drzalka Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Niemożna powiedzieć , że np seterom , żadna sztuczna dyscyplina nie zastąpi tej pasji , a np borderom już agi i frisbee zastępuje pasienie. (Bo jak niby równoważne ma borderowi zastąpić zaganianie agi i frisbee ?) Myślę że jednoznacznie nie stw tego , czy pies jest szczęśliwy bez swoich "zabawek". Pewnie można sie tego dowiedzieć wtedy gdy i setera i bordera postawi przy "swojej zwierzynie" . To trzeba by było znaleźć zastępczy sztuczny sport do zaganiania dla borderów jak i dla myśliwskich. Tak jak jest coursing dla chartów , Ipo dla bokserów, dobermanów , onów , itp, weight pulling, spring pole dla dla astów, pitów itp. Może jest taki w określonych warunkach ( ja się nie znam w tym temacie ), gdzie każdy może spróbować, bez specjalnych pasji myślistwa , łowiedzwa itp. np właściciele którzy posiadają np teriery, setery, gończe , czy retrievery których interesuje ciekawe spędzanie czasu z psem, bawią się w różne znane nam psie sporty, mogliby wymęczyć psy w dziedzinach powiedzmy dla nich przeznaczonych czyli np w sztucznych tunelach gonienie szkodników , aportowanie z wody, polowanie ( coś jak coursing ale dla myśliwskich) Wiem że są próby pracy dla takich psów , ale nie znam się i niewiem czy jest to bardzo popularyzowane dla zwyklych posiadaczy psów. Myślę ze Agility, Frisbee, Obi, Dogdancing itp itp to są sporty uniwersalne, w których odnajdzie się wiele psów, ale niekoniecznie wszystkie znajdą w tym pasje. Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 mozna. seter z pasja, ktory nie moze sobie pobiegac po polu to jest frustrat. niezaleznie od tego, ile czasu spedzimy z nim na agi. Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='anorektyczna.nerka']Ależ ja sobie doskonale zdaję z tego sprawę, bo jest jednak jakiś powód tych ucieczek i tylu oddawanych psów. Ale przeżyj tez, choćby pobieżnie wątek: http://www.shusky.xaa.pl/viewtopic.php?t=481 Rasowy SH, jeszcze szczenię w zasadzie, a jego właścicielka wg. niektórych dokonuje rzeczy niemożliwych - sztuczkuje z nim! Znam też wielu hodowców, którzy z psami nie trenują, a mimo to trzymają je w domu i nie uciekają im, znam też dziewczynę, która ma dwie suki i po prostu musi z nimi trenować, żeby nie rozniosły podwórka, bo zanim trafił do niej, to były przyuczone do tego i znacznie bardziej wolały zaprzęg niż agi. Po prostu śmieszy mnie stwierdzenie, że tego typu psy sie da wybiegać tylko o wyłącznie w zaprzęgu. moja suka tez zna sztuczki i uczy sie ich bardzo chetnie. na torze do agility czuje sie swietnie. ale to nie niczego nie zmienia. jesli ktos wie, ze nie moze pozwolic sobie na zabieranie psa w pola chociaz co drugi dzien, ale za to wie, ze bedzie mogl cwiczyc agi czy obi, to niech wybierze stosowna rase. po prostu. Quote
drzalka Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Mi nie chodzi o to że seterom inny sport zastąpi polowanie, lecz jeżeli im nie zastąpi to podobnie borderom nic nie zastąpi pasienia (bo nie ma takiego sportu który kropka w kropke odwzorowuje te same bodźce i emocje co w pasieniu ) Bardzo możliwe że akurat myśliwym nic nie zastąpi pójścia w pole. Tzn że połowa tych psów to frustracji i nie radzą sobie , bo wątpie że większość właścicieli np seterów zabiera je w pole co drugi dzień. Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='drzalka']Mi nie chodzi o to że seterom inny sport zastąpi polowanie, lecz jeżeli im nie zastąpi to podobnie borderom nic nie zastąpi pasienia (bo nie ma takiego sportu który kropka w kropke odwzorowuje te same bodźce i emocje co w pasieniu ) Bardzo możliwe że akurat myśliwym nic nie zastąpi pójścia w pole. Tzn że połowa tych psów to frustracji i nie radzą sobie , bo wątpie że większość właścicieli np seterów zabiera je w pole co drugi dzień.[/QUOTE] no to chyba nie do konca tak. bordery swietnie sie czuja na torze, super sprawdzaja sie w psich sportach itd, wiec chyba cos im to pasienie jednak zastapilo. a jesli chodzi o setery...to owszem. wiekszosc z nich to nieszczesliwi smyczowi frustraci. maja za malo ruchu, tylko patrza, zeby nawiac wlascicielowi, a spuszczone ze smyczy odstawiaja szal cial i pal, bo sa niewybiegane i nie wiedza, co zta wolnoscia zrobic. kesli gosc, ktory ma cale gordonie stadko i prawie wszystkie biegaja w agility sportowo, jednoczesnie dba o to, zeby to byly psy trialsowe-co nie oznacza, ze polujace, to chyba jest ostateczny argument na to, ze tu agility jako jedyny sposow wyzycia sie psa zupelnie sie nie sprawdza. Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia']no to chyba nie do konca tak. bordery swietnie sie czuja na torze, super sprawdzaja sie w psich sportach itd, wiec chyba cos im to pasienie jednak zastapilo.[/QUOTE] mój jack russell świetnie się czuje robiąc sztuczki, a to też pies myśliwski :roll: porównaj sobie bordera w agi i bordera w pasieniu, zobacz który się bardziej jara drugą sprawą jest zanikanie cech charakteru potrzebnych do przeznaczenia danej rasy Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='Unbelievable']mój jack russell świetnie się czuje robiąc sztuczki, a to też pies myśliwski :roll: porównaj sobie bordera w agi i bordera w pasieniu, zobacz który się bardziej jara drugą sprawą jest zanikanie cech charakteru potrzebnych do przeznaczenia danej rasy[/QUOTE] to swietnie, moja suka tez jest calkiem zajebista w sztuczkach. jrt to jest maly terrierek jakich by on nie mial instynktow mysliwskich nie zostal stworzony do wielogodzinnego okladania pola galopem. wiec to troche nie na miejscu porwnanie. u wyzlow nie zanikaja podstawowe instynkty mysliwskie, bo aby uzyskac kwalifikacje hodowlana, pies musi sie tymi instynktami wykazac, wiec zaden madry hodowca nie bedzie rozmnazal psow pozbawionych instynktu. Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia'] jrt to jest maly terrierek jakich by on nie mial instynktow mysliwskich nie zostal stworzony do wielogodzinnego okladania pola galopem. wiec to troche nie na miejscu porwnanie.[/QUOTE] czemu? to że terrier nie dostaje szczurów do mordowania i dziur do kopania to go mniej "męczy" niż setera bez pola ze zwierzyną? setery to jakieś nadpsy czy co :hmmmm: Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 nie, nie nadpsy. po prostu psy o konkretnych potrzebach psychicznych i motorycznych. i teraz tak: co robi twoj pies puszczony ze smyczy? spierdziela na misje i nie mozesz go odwolac. wiec chyba cos nie do konca jest w porzadku... moje psy nie spierdzielaja na misje, sa odwolywalne i zawsze gotowe do pracy ze mna. dlaczego? bo sa w 100% spelnione. Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia']nie, nie nadpsy. po prostu psy o konkretnych potrzebach psychicznych i motorycznych. i teraz tak: co robi twoj pies puszczony ze smyczy? spierdziela na misje i nie mozesz go odwolac. moje psy nie spierdzielaja na misje, sa odwolywalne i zawsze gotowe do pracy ze mna. dlaczego? bo sa w 100% spelnione.[/QUOTE] russelle też mają dosyć wyśrubowane potrzeby psychiczne i fizyczne a jednak w twoim mniemaniu mogą mieszkać w mieście :) na uciekanie mojego psa składa się milion różnych rzeczy i to nie wygląda tak jak opisujesz :) uciekania od razu po spuszczeniu ze smyczy już dawno go oduczyłam. Kopać mu pozawalam, od dziury jest odwoływalny, jak złapie zwierzę też jest odwoływalny, no i nie bez powodu mieszka z moimi rodzicami na środku pola ;) przy jego uciekinierstwie nie chodzi o brak spełnienia, ale o zapaszki i rozrywkę wtedy kiedy ja mu jej nie zapewniam Quote
Ania :) Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='LadyS']No właśnie Ania labradory są dość specyficzne- tak mi się zdaje - bo one lubią każdego człowieka i w zasadzie słuchają się też każdego człowieka (sama tego doświadczyłam) - natomiast np. terier owszem, lubi (przynajmniej mój) każdego człowieka, ale słucha się jedynie jednego, ewentualnie dwojga, a czasem tylko swojego wewnętrznego głosiku :diabloti:[/QUOTE] Oczywiście. Zgadzam się z Tobą jak najbardziej. :) Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='Unbelievable'] przy jego uciekinierstwie nie chodzi o brak spełnienia, ale o zapaszki i rozrywkę wtedy kiedy ja mu jej nie zapewniam[/QUOTE] jak ja nie zapewniam swoim psom rozrywek, a jest to ostatnio czeste, bo mi za goraco, to same okladaja jak szalone i wystawiaja, co trzeba. a mimo to nie uciekaja. naprawde uwazasz, ze tak samo latwo jest zaspokoic instynkt mysliwski wyzla i znalezc zamiennik na wielogodzinna prace nosem w pelnym galopie jak instynk jrt czyli polowanie na szczury i kopanie dziur? bo dla mnie to jest troche smieszne. moim zdaniem i seter i malamut sa rasami, ktore nie nadaja sie do zycia w centrum miasta, nie da sie ich wybiegac na lince czy przy pomocy pileczki. u nas na osiedlu mieszka wyzel wegierski, ktory jest psem ratownikiem. biega za frisbee, kocha pilke. ale na polu natychmiast staje sie wyzlem i wtedy jest najszczesliwszy, co potwierdza jego wlasciciel, ktoremu nie chce sie lazic po polu, wiec puszcza psa luzem i jedzie sobie rowerem. Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia']jak ja nie zapewniam swoim psom rozrywek, a jest to ostatnio czeste, bo mi za goraco, to same okladaja jak szalone i wystawiaja, co trzeba. a mimo to nie uciekaja.[/QUOTE] bo to setery a nie terriery :evil_lol: [quote name='a_niusia'] naprawde uwazasz, ze tak samo latwo jest zaspokoic instynkt mysliwski wyzla i znalezc zamiennik na wielogodzinna prace nosem w pelnym galopie jak instynk jrt czyli polowanie na szczury i kopanie dziur?[/QUOTE] tak, a nawet łatwiej, sama piszesz że jak nie mają zajęcia to same latają i wystawiają :) [quote name='a_niusia']bo dla mnie to jest troche smieszne.[/QUOTE] dla mnie też, ale w drugą stronę [quote name='a_niusia'] moim zdaniem i seter i malamut sa rasami, ktore nie nadaja sie do zycia w centrum miasta, nie da sie ich wybiegac na lince czy przy pomocy pileczki.[/QUOTE] moim zdaniem są sporty zastępcze dla malamutów, chociażby bikejoring [quote name='a_niusia'] u nas na osiedlu mieszka wyzel wegierski, ktory jest psem ratownikiem. biega za frisbee, kocha pilke. ale na polu natychmiast staje sie wyzlem i wtedy jest najszczesliwszy, co potwierdza jego wlasciciel, ktoremu nie chce sie lazic po polu, wiec puszcza psa luzem i jedzie sobie rowerem.[/QUOTE] co nie znaczy że jest nieszczęśliwy biegając za piłeczką, i sama podobny przykład podawałam, i ty też podawałaś, z borderem który się spełnia w agility ;) dokładnie to samo- agility, frisbee, piłeczka są ok, ale nic nie zastąpi pierwotnego zajęcia Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 tak, bo to setery...a nie terriery. czyzbym zle przeczytala na watku zu, ze twoj border tez trafil na linke, bo ma klopoty z odwolywalnoscia? broom tez jest jednak terrierem?:diabloti: poza tym aby sie spelnic SAMODZIELNIE musza miec zapewnione ku temu odpowiednie warunki. musza byc bezwzglednie posluszne oraz miec do tego odpowiedni teren, co w centrum miasta i na lince nie jest mozliwe. jesli chodzi zas o "zastepcze sporty dla malamuta" to nikt tu nie pisal o bikejoringu ni nawet o dogtrekkingu. ale o obi czy agility oraz zwyklych spacerach. sportow "zastepczych" dla malamuta nie da sie uprawiac w centrum miasta czy w niewielkim parku miejskim, z ktorej strony by nie patrzec. byc moze twoim zdaniem nawet chart moze zyc bez mozliwosci swobodnego biegu... byc moze uwazasz, ze zastapi mu to agility czy cokolwiek innegow koncu to nie nadpies. byc moze twoim zdaniem kaukazowi cos innego moze zastapic strozowanie. ok, mozesz tak sadzic. ja jednak jako posiadacz szczesliwych, spelnionych dwoch wyzlic, sadze, ze nic nie daje im takiego szczescia jak praca w otwartym polu. i mam kontrowersyjne zdanie, ze gdyby wypuscic niewybieganego wyzla na tor afility, to co naswyzej bylby zainteresowany tym, zeby sobie pozapieprzac w kolko, aby pozbyc sie nadmiaru energii. moja suka tak nie robi, bo nie stwarzam chorej sytuacji, w ktorej dla wyzla z wielka pasja, tor do agility jest jedyna mozliwoscia, aby sie poruszac. dlatego: nie wszystko dla wszystkich. ras jest tyle, ze kazdy moze wybrac tak, aby nie meczyc siebe i psa. Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia']tak, bo to setery...a nie terriery. czyzbym zle przeczytala na watku zu, ze twoj border tez trafil na linke, bo ma klopoty z odwolywalnoscia? broom tez jest jednak terrierem?:diabloti:[/QUOTE] Broom jest borderem który gania samochody i rowery, plus okres dojrzewania, plus prawdopodobnie zbliża się jej cieczka :) plus miała taryfę ulgową bo była grzeczna :diabloti: [quote name='a_niusia'] poza tym aby sie spelnic SAMODZIELNIE musza miec zapewnione ku temu odpowiednie warunki. musza byc bezwzglednie posluszne oraz miec do tego odpowiedni teren, co w centrum miasta i na lince nie jest mozliwe.[/QUOTE] ja mieszkając w gdańsku mam milion opcji jeżeli chodzi o miejsca spacerowe, i sporo z nich to pola lub lasy, o prawda nie tak obszerne jakby się chciało ale zawsze. Mieszkając w centrum miasta i chcąc mieć coś myśliwskiego nie dając mu zajęcia w zastępstwie według mnie trzeba mieć albo blisko kawałek pola, albo mnóstwo czasu żeby na te pole dojeżdżać. Dla mnie trzymanie jakiegokolwiek psa w dosłownie betonowej dżungli bez kawałka przestrzeni jest męczeniem go. [quote name='a_niusia'] jesli chodzi zas o "zastepcze sporty dla malamuta" to nikt tu nie pisal o bikejoringu ni nawet o dogtrekkingu. ale o obi czy agility oraz zwyklych spacerach. sportow "zastepczych" dla malamuta nie da sie uprawiac w centrum miasta czy w niewielkim parku miejskim, z ktorej strony by nie patrzec.[/QUOTE] no a ja piszę o sportach, a bikejoring to też sport. Jak wyżej- decydując się na psa trzeba o tym wcześniej myśleć, ale po spełnieniu takich warunków nie sądzę aby posiadanie malamuta było niemożliwe [quote name='a_niusia'] byc moze twoim zdaniem nawet chart moze zyc bez mozliwosci swobodnego biegu... byc moze uwazasz, ze zastapi mu to agility czy cokolwiek innegow koncu to nie nadpies. byc moze twoim zdaniem kaukazowi cos innego moze zastapic strozowanie. ok, mozesz tak sadzic. [/QUOTE] dziękuję za pozwolenie :loveu: [quote name='a_niusia'] ja jednak jako posiadacz szczesliwych, spelnionych dwoch wyzlic, sadze, ze nic nie daje im takiego szczescia jak praca w otwartym polu. i mam kontrowersyjne zdanie, ze gdyby wypuscic niewybieganego wyzla na tor afility, to co naswyzej bylby zainteresowany tym, zeby sobie pozapieprzac w kolko, aby pozbyc sie nadmiaru energii. moja suka tak nie robi, bo nie stwarzam chorej sytuacji, w ktorej dla wyzla z wielka pasja, tor do agility jest jedyna mozliwoscia, aby sie poruszac.[/QUOTE] Nikt mądry nie wypuszcza " niewybieganego wyzla na tor afility", zanim się zacznie skaknie przez przeszkody jest masa przygotowań. I nawet mój Gram po takich właśnie przygotowaniach był w stanie pracować porządnie na torze. Nikt mądry też nie będzie dawał biegania po torze jako jedynego sposobu wybiegania wyżła, terriera czy innego husky i nie o to chodzi w tej dyskusji :roll: Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 nikt madry nie bedzie uwazal, ze agility jest jakimkolwiek zastepstwem dla wyzla, malamuta czy charta. po prostu. Quote
Beatrx Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='Unbelievable'] no a ja piszę o sportach, a bikejoring to też sport. [/QUOTE] ale to jeden ze sportów zaprzęgowych, tylko ze pies ciągnie rower a nie sanki, więc dla malamuta jak znalazł. Quote
LadyS Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Unbelievable, pozdrawiam Cię z betonowej dżungli z Jaxem - i niech to pozostanie jedynym komentarzem do tej beznadziejnej dyskusji :diabloti: Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='LadyS']Unbelievable, pozdrawiam Cię z betonowej dżungli z Jaxem - i niech to pozostanie jedynym komentarzem do tej beznadziejnej dyskusji :diabloti:[/QUOTE] no i wlasnie!!! czekalam na ciebie!!! Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='LadyS']Unbelievable, pozdrawiam Cię z betonowej dżungli z Jaxem - i niech to pozostanie jedynym komentarzem do tej beznadziejnej dyskusji :diabloti:[/QUOTE] ja pozdrawiam ze swojej niebetonowej dżungli ze swoim psem- mieszkając w środku miasta bez parku dwa kroki dalej nie miałabym psa. Poziomu szczęścia mu nie zmierzysz ;) Quote
a_niusia Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 wiesz co mi sie zdarzylo spotkac jaxa u nas na zadupiu i powiem tak: gdyby w tym momencie zycia ladyS zdecydowala sie miec wyzla albo hasiora, to pomysl bylby sredniawy. a tak ma niewielkiego, kompaktowego psa, ktory nie potrzebuje popieprzac na znaczne odleglosci, tylko musi miec czyms zajety mozg, zeby sie porzadnie zmeczyc i w jego przypadku to, co z nim robia, sie super sprawdza. jednoczesnie nazywanie naszego miasta betonoa dzungla jest troche ironiczne. i wreszcie-ten pies jest naprawde bardzo maly, a komunikacja miejska dziala u nas bez zarzutu... przemyslany wybor i wszyscy sa zadowoleni. Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia'] jednoczesnie nazywanie naszego miasta betonoa dzungla jest troche ironiczne. i wreszcie-ten pies jest naprawde bardzo maly, a komunikacja miejska dziala u nas bez zarzutu... [/QUOTE] pisałam chyba coś o dojazdach? ;) ja wiem że łatwo coś spomiędzy słów wyłowić Quote
LadyS Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Na mega długi spacer po parku albo polu jeździmy 1-2 razy w tygodniu. Poza tym piesek żyje w betonowej dżungli i uważam, że i tak Jax ma się lepiej niż połowa sfrustrowanych, uciekających JRT, ktore znam ;) Quote
Unbelievable Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='a_niusia']no wlasnie-a jrt jest maly i kompaktowy.[/QUOTE] no więc w czym problem? :evil_lol: ja mówię o tym samym przecież Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.