. A york? Rozmawiałam z nią dzisiaj i boston na pewno nie. York też odpada. [quote name='evel']A coś z biszonów? A jak one z dziećmi? Którego konkretnie biszona masz na myśli? Słuchajcie, a może gryfonik? Co sądzicie? Znacie może jakiegoś i wiecie o nich coś więcej? Ma też płaski pyszczek ale może trochę lepiej znosi upały i jest mniej chorowity od buldoga, bostona czy cavaliera? http://psy-pies.com/artykul/gryfonik-brukselski,360.html tutaj dość zachęcający opis jest :) Edited November 12, 2013 by maartaa_89 Quote
Noelle Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 a staffik (nanny dog w końcu) ? to mógłby być świetny wybór... Quote
Koszmaria Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 bichon frise jest dość spory,więc nie trzeba się obawiać że dziecko psa przypadkiem uszkodzi,ma mniej problematyczną sierść niż maltańczyk.mądre i sympatyczne. z ozdóbek jestem zakochana w coton de tulear-mniejsze niż bichon frise,nazywane psami antydepresyjnymi.muszę się wybrać na wystawę i zobaczyć jakiegoś.jestem ich strasznie ciekawa. staffika bym się bała-one przecież aktywne są mocno,jak tu takiego motorniczego wybiegać kiedy rodzice w pracy,a dzieci w kontaktach z psem są raczej bierne?[zakładam że mówimy o małych dzieciach które puszczamy z psem,owszem,ale na si i q,ale niedaleko od domu] staffik byłby dobry do nastolatków,o ile to nastolatki z zacięciem choćby spacerowym. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.