maciaszek Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Dostałam maila z pytaniem w sprawie jamniczki: "[I]Witam, ja i moja rodzina jesteśmy zainteresowani adopcją tej ślicznej suni. Szukamy pieska któremu moglibyśmy stworzyc prawdziwy dom i zapewnić opiekę kochających opiekunów. Mamy szczególną słabość do jamniczków. Mielismy juz sunie, która niestety po 13 latach odeszła z powodu choroby ..co ciężko przeżyliśmy. Obecnie mamy jedna juz sunie jamniczkę troszeczke podrabianą;] nasza sunia ma 2lata. Wspólnie podjęlismy decyzję, że jesteśmy w stanie i bardzo chcielibyśmy zaopiekować się Mini, bo wstrząsnęło nami ile porzuconych stworzeń pałęsa się po schroniskach i ulicach. Jestem przekonana, że poza miłóscia i opieką, Mini odnalazła by tu spokój a także towarzystwo;]Ponad to stale jest ktoś w domu, wiec sunia nie zostawałaby sama.Proszę o informację wjaki sposób moglibysmy zaadoptowac suńkę i czy jestesmy odpowiednimi kandydatami, bo w koncu o szczescie tego malucha tu chodzi,;] pozdrawiamy serdecznie poziomka_[/I] " Co o tym myślicie? Quote
viverna Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 no proszę, a ja dziś się dowiem, co na sunię ten "mój" domek... ale ten wydaje się wprost idealny... Quote
Isadora7 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Brzmi sensownie, ale sprawdzanie nie zaszkodzi. Skąd są ci ludzie? Quote
Tundra Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='Isadora7']Brzmi sensownie, ale sprawdzanie nie zaszkodzi. Skąd są ci ludzie?[/quote] To prawda!!! I mimo wszystko- sprawdzic, jak dlugo pieski zostawalyby same? Czasem drugi pies pomaga w takiej sytuacji, ale nie zawsze... Ale brzmi obiecujaco-sympatycznie. Quote
maciaszek Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Odpisałam do państwa. Zapytałam o wizytę przedadopcyjną, umowę i sterylkę. Dostałam taką odpowiedź: "[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif][I]Oczywiście z chęcia odpowiemy na wszytsykie Pani pytania. Mieszkamy w Kielcach, w bloku z windą , więc jamniczek nie miałby problemu ze schodami(a często je mają). Co do wizyty jak najbardziej, nie mamy nic przeciwko i serdecznie zapraszamy. Podpisanie umowy adopcyjnej również nie jest dla nas problemem;] a co do sterylizacji, nasza sunia Frotka poki co jeszcze nie jest wysterilizowana--ale mamy to w planach, nie tyle ze wzgledu np na brudzenie podczas cieczki czy niechciane ciaze, ale ze wzgledow zdrowotnych. Jak wspominalam mielismy wczesniej 13 lat jamniczke i niestety ale jej choroba dotyczyla wlasnie drog rodnych, niskie zawieszenie jamnikow niestety niesie to ryzyko choroby. Teraz wiem, ze moze gdyby wczensiej byla wysterilizowana, moze nie cierpialaby tak. Dlatego myslimy o tym zabiegu tylko ze wzgledu na zdrowie sunki.[/I]" No to chyba szukamy kogoś do wizyty przedadopcyjnej w Kielcach, prawda? :) [/FONT] Quote
basia0607 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Wydaje mie się , ze to dobry domek bo Ci ludzie sa już zarażeni jamniczym wirusem . Ja też na to choruje. Sama mam w domu 3 takie bakterie ! Quote
maciaszek Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Dzięki pomocy elizy_sk mamy już osobę do wizyty przedadopcyjnej :). Quote
maciaszek Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Ekspresowej akcji ciąg dalszy :). Mam już dane telefoniczno-adresowe chętnych, podałam jej ewelnice_m, która umówi się na wizytę :). [B]Tundro[/B], możesz chyba przekazać właścicielce Mini, że szykuje się domek dla małej. Jak dobrze pójdzie to będzie w nim za kilka dni. Nowi właściciele sami odbiorą sunię! Quote
ewelinka_m Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 postaramy się domek sprawdzić jak najszybciej :p prosimy o kciuki tak na wszelki wypadek :lol: Quote
Tundra Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 MOCNO!!!! Trzymam kciuki. Moze ma panna dobrego aniola stroza;) Quote
maggie1971 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Ja też mocno trzymam kciuki za domek dla małej, jej los sczególnie leży mi na sercu:cool3: Quote
Tundra Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Od wlascicielki- [SIZE=2]Wlasnie przeczytalam na Dogomanii, ze pojawili sie chetni na adopcje Mini. Wyglada to dobrze, nie bylaby sama. Tylko czy bedzie tam ktos chetny do zabawy z nia, bo ona uwielbia jak jej sie rzuca patyki i jest w tym niezmordowana. Uwielbia latac za pilka, na to tez trzeba uwazac, bo jak widzi dzieci grajace w pilke to biegnie nie patrzac na nic. Wypralam kojec, ulubiona pileczke... i sobie becze. Trudno. Trzymam kciuki, zeby znalazla dobry dom. [/SIZE] Quote
viverna Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Trzymam kciuki za domek (ten "mój" ma inną na oku). Quote
Isadora7 Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Moje kciuki niezmiennie zaciśnięte jak za każdego jamnika. Quote
maciaszek Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 [quote name='Tundra'][SIZE=2]Wlasnie przeczytalam na Dogomanii, ze pojawili sie chetni na adopcje Mini. Wyglada to dobrze, nie bylaby sama. Tylko czy bedzie tam ktos chetny do zabawy z nia, bo ona uwielbia jak jej sie rzuca patyki i jest w tym niezmordowana. [/SIZE][/quote]Na pewno będzie miała towarzystwo do zabawy! Quote
maciaszek Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Dziewczyny były wczoraj na wizycie. Wyszły bardzo zadowolone :). Czekamy na pełną relację tutaj :). Tundro, podaj mi na PW numer telefonu do właścicielki Mini, żeby państwo mogli umówić się na odbiór suni. Quote
Fiona.22 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Wyszłyśmy od panstwa oczekujących na sunie i generalnie nasze opinie co do domku były podobne. Ogólnie jesteśmy na tak. Pisząc w imieniu swoim: 1. Ludzie ogólnie psiare a w szczególności jamnikomaniacy. 2. Mają świadomość, ze pies może na początku zesiusiać się lub narobic kupola w domu, są też swiadomi, ze może niszczyc meble lub inne rzeczy. Po uswiadomieniu państwa o tym oni z (smiej ąc sie przy tym) opowiedzieli historie swojej poprzedniej suni, która lała im na dywan. Dywan z resztą bardzo wzorzysty. Połapali się, ze na dywanie są "nowe wzorki" dopiero kiedy je poczuli :evil_lol: Odnośnie zniszczeń stwierzdili, że będą zwracac oczywiście uwage na sunie natomiast jesli takowe wystapia na pewno nie wystawią psa za drzwi. 3. Wyjeżdżać nie wyjeżdzają a jeśli już to partiami w ten sposób, ze zawsze jest ktoś w domu. Tak jak już była mowa w mailach nie bedzie zostawała sama. 4. Wiedzą, że psy mają się zapoznac na neutralnym gruncie i mają swiadomość, ze na początku sunie nie muszą od razu pałać do siebie sympatią. Ludzie twierdza, ze powinni sobie poradzic z ewentualnymi problemami. Nie znam charakteru suni która ma do nich przyjechac, natomiast swoją sunie układają stosując różne metody wychowawcze.Sa to metody nie do końca psie...Z tego co zdołalysmy zauważyć raczej używaja siły persfazji tłumacząc psu czego sobie nie zycza. Ich sunia Frotka bardzo się rozszczekała podczas naszego pobytu. Pani postraszyła ją, ze za chwile załozy jej kaganiec. Sunka oczywiście wyciszyła się. Ludzie wydaje mi się, nie do końca mający świadomość, że pies to nie człowiek i w zyciu kieruje się troche innymi zasadami. Pies z problemami byłby dla nich zbyt dużym wyzwaniem. Pies lękliwy, dominujący w tym domku mógłby być problemem. Frotka jest rozpieszczona do granic możliwosci. Łącznie z tym, ze zasiada z nimi do posiłku przy stole !!! 5. Jamniczka rezydentka ma doskonałą linie. Nie jest zapasiona :oops: Przepraszam ale jak patrze na jamniki ciągnące brzuch po ziemi to...razi mnie to w oczy. 6. Sąsiedzi tolerancyjni ewentualne szczekanie nie powinno nikomu przeszkadzać. 7. Spacery tylko na smyczy, jamniczka nie jest spuszczana. 8. Córka bardzo uczuciowa, podobno od zawsze znosiła różne biedaki do domu. 9. Wszyscy domownicy wyrażaja zgode na adopcje psa, decyzja z tego co twierdzą jest przemyslana. 10. Ze sterylką ogólnie są na tak. Ujeli to w ten sposó, ze mysleli o wysterylizowaniu suni. Natomiast pojawiła się historia poprzedniej jamniczki, która dopuścili bo chcieli miec szczeniory. Tu chciałabym zwrócić uwagę. Przy odbiorze psa prosze uczulic ludzi na sterylizacje. Krótko wytłumaczyłam im dlaczego sterylizowac. Rozumiem, ze umowa adopcyjna zostanie podpisana ?? 11. Ludzie dopytywali się czy dostaną jamniczkę. Powiedziałysmy, ze ktos skontaktuje się z nimi w tej sprawie. Nie nam decydować bo nie my mamy psa do wydania. 12. Zaproponowalismy ludziom ewentualna pomoc w razie problemów wychowawczych i jesli bedzie akurat taka możliwośc pomoc w sterylizacji suni. Tak po krótce mniej więcej napisałam co udało się zauważyc. Podkreślam jednak, ze decyzja odnośnie wydania psa nalezy do Was a ja nie daje 100% gwarancji, że bedzie OK. Niestety ludzi nie da sie przeswietlic i niestety nie da się w ciągu kilkudziesięciu minut zauważyć wszystkiego. Pozdrawiam Quote
Doda_ Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 To ja bardzo mocno trzymam kciuki za ten domek :) Quote
Tundra Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Pozwole sobie postawic kilka pytan- z ilu osob sklada sie rodzina, czy sa tam dzieci jak to jest, ze pies nie musi pozostawac sam, ktos nie pracuje jak wygladaja warunki mieszkaniowe, tzn czy tam jest miejsce dla 2 psa tamta sunia tez jest niewykastrowana, a jak wyglada sprawa szczepien 2 pies to kolejne obciazenie finansowe, czy ich na to stac Dziewczyny ja mam 2 male psy(z czterech), ktorych na spacerze nie moge spuszczac z linki, i to jest dla mnie horror. One na lince zachowuja sie jak agresory i metoda perswazji tu nie dziala. Czy ci ludzie sa w stanie poradzic sobie z takim zachowaniem? Kto bedzie obecny przy przekazywaniu psa? Maciaszek czy Ty mozesz dopilnowac, aby ludzie podpisali i zabrali ze soba umowe? Kto patronuje tej umowie? Quote
viverna Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Z tą sterylizacją ludzie są totalnie nieuświadomieni.... (ogólnie ludzie, nie tylko ci konkretni) :-( zróbcie tym ludziom pogadankę ze zdjęciami z psich obozów koncentracyjnych, może to coś da... Quote
maciaszek Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 Kobitki, spokojnie. Wszystko powinno być dobrze :) [quote name='Tundra']Pozwole sobie postawic kilka pytan- z ilu osob sklada sie rodzina, czy sa tam dzieciRodzina składa się z 3 osób - rodzice i córka studiująca zaocznie. jak to jest, ze pies nie musi pozostawac sam, ktos nie pracujeJedno z rodziców jest przez większość czasu w domu, córka studiująca zaocznie też sporo czasu w domu spędza. jak wygladaja warunki mieszkaniowe, tzn czy tam jest miejsce dla 2 psaMieszkanie w bloku, nie wiem jaki metraż. Jest winda, sunia nie musi chodzić po schodach. Na pewno będzie tam miejsce dla 2 jamników :). Poza tym, moim zdaniem, metraż nie jest najważniejszy, jeśli pies ma odpowiednią dawkę ruchu, jest kochany i dba się o niego. tamta sunia tez jest niewykastrowana, a jak wyglada sprawa szczepienSunia rezydentka będzie poddana sterylce. Państwo mają to w planach już od jakiegoś czasu i są przekonani co do sterylki. Głównie ze względów zdrowotnych - ich poprzednia sunia zmarła na choroby dróg rodnych, nie chcą żeby sie to powtórzyło. Państwo czytali tez wzór umowy adopcyjnej, gdzie jest mowa, że warunkiem adopcji jest poddanie suni sterylce. 2 pies to kolejne obciazenie finansowe, czy ich na to stac Tak, decyzja o zaadoptowaniu drugiego psa została podjęta w pełni świadomie :). Kto bedzie obecny przy przekazywaniu psa? Maciaszek czy Ty mozesz dopilnowac, aby ludzie podpisali i zabrali ze soba umowe? Kto patronuje tej umowie?W odpowiedzi na Twoją prośbę założyłam wątek i porobiłam ogłoszenia. Moja rola się na tym kończy, bo nawet nie jestem w stanie zrobić więcej. Przy przekazywaniu psa będą obecni tylko nowi właściciele i obecna właścicielka. Ja, nawet gdybym chciała, nie dam rady wtedy podjechać (państwo umówili się na sobotę, wtedy odbiora Mini - ja mam całą sobotę zajętą). Umowę podpisywać będzie obecna właścicielka (bo zresztą nikt inny tego zrobić przecież za nią nie może) z przyszłymi właścicielami. Tundro, z Twoich maili i PW zrozumiałam, że znasz się z obecną właścicielką suni. Nie mogłabyś w takim razie popilotować trej sprawy? Quote
Tundra Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 "Mini pojechała do nowego domku. To młodzi ludzie, brat, siostra i ojciec. To on jest w domu. Mini przyjeła ich wyjatkowo dobrze. Nie obszczekała, dala sie poglaskac. Do samochodu wskoczyla bez problemu, moze tylko zdziwiona, ze ja nie wchodze. Mam nadzieje, ze teraz to bedzie jej prawdziwy kochajacy dom. Poprosilam o zdjecia. Smutno oczywiscie ale... Jeszcze raz dziekuje za pomoc. " Quote
maciaszek Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 Oto mail z nowego domku: "Mini jest juz u nas w domku, jest rozkoszna;] podroz zniosla wrecz wzorowo, jakby pieska nie bylo;] a w domku chyba jak na pierwszy dzien a w zasadzie pierwsze godziny radzi sobie calkiem dobrze;] zwiedzila katy, juz nawet jadla a teraz sobie spi;] dziekujemy za pomoc w adopcji ;]" :multi: :multi: :multi:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.