klaki91 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Joven napisał(a):No patrz, jaka szkoda, że nie miałaś takiej przyjemności zobaczyć takiego świetnego psa w akcji :) a ja tak, a nawet mam go w domu :) owszem pływa (nie wiem czy świetnie bo miał okazję wykąpać się jedynie w stawie) i pięknie aportuje, przynosi piłeczkę i rzuca ci pod nogi - retriever przy nim to pikuś. To cudo jest na zdjęciu, niestety zdjęć z piłeczką, w wodzie, w pogoni za piłką nie posiadam w ramach dowodu - bo wyszłaby tylko rozmazana mgła... a co do chartów, coż, miał okazję spotkać tylko jednego i jakoś tak wyszło, że właśnie go przegonił - jednak miłość do piłeczek potrafi dodawać skrzydeł ... A takie cudo można sobie adoptować w schronisku :) I nie trzeba wcale wydawać tysięcy złotych na rasowca z jedną dominującą cechą :P A zanim się coś złośliwie napisze, trzeba poznać fakty, bo się człowiek może nieźle ośmieszyć ... :) yhym, yorki na ogół przeganiają charty, aportują piłeczki, pływają jakby przez wieki były hodowane do aportowania z wody kaczek :roll: w końcu to uniwersalne psy i gdy ktoś chce mieć psa terenowego powinien zdecydować się na yorka, koniecznie ze schroniska Quote
Unbelievable Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 [quote name='Joven']No patrz, jaka szkoda, że nie miałaś takiej przyjemności zobaczyć takiego świetnego psa w akcji :) a ja tak, a nawet mam go w domu :) owszem pływa (nie wiem czy świetnie bo miał okazję wykąpać się jedynie w stawie) i pięknie aportuje, przynosi piłeczkę i rzuca ci pod nogi - retriever przy nim to pikuś. To cudo jest na zdjęciu, niestety zdjęć z piłeczką, w wodzie, w pogoni za piłką nie posiadam w ramach dowodu - bo wyszłaby tylko rozmazana mgła... a co do chartów, coż, miał okazję spotkać tylko jednego i jakoś tak wyszło, że właśnie go przegonił - jednak miłość do piłeczek potrafi dodawać skrzydeł ... A takie cudo można sobie adoptować w schronisku :) I nie trzeba wcale wydawać tysięcy złotych na rasowca z jedną dominującą cechą :P A zanim się coś złośliwie napisze, trzeba poznać fakty, bo się człowiek może nieźle ośmieszyć ... :) :evil_lol::evil_lol: najbardziej mi się podoba zaznaczony fragment :loveu: Quote
klaki91 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Tak troche zbaczając z tematu- swoją drogą to nie jest tak że prawidłowo wykonany aport polega na oddaniu przez psa aportu do ręki przewodnika (a nie rzucaniu go pod nogi)? Quote
motyleqq Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 klaki91 napisał(a):Tak troche zbaczając z tematu- swoją drogą to nie jest tak że prawidłowo wykonany aport polega na oddaniu przez psa aportu do ręki przewodnika (a nie rzucaniu go pod nogi)? no myślę że to indywidualna sprawa właściciela, chyba że pytasz o zawody ;) Quote
klaki91 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Własnie o zawody :) tam chyba pies ma z aportem w mordzie czekać na sygnał przewodnika i oddać aport do ręki? Quote
motyleqq Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 klaki91 napisał(a):Własnie o zawody :) tam chyba pies ma z aportem w mordzie czekać na sygnał przewodnika i oddać aport do ręki? dokładnie tak :) Quote
katasza1 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Dzieki za oddzew. Oczywiscie dalej wysluchuje ze wszyscy ktorzy mieli kontakt z wyzlami to byly to psy nieodwolywalne od innych psow, w lesie nie dalo sie ich puscic ze smyczy bo szly z nosem przy ziemi i przestawaly kontaktowac. Tylko sie zastanawiam czy to byly psy zupelnie nie wychowane, czy naprawde trzeba sie natrudzic zeby miec odwolywalnego psa? No i jesli nie mam nic wspolnego z polowaniami to taki pies bedzie ze mna szczesliwy? Quote
Koszmaria Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 katasza1 napisał(a):Dzieki za oddzew. Oczywiscie dalej wysluchuje ze wszyscy ktorzy mieli kontakt z wyzlami to byly to psy nieodwolywalne od innych psow, w lesie nie dalo sie ich puscic ze smyczy bo szly z nosem przy ziemi i przestawaly kontaktowac. Tylko sie zastanawiam czy to byly psy zupelnie nie wychowane, czy naprawde trzeba sie natrudzic zeby miec odwolywalnego psa? No i jesli nie mam nic wspolnego z polowaniami to taki pies bedzie ze mna szczesliwy? a czemu nie? zależy na ile zamierzasz dostosować swoją aktywność do potrzeb psa. myślę,że nie musisz być myśliwym,by pójść z psem na podstawowe szkolenie tropiące,a potem na własną rękę je kontynuować : ) znam panią która razem z mężem właśnie chodzą ze swoim seterem na takie cuś. Quote
katasza1 Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 Moze zadaje glupie pytania, ale jak zastanawialam sie nad pudlem czy tollerem to wszyscy mowili jakie to cudne psy, a jak znalazlam wyzly wegierskie i naprawde baaardzo mi odpowiadaja, to slysze ze sie rzucam na gleboka wode. Nawet uslyszalam od wlascicielki rhodesiana ze one sa latwiejsze w 'obsludze' niz wegry? Quote
dance_macabre Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 katasza1 napisał(a):Moze zadaje glupie pytania, ale jak zastanawialam sie nad pudlem czy tollerem to wszyscy mowili jakie to cudne psy, a jak znalazlam wyzly wegierskie i naprawde baaardzo mi odpowiadaja, to slysze ze sie rzucam na gleboka wode. Nawet uslyszalam od wlascicielki rhodesiana ze one sa latwiejsze w 'obsludze' niz wegry? Bo dla ludzi często to coś ma w nazwie retriever to od razu ma wbudowany na twardy dysk oprogramowanie z obiecance i PT advanced i nigdy nie są agresywne i ogólnie to ideał psa. I właśnie mamy tyle zjechanych goldenów i labów. Chyba najlepiej jest wygospodarować sobie jeden weekend i przejechać się do jakiejś hodowli jak wygląda życie z takim psem. Quote
Koszmaria Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 myślę,że musisz się nastawić właśnie na to,że pies będzie potrzebował po pierwsze takiego zgodnego z jego predyspozycjami zajęcia-czyli jakieś tropienie i posłuszeństwo w zakresie tropienia[co da mu zajęcie umysłowe]a po drugie,a w sumie takie przede wszystkim-na podpinanie psiaka do roweru i robienie z nim kilka kilometrów codziennie,co drugi dzień. Quote
dog193 Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 (edited) Joven napisał(a):No patrz, jaka szkoda, że nie miałaś takiej przyjemności zobaczyć takiego świetnego psa w akcji :) a ja tak, a nawet mam go w domu :) owszem pływa (nie wiem czy świetnie bo miał okazję wykąpać się jedynie w stawie) i pięknie aportuje, przynosi piłeczkę i rzuca ci pod nogi - retriever przy nim to pikuś. To cudo jest na zdjęciu, niestety zdjęć z piłeczką, w wodzie, w pogoni za piłką nie posiadam w ramach dowodu - bo wyszłaby tylko rozmazana mgła... a co do chartów, coż, miał okazję spotkać tylko jednego i jakoś tak wyszło, że właśnie go przegonił - jednak miłość do piłeczek potrafi dodawać skrzydeł ... [ATTACH=CONFIG]10860[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]10861[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]10862[/ATTACH] A takie cudo można sobie adoptować w schronisku :) I nie trzeba wcale wydawać tysięcy złotych na rasowca z jedną dominującą cechą :P A zanim się coś złośliwie napisze, trzeba poznać fakty, bo się człowiek może nieźle ośmieszyć ... :) Dziewczyno, no właśnie, ośmieszasz się :) Kończ waść, wstydu oszczędź. PS. Mój nawet oddaje do ręki, a nie rzuca pod nogi, nieźle co? Edited April 19, 2013 by dog193 Quote
a_niusia Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 z wyzlem nie trzeba laizc na zadne "szklenia tropiace", a jego predyspozycje to nie "jakes tropienie". wyzlowi trzeba zapewnic ruch, porzadny teren na spacery oraz wlasciwe wychowanie. Quote
Kyu Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 klaki91 napisał(a):A charty? w ich przypadku jest już chyba trochę gorzej.... z tymi posokowcami też różnie bywa- wielu hodowców (zwłaszcza beagli) czyli teoretycznie osób doskonale znających rasę twierdzi że ich psy mają tendencje do zwiewania raz na jakiś czas na spacerze za tropem, że jest to wpisane w rasę i wręcz nakazują nowym nabywcom prowadzić psy w lesie jedynie na smyczy/flexi/lince Niewiele, nie znaczy wszystkie. A beagle dawno przestały być dla mnie psami myśliwskimi, one latają za wszystkim co im na nos podanie. Nie są skupione na konkretnym zapachu, latwo się rozpraszają. Poza tym wielu spotykanym brakuje JAKIEGOKOLWIEK wychowania nie mówiąc o szkoleniu tropowym. katasza- nie będzie nieszczęśliwy, aczkolwiek w 100% spełniony wyżeł, nie ma się co oszukiwać, to wyżeł na polowaniu ;) Quote
kol.mak Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 czyli dobrze rozumiem, że mozna niejako mu zastapic udzial w polowaniach praktycznie codziennymi dlugimi luźnymi spacerami na tereny obfitujące np. w ptactwo? jak pracowac z takim psem żeby widział że okładanie przez niego pola wystawianie zwierzyny odnosi jakis skutek, jak z nim wspolpracowac zeby wzmocnic więź i umozliwic mu realizowanie swojej mysliwskiej natury? Quote
Tree Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 No właśnie, charty... Jedyne, co mnie trochę przeraża to ta pogoń... Oby był jakiś sposób, żeby opanować charta, który zacznie ścigać zwierzynę... Ale na razie nie słyszałam o takim ;) Quote
a_niusia Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 kol.mak napisał(a):czyli dobrze rozumiem, że mozna niejako mu zastapic udzial w polowaniach praktycznie codziennymi dlugimi luźnymi spacerami na tereny obfitujące np. w ptactwo? jak pracowac z takim psem żeby widział że okładanie przez niego pola wystawianie zwierzyny odnosi jakis skutek, jak z nim wspolpracowac zeby wzmocnic więź i umozliwic mu realizowanie swojej mysliwskiej natury? kupic sobie ksiazke "wyzly" debinioka. serio radze ja przeczytac. jest wiele wyzlow, ktore nie poluja, przy ktorych nigdy nikt niczego nie zabil, a ktore odnosza duze sukcesy na field trialsach. nie trzeba byc mysliwym, zeby miec w domu szczesliwego wyzla. Quote
Unbelievable Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Tree napisał(a):No właśnie, charty... Jedyne, co mnie trochę przeraża to ta pogoń... Oby był jakiś sposób, żeby opanować charta, który zacznie ścigać zwierzynę... Ale na razie nie słyszałam o takim ;) wszystkie charty które znam są normalnie odwoływalne ;) mówię o whippetach. Bo wiem też, że z afganami są mega problemy. Quote
Tree Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Unbelievable napisał(a):wszystkie charty które znam są normalnie odwoływalne ;) mówię o whippetach. Bo wiem też, że z afganami są mega problemy. Odwoływalne po wystartowaniu za np. zającem? Co do afganów: To by się zgadzało, słyszałam że orientalne są trudniejsze. Quote
Diana S Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 [quote name='Tree']Odwoływalne po wystartowaniu za np. zającem? Co do afganów: To by się zgadzało, słyszałam że orientalne są trudniejsze. Nie odwolasz, nawet jak np borzoj zobaczy sarne. Ta rase trzeba kochac, by ja miec. Quote
Kyu Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 a_niusia napisał(a):kupic sobie ksiazke "wyzly" debinioka. serio radze ja przeczytac. jest wiele wyzlow, ktore nie poluja, przy ktorych nigdy nikt niczego nie zabil, a ktore odnosza duze sukcesy na field trialsach. nie trzeba byc mysliwym, zeby miec w domu szczesliwego wyzla. wymienisz jakiegoś z nazwy, bo ja szczerze chyba nie znam żadnego, który NIGDY nie miał w pysku martwego ptaka, odnoszącego DUŻE sukcesy na FT nie znam? Poza tym wyżły to nie tylko FT. Co do Twojego pytania kol.mak- układania wyżła nie da się opisać ot tak, tu na forum. Może zdarzyć się tak, że trafisz na psa z mocnym instynktem, źle go ułożysz, pójdziesz, na któryś z rzędu luźny spacer w pole, a piesek za wszelką cene będzie jednak chciał jakiegoś ptasiura dorwać, to upoluje sobie jakiegoś niemrawego sam. Warto poczytać fachwą literature. Quote
Magdalena_Kopy Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 (edited) bliska mi osoba poprosiła mnie o pomoc w wybraniu pasującej do niej rasy po tym jak stanowczo odradziłam jej beagla warunki jakie ma do zaoferowania: mieszkanie W BLOKU NA 3cim PIĘTRZE (NIE MA WINDY!- a ona jest dość drobną osobą, więc niekoniecznie będzie mogła wnosić po schodach w okresie wzrostu psa ważącego więcej niż 15 kg),długie spacery do lasu, na łąki, nad rzekę (codziennie minimum jeden spacer dłuższy taki 1,5-2 godzinny) i teraz najważniejsze- czego oczekuje od psa: -pies ma być z ras które można bez większego problemu luzem puścić w terenie- oczywiście po wypracowaniu odwołania -pies ma być nieagresywny w stosunku do innych psów i ludzi- nie może to być pies nieufny, a już na pewno odpada pies który obszczeka każdego gościa i będzie potrzebował czasu na zaakceptowanie znajomych -ma być krótkowłosy -waga obojętna-ale budżet jest ograniczony jeśli chodzi o koszty utrzymania takiego psa (max 100zł miesięcznie na karmę), więc lepiej żeby to była rasa mała/średnia -wygląd w zasadzie obojętny, jak jej wpadnie w oko rasa to nie będzie miało znaczenia czy ma klapnięte uszy czy stojące itd -w planach jest szkolenie z zakresu posłuszeństwa, weekendowy udział w zajęciach agility i różnych psich spędach Edited April 19, 2013 by Magdalena_Kopy Quote
Tree Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Diana S napisał(a):Nie odwolasz, nawet jak np borzoj zobaczy sarne. Ta rase trzeba kochac, by ja miec. No właśnie ja już kocham borzoje ;) Wiem, że zrobię wszystko, by kiedyś mieć tego psa. Jedyne co, to nie wiem czy to będzie za kilka lat, kilkanaście.. Ale kiedyś będzie. To niemal ideał, jedyna wada dla mnie to chęć pogoni i to tylko, że zależy mi na bezpieczeństwie psa. Niedawno głaskałam borzoja na wystawie i to po kontakcie z posokowcami, aussikami, jamnikami, terrierami, czyli z bardzo żywymi psami. Był razem z dwoma whippetami. Spokój i delikatność wszystkich trzech zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a po tym jak borzoj z gracją obwąchał mi włosy wiem, że MUSZĘ mieć kiedyś to cudo :loveu: Magdalena_Kopy: Na razie wpadła mi na myśl jedna rasa. Jak wymyślę coś jeszczę, to napiszę. -Podengo portugalski miniaturowy - rzadka rasa, ale są hodowle w Polsce. Fajne pieski, odnoszą sukcecy w Agility. To psy z grupy V, ale w porównaniu z innymi pierwotnymi rasami są łatwiejsze do ułożenia. Uwielbiają długie spacery, są zdrową rasą, fajny charakter. Z wyglądu są takie małe, rude, kundelkowate (moim zdaniem cudne). Lubią węszyć, są uparte i trochę niezależne (choć nie tak, jak inne pierwotniaki), ale różne ciekawe zajęcia bardzo lubią. Są dwie odmiany włosa: krótko i szorstkowłosa. Quote
Kyu Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Diana S napisał(a):Nie odwolasz, nawet jak np borzoj zobaczy sarne. Ta rase trzeba kochac, by ja miec. Fajnie,że to napisałaś, bo mam wrażenie, że sporo osób pisze o rasie tylko w superlatywach. To jest jedyny powód przez, który nie zdecydowałam się na charta, nie potrafie sobie odmówić długich spacerów po lesie i łąkach, gdzie ta pokusa jest czasem za mocna dla dobrze wyszkolonego wyżła, nie wspominając o charcie. Quote
a_niusia Posted April 20, 2013 Posted April 20, 2013 Kyu napisał(a):wymienisz jakiegoś z nazwy, bo ja szczerze chyba nie znam żadnego, który NIGDY nie miał w pysku martwego ptaka, odnoszącego DUŻE sukcesy na FT nie znam? Poza tym wyżły to nie tylko FT. Co do Twojego pytania kol.mak- układania wyżła nie da się opisać ot tak, tu na forum. Może zdarzyć się tak, że trafisz na psa z mocnym instynktem, źle go ułożysz, pójdziesz, na któryś z rzędu luźny spacer w pole, a piesek za wszelką cene będzie jednak chciał jakiegoś ptasiura dorwać, to upoluje sobie jakiegoś niemrawego sam. Warto poczytać fachwą literature. na trialsach nie trzeba trzymac w mordzie niczego martwego. dlatego sa swietna alternatywa dla ludzi, ktorzy nie poluja, a maja psy mysliskie i chca z nimi pracowac. pointery z halikarnasu-kastor&kora. ich wlascicielka i hodowczyni podkresla, ze poluje tylko z aparatem. a chyba nikt nie powie, ze te psy nie sa uzytkowe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.