Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Ja też zajmuję się psami i zaczęłam spisywać umowę, by wszystko było jasne dla obu stron.

Wymyśliłam ją sama, zawsze jest miejsce na dodatkowe uwagi, które możemy zawrzeć, ale zwykle właściciele poprzestają na tym, co zawarłam w umowie.

Są w niej dane właściciela psa, dane moje, dane psa, informacje o chorobach, lekach które przyjmuje pies, informacje co do ceny pobytu, sposobie płatności, terminie pobytu, co stanie się w momencie nieodebrania psa przez właściciela, sposobu dowozu-odbioru psa, jest oświadczenie właściciela o tym, że pies jest zaszczepiony p/wściekliźnie, obowiązkach moich i obowiązkach właścicieli, kto ponosi koszty pobytu i leczenia weterynaryjnego w nagłym wypadku, ważna jest też kwestia odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez psa wobec osób trzecich.
Myślę, że mogę i powinnam ją jeszcze nieco zmodyfikować.

Natomiast jeśli to już jest któraś wizyta u mnie psa i właściciele dosłownie "podrzucają" mi psiaka, to czasami nie ma czasu na dokumenty, ale obowiązuje to, co wcześniej ustalaliśmy na piśmie.

A jakie Wy macie doświadczenia?

  • 3 months later...
Posted

[quote name='ewajanka']To ja się podłaczę do tematu.
Rozumiem że nie ma wymagań dot. wykształcenia do prowadzeneia tej działalności?
Może ktoś się orientuje czy sa jakies wymogi odnośnie samych kojców tj. np. wielkość, czy taki hotelik musi znajdowac się w jakiejs odległości od sąsiadów? Czy jakaś ustawa to reguluje?
Napiszcie proszę, bo w necie niewiele mozna znaleść w tym temacie.[/QUOTE]

Jeśli chodzi o wytyczne dotyczące wielkości pomieszczeń dla psa to znajdziesz w ustawie o prawach zwierząt. Z tego co pamiętam, minimum wynosi 4m2.
Z sąsiadami sprawy mają się tak, że lepiej spytać jak oni się na taki pomysł zapatrują. Pewnie będą kręcić nosami, a niestety pieski bardzo często "płaczą" nocami. Więc im dalej od domostw tym lepiej.
Jak do tej pory nie ma żadnych przepisów dotyczących hoteli dla psów. Nawet Inspekcja Weterynaryjna nie ma wytycznych. Podobno pracują nad ustawą.

Posted

[quote name='ewajanka']
Rozumiem że nie ma wymagań dot. wykształcenia do prowadzeneia tej działalności?
Może ktoś się orientuje czy sa jakies wymogi odnośnie samych kojców tj. np. wielkość, czy taki hotelik musi znajdowac się w jakiejs odległości od sąsiadów? Czy jakaś ustawa to reguluje?
[/QUOTE]

[quote name='UMilki']Jeśli chodzi o wytyczne dotyczące wielkości pomieszczeń dla psa to znajdziesz w ustawie o prawach zwierząt. Z tego co pamiętam, minimum wynosi 4m2.
Z sąsiadami sprawy mają się tak, że lepiej spytać jak oni się na taki pomysł zapatrują. Pewnie będą kręcić nosami, a niestety pieski bardzo często "płaczą" nocami. Więc im dalej od domostw tym lepiej.
Jak do tej pory nie ma żadnych przepisów dotyczących hoteli dla psów. Nawet Inspekcja Weterynaryjna nie ma wytycznych. Podobno pracują nad ustawą.[/QUOTE]


Nie ma żadnych przepisów, dlatego jest bardzo dużo pseudohotelików...

W ustawie jest zapis, ze zwierze musi mieć zapewniony DOBROSTAN.
A dobrostan rozumiany jest jako miejsce dla zwierzecia, w którym może sie swobodnie położyć, swobodnie stanąć, swobodnie sie obrucić, musi miec dostep do swiezej wody i jedzenia - to wszystko...

Oczywiscie prowadzac usluge, ktora jest hotelowanie zwierzat trzeba miec zalozona dzialalnosc i miec odpowiednie PKD...

Jezeli chodzi o sasiadow - nie powinno ich to interesowac co robisz u siebie na dzialce. W Polsce nie ma norm ile psow moze miec jedna osoba...
Jest tylko jeden przepis dot. schroniska - 150 m od najblizszych zabudowan.
Hotel nie jest schroniskiem.
Azyl nie jest schroniskiem.
Przytulisko nie jest schroniskiem.

Warto miec swojego weta 24h/dobe pod telefonem...


Jezeli chodzi o mnie i moj hotelik to bedzie PENSJONAT. Nastawiam sie na jakosc a nie na ilośc. Bede miala 6 duzych boksów (po 9 m2) i 9 mniejszych (po 6m2) kazdy z osobnym wybiegiem + bedzie jeden wspolny wybieg ok 100 m2.
Budynek bedzie ogrzewany z dobra wentylacja, w kolorach pastelowych z obrazkami na scianach, okna dachowe, bo bezpieczniejsze....

Bedzie pomieszczenie socjalne i pokoik jak ktos bedzie chcial przenocowac...

Jesli chodzi o wyksztalcenie - ukonczylam zarzadzanie, studia podyplomowe z psychologii zwierzat, obecnie koncze socjologie i jestem hodowca ZKwP, mam podejscie do zwierzat i chce robic to co lubie, czyli zajmowac sie psami.

Posted

Dzięki wielkie za informacje.
Praca z psami to takie moje marzenie od dawna. Z racji tego że zamierzamy z mężem budować dom, zaczynam myśleć o założeniu hoteliku dla najbardziej potrzebujących, tych porzuconych, również z dogo psów.
Ale narazie załatwiamy formalności budowlane do budowy domu, więc z hotelikiem trzeba jeszcze niestety poczekać. Jakby co będę pisać.

  • 1 month later...
Posted

Witam.
Ja też myślę o otworzeniu takiego hoteliku, ale boję się czy utrzymam się z prowadzenia tylko tej działalności, czy lepiej traktować taki hotelik jako dodatkową działalność. Wiem że to brzmi, jakby mi zależało tylko na pieniądzach ale ta kwestia też jest ważna, co myślicie o kwestii finansowej (tzw. martwe sezony)
Pozdrawiam

Posted

agusiazet napisał(a):
Dla dogomaniackich psów nie ma martwych sezonów, one potrzebują pomocy cały rok!


To prawda, ale na takim hoteliku nie zarobisz kroci. Z drugiej strony musisz mieć odpowiednią ilość czasu by tymi psami się zająć. Chyba, że myślisz o profesjonalnym hoteliku. Wtedy inne ceny dla dogomaniackich psów, ale zawsze kilka kojców wolnych dla psów z zewnątrz i dla nich inne ceny. Dobrze gdy wtedy znamy się na szkoleniu psów, mamy kursy i układamy je prywatnym ludziom. Mój znajomy hoduje owczarki niemieckie i szkoli je dla policji, podobno nieźle na tym wychodzi :)
Uważam, że z kilku kojców zapełnionych psami z dogomani trudno będzie wyżyć. To takie moje zdanie, dodam, że hoteliku nie prowadzę... :)

  • 3 weeks later...
Posted

Doświadczenia? Osobiście nie miałam wielu klientów, bo mieszkam w małym mieście, ale jak już trafiłam na takich ludzi to byli to ludzie odpowiedzialni, trochę zakręceni i na maxa kochający swoich pupili, dlatego jesli dawali mi swojego psa wiedziałam, że mi ufają, a ja mogłam ufać im. Umów nie było. Teraz muszę sama taką napisac bo tą którą dostałam za pośrednictwem tego wątku gdzieś posiałam. Jednak radzę wszystkim podpisywać takie umowy! Różni ludzie na tym świecie żyją :roll:

  • 2 months later...
Posted

Hej!
Myślę o założeniu hotelu dla psów.
Mam miejsce, warunki, doświadczenie, czas, wszystko co niezbędne, poza wiedzą od strony prawnej.
czy muszę założyć firmę?
czy muszę płacić ZUS, jak tak to ile?
jaki podatek, normalnie 22% czy jakoś inaczej?
czy to się zalicza jako działalność gospodarcza, czy do jakiegoś innego działu?

proooszę o pomoc:)

Posted

nie dodałam jeszcze bardzo istotnej informacji: to nie ma być hotel dla 30psów, tylko dla max 5-6 na raz, taki kameralny, domowy,sezonowy(czyli wakacje, święta, ferie).

  • 6 months later...
  • 3 years later...
Posted

Zwracam się z pytaniem do Was- właścicieli psiaków, na co najbardziej zwracacie uwagę oddając psa do hotelu? Czego się obawiacie? Co sprawia że wybieracie taki a nie inny hotel, co Was odrzuca na wstępie?

  • 2 months later...
Posted

Ciekawy temat zapodałaś. Dziwię się że pustki.

 

Z mojej strony, czym się kieruję, co jest dla mnie ważne:

1. Rekomendacje osób, które znam z tzw. real life i mamy podobną optykę patrzenia, tzn. są dla mnie wiarygodni.

2. Moja osobista znajomość z właścicielem hoteliku - np. przed zostawieniem psa - pobyć trochę dłużej, pogadać na różne tematy, wyrobić sobie pogląd o tej osobie, o jej poziomie, o standardzie w jakim żyje (może być skromnie, ale ma być czysto), czy jest zadbana, zobaczyć jakie są jej własne psy. Np. do mojego hoteliku, zanim się poznaliśmy, zadzwoniłam, przedstawiłam się i powiedziałam, że uważam, że powinniśmy się poznać, bo to i tamto. 

3. Biznes & pasja - preferuję ludzi, którzy kochają to co robią i widać że to jest szczere a nie wyłącznie dla PR-u. Z drugiej strony nie przemawiają do mnie "miłośnicy - fanatycy". Dla mnie psi hotel to jest biznes, na którym człowiek chce zarobić, więc omijam miejsca, gdzie uważam że jest za tanio. Poza tym ktoś kto jest dobry też się ceni, nie tylko w tej branży i dla mnie to jest OK.

4. Psy fundacyjne, bezdomniaki - wolę hotele, w których stanowią mniejszość lub nie ma ich wcale, a to dlatego, że mój pies jest psem komercyjnym i kiedy szukam mu hotelu, to zależy mi tylko na moim psie, a nie na zbawianiu świata. Poza tym fundacyjne z reguły wymagają więcej czasu, więcej pracy, czyli z automatu mniej czasu dla mojego psa. Uważam, że nie da się być od wszystkiego. Albo hotel się nastawia na komercję, albo na działalność charytatywną (bo stawki dla psów fundacyjnych są raczej skromne), ew. działalność charytatywna stanowi margines.

5. Wiedza i doświadczenie, a więc kompetencje prowadzącego. Fajnie jeśli równolegle zajmuje się szkoleniem psów, ale jednocześnie omijam wszelkich wyznawców "jedynej słusznej metody" (czy to "pozytywna" czy to awersyjna). Jednocześnie - ja osobiście nie pozwalam zajmować się wychowaniem i szkoleniem mojego psa. Doświadczenie w szkoleniu ma służyć wyłącznie temu, aby człowiek był świadom tego co czyni, a nie że "ja z tym psem nic nie robiłem", a pies pokazuje coś zupełnie innego.

6. Przyjmowanie psów agresywnych - ja jestem zwolenniczką, bo to dla mnie sygnał, że człowiek ma większe pojęcie, a i mam psa który potrafi kłapnąć zębami - nie po złości, ale ostrzegawczo. Pod warunkiem spełnienia punktu 7.

7. Warunki BHP - położenie kojców względem wybiegu - idealnie jeśli psy puszczone na wybieg nie mają możliwości kontaktu przez kraty z innymi psami. Poza tym - aby nie miały możliwości zwiać. A to się niestety zdarza, miałam nawet u siebie tymczasa, który nawiał z hotelu.

8. Standard i wrażenie ogólne - wszystko nowe, lub odnowione, dobrze utrzymane, czyste, zero brudu, smrodu, powierzchnie łatwo zmywalne. Gówienka z wybiegu sprzatane na bieżąco. Fajnie jak jest dużo ładnie utrzymanej trawy i nie ma żadnych rzeczy, którymi pies może sobie zrobić krzywdę.

9. Gotowość do spełnienia moich warunków specjalnych: moja karma, moje suple, we właściwej ilości i odpowiednich porach, karmienie wyłącznie po bieganiu oraz najważniejsze: moja klatka wstawiona do chaty, w takim m-cu że pies ma ciepło i nie jest w przeciągu, ale ma spokój, nie jest gdzieś w przejściu, gdzie ciągle ktoś się kręci. Pies nie uczestniczy w życiu domowników, tzn. ma siedzieć w klatce, a nie chodzić po chacie, co rodziłoby zbyt duże ryzyko ingerencji w moje wychowanie, które z racji uprawianej dyscypliny sportu i predyspozycji psa jest dość specyficzne.

 

Czyli generalnie - gorzej jak z dzieckiem ;)

Posted

Dzięki za bardzo wyczerpującą opinię :) Generalnie zgadzam się z każdym punktem, poza 6tym. Przyznam, jeśli opiekun radzi sobie z psami agresywnymi to duży plus, ale chyba lepiej czasem dmuchać na zimne... Poza tym agresja jednego psa może źle wpływać na zachowanie innych. Chyba że hotel specjalizuje się w takich problemowych przypadkach (chociaż jeszcze o takim nie słyszałam).

Posted

Nie ma za co :) Oczywiście, że lepiej dmuchać na zimne! Ja to napisałam z założeniem mam jako taką możliwość aby zweryfikować jegomościa, czy faktycznie się zna, czy tylko tak gada, a nie wierzyć wyłącznie deklaracjom. Jednocześnie to jest moja potrzeba, wynikająca z posiadania określonego psa. Tym niemniej, jeśli miałabym radzić innym nie skreślałabym hotelików, które otwarcie deklarują że nie biorą agresywnych. Bo raz że szczerość bardzo dobrze świadczy o człowieku, o jego trzeźwej ocenie, o świadomym doborze hotelowanych psów, o trosce o bezpieczeństwo no i przede wszystkim nie każdy ma agresywnego psa (albo uchodzącego za agresywnego), więc nie każdemu będzie to do czegokolwiek potrzebne. Zachowanie pełnego bezpieczeństwa przy braniu agresywnych psów i komfortu wszystkich, to już w ogóle bezdyskusyjne więc faktycznie lepiej się z motyką na słońce nie porywać.

Posted

Ja szukam na wrzesień hotelu dla swojej suki i nie chcę korzystać z tego, który mam blisko z jednego powodu. Wiem, że jeśli na hotelu przebywa kilka psów to są one wypuszczane na wybieg razem lub biegają z suką właściciela. Nie chcę, żeby moja suka biegała z innymi psami bo dla niej to nie jest żadna atrakcja, a wręcz inne psy ją irytują jak nie dają jej się załatwić w ciszy i spokoju. Wolałabym, żeby poszła na spacer na smyczy bo takie bieganie samopas po wybiegu kończy się głupimi pomysłami typu szczekanie na przelatujące ptaki albo nakręcanie się na jakieś głupoty. Szukam hotelu który zamiast wypuścić na wybieg zabierze na spacer na smyczy. 

 

Osoba prowadząca hotel zajmuje się szkoleniem psów i wyznaje pogląd, że psy się jakoś dotrą w grupie. Moja suka nie jest agresywna, a wręcz czasami za bardzo daje sobie wejść na głowę - dlatego martwię się o jej komfort psychiczny.

Posted

Rozumiem Cię i też mam właśnie na tapecie zmianę hoteliku, bo nam się nasze "wyzwnawane poglądy" zaczęły zbyt mocno rozmijać ;) Na szczęście alternatywa już jest wybrana, pozostaje się umówić i pojechać dogadać szczegóły zanim faktycznie będę musiała podrzucić Furię.

 

A skąd Ty jesteś Harley? Może przez forum albo realnych znajomych znajomych udałoby się wyszukać dla Ciebie coś odpowiedniego i sprawdzonego?

Posted

Myślę, że zakładając hotel trzeba brać pod uwagę celową grupę. Są dwie główne:sport i amatorzy ( tak dla ułatwienia to nazwę).
Sport chce:
- pojedynczych kojców
-ogrodzonych wybiegów
- pewności, że nikt im na psie nie będzie swoich metod uskuteczniał
- pewności co do jedzenia, nikt nie chce odebrać baryły.
Estetyka ogranicza sie do czystosci otoczenia, trawnika, plytek w kojcu, ciut lepiej niz Alcatraz ujdzie
Amtorzy chcą:
- kanap w domu
- psow w stadzie
- broń boże klatki czy kojca
- terenu do swobodnego biegania
Estetyka zblizona do taniego burdelu moze byc, roze, firanki, zdjecia szczeniaczkow w pluszu

Obie grupy chcą oczywiście bezpeiczeństwa, czystości, odpowiedzialności.

  • Upvote 1
Posted

Widzisz, ja jestem amatorem a wolę warunki określone przez Ciebie jako "sportowe". A już najbardziej nie chcę zbiorowego latania psów, bo nie chcę żeby moja suka robiła za owcę do zaganiania albo tzw. "ścierę". Często widzę takie sytuacje, że właściciele psów nie widzą kiedy zabawa przestaje być dla jednej strony przyjemna - dotyczy to zarówno właścicieli ofiar jak i nękających. Ludzie po prostu nie chcą się bliżej przyjrzeć co się dzieje kiedy pieski sobie biegają razem.

Posted

ja osobiście jakbym swojego psiaka oddawała do innego hotelu, nie miałabym nic przeciwko wspólnym zabawom. Pod warunkiem, że psy są pod okiem opiekuna, i przede wszystkim - bawią się tylko te które się ze sobą bez problemu dogadują, które się wcześniej poznały, i dobrane też pod względem wielkości.
Jeśli chodzi o estetykę i czystość - obie te rzeczy powinny zostać zachowane. Czystość, czyli ogólnie brak brudu ale też zwrócenie uwagi na takie rzeczy jak choćby posadzka czy gumoleum w kojcu, niekoniecznie panele czy dywany... Estetyka - dla psa może i wszystko jedno czy ma pokój kolorowy czy nie, urządzony po staroświecku czy nowocześnie, ale zawsze byłoby to dla mnie plusem, gdyby warunki wydawały się przytulne i zbliżone były do domowych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...