Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Faktycznie, nieobeznana jestem z fotosikiem ;). No łapki to ma nieźle grube, myślę, więc, że będzie wielkości huskiego, a może nawet nieco większy. Czasami psy mają łapy grube, ale krótkie. W każdym razie on będzie moim zdaniem średnio-duży.

Posted

Hey. Korzystając z okazji chciałam się ze wszystkimi przywitać. W końcu po około 3 latach czytywania Was, zarejestrowałam się i postanowiłam sie odezwać. Sprawa wygląda tal, po wielu latach zawirowań w końcu mogę sobie pozwolić na psa. Problem jednak polega na wybraniu odpowiedniej rasy. Napisze dokładnie jakie mam warunki i co bym chciała konkretnie wiedzieć, to dla mnie bardzo ważne, chce żeby psiakowi było ze mną dobrze, czekałam na to 5 lat.
1. Mieszkam w mieszkaniu w bloku, ja i mój narzeczony mamy do dyspozycji dwa pokoje, tzn jeden jest mojego 4 letniego synka. W trzecim pokoju mieszkają przyjaciele.
2. Jak już wspomniałam mój synek ma 4 latka.
3. To małe miasto, miejsca na spacery jest mnóstwo, specjalnie wybrałam osiedle gdzie jest zielono i mieszka dużo psów.
4. Jestem w stanie przeznaczyć około 150 zł mies na wyżywienie itd. Oczywiście ewentualne leczenie psiaka to wydatki super. Nie zaliczają się do tej kwoty.
5.Doświadczenie... w domu zawsze były psy, od dziecka mam z nimi do czynienia. czytam wszystko o wychowaniu psów co sie pojawia.
6. Zależy mi na tym żeby była to rasa która będzie szczęśliwa jadąc z nami w bieszczady, i inne góry, myślę że taka wycieczka nie uszczęśliwi pieska np o krótkiej kufie któremu takie wycieczki w letnie dni raczej mogą zaszkodzić. Mam na myśli dłuższe trasy.
7. Chciałabym aby był to psiak nie szcekający na wszytsko co się tylko poruszy. Mam oczywiście świadomość tego że pies szczeka, to normalne, ale sa rasy mniej i bardziej szczekliwe. Wiem że wybór będzie trudny ale, chyba najlepszy byłby jakiś miniaturowy potworek:P którego będzie można łatwo wszędzie zabrać, tzn samochód.
8. Jeśli chodzi o czas jemu poświęcony to jest jego praktycznie cały dzień. Jestem w domu, uczę się zaocznie, pracuję w domu. Pies nie bezie sam wcale, lub będą to pojedyncze godziny.
Myślałam o sznaucerze miniaturce-co Wy na to? jest ruchliwy, wesoły i energiczny, obawiam sie tylko o jego szczekliwość lub o pudelku miniaturce. No chyba że macie jakieś lepsze pomysły? Oczywiście zanim kupię zapoznam sie z rasą, ale... w internecie można znaleźć czasami sprzeczne informacje
Dzięki z góry za pomoc.

Posted

A jeśli nie za duży - to może sznaucer średni? O miniaturowym niestety trudno powiedzieć, że jest cichy, plus dodatkowo ze względu na modę nie jest łatwo kupić zdrowego typowego szczeniaka; coraz częstsza jest lękliwość, choroby.

Posted

Dziękuję Martens za odpowiedź:) ale obawiam się że sznaucerek średni będzie jednak zbyt duży.Raczej wolałabym jakąś wersję mini. Ale dziękuje za odzew i za radę dotyczącą sznaucerków. Mój eks miał białą sznaucerkę mini, i była cudowna, ale pytam bo wiem że jak to mówią "jedna jaskółka, wiosny nie czyni" mimo, że psiak był z pseudohodowli (nie pytajcie czemu, dostał go od kolegi który po trzech dniach psiaka oddał). Suczka była przemiła, cicha i bardzo szybko sie uczyła. Za ledwie po kilku dniach w wieku 8 tyg nauczyłam ją chodzenia na smyczy, polecenia na miejsce, przychodzenia na zawołanie, aportowania siad, oraz leżeć...Jeszcze raz dzięki:*

Posted

No właśnie problem w tym, że zazwyczaj im mniejszy pies tym bardziej szczekaty ;) a wiele z typowych "miniaturek" może kondycyjnie nie dać sobie rady na naprawdę długiej wycieczce po górach.
Nieduże, bardzo wytrzymałe fizycznie, a zarazem stosunkowo mało szczekliwe są staffiki i mini bullterriery. Ale przy tym wszystkim to niesamowite ADHD i specyficzny charakter; warto wcześniej poznać psiaki tego typu i zobaczyć, czy trafiają w nasz gust. Staffikowi może być trochę trudniej w upały niż bullkowi, ale jest łatwiejszy dla początkujących i myśle, że lepiej się sprawdzi przy dziecku.
Co jeszcze - shiba inu? Mały, cichy, wytrzymały fizycznie, ale znowu dość specyficzny charakter, koci, typowy dla psów ze Wschodu.
I trochę trudno polecić coś więcej - może Nova Scotia duck tolling rettriever; też wytrzymały, łatwy w układaniu, niespecjalnie hałaśliwy, duży też nie jest, ale i nie miniaturka...

Jeśli pójdziecie na większy kompromis w kwestii szczekliwości (i w szczekliwej rasie może się zdarzyć cichszy osobnik, a i wychowanie pod tym kątem trochę daje, choć z tym różnie bywa), możecie wybierać praktycznie w całej grupie terrierów (tylko tu bywają naprawdę ostre charakterki), pośród malych psów pasterkich typu schipperke czy mniejsze owczarki węgierskie (mudi, pumi), ew. owczarek szetlandzki z dobrej hodowli. Nie szukajcie raczej w rasach typowo ozdobnych, chyba że macie klimatyzowany plecak na te górskie wycieczki :)

Posted

hm.. nie wiem sama. ale chyba się źle wyraziłąm, nie mam na myśli jakiś nie wiadomo jak długich wycieczek, bo sama nie dam rady hehe, chyba że piesek mnie wspomoże.. hiih żart oczywiście.. Zastanawiałam się za oklepanym ostatnio yorkiem, ale stwierdziłam że ma on krótkie nóżki i raczej zmęczy się biedaczek szybko... Jakoś intuicja podpowiada sznaucerka... nie wiem czemu. Ale jakoś najwięcej miałam z tą rasą doświadczenia. Tylko boję się tej szczekliwości, macie rację, miniaturki ogólnie nadrabiają głosem... ale to pewnie tez kwestia wychowania, bo jednak ludzie trzymają je maluchy w blokach a sąsiedzi raczej nie są zachwycenia ciągle szczekającym psiakiem... Dzięki za pomoc... na mojego "chłopa" nie moge liczyć. On twierdzi że pokocha każdą rasę, a chce żebym ja sobie wybrała, a on się dostosuje do mojej każdej decyzji...

Posted

A pudel mini albo średni? Ja ostatnio jestem pudlami zafascynowana, bo poznaliśmy pewnego pięknego kawalera ;) Obcięty na krótko wygląda jak normalny pies (bo np. pudla we fryzurze wystawowej mój TŻ uważa za idiotycznie wyglądającego ;)) i jest dość aktywny, uczy się w tempie błyskawicy. Albo rzeczywiście sheltie z dobrej, sprawdzonej hodowli (szelaciaki bywają bojaźliwe). Co do sznaucera - ja bym chyba nie zaryzykowała sznaucera miniaturki, jeśli szukacie psa, który nie szczeka na wszystko ;) No i sznaucery trzeba chyba trymować, żeby wyglądały po ludzku :)

Co do tej szczekliwości - ja mam sunię ze schronu, niewielką ciałem ale wielką duchem ;) i też miała tendencję do darcia japy (umiarkowaną, ale nie żałowała sobie jak już zaczęła wrzeszczeć). Konsekwentnie była za to upominana od początku naszego wspólnego życia i jest OK. Szczekać sobie może na dworze z innymi psami, ewentualnie zasygnalizować ("hau hau") że ktoś przyszedł do domu (zwłaszcza wieczorem nie może się oprzeć).

Posted

u nas na osiedlu jak coś się drze pod balkonem to zazwyczaj albo yorki albo sznaucery miniatury :evil_lol:

sheltie przy małym dziecku raczej nie specjalnie, shiba- niezależny szpic, też niezbyt trafiony wybór na rodzinne eskapady, chyba że z psem na smyczy cały czas...

może któryś z gryfoników? wizualnie można lekko podciągnąć pod szn.miniaturę, bichon frise? cavalier?

Posted

A mi tam się podoba pudel w federale. Ot, taka owca :)

Ale nie wiem, jak miniatura na takie całodzienne chodzenie? Trzeba by psu na codzień chyba sporo aktywności zapewnić, żeby zwiększyć jego wytrzymałość i siłę mięśni, żeby potem dawał radę przy dłuższych wyprawach. Spacer dokoła bloku z dzieckiem raczej nie wystarczy.
A czy przy dziecku będziecie mieć czas, żeby wybiegać psa?

Posted

ooo.. Sator! właśnie myślałam o pudelku.. też nie podobają mi się fryzury wystawowe, z resztą nieźle bym wyglądała:P ubrana na glam rock z takim pudelkiem wystrzyżonym:) zastanawiałam się nad miniaturką pudelka. Czarnuszkiem np albo... takim rudzielczykiem:P

Posted

Federał może być. Nie cierpię tylko tych pomponów

Wiadomo, że pojęcie pieszych wędrówek jest względne, ale myślę, że jeśli 4 letnie dziecko da radę to tym bardziej da radę pies :) Szczególnie jeśli wybralibyście miniaturę, ale z tej górnej granicy, bo jeśli będzie mu bliżej do toy'a to może być ciężej. Po za tym wiadomo, że na początku pies musi dorosnąć. Szczenię nie wytrzyma 20 km marszu.

Posted

"Rudzielczyk" to morela lub pudel czerwony (to dwa różne kolory).

Pudle średnie: Powyżej 35 cm do 45 cm.
Pudle miniaturowe: Powyżej 28 cm do 35 cm.

Musiecie wziąć pod uwagę, że małe pudle są psami długowiecznymi. Moja miniaturka dożyła 16 lat. I po 10 roku życia pies dalej lubi się bawić, ale gorzej znosi wysiłek fizyczny i co wtedy w czasie wakacji? Także trzeba też wziąć przyszłość pod uwagę, chyba, że górskie wycieczki Wam się znudzą za kilka lat,albo zostawiać psa z kimś z rodziny (właśnie gdy jechaliśmy w Bieszczady z rodzicami pies został z babcią i wyjadła pół tapety z korytarza i 1/4 drzwi, choć ja i jej mieszkanie dobrze znała ...) :P

Godzinny spacer to nie jest jakiś wielki rarytas dla psa. Chyba, że to będzie godzina biegania, np. za piłeczką.

Co do wyglądania z pudlem... gdy byłam na studiach, nosiłam krótkiego irokeza, chodziłam w bojówkach i marzyłam o dużym białym pudlu i uważałam, że wyglądalibyśmy razem super :) Oczywiście nie w pomponach, mi też się nie podobają z tą goła, kościstą dupką, choć jedna hodowczyni powiedziała mi raz, że ścięła tak psa i bardzo ułatwiła sobie tym życie, bo ok roku pies wymienia sierść i starsznie się kołtuni i to rozwiązało ten problem.

W obecnej chwili są miniaturki: http://www.klubpudla.twojhosting.pl/?cat=8

Mam tylko nadzieję, że nie macie zamiaru nabić kasy pseudohodowlom!

Posted

Pudel miniaturowy jak najbardziej powinien się sprawdzić. Mam kundelka mocno w typie, bieganie kocha ponad wszystko. Często chodzę z nim biegać 3,5-5km, daje radę bez problemu i chciałby więcej, tylko ja wymiękam. :P

Posted

oo.. właśnie zapomniałam jak sie to ubarwienia nazywają, to juz nie ma dla mnie takiego znaczenia. Cóż, czy rarytasem nie jest godzinny spacer? może i tak ale jak obserwuje spacery większości ludzi z ich psami, to porównując z nimi jest to rarytas:) Jeśli chodzi o wiek to wiem że są długowieczne, moja prababcia miała takiego przez 17 lat! To był olbrzym, i nie wiele go pamiętam, wiem że był bardzo inteligentny i miał wdzięczne imię Ringo:P Czyli radzicie pudelka... brałam go pod uwagę i chyba na niego właśnie się zdecyduje. A odnośnie wycieczek w późniejszym wieku to możemy go zostawić na kilak godz, tzn na czas naszego wymarszu, mój tato ma dom w Bieszczadach:) i będzie miała towarzystwo taty i i jego suczki, czechosłowackiego wilczaka.

Posted

Jeśli chodzi o wilczaki (które uwielbiam :loveu:) to dobrze się zastanówcie nad płcią nowego członka rodziny, żeby się nie pożarły ;) Suki wilczaków z tego co się orientuję bywają dość hm... bezpośrednie w kontaktach z przedstawicielami swojego gatunku ;)

Posted

Do proponowanych ras dałabym jeszcze grzywacza chińskiego. Też inteligentne, ruchliwe stworzonko, w górach też da sobie radę. Może jeszcze Papillon albo Phalene.

Posted

puchu napisał(a):
Do proponowanych ras dałabym jeszcze grzywacza chińskiego. Też inteligentne, ruchliwe stworzonko, w górach też da sobie radę. Może jeszcze Papillon albo Phalene.
taaa, ale na długie wyprawy musi byc ładna pogoda hihihi:D ale rzeczywiście polecam.
A ja bym dorzuciła Jack lub Parson teriera, a jak z Border Collie?

Posted

Wilczak mojego taty jest bardzo przyjaźnie nastwiony do psów, od szczenięcia ma ich wokół siebie sporo, poza tym jest bardzo ułożona, i słucha mojego taty bezgranicznie:P zapatrzona jest w niego jak w obrazek:D w poprzedni weekend wyjechał na 7 dni i ja z nią zostałam (wilczak to suczka) nie jadła nic przez 4 dni z tęsknoty i cały czas biedna piszczała, przez kilka dni nawet nie chciała wyjść na siku... masakra... noo... cóż, to są takie przylepy właśnie.

Dziękuję wszystkim za pomoc:) Ale chyba podjęłam decyzję. Mam nadzieję że najpóźniej w sierpniu zawita do nas pudelek miniaturka:D

Posted

magdola napisał(a):

A ja bym dorzuciła Jack lub Parson teriera, a jak z Border Collie?


Ja myślę, że przy braku naprawdę dużej ilości czasu na szkolenie nie ma co rozważać małego teriera ani bordera ;)

ginger08051989 napisał(a):
Wilczak mojego taty jest bardzo przyjaźnie nastwiony do psów, od szczenięcia ma ich wokół siebie sporo, poza tym jest bardzo ułożona, i słucha mojego taty bezgranicznie:P zapatrzona jest w niego jak w obrazek:-D w poprzedni weekend wyjechał na 7 dni i ja z nią zostałam (wilczak to suczka) nie jadła nic przez 4 dni z tęsknoty i cały czas biedna piszczała, przez kilka dni nawet nie chciała wyjść na siku... masakra... noo... cóż, to są takie przylepy właśnie.

Dziękuję wszystkim za pomoc:smile: Ale chyba podjęłam decyzję. Mam nadzieję że najpóźniej w sierpniu zawita do nas pudelek miniaturka:-D


Wypada pogratulować tak ułożonego psa, bo z różnych opowieści na wilczakowym forum wynika, że nie wszystkie suki są tak przyjaźnie nastawione do świata ;)

Hodowla już wybrana? :cool3: Powodzenia i mam nadzieję, że pochwalisz nam się zdjęciami malucha :)

Posted

Oczywiście psiak będzie rodowodowy?

Bo pieski po kilkaset zł z Allegro itp są.. nieprzewidywalne jeśli chodzi o charakter i zdrowie. Mogą być lękliwe i agresywne i nie będą dobrym towarzystwem dla małego dziecka.

Posted

huhu, pomyślałam sobie, że i ja zapytam, chociaż nim kupimy drugiego psa, minie dobre kilka lat :) niestety.

border, aussie, czy może jeszcze coś innego? szukam psa aktywnego, wytrzymałego, sprawnego-do sportu. akceptującego inne zwierzaki w domu, drugiego psa, gryzonia, koty, choć to zwykle jest do wypracowania. ważne, żeby lubił też dzieci, bo w ciągu jego życia z pewnością założę rodzinę ;)
wielkość nie jest bardzo istotna, ale nie jestem fanką mini piesków :evil_lol:

Posted

motyleqq napisał(a):
huhu, pomyślałam sobie, że i ja zapytam, chociaż nim kupimy drugiego psa, minie dobre kilka lat :) niestety.

border, aussie, czy może jeszcze coś innego? szukam psa aktywnego, wytrzymałego, sprawnego-do sportu. akceptującego inne zwierzaki w domu, drugiego psa, gryzonia, koty, choć to zwykle jest do wypracowania. ważne, żeby lubił też dzieci, bo w ciągu jego życia z pewnością założę rodzinę ;)
wielkość nie jest bardzo istotna, ale nie jestem fanką mini piesków :evil_lol:

jak chcesz psa do sportu, to nie szukaj teraz, sprecyzuj bardziej swoje wymagania, szkól swojego, będziesz wiedziała co ci się u niego podoba a co nie i tych fajnych cech będziesz szukała u przyszłego psa, bo
teraz nie ma sensu się decydować na cokolwiek ;) a psy do szkolenia to nie tylko aussie i bordery, wbrew pozorom wybór nie jest taki łatwy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...