Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bastylia napisał(a):
Kuzynka szuka psa, który:
- nie wymagałby zbyt wiele ruchu, ale żeby parę razy w tygodniu biegał z nią przy rowerze (był średniej lub dużej wielkości)
- był w miarę cichy, nie szczekał bez powodu, nie wył
- lubił długie spacery
- umiał choćby warknąć na obcego
- umiał pozostać ok 6h sam w ciągu dnia
- dogadałby się z kotem
Proszę Was o propozycje bo ja to nie wiem za bardzo co jej doradzić.

Mnie do tego opisu pasuje golden retriever (mój osobisty pies dokładnie spełnia te wszystkie warunki). Tyle, że z tym warknięciem na obcego to może być różnie, raczej nie liczyłabym na więcej niż warknięcie.

Posted

Bastylia napisał(a):
Kuzynka szuka psa, który:
- nie wymagałby zbyt wiele ruchu, ale żeby parę razy w tygodniu biegał z nią przy rowerze (był średniej lub dużej wielkości)
- był w miarę cichy, nie szczekał bez powodu, nie wył
- lubił długie spacery
- umiał choćby warknąć na obcego
- umiał pozostać ok 6h sam w ciągu dnia
- dogadałby się z kotem
Proszę Was o propozycje bo ja to nie wiem za bardzo co jej doradzić.


Hmm... Mi pasują tu 3rasy, a mianowicie: Bergamasco , Ogar Polski i Biały Owczarek Szwajcarski ; )

Posted

Unbelievable napisał(a):
ja mogłabym zaproponować parson russell terriera ale mógłby być za mały jednak ;) są średnie ale jednak w tej dolnej granicy
może dalmatyńczyk?

Russell, który nie wymaga zbyt wiele ruchu? ;)
Już bardziej manchester się tu nada.

Posted

dog193 napisał(a):
Russell, który nie wymaga zbyt wiele ruchu? ;)
Już bardziej manchester się tu nada.


bieganie przy rowerze parę razy w tygodniu zdecydowanie wystarczy ;) chociaż nie wiem jak ze szkoleniem, a manchesterów nie znam i nie potrafię powiedzieć czy są w stanie warknąć jak zajdzie taka potrzeba

Posted

Tak, bieganie przy rowerze jak najbardzej, ale ten pierwszy myślnik mi nie pasuje do russella ;)

Manchestery podobno bardzo przywiązują się do rodziny, do obcych są nieufne, więc pewnie i zęby potrafiłyby pokazać.

Posted

Bastylia napisał(a):
Przedstawiłam jej wszystkie rasy przez Was podane i powiedziała, że się zastanowi nad BOS'em. :) Dzięki wielkie.

Czyli jednak moja propozycja? ;D

Posted

Byle psiarz poleci ci to samo, co google, dlatego radzę ci zapytać osoby "samojedowe" czyli właścicieli i hodowców. Ja mogę ci polecić hodowlę doga niemieckiego, cao, fili, mastifa, nowofundlanda, czyli ras, które MNIE interesują, o których to hodowlach wiem z forów, internetu, wystaw. O samojedach nie powiem ci nic, bo po prostu się nimi nie interesuję, zresztą tak, jak większość osób na forum.

Posted

kajtuu napisał(a):
A ja też mam pytanie. Jak myślicie , czy whippet mógłby być (ok. 1-2 razy w tygodniu) sam w domu na 5,5 h ?


Chyba nie ma rasy, która nie byłaby w stanie znieść tak krótkiej samotności ;)

Posted

Chciałam molosa ale wy mi go odradzacie ... Więc wybrałam samojeda , ale to jeszcze nie do koca mój wybór bo wolę duże psy takie jak np.dogi niemieckie ;)

Posted

Cóż, jeżeli rodzice się zgadzają to w sumie żadnych przeciwskazań nie ma ;) Tyle, że ja bym na twoim miejscu poczekała parę lat, nie kupowała samoyeda i poczekała na tego ukochanego, upatrzonego zwierza.

Posted

Witajcie. Zalogowałam się na Dogomanii dopiero dzisiaj, ale czytam dużo dłużej to forum. Za ok 1-2 miesiące mogę przyjąć pod swój dach psa rasowego. :smile: Nie wiem jeszcze kto będzie moim wybrańcem, ale zastanawiam się nad siberian husky. Znam podstawowe informacje na temat tej rasy, wiem, że wymagają ruchu, jednak czy wystarczyłyby mu wycieczki rowerowe parę razy w tygodniu? Czy one rzeczywiście sporo wyją, tak na co dzień? Czy można w zimę podpinać im oponę? (jazdy na rowerze w zimę nie przewiduję) Wiem, że są ładne, kochane, ale nie chciałabym sobie wziąć "utrapienia" na głowę i później mieć kłótni w domu z powodu wyjącego/niszczącego psa. Proszę właścicieli tych pięknych psów, napiszcie mi jakie one są na co dzień? Czy sporo linieją? (mam domek z ogrodem, chciałabym psa wystawiać na wystawach, w domu nie ma dzieci - innych zwierząt) Czy rzeczywiście muszę wszędzie z huskym "chodzić?" Podobno to psy stadne i źle znoszą samotność, ale na 4-6 h mógłby zostawać w domu sam? Przewiduję jednego psa, na drugiego jeszcze nie mogę sobie pozwolić.


Ma psa w typie, ale charakter w 100% się zgadza. Jeżeli pies będzie niewybiegany, to nie dziwota, że będzie wył i niszczył, tak smao będzie się zachowywał beagle czy labrador, z tym, ze husky jest najaktywniejszy z nich = niewybiegany narobi więcej szkód. Parę razy w tygodniu wycieczki wystarczą, ale na twoim miejscu bym go uczyła uciągu na rowerze (dobre hamulce to podstawa, na dogo są tematy o bikejoringu), bo to jednak zaprzęgowiec wg. mnie. Te wycieczki możesz praktykować wiosną i jesienią, w lecie i w temp powyżej 15 stopni C odpada, bo psa zajedziesz.
Co do wycia to mój drze japę jak mnie zobaczy kiedy idę do kojca, żeby go zabrać na spacer, to dosłownie kilkanaście sekund, niecała minuta. W lecie funduję swojemu psu dwa spacery (wczesny ranek i późny wieczór), w pozostałych porach roku też dwa, z tym, że są o wiele dłuższe, w sumie trwają nawet i 5 godzin. Między tymi spacerami wychodzę z nim na piętnaście minut po szkole na siku, ale o już moim zdaniem nie zasługuje na miano spaceru. Owszem są stadne, ale psa można do tego przyzwyczaić, oczywiście szczeniak może mieć problemy z utrzymaniem moczu, natomiast dorosły pies juz nie. Mój od kilku lat się nie załatwił w kojcu, raz się zdarzyło, ale wtedy dostał rozwolnienia i lało się z niego jak z krowy. Husky linieją okropnie z samego uda wyczesałam tyle: http://i945.photobucket.com/albums/ad292/HelloKally/kaki.jpg. Z tym, ze ja czesałam psa furminatorem, co w przypadku osobników wystawowych jest niewskazane, bo ta szata jednak się niszczy. Znajoma hodowczyni używa grzebieni obrotowych o różnym rozstawie zębów, pudlówka też się nada. Wbrew pozorom grzebieniem się dobrze czesze ten typ sierści, trzeba się do tego odpowiednio zabrać i dokładnie wyczesywać martwy podszerstek, bo jak za długo siedzi w sierści to ma on tendencje do filcowania i kołtunienia się. Co do liczby psów.. znam mnóstwo osób, które mają jednego SH i powiem Ci, że wcale nie jest źle. Drugi pies się "przydaje" jak zaczynasz poważnie myśleć o zaprzęgach, w końcu dwa psy wzajemnie się motywują i rywalizują ze sobą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...