LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='zargan']dziękuję za to, że ze mną rozmawiacie o moich zamierzeniach, moi znajomi przeważnie mówią - po co ci ten kłopot, ...i tym podobne ... a mnie ten kłopot właśnie jest potrzebny. :) Oczywiście wiem , że muszę pieska przyzwyczajać do pozostawania samemu w domu. Chcę też kupić kojec, w którym mógłby bezpiecznie posiedzieć podczas mojej nieobecności.[/QUOTE] Z kojcem czy kennel klatką - dwie różne rzeczy, ale i jedna rzecz rożnie nazywana :lol: to bardzo dobry pomysł, pozwala nie tylko na bezpieczne zostawienie psa, ale też pomaga mu się wyciszyć i wyluzować, taki psi azyl :) Na pewno znajdziesz tutaj dużo przydatnych info :) Quote
Beatrx Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='zargan']moi znajomi przeważnie mówią - po co ci ten kłopot, [/QUOTE] noi mają rację:diabloti: jeszcze wspomnisz ich słowa:evil_lol: a teraz serio: kup kennel klatkę i naucz w niej pieska ogólnie odpoczywać, tak żeby wiedział, ze w klatce jest fajnie i jak tam jesteśmy to śpimy i odpoczywamy. nie tylko podczas nieobecności może tam siedzieć, ale także na noc, do spania tez może być w nim zamknięty, żeby się przyzwyczaił. Quote
zargan Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 chcę kupić kojec, jakoś nie mogę sobie wyobrazić zamykania pieska w małej klatce, bez możliwości wyjścia kiedy zechce. Ja osobiście wolałabym być zamknięta w kojcu niż klatce. :) Quote
Yuveza Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 klatka raczej sluzy jako miejsce odpoczynku, no i tez przeciez mozna dopasowac aby pies mial w niej swobode;) Quote
LadyS Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='zargan']chcę kupić kojec, jakoś nie mogę sobie wyobrazić zamykania pieska w małej klatce, bez możliwości wyjścia kiedy zechce. Ja osobiście wolałabym być zamknięta w kojcu niż klatce. :)[/QUOTE] Zapraszam do mojej galerii (w podpisie), zobaczysz psiaka zamykanego regularnie w klatce - jedyne, co w niej robi, to śpi, bo jest dobrze przyzwyczajony ;) Też myślałam o kojcu dla niego, ale obawiałam się (całkiem słusznie jak się okazało), że będzie próbował go przeskoczyć/przestawić. Raz się już dobrał do kabli, drugi raz bym tego nie zaryzykowała - wolę mieć psa zamkniętego w małej klatce i śpiącego w niej przez całą moją nieobecność niż psa siedzącego "luzem", gdy mnie nie ma, i martwego czy poważnie chorego ;) Quote
Nabu Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Witam serdecznie, chciałbym się dowiedzieć, czy zaadoptowanie psa rasy Alaskan Malamute będzie dobrym rozwiązaniem i wykonalne przy takich warunkach. Mieszkam w mieście w kamienicy z łatwym dostępem do weterynarzy, sklepów zoologicznych i najważniejsze do lasku i dużego parku połączonego również z laskiem. Mieszkanie ma wielkość 39m[SUP]2[/SUP], co prawda nie jest to imponująco wielkie mieszkanie, ale cóż począć w tych ciężkich czasach :-(, w domu mieszkają cztery osoby: ja, starszy brat i rodzice. O każdej porze pies byłby na oku któregoś z członków rodziny. Mieszkanie ma dwa pokoje, w tym jeden ma dosyć miejsca, aby dorosły Malamutek mógł się spokojnie wyciągnąć na ziemi i leżeć. Nikt z rodziny nie jest uczulony na psią sierść, no z wyjątkiem mamy, która jest typem pedantki i nie przepada za fruwającymi kłaczkami. Psiak byłby wyprowadzany o 3 porach: około godziny 6:30 na 30 minut lub 1 godzinkę, następnie po 15:20 na 3h i o 21:00 na 1 godzinkę (to oczywiście od poniedziałku do piątku), w weekendy jeździłby ze mną do babci, a tam miałby dłuższe, kilkugodzinne spacery po wsi. Do weterynarza zabierany byłby przynajmniej raz w miesiącu na wizyty kontrolne, chyba że sytuacja będzie wymagała częstszych wizyt. Obowiązkowo zostałby zapisany na szkolenie w ośrodku K2, ponieważ taki dysponuje w moim mieście, chyba że ktoś zna lepsze ośrodki szkoleniowe znajdujące się na Pomorzu. Martwi mnie natomiast kilka kwestii: -Roślejszy Malamut ma spore pokłady energię (zwłaszcza te ćwiczone w zaprzęgach), a tym samym mógłbym mieć problemy z utrzymaniem go na smyczy. Jestem dosyć drobnej budowy i ważę około 59kg, niewiele więcej niż dorosły Malamut :P -Czy w takim mieszkaniu Alaskan nie czułby się źle, a tym samym nie ogarniałaby go nuda? -Ile mniej więcej kosztuje utrzymanie takiego psiaka w ciągu miesiąca? Mam namyśli karmy, zabawki i inne akcesoria. -Czy psiak przywiązuje się podobnie, jak Labrador do jednego właściciela? -Jak wygląda typowe spotkanie Malamuta z innymi rasami psów? Czy często są atakowane przez swój specyficzny zapach? (coś takiego wyczytałem, ale nie mam pojęcia, na którym forum). -Najbardziej martwi mnie, czy wyżej opisane warunki w domu spełniłyby oczekiwania takiego psiaka, czy zostałby skazany na krzywdę? Chciałbym zapewnić mu jak najgodziwsze warunki, aby każdy dzień był dla niego radosny i zabawny. Jeśli będzie to nierealne, to co mógłbym zmienić? Psiaka chciałbym kupić z rodowodem i mam już upatrzoną hodowlę, do której mam zamiar się wybrać w celu obejrzenia i poznania panujących w niej warunków. Hodowla nosi nazwę Srebrny Kieł. Przepraszam jeśli w dosyć dziwny sposób napisałem post, ale starałem się napisać go jak najlepiej. Quote
a_niusia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 szczerze mowiac jedyne naprawde grzeczne, dobrze wychowane psy ras polnocnych jakie znam, to psy naprawde biegajace w psich zaprzegach. i to naprawde daje mi do myslenia i innym tez powinno dac. jesli chcesz z psem chodzic na dlugie spacery itd to moim zdaniem powinnas przemyslec wybor innej rasy. czemu malamut? Quote
Beatrx Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='a_niusia'] jesli chcesz z psem chodzic na dlugie spacery itd to moim zdaniem powinnas przemyslec wybor innej rasy. [/QUOTE] dokładnie. ten pies musi biegać, a nie tylko spacerować, nawet jakby to miał być najdłuższy na świecie spacer. a spacer 3godzinny około 15 w lato to dla tego psa mordęga. z warunków mieszkaniowych doczepiłabym się jedynie mamy. mamut będzie zostawiał masę sierści i jeśli mamie naprawdę sierść bardzo przeszkadza to lepiej nie bierz takiego psa. Quote
a_niusia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 ja wiem, ze zaraz sie tu odezwa obroncy miejskich malamutow, ale ja uwazam, ze takiemu psu trzeba zapewnic bardzo konkretne warunki i trzeba piec razy zastanowic sie, czy mamy taka mozliwosc. ja mieszkam w miescie, ale w takim miejscu, ze niektore psy na wsi nie maja takich warunkow spacerowych. kolo mojego domu przebiega wlasnie trasa psich zaprzegow. ludzie zbieraja sie ze swoimi psami nawet kilka razy w tygodniu. niektorzy maja rowery, inni wozeczki. i sobie mkna po walach. oczywiscie zaraz zejda sie ludzie, ktrzy sadza, ze borderowi nie trzeba zapewnic stada owiec, wyzel nie musi polowac, terrier nie musi lowic myszy itd. dobra, spoko. ale jak ktos chce sobie kupic psa rasy polnocnej i meczyc go obi, agility, frisbee, aportowaniem pilki, komendami itd...to moje pytanie brzmi "dlaczego akurat pies tej rasy?", bo przeciez jest mnostwo ras, ktore do tego typu aktywnosci nadaja sie duzo, duzo bardziej i rzeczywiscie bardzo fajnie sie w takich sprawach spelniaja. sama mam psy rasy bardzo specyficznej i gdybym komus miala sprzedac psa tej rasy i by mnie zapewnial, ze bedzie cwiczyl agility, obi, fisbee itd. to bym sie usmiechnela ze zrozumieniem i polecila mu jakas inna rase. mimo ze moja suka na pierwszych zajeciach z agility zostala mistrzem tunelu, nadal nikomu tej rasy w tym celu nie polecam i wiem, ze majac agi, obi itd jako jedyna mozliwosc porzadnego zmeczenia sie, ona po prostu bylaby nieszczesliwa. nie czarujmy sie-nie wszystkie rasy maja takie same predyspozycje. dlaczego jest tyle "trudnych" przedstawicieli ras polnocnych, uciekajacych wyzlow czy bigielkow? po prostu dlatego, ze zwykly spacer i komendy takiemu psu nie stykna. Quote
Patmol Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 ja mam jasnego psa w typie łajki zachodnosyberyjskiej -czyli zdecydowanie mniejszego, ale tez takiego trochę w typie psa pónocy i jednocześnie dwa razy większe mieszkanie sierść (szczególnie wiosną i latem)sprzątam ciagle -raz dziennie nie wystarczy, pomimo że pies jest codziennie wyczesywany pomyśl czy pełno sierści wszędzie (masz dywany, wykładziny -czy zmywalne łatwo powierzchnie?) nie spowoduje u Twojej mamy niechęci do psa i czy jesteś gotowa na codzienne sprzątanie sierści w całym mieszkaniu Quote
gops Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 a niusia to według Ciebie mając załóżmy pita trzeba mu zapewnić walki psów by czuł sie spełniony ? nikt by nie miał psów tej rasy jakby inaczej się nie dało , nie zauważyłam by te psy w dobrych domach chodziły nieszczęśliwe dlatego że nie maja kogo zagryzać . tak samo znam mase szczęśliwych beagle, huskie a nawet staffików które biegają na agi i latają za dyskami . są wybiegane, spełnione i szczęśliwe , nie uciekają . hodowca powinien się cieszyć jak przyszły dom jego psa mówi że chciałby trenować agi czy w sumie cokolwiek a nie tylko spacery wkoło bloku i ewentualnie jeden długi w weekend jak zazwyczaj psy maja nawet te z rodowodem , wychuchane . no ale takie jest moje zdanie . Quote
a_niusia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='gops']a niusia to według Ciebie mając załóżmy pita trzeba mu zapewnić walki psów by czuł sie spełniony ? nikt by nie miał psów tej rasy jakby inaczej się nie dało , nie zauważyłam by te psy w dobrych domach chodziły nieszczęśliwe dlatego że nie maja kogo zagryzać . tak samo znam mase szczęśliwych beagle, huskie a nawet staffików które biegają na agi i latają za dyskami . są wybiegane, spełnione i szczęśliwe , nie uciekają . hodowca powinien się cieszyć jak przyszły dom jego psa mówi że chciałby trenować agi czy w sumie cokolwiek a nie tylko spacery wkoło bloku i ewentualnie jeden długi w weekend jak zazwyczaj psy maja nawet te z rodowodem , wychuchane . no ale takie jest moje zdanie .[/QUOTE] wydaje mi sie, ze w ogole nie zakumalas tego, co napisalam. w sumie nie dziwi mnie to wcale. Quote
gops Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='a_niusia']wydaje mi sie, ze w ogole nie zakumalas tego, co napisalam. w sumie nie dziwi mnie to wcale.[/QUOTE] skoro ja nie zrozumiałam to znajdą się tacy którzy nie zrozumieją , może napisz w inny sposób co chciałaś przekazać . bo ja z Twojego postu zrozumiałam to co napisałam . i mogłabyś już sobie darować chamskie odzywki ;) Quote
a_niusia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='gops']skoro ja nie zrozumiałam to znajdą się tacy którzy nie zrozumieją , może napisz w inny sposób co chciałaś przekazać . bo ja z Twojego postu zrozumiałam to co napisałam . i mogłabyś już sobie darować chamskie odzywki ;)[/QUOTE] to wyobraz sobie, ze ktos przychodzi kupic kaukaza czy bernardyna i na pytanie hodowcy, co planuje z psem robic, mowi, ze trenowac frisbee i agility. i tyle na ten temat. Quote
gops Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='a_niusia']to wyobraz sobie, ze ktos przychodzi kupic kaukaza czy bernardyna i na pytanie hodowcy, co planuje z psem robic, mowi, ze trenowac frisbee i agility. i tyle na ten temat.[/QUOTE] ale dałaś przykład innych ras , które spełniają się w agility . i wątpie by takie coś miało miejsce z kaukazem , za to z beaglem czy huskim mają miejsce . Quote
a_niusia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 no wlasnie i dla mnie kupowanie malamuta, bo "bede uprawiac z nim agility" jest tak samo bez sensu jak kupowanie w tym celu kaukaza. zupelnie inna sytuacja wystepuje, kiedy ktos juz tego malamuta ma i cos tam z nim robi, bo i psu i wlascicielowi sie to podoba niz wtedy, gdy ktos chce uprawiac z psem agility i kupuje malamuta. malamut to jest rasa o bardzo specyficznych potrzebach. tak samo zreszta jak beagle. wiekszosc psow rasowych, ktore spotykam "na gigancie" to sa wlasnie beagle i polnocniaki. dlaczego? bo wlasciciel nie jest w stanie zapewnic im spelnienia potrzeb, ktore te rasy maja. co wiecej; znam tez troche bardzo zrownowazonych, wpatrzonych w czlowieka przedstawicieli ras polnocy, ktorym nie w glowie ucieczki itd. te psy wszystkie jak jeden maz biegaja w zaprzegach i sa w 100% wyzyte. przez cale liceum bylam z facetem, ktory mial pracujacego malamuta w miescie. kiedy przez caly tydzien nie mial czasu na treningi z psem, natychmiast wlaczala sie psu ochota na spieprzenie z ogrodu czy polowanie na kroliczka. a jesli chodzi o beagle, to wszystkie, ktore znam wyja w chacie. nie dlatego, ze maja lek separacyjny. po prostu dlatego, ze od lat te psy zyly w mysliwskich sforach i wprowadzanie ich do miejskich mieszkan okazalo sie porazka, co widac na kazdym kroku. ile znacie w 100% odwolywalnych beagli? bo ja znam glownie takie, ktore chodza na flexi...pies gonczy, do polowania w sforze cale zycie jak parowa na flexi. oczywiscie jesli ktos ma dobrze wychowanego, szczesliwego beagla, ktory mu nie spieprza, kiedy tylko widzi taka okazje, to bardzo dobrze i super. Quote
Kateczka Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 jak mama nie lubi sierści....to nie zazdroszczę bo dwa razy do roku bedziesz miała katorgę...mam akitę...wielkość mamuta :) włąsnie linieje mi 3 tydzien....a mam 50 m2 ....masakra Quote
LadyS Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='Kateczka']jak mama nie lubi sierści....to nie zazdroszczę bo dwa razy do roku bedziesz miała katorgę...mam akitę...wielkość mamuta :) włąsnie linieje mi 3 tydzien....a mam 50 m2 ....masakra[/QUOTE] Hiihihi, mój linieje cały rok :diabloti: Na biało :lol: Myśmy przywykli, ale moja mama przeżywa palpitacje serca :lol: Quote
Kateczka Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 gwarantuję Ci, ze 40 kg rudego dwa czasem 3 razy do roku daje wiecej podszerstka i futra niz Twoj ;) no moze tyle samo :D Quote
beta ata Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 (edited) [quote name='zargan']dzięki za tyle szybkich odpowiedzi, wiem że yorki mają swoje charakterki i potrzebują sporo ruchu i wychowania. Nigdy nie miałam psa, więc od kilku miesięcy czytam jak najwięcej o psach różnych ras, wychowaniu, żywieniu, itp. Yorki są śliczne i podobają mi się również ze względu na swoją żywiołową naturę. Zastanawiałam się nad innymi rasami, np. chihuahua, grzywacz chiński, shih tzu, boston terrier ... - każdy inny temperament :) i każdy super, myślałam też o adopcji. Przeglądając stronę z adopcjami miałam niejednokrotnie łzy w oczach. Teraz przyszedł czas na konkretną decyzję, a nie jest ona dla mnie łatwa, za dużo myślę i jestem bardzo ostrożna. To decyzja na wiele lat. O, kurczę! :-) Ja mam dla Ciebie kandydatkę! Moja mała tymczasowiczka spelnia Twoje kryteria i jest niepospolitej urody. W bardzo ogolnym zarysie przypomina rozmiarem i wygladem JRT, w ogolnym zarysie - podkreslam, z temperamentu też. No i ma ważną dla Ciebie ceche - nic nie niszczy w domu, gdy zostaje sama. Ona, choć potrafi zgodzic sie z innymi psami, to jest jednak wprost stworzona do bycia jedynym zwierzątkiem swojej Pańci ;-) , właśnie pańci, bo najlepiej czuje sie z kobietą, mężczyźni "mogą być", ale swoje uwielbienie kieruje do opiekunki :-) W domu spokojna, na spacerach radosna i żywiolowa, doskonała towarzyszka wycieczek, dzielna i sprawna, a przy tym nie oddala się, nawet na łąkach czy w lesie, gdy tylko opiekun jej znika z oczu, pędzi, by go odnaleźć. Urocza istotka poszukująca swojej Pani... Nazwałam ją roboczo Melka, ale czasem mówię do niej "straccietella", bo jest umaszczona biało-czekoladowo i taka slodka... ;-) Tu zdjęcia malutkiej: https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/24Czerwca2012?authkey=Gv1sRgCLbrl4DUoe_flAE Edited July 5, 2012 by beta ata Quote
a_niusia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='Kateczka']gwarantuję Ci, ze 40 kg rudego dwa czasem 3 razy do roku daje wiecej podszerstka i futra niz Twoj ;) no moze tyle samo :D[/QUOTE] no nie wiem, bo to juz chyba beda prawie 3 lata jak nie mieszkam z moja siora i jej bialym terrierem, a nadal znajduje powbijane w ciuchy biale igielki. sama mam dwa dlugowlose czarne psy i to nic w porownaniu z bialymi igielkami terriera. co ciekawe juz futerko preguski mojej siory jest bardziej do zniesienia. moja matka tez jest z tych, co dostaja palpitacji, ale twierdzi, ze jej bialy iglasty pies w ogole nie gubi siersci. co jest oczywiscie zupelna nieprawda i odkad maja toche ja nigdy nie przychodze do nich w czarnych ciuchach, o nie. Quote
dog193 Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Kateczka, tego się nie da porównać, bo inny jest włos gubiony okresowo z podszerstka (takie kłaczki), a inne są igiełki psów krótkowłosych, które wypadają cały rok. Psy się dosłownie sypią, przy każdym dotknięciu ;) Jeśli miałaś kiedyś żywą choinkę na święta, to krótkowłosy pies działa podobnie, jak choinka gubiąca igły, tylko choinka nie chodzi po całym mieszkaniu i jej igły nie czepiają się ubrań :evil_lol: Quote
LadyS Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='dog193']Kateczka, tego się nie da porównać, bo inny jest włos gubiony okresowo z podszerstka (takie kłaczki), a inne są igiełki psów krótkowłosych, które wypadają cały rok. Psy się dosłownie sypią, przy każdym dotknięciu ;) Jeśli miałaś kiedyś żywą choinkę na święta, to krótkowłosy pies działa podobnie, jak choinka gubiąca igły, tylko choinka nie chodzi po całym mieszkaniu i jej igły nie czepiają się ubrań :evil_lol:[/QUOTE] O to to ;) Już nie jest problemem fakt, że sierść się sypie nawet przy głaskaniu, tylko to, że wszędzie się wbija - nie daj borze szumiący przyjechać do mnie w czarnych ciuchach :lol: Quote
motyleqq Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 a_niusia, ale żaden pies nie został stworzony do frisbee, bo rasy zdaje się pojawiły się nieco wcześniej niż tego typu sporty, jak agi czy obi ;) idąc Twoim tokiem rozumowania, właściwie żaden pies nie nadaje się do rzeczy innych, niż został stworzony, co byłoby kompletną bzdurą. ale oczywiście każda rasa ma jakieś tam predyspozycje i też nie rozumiem, czemu osoba marząca a agi miałaby kupować sobie malamuta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.