evel Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Badmasi, a ta sierść i psycha pewnie zależy od konkretnych linii? Znajome szelciaki miały właśnie taką sierść raczej bezobsługową, wymagały regularnego czesania, czasem kąpieli i cześć pieśni, dlatego się zdziwiłam jak natknęłam się na uwagi o koszmarnym linieniu i pielęgnacji sheltie. Czy mnie się wydaje, czy Twoja suka pracuje z ludźmi? Mogłabyś coś więcej napisać o jej pochodzeniu? Albo o tym, gdzie, jak szukać nieprzewrażliwionego na swoim punkcie ;) szelciaka? Może być na PW oczywiście (idę odetkać skrzynkę :lol:). Nie to, żeby mnie to jakoś pilnie interesowało, ale może się kiedyś przydać :diabloti: Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Evel. Tak naprawdę gatunek sierści będzie uzależniony od tego co na sobie mają rodzice i przodkowie. Wzorcowa sierść właśnie taka powinna być - typowa sierść pastucha czyli oleista, lekko twarda w dotyku, sprężysta. Nie zależy to od linii a raczej od tego co w głowie ma hodowca. Zarówno brytyjczyki jak i amerykany oraz mixy powinny mieć sierść zgodną ze wzorcem. Moja suka nie pracuje z ludźmi, jej matka była psem dogoterapeutą i moja teoretycznie też by się do tego nadawała ale to nie moja bajka. Jest świetnym aporterem i dobrze sobie radzi w pracach węchowych. Co do jej dokładnego pochodzenia to musiałabym sięgnąć do rodowodu ojca i matki a to trochę roboty jest. Teraz w Polsce jest sporo hodowli w tym kilka zorientowanych na sporty psie oraz pasterstwo. Tam specyficznie przygotowuje się szczeniaki - łącznie z oswojeniem z torem agi czy klikerem. Ja osobiście nie widziałam lękliwego szetlanda, słyszałam o dwóch przypadkach ale to była ewidentnie wina hodowców i ta lękliwość nie wynikała z pochodzenia a z braku dobrej socjalizacji już wyrośniętych szczeniąt. Quote
evel Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 To coś mi się pokićkało :oops: - w każdym razie ktoś pisał, że jego szelciak chodzi do domów opieki itd. A jeszcze jedno pytanko - mogłabyś pokrótce o tych typach? Osobiście preferuję mało owłosione egzemplarze, jest szansa żeby w PL dostać sheltie, które nie będzie pomponem? Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='badmasi'] Teraz w Polsce jest sporo hodowli w tym kilka zorientowanych na sporty psie oraz pasterstwo. Tam specyficznie przygotowuje się szczeniaki - łącznie z oswojeniem z torem agi czy klikerem. [/QUOTE] Jakie hodowle w Polsce są nastawione na sporty i pasterstwo? Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Tess np. Veramente czy Casidi, nie chce mi się teraz szukać więcej. "Nastawione" to niewłaściwe słowo ale jest kilka osób dla których to pasja i ich dbałość o socjalizację szczeniąt jest specyficzna. Co nie znaczy, że ktoś kto nie ma takiej pasji socjalizuje z urzędu szczenięta źle. Moja pierwsza szelti była od babki, która biegała w agi i szczenięta wychowywała jak na tamte czasy bardzo niestandardowo. Obecna jest ze "zwykłej" hodowli ale od małego była obeznana np. z piłeczkami, szarpakami, nauczona sikać na podkład itd. Evel - jest typ amerykański, brytyjski oraz mix obydwu. Wszystkie mają swoich zwolenników jak i przeciwników więc aby się nie narazić na ataki wstawiam linka http://little-star.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=523 oraz z dugiego forum http://www.shelties.pl/forum/wzorzec-owczarka-szetlandzkiego/czy-to-jest-potrzebne-podzial-rasy-na-typy/ Wątpię abyś znalazła sheltie, który będzie miał mało sierści. Właśnie jak linieją to wyglądają fantastycznie ale szybko niestety obrastają. Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='badmasi']Veramente czy Casidi, [/QUOTE] Aaaha, fajnie wiedzieć. LOL. Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Tess']Aaaha, fajnie wiedzieć. LOL.[/QUOTE] Wyczuwam złośliwość ;) Quote
evel Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Tess, hejterze, wzięłabyś podrzuciła jakieś godne uwagi hodowle ;) Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Evel - nigdy nie dowiesz się, które hodowle są dobre bo wśród szetlandziarzy są wzajemnie zwalczające się obozy i trudno o jakikolwiek obiektywizm. Rywalizacja niestety niektórym rzuca się na mózg. Ja na Twoim miejscu poczytałabym sobie trochę o hodowlach na obydwu forach szetlandzkich, może coś ci wpadnie w oko. Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Haha, w moim przypadku akurat nie ma mowy o jakimkolwiek hejcie czy rywalizacji. Szczególnie, że np. Agę z Veramente bardzo lubię. Co nie zmienia faktu, że w Polsce nie ma sportowych hodowli szelciaków i patrząc na podejście hodowców niestety jeszcze długo zapewne nie będzie. :C Jeśli cokolwiek sportowego się pojawia to są to pojedyncze mioty, a i tak na tyle rzadko, że nawet nie warto o tym wspominać... :C Jeśli chodzi o lękliwość szelciaków to sorry, ale dla mnie to masakra. Nie wiem, jak ktoś, kto ma szelciaka, może pisać, że nie widział lękliwych. Bardzo dziwna sprawa, serio. Tak samo z linieniem. Szelciaki strasznie linieją, to jedne z gorszych ras, mój owczarek pirenejski jest całe szczęście dużo lepszy w tym względzie. <3 I co to znaczy, że tak super, bo pies zaznajomiony z piłkami, szarpakami itd? A czemu miałby nie być? To jakieś dziwne, że się szczeniak bawi? Albo że sportowy, bo oswojony z torem agi. Tor przeszkód jest tak przerażający, że trzeba szelciaka z nim oswajać? Evel, nie przyszłam hejtować. ;) Wbrew pozorom nie interesuję mnie takie dyskusje. Po prostu zastanawiałam się, czy czegoś nie przeoczyłam, skoro ludzie piszą o sportowych hodowlach... ;) Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='evel']To coś mi się pokićkało :oops: - w każdym razie ktoś pisał, że jego szelciak chodzi do domów opieki itd. A jeszcze jedno pytanko - mogłabyś pokrótce o tych typach? Osobiście preferuję mało owłosione egzemplarze, jest szansa żeby w PL dostać sheltie, które nie będzie pomponem?[/QUOTE] Jest szansa, że wybierając mało ofutrzonych rodziców szczeniaki też nie będą bardzo puchate. Ale niestety takie pewności nigdy nie masz. Moja suka je całe szczęście bardzo łysa jak na szelciaka, co nie zmienia faktu, że i tak linieje jak opętana. I tfu, tfu, w liniach, na które patrzę, dobierając następnego, jest duża szansa na mało futra. Ale nawet jeśli nie, trudno, trzeba kochać. ;) Quote
evel Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Czekaj czekaj, czy Ty masz sheltkę Bezę i czarnego pyra? :) Co do lękliwości to ja znam dwa samce z papierami, których nic nie rusza, jedną stabilną sukę i jedną taką, przy której moja Zu to oaza zrównoważenia (co raczej niezbyt dobrze świadczy o biednej szelciaczce). Samce mają papiery, o sukach nie wiem, bo znam raczej przelotnie. Ale ogólnie - załóżmy, że chciałabym szczeniaka z potencjałem, ale zupełnie nie interesuje mnie agility. Gdzie mogę dostać "coś" ciekawego? ;) Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='evel']Czekaj czekaj, czy Ty masz sheltkę Bezę i czarnego pyra? :) [/QUOTE] Hmmm, a jeśli mam to co? Nie mówię, że mam, może nie mam, ale jeśli mam? :P Teraz to się trochę boję... :P Quote
evel Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 To mamy wspólnych znajomych po prostu - nic strasznego ;) Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Tess']Haha, w moim przypadku akurat nie ma mowy o jakimkolwiek hejcie czy rywalizacji. Szczególnie, że np. Agę z Veramente bardzo lubię. Co nie zmienia faktu, że w Polsce nie ma sportowych hodowli szelciaków i patrząc na podejście hodowców niestety jeszcze długo zapewne nie będzie. :C Jeśli cokolwiek sportowego się pojawia to są to pojedyncze mioty, a i tak na tyle rzadko, że nawet nie warto o tym wspominać... :C Jeśli chodzi o lękliwość szelciaków to sorry, ale dla mnie to masakra. Nie wiem, jak ktoś, kto ma szelciaka, może pisać, że nie widział lękliwych. Bardzo dziwna sprawa, serio. Tak samo z linieniem. Szelciaki strasznie linieją, to jedne z gorszych ras, mój owczarek pirenejski jest całe szczęście dużo lepszy w tym względzie. <3 I co to znaczy, że tak super, bo pies zaznajomiony z piłkami, szarpakami itd? A czemu miałby nie być? To jakieś dziwne, że się szczeniak bawi? Albo że sportowy, bo oswojony z torem agi. Tor przeszkód jest tak przerażający, że trzeba szelciaka z nim oswajać? Evel, nie przyszłam hejtować. ;) Wbrew pozorom nie interesuję mnie takie dyskusje. Po prostu zastanawiałam się, czy czegoś nie przeoczyłam, skoro ludzie piszą o sportowych hodowlach... ;)[/QUOTE] Zgadzam się, że nie ma sportowych hodowli i nigdzie tak nie napisałam ale są ludzie, którzy coś robią w tym kierunku i dla mnie to jest warte uwagi choć agi tak samo jak i dogoterapia nie leżą w kręgu moich zainteresowań. Pierwszą sukę miałam z hodowli, gdzie właścicielka trenowała agi i szczeniaki były bardzo fajnie zsocjalizowane ze wszystkim co w przyszłości mogłoby być ewentualnym problemem, dzięki temu miałam psa "kompletnego" choć do agi nie był wykorzystywany. Bezproblemowo poruszał się po wszelkich powierzchniach, nie bał się dużych przedmiotów, jazdy samochodem, transportera etc. W zasadzie nie wymagał żadnej pracy socjalizacyjnej. Nie, nie widziałam lękliwych. Regularnie spotykam się z hodowczynią obecnej szelti oraz hodowczynią reproduktora. Mają po kilka psów oraz czasami szczeniaki, żaden nie jest lękliwy. Na wystawie dawno nie byłam więc może coś się pozmieniało w tej kwestii. Jak bywałam kilka lat temu to wszystkie szetlandy były fantastyczne. Czytaj uważnie, nie napisałam że nie linieją tylko, że linieją jak każdy pies. Moje raz w roku, tak samo collie. Pierwsza szetlandka liniała nawet bardzo nieznacznie bo miała mało podszerstka. Najbardziej z towarzystwa linieje mój kot i to jest przerażające bo sierść jest miękka i biała. Uważasz, że to standard, że szczeniaki uczą się aportować czy wogóle czegokolwiek w hodowlach? Niektórzy hodowcy bez pardonu przyznają się, że ich podrostki nigdy nie były poza bramą ogrodu. Szczeniaki może się i bawią tylko zależy jak. Ja dostałam szczeniaka z gotowym aportem, który tylko wzmocniłam. Na tym mi akurat bardzo zależało. Tor może być przerażający, sam tunel to nie jest przyjemna sprawa. Jeszcze raz powtarzam, nigdzie nie napisałam o sportowych hodowlach, nie zmyślaj. Quote
wari Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Witam wszystkich :) Razem z moją narzeczoną szukamy dla siebie psa bo na dziecko za wcześnie :D Chcemy psa przyjacielskiego, wylewnego w stosunku do ludzi, nastawionego na współpracę z człowiekiem, o dobrym nastawieniu do innych psów. Nie chcemy rasy uchodzącej za bardzo trudną do wychowania, u której często występują problemy z agresją wobec ludzi czy psów. Wielkość mała ewentualnie średnia, tak do 20 kilogramów i ani grama więcej :) Narzeczonej podobają się psy typu shih tzu i inne małe białe kudłate ale ja chciałbym coś innego- o tym dalej. Przede wszystkim chcemy psa który nie linieje albo gubi na prawdę małą ilość sierści. Jesteśmy parą prowadzącą bardzo aktywny styl życia choć pracę mamy typowo biurową więc pies musiałby zostawać sam na kilka godzin- tak 8 do 9, z początku mniej. Każde z nas sporo trenuje (biegamy), chodzimy na długie spacery w weekendy (10 km to minimum) więc żeby mieć czas dla psa szukamy rasy której nie byłoby straszne 45-60-90 minut biegu oczywiście w tempie dostosowanym do psiska i po odpowiednim przygotowaniu. W okresie wiosenno-letnim często urządzamy sobie długie wycieczki rowerowe i chcielibyśmy na nie zabierać psa czy to na jego własnych łapach czy w koszyku na rowerze. Dziennie psisko będzie miało tak do 3 godzin spaceru albo godzinę łażenia i godzinę biegu. Szukamy rasy, którą można bez problemu puścić ze smyczy. Miałem wcześniej beagla i na pewno nie tego typu psa szukamy. Z kolei narzeczona wychowywała się z husky i też to nie jest rasa która by do nas pasowała. Mieszkamy w bloku. Pozdrawiam i liczę na jakieś sugestie Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='evel']Czekaj czekaj, czy Ty masz sheltkę Bezę i czarnego pyra? :) Co do lękliwości to ja znam dwa samce z papierami, których nic nie rusza, jedną stabilną sukę i jedną taką, przy której moja Zu to oaza zrównoważenia (co raczej niezbyt dobrze świadczy o biednej szelciaczce). Samce mają papiery, o sukach nie wiem, bo znam raczej przelotnie. Ale ogólnie - załóżmy, że chciałabym szczeniaka z potencjałem, ale zupełnie nie interesuje mnie agility. Gdzie mogę dostać "coś" ciekawego? ;)[/QUOTE] A jakiego konkretnie masz psa na myśli? Ten potencjał to w jakim kierunku? Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Evel, nie Ty pisałaś, że nie linieją, było to wyżej, chociaż też nie zgodzę się, że linieją raz w roku, ale ok, powiedzmy, że zależy to od egzemplarza. Za to napisałaś to "Teraz w Polsce jest sporo hodowli w tym kilka zorientowanych na sporty psie oraz pasterstwo. Tam specyficznie przygotowuje się szczeniaki - łącznie z oswojeniem z torem agi czy klikerem." Dla mnie wyrażenie hodowle zorientowane na sport oraz pasterstwo, sugeruje, że psy są w odpowiedni sposób dobierane i szczeniaki mają odpowiedni socjal. To że niektóre szczeniaki nie widzą nic poza kojcem nie jest tajemnicą, ale nie znaczy to, że to jest i powinien być standard. I tym, którzy coś więcej z nimi robią nie należą się ordery, bo to jest całkowicie NORMALNE. Dla mnie to standard, że szczeniak z hodowli wynosi socjal i odpowiednie umiejętności. Szczególnie że dobry szczeniak nie musi się uczyć aportowania, bo umie to od początku. Co do lękliwości, nie będę się rozpisywać, osoba powyżej idealnie to ujęła. Co do tunelu tym bardziej, bo szkoda słów. :) Quote
Dink Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='wari']Witam wszystkich :) Razem z moją narzeczoną szukamy dla siebie psa bo na dziecko za wcześnie :D Chcemy psa przyjacielskiego, wylewnego w stosunku do ludzi, nastawionego na współpracę z człowiekiem, o dobrym nastawieniu do innych psów. Nie chcemy rasy uchodzącej za bardzo trudną do wychowania, u której często występują problemy z agresją wobec ludzi czy psów. Wielkość mała ewentualnie średnia, tak do 20 kilogramów i ani grama więcej :) Narzeczonej podobają się psy typu shih tzu i inne małe białe kudłate ale ja chciałbym coś innego- o tym dalej. Przede wszystkim chcemy psa który nie linieje albo gubi na prawdę małą ilość sierści. Jesteśmy parą prowadzącą bardzo aktywny styl życia choć pracę mamy typowo biurową więc pies musiałby zostawać sam na kilka godzin- tak 8 do 9, z początku mniej. Każde z nas sporo trenuje (biegamy), chodzimy na długie spacery w weekendy (10 km to minimum) więc żeby mieć czas dla psa szukamy rasy której nie byłoby straszne 45-60-90 minut biegu oczywiście w tempie dostosowanym do psiska i po odpowiednim przygotowaniu. W okresie wiosenno-letnim często urządzamy sobie długie wycieczki rowerowe i chcielibyśmy na nie zabierać psa czy to na jego własnych łapach czy w koszyku na rowerze. Dziennie psisko będzie miało tak do 3 godzin spaceru albo godzinę łażenia i godzinę biegu. Szukamy rasy, którą można bez problemu puścić ze smyczy. Miałem wcześniej beagla i na pewno nie tego typu psa szukamy. Z kolei narzeczona wychowywała się z husky i też to nie jest rasa która by do nas pasowała. Mieszkamy w bloku. Pozdrawiam i liczę na jakieś sugestie[/QUOTE] Może pudel średni albo irish soft coated wheaten terrier (terier pszeniczny), jeszcze przychodzi mi na myśl nova scotia duck tolling tertriever tylko, że scotie linieją. Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='PositiveThought']Jeśli agility nie leży w kręgu Twoich zainteresowań, to takie stwierdzenie jest z serii "nie wiem, więc się wypowiem". Tunel jest zazwyczaj ulubioną przeszkodą psa na torze, psy go uwielbiają, nakręca je, przyspiesza, psom niepewnym ustawia się tor złożony z hopeczek i tuneli po to, by nabrały pewności siebie na torze. Nie bez powodu biegiem czysto "for fun" jest właśnie tuneliada - raczej nie po to, by przerazić psa na śmierć... Dziwne jest to, że nikt w świecie szetlandów nie widzi lękliwych szelciaków, a osoby spoza tego magicznego światka postrzegają je takimi, jakie są w świecie rzeczywistym - napuszone kulki bojące się własnego cienia, prezentujące agresję lękową w stosunku do większych psów, przewrażliwione na punkcie dotykania, nagłych ruchów i głośnych dźwięków...[/QUOTE] Obecnie nie leży. Moja siostra jest trenerką agi i frisbee oraz kilku innych sportów i ma trochę odmienne spostrzeżenia. Nie zamierzam się jednak wdawać w jałową dyskusję. Uprzedzenia to ciekawa rzecz ale jako, że również nie leży w kręgu moich zainteresowań to sobie daruję wymianę cierpkich zdań. Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Tess']Evel, nie Ty pisałaś, że nie linieją, było to wyżej, chociaż też nie zgodzę się, że linieją raz w roku, ale ok, powiedzmy, że zależy to od egzemplarza. Za to napisałaś to "Teraz w Polsce jest sporo hodowli w tym kilka zorientowanych na sporty psie oraz pasterstwo. Tam specyficznie przygotowuje się szczeniaki - łącznie z oswojeniem z torem agi czy klikerem." Dla mnie wyrażenie hodowle zorientowane na sport oraz pasterstwo, sugeruje, że psy są w odpowiedni sposób dobierane i szczeniaki mają odpowiedni socjal. To że niektóre szczeniaki nie widzą nic poza kojcem nie jest tajemnicą, ale nie znaczy to, że to jest i powinien być standard. I tym, którzy coś więcej z nimi robią nie należą się ordery, bo to jest całkowicie NORMALNE. Dla mnie to standard, że szczeniak z hodowli wynosi socjal i odpowiednie umiejętności. Szczególnie że dobry szczeniak nie musi się uczyć aportowania, bo umie to od początku. Co do lękliwości, nie będę się rozpisywać, osoba powyżej idealnie to ujęła. Co do tunelu tym bardziej, bo szkoda słów. :)[/QUOTE] Tak, te hodowle to jest obecnie wielki eksperyment ;) Może za jakieś dziesięć lat coś z tego będzie. Normalne to może kiedyś będzie, większość hodowców nic nie robi ze szczeniakami dlatego takim ryzykiem jest kupowanie podrostka. Gdyby było tak różowo z tym aportem to wszystkie psy przynosiły właścicielom piłeczki a nie uciekały z nią w siną dal. Quote
wari Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='Dink']Może pudel średni albo irish soft coated wheaten terrier (terier pszeniczny), jeszcze przychodzi mi na myśl nova scotia duck tolling tertriever tylko, że scotie linieją.[/QUOTE] Pudel zdecydowanie nie :) jak już to ten największy a on jest póki co za duży dla nas :( Dziękuję za tego teriera, poczytam sobie o nim :) Nova scota duck tolling retreiver choć ładny niestety odpada- jestesmy wyjątkowo na "nie" gdy chodzi o mocno liniejące rasy bo zarówno mój beagle jak i husky mojej narzeczonej gubiły tony siersci i skutecznie nas tym zniechęciły do tego typu ras Quote
badmasi Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 [quote name='PositiveThought']O, właśnie to. Naprawdę fakt, że ktoś robi cokolwiek z psem, który jest OWCZARKIEM i potrzebuje specjalnej relacji z przewodnikiem, nie jest niczym niezwykłym. Dopiero jak ktoś zaczyna robić coś dobrze i odnosić sukcesy, a pies się czymś wyróżnia - ok, zachwycajmy się.[/QUOTE] Widzę, że koleżanka żyje w Nibylandzie ;) Quote
katasza1 Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 Moze sobie wlasnie strzelam w kolano, ale, mozliwe ze cos sie uda wykombinowac( w sensie szczeniora) na wiosne. Bylam gotowa na pewna sume, a znajoma mi mowi ze ona za swojego Boston terriera zaplacila 4,5 tys. Jesli tyle psiaki kosztuja to bede musiala przesunac plany na jesien. Nie chce pytam juz teraz hodowcy, wiec moze ktos ma bostona i moglby mi na ucho ( PW) powiedziec po ile sa psy tej konkretnej rasy? Quote
Tess Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 To, że w Polsce nie ma hodowli nastawionych na sport, nie znaczy, że nigdzie ich nie ma. Więc po co piszesz, że jest ich kilka, skoro to nieprawda? Dla mnie, jako osoby, która z psami uprawia sporty i szuka szczeniaków do sportu, nie jest dziwne, że mają socjal i są odpowiednio rozmnażane. To, że większość hodowców tego nie robi, świadczy tylko i wyłącznie o nich. I tak, będę się upierać, że dobry owczarek ma aport i tyle. Nie tylko owczarek, wiele innych ras też, ale w owczarkach siedzę najbardziej, więc nie będę uogólniać. To że nie przynosi piłki właścicielowi, nie świadczy o tym, że nie ma dobrego aportu. Poza tym dobry szczeniak to bardzo subiektywne pojęcie i dla mnie przerażająca większość szelciaków (nie uogólniajmy) w Polsce jest słaba, a co najwyżej przeciętna. I wybierając szczeniaka do pracy, aport jest jedną z najważniejszych rzeczy na liście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.