a_niusia Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 seter to pies, z ktorym trzeba chodzic na bardzo dlugie spacery. szczegolnie jesli nie zamierza sie z nim robic niczego z treningu polnego. to jest pies wiatru i otwartej przestrzeni. 4 godziny w ogrodzie i pol godziny na rowerze to jest dla setera NIESZCZESCIE, a seter-frustrat to jest z kolei ogromne nieszczescie dla wlascicieli. Quote
klaki91 Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='Akamuru']Codziennie mógłby mieć około trzech, czterech godzin ruchu w ogrodzie. Jednak nie byłoby to zwykłe, bezsensowne ganianie po trawce, ale praca fizyczna i psychiczna z koleżanką. Plus krótka półgodzinna przejażdżka rowerowa po okolicy - aby przed nocą psa trochę wymęczyć. ;) O tollerze zupełnie zapomniałam im wspomnieć, z pewnością przekażę, poczytamy sobie o nich.[/QUOTE] A tego ruchu w ogrodzie nie można przenieść na ruch w terenie? Czy ten "ruch" ma polegać na tym, że ktoś wyjdzie raz na jakiś czas i psu chwilę piłkę porzuca? Po co 4 godziny spędzać z psem w ogrodzie, lepiej pójść z nim wtedy na spacer i tam sobie pracować z nim fizycznie i psychicznie. Seter sobie raz dwa znajdzie rozrywkę, pewnie w postaci ptactwa sąsiadów ;) Quote
a_niusia Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='klaki91']A tego ruchu w ogrodzie nie można przenieść na ruch w terenie? Czy ten "ruch" ma polegać na tym, że ktoś wyjdzie raz na jakiś czas i psu chwilę piłkę porzuca? Seter sobie raz dwa znajdzie rozrywkę, pewnie w postaci ptactwa sąsiadów ;)[/QUOTE] raczej najpierw co nieco przekopie i zniszczy... Quote
klaki91 Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='a_niusia']raczej najpierw co nieco przekopie i zniszczy...[/QUOTE] Myślę że straty w ogródku są niczym w porównaniu do wściekłego sąsiada żądającego odszkodowania. Akamuru- w mojej rodzinie wzięli irlandzkiego z podobym nastawieniem jak Twoi znajomi ;) pies w efekcie skończył na wsi na łańcuchu bo się okazało że się jednak nie przyzwyczai do innego trybu życia. Po co wybierać aktywną rasę jeśli nie jest się osobą która prowadzi styl życia który pasowałby przeciętnemu przedstawicielowi takiej rasy? Quote
Akamuru Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 Tak sobie do tej pory zaplanowali, ponieważ nie wiedzą, jak teren gdzie będą mieszkać zostanie zagospodarowany. Jak na razie są tam piękne pola, mały lasek, więc tereny idealne, ale nie wiadomo czy niedługo wszystko to nie zostanie zrównane z ziemią i zastąpione domami. ;) Oni nie chcą unieszczęśliwić psa i brać rasę na siłę, bo przypadła im do gustu charakterem i wyglądem. Szczerze mówiąc wątpię w to, że przeciętny właściciel setera chodzi z nim na długie spacery i pół dnia spędza na treningu polnym. Większość seterów jakie do tej pory poznałam (rasowe, w świetnych domach) nie chodzą dzień w dzień na czterogodzinny spacer, jak i nie ćwiczą treningu polowego. I w najmniejszym stopniu nie są sfrustrowane - wręcz przeciwnie. O spacerach nie wspominałam, bo nie jest to kwestią stałą. Wiadomo, że jeśli leje i pioruny walą to nie wyjdę na długi spacer z psem... Quote
klaki91 Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='Akamuru']Tak sobie do tej pory zaplanowali, ponieważ nie wiedzą, jak teren gdzie będą mieszkać zostanie zagospodarowany. Jak na razie są tam piękne pola, mały lasek, więc tereny idealne, ale nie wiadomo czy niedługo wszystko to nie zostanie zrównane z ziemią i zastąpione domami. ;) Oni nie chcą unieszczęśliwić psa i brać rasę na siłę, bo przypadła im do gustu charakterem i wyglądem. Szczerze mówiąc wątpię w to, że przeciętny właściciel setera chodzi z nim na długie spacery i pół dnia spędza na treningu polnym. Większość seterów jakie do tej pory poznałam (rasowe, w świetnych domach) nie chodzą dzień w dzień na czterogodzinny spacer, jak i nie ćwiczą treningu polowego. I w najmniejszym stopniu nie są sfrustrowane - wręcz przeciwnie. O spacerach nie wspominałam, bo nie jest to kwestią stałą. Wiadomo, że[B] jeśli leje i pioruny walą to nie wyjdę na długi spacer z psem...[/B][/QUOTE] [B]Czemu nie? :) ja z moją wychodzę a seterem nie jest [/B]:evil_lol: Setery to aktywna rasa, nie ma sensu się na takiego decydowac bo się wygląd podoba a reszta " się jakoś dogra". Mniej aktywny jest polecony przeze mnie springer spaniel angielski, jest to też pies który pracuje w zupełnie inny sposób i myślę, że byłby o wiele lepszym wyborem niż seter. Jest w kraju kilka wartych zainteresowania hodowli ;) Quote
a_niusia Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='Akamuru']Tak sobie do tej pory zaplanowali, ponieważ nie wiedzą, jak teren gdzie będą mieszkać zostanie zagospodarowany. Jak na razie są tam piękne pola, mały lasek, więc tereny idealne, ale nie wiadomo czy niedługo wszystko to nie zostanie zrównane z ziemią i zastąpione domami. ;) Oni nie chcą unieszczęśliwić psa i brać rasę na siłę, bo przypadła im do gustu charakterem i wyglądem. Szczerze mówiąc wątpię w to, że przeciętny właściciel setera chodzi z nim na długie spacery i pół dnia spędza na treningu polnym. Większość seterów jakie do tej pory poznałam (rasowe, w świetnych domach) nie chodzą dzień w dzień na czterogodzinny spacer, jak i nie ćwiczą treningu polowego. I w najmniejszym stopniu nie są sfrustrowane - wręcz przeciwnie. O spacerach nie wspominałam, bo nie jest to kwestią stałą. Wiadomo, że jeśli leje i pioruny walą to nie wyjdę na długi spacer z psem...[/QUOTE] ja znam mnostwo seterow i wiekszosc z nich ma codzienny spacer. sama mam w domu 3 egzemplarze i powiem ci jedno: twoi znajomi powinni pomyslec o innej rasie. moim kundlom tez zadna pogoda nie przeszkadza. a ja mam dobra kurtke przeciwdeszczowa i kalosze. Quote
aussie&husky Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [B]Akamuru[/B], teraz przyszła mi do głowy jeszcze jedna propozycja-cocker spaniel.W zasadzie spełniałby wszystkie wymagania,tylko trzeba by bardzo starannie wybrać hodowlę,bo w niektórych liniach zdarzają się skłonności do agresji. Quote
aussie&husky Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 A po co im pies z kopiowanym ogonem?! To okrutne i bezmyślne,tym bardziej,że w tym przypadku nie ma to żadnego praktycznego uzasadnienia,jest zwykłą fanaberią. Quote
klaki91 Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='aussie&husky'][B]Akamuru[/B], teraz przyszła mi do głowy jeszcze jedna propozycja-cocker spaniel.W zasadzie spełniałby wszystkie wymagania,tylko trzeba by bardzo starannie wybrać hodowlę,bo w niektórych liniach zdarzają się skłonności do agresji.[/QUOTE] Cocker spaniel wymaga fachowej pielęgnacji, mało ktory groomer temu podoła, a podobno ci ludzie chcą uczestniczyc w wystawach (o ile dobrze zrozumiałam?). Lepszy były springer spaniel angielski/walijski- mniejsze wymagania co do szaty, a niektórzy właściciele nawet twierdzą, że mniejsze wymagania ruchowe niż cocker spaniel angielski Quote
gato Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 (edited) Mój pies ma matkę z certyfikatami, polującą i ojca pod tym względem nietestowanego. Oboje odnoszą sukcesy na wystawach, więc naprawdę wybór terriera nie koniecznie ogranicza się do wyboru tylko albo show albo tylko myśliwy ;) . Niemniej mi oba te kryteria poniekąd zwisały, bo psa brałam do agility. Bieganie za piłką to nie to samo co polowanie, chociaż podobne. Inaczej psy bez aportu nie mogłyby (nie chciałyby) gonić zwierzyny, a tak nie jest. Więc rzucanie piłeczki owszem jest fajną rozrywką, ale nie jest sposobem na zapobieganie "urywaniu" się za zwierzyną, czy realizacją tego popędu. PRT są podczas polowania psami samodzielnymi - wpuszczone do nory mają bezdotykowo wypłoszyć z niej lisa i w razie potrzeby postawić się, żeby nie poszedł gdzie nie trzeba. Większą zwierzynę osaczają i mają prawo kąsać. Te psy są cięte na inne zwierzęta i takie powinny być. Mało tego - rzadko kiedy odpuszczają i się wycofują, więc będą żarły do upadłego jeśli dopadną do zwierzęcia, które będzie chciało się im postawić. Jeśli znajdą lisią norę - to tak, jest możliwe, że chwila nieuwagi właściciela spowoduje, że pies puści się, wryje i najchętniej zrobi porządek, jeśli nora ma lokatora. Jeśli pies ma duży popęd łupu to nakręcić go na piłkę, żaden problem. Jeśli go nie ma no to choćby skały srały nakręcony nie będzie - to jest cecha indywidualna dla danego egzemplarza, a nie zależna od rasy ;) . Mój miał naturalny aport od urodzenia, ale nie każdy szczeniak musi go mieć. Jeśli chcesz takiego psa to poszukaj rodziców, którzy mają zacięcie do aportowania - zwiększysz prawdopodobieństwo wystąpienia tej cechy u szczeniaka. Ale nie ma się co okłamywać, że każdy PRT będzie rozbujany na aporcik, bo większość tych psów nie jest hodowana w takich celach i posiadanie popędu łupu nie jest obowiązkowym kryterium. I na koniec - nie mój pies nie ma problemów z innymi psami. Ale póki co to gówniarz, porozmawiamy za 2 lata kiedy mu mózgownica dorośnie ;) . Generalnie jednak ja wychodzę z założenia, że mój pies nie musi lubić innych psów, ma je tolerować i tak też go wychowuję, więc nawet jeśli miałby jakieś aspiracje na zostanie pierwszym chuliganem osiedla to będę wybijać mu je z głowy. A i jeszcze, co do tych jak to [B]umberto_eco[/B] nazwała 'nieprzemyślanych kryć' - proponuję uważać, jak każda rasa parsony mają swoje przypadłości genetyczne, a byle jakie krycia wcale nie zwiększają szansy na uzyskanie zdrowych szczeniąt. Inna innszość, że każde krycie powinno być przemyślane na tyle, żeby hodowca otrzymał to czego chce, a nie byle-co. Bo byle jaki parson to, w moim odczuciu, raczej bardzo uciążliwy mały pierdek, a nie pies jakiego szukasz. Edited September 23, 2013 by gato Quote
dog193 Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='gato'] Bieganie za piłką to nie to samo co polowanie, chociaż podobne. Inaczej psy bez aportu nie mogłyby (nie chciałyby) gonić zwierzyny, a tak nie jest. Więc rzucanie piłeczki owszem jest fajną rozrywką, ale nie jest sposobem na zapobieganie "urywaniu" się za zwierzyną, czy realizacją tego popędu.[/QUOTE] Nie zgodzę się. Dlaczego pies bez aportu miałby nie gonić zwierzyny? Nie wiem, czemu to ze sobą mieszasz. Jak pies ma naturalny aport - ok, fajnie. Ale jeśli nie ma, to da się go tego aportu nauczyć. Popędów się psa nie nauczy. Aport to przede wszystkim zaufanie do właściciela, nic innego. I tak, dla mojego psa piłka to jest substytut polowania. Przynajmniej ja tak to widze i chyba wkręciłam mu moją wizję, bo za zwierzyną nie uciekł mi ani razu, a miał kilka okazji. [quote] Ale nie ma się co okłamywać, że każdy PRT będzie rozbujany na aporcik, bo większość tych psów nie jest hodowana w takich celach i posiadanie popędu łupu nie jest obowiązkowym kryterium. [/quote] Terier nie musi mieć popędu łupu? :crazyeye: O rany, to brzmi jak katastrofa. Znowu - nie wiem czemu mieszasz aport z samym popędem, bo to dwa różne tematy, mimo że się łączą. Gonić coś, co ucieka powinno być naturalne dla każdego psa, a co dopiero teriera! Oczywiście, że popęd łupu jest zależny od rasy - tak, od konkretnego osobnika też, ale rasa nakreśla nam mniej więcej, czego możemy się spodziewać. Quote
umberto_eco Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='gato'] A i jeszcze, co do tych jak to umberto_eco nazwała 'nieprzemyślanych kryć' - proponuję uważać, jak każda rasa parsony mają swoje przypadłości genetyczne, a byle jakie krycia wcale nie zwiększają szansy na uzyskanie zdrowych szczeniąt. Inna innszość, że każde krycie powinno być przemyślane na tyle, żeby hodowca otrzymał to czego chce, a nie byle-co. Bo byle jaki parson to, w moim odczuciu, raczej bardzo uciążliwy mały pierdek, a nie pies jakiego szukasz. Bardziej mi chodzi o sytuację, w ktorej hodowca kryje swoje suki swoim psem. Zdążyłam juuż wyczytać tu na forum, ze to niezbyt dobrze o nim świadczy. Ja bym nie miała z tym problemu, grunt żeby szczeniaki były fajne i miały korbę. Słuchajcie a co sądzicie o sznaucerze miniaturowym? Czym on się właściwie różni od terierów poza kwestią nieufności do obcych? Quote
dog193 Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 Inny próg pobudzenia, inna mentalność, inny sposób myślenia, bycia i życia ;) Ale to trzeba poznać oba te psy, żeby wyczuć różnicę. Terier nigdy nie miał być stróżem. Sznaucer nigdy nie miał być norowcem ani dzikarzem. Quote
umberto_eco Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='dog193']Inny próg pobudzenia, inna mentalność, inny sposób myślenia, bycia i życia ;) Ale to trzeba poznać oba te psy, żeby wyczuć różnicę. Terier nigdy nie miał być stróżem. Sznaucer nigdy nie miał być norowcem ani dzikarzem.[/QUOTE] a wiesz może czy sznaucera też mozna super nakręcić na piłkę? nie miał być norowcem i dzikarzem, więc teoretycznie łatwiej go opanować jeśli chodzi o instynkt? Quote
dog193 Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 Na pewno się da ;) Tylko dla sznaucera to raczej nie będzie praca, prawie sprawa życia i śmierci ;) Tak mi się wydaje, ale głowy nie dam. Terier to entuzjasta, sznaucer jest bardziej stonowany, co nie oznacza mniej żywiołowy. Po prostu tak jak pisałam wcześniej - inna mentalność. Z tym instynktem to kurczę, a_niusia wcześniej napisała już, że instynkt to nie jest to, że pies spierdziela za zającem i ma cię w dupie. To jest nieposłuszeństwo, a nie instynkt ;) A nieposłuszeństwo może się brać z wielu rzeczy, np jeśli ów instynkt nie ma ujścia, tzn nie są spełnione pewne potrzeby psa. Nie znam się na sznaucerach i nie wiem, jakie mają potrzeby. To już musisz się zapytać właścicieli, hodowców. Sznaucer może ci spierdzielić tak samo jak terier. Owczarek może ci spierdzielić tak samo jak terier. Sporo znam nieposłusznych owczarków :) A teoretycznie powinny się trzymac tyłka właściciela, no nie? Quote
gato Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='"dog193"']Nie zgodzę się. Dlaczego pies bez aportu miałby nie gonić zwierzyny? Nie wiem, czemu to ze sobą mieszasz. Jak pies ma naturalny aport - ok, fajnie. Ale jeśli nie ma, to da się go tego aportu nauczyć. Popędów się psa nie nauczy. Aport to przede wszystkim zaufanie do właściciela, nic innego. I tak, dla mojego psa piłka to jest substytut polowania. Przynajmniej ja tak to widze i chyba wkręciłam mu moją wizję, bo za zwierzyną nie uciekł mi ani razu, a miał kilka okazji. Nie, nic nie mieszam i napisałam, że psy które nie aportują gonią zwierzynę - przeczytaj jeszcze raz uważnie ;) . Znam wiele psów, które aportują i bawią się piłką i ich ciągoty do gonienia zwierzyny były wypleniane w inny sposób. Dla mnie popęd łupu, a popęd, który każe psu gonić zwierzynę to dwa inne popędy - poziom rozwinięcia jednego nie musi świadczyć o poziomie rozwinięcia drugiego. Moja starsza suka też nigdy nie uciekła za zwierzyną mimo że okazje na prawie każdym spacerze - owszem, kocha piłki i bieganie za nią i zajmowanie się mną jest dla niej większą atrakcją niż wyszukiwanie tropów, czy innych samodzielnych rozrywek, ale to znaczy to tylko tyle ile napisałam - woli piłkę, a nie że realizuje swój popęd pogoni za zwierzyną (natomiast łupu - tak). No i jeszcze co do aportu - jeśli pies ma słaby łup to, owszem, można go nauczyć aportować, ale nigdy nie będzie to takie nakręcenie i taka "jakość" aportowania, co u psa, który po prostu "to" ma (mówię o popędzie, a nie o naturalnym aporcie). [quote name='"dog193"']Terier nie musi mieć popędu łupu? :crazyeye: O rany, to brzmi jak katastrofa. Znowu - nie wiem czemu mieszasz aport z samym popędem, bo to dwa różne tematy, mimo że się łączą. Gonić coś, co ucieka powinno być naturalne dla każdego psa, a co dopiero teriera! Oczywiście, że popęd łupu jest zależny od rasy - tak, od konkretnego osobnika też, ale rasa nakreśla nam mniej więcej, czego możemy się spodziewać. Nie napisałam, że terrier nie musi go mieć. O jakim popędzie mówisz? Bo, tak, gonienie czegoś co się rusza powinno być instynktowną reakcją każdego psa, jako drapieżnika, natomiast to z czego to gonienie wynika to już inna rzecz. Pies nie musi mieć dobrze rozwiniętego łupu żeby gonić. Quote
a_niusia Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='dog193']Na pewno się da ;) Tylko dla sznaucera to raczej nie będzie praca, prawie sprawa życia i śmierci ;) Tak mi się wydaje, ale głowy nie dam. Terier to entuzjasta, sznaucer jest bardziej stonowany, co nie oznacza mniej żywiołowy. Po prostu tak jak pisałam wcześniej - inna mentalność. Z tym instynktem to kurczę, a_niusia wcześniej napisała już, że instynkt to nie jest to, że pies spierdziela za zającem i ma cię w dupie. To jest nieposłuszeństwo, a nie instynkt ;) A nieposłuszeństwo może się brać z wielu rzeczy, np jeśli ów instynkt nie ma ujścia, tzn nie są spełnione pewne potrzeby psa. Nie znam się na sznaucerach i nie wiem, jakie mają potrzeby. To już musisz się zapytać właścicieli, hodowców. Sznaucer może ci spierdzielić tak samo jak terier. Owczarek może ci spierdzielić tak samo jak terier. Sporo znam nieposłusznych owczarków :) A teoretycznie powinny się trzymac tyłka właściciela, no nie? pies spierdziela za zajacem, bo ten zajebiscie ucieka a nie dlatego, ze ma instynk lowiecki. poza tym ja nigdy w zyciu nie slyszalam nic bardziej debilnego niz okreslenie "instynkt lowiecki". ej serio: moja suka ostatnio na field trialsach zrrobila wszystko zajebiscie, moj chlopak juz wital sie z gaska, juz czul, ze jest w niebie a tu po strzale nie wytrzymala stojki i pogonila ptaka. oczywiscie wrocila na gwizd, ale pozamiatala. i to, ze to zrobila nie swiadczy, ze ma "instynkt lowiecki". tylko po prostu, ze PUSCILY JEJ NERWY. a jesli ktos widzial wyzla w stojce, ten wie jakie to sa dla psa emocje-nie ma go wtedy na ziemi:))) za to wszystko, co zrobila przed strzalem czyli: dobra praca, przekladanie pola, wspolpraca z przewodnikiem, dobre chody, dobry wiatr gorny, to, ze ani razu nie wyszla z reki, ze nie pogonila zajaca, ktorych bylo na polu mnostwo to jest wlascnie PASJA MYSLIWSKA oraz oczywiscie wyszkolenie. Quote
dog193 Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='gato']Nie, nic nie mieszam i napisałam, że psy które nie aportują gonią zwierzynę - przeczytaj jeszcze raz uważnie ;) . Znam wiele psów, które aportują i bawią się piłką i ich ciągoty do gonienia zwierzyny były wypleniane w inny sposób. Dla mnie popęd łupu, a popęd, który każe psu gonić zwierzynę to dwa inne popędy - poziom rozwinięcia jednego nie musi świadczyć o poziomie rozwinięcia drugiego. Moja starsza suka też nigdy nie uciekła za zwierzyną mimo że okazje na prawie każdym spacerze - owszem, kocha piłki i bieganie za nią i zajmowanie się mną jest dla niej większą atrakcją niż wyszukiwanie tropów, czy innych samodzielnych rozrywek, ale to znaczy to tylko tyle ile napisałam - woli piłkę, a nie że realizuje swój popęd pogoni za zwierzyną (natomiast łupu - tak). Mieszasz :) Aport to jest przyniesienie łupu właścicielowi. Pies nie musi aportować, żeby mieć rozwinięty popęd łupu. Aportowanie, czyli oddanie łupu właścicielowi nie jest dla większości psów naturalne, ale jeśli pies jest łupowy (a terier jest takim psem) to łatwo można go aportu nauczyć. Psy bez aportu gonią zwierzynę, bo mają rozwinięte popędy. Łatwo byłoby je w takim razie tego aportu nauczyć i przekierować na to, co nam odpowiada, np piłkę. Oczywiście za to trzeba się wziąć od początku, bo jak już terier coś sobie wkręci, to do końca nie da się tego odkręcić. Pisałam już - dla mojego psa głupia zabawa piłką to praca. Stymuluje go na tyle, że nie czuje potrzeby uciekania za zwierzyną i nie jest to przejaw jego nagłego przypływu miłości do mnie. No i jeszcze co do aportu - jeśli pies ma słaby łup to, owszem, można go nauczyć aportować, ale nigdy nie będzie to takie nakręcenie i taka "jakość" aportowania, co u psa, który po prostu "to" ma (mówię o popędzie, a nie o naturalnym aporcie). No zgadzam się. Dlatego teriery dobrze aportują, jeśli właściciel tego nie spartoli. Nie napisałam, że terrier nie musi go mieć. Owszem, napisałaś. Napisałaś, że to nie jest obowiązkowe kryterium. O jakim popędzie mówisz? Bo, tak, gonienie czegoś co się rusza powinno być instynktowną reakcją każdego psa, jako drapieżnika, natomiast to z czego to gonienie wynika to już inna rzecz. Pies nie musi mieć dobrze rozwiniętego łupu żeby gonić. Terier, szczególnie użytkowy ma dobrze rozwinięty łup. To są łupowe psy. Wystarczy tylko pielęgnować to, co jest dla niego naturalne. Quote
gato Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='"dog193"']Psy bez aportu gonią zwierzynę, bo mają rozwinięte popędy. Łatwo byłoby je w takim razie tego aportu nauczyć i przekierować na to, co nam odpowiada, np piłkę. Oczywiście za to trzeba się wziąć od początku, bo jak już terier coś sobie wkręci, to do końca nie da się tego odkręcić. Pisałam już - dla mojego psa głupia zabawa piłką to praca. Stymuluje go na tyle, że nie czuje potrzeby uciekania za zwierzyną i nie jest to przejaw jego nagłego przypływu miłości do mnie. Nie zgadzam się z tym co napisałaś odnośnie popędów, mam inne przekonania i myślę, że dalsza dyskusja o tym nie ma sensu, bo żadna z nas nie skłoni się do zdania drugiej. I nie piszę tego w kontekście terierów, tylko psów ogólnie. Nauczyć aportu to nie problem, mieć psa nakręconego na aport na tyle, żeby olewał wszystko inne to dwie różne rzeczy. Niezależnie od tego czy pies odczuwa nagłe przypływy miłości, czy też nie. [quote name='"dog193"']Owszem, napisałaś. Napisałaś, że to nie jest obowiązkowe kryterium. Napisałam, że nie jest to obowiązkowe kryterium w kontekście tego jakie psy hodują hodowcy. A nie czy jest to kryterium dla mnie, lub - co JA uważam na ten temat. Zresztą - nie zgadzamy się w poglądach dotyczących popędów więc pisząc o łupie mam na myśli coś innego niż Ty i stąd też może wynikać nieporozumienie. Quote
dog193 Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='gato']Nie zgadzam się z tym co napisałaś odnośnie popędów, mam inne przekonania i myślę, że dalsza dyskusja o tym nie ma sensu, bo żadna z nas nie skłoni się do zdania drugiej. I nie piszę tego w kontekście terierów, tylko psów ogólnie. Nauczyć aportu to nie problem, mieć psa nakręconego na aport na tyle, żeby olewał wszystko inne to dwie różne rzeczy. Niezależnie od tego czy pies odczuwa nagłe przypływy miłości, czy też nie. A ja piszę o terierach, bo od nich się zaczęło. Jeszcze raz - żeby pies nie spierdzielał za zwierzyną, musi być posłuszny. Żeby był posłuszny, musimy spełnić jego potrzeby. To bardzo proste. Mój pies jest względnie posłuszny nawet gdy nie mam piłki w ręce i z czegoś to musi wynikać. Niekoniecznie z przypływu miłości :diabloti: Jeszcze jedna sprawa - myśliwi potrafią odwołać swoje psy w środku akcji. Łatwo wyciągnąć wnioski, z czego to wynika. Napisałam, że nie jest to obowiązkowe kryterium w kontekście tego jakie psy hodują hodowcy. A nie czy jest to kryterium dla mnie, lub - co JA uważam na ten temat. Zresztą - nie zgadzamy się w poglądach dotyczących popędów więc pisząc o łupie mam na myśli coś innego niż Ty i stąd też może wynikać nieporozumienie. No właśnie, więc nie zgadzam się - hodowcy, szczególnie myśliwi, hodują swoje psy tak, żeby były łupowe. Nie spotkałam jeszcze teriera użytka bez łupu. Szczenię zapoznając się z zagrodą z dzikiem czy z norą nie ma pojęcia, co musi zrobić. Od tego jest myśliwy, żeby go tego nauczył. Bez łupowego psa to nie byłoby możliwe. Co masz więc na myśli pisząc o łupie? Quote
kaj Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 [quote name='klaki91']Myślę że straty w ogródku są niczym w porównaniu do wściekłego sąsiada żądającego odszkodowania. Akamuru- w mojej rodzinie wzięli irlandzkiego z podobym nastawieniem jak Twoi znajomi ;) pies w efekcie skończył na wsi na łańcuchu bo się okazało że się jednak nie przyzwyczai do innego trybu życia. Po co wybierać aktywną rasę jeśli nie jest się osobą która prowadzi styl życia który pasowałby przeciętnemu przedstawicielowi takiej rasy?[/QUOTE] klaki91, czy ten seter nadal jest na wsi na łańcuchu? Ja zajmuje się znajdywaniem odpowiednich domów dla seterów, jeśli chcielibyście go oddać, będę miała dla niego dom. Quote
gooobbii Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 Witam wszystkich! Zadecydowaliśmy z Tż, że nastał czas powiększyć naszą małą rodzinkę :) Obywoje wychowywaliśmy się w domach z psami. Mamy małą córeczkę (17msc.), która też chcemy zarazić miłością do psów :) Wiemy, że obowiązki będą należały do nas i nie chcemy psa dla dziecka, tylko nowego domownika. Docelowo szukamy rasy niezbyt aktywnej jak np. jack russel, czy labrador. Psiakowi możemy zaoferowac ok. 3 spacery ( 2 krótsze, jeden dłuższy na niedalekiej polanie) + ogrod. Jeżeli chodzi o siersc to nie ma to dla nas znaczenia. Rasy które odpadaja z góry to: jrt, labrador, york, chihuahua, shi-tzu. Prosze o pomoc :) Quote
kropi124 Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 Przyjazny cocker spaniel lub jego wielkości king Charles spaniel mopsik- mały kochany piesek lub większy i masywniejszy bulldog angielski chyba ze coś większego np. Setera Irlandzkiego Quote
klaki91 Posted September 26, 2013 Posted September 26, 2013 [quote name='gooobbii']Witam wszystkich! Zadecydowaliśmy z Tż, że nastał czas powiększyć naszą małą rodzinkę :) Obywoje wychowywaliśmy się w domach z psami. Mamy małą córeczkę (17msc.), która też chcemy zarazić miłością do psów :) Wiemy, że obowiązki będą należały do nas i nie chcemy psa dla dziecka, tylko nowego domownika. Docelowo szukamy rasy niezbyt aktywnej jak np. jack russel, czy labrador. Psiakowi możemy zaoferowac ok. 3 spacery ( 2 krótsze, jeden dłuższy na niedalekiej polanie) + ogrod. Jeżeli chodzi o siersc to nie ma to dla nas znaczenia. Rasy które odpadaja z góry to: jrt, labrador, york, chihuahua, shi-tzu. Prosze o pomoc :)[/QUOTE] co sądzicie o cavalier king charles spanielu? :) [quote name='kropi124']Przyjazny cocker spaniel lub jego wielkości king Charles spaniel mopsik- mały kochany piesek lub większy i masywniejszy bulldog angielski chyba ze coś większego np. Setera Irlandzkiego[/QUOTE] Seter odpada. Cocker spaniel to też pies mocno aktywny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.