Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 816
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Neris napisał(a):
O kurka, a może ona korniki śledziła?

:evil_lol::evil_lol::evil_lol: wszystko jest możliwe - sochaczewska krew było nie było :diabloti:

Posted

Ziutka napisał(a):
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: wszystko jest możliwe - sochaczewska krew było nie było :diabloti:


To już wiem dlaczego taka pirania :megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

[quote name='luka1']dla Niuni wpłynęly następne pieniążki od Kasi z Warszawy 134,-
Wielkie dzięki

Kasia z Warszawy to "teapot pierdoła":oops:, która zbierała się i zbierała, żeby wleźć na konto i przekaz za kolczyki bazarkowe zrobić, a jak się zebrała to ani nicka ani, że za bazarek, bo przecie wszyscy wiedzieć powinni.
Przepraszam.
Będą jeszcze 2 wpłaty to obiecuję, że się poprawię.

A za zakup kolczyków dziękuję (napiszę tak, żeby pełne nicki były):
Asieńka001 - która niestety wciąż na swoje czeka, bo się nam pokomplikowało :-(
Cavallo
Lilka
Ula Czarnuszka
Inez de Vilaro, którateż czeka, ale z przyjemnych powodów ;)
Isadora7

Z pozostałymi cioteczkami jeszcze trochę biznesujemy, ale obiecujemy wpłacić w odpowiednim momencie ;)

Posted

myślę, że sterylka w przerwie międzyświątecznej, bo szkoda mi wprowadzać ja w immunodepresję nie doleczywszy, żeby sie szerzej nie rozlazło, poza tym musze pezstronnie przyznac, że jest jej tu zupełnie dobrze, wszyscy ja lubią, psy, koty, my, ma ciepło, bo palimy fest, siedzimy ostatnio dłuuuugo w pracy po godzinach i dlatego nie jest samotna, domek musi byc naprawdę wyjątkowy, bo byle gdzie, aby wypchnąć nie da rady

Posted

rybon36 napisał(a):
dzis była swiadkiem , jak Tara zamordowała naszego Sylwestra, wszyscy jesteśmy pogrążeni w smutku, Ampułka z nim spała


Miejmy nadzieję że jej nic nie grozi. Rybonie współczuję :(

Posted

rybon36 napisał(a):
a ja mam tylko nadzieję że widok i zapach krwi i samo polowanie nie wzbudziło w Ampułce dostatecznie drzemiących instynktów, bo to by była tragedia


Ja mam też andzieję że Ampułka pozostanie taka jaka jest pomimo jamniczych, a co za tym idzie polujących genów.

Rybon cały czas oczami wyobraźni widze beidnego kociaka, co to zwierzatko przeżyło w swoich ostatnich chwilach. Jestem pełna podziwu dla Twojego podejścia do tematu.

Posted

Isadoro, moich łez, paranoi i histerii nie widać na ekranie kompa, nie mogę dojść do siebie właśnie głównie z tego powodu, że wiem jakie by ły jego ostatnie chwile i widziałam go po smierci, wiem wszystko i cały czas go widzę oczami mojej chorej obecnie ze smutku wyobraźni. A słowa otuchy w stylu..." zobaczysz, jeszcze się trafi podobny" albo..." zobaczysz, jeszcze wielu zwierzakom pomożesz w ich tragedii...." powoduje, że chcę tupać i krzyczeć jak dziecki, że mam w d... wszystko i wszystkich, że chcę jego , żeby żył i żdnego innego i nie pomoże mi uratowanie jakiegokolwiek a nawet stu jakichkolwiek innych, JA CHCĘ, ŻEBY ON mnie przywitał jak codzień.
Ot i cała prawda o moim stanie w chweili obecnej, więc do pracy ani do Świąt sie nie nadaje, choc doskonale wiem, że bywają większe tragedie w życiu ale to mnie teraz nie obchodzi.

Posted

[quote name='rybon36']Isadoro, moich łez, paranoi i histerii nie widać na ekranie kompa, nie mogę dojść do siebie właśnie głównie z tego powodu, że wiem jakie by ły jego ostatnie chwile i widziałam go po smierci, wiem wszystko i cały czas go widzę oczami mojej chorej obecnie ze smutku wyobraźni. A słowa otuchy w stylu..." zobaczysz, jeszcze się trafi podobny" albo..." zobaczysz, jeszcze wielu zwierzakom pomożesz w ich tragedii...." powoduje, że chcę tupać i krzyczeć jak dziecki, że mam w d... wszystko i wszystkich, że chcę jego , żeby żył i żdnego innego i nie pomoże mi uratowanie jakiegokolwiek a nawet stu jakichkolwiek innych, JA CHCĘ, ŻEBY ON mnie przywitał jak codzień.
Ot i cała prawda o moim stanie w chweili obecnej, więc do pracy ani do Świąt sie nie nadaje, choc doskonale wiem, że bywają większe tragedie w życiu ale to mnie teraz nie obchodzi.

Rybon doskonale ciebie rozumiem, równieiż w kwestii awersji na teksty: " zobaczysz, jeszcze się trafi podobny" albo..." zobaczysz, jeszcze wielu zwierzakom pomożesz w ich tragedii....". Jak byłam w potwornym stanie psychicznym, finansowym, rodzinnym to do pasji doprowadzały mnie wejścia z "dobrym mysleniem" i inne rady Wuja Toma. Sorry w takich chwilach chce sie wyć. Tylko wyć. Tu niec nie można poradzic, pocieszyć... :-( mozna tylko ze zrozumieniem i wyciszeniem być obok.

Posted

Rybon- bardzo współczuję. Wiem ile Sylwester dla Ciebie znaczył i nie mają racji ci, co piszą, że będzie inny. Nie będzie -Sylwester był wyjątkowy, podobnie jak Twoja walka o jego życie.

Posted

chyba na jakiś czas zniknę stąd, bo na wątku Tary zaczyna się już nagonka na mnie powoli a ja nie mam siły z nikim się pojedynkowac na słowa. Teapot , Ty wiesz naocznie jak wyglądają nasze realia, co jesteśmy i komu w stanie zaoferować, nie mam tu możliwości resocjalizacyjnych, ktoś albo się nadaje albo nie i tyle. To tak jakby ktoś pomimo, że ja szukam określonego towaru czy sama nie wiem , kandydata na męża usiłował mi wmówić,że jeśli ten, który się zgłosił nie spełnia moich oczekiwań, to się powinnam bardziej postarać albo nie wykazałam należytej cierpliwości czy iumiejętności albo tolerancji. . Ten pies jest bardzo fajny i sympatyczny ale się do nas nie nadaje, bo jeśli nie jest gotowy do współpracy z nami, to nie może u nas zostać, bo my nie mamy możliwości go zmienić

Posted

rybon36 napisał(a):
chyba na jakiś czas zniknę stąd, bo na wątku Tary zaczyna się już nagonka na mnie powoli a ja nie mam siły z nikim się pojedynkowac na słowa. Teapot , Ty wiesz naocznie jak wyglądają nasze realia, co jesteśmy i komu w stanie zaoferować, nie mam tu możliwości resocjalizacyjnych, ktoś albo się nadaje albo nie i tyle. To tak jakby ktoś pomimo, że ja szukam określonego towaru czy sama nie wiem , kandydata na męża usiłował mi wmówić,że jeśli ten, który się zgłosił nie spełnia moich oczekiwań, to się powinnam bardziej postarać albo nie wykazałam należytej cierpliwości czy iumiejętności albo tolerancji. . Ten pies jest bardzo fajny i sympatyczny ale się do nas nie nadaje, bo jeśli nie jest gotowy do współpracy z nami, to nie może u nas zostać, bo my nie mamy możliwości go zmienić


Ja Ci cho'lera jasna dam znikać! Jesteś jedną z najwspanialszych osób jakie dzięki dogo poznałam. Wiem co robisz, wiem jak robisz i ile w to wkładasz serca, czasu, pieniędzy i ODPOWIEDZIALNOŚCI. To co się stało to ogromne nieszczęście, co nie zmienia faktu, że gdyby coś się działo z moją kotą byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie gdybyś zgodziła się nią zająć i oddałabym ją do Twojej przychodni, pod Twoją opiekę bez żadnych zastrzeżeń i obiekcji.
A w Twoim szukaniu suni-strażniczki i towarzyszki od początku były jasno pokazane kryteria wyboru i od początku było wiadomo jakie ofiarujesz jej warunki i jakie masz w zamian oczekiwania. Bo żeby pokochać właściwie trzeba to zrobić z głową a Ty głowę (nawet rudą i nie od parady) na karku na 100% masz! (wiem, bo to też widziałam i nawet mam na fotkach!)
Trzymaj się mocno mój Rybonie czerwonowłosy i olej tych co mądrzejsi i świętsi od papieża!

Posted

a nieprawda, bo my dzis o niej rozmawialysmy rano z rybon

grzybek sie goi, mala ma szanse jesli rybon troche ogarnie tematy prywatno-zawodowe na sterylke po Swietach

gdyby ktos byl tam w okolicy lecznicy to moze by nowe fotki strzelil? :), panna podobno nabrala cialka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...