Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak jak wcześniej napisałam, to wszystko zależy od indywidualnego przypadku. znam labradorkę, której wystarczy spacerek dwa razy 15 minut na fizjologię plus jeden "dłuższy" 0,5godziny biegania za piłeczką i jej starczy, a znam labradora, który wychodzi dziennie przynajmniej na 3 godziny i to spaceru intensywnego, bo inaczej sam znajduje sobie w domu zajęcie i dziwnym trafem to zajęcie zawsze wiąże się z czymś, co zwraca uwagę właściciela na psa.

Posted

domi.skw napisał(a):
Witam ;-) jestem nowym użytkownikiem tego fora, myślę że moje pytanie na dobra grupę teraz skieruje ;-) od jakiegoś roku myślę o zakupie psiaka. U mnie wygląda to tak posiadam ok 60 m mieszkanie,mieszkam z narzeczonym i 3 ma kociambrami , miałabym czas na wychodzenie z psem rano ,popoludniu i wieczorem. Mieszkam w krainie tysiąca jezior. Często jeżdżę rowerem dla zdrowia do moich koni gdzie często jeździmy w tereny konne. Nie mam bladego pojęcia jaki psiur pasowalby do takiego trybu życia a zarazem na ile ka będę pasować do niego ;-) chciałabym aby ta rasa była mocno przywiazujaca się do człowieka ale także aby w przyszłości nie przekasila na deser moich podopiecznych tych małych jak i zarazem tych dużych. W weekendy miałabym czas na dodatkowe szkolenia dla psiaka jako formę wspólnej zabawy,dogadania się. Wspomnę iż często jeżdżę samochodem do domu rodzinnego gdzie mam brata 11 letniego i przemierzajac pół polski chętnie bym chciała zabierać go że sobą. Proponowano mi owczarka niemieckiego bądź szwajcarskiego,szczerze mówiąc bardzo duże wrażenie wywierają na mnie te rasy aczkolwiek chciałabym dopyrac prawdziwych znawców jak i właścicieli tych ras jak to naprawdę jest ;-) z góry dziekuje za pomoc !


Może Bearded Collie ? Jeśli nie masz czasu na pielęgnowanie futerka można go ostrzyc , a tak to są to psi optymiści , wesołe , zabawne, kochają się bawić , uwielbiają ludzi , no i ogólnie psy bardzo pogodne, szybko sie uczą.
Jak coś to pisz na pv bo mam Beardeda :lol:

Posted

Rinuś napisał(a):
Może dla charta to nie jest zajebioza bo to one zostały stworzone do zapieprzania, ale nie przesadzajmy, że wyzły to 5 godzin ruchu dziennie potrzebują, bo trochę demonizujesz. To , że Twoja suka ma ********ca bo obecnie nie biega to się nie dziwię skoro do tego czasu miała tego ruchu naprawdę sporo z racji Twojej pracy z nimi w terenie,wiadomo pies się przyzwyczaja i jak zaczyna mu tego brakować to nie wie na co swoją energię przerzucić.


moja suka nie ma *******ca i biega tyle, ile powinna, bo jest pozrastana. co wiecej napisalam wyzej: NIGDY NIE MIALA *******CA. czas nauczyc sie czytac, kiedy chcesz ze mna dyskutowac.

charty stworzone zostaly do zapierdzielania sprintem. wyzly do dlugodystansowego galopu. i juz tu raz bylo o charcie, ktory na rower to gora 5 km mimo ze zdrowy, szybki pies.

Posted

spokojnie moje Panie ;),myslę że większośc ras psów potrzebujacych ruchu a przyzwyczajonych do zycia domowego(czyt.blokowego)gdzie wychodzi się na spacer 3 x dz.po srednio ok 1h,w końcu przywyknie do takiego trybu zycia i nie bedzie sie domagac więcej,ale jeśli osoba będzie psa pwyprowadzac na bardzo długie spacery +dodatki "bodzcowe"to wtedy faktycznie nie ma sie co dziwić-pies będzie otrzebował wiele godzin żeby się "wylatac"

Posted

czyli ze co? im wiecej pies ma ruchu, tym wiecej potzebuje?:))) ciekawe, czy by podzialalo z bassetem:))))

nie sadze, ze kazdy, kto mieszka w bloku wyprowadza psa 3 razy dziennie na godzine. bez kitu...nie nam nikogo, kto tak robi.

Posted

a_niusia napisał(a):
mnie zastanawia jak hodowca moze mowic, ze dla wyzla 1 h to moze byc optimum ruchu...no kurde:))

ja z dwoma moimi doroslymi psami przeszlam okresy unieruchomenia w chacie i jeszcze mam nnadzieje, ze juz ostatni przede mna. i moja starsza suka dostawala po prostu pierd...no szajby. robila takie rzeczy, ze masakra. mlodsza mimo ze jej przypadek byl cezszy, a unieruchomienie dluzsze, dala rade duzo lepiej i to nie swiadczy o tym, ze ma mniejsza potrzebe ruchu. tylko ze jest skrajnie zrownowazonym przypadkiem psa. nie spokojnym, nie malo energicznym. po prostu zrownowazonym.


No chyba jednak dostają *******ca ,sama to napisałaś więc może Ty sobie rób notatki z tego co piszesz i gdzie piszesz.

Posted

gryf80 napisał(a):
spokojnie moje Panie ;),myslę że większośc ras psów potrzebujacych ruchu a przyzwyczajonych do zycia domowego(czyt.blokowego)gdzie wychodzi się na spacer 3 x dz.po srednio ok 1h,w końcu przywyknie do takiego trybu zycia i nie bedzie sie domagac więcej,ale jeśli osoba będzie psa pwyprowadzac na bardzo długie spacery +dodatki "bodzcowe"to wtedy faktycznie nie ma sie co dziwić-pies będzie otrzebował wiele godzin żeby się "wylatac"

z tego wynika, że przeciętny Kowalski spokojnie może sobie np. belga brać tylko musi od małego go uczyć, że pies nie ma dużo ruchu i belg będzie idealnym blokowym pieskiem wyprowadzanym na szybką fizjologię;)

Posted

Rinuś napisał(a):
Może dla charta to nie jest zajebioza bo to one zostały stworzone do zapieprzania, ale nie przesadzajmy, że wyzły to 5 godzin ruchu dziennie potrzebują, bo trochę demonizujesz. To , że Twoja suka ma ********ca bo obecnie nie biega to się nie dziwię skoro do tego czasu miała tego ruchu naprawdę sporo z racji Twojej pracy z nimi w terenie,wiadomo pies się przyzwyczaja i jak zaczyna mu tego brakować to nie wie na co swoją energię przerzucić.


a_niusia napisał(a):
mnie zastanawia jak hodowca moze mowic, ze dla wyzla 1 h to moze byc optimum ruchu...no kurde:))

ja z dwoma moimi doroslymi psami przeszlam okresy unieruchomenia w chacie i jeszcze mam nnadzieje, ze juz ostatni przede mna. i moja starsza suka dostawala po prostu pierd...no szajby. robila takie rzeczy, ze masakra. mlodsza mimo ze jej przypadek byl cezszy, a unieruchomienie dluzsze, dala rade duzo lepiej i to nie swiadczy o tym, ze ma mniejsza potrzebe ruchu. tylko ze jest skrajnie zrownowazonym przypadkiem psa. nie spokojnym, nie malo energicznym. po prostu zrownowazonym.



taaak...rinus...jak na podstawie mojego posta wywnioskowalas, ze ktoras moja moja suka obecnie nie biega i ma *******ca?:)))
chyba cos ci nie zatrybilo.


moja mlodsza suka jest 3 miesiace po tplo, daje czadu jak przed operacja, tak bawila sie na wakacjach http://imageshack.us/a/img600/3747/ejfc.jpg i jak napisalam w moim powyzszym poscie, ktory zacytowalam, dzieki swojemu bardzo zrownowazonemu charakterowi, unieruchomienie zniosla bardzo dobrze.

tak wiec:)) mysl, co piszesz.

Posted

niusia swego czasu mieszkajac w duzym mieście posiadając dwa duże -teoretycznie potzrebujace ruchu psy,wychodziłam z nimi "3 x dz :rano na poł godz,potem 1,5 h po południu,wieczorem pół godz.przez 2 lata(czyli okres pobytu w mieście)nie zauważyłam zwiększonej potrzreby ruchu u tych zwierząt,dlaczego?-zabierajac je okazjonalnie na "grzyby do lasu"po 2 h psy padały jak muchy,czyli miały dośc i nie chcialy więcej bo tak były przyzwyczajone-krotkie spacery(oczywiście nie znaczy to ze posiadajac np.charta w domu bedziemy wychodzic w sumie 2 h dziennie na dwór)

Posted

Beatrx napisał(a):
z tego wynika, że przeciętny Kowalski spokojnie może sobie np. belga brać tylko musi od małego go uczyć, że pies nie ma dużo ruchu i belg będzie idealnym blokowym pieskiem wyprowadzanym na szybką fizjologię;)


albo kaukaz:))
kazdy przywyknie hahahaha


serio to po prostu jak ktos nie lubi takiego trybu zycia, jakiego potrzebuje wyzel to niech sobie kupi cos innego, a nie liczy na to, ze "przywyknie", "inne psy jakos zyja" itd.
o to chodzi.

co ciekawe juz mnostwo razy byla ta dyskusja i zawsze ci, ktorzy maja wyzly, twierdza, ze duzo, duzo ruchu itd, a ci ktorzy ich nie maja twierdza, ze to pies jak kazdy inny.
ej jasne...sa wyzly smyczowe itd. ale to nie jest pies do takich warunkow.

Posted

gryf80 napisał(a):
niusia swego czasu mieszkajac w duzym mieście posiadając dwa duże -teoretycznie potzrebujace ruchu psy,wychodziłam z nimi "3 x dz :rano na poł godz,potem 1,5 h po południu,wieczorem pół godz.przez 2 lata(czyli okres pobytu w mieście)nie zauważyłam zwiększonej potrzreby ruchu u tych zwierząt,dlaczego?-zabierajac je okazjonalnie na "grzyby do lasu"po 2 h psy padały jak muchy,czyli miały dośc i nie chcialy więcej bo tak były przyzwyczajone-krotkie spacery(oczywiście nie znaczy to ze posiadajac np.charta w domu bedziemy wychodzic w sumie 2 h dziennie na dwór)


mialy dosc, bo nie mialy kondycji.

a wyzel bez kondycji to slaby widok i tragedia.

Posted

o to,to.nie miały kondycji i wiekszośc psów mieszakjacych u przeciętnych "kowalskich'tez ich nie ma.bo tak zostały wychowane bo zostaly "wdrożone"w domowo-pracujacy "kierat'przykre troche ale prawdziwe.co do kondyci nie wybieganego wyzła (widoku)popieram.mieszka taki weimar na"drugiej wiosce",nie zabierany na spacery,zyje tylko za ogrodzeniem,a na smyczy do sklepu z właścielem i z powrotem,idzie toto smutne ze spuszczonym łbem i tak się zastanawiam czy tak dobrze wychowane że idzie powoli czy po prostu "w depresji psiej"pograzone

Posted

dodam jeszcze, ze wyzel to nie NADPIES. bez problemu zniesie czasowe ograniczenie ruchu.
ale trzeba pamietac, ze aktywnosc wyzla to inna aktywnosc niz np boksera, o ktorych wszyscy mysla, ze to psy aktywne i tak, fakt. ale takiego psa bez problemu zmeczy sie np w godzine w parku. wyzla...nie.

Posted

a_niusia napisał(a):
taaak...rinus...jak na podstawie mojego posta wywnioskowalas, ze ktoras moja moja suka obecnie nie biega i ma *******ca?:)))
chyba cos ci nie zatrybilo.


moja mlodsza suka jest 3 miesiace po tplo, daje czadu jak przed operacja, tak bawila sie na wakacjach http://imageshack.us/a/img600/3747/ejfc.jpg i jak napisalam w moim powyzszym poscie, ktory zacytowalam, dzieki swojemu bardzo zrownowazonemu charakterowi, unieruchomienie zniosla bardzo dobrze.

tak wiec:)) mysl, co piszesz.

Chodziło, że miała *******ca, co to za różnica czy miała czy ma?? ważne, że użyłaś tego określenia, dżizas :roll: nAjpierw piszesz, że jednak suka miała *******ca jak była nieruchoma, a teraz się z tego wycofujesz. To Tobie coś nie trybi.
Albo czepiasz się słówek.

Posted

gryf80 napisał(a):
.bo tak zostały wychowane bo zostaly "wdrożone"w domowo-pracujacy "kierat'przykre troche ale prawdziwe

czyli każdy może sobie spokojnie belga brać, byle go tylko od małego nie szkolić, nie wychodzić z nim na długo, nie dawać zajęcia coby nie przyzwyczaił się do tego i nie oczekiwał tego później?

Posted

gdyby to było takie proste, że jak nie 'męczymy' psa na spacerach, to on przestaje tego potrzebować, to nie byłoby tych wszystkich sfrustrowanych psów z problemami, które rzucają się na wszystko :p
i wiecie, ja żadnego ze swoich psów nie przyzwyczajałam do tego, że trzeba się trochę poruszać, coś porobić. po prostu gdybym tego nie robiła, to w domu byłby sajgon, a najlepiej pokazała to Etna na samym początku, jak nie wiedziałam co się robi z psem. chodziła po ścianach, a wcześniej życie spędzała w garażu i 12h dziennie w mieszkaniu, więc raczej nie była 'nauczona' aktywności.

Posted

a_niusia napisał(a):
]serio to po prostu jak ktos nie lubi takiego trybu zycia, jakiego potrzebuje wyzel to niech sobie kupi cos innego, a nie liczy na to, ze "przywyknie", "inne psy jakos zyja" itd.
o to chodzi.

co ciekawe juz mnostwo razy byla ta dyskusja i zawsze ci, ktorzy maja wyzly, twierdza, ze duzo, duzo ruchu itd, a ci ktorzy ich nie maja twierdza, ze to pies jak kazdy inny.
ej jasne...sa wyzly smyczowe itd. ale to nie jest pies do takich warunkow.


Dodając coś jeszcze - "grzeczny pies, to zmęczony pies". I wyżła tak samo trzeba zmęczyć, zarówno fizycznie jak i psychicznie, żeby mieć szczęśliwego, spokojnego pupila w domu. Mnie po głowie krąży węgier, kiedyś kiedyś w przyszłości, ale zdaję sobie sprawę, że godzinką w parku to ja świata z nim nie zwojuję. Chociaż hodowcy, z którymi rozmawiałam/pisałam, nie byli skłonni do podania tego minimalnego czasu spaceru, orientacyjnie podawali 1,5-2 godziny. I mówiliśmy tam o spacerze w terenie.

Beatrx napisał(a):
czyli każdy może sobie spokojnie belga brać, byle go tylko od małego nie szkolić, nie wychodzić z nim na długo, nie dawać zajęcia coby nie przyzwyczaił się do tego i nie oczekiwał tego później?


A niech i to będzie prawda (chociaż szczerze wątpię) - tylko PO CO w takiej sytuacji brać belga..?

Posted

Instant napisał(a):

A niech i to będzie prawda (chociaż szczerze wątpię) - tylko PO CO w takiej sytuacji brać belga..?


a po co ludzie biorą ONki, które potem spędzają życie ujadając pod bramą? moda, uroda itp itd

Posted

Mam samoyeda, który jest rasą pociągową i spokojnie wystarczy mu godzina ruchu dziennie. Tak, jest już starszym psem - ale wcześniej też wystarczyło jeśli nie miałam możliwości danego dnia wyjść z nim na dłużej. Oczywiście, jeśli tylko miałam czas szłam gdzieś dalej, biegał przy rowerze w dalszych trasach - i spokojnie mu to wystarczyło.
Dlatego dla każdego psa potrzebne jest co innego, bo jeśli byłoby tak jak mówicie wyżły mieliby tylko rolnicy z ogromnym ogrodem i pies latałby całe dnie po polach i ogrodzie. A jak wiemy - tak nie jest.

Posted

motyleqq napisał(a):
a po co ludzie biorą ONki, które potem spędzają życie ujadając pod bramą? moda, uroda itp itd


Chodziło mi o logiczny, rozsądny powód. Po co - mając świadomość charakteru, predyspozycji i wymagań rasy - brać psa, który zupełnie do nas nie pasuje?

FredziaFredzia napisał(a):
Mam samoyeda, który jest rasą pociągową i spokojnie wystarczy mu godzina ruchu dziennie. Tak, jest już starszym psem - ale wcześniej też wystarczyło jeśli nie miałam możliwości danego dnia wyjść z nim na dłużej. Oczywiście, jeśli tylko miałam czas szłam gdzieś dalej, biegał przy rowerze w dalszych trasach - i spokojnie mu to wystarczyło.
Dlatego dla każdego psa potrzebne jest co innego, bo jeśli byłoby tak jak mówicie wyżły mieliby tylko rolnicy z ogromnym ogrodem i pies latałby całe dnie po polach i ogrodzie. A jak wiemy - tak nie jest.


Z jednej skrajności w drugą... To, że psu prawdopodobnie nie wystarczy godzina spaceru dziennie, nie oznacza, że musi (chociaż pewnie by mógł) biegać cały dzień.

Posted

gryf80 napisał(a):
to tak jakby powiedziec że osoby mieszkajace w mieście nie powinny mieć psów.....


nie wiem, skąd taki wniosek.

Instant napisał(a):
Chodziło mi o logiczny, rozsądny powód. Po co - mając świadomość charakteru, predyspozycji i wymagań rasy - brać psa, który zupełnie do nas nie pasuje?


no nie wiem, w ogóle się tak robi? :evil_lol: to może jeśli tak, np taka osoba myśli, że coś zmieni w swoim życiu, że jednak będzie jej się chciało łazić po polach kilka godzin dziennie. mi by się nie chciało, gdyby nie psy ;)

Posted

gryf80 napisał(a):
to tak jakby powiedziec że osoby mieszkajace w mieście nie powinny mieć psów.....

nie, to tak jakby powiedzieć, że należy brać psa, do którego pasuje nasz styl życia a nie takiego, który jest aktualnie modny czy ładny i na siłę próbować go dostosowywać do nas. gdyby było tak jak pisałeś wcześniej, że pies się dostosowuje to z jakiej racji tyle psów modnych ras wylądowało w schronisku jak się okazało, ze np. husky to nie tylko misiek ze ślicznym, niebieskimi ślepkami a beagle, mimo że mały, to wcale nie znaczy, że nie musi mieć dużo ruchu?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...