gryf80 Posted June 23, 2012 Posted June 23, 2012 -DONka- napisał(a):Nie... Za duzo futra. Nie aż tak włochaty... zawsze miożesz trzymac go w krotkiej fryzurze;),pudla też przeciez trzeba obcinac:),powoli kończą mi się pomysły do psów biało wybarwionych i dużych,o,a może jakis owczarek australijski? Quote
panbazyl Posted June 23, 2012 Posted June 23, 2012 gryf80 napisał(a):zawsze miożesz trzymac go w krotkiej fryzurze;),pudla też przeciez trzeba obcinac:),powoli kończą mi się pomysły do psów biało wybarwionych i dużych,o,a może jakis owczarek australijski? jasna wersja wilczarza irlandzkiego ;) Quote
Klingos Posted June 23, 2012 Posted June 23, 2012 -DONka- napisał(a):Wybierając psa nie kierujemy sie tylko wielkością -.-. A co do pytania... Wielkie niczym słonie są mastino napoletano A kto powiedział, że ja się kieruję wielkością? Napisałem swoje typy, a pytanie o wielkość było zadane ot tak, z racji ciekawości. Czytanie ze zrozumieniem nie boli. Quote
Beatrx Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 gryf80 napisał(a):beatrx znalazłam na psy24 opis dl astów wykonany przez p,Borzymowskiego-cytuję". Jest inteligentny, żywy, spostrzegawczy. Te cechy czynią amstaffa wspaniałym stróżem, opiekunem, obrońcą, wartościowym członkiem stada - rodziny." ten opis widnieje pod praktycznie każdą rasą w popularnych atlasach w stylu 'encyklopedia ras psów'. i to znaczy, ze każdy pies jest psem stróżującym? każda rasa ma swoje predyspozycje, widać nie bez powodu ast jest wśród ras psówbojowych, a nie stróżujących. Quote
a_niusia Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 a kazdy pies niezaleznie od rasy moze miec instynkt stroza. Quote
motyleqq Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 a_niusia napisał(a):a kazdy pies niezaleznie od rasy moze miec instynkt stroza. lub go nie mieć, mimo że miało być inaczej... ;) niemniej po coś te opisy są. jasne, że każdy pies to indywidualna kwestia, ale gdyby opisy ras były totalnie niezgodne, to po co w ogóle byłyby rasy? tylko dla wyglądu? przecież to źle wybierać dla wyglądu :cool3: a_niusiu, piszę to pod Twoim postem, ale nie personalnie do Ciebie, tylko tak ogólnie. bo wszyscy piszą, że ich psy nie są jak te stereotypowe, ale te 'stereotypy' są po to, byśmy wiedzieli czego się spodziewać i jak pracować z psem, by uniknąć typowych problemów. Quote
LadyS Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Dla mnie jedyną rzeczą miarodajną sa opisy charakteru zgodne ze wzorcem rasy - nie widziałam, żeby się nie sprawdziły. A to, co ktoś sobie napisze na stronie internetowej, no to sorry - każdy sobie moze pisać, co mu się tylko przyśni ;) Quote
karola&gacek Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='dog193']Draco nie szczeka? Słyszałam na semi co innego :lol: A husky to też raczej latającym psem zostać nie chciał... Draco słyszałaś, ale jak sama podkreśliłaś na seminarium. Husky nie chciał? Może dlatego, że właściciele zwlekali wprowadzenie frisbee do seminarium, a większość psów to nie border by dostać piany na sam widok dekla, który nie został uwarunkowany zabawą. (i tu wprowadzam kolejny stereotyp border=sport bo niby tak nie jest? na zawodach są w większości BC, na seminariach w większości BC, ktoś chce zająć się agi,fri,flyball itp. na poważnie to bierze psa odpowiedniego do tego). Przy foksie nie widziałam "nadpobudliwy" (bo z tym mogę się zgodzić), widziałam natomiast: To na co patrzysz? Bo dyskusja jest nieco bez sensu jeżeli nie czytamy całych postów :lol: I naprawdę nie zgodzisz się z tym, że foksteriery są bezproblemowe? Jeżeli już chcesz przywoływać Jupika jako przykład to nie sprawia/ł dużych problemów? Na przykład ze szczekaniem pod twoją nieobecność? Bo to jest "kłopotliwe zachowanie trudne do opanowania". Nie znam Jupika, ani Ciebie, ale z tego co piszesz na forum o zachowaniu Jupika, też by pasowało do zachowań opisanych przez Dubin (ale podkreślam, to tylko pisanie, nie znam was, dlatego nie cytuje i nie chce by dyskusja przeszła na obrzucanie się błotem). A na Samosi można zajść w ciąże z długopisem więc radze odstawić lekturę tego "forum":lol: I Dubin już pisała o "głupich psach". Quote
LadyS Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Wiesz, karola, tak to można naciągąc sobie każde zachowanie. Znam też masę labradorów i goldenów, które tutaj są wymienione jako rodzinne i łatwe do opanowania, a niszczą mieszkanie pod nieobecność właścicieli, co jest przecież zachowaniem kłopotliwym i trudnym do opanowania? Obrzucania błotem to chyba nie widziałaś, skoro twierdzisz, że tutaj miałaś miejsce - po prostu nie wszyscy chcą podciągać zachowania psów tak, zeby zgadzały się ze stereotypami - proste. Nie każdy idzie na łatwiznę, a jeśli ktoś wybiera psa na podstawie takiego zestawienia - to może lepiej, żeby go nie miał? Quote
karola&gacek Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='LadyS']Wiesz, karola, tak to można naciągąc sobie każde zachowanie. Znam też masę labradorów i goldenów, które tutaj są wymienione jako rodzinne i łatwe do opanowania, a niszczą mieszkanie pod nieobecność właścicieli, co jest przecież zachowaniem kłopotliwym i trudnym do opanowania? Pewnie można podciągać tak zachowania w dwie strony. Wzięłam Jupika na przykład bo dog szczerze powiedziawszy sama o to "poprosiła". Obrzucania błotem to chyba nie widziałaś, skoro twierdzisz, że tutaj miałaś miejsce - po prostu nie wszyscy chcą podciągać zachowania psów tak, zeby zgadzały się ze stereotypami - proste. Nie każdy idzie na łatwiznę, a jeśli ktoś wybiera psa na podstawie takiego zestawienia - to może lepiej, żeby go nie miał? Nie pisałam, że ktoś mnie obraził, pisałam, że chciałabym tego uniknąć :) Jestem na forum już parę lat i nie jedno czytałam, jednak dogomaniacy są dość impulsywni... Jeżeli po tylu postach dyskusji nadal uważasz, że takie zestawienia są powielaniem stereotypów to chyba nie zmienimy swojego zdania bo osobiście uważam, że jednak może pomagać. Nie wiem czy widziałyście kiedyś na www gazety "Przyjaciel Pies" ankietę dot. pomocy w wyborze rasy, wypełniłam go i tu suprise bo nie wyszedł mi pinczer, a pudel (podobne? eee chyba tylko, że zaczynają się na "p"), ale jednak komuś kto szuka dla siebie psa (tu już postęp bo szuka, a nie idzie do sąsiada po mixa jamnika z huskym) może rozjaśnić drogę. Quote
LadyS Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Dla mnie po prostu ani strony internetowe, ani gazety nie są wiarygodnym źródłem wiedzy - między innymi dlatego, że jestem z wykształcenia dziennikarką i redaktorką i wiem, jacy ludzie czasem tworzą teksty w tematykach, na których tylko im się wydaje, że się znają ;) Quote
dog193 Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 karola&gacek napisał(a):Draco słyszałaś, ale jak sama podkreśliłaś na seminarium. Husky nie chciał? Może dlatego, że właściciele zwlekali wprowadzenie frisbee do seminarium, a większość psów to nie border by dostać piany na sam widok dekla, który nie został uwarunkowany zabawą. (i tu wprowadzam kolejny stereotyp border=sport bo niby tak nie jest? na zawodach są w większości BC, na seminariach w większości BC, ktoś chce zająć się agi,fri,flyball itp. na poważnie to bierze psa odpowiedniego do tego). To na co patrzysz? Bo dyskusja jest nieco bez sensu jeżeli nie czytamy całych postów :lol: I naprawdę nie zgodzisz się z tym, że foksteriery są bezproblemowe? Jeżeli już chcesz przywoływać Jupika jako przykład to nie sprawia/ł dużych problemów? Na przykład ze szczekaniem pod twoją nieobecność? Bo to jest "kłopotliwe zachowanie trudne do opanowania". Nie znam Jupika, ani Ciebie, ale z tego co piszesz na forum o zachowaniu Jupika, też by pasowało do zachowań opisanych przez Dubin (ale podkreślam, to tylko pisanie, nie znam was, dlatego nie cytuje i nie chce by dyskusja przeszła na obrzucanie się błotem). A na Samosi można zajść w ciąże z długopisem więc radze odstawić lekturę tego "forum":lol: I Dubin już pisała o "głupich psach". Tak słyszałam na seminarium, przecież was nie znam prywatnie. Husky nie chciał, niezależnie od chęci właścicielki. Nie wiem czy dobrze widziałaś pracę tego haszczaka na semi. I co ma do tego fakt, że większośc psów to nie bordery? No, to chyba raczej dość oczywiste :lol: No właśnie patrzę na całość, nie wiem natomiast, na co ty patrzysz, że widzisz tylko nadpobudliwość. I naprawdę nie zgodzę się z tym, że foksteriery są bezproblemowe :lol: Chyba co innego chciałaś napisać, no ale nie wyszło ;) Nie znasz przyczyn i "historii" z jupiowym szczekaniem, więc strzał jak kulą w płot. Mogę ci powiedzieć, że jego szczekanie pod nieobecność ma tyle do rasy, co piernik do wiatraka. Hehe, ok, więc mój pies oszczekuje, naskakuje, niszczy, jego nadpobudliwość jest trudna do opanowania. Do tego jest agresywny i złośliwy do innych psów i ludzi. Faktycznie, pasuje jak ulał :lol: Nie wiem jakie moje posty czytałaś, że stwierdziłaś że opis Dubin pasuje do mojego psa :D Dzięki za radę, że też sama na to nie wpadłam :diabloti: Quote
a_niusia Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 a z czego wynika szczekanie psa w czasie twojej nieobecnosci? Quote
Klingos Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='dog193'] Nie znasz przyczyn i "historii" z jupiowym szczekaniem, więc strzał jak kulą w płot. Mogę ci powiedzieć, że jego szczekanie pod nieobecność ma tyle do rasy, co piernik do wiatraka. Sama pisałaś w temacie, że pies zaczyna szczekać, gdy zamyka się go w klatce i Twoja mama zamiast go ignorować, to wchodzi i mówi, że 'Ewa wróci'. (?) Nawet tam chyba do tego rozwinięcie było, więc kulą w płot jest opisywanie wszystkiego, a następnie wyrzekanie się tego. Quote
LadyS Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='a_niusia']a z czego wynika szczekanie psa w czasie twojej nieobecnosci? Ogólnie - z rodziny, tzn. z tego, że nie stosują się do zasad zostawiania psa. Reszta niżej :) [quote name='Klingos']Sama pisałaś w temacie, że pies zaczyna szczekać, gdy zamyka się go w klatce i Twoja mama zamiast go ignorować, to wchodzi i mówi, że 'Ewa wróci'. (?) Nawet tam chyba do tego rozwinięcie było, więc kulą w płot jest opisywanie wszystkiego, a następnie wyrzekanie się tego. Nie rozumiem - dog nie pisze, że Jupik nie szczeka, tylko, ze jego szczekanie nie ma nic wspólnego z rasą, a jedynie z błędami, jakie popełnia rodzina - czyli po prostu spalili jej klatkowanie. A to da się spalić każdej rasie. Szczególnie, ze Jupi na początku zostawał bez problemu sam i nie szczekał ;) Dowiedz się wszystkiego konkretnie, zamiast pisać bzdury. dog193, przepraszam, że wypowiadam się w Twoim imieniu, ale mam uczulenie na głupotę ;) Quote
Rosso Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 To jak uważacie? Beauceron będzie do mnie pasował? Quote
Unbelievable Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 LadyS napisał(a):Ogólnie - z rodziny, tzn. z tego, że nie stosują się do zasad zostawiania psa. Reszta niżej :) jak na moje to z lęku separacyjnego pogłębionego przez rodzinę, ale ja się przecież nie znam ;) Quote
a_niusia Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 ja jednak bede sie upierac, ze w tym przypadku szczekanie wynika z pewnej nadpobudliwosci emocjonalnej. czy jest ona zwiazana z rasa...ciezko to stwierdzic. sama mam dwa psy tej samej rasy. starszy darl morde i to wynikalo wlasnie z tego i tylko z tego. drugi...drugiemu do tej klatki mozna by bylo wsadzic loze fakira albo wrzucic petarde-NIC nie byloby w stanie "spalic' jej klatkowania, bo jej charakter jest skrajnie stabilny. Quote
Beatrx Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 karola&gacek napisał(a):Husky nie chciał? Może dlatego, że właściciele zwlekali wprowadzenie frisbee do seminarium, a większość psów to nie border by dostać piany na sam widok dekla, który nie został uwarunkowany zabawą.. czyli to, ze husky nie chciał biegać za frisbee wynika tylko i wyłącznie z tego, ze nie został na nie nakręcony, a nie z predyspozycji rasowych i osobniczych? Quote
LadyS Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Unbelievable napisał(a):jak na moje to z lęku separacyjnego pogłębionego przez rodzinę, ale ja się przecież nie znam ;) Niekoniecznie, skoro Jupik przeciez na początku nie miał z tym problemu ;) Ale rodzina na pewno jest tutaj czynnikiem pogarszającym sprawę ;) No i myślę,ze dorastanie też tutaj miało wpływ. U nas też było podejrzenie lęku separacyjnego, tymczasem wyszło na coś zupełnie innego ;) a_niusia napisał(a):ja jednak bede sie upierac, ze w tym przypadku szczekanie wynika z pewnej nadpobudliwosci emocjonalnej. czy jest ona zwiazana z rasa...ciezko to stwierdzic. sama mam dwa psy tej samej rasy. starszy darl morde i to wynikalo wlasnie z tego i tylko z tego. drugi...drugiemu do tej klatki mozna by bylo wsadzic loze fakira albo wrzucic petarde-NIC nie byloby w stanie "spalic' jej klatkowania, bo jej charakter jest skrajnie stabilny. Tak, nadpobudliwość emocjonalna - być może, rozbudzana jeszcze przez rodzinę. Ale nie cecha rasy - gdyby to była cecha rasy, to szczekanie byłoby od pierwszych chwil. U nas było podobnie - najpierw grzeczne zostawanie, potem problemy i w końcu znów grzeczne zostawanie, ot, pies sobie dorastał ;) Natomiast wiele osób zupełnie nie ma problemu z zostawaniem samemu u JRT. I myśle, że czas zaprzestac podawania przykładów na podstawie psa dog, w końcu Jupi ma własną galerię ;) Proponuję wrócić do tematu wątku, czyli wyboru odpowiedniej rasy. Quote
Klingos Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='LadyS']Ogólnie - z rodziny, tzn. z tego, że nie stosują się do zasad zostawiania psa. Reszta niżej :) Nie rozumiem - dog nie pisze, że Jupik nie szczeka, tylko, ze jego szczekanie nie ma nic wspólnego z rasą, a jedynie z błędami, jakie popełnia rodzina - czyli po prostu spalili jej klatkowanie. A to da się spalić każdej rasie. Szczególnie, ze Jupi na początku zostawał bez problemu sam i nie szczekał ;) Dowiedz się wszystkiego konkretnie, zamiast pisać bzdury. dog193, przepraszam, że wypowiadam się w Twoim imieniu, ale mam uczulenie na głupotę ;) No, przeczytałem jej wątek od podszewki i jak byk było zaznaczone, że mama ZEPSUŁA jej psa, bo wchodziła do pokoju, jak on SZCZEKAŁ. A nie, że zaczął szczekać, jak ona wchodziła. Więc tak jak a_niusia - nadpobudliwość, a nie spalone klatkowanie. Quote
Klingos Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='LadyS'] Nie rozumiem - dog nie pisze, że Jupik nie szczeka, tylko, ze jego szczekanie nie ma nic wspólnego z rasą, a jedynie z błędami, jakie popełnia rodzina - czyli po prostu spalili jej klatkowanie. A to da się spalić każdej rasie. Szczególnie, ze Jupi na początku zostawał bez problemu sam i nie szczekał ;) Dowiedz się wszystkiego konkretnie, zamiast pisać bzdury. dog193, przepraszam, że wypowiadam się w Twoim imieniu, ale mam uczulenie na głupotę ;) Jak krowie na rowie - pies szczekał sam gdy był zamykany - może gdy nie był, to też, Bóg wie - a nie, że zaczynał, gdy jej mama wchodziła do pokoju. Więc tak jak a_niusia - tylko i wyłącznie nadpobudliwość. Quote
Unbelievable Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 LadyS napisał(a):Niekoniecznie, skoro Jupik przeciez na początku nie miał z tym problemu ;) Ale rodzina na pewno jest tutaj czynnikiem pogarszającym sprawę ;) No i myślę,ze dorastanie też tutaj miało wpływ. U nas też było podejrzenie lęku separacyjnego, tymczasem wyszło na coś zupełnie innego ;) ale skądś się te problemy wzięły ;) poza tym z tego co pamiętam były od początku Quote
a_niusia Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 ja nie sadze, ze darcie mordy w samotnosci jest typowe dla foxa czy jrt. nie jest tez typowe dla gordona. jednak sa to rasy mocno nakrecone i to wlasnie przez szereg swoich cech charakteru wynikajacych z tego, ze sa takiej a nie innej rasy plus oczywiscie do tego osobnicze cechy temperamentu, sprawiaja, ze moga sie pojawic wlasnie takie problemy. darcie mordy w samotnosci nie jest typowe dla zadnej z ras, nie jest tez typowe dla kundli. to jest chora sytuacja i dla psa i dla wlascicieli. nie mozna mowic "drze sie, bo to terrier, pinczer czy obojetnie co". ale jednak sa rasy, ktore maja osobowosc, przy ktorej ciezej wyciszyc emocje i te morde zamknac. Quote
LadyS Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Owszem, co nadal nie sprawia, że może powiedzieć o jakiejś rasie, że jest szczekliwa ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.