Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Karoola']ew. jakies spaniele :)[/QUOTE]

Ale one kłaczą dość intensywnie i to cały rok właściwie :) Czesaniem, trymowaniem można to trochę ograniczyć. Choć ogólnie jestem dużą fanką spanieli, no ale autorka posta chciała, by nie kłaczył nadmiernie...

[quote name='Zaff']Cześć.
Razem z chłopakiem postanowiliśmy kupić psa. Oboje już mieliśmy z tymi zwierzakami do czynienia, on miał kundelki, a ja psa w typie owczarka szkockiego (nie wiem, czy był z pseudohodowli czy nie, ponieważ to moja rodzina go przyprowadziła i mimo że był cudowny, to ja istnienia pseudohodowli nie popieram i zarobić "hodowcom" nie dam).
Mieszkamy w Poznaniu, obecnie wynajmujemy mieszkanie, ale jesteśmy w trakcie załatwiania formalności związanych z kupnem własnego kąta, także psiak by żył z nami na 40m^2 i miałby zaraz obok bloku wielki park.
Ja jestem studentką zootechniki, chłopak pracuje i oboje jesteśmy raczej aktywni.
Planuję sama szkolić psa metodami pozytywnymi (z poprzednim zwierzakiem i z psami znajomych naprawdę dobrze sobie radziłam) oraz zająć się którymś psim sportem (agility lub frisbee, zależnie od predyspozycji psa i w między czasie taniec z psem).
Psiak na pewno by zostawałam kilka godzin sam w domu (ciężko powiedzieć ile, to zależy od zajęć na uczelni, ale na pewno nie dłużej niż 6 godzin).
Rozważam owczarka szetlandzkiego i golden retrievera. Nie przepadam za krótko- i szorstkowłosymi psami.
Trochę się obawiam, że sheltie zostawiony sam by szczekaniem bardzo przeszkadzał sąsiadom, a z kolei golden nie wiem, czy nie jest ciut zbyt duży do małego mieszkania i taki "ciężki" do sportów. Chętnie poznam opinie właścicieli tych ras w zastanawiających mnie kwestiach.
Czy te rasy nadawałyby się dla nas? Może macie inne propozycje?
Z góry bardzo dziękuję za rady :).[/QUOTE]

Golden poradzi sobie na 40 metrach, tylko oczywiście trzeba go wyprowadzać i dać się wybiegać. W domu pies jednak nie jest aż tak aktywny, szczególnie dorosły. Raczej śpi, biega na spacerach. Nauczony zostawania spokojnie może być sam dość długo, ale to myślę jest podobnie z każdym psem.
Ale szczerze mówiąc dla mnie to średnia rasa do frisbee czy tańca z psem, nie są to psy aż tak szybkie i zwinne jak aussie czy border, no i są spore i właśnie "ciężkie".
Może zamiast goldena zastanów się nad cocker spanielem angielskim, widziałam że biorą udział w psich sportach, są mniejsze niż golden, ruchowo mają podobne potrzeby, też są wesołe i raczej łagodne, dość ładnie i szybko się uczą, lubią spędzać czas z właścicielem, tak jak goldeny to aportery z sympatią do wody. Mają ładną szatę, trochę pielęgnacji jej trzeba (trymowanie!), ale tak już zwykle jest z długowłosymi psami. To ta sama grupa co goldeny. Problemem może być szczekanie, tzn mają skłonność do ostrzegania (co w mieszkaniu może oznaczać chwilę szczekania gdy ktoś przechodzi pod drzwiami), przyzwyczajony do zostawania nie powinien ujadać dokuczliwie cały dzień ;)

Posted

Za około pół roku przeprowadzam się na wieś, do domu z ogródkiem. Już postanowione - będzie drugi pies. Wybrany i wychowany przeze mnie. Jak myślicie, jakie rasy pasowałyby do moich wymagań?
* łatwy w prowadzeniu
Mam 15 lat, to będzie mój drugi pies w życiu, a pierwszy wychowany tylko i wyłącznie przeze mnie. Chciałabym żeby był łagodny, chętnie współpracujący z człowiekiem.
* dość aktywny
Jestem, że tak powiem, dzieckiem lasu ;) i chcę, żeby pies dotrzymywał mi kroku w kilkugodzinnych spacerach. Poza tym chciałabym żeby był kompanem do biegania, jeżdżenia na rowerze.
* najlepiej duży
* bystry
Chciałabym dużo pracować z psem (sztuczki itp.) oraz spróbować sił w obedience (rekreacyjnie)
Myślę, że dobry byłby drugi golden, ale może pasuje tu też inna rasa?

Posted

wyżeł weimarski??
Mam aktualnie w domu i jest świetny do biegania po lesie czy na rower. Psy te lubią biegać, łatwe w pielęgnacji. Co do szkolenia to też są bystre. Łatwo kodują komendy. Z wykonywaniem ich może być różnie. Bo wykonają komendę jak im się opłaca :)
Labrador?
W sumie troche trudniejszy od goldena ale bardzo podobne wymagani.
Albo może husky??
ruchliwy, pełen werwy, przyjcielski

Posted

[quote name='Goldies']Za około pół roku przeprowadzam się na wieś, do domu z ogródkiem. Już postanowione - będzie drugi pies. Wybrany i wychowany przeze mnie. Jak myślicie, jakie rasy pasowałyby do moich wymagań?
* łatwy w prowadzeniu
Mam 15 lat, to będzie mój drugi pies w życiu, a pierwszy wychowany tylko i wyłącznie przeze mnie. Chciałabym żeby był łagodny, chętnie współpracujący z człowiekiem.
* dość aktywny
Jestem, że tak powiem, dzieckiem lasu ;) i chcę, żeby pies dotrzymywał mi kroku w kilkugodzinnych spacerach. Poza tym chciałabym żeby był kompanem do biegania, jeżdżenia na rowerze.
* najlepiej duży
* bystry
Chciałabym dużo pracować z psem (sztuczki itp.) oraz spróbować sił w obedience (rekreacyjnie)
Myślę, że dobry byłby drugi golden, ale może pasuje tu też inna rasa?

Flat-coated retriever, owczarek szkocki, dalmatyńczyk, wyżeł węgierski czy weimarski :) Masz fajne wymagania, wiele ras pasuje.

A powiedz, myślisz już o studiach? To się wydaje odległe, ale dla psa te 4-5 lat to nie jest dużo, skoro żyje min 12 lat... Psy zostaną z rodzicami? To ważny temat, bo ja np. zrezygnowałam ze studiów w odległym mieście, bo miałam 3 psy (teraz 4). Dojeżdżam na studia codziennie do bliższego miasta, co jest uciążliwe. Mam w planach się przeprowadzić i co najmniej dwa psy biorę ze sobą. Warto się zastanowić, co dalej... Bo jeśli jednak psy zostawisz i wyjedziesz na studia, to raczej szukaj zwierzaka mniej wymagającego i takiego, z którym rodzina da sobie radę. Jak weźmiesz psiaka i będzie tylko Twój, wychuchany, nauczony, że coś robi i pracuje, to będzie mu ciężko (i rodzinie też) ;)

Posted

z dalmatyńczykiem on sobie nie poradzi. Ma dopiero 15 lat a dalmtyńczyk to bardzo wymagająca rasa.
Są trudne do ulożenia, uprte i szybko mogą stać się agresywne.

Posted (edited)

Oczywiście jak zawsze zapomniałam o najważniejszym!
Pies musi tolerować inne zwierzaki - drugiego psa i świnkę morską. No i młodszą siostrę ;)
Lablador, szczerze mówiąc, nie bardzo mi się podoba ;) Jeśli już retriever to golden lub flat.
Husky... szczerze mówiąc mimo wszystko boję się, że nie spełnię jego wymagań ruchowych. W końcu one najbardziej lubią pracować w zaprzęgu, a mnie raczej do tego nie ciągnie...
Natomiast wyżły bardzo mi się podobają. Z tego co opisujesz bardzo by mi pasowały. Jak z nimi z tolerancją dla innych zwierząt?

[quote name='zmierzchnica']
A powiedz, myślisz już o studiach? To się wydaje odległe, ale dla psa te 4-5 lat to nie jest dużo, skoro żyje min 12 lat... Psy zostaną z rodzicami? To ważny temat, bo ja np. zrezygnowałam ze studiów w odległym mieście, bo miałam 3 psy (teraz 4). Dojeżdżam na studia codziennie do bliższego miasta, co jest uciążliwe. Mam w planach się przeprowadzić i co najmniej dwa psy biorę ze sobą. Warto się zastanowić, co dalej... Bo jeśli jednak psy zostawisz i wyjedziesz na studia, to raczej szukaj zwierzaka mniej wymagającego i takiego, z którym rodzina da sobie radę. Jak weźmiesz psiaka i będzie tylko Twój, wychuchany, nauczony, że coś robi i pracuje, to będzie mu ciężko (i rodzinie też) ;)[/QUOTE]

Na tę chwilę mam plany studiować weterynarię w Poznaniu (o ile się oczywiście dostanę). Jeżeli będę studiować dalej, psa na pewno biorę ze sobą. I cóż, ciężko będzie na pewno, ale będę się starać najbardziej jak mogę nadal dostarczać psu odpowiednią ilość ruchu. Jeśli uda mi się dostać się do Poznania (godzina drogi od rodzinnego miasta) pies będzie mieszkał ze mną, a podczas szczególnie ciężkich okresów spędzi trochę czasu u rodziny. I myślę, że w tym przypadku mogę liczyć na siostrę, po której widać już teraz, że wyrośnie na miłośniczkę zwierząt i chętnie wychodzi na spacer, bawi się z naszą goldenką. Rodzice też wychowali się ze zwierzętami, w tym psami, i jestem pewna, że jakby co sobie poradzą. W końcu Sonie wychowali sami, a jest dobrze ułożonym psem.

Edited by Goldies
Posted

weimar bedzie chciał gonić koty czy ptaki na spacerze ale w domu nie ruszy. Żyje w harmonii z innymi zwierzakmi w domu.
Są brdzo cichymi zwierzętami i raczej nie szczeka na puknie do drzwi czy na spacerze.
Jeśli chodzi o spacery to na nich jest bardzo ruchliwy , biega, wącha i brdzo lubi za czymś aportowć czy wykonywć jakiś tor przeszków.
Jeśli chodzi o obce osoby to raczej nie zwrcają uwagi na spacerze w domu są strasznymi pieszczichami.

Posted

[quote name='puchu']Węgierskie są łagodniejsze i łatwiejsze w prowadzeniu. U weimarów różnie bywa[/QUOTE]

Troche się z tym nie zgodze. Napewno nie są łagodniesze.

Posted

Nie mówię, że to źle. Bardzo lubię weimary i biorą moje szczęście do tej rasy kiedyś taki u mnie zamieszka ;)
Ale trzeba wziąć pod uwagę, że to duży, silny pies, z mocnymi popędami i instynktem. Świetnie nakręcają się na zabawki i lubią pracować z człowiekiem. Szkolenie może nie jest najprostsze, ale jak już załapią o co chodzi, nie ma problemu z wykonywaniem komend.

Posted

Niedawno straciliśmy bokserkę, za parę tygodni pewnie zdecydujemy się na nowego towarzysza. Wszyscy w domu jesteśmy za tym, aby to też był bokser, 2 pytania:
czy samiec różni się od suni charakterem?

Jaką rasę mogę jeszcze zaproponować, uwzględniając te cechy:
wysoka inteligencja, łatwość tresury, przywiązanie do rodziny, łagodność dla dzieci, chęć do ciągłego wręcz tulenia i zabawy, łatwość przyzwyczajenia do innych zwierząt (kota :P)
Czy bokser/samiec jest tak samo przywioązany do członków rodziny i swojego terenu? czy ciągnie go w świat? ;)

Posted

z tego co mi wiadomo sunie są bardziej rodzine. Dlczego? Bo one mają instynkt macierzyński i chciały by mieć rodzinę pod opieką. Samiec i owszem lubi się błąkać z psimi kumplami ale też pozostnie przy rodzinnych zabawach. Ogólnie mówi się że psy są spokojniejsze.
Charakter będzie ten sam le pewne cechy będzie albo mniej albo brdziej widać.

Do waszych warunków pasował by pudel- inteligentne, przyjacielskie, wręcz uwielbiają dzieci i przytulanie.
Nie napisałeś gdzie mieszkacie ani jak będziecie spędzać czas. Bo tutaj wkleiła bym Alaskan malamut albo nowofundlanda.

Posted (edited)

Mieszkamy na wsi, mamy ogród i raczej bokser pozostaje numerem jeden. Właśnie na swoje z jednej strony rodzinne usposobienie i jednocześnie OBRONNE. Nie mamy żadnej klatki, pies jest oczywiście trzymany w domu, ale od wiosny do lata balkon jest otwarty więc jest ciągła migracja na zewnątrz i z powrotem, i fajnie jak dla obcych pies jest jednak trzymany na dystans :) Do zabaw w ogrodzie dochodzą spacery, więc oprócz ciagłego przyzwyczajenia do "rób ta co chceta" musimy go też nauczyć od czasu do czasu chodzić na smyczy.
Nasza Azunia pierwsze lata spędziła w mieście, więc smycz nigdy nie była dla niej problemem, nawet po przeprowadzce, lubiła wychodzić na smyczy. Dodatkowo miała taką fajną cechę, że nigdy nie brała się do ataku, nawet unikała szczekania. Jak ją na spacerze obszczekiwały psy sąsiadów róbiła głowę do góry i miała gdzieś ataki :P tęsknię za tym widokiem ;)

Edited by MDNA
Posted

Z tego co piszesz weimar byłby dla mnie bardzo dobry :D Wezmę go pod uwagę.
A co sądzicie o wilczarzu irlandzkim? Okropnie mi się te psy podobają i wiem, że kiedyś na pewno będę mieć jednego. Myślicie, że mogłabym go teraz kupić czy lepiej poczekać parę lat, podszkolić się w opiece nad psami itp.?

Posted

poczytaj jescze o weimarch- ja nie wiedziałam o nich za dużo do póki nie zjawił się taki pies u mnie.
To na prawde psy bardzo wesołe, nie lubia krzyku czy osób które są zdenerwowane szybko to wyczuwają i oddalają się.

Z tego co czytałam kiedyś o wilczarzch są to leniuchy, psy wręcz kanapowe :) W domu bardzo spokojne i uległe.
Chętnie się uczą nowych rzeczy, cierpliwe do innych zwierząt ale mają silny instynkt łowczy.
Troche jak wyżły z tą pogonią ale wyżła łatwiej opnowac.

Posted

Dziękuję Kropi124 za odpowiedzi. Alaskan i Nowofundland, bardzo mi się podobają, w przyszłości chcę mieć takie piękne bydle w swoim domu. Teraz liczy się jeszcze jak najmniejsza utrata sierści, bo zawsze się łamiemy i bierzemy psiaka na kanapy, więc poczytam o weimarach :)

choć to pewnie padnie na bokserkę.

Posted

też jestem po odejściu swojej kochanej suni Kropci. I też byłam przekonana że drugi pies będzie też dalmatyńczykiem. Jednak los zadecydował że sierota weimara którą oddawała moja ciocia do schroniska miał być uśpiony i tak o to moja mama bez żadnej decyzji z rodziną wzięła dzisiejszego wyżła weimarskiego. Chociaż nadal mam w głowie dalmatyńczyka.
Może zastanówcie się nad przygarnięciem sieroty z jakiejś fundacji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...