Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sybel napisał(a):
A może buldożek francuski lub mopsik? Pocieszne pierdołki, pełne entuzjazmu :)



Aaaaa tyle tych ras :D aż ciężko wybrać, chyba pojeżdżę po wystawach bo co innego zdjęcia i internet a co innego życie :)

Podoba mi sie też boston terrier, nawet bardziej od buldoga francuskiego. Mops nie :)

Posted

Wiesz, z tym zostawianiem psa samego - jeśli zapewnisz mu wystarczająco dużo rozrywki w ciągu dnia i nauczysz, że pies czasem musi pobyć sam i świat się przez to nie zawali, powinno być OK :) "Wyglądasz" na bardzo rozsądnego faceta, przynajmniej ze swoich postów, więc na pewno dałbyś radę :)

Co do jedzenia - wyżywienie małego pieska nie jest jakieś super drogie, ale należy pamiętać, że czasem opłaca się kupić coś pozornie droższego. Przykład - ludzie karmią często marketówkami typu Chappi, Pedigree - cena za kg to jakieś 6 zł powiedzmy. Ale są to karmy śmieciowe, więc dawkowanie jest ogromne! Są też karmy premium, czyli całkiem dobre, ze średniej półki, choć trudniej je dostać, bo nie kupisz ich przy okazji zakupów w hipermarkecie ;), które powiedzmy kosztują 10-12zł/kg, a daje się ich nawet o połowę mniej niż śmieciówek.

No i zawsze można spróbować BARFa, jeśli czujesz się na siłach ;) Mnie wyżywienie barfowe suki 11kg kosztuje pewnie 30-40zł na miesiąc, zależy, co akurat uda mi się "upolować" :)

Posted

Szymon napisał(a):


caviś tak jak wyżej, a PON....słyszałem, że rasa typowo stróżująca i może stanowić nie lada wyzwanie dla początkującego psiarza? znasz jakieś PONy? :)

Ja znam PONki. Stróżują jak im się na to pozwala. I wcale nie są trudne. Lubią współpracować z człowiekiem i jak przystało na owczarki są wpatrzone w swojego pana :) W/g mnie wcale nie należą do trudnych ras. Potrzebują ruchu, współpracy i pracy z człowiekiem. Ale sam napisałeś że masz na to ochotę. Przy czym wcale nie musi być to praca niesamowita ;) Muszę tutaj dodać że nie jest ważne czego psa sie uczy. Czy poważnych rzeczy czy durnych sztuczek. Psu jest wszystko jedno. Najważniejsze ze cokolwiek sie z nim robi a nie pozostawia samemu sobie ;)

Posted

Pysia napisał(a):
Ja znam PONki. Stróżują jak im się na to pozwala. I wcale nie są trudne. Lubią współpracować z człowiekiem i jak przystało na owczarki są wpatrzone w swojego pana :) W/g mnie wcale nie należą do trudnych ras. Potrzebują ruchu, współpracy i pracy z człowiekiem. Ale sam napisałeś że masz na to ochotę. Przy czym wcale nie musi być to praca niesamowita ;) Muszę tutaj dodać że nie jest ważne czego psa sie uczy. Czy poważnych rzeczy czy durnych sztuczek. Psu jest wszystko jedno. Najważniejsze ze cokolwiek sie z nim robi a nie pozostawia samemu sobie ;)


Zgadzam się. Znam jednego PONa i jest świetny, miziasty, nakręcony na swoją panią i w ogóle czad - gdyby nie były takie małe, to sama bym takie miała :-D
evel napisał(a):
Wiesz, z tym zostawianiem psa samego - jeśli zapewnisz mu wystarczająco dużo rozrywki w ciągu dnia i nauczysz, że pies czasem musi pobyć sam i świat się przez to nie zawali, powinno być OK :smile: "Wyglądasz" na bardzo rozsądnego faceta, przynajmniej ze swoich postów, więc na pewno dałbyś radę :smile:

Co do jedzenia - wyżywienie małego pieska nie jest jakieś super drogie, ale należy pamiętać, że czasem opłaca się kupić coś pozornie droższego. Przykład - ludzie karmią często marketówkami typu Chappi, Pedigree - cena za kg to jakieś 6 zł powiedzmy. Ale są to karmy śmieciowe, więc dawkowanie jest ogromne! Są też karmy premium, czyli całkiem dobre, ze średniej półki, choć trudniej je dostać, bo nie kupisz ich przy okazji zakupów w hipermarkecie ;-), które powiedzmy kosztują 10-12zł/kg, a daje się ich nawet o połowę mniej niż śmieciówek.

No i zawsze można spróbować BARFa, jeśli czujesz się na siłach ;-) Mnie wyżywienie barfowe suki 11kg kosztuje pewnie 30-40zł na miesiąc, zależy, co akurat uda mi się "upolować" :smile:


Zgadzam się - i co do zostawiania w domu, i co do jedzenia.
Karma nawet za 15zł/kg dla psa niewielkiego rozmiaru to nie jest jakiś straszny koszt miesiecznie ;-)

Posted

evel napisał(a):
Wiesz, z tym zostawianiem psa samego - jeśli zapewnisz mu wystarczająco dużo rozrywki w ciągu dnia i nauczysz, że pies czasem musi pobyć sam i świat się przez to nie zawali, powinno być OK :) "Wyglądasz" na bardzo rozsądnego faceta, przynajmniej ze swoich postów, więc na pewno dałbyś radę :)

Co do jedzenia - wyżywienie małego pieska nie jest jakieś super drogie, ale należy pamiętać, że czasem opłaca się kupić coś pozornie droższego. Przykład - ludzie karmią często marketówkami typu Chappi, Pedigree - cena za kg to jakieś 6 zł powiedzmy. Ale są to karmy śmieciowe, więc dawkowanie jest ogromne! Są też karmy premium, czyli całkiem dobre, ze średniej półki, choć trudniej je dostać, bo nie kupisz ich przy okazji zakupów w hipermarkecie ;), które powiedzmy kosztują 10-12zł/kg, a daje się ich nawet o połowę mniej niż śmieciówek.

No i zawsze można spróbować BARFa, jeśli czujesz się na siłach ;) Mnie wyżywienie barfowe suki 11kg kosztuje pewnie 30-40zł na miesiąc, zależy, co akurat uda mi się "upolować" :)


W sumie masz rację :) przy psie małej/mało-średniej wielkości nie robi to ogromnej różnicy bo worek 15-kg to wydatek pewnie raz na 3-4 miesiące (jeśli pies jest wielkości cockera)?

Pysia napisał(a):
Ja znam PONki. Stróżują jak im się na to pozwala. I wcale nie są trudne. Lubią współpracować z człowiekiem i jak przystało na owczarki są wpatrzone w swojego pana :smile: W/g mnie wcale nie należą do trudnych ras. Potrzebują ruchu, współpracy i pracy z człowiekiem. Ale sam napisałeś że masz na to ochotę. Przy czym wcale nie musi być to praca niesamowita ;-) Muszę tutaj dodać że nie jest ważne czego psa sie uczy. Czy poważnych rzeczy czy durnych sztuczek. Psu jest wszystko jedno. Najważniejsze ze cokolwiek sie z nim robi a nie pozostawia samemu sobie ;-)


Tak, chcę z psem pracować, na pewno spacery by nie wyglądały tak, ze bym psa puszczał i niech sobie lata z innymi psami :) podoba mi się frisbee, poza tym lubię uczyć psy różnych durnych sztuczek, ćwiczę sobie na psach znajomych i rodziny :D

Myślałem zawsze, że PONy są bardzo szczekliwe, nieufne i raczej trudne :)

Posted

My dla naszego psa (ok. 5,5 kg) kupujemy obecnie karmę za 19 zł/kg (ok. 140 zł/7,5 kg), przy dawkowaniu 80 gram/dziennie wystarcza mu na ponad 3 miesiące. A jakość jest o wiele lepsza niż wielu tańszych karm ;)

Posted

My mamy za jakieś 14zł/kg - 2 berneńczyki jedzą miesiecznie ok 30kg :-D Też nie wychodzi tragicznie, a jednak jakość, jakość i jeszcze raz jakosć...

Co do PONów - jeśli Ci sie podobają to skontaktuj sięz hodowcami i przejedź sie do którychś. Zobaczysz na żywo, pogadasz u źródeł i może się zakochasz? ;-) Ja się zakochałam. Gdyby nie ich gabaryty....... :-D

Posted

Dla mnie najlepszymi psami są kundelki nie znajdzesz łatwo drugiego takiego samego a są wesołe i mają charakterek!!!! I zazwyczaj każdy pies może wytrzymać w domu jeśli zapewni się mu wystarczająco dużo ruchu.

Posted

Kaja143 napisał(a):
Dla mnie najlepszymi psami są kundelki nie znajdzesz łatwo drugiego takiego samego a są wesołe i mają charakterek!!!! I zazwyczaj każdy pies może wytrzymać w domu jeśli zapewni się mu wystarczająco dużo ruchu.


Nie generalizowałabym tak.
Nie każdy kundelek jest wesoły. A charakterek? To już zależy co masz na mysli, ale jesli tyczy się coś absolutnie każdego kundelka, to również i absolutnie każdego innego psa ;-)

Posted

[quote name='Szymon']W sumie masz rację :) przy psie małej/mało-średniej wielkości nie robi to ogromnej różnicy bo worek 15-kg to wydatek pewnie raz na 3-4 miesiące (jeśli pies jest wielkości cockera)?



Tak, chcę z psem pracować, na pewno spacery by nie wyglądały tak, ze bym psa puszczał i niech sobie lata z innymi psami :) podoba mi się frisbee, poza tym lubię uczyć psy różnych durnych sztuczek, ćwiczę sobie na psach znajomych i rodziny :D

Myślałem zawsze, że PONy są bardzo szczekliwe, nieufne i raczej trudne :)
PONki nie są trudnymi psami. Postaraj sie skontaktować z kimś kto ma jednego. W stadzie każdy pies zachowuje się inaczej ;)
Rasy pasterskie są szczekliwe wyłącznie w sytuacjach kiedy ktoś wkracza na ich teren. Tzn jak ktoś wejdzie do mieszkania to PONek będzie szczekał. Przy czym da się takie zachowanie łatwo wyeliminować ;) Co do frisbee to PON raczej z powodu swojej wagi i budowy nie nadaje sie. To nie jest wbrew przekonaniu mały pies. Waży około 20 kg, więc nie jest piórkiem. Podobne charakterem są właśnie puli a dużo bardziej skoczne i mniejsze. Waga od 10-15 kg. To nie jest pies który pobiegnie łasic sie do kazdego napotkanego człowieka, ale nie zaatakuje nikogo ( chyba że go tego nauczysz bo można puli nauczyć wszystkiego ;) ). Skacze bardzo wysoko, jest sprytny, radosny z charakteru, bardzo chętny do zabawy i nauki i wpatrzony w swojego ludzia jak w obraz. I choć nie jest tak urokliwy urodą disneyowską jak caviś to podczas spacerów samochody zatrzymują sie pytać co to jest :) Jak mieszkasz na śląsku to zapraszam do siebie. Jak w okolichach Krakowa to skontaktuję Cię z innym puli :) A co do charakteru to PONki i puli są bardzo podobne. Z tym że puli może więcej sztuczek, jest wytrzymalszy i zdrowszy ( bo to rasa niezepsuta bo małoznana :) ).
Zdjęcie z nauki skakania przez psa. Niuf stoi a puli skacze :)


Jak puli czy PON są w dobrym domu i poświeca im się uwage to będą bardzo grzeczne. Spokojnie poczekają aż właścieciel wróci do domu. Ale wystarczy tylko skinienie i już będą chętne do pracy i kontaktu. I nawet śpiąc będą czuwały w oczekiwaniu na gest :)

Posted

ja karmię swoje barfem. Wychodzi mi miesięcznie na 3 duże psy (2 laby i ogar polski) ok 200 zł :) do tego należy odjąć koszty weta, bo nie ponosimy żadnych w stylu odkamienianie zębów czy czyszczenia gruczołów.

Posted

Poznałam grzywacza łysego z bardzo dobrej strony. Wcześniej nie podobały mi się, ale ten spotkany na spacerze zachwycił mnie. Bawił się bez strachu z moimi psami: ttb i labką. Biega, skacze i jest bardzo radosnym psem, ale jak robi się chłodno musi chodzić w ubranku ;-) Z całego serca mogę polecić.

Posted

Szukam rasy psa dla siebie. Chcę psa rasowego, z rodowodem. I niestety spory mam z tym problem....ale o tym później :p
Od myślników, żeby łatwiej było wyłapać Wam to co najistotniejsze:)
-młoda jestem (22 lata), mieszkam z koleżanką, nie zapowiada się żebym zmieniała lokum przez najbliższe 3 lata, potem najprawdopodobniej przeniosę się do Warszawy, do mojego narzeczonego
-studiuję i pracuję, ale mogłabym póki co zapewnić psu opieke na czas mojej nieobecności, zostawałby sam na max 2 godziny, potem co raz dłużej- do 8-9 godzin
-lubię spacery (im dłuższe tym lepiej!), stanowi to dla mnie taką super odskocznię od nauki i problemów- jedni czytają książki czy oglądają filmiki na youtube, ja wolę długi spacer :D tak do 3 godzin dziennie byłabym w stanie psu zapewnić
-mieszkam w bloku, na 4tym piętrze- nie ma windy :( a schody są niestety dość strome
-nie mam samochodu- poruszam się komunikacją miejską i pociągami (co 2 miesiące wracam na weekend do domu- pies podróżowałby ze mną- ok 5 godzin w pociągu), w nagłych wypadkach pomogliby mi na pewno znajomi, którzy posiadają cztery kółka :)
-miesięcznie jestem w stanie przeznaczyć na psa tak 150 zł max, ale im mniej tym lepiej (nie ma co ukrywać :D)
-mieszkam w fajnej okolicy, są łąki, stawy, jakieś jeziorko, kilka przystanków autobusem i jest jezioro, w którym pies mógłby popływać
-chcę pieska rasy raczej niechorowitej, odpadają rasy pofałdowane, ze spłaszczonymi pyszczkami- nie podobają mi się cavaliery, shih tzu, pudelki też średnio (wolę psy o raczej szerokiej kufie, takiej "psiakowatej" :D)
-obojętnie jaka sierść i ilość jej gubienia, ale wolałabym unikać ras, które trzeba praktycznie codziennie czesać (bo znoszą do domu różne fafrocle) i co miesiąc/dwa prowadzić do fryzjera
-bardzo podobają mi się psy ras olbrzymich czy ogólnie dużych- ale te raczej odpadają z uwagi na mieszkanie bez windy :( no i kwestia kosztów
-chcę psa przyjaznego w stosunku do ludzi i psów
-przeszkadza mi nieufność, stróżowanie- chcę psa który nawet złodzieja by zaprosił do zabawy albo nastawił się mu do głaskania :) praktycznie zerowe skłonności do stróżowania mile widziane
-nie szukam psa rasy mega aktywnej, chodzącego adhd (na pewno w grę nie wchodzi jack russell terrier, haszczaki itp :D )- mile widziane zwierzaki, które po okresie szczenięcego adhd stają się raczej spokojne, takie trochę stoickie, nie pogardzą długim spacerem, ale nie potrzebują ciągłego zasuwania za piłką czy frisbee czy innej formy aktywności
-lubię trenować z psami, uczyć róznych komend i sztuczek, ale nie szukam psiego pracoholika
-miałam do tej pory dwa psy, jeden żyje dalej, mieszka z moimi rodzicami, jest bardzo przyjazny w stosunku do innych psów i dośc leciwy, ale super materiał na psa do socjalizowania szczeniaków bo nie znam drugiego tak cierpliwego i wyrozumiałego :)


No i mam zagwózdkę. Ras jest masa, mi się bardzo podobają psy ras dużych, co zacznę od szukania jakiś brzdąców to po dwóch godzinach czytania dziwnym trafem łapię się na tym, że czytam np. o berneńczykach albo seterach angielskich :D

jakieś typy, propozycje?

Posted

jeżeli nie masz własnego samochodu to wierz mi, że nie chcesz psa dużego, średni pies w tej niższej granicy to absolutne maksimum, później już pies okrutnie ludziom przeszkadza, więc nie wpuszczanie do autobusów, przykre komentarze i straszliwa niewygoda i brak swobody w wybieraniu środku transportu gwarantowane ;)

ja bym zaproponowała pudla :diabloti: albo sznaucera

Posted

Hm.... w życiu nie usłyszałam żadnego niemiłego komentarza nt. któregokolwiek z moich psów w autobusie/pociagu/tramwaju czy innym środku lokomocji.
Teraz faktycznie swój samochód już mam, ale wczesniej nie, a miałam owczarka niemieckiego i czarnego teriera rosyjskiego.

Także ten argument... no nie do konca się zgodzę ;-)

Posted

ja mam małe/średnie psy i jeżdżę dużo po polsce, momentami się nieźle nasłuchałam, dwa razy mnie wyrzucono z autobusu (bo pies nie może :roll:), plus ogólna niechęć większości współpasażerów i konduktorów/ kierowców
dodam że moje psy w podróży śpią lub grzecznie siedzą/leżą, najczęściej w klatce (w PKP nie płaci się za psa w klatce- dla dużego psa klatka musiałaby być ogromna i nigdzie się jej nie ustawi, a w TLK opłata za psa to 15zł)

Posted

Unbelievable napisał(a):
ja bym zaproponowała pudla :diabloti: albo sznaucera


sznaucery - zwłaszcza te mniejsze rozmiary - bywają nieco hiperaktywne, często szczekliwe (o ile się nad tym nie pracuje), a dodatkowo to rasa od której powinno się wymagać neutralnego, jeśli nie nieufnego podejścia do obcych ludzi i zwierząt. wydaje mi się, że jednak nie najlepszy wybór.
pudel byłby faaajny, nie wiem jak z ich pracoholizmem, ale tak to byłby naprawdę faaajny. szkoda, że się rasa nie podoba ;)

Posted

Hanako napisał(a):
sznaucery - zwłaszcza te mniejsze rozmiary - bywają nieco hiperaktywne, często szczekliwe (o ile się nad tym nie pracuje), a dodatkowo to rasa od której powinno się wymagać neutralnego, jeśli nie nieufnego podejścia do obcych ludzi i zwierząt. wydaje mi się, że jednak nie najlepszy wybór.
pudel byłby faaajny, nie wiem jak z ich pracoholizmem, ale tak to byłby naprawdę faaajny. szkoda, że się rasa nie podoba ;)



Ja wiem że byłby idealny, no ale nie porywa mnie za serce :(

Sznupy są super, ale też- tylko olbrzym mi się mega podoba, te mniejsze ponoć szczekliwe, często niestabilne psychicznie, zdążyłam się zorientować, że u olbrzymów są całkiem niezłe hodowle, z których wychodzą superowe psiska jeśli chodzi o charakter, natomiast w mniejszych odmianach często się idzie na ilość i wygląd, olewajac charakter, bo.."taki ma być sznaucer". A ja nie chciałabym walczyć za jakiś czas z psem, który ma ochotę uwiesić się na spodniach każdego nieznajomego człowieka, który wejdzie do mojego mieszkania...

Posted

Hanako napisał(a):
sznaucery - zwłaszcza te mniejsze rozmiary - bywają nieco hiperaktywne, często szczekliwe (o ile się nad tym nie pracuje), a dodatkowo to rasa od której powinno się wymagać neutralnego, jeśli nie nieufnego podejścia do obcych ludzi i zwierząt. wydaje mi się, że jednak nie najlepszy wybór.
pudel byłby faaajny, nie wiem jak z ich pracoholizmem, ale tak to byłby naprawdę faaajny. szkoda, że się rasa nie podoba ;)

myślę że ciężko będzie znaleźć rasę która się spodoba w 100% ;)

Posted

Może chart angielski Whippet?
-mały i lekki więc do mieszkania i dźwigania po chodach w sam raz
-uwielbia spacerować
-sierść krótka
-charakter przyjacielski i z chartów najłatwiejszy w ułożeniu
-fajnie się sprawdza w sportach
Wiesz polecam ci patrzeć na wygląd. Ja chciałam setera a mam zupełnie coś co z wyglądu zewnętrznego mi się nie podoba, taki rudy kundel. Ale jak następnego to takiego samego:loveu: bo to jakie są jest dla mnie idealne. Wielkoludy możesz podziwiać na wystawa czy spacerach a w domu miej charakter który tobie odpowiada.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...