tibby Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Z rozmów z hodowcą wywnioskowałam, że lepiej żeby tollerek miał jednak zapewnione jakieś zajęcie typu agillty itp Jeśli tego się mu nie zapewni to mimo wszystko poleci. Aj trochę pokrętnie mówię ;) Czyli goldeny czy labki byłyby spoko? Quote
jamnicze Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Można pomyśleć o wyżle i polecałabym raczej szorstkowłose, np. czeskiego. Nie są to aż tacy pracoholicy, z instynktem wiadomo, bywa różnie, ale jak sie z psem pracuje, to jest to do ogarnięcia. Quote
Unbelievable Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 tibby napisał(a):Z rozmów z hodowcą wywnioskowałam, że lepiej żeby tollerek miał jednak zapewnione jakieś zajęcie typu agillty itp Jeśli tego się mu nie zapewni to mimo wszystko poleci. Aj trochę pokrętnie mówię ;) Czyli goldeny czy labki byłyby spoko? no nie wiem, jak na moje wystarczyłyby fajne spacerki i piłeczka : P to nie są jacyś pracoholicy myślę że byłyby spoko ;) Quote
klaki91 Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 tibby napisał(a):A co byście doradzili tutaj: -dom z ogródkiem -małżeństwo w średnim wieku, doświadczenie słabe, ale wyrażają gotowość do pracy z psem -nie ma możliwości specjalistycznego szkolenia (brak szkoły) -pies średnio żywiołowy ( wszelkiego rodzaju pracoholicy odpadają), jednocześnie chętnie i szybko się uczący -łagodny -spacer poza teren byłby niestety raz dziennie, ale myślę, że około godzinny czasem dłużej -preferowany wzrost to od kolana, ale też nie wielkolud ;) -szata raczej bez znaczenia Chyba tyle, nie wiem czy o czymś zapomniałam :) springer spaniel angielski/cocker spaniel? :) ale tylko gdy spacery luźne, tak koło 2 godzin a tak to pudel :D Quote
tibby Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 W sumie nad springerem też się zastanawiałam, ale czy szata wymaga trymowania? Quote
klaki91 Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 tibby napisał(a):W sumie nad springerem też się zastanawiałam, ale czy szata wymaga trymowania? Szczerze mówiąc to nie wiem, nie interesowałam się aż tak ;) wiem jednak jak wygląda pielęgnacja u cockerów i tam trymowanie to podstawa. Springer spaniel ma jednak nieco inną długość kłaków. Na pewno wymaga regularnego czesania ale nie ma takiego problemu jak przy cockerze u którego sierść jest jednak dość długa. Trzeba pamiętać o uszach. Są długie i często w misce lądują Teraz miot po fajnej suce się szykuje na wakacje, hodowla w Koszalinie. Zresztą ogólnie jest sporo dobrych hodowli springerów. To super psy rodzinne. Lubią spacery, wiadomo, ale to dodatkowo super przytulaki kochające ludzi ( i psy) :) większość uwielbia wodę i aportowanie- dzięki temu łatwo je wybiegać, nie to co gończe Quote
klaki91 Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 pies ma być łagodny więc raczej nie szukają stróża ;) Quote
tibby Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Nie, jeśli szczekałby ostrzegwaczo to spoko, ale preferowany jest pies łagodny. Quote
klaki91 Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 to springer ;) pudel średni/królewski , pomyślałabym też nad cockerem jeśli ich pielęgnacja nie zrazi ale to kwestia znalezienia dobrego groomera Quote
dance_macabre Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Unbelievable napisał(a):ah, od kolana ;) jaki instynkt? te tollery które znam prędzej polecą żeby zjeść kupę niż za sarną : P ale jak od kolana to goldeny, labki, flaty też powinny być ok To ty jakieś dziwne tollery z dziwnymi upodobaniami smakowymi znasz;) ale fakt faktem instynkt mają ale te szwedzkie z adhd. Moja wystawia ale pognić to może dla zabawy. Trenować agillity muszą wszystkie tollery, patrz to zupełnie jak borderki. I nikt nie ma bordera nie skaczącego.... Tylko ta godzina dziennie to za mało dla rudych. Ja nie wiem gdzie macie kolana ale jak dla mnie to i springer i cocer są trochę małe. Może flat, golden? Quote
tibby Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Dlatego też, toller, choć nie ukrywam był rozważany, to jednak ze względu na jakie zapotrzebowanie fizyczne został odrzucony :) Chyba, jednak zostaną goldeny bądź labki, ale jakby miał ktoś jakąś propozycję to śmiało piszcie :) Quote
klaki91 Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 (edited) tibby napisał(a):Dlatego też, toller, choć nie ukrywam był rozważany, to jednak ze względu na jakie zapotrzebowanie fizyczne został odrzucony :) Chyba, jednak zostaną goldeny bądź labki, ale jakby miał ktoś jakąś propozycję to śmiało piszcie :) Prędzej golden niż lab, ja laby znam same z adhd, goldeny się mimo wszystko spokojniejsze wydają. Co do springerów- większe są angielskie niż walijskie, dorodny samiec anglika jest akurat średniego wzrostu, łapie się na "od kolana" (chyba że ktoś ma kolano wyżej niż 50 cm od ziemi) ja bym się jednak na ich miejscu nad springerem zastanowiła. Rasa nieco niedoceniona, przynajmniej w PL a zasługująca moim zdaniem na uwagę. No chyba że chcą coś większego :) Tylko ten jeden godzinny spacer.... a na podwórku mają zamiar coś z psem robić? Edited May 1, 2013 by klaki91 Quote
Faustus Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 tibby napisał(a):A co byście doradzili tutaj: -dom z ogródkiem -małżeństwo w średnim wieku, doświadczenie słabe, ale wyrażają gotowość do pracy z psem -nie ma możliwości specjalistycznego szkolenia (brak szkoły) -pies średnio żywiołowy ( wszelkiego rodzaju pracoholicy odpadają), jednocześnie chętnie i szybko się uczący -łagodny -spacer poza teren byłby niestety raz dziennie, ale myślę, że około godzinny czasem dłużej -preferowany wzrost to od kolana, ale też nie wielkolud ;) -szata raczej bez znaczenia Chyba tyle, nie wiem czy o czymś zapomniałam :) Airedale. Suka. Quote
Tree Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Mi tu też pasuje Collie. Jeśli rzeczywiście ci ludzie by coś robili z psem typu rzucanie piłki, szkolenie. To łagodne, wrażliwe, przyjacielskie psy. Nie są ani za duże, ani za małe. Szata też do wyboru, krótko lub długowłosa. Quote
tibby Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Tylko szkolenie byłoby raczej takie domowe, nie ma w okolicy żadnej szkoły, najbliższa jest chyba 40 -50 km. Quote
Aguja Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 W Łodzi mamy dobre szkoły;) Bo po przypisie widzę, że z Łodzi. Quote
Tascha Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 tibby napisał(a):A co byście doradzili tutaj: -dom z ogródkiem -małżeństwo w średnim wieku, doświadczenie słabe, ale wyrażają gotowość do pracy z psem -nie ma możliwości specjalistycznego szkolenia (brak szkoły) -pies średnio żywiołowy ( wszelkiego rodzaju pracoholicy odpadają), jednocześnie chętnie i szybko się uczący -łagodny -spacer poza teren byłby niestety raz dziennie, ale myślę, że około godzinny czasem dłużej -preferowany wzrost to od kolana, ale też nie wielkolud ;) -szata raczej bez znaczenia Chyba tyle, nie wiem czy o czymś zapomniałam :) Jesli koci charakter by tym państwu nie przeszkadzał to moznaby pomyslec nad..basenji ;) wbrew pozorom nie jest to rasa, która potrzebuje specjlanej pracy czy kilometrowych spacerów do szczęscia ;) Oczywiście jesli ktos im to zaproponuje,to bardzo chetnie, ale potrafia wybiegac sie same. Lubia takze biegac przy rowerze, koniu czy chodzic na wycieczki krajoznawcze razem z pańciem. Wyjście w celu wybiegania raz dziennie + swobodne poruszanie sie po domu i ogrodzie w zupełności wystarczą. W brzydkie dni i tak basenji bedzie wiekszośc czasu spac,a w słoneczne wylegiwac sie na słoneczku :) Basków sie nie szkoli-absolutnie, z nimi sie współmieszka, współpracuje, rozmawia. Baski uczą sie błyskawicznie, zasad panujacych w domu i zyciu codziennym uczą sie zwyczajnie, poprzez codzienne bycie z nimi. Natomiast róznych sztuczek czy zabaw chętnie i szybko,choc wcale nie znaczy ,ze zawsze gdy pańcio zechce beda sie tymi sztuczkami popisywac na zawołanie hi hi owszem, jesli dojda do wniosku ze to fajna zabawa albo opłacalna zabawa to beda do upadłego /albo skończenia smakołyków/ podawac łapę, siadac,wstawac, i rózne wygibasy wyczyniac ;) Nie sa to psy które depcza człowiekowi po pietach domagając sie cwiczeń czy specjalnej uwagi, choć sa bardzo uczuciowe. Sa bardzo wesołe i przyjazne, lubia dzieci nawet bardzo małe. Oczywiście jak w kazdej rasie trafiaja sie osobniki niekoniecznie przyjacielskie do innych psów,ale wynika to głównie ze sposobu socjalizacji a czesto z linii z jakiej pochodzi dany basenji. przykład- moje Samce(!) nawet w czasie cieczek, razem sie bawia i spią, bawia sie wspólnie z samcami pinczerów mini /które sa dosyc zywiołowe/, a szczenietami zajmuja sie jak doskonałe niańki, oddając im swoje własne smakołyki, kosci i chenie nawet sniadanko (musze ich pilnowac żeby zjedli,bo jak nie to zaraz porcja laduje w pyszczkach maluszków a te sieroty stoją głodne ;) wzrost ok 40 cm, waga srednio 10 kg, krotkowłose, bez podszerstka, bezzapachowe . Maja duzo kocich naleciałości charkterowych -myja sie jak koty, lubia czystośc, lubia wylegiwanie sie w ciepełku, lubia pieszczoty, do starosci lubia sie bawic,ale maja tez własny poglad na swiat /nie reaguja tak na kazde słowo jak owczarki/, maja duzy instynkt pogoni, trzeba wiec uwazac w poblizu szosy.Na łakach spokojnie mozna baska puścic, nawet gdy pobiegnie za tropem po chwili wraca szczęsliwy z rozesmiana gebucha ;) Quote
maartaa_89 Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Tascha napisał(a):Jesli koci charakter by tym państwu nie przeszkadzał to moznaby pomyslec nad..basenji ;) wbrew pozorom nie jest to rasa, która potrzebuje specjlanej pracy czy kilometrowych spacerów do szczęscia ;) Oczywiście jesli ktos im to zaproponuje,to bardzo chetnie, ale potrafia wybiegac sie same. Lubia takze biegac przy rowerze, koniu czy chodzic na wycieczki krajoznawcze razem z pańciem. Wyjście w celu wybiegania raz dziennie + swobodne poruszanie sie po domu i ogrodzie w zupełności wystarczą. W brzydkie dni i tak basenji bedzie wiekszośc czasu spac,a w słoneczne wylegiwac sie na słoneczku :) Basków sie nie szkoli-absolutnie, z nimi sie współmieszka, współpracuje, rozmawia. Baski uczą sie błyskawicznie, zasad panujacych w domu i zyciu codziennym uczą sie zwyczajnie, poprzez codzienne bycie z nimi. Natomiast róznych sztuczek czy zabaw chętnie i szybko,choc wcale nie znaczy ,ze zawsze gdy pańcio zechce beda sie tymi sztuczkami popisywac na zawołanie hi hi owszem, jesli dojda do wniosku ze to fajna zabawa albo opłacalna zabawa to beda do upadłego /albo skończenia smakołyków/ podawac łapę, siadac,wstawac, i rózne wygibasy wyczyniac ;) Nie sa to psy które depcza człowiekowi po pietach domagając sie cwiczeń czy specjalnej uwagi, choć sa bardzo uczuciowe. Sa bardzo wesołe i przyjazne, lubia dzieci nawet bardzo małe. Oczywiście jak w kazdej rasie trafiaja sie osobniki niekoniecznie przyjacielskie do innych psów,ale wynika to głównie ze sposobu socjalizacji a czesto z linii z jakiej pochodzi dany basenji. przykład- moje Samce(!) nawet w czasie cieczek, razem sie bawia i spią, bawia sie wspólnie z samcami pinczerów mini /które sa dosyc zywiołowe/, a szczenietami zajmuja sie jak doskonałe niańki, oddając im swoje własne smakołyki, kosci i chenie nawet sniadanko (musze ich pilnowac żeby zjedli,bo jak nie to zaraz porcja laduje w pyszczkach maluszków a te sieroty stoją głodne ;) wzrost ok 40 cm, waga srednio 10 kg, krotkowłose, bez podszerstka, bezzapachowe . Maja duzo kocich naleciałości charkterowych -myja sie jak koty, lubia czystośc, lubia wylegiwanie sie w ciepełku, lubia pieszczoty, do starosci lubia sie bawic,ale maja tez własny poglad na swiat /nie reaguja tak na kazde słowo jak owczarki/, maja duzy instynkt pogoni, trzeba wiec uwazac w poblizu szosy.Na łakach spokojnie mozna baska puścic, nawet gdy pobiegnie za tropem po chwili wraca szczęsliwy z rozesmiana gebucha ;) Zainteresowało mnie to co napisałaś :) brat mojego faceta jest właśnie na etapie szukania odpowiedniej rasy. Chciałby psa małego/średniego który nie wymaga wiele pielęgnacji, który pójdzie z nim pobiegać po lesie/parku, który nadaje się na dłuższe piesze wycieczki (3 godziny marszu), który jako tako zniesie samotność i nie będzie specjalnie nachalny w domu. Dobrze by było gdyby był raczej przyjaźnie nastawiony do innych psów, ale to jak sama zauważyłas głównie kwestia socjalizacji :) chce psa z którym sobie pójdzie na długi spacer i nie będzie musiał ciągle wymyślać mu zdan, rzucac piłek czy pilnować żeby pies sobie sam nie stawiał wyzwan (np w postaci oszczekiwania ludzi :lol:) Facet jest konkretny, na bank nie da sobie wejść psu na głowę :) Jak basenji odnoszą się do obcych? Po prostu totalny ignor/rezerwa czy też może łatwo u nich wzbudzić instynkt stróżowania, łatwo doprowadzić do tego że zaczną straszyć gości (podgryzanie, pokazywanie zębów itd)? Czy odmiany kolorystyczne różnią się między sobą? jakie są z charakteru suczki w porównaniu do samców? duże różnice widać? Quote
Tascha Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 maartaa_89 napisał(a):Zainteresowało mnie to co napisałaś :) brat mojego faceta jest właśnie na etapie szukania odpowiedniej rasy. Chciałby psa małego/średniego który nie wymaga wiele pielęgnacji, który pójdzie z nim pobiegać po lesie/parku, który nadaje się na dłuższe piesze wycieczki (3 godziny marszu), który jako tako zniesie samotność i nie będzie specjalnie nachalny w domu. Dobrze by było gdyby był raczej przyjaźnie nastawiony do innych psów, ale to jak sama zauważyłas głównie kwestia socjalizacji :) chce psa z którym sobie pójdzie na długi spacer i nie będzie musiał ciągle wymyślać mu zdan, rzucac piłek czy pilnować żeby pies sobie sam nie stawiał wyzwan (np w postaci oszczekiwania ludzi :lol:) Facet jest konkretny, na bank nie da sobie wejść psu na głowę :) Jak basenji odnoszą się do obcych? Po prostu totalny ignor/rezerwa czy też może łatwo u nich wzbudzić instynkt stróżowania, łatwo doprowadzić do tego że zaczną straszyć gości (podgryzanie, pokazywanie zębów itd)? Czy odmiany kolorystyczne różnią się między sobą? jakie są z charakteru suczki w porównaniu do samców? duże różnice widać? Basenji sa generalnie bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi. Ale- one maja cos, co niektórzy nazywaja telepatia, niektórzy szóstym zmysłem. Sytuacja- przychodzi do nas obca osoba /mamy szczenieta od czasu do czasu, więc obcych gosci takze/ -jesli my witamy tę osobę przyjaźnie, nie czujemy takiego psychicznego dystansu, baski przywitają się radosnie, jakby z dawno nie widzianym przyjacielem . Natomiast jesli czujemy do jakiejś osoby dystans-nawet do znajomej osoby, basenji zachowa dystans, podejdzie zobaczyc kto przyszedł ale nie da sie pogłaskac, odsunie się. One nie maja instynktu strózowania, nie szczekaja do tego /inna budowa krtani/. Albo przyjda sie przywitac i beda podsuwac pupki do czochrania,albo sobie pójda na bok badz do innego pokoju. Tak- odmiany kolorystyczne róznia sie charakterem. Najbardziej baski pregowane- sa wyjatkowo wesołe,zabawowe i dowcipne, do tego zmyslne 2 x bardziej niz pozostałe kolorki :) Suki a samce nie róznia sie jakoś specjalnie charakterem. A jak ktos zobaczy jak Juno zajmuje sie szczenietami, to bez patrzenia pod podwozie, pomyslałby ze to suka-matka :D Quote
tibby Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Aguja napisał(a):W Łodzi mamy dobre szkoły;) Bo po przypisie widzę, że z Łodzi. Ja jestem w Łodzi ;) Pies ma być u rodziców w mniejszym mieście koło Częstochowy ;) Quote
jamnicze Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 maartaa_89 napisał(a):Zainteresowało mnie to co napisałaś :smile: brat mojego faceta jest właśnie na etapie szukania odpowiedniej rasy. Chciałby psa małego/średniego który nie wymaga wiele pielęgnacji, który pójdzie z nim pobiegać po lesie/parku, który nadaje się na dłuższe piesze wycieczki (3 godziny marszu), który jako tako zniesie samotność i nie będzie specjalnie nachalny w domu. Dobrze by było gdyby był raczej przyjaźnie nastawiony do innych psów, ale to jak sama zauważyłas głównie kwestia socjalizacji :smile: chce psa z którym sobie pójdzie na długi spacer i nie będzie musiał ciągle wymyślać mu zdan, rzucac piłek czy pilnować żeby pies sobie sam nie stawiał wyzwan (np w postaci oszczekiwania ludzi :lol:) Facet jest konkretny, na bank nie da sobie wejść psu na głowę :smile: Jak basenji odnoszą się do obcych? Po prostu totalny ignor/rezerwa czy też może łatwo u nich wzbudzić instynkt stróżowania, łatwo doprowadzić do tego że zaczną straszyć gości (podgryzanie, pokazywanie zębów itd)? Czy odmiany kolorystyczne różnią się między sobą? jakie są z charakteru suczki w porównaniu do samców? duże różnice widać? To może i ja coś powiem ze swojego doświadczenia :) Różnic między kolorami nie zauważyłam, zresztą mam do czynienia w większości z trikolorami i rudo-białymi, to taka różnica jak między blondynką i brunetką ;). Zresztą one w jednym miocie rodzą się w różnych umaszczeniach. Większość znanych mi basenji jest dominująca i faktycznie trzeba dużo włożyć pracy w ich socjalizację. Przy tym bardziej zadziorne są psy. Stróża z nich na pewno nie zrobisz :evil_lol:. Do obcych - obcych mają stosunek zlewczy i z rezerwą. Do obcych -domowych najpierw jest rezerwa, a potem przychodzą i zaczepiają do głaskania :). Ponieważ nie szczekają komunikują się migowo :evil_lol:, tzn. jak czegoś chcą, to najczęściej trącają człowieka łapą :razz:. Jak go nauczyć od małego w domu spokojnie sam zostaje, ale swoją porcję ruchu musi dziennie dostać, bo to pies pełen energii, którą najlepiej pożytkuje podczas biegania. Inaczej w domu będzie demolka, znudzony basenji, to psotny basenji, on sobie sam potrafi znaleźć zajęcie i nie będzie się oglądał na człowieka ;). Quote
Tascha Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 (edited) jamnicze napisał(a):To może i ja coś powiem ze swojego doświadczenia :) Różnic między kolorami nie zauważyłam, zresztą mam do czynienia w większości z trikolorami i rudo-białymi, to taka różnica jak między blondynką i brunetką ;). Zresztą one w jednym miocie rodzą się w różnych umaszczeniach. Większość znanych mi basenji jest dominująca i faktycznie trzeba dużo włożyć pracy w ich socjalizację. Przy tym bardziej zadziorne są psy. Stróża z nich na pewno nie zrobisz :evil_lol:. Do obcych - obcych mają stosunek zlewczy i z rezerwą. Do obcych -domowych najpierw jest rezerwa, a potem przychodzą i zaczepiają do głaskania :). Ponieważ nie szczekają komunikują się migowo :evil_lol:, tzn. jak czegoś chcą, to najczęściej trącają człowieka łapą :razz:. Jak go nauczyć od małego w domu spokojnie sam zostaje, ale swoją porcję ruchu musi dziennie dostać, bo to pies pełen energii, którą najlepiej pożytkuje podczas biegania. Inaczej w domu będzie demolka, znudzony basenji, to psotny basenji, on sobie sam potrafi znaleźć zajęcie i nie będzie się oglądał na człowieka ;). Jak widac nieco inne doswiadczenia,ale i zupełnie inna linia i ilośc basenji w domu ;) Róznica miedzy pasiakami a pozostałymi w charakterze jest dosyc widoczna- nie jest to jedynie moje spostrzeżenie,ale tez wileu hodowców zagranicznych z którymi wymieniamy doswiadczenia ;) Co do zadziornosci czy dominacji- tu sie twardo bede spierac-jak pisałam wczesniej, mam w domu 6 basków i do tego pinczery miniaturowe,wszystkie psy zyja u nas w zgodzie, pieknie sie bawią, spia razem, sa ogromnie rodzinne co pokazuja w wychowaniu szczeniat i opiece nad nimi w okresie socjalizacji, gdy maluszki juz nie sa tylko przy mamusinym cycku ale zaczynaja zwiedzanie domu i przyleglości /nie tylko swojej rasy/ ;) prosze pokazac mi samca innej rasy-nie suke-samca, który pilnuje szczeniat aby sie nie zgubiły ,gdy suka matka gdzies sobie pójdzie, który przynosi maluszkom zabawki, pozwala ciagnąc sie za ogon, uszy, włazic na głowe i przynosi dzieciaczkom swoje własne jedzenie /psy mam na barfie/ lub gryzaki, a gdy juz da im to jedzonko, pilnuje aby żaden pinczer maluchom nie zabrał:loveu: pragnę zanzaczyc,ze robia tak oba samce basenji :) czesto przyjezdża do nas moja siostra ze swoimi yorkami, latem kuzynka tez z yorkami, czasem kolezanka z która jexdzimy na wystawy z duzym psem, kolezanka z pinczerkiem, pół roku temu przywiozłam nowy nabytek do hodowli-samca pinczera, wtedy niespełna 3 letniego i przyjecie było normalne,przyjazne. Jamnicze- serdecznie zapraszam do nas- przy wejściu w bramke zapomnisz co to jest powitanie z rezerwa, całe stadko bedzie sie witac wliczając próby polizania po twarzy i przy okazji zagladania w torbe /no bo kto przychodzi do basenji z pusta torba ?bez prezentów ? :eviltong: Zapewne basenji zamkniety w domu na wiele godzin sam bedzie czuł sie opuszczony przez stado/rodzine i moze zacząc szukac rozładowania stresu na własna łape-podobnie jak wiele ras psów. Basenji mający do dyspozycji dom z ogrodem,zwyczajnie krzatających sie po obejściu państwa i swobodny,dajacy mozliwośc pobiegania luzem spacer bedzie spokojnym psem,leniwie omiatajacym wzrokiem otoczenie lub drzemiacym na słoneczku;) basenji mający mało mozliwości zabaw z innymi psami nie bedzie otwartym psem-czesto ludzie czytajacy w necie własnie rozmaite info, jak to baski sa psami dominujacymi lub wrecz agresywnymi, izoluja je od psów w wyniku czego otrzymuja dzikuska, dla pewności na dzień dobry warczącego lub jeżącego włos na grzbiecie na widko jakiegokolwiek psa...no bo skoro pańcia sie izoluje to basenji tez, widac "tak nalezy"...:( Basenji tulacy sie do kota, chodzacy z kotem na wspólne spacery /nasz Malcolm w hodowli na Litwie/, basenji tulacy sie z jednej strony do chichuahua samca a z drugiej do niemowlecia -nasza Naami w Niemczech /samiec chihuachua byl w domu pierwszym psem, nie był zadowolony z przybycia nowego domownika,ale to własnie Naami go zmieniła, Naami towarzyszy przy karmieniu niemowlaka butelka,szczęsliwa,ze moze byc obok/, Maverick - mieszka w Warszawie, jego włascicelka jest sportowym trenerem jeździectwa, do tego prowadzi rózne szkolenia, Maverick -na codzień Amigo jest przyjacielem całego świata, po stajniach biega luzem i z radoscia wita każdego psa jaki przyjedzie tam ze swoim włascicielem, w czasie treningów łazi sobie blisko ujeżdżalni, chetnie spedza czas z koniem na pastwisku, biega ze swoja pańcia na konne przejażdzki w teren /luzem,bez smyczy i jakos nigdy nie ucieka, nie wdaje sie w zadne bójki czy cos/, jego Pańcia zabiera go tez na prowadzone przez nia szkolenia i seminaria równiez te z małymi dziecmi,Amigo swoja pańcie kocha ogromnie i robi wszystko aby była zadowolona.Wymyslił sobie nawet,ze pewnie pańcia ucieszy sie z prezentów i przynosi do jej szafki to szczotki ze stajni, to fanty z toreb innych osób włacznie z kanapkami których nawet nie naruszy zabkiem-bo to dla ukochanej pańci prezent:loveu: to częsc tylko opowiesic o moich "dzieciaczkach" baskowych-no teraz juz mających nowe domki ;) wszystkie osoby które poszły za radą nie izolowania basenji od ludzi i zwierzaków, posłuchały moich opowieści i wyciagnęły wnioski- zakochaly sie w tej rasie i mają pieknie zsocjalizowane psy, przyjazne i wesołe :) ;) Edited May 3, 2013 by Tascha Quote
Carey Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 Ja mam problem. Szukam dla siebie psa, i mam ogromne problemy. Długo chciałam goldena, ale jest pewien problem. Wszystko w tym psie mi pasuje, ale nie to, że nie jest wystarczająco zwinny do agility. No i teraz szukam innych ras. Mieszkam w bloku, mogę mieć większego psa. Na dworze będę z nim praktycznie ciągle. Rzadko siedzę w domu nawet gdy pada. Mam trzy letnią kotkę i wolałabym aby była bezpieczna i niepogryziona. Pies dziennie (oprócz soboty i niedzieli) byłby sam przez dwie godziny. I nie wiem co teraz. Jaką rasę wybrać ? Oczywiście nie wykluczam kundelków, ale wolę znaleźć psa rasowego. I czy znacie może goldeny, które uprawiają agility ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.